Mam takie pytanie bo ostatnio zaczęłam się interesować kartami i zastanawiam sie czy w ogóle jest sens pytać tarota o to, czy ktoś się odezwie. Chodzi mi o osobe z przeszłości, z którą urwał się kontakt. Czy karty mogą w ogóle odpowiedzieć na takie pytanie? Czy to nie jest zbyt... konkretne? Bo slyszałam że tarot bardziej pokazuje energie niż fakty.
To zależy jak zadasz pytanie i co chcesz tak naprawdę wiedzieć. Tarot nie jest wyrocznią w stylu 'tak/nie', więc jeśli siadasz do kart z nastawieniem 'czy on mi napisze w piątek' to raczej rozczarujesz się interpretacją. Ale jeśli zapytasz o energię wokół tej relacji, o to co blokuje lub sprzyja kontaktowi, to możesz dostać całkiem sensowny obraz sytuacji.
No właśnie, ja też tak robię i zazwyczaj wychodzi mi coś użytecznego. Najlepsza karta na nawiązanie kontaktu to chyba Wysoka Kapłanka, jak wychodzi to znaczy że ta osoba myśli o tobie, tylko się waha. Przynajmniej ja tak to interpretuję zawsze.
@Kolczasta, ale to trochę duże uproszczenie, nie? Wysoka Kapłanka sama w sobie nie mówi nic konkretnie o czyjejś woli kontaktu, ona raczej wskazuje na rzeczy ukryte, intuicję, to co jeszcze nieuświadomione. Interpretacja zależy od całego układu, od pozycji karty i od pytania które zadałaś. Wyrwana z kontekstu może znaczyć dosłownie cokolwiek.
@Leokadia93, no może, ale zawsze jak mi wychodzi ta karta w pytaniach o kontakt to potem ta osoba się odzywała. Może to zbieg okoliczności, ale wielokrotnie.
A ja mam pytanie, bo kompletnie nie znam się na kartach, tylko zaczynam się uczyć. To jakie pytanie się zadaje przy takim rozkładzie? Dosłownie: 'czy X się odezwie'? Czy raczej inaczej to formułujecie?
@Gaudenty91, dobre pytanie. Ja zazwyczaj unikam pytań zamkniętych, bo rzadko dają użyteczne odpowiedzi. Wolę coś w stylu 'jaka jest energia relacji między mną a X w tym momencie' albo 'co stoi między nami a odnowieniem kontaktu'. Takie pytanie daje karto więcej przestrzeni żeby pokazać co naprawdę się dzieje.
Też tak robię, ale mam wątpliwość, bo ostatnio robiłam rozkład dla koleżanki właśnie w takim temacie i wyszły jej Kochanki i Słońce w zasadzie na wszystkich pozycjach. Wzięłam to jako dobry znak, a ona w ogóle nie dostała kontaktu od tej osoby przez kolejne tygodnie. Czy to znaczy że źle to odczytałam, czy że karty pokazały jej wewnętrzne przekonania a nie realną sytuację?
@Diablica_71, to jest właśnie ten problem z odczytywaniem kart w pytaniach o innych ludzi. Karty siłą rzeczy czytają energię osoby, która pyta, czyli twojej koleżanki. Mogły pokazać jej nastawienie, pragnienie, albo to co potrzebuje zobaczyć, nie koniecznie co tamta osoba zrobi. Dlatego wielu tarocistów w ogóle nie bierze się za pytania 'czy on/ona coś zrobi', bo to trzecia osoba której energii nie masz w tym rozkładzie.
Nie zgadzam się do końca. Jak zadasz pytanie koncentrując się na energii połączenia między dwiema osobami, to karty mogą to energetyczne połączenie pokazać. Ja wielokrotnie czytałam w takich sytuacjach i wychodziły rzeczy które się potem sprawdziły. Chodzi o intencję podczas tasowania. Jeśli skupisz się na was obojgu a nie tylko na sobie to zupełnie inny rozkład wychodzi.
Ale jak karty mogą 'złapać' energię kogoś kto w ogóle nie jest obecny i nic nie wie o tym że się go wróży? Pytam serio bo to mi się trochę nie klei z żadną logiką. Nie atakuje, po prostu nie rozumiem tego mechanizmu.
@Polelum sam zadaję sobie to pytanie od jakiegoś czasu. Myślę że ci co w to wierzą powiedzą że energia jest czymś co przekracza fizyczną obecność. Trochę jak pole morfogenetyczne Sheldrakea. Ale to i tak pozostaje teorią nie? 😉
Nie będę was przekonywać do żadnej teorii, bo każdy ma swój pogląd. Ale z praktycznego punktu widzenia, nawet jeśli potraktujemy tarot czysto psychologicznie, to rozkład pomaga pytającej osobie zobaczyć jej własną sytuację z dystansu. I samo to ma wartość, bo często wiemy więcej niż myślimy, a karty mogą wyciągnąć to na wierzch.
A czy jest jakiś konkretny rozkład który polecacie właśnie do takich pytań o kontakt? Bo ja szukałam w sieci i widziałam jakiś rozkład na połączenie dwóch osób, ale nie pamiętam jak się nazywał.
@Justynka, jest taki rozkład na relację, dwie kolumny po kilka kart, jedna dla ciebie, druga dla tej drugiej osoby, plus karty na środku które pokazują połączenie. Ale szczerze? Jak zaczynam pytania o kontakt to często robię prostszy rozkład, trzy karty, przeszłość relacji, teraźniejszy stan energii, możliwy rozwój. Prosto i czytelnie.
Ten trójkowy rozkład jest spoko, tylko martwię się że przy pytaniach o konkretną osobę trzecia karta, ta o przyszłości, jest strasznie podatna na wishful thinking podczas interpretacji. Jakieś rady jak tego uniknąć?
@Diablica_71, to jest właśnie moment w którym warto być brutalnie szczerym wobec siebie. Jak bardzo pragniesz żeby ta osoba się odezwała, tym bardziej twój umysł będzie szukał potwierdzenia w kartach. Polecam zanim zasiądziesz do kart zapisać sobie odpowiedź na pytanie: co mnie zaskoczyłoby, co by mnie rozczarowało. I potem sprawdzić czy interpretujesz kartę niezależnie od tego. 🙂
No tak ale żeby długo nie filozofować, bo mam podobny temat u siebie, to powiem konkretnie: zrobiłem sobie rozkład o kontakt z jedną osobą i wyszła mi Śmierć. Zinterpretowałem to jak koniec tej relacji na zawsze. Czy mam rację czy przesadzam?
@Kajus, Śmierć to karta transformacji, nie dosłownego końca. Może oznaczać że relacja w dotychczasowej formie się skończyła, ale coś nowego może z tego wyrosnąć, albo że jesteś w procesie zamknięcia, co może być zdrowe. Która pozycja w rozkładzie? I czy wyszła prosto czy odwrócona?
@Perzyna95, prosto, na pozycji przyszłości. Rozkład trójkowy. Pozostałe dwie karty to Dwójka Kielichów i Wieża. 🙂
@Kajus, to ciekawe zestawienie. Dwójka Kielichów sugeruje że było lub jest prawdziwe połączenie emocjonalne, Wieża to nagłe zmiany, może zerwanie, coś co wstrząsnęło tą relacją. A Śmierć jako wynik to właśnie to zamknięcie etapu o którym mówiła Perzyna. Niekoniecznie że osoba nigdy się nie odezwie, ale że ta relacja nie wróci do starego kształtu. Pytanie co ty z tym zrobisz.
Dobra, to rozumiem że Śmierć niekoniecznie jest wyrokiem, ale jak mam sobie wytłumaczyć Wieżę na środku? Bo Wieża to chyba zawsze coś złego, nie? I jak to zestawić z Dwójką Kielichów która sugeruje połączenie?
@Kajus, Wieża to nagłe rozerwanie czegoś co istniało, często coś co się posypało nie dlatego że było złe, ale dlatego że musiało. Dwójka Kielichów na początku może opisywać właśnie to co było między wami zanim doszło do tego wstrząsu. Nie mówi że to martwe, mówi że było realne. Ale żeby powiedzieć coś więcej, to odpowiedz mi na jedno pytanie: jak rozstaliście się z tą osobą? Nagłe zerwanie kontaktu, kłótnia, czy coś się po prostu urwało bez wyraźnego powodu?
Urwało się bez wyraźnego powodu właściwie. Gadaliśmy regularnie, potem ona przestała odpowiadać i tyle. Żadnej kłótni, żadnego wyjaśnienia.
@Kajus, to akurat pasuje do Wieży bardziej niż myślisz. Wieża nie zawsze oznacza wielką kłótnię czy dramat na pokaz. Czasem to właśnie te ciche zerwania są wieżą, bo coś w środku się posypało, po cichu, i ta osoba po prostu wyszła. Śmierć jako wynik w tym kontekście czytałabym raczej jako zamknięcie dla ciebie, nie jako wyrok co do jej decyzji.
Ja bym jednak uważała z tym że Śmierć to tylko twoje zamknięcie. Ona w pozycji przyszłości naprawdę może sugerować że kontakt po prostu nie nastąpi, i myślę że warto się z tym liczyć zamiast szukać tylko pozytywnej interpretacji. Karty rzadko kłamią.
@Wahadelka, ale właśnie na tym polega problem z pytaniami o kontakt z drugą osobą. Karty nie są wyrocznią co do cudzych decyzji. Mogą pokazać energię, tendencję, ale nie determinizm. Mówienie że 'karty rzadko kłamią' w kontekście co zrobi inna osoba to duże uproszczenie.
