Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla zespołu pracowników - czy karty pracują dla grupy czy osoby?

Strona 1 / 5

Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam takie pytanie, bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Pracuję w małej firmie, kilka osób w zespole, i szef poprosił mnie żebym zrobił jakiś rozkład kart dla całego działu - podobno chce wiedzieć jak będzie wyglądać współpraca w najbliższym czasie. Nigdy tego nie robiłem dla grupy, tylko dla siebie. Nie wiem nawet czy karty w ogóle tak działają - czy można pytać o grupę ludzi, czy to musi być zawsze jedna konkretna osoba? I drugie pytanie, bo jest ze mną powiązane - byłem ostatnio mocno zdenerwowany przed tym rozkładem, bo cały tydzień był ciężki w pracy, i zastanawiam się czy w ogóle powinienem był siadać do kart w takim stanie. Może to co wyciągnąłem to był tylko mój nastrój a nie prawdziwy odczyt?


Odpowiedz
216 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ciekawe zagadnienie, bo rzadko ktoś pyta o rozkłady grupowe. Jeśli chodzi o twoje drugie pytanie - emocje osoby czytającej mają znaczenie, wielu praktyków uważa że silna nerwowość może zaburzać odczyt. Ale zanim powiem więcej - jakie karty wyciągnąłeś i jaki rozkład robiłeś? Bo to może dużo powiedzieć o tym, czy odczyt był spójny czy chaotyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znam osoby które robią rozkłady dla firm i grup, ale zawsze mnie zastanawiało jedno - kto w takim razie jest tą 'osobą pytającą'? Szef który zlecił czytanie? Cały zespół? Bo tarot tradycyjnie pracuje z energią konkretnego człowieka, nie zbiorowości. Sylwester75, powiedz - czy ty sam chciałeś to zrobić, czy czułeś się do tego zmuszony przez szefa? Bo to też może mieć wpływ na to co wyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Hortensja_D szczerze mówiąc trochę jedno i drugie. Szef wie że się tym interesuję i powiedział 'a może byś zrobił te swoje karty dla nas'. Nie powiedziałem nie, ale też nie byłem do końca przekonany. No i właśnie to może być część problemu bo nie miałem jasnej intencji - ani to moje pytanie, ani do końca jego.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisał Sylwester75 jest kluczowe - intencja i pytający. Tarot nie jest wyroczną dla zbiorowości, przynajmniej nie w klasycznym podejściu. Można zapytać o relację między ludźmi, o dynamikę grupy, ale zawsze potrzebna jest jedna osoba która tę intencję niesie. Jeśli ani ty nie czułeś tej intencji, ani szef nie siedział i nie skupiał się na pytaniu - to co wyciągnąłeś mogło być bardzo rozmyte. To nie znaczy że bezużyteczne, ale trzeba to czytać z większą ostrożnością.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Moim zdaniem tu sie mieszają dwie rzeczy. Karty działają na energię osoby co trzyma je w ręku, to nie ma dyskusji. Jak ktoś jest nerwowy to ta nerwowość idzie do kart i tyle. Poza tym grupowe rozkłady to raczej coś co wróżki robią na pokazach żeby zarobić, nie ma to wielkiej wartosci moim zdaniem. Serio, jak to technicznie miałoby działać? Energia zespołu jest sumą energii wszystkich i nikt tego ogarnąc nie jest w stanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Zbych62 no ale to trochę uproszczenie. Są rozkłady które pytają o relację między dwoma osobami i to działa całkiem nieźle w praktyce. Czemu nie można by było rozszerzyć tego na grupę? Pytanie tylko jak to technicznie ustawić - czy brać po jednej karcie na osobę, czy robić jeden rozkład z pytaniem 'co łączy ten zespół'.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie bardziej interesuje ten wątek z nerwowością. Bo sama miałam sytuację że robiłam sobie rozkład kiedy byłam bardzo zdenerwowana i wyszły same ciężkie karty - Wieża, Księżyc, dziesiątka mieczy. I nie wiedziałam potem czy to mój stan czy naprawdę coś złego nadchodzi. Jak to w ogóle rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Gencjana to jest bardzo trudne do rozróżnienia i myślę że nie ma na to prostej odpowiedzi. Ale jest jedna rzecz którą robię - jeśli wiem że jestem w silnych emocjach, czekam kilka dni i robię powtórny rozkład z tym samym pytaniem. Jeśli karty się powtarzają lub mają podobny wydźwięk, to mam więcej zaufania do odczytu. Jeśli wychodzi coś zupełnie innego - no to powiedziałabym że tamten pierwszy był mocno zabarwiony moim stanem.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy jest jakiś sposób żeby się 'oczyścić' przed rozkładem kiedy jest się zdenerwowanym? Czy chodzi tylko o czekanie aż emocje opadną, czy można coś aktywnie zrobić? Sylwester75 - ty jak to robisz normalnie przed czytaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Teodor53 szczerze to jakoś specjalnie nie przygotowuję się, kilka głębokich oddechów, może chwila ciszy. Ale tego dnia w pracy było tyle napięcia że żadne oddechy nie pomogły, siedziałem i myślałem o zupełnie innych rzeczach. No właśnie dlatego teraz się zastanawiam czy to miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Teodor53 pytał o metody - jest kilka podejść. Niektórzy robią krótką medytację, inni tasują karty dłużej żeby 'wyczyścić' poprzednią energię, są też tacy co odkładają karty do następnego dnia. Ale szczerze - jeśli ktoś jest naprawdę w środku silnej emocji związanej bezpośrednio z tematem o który pyta, to bym powiedziała żeby nie robił tego rozkładu w ogóle. Nie dlatego że karty 'skłamią', ale dlatego że interpretacja będzie mocno skrzywiona przez to czego się boisz albo czego chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale brzmi to jakby tarot był użyteczny tylko wtedy kiedy jest się w idealnym stanie spokoju. Czy to nie trochę bez sensu? Ludzie idą do wróżki właśnie kiedy mają problem i są zdenerwowani. Czyżby wszystkie te odczyty były nieskuteczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Klimcia_S to nie tak, że w złym stanie odczyt jest zupełnie bezużyteczny. Myślę że chodzi o to, że jako osoba czytająca - a nie pytająca - powinna być w miarę neutralna. Jak idziesz do wróżki, to ona jest sposóbm, nie ty. Tu Sylwester75 jest jednocześnie czytającym i ma emocjonalny kontekst sytuacji - to dwa czynniki naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie to ma sens co Kasiulka25 mówi. Jak sam sobie czytasz to jest dwa razy gorzej bo twoja własna głowa interpretuje to co chce zobaczyć. Dlatego zawsze lepiej mieć kogoś drugiego do czytania. Sam sobie nie wróż jak masz problem z tą samą sprawą o którą pytasz, to podstawa.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do tego pytania o grupę - to mnie naprawdę ciekawi. Bo raz ktoś w mojej rodzinie proponował żebyśmy wszyscy razem usiedli i zrobili rozkład 'dla rodziny'. Odmówiłam bo nie wiedziałam jak to miałoby wyglądać. Sylwester75 - co ostatecznie wyciągnąłeś w tym rozkładzie dla zespołu? I jak to zinterpretowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Joasia96 robiłem prosty rozkład trzech kart, przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Wyszła mi Dwójka Mieczy, Siódemka Pucharów i Gwiazda. Na poziomie dosłownym powiedziałem szefowi że jest jakaś sytuacja patu w komunikacji, teraz jest trochę iluzji i rozproszenia, ale docelowo jest nadzieja. On był zadowolony. Ale ja sam nie jestem pewien czy to w ogóle było jego zespołu czy mojego stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siódemka Pucharów przy twojej nerwowości mogła równie dobrze opisywać twój własny stan - rozproszenie, zbyt wiele myśli naraz, trudność z rozróżnieniem co jest prawdziwe. To jest właśnie ten problem z czytaniem dla kogoś innego kiedy jesteś emocjonalnie zaangażowany w temat. Ale powiedz - czy szef sam tasował karty? Czy to ty robiłeś wszystko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Hortensja_D ja robiłem wszystko. Szef patrzył i czekał na wyniki. Teraz jak to mówisz, to rzeczywiście ta Siódemka Pucharów to był ja, nie on.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważna obserwacja. Jeśli szef nie tasował, nie skupiał intencji, nie był fizycznie zaangażowany w rozkład - to jest duże pytanie czy w ogóle jego energia weszła do tego odczytu. Nie mówię że rozkład był bezwartościowy, ale powiedziałabym że czytałeś bardziej siebie i swoje lęki związane z tą sytuacją w pracy, niż faktyczną dynamikę grupy. Wiesz co? Ciekawe by było powtórzyć to kiedy będziesz w lepszym stanie, i poprosić żeby szef sam wziął karty do ręki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Martynka_W a co gdyby szef sam potasował karty? Czy to cokolwiek by zmieniło w tym konkretnym przypadku? Pytam bo mnie zawsze uczono że ten kto tasuje, wnosi swoją energię. Może to jest właśnie sposób na grupowe rozkłady - każda osoba z grupy tasuje po kolei?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Martynka_W ma sens, ale mam pytanie do Sylwestra - jak szef reagował podczas tego rozkładu? Siedział spokojnie, czy też był zdenerwowany? Bo jeśli oboje byliście w napięciu, to ta Dwójka Mieczy mogła po prostu odzwierciedlać atmosferę w pokoju, nie jakąś konkretną sytuację w firmie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Teodor53 szef był raczej zaciekawiony niż zdenerwowany, trochę sceptyczny, takie 'no dobra zobaczmy co z tego wyjdzie'. Ale to chyba nie lepsza energia niż nerwowość, prawda? Brak zaangażowania to też coś.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tasowanie po kolei przez kilka osób to brzmi jak prosta droga do zamieszania a nie do klarownego odczytu. Każdy wnosi co innego i jak to potem rozróżnić co jest od kogo? Karty nie mają etykietek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Zbych62 no ale skąd wiesz że to prowadzi do zamieszania? Czy gdzieś o tym czytałeś czy to twoje własne wnioski? Bo znam podejście gdzie właśnie intencjonalne tasowanie przez kilka osób z konkretnym pytaniem grupowym ma sens. Nie chodzi o losowe przekładanie talii, tylko o skupioną intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sceptycyzm szefa to osobna kwestia. Ale to co Sylwester75 opisuje - szef tylko patrzył - to jest właśnie problem formalny. W klasycznym czytaniu pytający trzyma w głowie pytanie, skupia się, czasem dotyka kart. Jak ktoś tylko siedzi i 'patrzy co wyjdzie' to nie jest pytający, to jest widz.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy tarot w ogóle działa na kogoś kto jest sceptyczny? Bo mnie to zawsze zastanawiało. Jak ktoś z góry nie wierzy, to czy karty 'widzą' go tak samo jak wierzącego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Gencjana to jest pytanie na osobny wątek, ale krótko - większość tradycji tarota mówi że sceptycyzm pytającego nie blokuje odczytu, blokuje za to sceptycyzm czytającego. Problem Sylwestra był gdzie indziej - w tym że nie było jasne kto pyta i o co.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila - jeśli szef tylko patrzył i nie był pytającym, a Sylwester był zdenerwowany i też nie do końca wiedział o co pytać, to co właściwie te karty czytały? Atmosferę pokoju? To brzmi jakby cały rozkład był bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja nie znam się za bardzo na tarocie ale mam wrażenie że w tym wątku mówicie tak jakby karty były precyzyjnym przyrządem pomiarowym który musi mieć dokładnie ustawione warunki. A co jeśli mimo wszystko coś trafnego wyszło? Sylwester75 sam mówił że szef się ucieszył. Może karty pracują mimo niedoskonałych warunków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Bogdan58 właśnie to mnie gryzło po tej rozmowie. Z jednej strony szef był zadowolony i mówił że to pasuje do sytuacji w firmie. Z drugiej strony teraz jak czytam odpowiedzi tu na forum, to widzę że mogłem nieświadomie trafić przez przypadek albo przez własne obserwacje zawodowe, nie przez karty.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba największy problem przy czytaniu dla kogoś z twojego środowiska - znasz tę firmę, znasz szefa, masz własne opinie. Jak możesz wtedy odróżnić co pochodzi od kart a co od własnej wiedzy o sytuacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Kasiulka25 to akurat dotyczy każdego czytania dla kogoś bliskiego czy znajomego. Czy jest jakaś metoda żeby to rozdzielić? Bo sam mam podobny problem kiedy czytam dla kogoś kogo znam dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie ma prostej metody żeby całkowicie oddzielić własną wiedzę od odczytu. Dlatego wielu praktyków woli czytać dla obcych. Ale Teodor53 pyta o coś ważnego - można ćwiczyć świadomość tego co pochodzi od karty a co od własnego umysłu. To jest praca przez lata, nie przez jedną sesję.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

No i jeszcze jedno. Sylwester75 robił ten rozkład dla całego zespołu a nie tylko dla szefa. To ile osób było w tej firmie? Bo to też ma znaczenie - energia dziesięciu ludzi to co innego niż energia trojga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Zbych62 siedem osób razem z szefem. Ale nikogo innego nie było fizycznie przy rozkładzie. Tylko ja i szef w jego biurze.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siedem osób których nie było w pokoju to są siedem zbiorów energii do których nie miałeś żadnego dostępu. Jak miały wejść do rozkładu? Przez szefa? Ale szef sam nie był skupiony na pytaniu. To jest właśnie ta pętla która robi się przy grupowych rozkładach bez dobrego przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hortensja_D - a jak według ciebie powinno wyglądać dobre przygotowanie do grupowego rozkładu? Pytam serio, bo wcześniej napisałaś że znasz osoby które to robią. Jak oni to ustawiają żeby miało sens?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja też chcę wiedzieć bo brzmi to jak coś bardzo skomplikowanego. Czy w ogóle warto się w to bawić czy lepiej zostawić grupowe rozkłady zawodowcom?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Do grupowego rozkładu najlepiej zebrać wszystkich razem, każda osoba powinna przez chwilę trzymać karty i myśleć o pytaniu, a potem osoba prowadząca tasuje finalnie z intencją za grupę. Tak to się robi i wtedy energie wszystkich są w talii. Sylwester75 pominął ten krok i stąd wszystkie te problemy.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to teraz mam jeszcze jeden problem po tym co Laurka napisała. Ja nie miałem możliwości zebrać całego zespołu - to był spontaniczny odczyt w gabinecie szefa, nie zaplanowana sesja. Czy to znaczy że z góry nie miało szans zadziałać? Czy jest jakiś sposób na taki szybki, nieformalny odczyt grupowy bez zebrania wszystkich razem?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: