Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na powodzenie w duszpasterstwie - czy karty dla służących innym

Strona 3 / 3

Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie tak. Gdyby ktos mnie zapytal wprost 'boisz się?', to bym pewnie powiedziala 'troche'. Ale Osemka Bulaw wylozona na stol - i nagle musialam to jakos nazwac. Karta zmusila mnie do precyzji, na ktora sama bym sie nie zdobyla.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem tu raczej od horoskopów, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam głupie pytanie. Ta Ósemka Buław - to karta, która pojawia się w rozkładzie losowo, prawda? Jak wy w ogóle wierzycie, że akurat ta karta, która wypadła, ma coś wspólnego z prawdziwym życiem tej osoby? Nie chcę zepsuć rozmowy, po prostu nie rozumiem tego mechanizmu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Idalka to pytanie się tu pojawia regularnie i nie jest głupie. Odpowiedź zależy od tego, w co wierzysz. Część osób mówi, że to synchroniczność - Carl Jung, karta która 'pasuje' bo taki jest moment. Inni mówią, że tasowanie i wyciągnięcie to akt intencji, nie przypadku. Jeszcze inni po prostu nie tłumaczą mechanizmu, tylko obserwują, że działa. Julitka nie potrzebowała teorii - potrzebowała, żeby Ósemka ją zatrzymala. I zatrzymala. 🙂


Odpowiedz
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Wrozbita okej, to rozumiem bardziej. Czyli to mniej 'karta przepowiada', a bardziej 'karta wywołuje'? To brzmi dla mnie sensowniej, chociaż nadal nie jestem przekonana do losowości.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Idalka dotknela czegos waznego bo to jest tez kwestia tego jak pytamy. Julitka nie pytala 'czy zostane przyjeta do duszpasterstwa'. pytala o cos wewnetrznego - czy jestem gotowa, co we mnie jest, skad pochodzi ten impuls. Przy takim pytaniu losowosc karty jest mniej problematyczna, bo karta nie przepowiada zewnetrznego zdarzenia, tylko prowokuje wewnetrzna odpowiedz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprysik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 112

@RycerzMieczy ale to wtedy karta jest prawie jak test Rorschacha, nie? Widzisz w niej to, co chcesz zobaczyć. Julitka boi się więc Ósemka Buław wygląda jak potwierdzenie lęku. Gdyby była spokojniejsza, moze ta sama karta wyglądałaby inaczej. Nie mówię że to złe - tylko że to bardziej lustro niż wyrocznia.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Cyprysik tak, to lustro. I to jest dokładnie to, czego potrzebowała. Wyrocznia by jej powiedziała 'idź' albo 'nie idź'. Lustro pokazało jej że boi się, i to było ważniejsze. Nie każde pytanie potrzebuje wyroczni.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

No, zresztą gdybyśmy mieli wyrocznia która mówi 'idź' albo 'nie idź' przy pytaniu o powołanie do służby duszpasterskiej, to byłby chyba problem. Bo to jest decyzja zbyt wielka i zbyt osobista, żeby ją delegować na karty. Karty mogą towarzyszyć procesowi, ale nie mogą go zastąpić. I chyba właśnie o to Julitce chodziło od początku?


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Tak. Nikomu nie oddawalam decyzji. Chcialam zobaczyc, gdzie jestem. I zobaczylam. Teraz ide na tę rekrutacje z konkretnym obrazem wlasnego leku - i to jest cos, co moge powiedziec podczas formacji, zamiast udawac, ze jestem gotowa na wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dojrzałe podejście do przygotowania. Iść z wiedzą o własnych blokadach, nie z przekonaniem o własnej doskonałości. Mam wrażenie, że formatorzy to doceniają. Chociaż ciekawi mnie jedno - czy zamierzasz im powiedzieć, że do tej samoświadomości doszłaś przez karty, czy to zostawi dla siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Andromeda tego jeszcze nie wiem. Mysle, ze to zalezy od kontekstu rozmowy. Nie ukrywam, ze pracuje z kartami ale nie wiem czy to jest cos, co wnosilabym na pierwsze spotkanie. Zobaczymy. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerość doceniam, ale to akurat jest pytanie o realia konkretnej instytucji, nie o karty. Różne środowiska duszpasterskie mają różny stosunek do takich praktyk. Nie chciałbym, żebyś weszła na rekrutację z założeniem, że to będzie neutralne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Jasiek98 racja, i to jest chyba jedyna praktyczna rada w tym wątku, którą warto zapamiętać. Julitka, niezależnie od tego, jak doszłaś do tej gotowości - wejdź na rozmowę z rozeznaniem środowiska. To nie znaczy kłamać, to znaczy wiedzieć, w jakim kontekście mówisz co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do rozkładu szesciokartowego, ktory opisał Ambrozy - bo to mnie nie opuszcza. On powiedział, że jest jeszcze szósta pozycja, której nie zdążył opisać. Ambrozy, co to jest ta szósta karta? Bo wymieniłeś pięć, a potem urwałeś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Lucjan masz rację, urwałem. Szósta to 'co jest już gotowe żeby się ujawnić' - nie przyszłość jako taka, ale to, co już jest w osobie, tylko jeszcze nieuświadomione. Lubię ją kłasć na końcu bo wtedy cały rozkład ma jakiś ruch - od źródła przez lęk i zasoby do tego, co chce wyjśc na światło. Przy pytaniach o powołanie ta pozycja często zaskakuje najbardziej.


Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ambrozy a co wypadło Julitce na tej szóstej pozycji? Czy w ogóle o tym mówiłaś? Bo czytam wstecz i nie widzę, żebyś to opisała. Albo to było zanim weszłam w wątek.


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Rozyczka89 nie mowilam bo to byla karta, przy ktorej dlugo milczalam i jeszcze nie jestem gotowa jej opisywac publicznie. Moze kiedys. Ale wiem co to bylo i wiem, ze to zdecydowalo o tym, ze idę.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@cyprysik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Julitka, to co napisalaś na końcu - że ta szósta karta zdecydowała o tym że idziesz - to mnie mocno uderzyło. Rozumiem że nie chcesz o niej mówić publicznie, ale czy możesz powiedzieć chociaż tyle, czy to była karta, której się spodziewałaś, czy całkowite zaskoczenie? 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Cyprysik i to jest właśnie ta szósta pozycja w tym rozkladzie - to, co już jest gotowe, tylko nieuświadomione. Gdyby Julitka się spodziewała, to znaczyłoby że już to w sobie miała i wiedziała. Zaskoczenie przy jednoczesnym 'oczywiście' - to jest znak że karta trafiła dokładnie tam, gdzie miała trafić.


Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Ambrozy chce sie tu zatrzymac bo opisujesz coś bardzo specyficznego. Ta szosta pozycja - 'co jest gotowe, zeby sie ujawnic' - to brzmi jak cos miedzy prognostycznym a diagnostycznym. Czy ty sam robisz takie rozklady przy pytaniach o powolanie czy to byl wyjatkowy przypadek?


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@RycerzMieczy robię go przy każdym pytaniu które dotyczy kierunku życiowego. Powołanie, zmiana pracy, relacja - wszędzie tam, gdzie pytający nie pyta o konkretne zdarzenie ale o siebie. przy pytaniach o fakty zewnętrzne ten rozkład trochę mija się z celem.


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Zaskoczenie. Ale takie, ktore po chwili milczenia staje sie oczywiste. Wiesz jak kiedy ktos ci mowi cos, czego nie wiedziałas, a jednoczesnie wiedzialaś od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

A czy przy takim pytaniu jak tu - o duszpasterstwo, o służbę - w ogóle ma sens pytać o przyszłość? Bo mi się wydaje, że Julitka robiła coś słusznego, pytając o siebie, a nie o wynik. Jakby ktoś zapytał 'czy rekrutacja się uda', to by był zupełnie inny rozkład i zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Rozyczka89 dokładnie to. I myślę, że to jest klucz do całego tematu wątku. Czy karty nadają się do pytań o służbę innym - tak, ale tylko jeśli pytanie jest skierowane do wewnątrz, nie na zewnątrz. 'Czy będę dobrym duszpasterzem' to złe pytanie. 'Co we mnie blokuje gotowość do służby' - to już zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale jestem ciekawa - a co jeśli ktoś nie ma konkretnego pytania, tylko czuje, że chce pomagać innym, i nie wie, czy to prawdziwe powołanie, czy tylko taka faza? Czy można to w ogóle sprawdzić kartami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Kupala88 to jest jedno z trudniejszych pytań do postawienia kartom bo 'prawdziwe powolanie kontra faza' zakłada że istnieje jakaś obiektywna prawda, którą karta może odkryć. Ja bym takie pytanie przeformułował. Zamiast pytać 'czy to prawdziwe', zapytaj 'skąd pochodzi ten impuls'. I wtedy karty maja coś do powiedzenia. 🙂


Odpowiedz
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Wrozbita okej, ale jak w takim razie wyglądalby taki rozkład? Trzy karty, keltycki krzyż - coś konkretnego dla takiego pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 1596
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Przy pytaniu o źródlo impulsu do służby lubię prosty uklad czterech kart: skad pochodzi ten głos, co go wzmacnia, co go blokuje, i co chce przez ciebie zadziałać. Żadnej 'przyszłosci' jako takiej - cały ciężar na teraz i na wewnętrze. Keltycki krzyż przy takim pytaniu bywa za duży i za bardzo rozciąga narrację na zewnętrzne okoliczności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lady a ta czwarta pozycja - 'co chce przez ciebie zadziałać' - to jest właśnie coś podobnego do tej szóstej karty Ambrożego, prawda? To, co gotowe, żeby wyjść. Ciekawe, że niezależnie od rozkładu to pytanie samo się pcha do końca.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1596

@Andromeda tak, i myślę, że to nie przypadek. Przy pytaniach o powołanie i służbę ta 'ostatnia' karta - cokolwiek nią nazwiemy - zawsze jest najważniejsza. Bo nie pytasz o to, co było, ani nawet o to, co jest. Pytasz o to, dokąd idzie energia.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

No, mam pytanie do Lady i Ambrożego - czy przy takich rozkładach dotyczących służby i duszpasterstwa wogóle bierzecie pod uwagę, że pytający może mieć silne przekonania religijne, które wpływają na to, jak czyta kartę? Bo Julitka jest tu przykładem osoby, która jakoś to godzi, ale nie każdy tak ma.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Petronelka_54 to jest bardzo konkretne pytanie i mam wrażenie, że w tym wątku omijaliśmy je przez kilkanaście postów. Bo Julitka wybrała duszpasterstwo - czyli środowisko religijne. Fakt, że praca z kartami jej w tym pomogła, jest jej sprawą. Ale czy zapytała siebie, czy te dwie rzeczy naprawdę da się w jej przypadku prowadzić równolegle długoterminowo?


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Jasiek98 zapytalam. I tak, mam na to odpowiedz choc nie bede jej tu rozwijac szczegolowo. Tyle moge powiedziec ze nie traktuje kart jako praktyki duchowej konkurencyjnej wobec religii. To byl dla mnie zabieg psychologiczny z symboli. czy formatorzy to zaakceptuja - zobaczymy. Ale ja mam z tym spokoj.


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Jasiek98 ale Jasiek, to co powiedziałeś to jest trochę tak, jakby powiedzieć komuś: 'czy naprawdę przemyślałeś, że lubisz herbatę, skoro idziesz do kawiarni'. Julitka zdaje się być dorosłą osobą, która to rozeznała. Twoje pytanie brzmiało trochę jak ostrzeżenie po fakcie.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Awenturynka00 nie ostrzeżenie, tylko pytanie, które warto zadać przed, a nie po. I nie mówię tego złośliwie - mówię to z doświadczenia środowisk, gdzie takie rzeczy bywają problemem praktycznym, a nie tylko filozoficznym.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam jedno pytanie, które mi siedzi od początku. Julitka powiedziała, że ta szósta karta zdecydowała, że idzie. Ale czy to nie jest trochę niepokojące, że karta 'zdecydowała'? Sama wcześniej mówiłaś, że nie oddajesz decyzji kartom. A jednak tak to zabrzmiało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Idalka masz racje ze tak to zabrzmialo. Poprawie: karta ujawnila cos, co zdecydowalo. To nie karta zdecydowała - karta dala mi dostep do czegos co juz bylo gotowe. Decyzja byla moja. Karta tylko otworzyla drzwi, przez ktore sama przeszlam.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co Julitka powiedziała w tym ostatnim poście, jest dla mnie bardzo ważnym rozróżnieniem i chcę przy nim zostać chwilę. 'Karta otworzyła drzwi, przez które sama przeszłam' - to jest zdanie, które powinno wisieć nad każdą rozmową o powołaniu i kartach. Bo właśnie to jest odpowiedź na pytanie tytułowe tego wątku. Czy karty są dla służących innym? Tak, ale tylko jeśli pytający rozumie, że karta nie zastępuje rozeznania - ona je uruchamia. W pracy duszpasterskiej to szczególnie ważne, bo tam konsekwencje decyzji dotyczą nie tylko ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Andromeda ale właśnie - 'uruchamia rozeznanie' to pięknie brzmi, ale chcę dopytać: jak odróżnić sytuację, w której karta rzeczywiście coś uruchomiła, od sytuacji, w której po prostu zobaczyłam kartę, którą chciałam zobaczyć? Bo przy pytaniu o powołanie ryzyko projekcji jest chyba największe ze wszystkich pytań.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: