Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na czas pełni księżyca - czy karty są bardziej precyzyjne


Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

ehh, zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy pełnia księżyca naprawdę wpływa na to, jak czyta się karty. Mam takie wrażenie, że rozkłady robione właśnie w pełnię wychodzą jakoś inaczej, bardziej... wyraziście? Trudno mi to opisać. Karty jakby mówiły więcej, przekazy są mniej mętne. Może to tylko sugestia, ale ostatnio robiłam ten sam rozkład dwa razy w odstępie tygodnia i wynik był zupełnie inny. Raz przy nowiu, raz przy pełni. Ciekawe czy ktoś tu miał podobne obserwacje?


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe pytanie, bo sama od lat próbuję ustalić, czy to faktycznie faza księżyca, czy może po prostu nasza gotowość psychiczna w danym momencie. Powiedz mi więcej o tym rozkładzie, który robiłaś dwa razy. Jakie karty wychodziły przy nowiu, a jakie przy pełni? Bo różnica w wynikach może mieć różne przyczyny i sama faza księżyca to tylko jeden z możliwych czynników.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Pietruszka przy nowiu wyszło mi dużo kart wód, dużo Kielichów, coś jakby emocjonalna mgła. Przy pełni te same pozycje zajęły karty Mieczy, bardzo konkretne, ostre. Nie wiem jak to interpretować w kontekście księżyca, ale różnica była uderzająca.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ja zawsze slyszalam, że pełnia to czas zbierania, a nów to czas siewu. Więc może karty w pełnię pokazuja efekty tego, co już się wydarzyło, a nie to, co dopiero przyjdzie? Mam wrażenie, że to by tłumaczyło tę "wyrazistość", o której piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Kielichy przy nowiu to akurat ma sens z perspektywy tradycji, nów sprzyja temu co podświadome, płynne. Ale chciałbym zapytać wprost: czy zmieniałaś coś w swoim stanie między tymi dwoma rozkładami? Pytanie o nastrój, zmęczenie, stres. Bo karty są wrażliwe na energię czytającego i czasem to tłumaczy więcej niż faza księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie, to jest ten problem z całą ezoteryką, zawsze można powiedzieć "to przez twój nastrój" albo "to przez księżyc" i nigdy nie wiadomo co tak naprawdę działa. Jak w ogóle można to sprawdzić?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Magus50 sam się nad tym głowię od jakiegoś czasu. Próbowałem prowadzić coś w rodzaju dziennika rozkładów z datą i faza księżyca, żeby zobaczyć wzorce. Po kilku miesiącach mogę powiedzieć tyle, że przy pełni częściej wyciągam karty numer 17, 18, 19 z Wielkiej Arkany, ale nie wiem czy to przypadek czy nie. Za mało danych.


Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Onufry66 o, to naprawdę interesujące podejście. Ile masz wpisów w tym dzienniku? I czy zapisujesz też coś o sobie, czyli stan skupienia, czy robiłeś rozkład na siebie czy na kogoś innego?


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Kolowa odpowiadam na twoje pytanie sprzed kilku postow. Mam teraz chyba ze sto dwadzieścia wpisów w dzienniku, prowadzę go od ponad roku. Zapisuje fazę księżyca, porę dnia, czy robiłem rozkład dla siebie czy dla kogoś, i krótką notatkę o stanie skupienia w skali od jednego do pięciu. Czy chcesz żebym powiedział co z tego wynika?


Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Onufry66 tak, bardzo prosze, bo to brzmi jak jedyna w tej rozmowie proba czegoś metodycznego.


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Kolowa więc wynik jest taki, że moje skupienie ma silniejszy związek z dniem tygodnia niż z fazą księżyca. Piątek i sobota najgorzej, bo jestem zmęczony. Przy pełni nie ma wyraźnego skoku ani w skupieniu, ani w tym, które karty wyciągam. Ale jest jedna anomalia, przy pełni częściej oceniam rozkład jako spójny, czyli daję mu wyższe oceny w notatkach. nie wiem co to znaczy.


Odpowiedz
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 146

@Onufry66 może to znaczy tylko tyle, że przy pełni jesteś bardziej życzliwy dla siebie i mniej krytyczny? Albo że oczekujesz dobrego rozkładu i dlatego go tak widzisz? 😉


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Magus50 możliwe, szczerze. Nie wiem jak to wykluczyć. Dlatego od kilku miesięcy próbuję też prosić kogoś innego, żeby ocenił rozkład bez wiedzy o fazie księżyca. Ale to trudne logistycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

ehh, Ja bym tutaj jeszcze zapytała o samą talię. Bo czytałam, ze niektórzy wróżbici trzymają karty w różnych warunkach zależnie od fazy, np. wystawiają je na światło księżyca w pełni. Czy ktoś z was to robi i czy widzi różnicę w odczytach?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wystawianie kart na księżyc to dość popularna praktyka oczyszczająca, ale powiem szczerze, że sama tego nie robię regularnie. Miałam taką fazę, próbowałam przez kilka miesięcy, i nie zauważyłam wyraźnej różnicy w precyzji rozkładów. Ale tu wchodzi pytanie co rozumiemy przez "precyzję". Trafność? Jasność przekazu? To są różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokładnie to samo pytanie chciałam zadać. "Precyzja" to słowo, które każdy rozumie inaczej. Dla mnie precyzyjny rozkład to taki, gdzie karty tworzą spójną historię i nie trzeba naciągać interpretacji. Dla kogoś innego to może być konkretna data albo imię, które się sprawdzi. W pełni księżyca moje rozkłady bywają bardziej obrazowe, ale niekoniecznie bardziej konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam,że wchodzę z innej strony, ale czy ta zależność od faz księżyca dotyczy tylko tarota czy też np. run? Pytam bo sama zajmuje się głównie runami i zastanawiam sie, czy podobne reguły działają przy wróżeniu z run.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Irenka05 myślę,że to pytanie do Berkany, ona wie o runach więcej niż ja. Ale intuicyjnie powiedziałabym, że księżyc działa na energię wróżbiarza niezależnie od systemu, czy to karty, runy, kości. System to tylko język, a energia jest wspólna.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 654

@Irenka05 nawiązuję do twojego pytania o runy, bo Wierzbina mnie wywołała. Runy mają swój własny rytm i myślę, że fazy księżyca działają tu podobnie jak przy kartach, ale z jedną różnicą. Runy są głęboko związane z żywiołem ziemi i drewna, więc niektórzy twierdzą, że bardziej reagują na fazy słońca niż księżyca. Sama przy pelni robię rzuty runiczne i faktycznie mam wrażenie większej wyrazistosci, ale uczciwie nie wiem, czy to księżyc, czy po prostu to, że traktuję wtedy sesję poważniej. Co konkretnie cię zastanawia w tych regułach przy runach?


Odpowiedz
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Berkana dziękuję, że odpowiedziałaś. Właśnie o to chodzi, że nigdzie nie mogłam znaleźć sensownej informacji czy przy runach stosuje się te same zasady co przy kartach. Słyszałam coś o związku run z drzewami i porami roku, ale nie przy księżycu. To może runy reagują na inne cykle niż tarot?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował robić rozkłady w konkretnych godzinach podczas pełni? Czytałam, że najsilniejszy moment to właśnie kulminacja, czyli godzina, kiedy księżyc jest dokładnie pełny. ale to czasem wypada w środku nocy i nie wiem czy warto się budzić o 3 rano żeby rozkładać karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1208

@Datura robiłem kilka razy rozkłady w samej kulminacji i mogę powiedzieć,że to wymaga naprawdę dobrego skupienia, bo sama pora jest niecodzienna i łatwo się rozkojarzyć. Jeden rozkład przy pełni zrobiony w południe z pełnym skupieniem będzie moim zdaniem lepszy niż rozkład o 3 w nocy na wpół śpiącym. Koncentracja czytającego jest ważniejsza niż minuta astronomiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, ale skoro koncentracja jest najważniejsza, to po co w ogóle ta cała otoczka z księżycem? Brzmi trochę jak autosugestia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Magus50 a czy autosugestia jest złą rzeczą w wróżeniu? Jeśli pełnia sprawia, że podchodzę do rozkładu spokojniej, z większą otwartością, i dzięki temu czytam głębiej, to czy to nie jest właśnie "wpływ księżyca" tylko opisany inaczej? Nie każda tradycja musi mieć mechanistyczne wyjaśnienie, żeby działała. :/


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie pełnia to po prostu naturalna kotwica. Wiem, że nadchodzi, przygotowuję się, oczyszczam karty, siadam inaczej niż zwykle. Sam rytuał przygotowania zmienia jakość rozkładu. Trudno mi oddzielić, czy to księżyc czy moje nastawienie, bo jedno ciągnie za sobą drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Otylka_O, ta otoczka rytualna ma znaczenie. Ja zauważyłam ze jak robie rozkład byle jak, przy obiedzie albo w biegu, to karty wychodzą chaotyczne. A przy pelni zawsze siadam porządnie, zapalam świece i to juz robi różnice. Ale czy to ksieżyc czy ja sama, ciężko orzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Chalcedonka56 właśnie to mnie zastanawia. Może sama pełnia jest tylko pretekstem do tego, żeby potraktować rozkład poważniej? Ale z drugiej strony, jeśli naprawdę jest jakaś energia księżycowa, to chciałabym to jakoś sprawdzić, nie tylko czuć. Nie wiem jak to zweryfikować samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do głównego pytania z tego wątku, bo chcę się upewnić, że nie zgubiłyśmy wątku. Mamy dwie osobne rzeczy, które mieszamy: czy pełnia wpływa na samego wróżbiarza, i czy wpływa na karty jako przedmioty. To zupełnie inne pytania i myślę, że odpowiedzi też będą inne. Który aspekt bardziej was interesuje?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

no nie wiem, to,co Onufry opisuje z tym ślepym ocenianiem, to właśnie jest sensowny kierunek. Ale chcę zapytać, bo to ważne dla całej dyskusji: co rozumiecie przez "precyzyjny rozkład"? Bo Wierzbina to już poruszała, ale myślę że nie doszłyśmy do żadnego wspólnego mianownika. Dla mnie precyzja to trafność w czasie, czyli czy to co pokazały karty faktycznie się wydarzyło. Jak wy to mierzycie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Pietruszka a jak w ogóle można to mierzyć wstecznie, skoro interpretacja kart jest z natury otwarta? Jedna karta może pasować do pięciu różnych sytuacji.


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Datura właśnie o to mi chodzi. Dlatego uważam, że zanim zapytamy czy pełnia poprawia precyzję, trzeba by ustalić co ta precyzja miałaby w ogóle oznaczać. Bo teraz każdy mówi o czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie precyzja to kiedy karta odpowiada na pytanie tak bezpośrednio, że nie muszę kombinować. Nie chodzi o przepowiednie, bardziej o to czy rozumiem bez wysiłku co mi chce powiedzieć. I właśnie takie momenty częściej mi się zdarzają przy pełni. Ale rozumiem, że to subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Subiektywne, ale nie bez wartości. Chcę dopowiedzieć jedną rzecz do tego co Wrozka_71 opisuje. Intuicja wróżbiarza to nie jest coś osobnego od narzędzia, przepraszam, od systemu który się stosuje. Jeżeli w pełni twój umysł jest spokojniejszy, a połączenie z obrazem głębsze, to odczyt będzie lepszy niezależnie od tego, skąd ten spokój pochodzi. Pytanie Pietruszki o definicję precyzji jest kluczowe, bo bez tego kręcimy się w kółko


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Krystynka55 ale czy nie jest tak, że jeśli każdy ma wlasna definicję precyzji, to nie da się w ogóle porównywać doświadczeń różnych osob? Trochę mnie to frustruje, bo przychodzimy tu z pytaniem czy pełnia działa, i wychodzi na to, że nie możemy tego sprawdzić.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Klementynka05 to nie jest bug, to cecha całej ezoteryki. Ale nie znaczy, że nie można o tym rozmawiać. Każde z waszych doświadczeń ma wartość, tylko nie jako dowód, tylko jako obserwacja. A obserwacji tu mamy całkiem sporo.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Wrozka_71 powiedziała na początku o tych kielichach przy nowiu i mieczach przy pełni, to mnie to bardzo uderzyło. Bo Miecze to nie tylko ostrość, to też konflikty i decyzje. A pełnia to kulminacja. Może karty przy pełni pokazują rzeczy, które wymagają decyzji tu i teraz, a nie w przyszłości? Czy ta interpretacja ma sens w kontekście twoich pytań?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Chalcedonka56 to ciekawe spojrzenie, bo akurat w tamtym momencie naprawdę stałam przed trudną decyzją. Może to nie faza księżyca wpłynęła na karty, tylko karty po prostu odpowiedziały na mój stan, a ja byłam w stanie decyzyjnym przy pełni przypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Albo nieprzypadkowo. To jest właśnie ten dylemat. Jeśli pełnia na prawdę wplywa na energię i podswiadomosc to może naturalnie jesteśmy bardziej gotowi na trudne pytania właśnie wtedy. Trudno rozplątać co jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@achatka58)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie. Czy ktoś z was robił rozkład przy pełni, ale celowo nie wiedząc że to pełnia? Nie patrząc na kalendarz, po prostu losowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Achatka58 o, to jest naprawdę dobre pytanie. Sama nigdy tak nie robiłam, ale zastanawiam się czy w ogóle jest to możliwe, bo większość z nas ma smartfon i orientuje się z grubsza w fazie. Chyba że ktoś celowo by to zaślepił.


Odpowiedz
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Achatka58 to właśnie jest problem z tym ślepym testem w praktyce. Trudno nie wiedzieć co wiesz. Chyba że ktoś by sobie zafundował tydzień bez sprawdzania kalendarza i faz,ale to brzmi jak eksperyment dla bardzo zdeterminowanej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie próbowałem czegoś podobnego. Przez trzy tygodnie robiłem rozkłady nie patrząc na datę, a potem sprawdzałem wstecznie. Ale problem jest taki, że skoro potem wiem, to i tak nie wiem czy moja ocena rozkładu jest wolna od tej wiedzy. Wszystko się zapętla.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Onufry66 to jest właśnie klasyczny problem z ocenianiem wstecz. Każdy badacz powie to samo. Czy próbowałeś zapisywać ocenę rozkładu zanim sprawdziłeś datę? Bo tylko wtedy ta kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Pietruszka tak, od jakichś czterech miesięcy staram się właśnie tak robić. Ocena przed sprawdzeniem. I szczerze, różnica jest mniejsza niż myślałem. Ale mam za mało danych żeby coś z tego wyciągać.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

A ile trzeba mieć tych danych żeby coś stwierdzić? Bo tak słucham i mam wrażenie że ta rozmowa mogłaby trwać wiecznie i nadal byśmy nic nie ustalili


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Magus50 w statystyce mówi się o "mocy testu", czyli o tym ile obserwacji potrzeba żeby wychwycić efekt jeśli istnieje. Ale to jest temat zupełnie poza tym forum i szczerze, nie wiem czy to właściwe podejście do czegoś takiego jak tarot. Pytanie jest może nie o to ile danych, tylko po co nam te dane.


Odpowiedz
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Wierzbina właśnie. Bo jeśli ktoś pyta "czy pełnia działa", to chyba chce wiedzieć czy warto zmieniać swoje nawyki z rozkładami. A to jest praktyczne pytanie, nie naukowe.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak. Mnie na początku chodziło o to czy jest sens czekać na pełnię albo specjalnie wtedy siadać do kart. Bo słyszałam o tym w różnych miejscach i chciałam wiedzieć czy to ma praktyczne uzasadnienie czy to tylko rytuał dla nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

A wiesz co ta granica między uzasadnieniem a nastrojem jest moim zdaniem płynna w wróżbiarstwie. Jeśli siadasz do kart z przekonaniem, ze teraz jest dobry moment, to twoja głowa jest inaczej nastawiona. Efekt jest realny, nawet jeśli przyczyna jest symboliczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Krystynka55 ale to znowu sprowadza wszystko do psychologii. Czy nie jest tak, że wtedy tak naprawdę mówimy, że pełnia nie wpływa na karty ani energię, tylko że wpływa na nas? Bo to dość duże przesunięcie od tego co sugeruje ezoteryka.


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Niekoniecznie. W wielu tradycjach nie ma ostrego rozdziału między tym co zewnętrzne a tym co wewnętrzne. Pełnia wpływa na ciebie, a ty jestes częścią tej samej energii co karty. To nie jest sprzeczność to jest inna ontologia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Vladi no właśnie, jakby to rozdzielanie na "to ty" i "to księżyc" to jest takie bardzo zachodnie myślenie. W astrologii też nikt nie pyta czy planety fizycznie zmieniają twoje życie, tylko jaka jest koresponencja. I to jest może lepsza ramka dla całej tej rozmowy.


Odpowiedz
Udostępnij: