Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżka Irmina May grozi mi i straszy, co robić?


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@kamien664)
Połączone: 16 lat temu

no to mam dla ciebie kilka słów, choć wiem ze pewnie nie to chcesz teraz słyszeć...

te „wróżki” i „czarodziejki” to po prostu oszustki. bierzą kasę, nie robią nic, a potem wymyślają ze trzeba doplacić bo urok był za słaby. klasyczny schemat wyłudzania pieniędzy. 3 tysiące złotych to naprawdę duża suma i przykro mi że wpadłaś w te sidła.

ale dobra, co teraz zrobić, to jest proste: idź na policję i zgłoś wszystko. masz dowody wpłat? screenshots smsów, emaili, potwierdzenia przelewów? zbierz to wszystko i leć z tym na komendę. groźby karalne to przestępstwo i te nocne telefony też. to że grozi ci że pójdzie do byłego to już w ogóle absurd ale i tak jest to forma szantażu.

serio, nie bój się policji w tym przypadku. ta kobieta łamie prawo i na dodatek prawdopodobnie robi tak z wieloma osobami. jak to zgłosisz, możesz jej naprawdę namieszać


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 228
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wiesz, te 3000 zł wydałaś po to żeby wpłynąć na kogoś, kto tego nie chciał. Żeby manipulować, tworzyć iluzję... bo chyba tak to trzeba nazwać wprost. Urok miał stworzyć wrażenie, że masz coś czego ta osoba potrzebuje, coś czego tak naprawdę nie masz albo przynajmniej ta osoba tego w tobie nie widzi. I właśnie dlatego to słabo działa, bo jeśli ktoś nie jest gotowy uwierzyć w tę iluzję, to żaden rytuał tego nie zmieni.

Powiem ci szczerze ze swojej perspektywy: ja bym tej Irminie podziękował. Bo twoja próba manipulacji kosztowała cię „tylko„ 3000 zł, a nie dużo więcej, i mam tu na myśli nie tyle pieniądze co konsekwencje dla twojego życia. Bo gdyby ten urok zadziałał, to problemy dopiero by się zaczęły.

Twoje egoistyczne pragnienie przysłoniło ci zdrowy rozsądek i sięgnęłaś po czarną magię, żeby zmusić kogoś do uczucia. Zastanów się nad tym poważnie... naprawdę chcesz być osobą, która potrzebuje oszustwa żeby ktoś ją pokochał? Czy wolisz być kimś na tyle wartościowym, że ta druga osoba sama chce być przy tobie? To jest diametralna różnica i myślę że gdzieś w środku dobrze wiesz, ktora z tych kobiet chciałabyś być.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 nie podoba mi się to co napisałeś do tej dziewczyny, bo uważam że jesteś dla niej zbyt surowy, więc dorzucę swoje trzy grosze.

Ezoterycy uwielbiają operowac pojęciem iluzji, to taki ich ulubiony konik, ale ja patrzę na to inaczej. Jesteśmy istotami materialnymi i żyjemy w świecie materialnym. Weźmy taki prosty przykład: wsiadasz do samochodu i jedziesz, no to w tej chwili jesteś kierowcą i musisz grać według zasad ruchu drogowego, choćbyś był najwspanialszym człowiekiem na ziemi. Tak samo jest z naszymi duszami, które przebywają w ciałach fizycznych i nie można tych ciał lekcewazyc. Zaniedbywanie przeglądów technicznych samochodu jest głupotą, podobnie jak ignorowanie potrzeb własnego ciała.

Ta dziewczyna po prostu szuka miłości i robi to wszystkimi dostepnymi jej sposobami. Ma do tego pełne prawo. To nie jej wina, że ktoś ją wyciął w bambuko na 3000 zł.

Przypomina mi się pewna przypowieść o pobożnym człowieku, który przyszedł do Oświeconego i poprosił o wskazanie drogi do Boga. Ten go pyta czy kiedykolwiek kogoś kochał. Tamten mówi że nie, bo jest człowiekiem pobożnym i takie sprawy go nie dotyczą. Oświecony się zasmucił i odrzekł: to nie mogę ci pomóc. Bo droga do Boga zaczyna sie od Miłości... idź i zakochaj się w jakiejś żywej istocie. Jest w tym więcej boskości niż we wszystkich świątyniach razem wziętych.

Polecam przy okazji „Modlitwę Żaby”, naprawdę dobra ksiązka na ten temat.

Nikt nie ma prawa sądzić tej kobiety ani jej moralizować. Ona chce być kochana, i tyle.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa no dobra, rozumiem twój punkt widzenia, ale chcę się do kilku rzeczy odnieść.

Po pierwsze zgadzam się, że rytuały tego typu to manipulacja energetyczna i nie ma tu co owijać w bawełnę. Ktoś tu wyżej pisał o tym w nieco innym tonie, ale myślę że w tej kwestii jesteście zgodni, tylko różnicie się w ocenie samej dziewczyny.

Co do słowa „iluzja„ i Mary czy Maju, masz rację że to twoja subiektywna interpretacja i byłbym ostrożny z zarzutem manipulacji w tym konkretnym przypadku. Nie masz monopolu na prawdę, ale też nie miałeś złych intencji używając tego pojęcia.

Natomiast nie do końca zgadzam się z tym że to nie była oszustwo bo ona sama wybrała złą metodę. Hmm... moim zdaniem ona mogła być zwyczajnie naiwna, nie zdawała sobie sprawy z tego co kupuje. To trochę jak powiedzieć komuś kto dał się nabrać na lekarstwo-cud, że sam jest sobie winien. Desperacja nie czyni człowieka automatycznie winnym.

Co do bajki, kwestia adekwatności jest dyskusyjna, ale jej przesłanie jest dość universalne... zakochanie jako droga, a nie obsesja jako ślepy zaułek, to dwa różne zjawiska.

I tak na marginesie: słowo „nauczanie„ zamiast „osądzanie” to ciekawe rozróżnienie, aczkolwiek granica między nimi bywa płynna. Sam się tym zajmuję zawodowo i wiem, że uczenie bez zgody ucznia łatwo można pomylić z pouczaniem 😉

Pozdrawiam


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 no właśnie, bo cichy_runa napisał że „zakochała się i zaczęła sobie szkodzić miłością„ ale to nie do końca tak działa. Miłością samą w sobie człowiek sobie nie szkodzi. To obsesja posiadania, chęć kontrolowania drugiej osoby, takie poczucie ze „musi być mój/moja” jest tym co naprawdę niszczy. To są dwie różne rzeczy i łatwo je ze sobą pomylić, rozumiem, ale warto jednak rozróżniać 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa owszem, można jej zaszkodzić i wyrwałaś to zdanie z kontekstu, przez co samo w sobie staje się po prostu nieprawdziwe. Intencja u człowieka jest zawsze dobra, ale to co z niej wynika może być korzystne dla zaangażowanych osób, neutralne albo szkodliwe. Tak jak pisałem dalej, ta kobieta zaczęła mieszać miłość z obsesją i pragnieniem posiadania, i w efekcie to co czuje zdegenerowało się w zwykłym, ludzkim tego słowa znaczeniu. No bo na poziomie Boskim nie istnieje podział na dobro i zło, dualizm tam po prostu nie funkcjonuje.

Z mojego własnego doświadczenia i tego co wiem, interpretuję to co tu widzę w ten sposób: jej dusza potrzebowała akurat tego doświadczenia, żeby nauczyc się na planie fizycznym czym miłość jest i do czego potrafi prowadzić. W jej przypadku skończyło się frustracją i degeneracją. Ale może właśnie to, co ją spotkało, skieruje ją z powrotem na wlasciwa drogę. Może w końcu zrozumie, że przez manipulację nic dobrego się nie osiąga, a może nie zrozumie. Tak czy inaczej, ta miłość którą ona odczuwa i którą sobie tłumaczy na swój sposób, po prostu jej szkodzi.

Jeśli chodzi o tę miłość, o której Ty piszesz, to nie do końca wiem co masz na myśli. Moje własne pojęcie miłości zakłada, że wszystko ma sens i nawet cierpienie jest formą miłości, bo wszystko pochodzi od Boga. Cierpienie może być inspirujące, ale też deprawujące. Jednak zawsze powinno prowadzić do rozwoju duszy.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 powiem tak: miłość sama w sobie nie może skrzywdzić. Krzywdzi to, co z nią mylimy, czyli pożądanie, zazdrość, chęć posiadania kogoś na wyłaczność. To są zupełnie inne rzeczy.

W Twoich wpisach jest mnóstwo wywodów, ale mało w tym właśnie miłości. No cóż, widać że masz raczej podreczkowe podejście do tematu...

Generalnie ostatnio sporo tu słyszę o duszy, karmie i tym podobnych, że dusza to i tamto, ale zauważyłem ze najgłośniej o duszy mówią ludzie pozbawieni jakiegokolwiek jej przejawu w tym co piszą. Wiec jaką wartość mają takie wywody? Żadną. Liczy się to kim jesteś naprawdę i co robisz w praktyce. Teoria to teoria, mozna ją sobie wsadzić do szuflady.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa ok, rozumiem już chyba co masz na myśli mówiąc o miłości i zgadzam się z tą definicją.

Ale jest jedna rzecz, z którą nie mogę się zgodzić. Skąd pomysł, że moje pojęcie miłości jest podręcznikowe? Rzucasz takim stwierdzeniem żeby wywołać jakąś reakcję, zobaczyć co odpiszę? Nie prościej byłoby po prostu zapytać wprost... coś w stylu: Wadim, czy twoja definicja miłości pochodzi z życia, czy tylko z teorii? Zauważasz, że w ten sposób po prostu mnie atakujesz?

Co do teorii, to według mnie jest ona tak samo potrzebna jak praktyka. Rozdzielanie jednego od drugiego uwazam za błąd. A twoje generalizowanie wygląda mi na zwykłe wyładowanie się, bo tak naprawdę nie odnosi się do żadnej konkretnej osoby ani grupy. Dobrzy i źli ludzie są wszędzie, w każdym środowisku.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 nie, nikt tu nikomu nic nie zarzuca. to była po prostu moja emocjonalna reakcja na to co napisałeś.

wciąż mam problem z tym, kiedy ludzie wyrzucają sobie nawzajem różne rzeczy... jestem chyba do bólu tolerancyjna, tzn. potrafię zrozumieć praktycznie każdego i każde postępowanie. boli mnie gdy ktoś kogoś osądza. a że sama miałem swoje doświadczenia z różnymi „nauczycielami„ ezoteryki, to wiem jedno: dużo potrafią gadać o tym jak inni mają postępować i co czuć, ale ze zrozumieniem i miłością bliźniego bywa u nich różnie, delikatnie mówiąc. mam nadzieję że u ciebie jest inaczej.

po prostu... ktoś kto naprawdę nosi w sobie miłość, ma też zrozumienie dla uczuć i działań innych ludzi. jeśli kochasz kogoś, to pragniesz kontaktu z tą osobą, i stąd właśnie bierze się zainteresowanie rzeczami takimi jak uroki miłosne.

sorry, dokonczę te swoje rozważania troszkę później 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa no cieszę się, że zaczęliśmy ze sobą gadać normalnie 🙂

rozumiem że tamto było emocjonalne, nie ma sprawy.

Czy u mnie jest inaczej? dobre pytanie. Skoro o tym piszesz... włożyłem sporo wysiłku żeby nie wpaść w pychę przez te wszystkie lata pracy z różnymi narzędziami. Bo jak masz coś, co naprawdę działa, to łatwo zacząć myśleć że jesteś niepodważalnym autorytetem i że twoje metody są jedyne słuszne. Granica między wypowiadaniem się z pozycji kogoś doświadczonego a narzucaniem swojego zdania jest cienka, łatwo ją przekroczyc. Masz rację że byłem za ostry dla tej dziewczyny, mogłem to ująć łagodniej.

Swoją drogą, sam kiedyś zrobiłem jeden rytuał kiedy poniosły mnie emocje. Zadziałał. I kiedy dostałem tę informację zwrotną, jedyne o czym marzyłem to żeby tak się nie stało.

Co do uroków i miłości... jeśli naprawdę kogoś kochasz, nie potrzebujesz żadnych uroków. Ta osoba sama do ciebie przyjdzie jeśli ty poczujesz że na miłość zasługujesz. A jeśli nie chce przyjść, to są inne drogi. Urok to narzędzie jak obusieczny topór, prędzej czy później odbije się na tobie. Mówię to jako praktyk, nie teoretyk.

Jeśli chodzi o nauczycieli ezoteryki, to też zauważyłem tę rozbieżność między naukami a życiem prywatnym. Udane relacje partnerskie, dobre kontakty z rodziną to rzadkość wśród nich. Znam dosłownie dwóch takich, którzy mają i mówią o tym otwarcie bez upiększen. Sam jestem w związku i mam dziecko, więc nie mówię tylko z teorii 🙂 Czy to wystarczająca weryfikacja? nie wiem, dla mnie liczą się efekty.

I jeszcze jedno: osądzanie innych to moim zdaniem jedna z bardziej destrukcyjnych rzeczy dla wlasnego rozwoju. Trochę jak „ciąć się żyletką„ żeby poradzić sobie z frustracją.

Pozdrawiam serdecznie 🙂


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 dobrze, ale to stwierdzenie o sprawdzaniu na FB to chyba żart był? Konto na Facebooku pokazuje tylko tyle, że ktoś umie się zalogować do internetu. Żona i dziecko? To świadczy najwyżej o tym że facet ma sprawnie działający organizm 🙂 A cała ta „wiedza„ którą chwalisz się na kursach i w ksiazkach, no cóż, pokazuje jedynie że miałeś kasę i czas żeby w to zainwestować.

Powiem wprost: stan posiadania nie mówi NIC o tym, jakim się jest człowiekiem. Serio nic.

Pamiętasz to stare powiedzenie przypisywane Sokratesowi albo Konfucjuszowi, że „wiem iż nic nie wiem”? Im więcej ktoś naprawdę ogarnia, tym bardziej rozumie, że sama wiedza... nie ma aż takiego znaczenia


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa szczerze mówiąc nie jestem do końca pewien czy to co piszesz to wyraz emocji, czy zmierzasz gdzies konkretnie. Ale sama zaznaczyłaś wcześniej, że jesteś niezależna i nie potrzebujesz niczyjej aprobaty, więc biorę to pod uwagę.

Co do Sokratesa i Konfucjusza, czytałem trochę jednego i drugiego. To co napisałaś to dosyć intelektualna interpretacja, i o ile dobrze pamiętam, to akurat taki styl rozumowania nie jest Ci bliski.

Moim zdaniem oni doszli do wniosku, że wiedza może prowadzić do pewnego rodzaju pustki, bo kiedy znasz wszystkie ściezki i wiesz skąd coś wynika i dokąd prowadzi, to pytanie „po co żyć?„ staje się bardzo realne. Ale właśnie dlatego wiedza ma znaczenie i to niemałe. Twoje podejście jest w zasadzie antytezą tego jak funkcjonuje nasze społeczeństwo, które jest mocno racjonalne. Rozumiem cię, ale każda skrajność prędzej czy później robi swoje i mam wrażenie, że ten sposób myślenia rodzi w tobie zgorzkniałość. Pewnie zaraz mi odpiszesz, że to nie moja sprawa i żebym się nie bawił w psychologa, ale jesteś dla mnie naprawdę ciekawą osobą i sprawia mi przyjemność ta rozmowa. Nawiasem mówiąc, to był komplement 🙂 ciekawe czy i za niego dostanę reprymendę.

Sokrates inspiruje mnie od wczesnej młodości. W jego „Obronie” widze przede wszystkim ogromną pokorę, przez całe życie nauczał, a kiedy go sądzono, nie bronił się zawzięcie, jakby wiedział, że tym razem nie musi nic nikomu udowadniać. Przekazał uczniom coś czego wcześniej brakowało, spokój i wierność wewnętrznemu głosowi. Choć to zawsze warto zaznaczyć, znamy go przez Platona.

Ale ja widzę w tym więcej niz samo „wiem, że nic nie wiem”. On żył pełnią, byl na wojnie, miał żonę, dzieci, przyjaciol, uczniów. My mamy teraz do dyspozycji technologię, całą galaktykę przed sobą, a i tak niewielu ludzi doświadcza choćby ułamka tego co on przeżył. Doswiadczenie i droga to jest sedno, a wiedza jest częścią tej podróży. On potrafił rozmawiać z każdym, z prostym człowiekiem i z królem, i robił to bo zależało mu żeby świat był choć trochę bardziej etyczny. I nie jest prawdą że nie dbał o sprawy przyziemne, miał dom, rodzinę, której nie brakowało zbyt wiele, a do tego dawał im siebie i swój intelekt. Zrezygnowanie z dóbr doczesnych jest tak samo ograniczające jak ich kult.

Dziękuję za inspirację do tej rozmowy 🙂


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 nie, to nie są żadne „emocjonalne targnięcia„ ani nic w tym stylu.

Pisanie tutaj ma dla mnie dwa cele. Po pierwsze pomaga mi w miarę konkretnie podsumować własne doświadczenia i wnioski, które z tych doświadczeń wyciągam. Po drugie daje mi, może i złudne, wrażenie że gdzieś na tej planecie są ludzie na zbliżonym poziomie co ja, z którymi można chociaż w tej wirtualnej przestrzeni wymienić parę słów.

Dziękuję 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa dokładnie tak to widzę 🙂


Odpowiedz
(@ksiezyc550)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@lukasz-10 przepraszam że wchodzę tutaj troche z czymś zupełnie innym, ale muszę to napisać bo mnie to strasznie wkurza 🙂 iTon zakłada kolejne wątki jeden po drugim i jak się patrzy na to trzeźwym okiem to chyba każdemu rzuca sie w oczy po co to robi... żeby tamten temat o całej tej batalii z ja213 zszedł z czołówki forum. Ludzie, trochę logiki! Pewnie już narobili z 20 nowych kont i piszą różne głupoty byle przykryć tamtą aferę i nie być na topie listy... chyba im to nie na rękę żeby to wszystko było dobrze widoczne 😉


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@ksiezyc550 no hej, nie bardzo rozumiem co masz na myśli, ale ok, każdy ma swoje spojrzenie na rzeczy 🙂


Odpowiedz
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@lukasz-10 sama rozumiesz co, jak popatrzę na ten wątek to aż głowa boli... wszyscy wszystkim grożą, jeden przez drugiego. może po prostu zamknąć to forum i tyle? bo istny gnój tu się dzieje. choć szczerze, jakoś nie bardzo wierzę w te 90 procent historyjek tu wrzucanych. po prostu zdesperowane osoby ktore straciły kasę i teraz wchodzą tu żeby poutyskiwać i potęgować własne żale za własną głupotę


Odpowiedz
(@gwiezdnabrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@lukasz-10 no wiesz, trzeba tu wziąć pod uwagę kilka rzeczy naraz. Po pierwsze zwykła chamska zawiść i nic więcej. Ten nasz rodzimy syndrom: jemu się powiodło, to niech tego pożałuje! Mnie nie wyszło, a tak bardzo chciałam, więc dlaczego jemu ma być dobrze? Klasyczny schemat. Skoro komuś innemu przytrafia się coś dobrego, to trzeba mu dopiec, uprzykrzyć, zabrać. Polskie piekiełko w najczystszej postaci.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ksiezyc49)
Połączone: 16 lat temu

Pytam tylko, czy grozi że wstawi twoje dane do internetu? Bo u mnie sytuacja wygląda podobnie, mam problem z Itonem który wygraża w podobny sposob... i co ciekawe ten czlowiek jest jeszcze starszy, a zachowuje sie jak nie przymierzając małe dziecko. Grozi że wywiesi moje dane i zdjęcia na różnych forach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiezdnabrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@ksiezyc49 masz to na mailu albo w jakiejś wiadomości pisemnej? Bo jeśli tak, to sprawa jest prosta, idziesz na policję i są konkretne paragrafy na tego typu groźby. To nie jest żadna filozofia.

A co do całej reszty, co tu się wypisuje, to szczerze... jeśli ktoś chce żeby ludzie traktowali sprawę poważnie, to niech pisze konkrety zamiast ogólników. same ogólne opisy nic nie dają, żadnych dowodów, żadnych szczegółów. Skoro to ma być poważne forum i poważna sprawa, to dajcie coś konkretnego, do czego można się rzeczowo odnieść, a nie kolejne wklejone banały bez żadnego oparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ksiezyc49)
Połączone: 16 lat temu

Widzę że ktoś tutaj atakuje innych użytkowników... i to w dość charakterystyczny sposób. Ciekawa rzecz, bo ten ktoś pisze z tego samego IP co jedno z poprzednich kont które tu działało. Taki zbieg okoliczności raczej nie istnieje w naturze. Mnie okradłeś, a teraz siejesz ferment i oczerniasz ludzi na forum, naprawdę myślisz że to ujdzie na sucho? Mozna zakładać kolejne konta, ale adres IP nie zmienia się tak łatwo. Zaraz zgłaszam sprawę do administracji, niech sami sprawdzą powiązania między nickami. Samoreklama metodą oczerniania innych to żadna reklama, to po prostu oszustwo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@ksiezyc49 racja, to trzeba po prostu zgłosić na policję, ale zastanawiam się skąd ona niby widzi to IP. Chyba ze jest tu adminem, bo tylko wtedy miałaby do tego dostęp. Normalny użytkownik tego nie widzi, więc to zwykły blef i tyle. Takie gadanie już dawno nie działa na tym forum, bo gdyby rzeczywiście mozna bylo kogoś tak łatwo złapać na IP to żaden oszust by się tu nie reklamował... trochę logiki by sie przydało


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@kamien172)
Połączone: 16 lat temu

już serio, idź na policję, bo szantaż to jest przestępstwo i oni mają obowiązek się tym zająć. nie bagatelizuj tego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ola-27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 114

@kamien172 no i co ta policja zrobi właściwie? Że wróżbita mówi że powie bylemu o zamawianiu uroku miłosnego? To nie jest przestępstwo żadne 😉

Policja po prostu się wyśmieje z takiego zgłoszenia. Może gdyby podawał publicznie imię, nazwisko, zdjęcie to jeszcze coś by z tego było, ale samo przekazanie informacji komuś... to nie jest nielegalne niestety. Może jej napisać do byłego przez fejsa czy maila i nic mu za to nie grozi.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@pole370)
Połączone: 16 lat temu

Rzadko piszę tutaj cokolwiek, bo szczerze... poziom niektórych dyskusji mnie przytłacza. Ale akurat z litości dla tej Pani Oszukanej śledzę jej kolejne wpisy i po prostu nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo człowiek może się zagubić. Każdą swoją porażkę zrzuca na kogoś innego, kolejne osoby rzucają uroki, kolejne są winne...

A tymczasem fakty są takie, że ta pani dała się nabrać najpierw jednej wróżce, potem drugiej. Irmina May to tylko kolejny rozdział tej samej historii.

Przykre to bardzo. Mam nadzieję, że w końcu znajdzie jakąś swoją prawdziwą drogę, bo tak gonić od jednej szarlatanki do drugiej to naprawde żadne życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamien242)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@pole370 masz rację, że tak można się zagubić, i rozumiem skąd współczucie, ale chciałabym tu dorzucić jedną ważną rzecz.

Drogie panie, zapamiętajcie sobie proszę raz a dobrze: uroki miłosne po prostu nie działają. Pisałam o tym już wcześniej i powtórzę jeszcze raz. Jeśli ktoś chce wydawać pieniądze na różne „czarujące„ wróżki i tym samym im dorabiać, to jest wyłącznie jego własna decyzja i własna porażka. Żadne zaklęcie na miłość nie istnieje. Można wpływać na ludzi, owszem, ale samego uczucia nie zaczarujesz. Przykro mi że to piszę... ale tak to właśnie wygląda.

Skoro człowiek jest w stanie się zakochać, to jest też w stanie się odkochać. Każdy przez to przechodzi, to po prostu kwestia czasu. Zamiast pisać o wróżkach oszustkach, może warto napisać szczerze o własnej naiwności i o tym, co jeszcze skłoniło Was do szukania takich „rozwiązań”.

Gdyby nie było tej naiwnosci, nie byłoby ani uroków miłosnych, ani naciągaczek, które na nich zarabiają.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Dokładnie tak, zgadzam się w stu procentach. Miłość to nie jest coś, co można sobie przyswoić z podręcznika albo kupić na jakimś weekendowym kursie u „maga” czy wróżki. To po prostu życie, konkretne doświadczenie, które się albo przeżywa, albo nie.

Można zdobyć tysiąc certyfikatów, mieć ścianę zawieszoną dyplomami, przeczytać tony ksiązek i wysłuchać niezliczonych wykładów, a i tak nie mieć zielonego pojęcia czym ta miłość właściwie jest. Bo tego nie da sie przyswoić intelektualnie. Tego można tylko i wyłacznie doświadczyć.

I tu jest sedno sprawy, żeby w ogóle mieć szansę na takie doświadczenie, trzeba tego naprawdę chcieć. Człowiek który woli zamknąć się w świecie teorii i mądrze brzmiących wywodów, tak naprawdę sam sobie zamyka drzwi. Zamiast miłości wybiera intelektualne ograniczenie i robi z tego system.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa zgadzam się z tobą w pewnym sensie, ale muszę też powiedzieć co mi siedzi w głowie po przeczytaniu tego...

Kursy, które ukończyłem, akurat mnie osobiście bardzo pomogły w poznaniu siebie i w tym, żeby lepiej okazywać uczucia, no wiesz, bliskim, partnerce, znajomym, nawet obcym ludziom na co dzień. Więc nie powiedziałbym że to zupełnie bez sensu. Twoje podejście wydaje mi się jednak dość pesymistyczne, bo skupiasz się na tym co nie działa, a nie wskazujesz żadnego wyjscia z sytuacji. Mam wrażenie że w tej wypowiedzi trochę negujesz ludzi, którzy szukają wiedzy o tym jak się zmienić na lepsze, i jakby narzucasz im jedyną słuszną drogę, czyli to „doświadczanie„ miłości. Dla mnie to trochę nielogiczne. Bo duchowość to przeciez nie jest czysta abstrakcja, to równowaga miedzy intelektem a sferą duchową. Z jednej strony odrzucasz intelekt, a z drugiej sam posługujesz się dość nakazowym i wymuszającym tonem. Trochę się tu pogubiłem 🙂 i szczerze nie wiem, jaką miałeś intencję pisząc to. Możesz wyjaśnić?


Odpowiedz
(@blekitnabrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@lukasz-10 nie wciskaj tutaj psychologicznej gadki żeby usprawiedliwić swoje nieuctwo. Piszesz ładnie, pewnie pod publiczkę, ale to klasyczny tekst rodem z miękkich negocjacji. Myślisz że taką bajeczką zmienisz nastawienie do ludzi twojego pokroju, którzy wciskają ludziom opowieści o jakichś urokach i tym podobne? Już wcześniej tu pisano o tym, że stosujesz dokładnie te same sztuczki co ezo-coaching i całkowicie się z tym zgadzam. No i jeszcze jedno... może to właśnie ty prowadzisz dwa konta na tym forum, bo takie numery już się tu zdarzały.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@blekitnabrzask no weź, ta „skrajna podejrzliwość„ której tu używasz jest po prostu śmieszna 🙂 mam wrażenie że zazdrościsz mi tego, ze potrafię się sensownie wysławiać i budować dobre relacje z ludźmi. Robię to co lubię, mam to co kocham, czyli wspaniałą kobietę u boku, cudowną córeczkę i rozwijam się zawodowo w kierunku który sam wybrałem. Twoje próby oczernienia mnie i przypisywania mi jakichś podwójnych kont to czysta zawiść, którą życie i tak szybko zweryfikuje. A tymczasem ciesz sie swoim światopoglądem pełnym tych wszystkich negatywnych emocji, skoro tak dobrze ci sluzy


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@krysztal719)
Połączone: 16 lat temu

Znowu coś takiego i znowu wszyscy udają, że nie widzą...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezyc731)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@krysztal719 hmm, zastanawiam sie nad jedną rzeczą... najpierw jedna osoba pisała wszędzie o jakiś oszustwie, a teraz ty piszesz że „jak wszystkich to wszystkich”... dziwna ta zbieznosc, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@sciezka957)
Połączone: 16 lat temu

Nie pozwolimy zakopać takich wątków pod dywanem.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ola-27)
Połączone: 16 lat temu

no ale poważnie... mam wrażenie że wiele z was robi ciągłe błędy i potem się dziwi że nic z tego nie wychodzi.

Po pierwsze, Irmina May to ta sama osoba co Carmilla, Apolonia Verano i pewnie kilka innych nicków. Warto to wiedziec.

Po drugie, rozumiem że oszustów na tym rynku jest sporo, ale bieganie po tygodniu czy miesiącu od jednej wróżki do drugiej bo „tamta nie działa„ to naprawdę słaby pomysł. Magia nie działa jak tabletka od bólu głowy, która ma wejść w 20 minut. Żeby coś się naprawdę ruszyło, muszą zajść zmiany we wszechświecie, czasem całe łańcuchy zdarzeń, np. ktoś musi skręcić w inną uliczkę, spóźnić się na autobus, przez przypadek kogoś spotkać, zamienić słowo, przypomnieć sobie coś ważnego. To nie jest jedna chwila, to cały ciąg małych rzeczy.

I na taki ciąg nie wystarczy miesiąc, a tym bardziej tydzień. Realnie trzeba liczyć minimum 3 miesiące, a często znacznie dłużej. Znam panią, której rytuał przyniósł efekt po półtora roku. Półtora roku, nie dwóch tygodniach.

I teraz to bieganie od jednej osoby do drugiej działa jak... wyobraźcie sobie że lekarz zaleca wam antybiotyk z opóźnionym działaniem. On już sobie pracuje, efektów jeszcze nie widać ale coś się zaczyna. I wtedy idźcie do drugiego lekarza, który przepisuje inny lek niszczący to co pierwsze działanie zdążyło już zbudować.

To jest dokładnie to co robicie. Same się załatwiacie, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@duch124)
Połączone: 16 lat temu

Napisz tutaj jak sprawy stoją, czy już to zgłosiłaś gdzieś oficjalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iskra925)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 12

@duch124 na razie jeszcze nie, zastanawiam się nad tym

3 tysiace?? matko boska, to naprawde spora suma. słuchaj, jeśli to był zwykły przelew i ta kobieta nie prowadzi żadnej działalności, zgłosiłabym to jako pomyłkowy przelew i zażądała zwrotu. jak nie odda, niech udowodni za co konkretnie dostała te pieniądze, a jak nie może to policja się tym zajmie. no i przy okazji urząd skarbowy też może się nią zainteresować, co by było całkiem na miejscu.

co za oszuści serio 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@kamien664)
Połączone: 16 lat temu

sprawa trafiła już do sądu, prokuratura skierowała akt oskarżenia po przesłuchaniu na policji


Odpowiedz
Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@kamien664)
Połączone: 16 lat temu

W lutym ma być rozprawa przeciwko tej kobiecie, no to trzymajcie kciuki żeby w końcu dostała to co zasłużone


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@kamien664 a z czyjego oskarżenia i z jakiego paragrafu to idzie? Jeśli sprawa jest juz na tym etapie to wrzuć tu jakieś skany dokumentów albo screeny, żeby inni też mogli zobaczyć co i jak. Może sie komuś przyda bo nie jesteś chyba jedyna osoba która ma z nią problem.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@magda-71 przecież widzisz, sądząc po tym co piszesz, chyba nie za wiele jeszcze życie zdążyło cię nauczyć... bo jak chcesz komuś uprzykrzać życie, to zazwyczaj wraca to do ciebie ze zdwojoną siłą. takie proste prawo, które działa niezależnie od tego czy ktoś w to wierzy czy nie.

Spróbuj kiedyś zrobić coś dobrego dla kogoś, bez żadnego interesu, po prostu tak z serca. Przekonasz się że wraca do ciebie wielokrotnie w postaci życzliwości i uśmiechu od innych ludzi.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku


Odpowiedz
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@cichy-runa i tu jest rzecz tu się chyba trochę pomyliłeś w adresacie bo to nie ja jestem tutaj po złej stronie. jak ktoś broni oszustów i złodziei to jasny sygnał, że coś jest nie tak. uderz w stół a nożyce się odezwą... właśnie dlatego takie sprawy powinny wychodzić na jaw, a nie być zamiatane pod dywan.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@magda-71 a ty jesteś bez skazy? Nigdy w życiu nikomu nie zrobiłas krzywdy, nawet nieumyślnie?

No właśnie. Każdy powinien mieć prawo do drugiej szansy, cokolwiek byś o tym nie myślała.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@wewnetrznamandala)
Połączone: 16 lat temu

ojej no to naprawdę strasznie przepłaciłaś i jeszcze do tego żadnych efektów i ten szantaż... przykra sytuacja 🙁 ja też kiedyś szukałam kogoś do rytuału miłosnego i trafiłam na jedną osobę, u ktorej zamawiałam spętanie, i efekty przyszły całkiem szybko. zaręczyny już za mną, zmówiny też, niedługo ślub 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@wewnetrznamandala no serio, już tu zaczęłaś szukać naiwnych? to aż takie kiepsko idzie z tym „biznesem„?


Odpowiedz
Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@kamien664)
Połączone: 16 lat temu

sprawa już dawno trafia na policję, więc nie wiem co tu jeszcze omawiać


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@kamien678)
Połączone: 16 lat temu

Niemało was tu się zebrało z podobną historią.


Odpowiedz
Udostępnij: