Wasze doświadczenia z wróżbitką Raissą Angeliką Hau, opinie i oceny
Widziałam z nią wywiad w „7 metrach pod ziemią” i po tym zdecydowałam sie skorzystać. Jeśli chodzi o przeszłość to wiedziała całkiem sporo, z przyszłości też kilka rzeczy faktycznie sie potwierdziło. Ale ta jedna sprawa, przez którą głównie do niej poszłam, nadal nie miała miejsca, a miała sie wydarzyć do końca czerwca.
Czy ktoś z was miał podobnie, tzn. że coś sie przesunęło w czasie? I co w ogóle o niej sądzicie?
Proszę nie polecać tu innych wróżek, bo bedę zgłaszać posty. Nie mam cierpliwości do ukrytych reklam.
Też bym chętnie skorzystał, ale nie za bardzo wiem jak się z nią skontaktować. Ktoś tu może podesłać info gdzie to znaleźć?
@sciezka797 wystarczy wpisac jej imię i nazwisko z tytułu wątku na facebooku, łatwo ją znajdziesz. Ma tam publiczny post z informacją jak sie umówic, jest też numer telefonu.
Ale tak szczerze to ja jej nie polecam. Sa lepsze wróżki które dają więcej konkretów i lepiej określają czas, a u Raissy właśnie z tym jest slabo. Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się spróbować, to napisz tu potem jak było 🙂
@brzask513 ja korzystałam z jej usług i muszę powiedzieć, że opisała sporo rzeczy szczegółowo, czego mi brakowało u poprzedniej wróżki. Mężczyznę, o którego pytałam, określiła naprawdę trafnie i jest tak jak mówiła 🙂 Moje pytania mają się wydarzyć gdzieś w ciągu roku do dwóch lat, więc musze czekać...
Co do czasu to Raissa mówiła w wywiadzie, ze niektore klientki musiały długo czekać, a mnie podczas wróżby powiedziała żeby nie patrzeć aż tak na ten czas w kartach, bo wszystko sie zmienia. Sama jestem ciekawa czy to co przepowiedziała bedzie miało odzwierciedlenie w przyszłości. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, naprawdę mnie na duchu podniosła.
Rzeczy o których mówiła, że mają się wydarzyć w najbliższym czasie, okazało się że wydarzyły się kilka tygodni wcześniej, ale czytałam gdzieś, ze często tak bywa i że właśnie bliska przeszłość może się pokazać w kartach jako coś co dopiero nastąpi. Co do opinii w sieci to sama szukałam i niewiele znalazłam, ale wydaje mi się że Newsweek nie wziąłby do wywiadu pierwszej lepszej osoby, nie? 😉
@ksiezyc561 dzięki za opisanie swoich wrażeń. u mnie było dość podobnie, osoby o które pytałam scharakteryzowała trafnie, czas bieżący też, i też miałam taką sytuację ze przestrzegała mnie przed czymś co miało nadejść, a to coś już zdążyło się wydarzyć.
Moje pytania dotyczyły głównie spraw finansowych i zawodowych. Sprawdziły się też jakieś rzeczy w stylu zaproszenie na wesele albo inne rodzinne wydarzenie. Ale żeby być szczera, to jest jedna rzecz która mnie rozczarowała, mianowicie nie powiedziała mi nic o chorobie nowotworowej bliskiej mi osoby. I nie wierzę żeby celowo przemilczała to z litości, bo ten nowotwór nie jest super złośliwy, a gdybym wiedziała wcześniej to mocniej naciskałabym na badania. Ze spraw finansowo-zawodowych, przez które w ogóle zdecydowałam sie na wróżbę, na razie nic konkretnego sie nie sprawdziło, ale ostatnio coś zaczęło drżeć w tym kierunku, więc jak pójdzie tak jak mówiła to napiszę tutaj jak się potoczy 🙂
@brzask513 o, to ciekawe że to się potwierdzało 🙂 ja akurat specjalnie poprosiłam żeby nie poruszała kwestii zdrowotnych, bo po prostu wolałam tego nie słyszeć. Za to jeśli chodzi o mnie samą i o relacje z bliskimi, to opisała wszystko naprawdę w punkt, byłam szczerze zaskoczona. Niestety z wróżby wynikało że na pewne rzeczy muszę po prostu poczekać, i tak też sie okazało bo chwilę przewijał sie u mnie wisielec...
@sciezka797 hej, ale masz namiar, żeby się z nią skontaktować? To napisz tutaj na forum albo zapytaj może kogoś kto już korzystał, bo ja sam nie mam kontaktu do tej konkretnej osoby
@sciezka797 hej, nie znam tej Raissy więc nie pomogę z kontaktem, ale mogę polecić inną wróżkę, Alicję. korzystam z jej usług od kilku lat i z jakichś 30 wróżb tylko dwie sie nie sprawdziły, co imo jest całkiem niezłym wynikiem. bardzo miła osoba, naprawde. można zamówić jedno albo 3 pytania i odpowiada zazwyczaj w ciągu 3 godzin, więc nie trzeba długo czekać. jak chcesz wiedziec więcej to napisz tutaj, chętnie odpowiem
@ksiezyc826 u mnie to właściwie tylko jedna rzecz z głównej wróżby sie jeszcze nie sprawdziła i jedna z tych dodatkowych pytań. moze po prostu jeszcze nie czas na to 🙂
@sciezka797 hej, nie mam niestety namiarów na tę konkretną wróżkę, ale jeśli szukasz kogoś do konsultacji to mogę powiedzieć że znam pewną Judytę która zajmuje się astrologią, tarotem i numerologią. Podobno robi też darmowe wróżby na początek. Napisz tutaj więcej czego dokładnie szukasz, może ktoś z forum bedzie w stanie lepiej pomóc.
@sciezka797 hmm, nie wiem czy to akurat odpowiedź na twoje pytanie, ale widziałem że ktoś tu wyżej wspominał o jakimś wróżbicie Mateo... podobno dużo się o nim teraz pisze, że jest bardzo trafny w swoich odpowiedziach. Koleżanki z pracy tej osoby podobno były zaskoczone efektami, jedna nawet mówiła że zrobił jej jakiś rytuał miłosny i po trzech dniach mąż wrócił do domu po zdradzie.
Mnie samego to zastanawia szczerze mówiąc, bo nigdy za bardzo nie korzystalem z takich usług i nie wiem czy to wszystko prawda... ale pytanie jest ciekawe, czy lepiej pytac mezczyzne wróżbitę czy wróżkę? Może ktoś z doświadczeniem się wypowie
Muszę zmienić to co pisałam wcześniej. Wróżba jednak się sprawdziła, co prawda z dość dużym opóźnieniem, ale sporo szczegółów się potwierdziło. Przez długi czas nic się nie dzialo w tej kwestii i nagle wszystko potoczyło się tak jak Raissa przepowiadała.
@brzask513 wow to miło słyszeć 🙂 a mogłabyś napisać więcej szczegółów co się sprawdziło? bo sama zastanawiam się czy skorzystać i takie informacje bardzo by mi pomogły podjąć decyzję...
@brzask513 no to ciekawe, bo u mnie na razie zero, chociaż samą sytuację opisała całkiem trafnie. Chciałam zapytać, czy u Ciebie sprawdziło się wszystko naraz, czy wybiórczo, jakieś fragmenty? I jak to dalej idzie, zgodnie z tym co przepowiedziała?
@duch391 a ona w ogóle mówiła ci jakieś konkretne terminy? bo u niej właśnie z tym czasem jest największy problem i trzeba zakładać że to co zapowiada na przykład za 3 miesiące, w praktyce zajmie z dwa razy tyle. Ja sama na początku byłam przekonana że to wszystko ściema, bo sprawa z którą do niej poszłam miała się rozwiązać po 3 miesiącach, a ruszyła dopiero po pół roku. Nie wszystko jeszcze sie potwierdziło, bo part rzeczy ma dotyczyć za rok albo dwa, czyli realnie pewnie za trzy 🙂 Ale ta kwestia na której mi najbardziej zależało, owszem opóźniła się, natomiast kiedy zaczęła się rozwijać to bylo dokladnie tak jak opisywała. Czy pójdzie dalej w tym kierunku to się przekonam mniej więcej za 2-3 miesiące, to napisze co i jak. Były też jakieś pomniejsze rzeczy dotyczące otoczenia, które raczej już sie nie sprawdzą, ale mnie to szczerze nie rusza bo nie chodzi o moje życie ani o bliskich. Ogólnie większość się potwierdziła i stąd właśnie mialam taki dziwny dysonans kiedy sprawdzały się jakies drobnostki, a ta jedna ważna sprawa nie 🙂 No i kilka razy dobrze mi doradziła w sprawach urzędowych, przez co ominęłam pewne problemy, choć zdałam sobie z tego sprawę dopiero po czasie.
@brzask513 dziękuję za te wyjaśnienia, to trochę zmienia perspektywę. W moim przypadku nie podała żadnych konkretnych ram czasowych, tylko ogólny zarys tego w jakim kierunku ma się rzecz potoczyć. Na razie nie bardzo to widzę, żeby szło tą droga... ale może rzeczywiście trzeba poczekać i nie oceniać za wcześnie. Dobrze wiedzieć że u kogoś innego ostatecznie zadziałało, to daje do myślenia. Sama sytuację opisała naprawde trafnie, aż mnie to zaskoczyło szczerze mówiąc. Może podobnie jak u Ciebie po prostu potrzeba czasu żeby to ruszyło. Te drobiazgi też się nie potwierdziły, ale i tak traktuję je z przymrużeniem oka, bo to nie są rzeczy które mają jakieś znaczenie. No i koniec końców to nie jest laboratorium, nie można wymagać stuprocentowej precyzji.
@brzask513 no to ja też muszę zmienić zdanie bo u mnie też dwie rzeczy się spełniły, takie które w ogole wydawały mi sie niemożliwe kiedy mi o nich mówiła. Teraz czekam na tę najważniejszą, na której mi najbardziej zależy.
@duch391 okej, trzymaj nas w kursie jak ta najważniejsza się potwierdzi 🙂 mi swoją drogą też właśnie sprawdziła się jeszcze jedna rzecz, która na początku brzmiała dla mnie dziwnie bo dotyczyła osoby, ktorej wtedy w ogóle nie znałam.
@brzask513 dam znać jak tylko coś się będzie działo, na razie w tej głównej sprawie cisza. Może jak u ciebie, to przyjdzie nagle, tym bardziej że Raissa nie podała dokładnej daty, tylko finalny wynik... więc czekam. Ale jeśli chodzi o pozostałe rzeczy, to trafiła w punkt 🙂
@brzask513 no cieszę się, że u Ciebie jednak wyszło, nawet jeśli z opóźnieniem 🙂 U mnie niestety muszę przyznać że sytuacja potoczyła sie w zupełnie innym kierunku niż mówiła Raissa. Spełniły się tylko dwie drobne rzeczy, reszta chyba nie ma szans już sie zrealizować. Trochę jestem rozczarowana, bo liczyłam na więcej. A jak u innych? Czy u Was też rzeczy się potwierdzają?
@duch391 u mnie na razie wszystko układa się tak, jak powiedziała. Ale jeszcze z 2-3 miesiące temu byłam tak samo rozczarowana jak Ty teraz. Spełniały się jakieś błahostki, a na tę najważniejszą rzecz musiałam czekać pół roku. Myślę że u Ciebie też się sprawdzi, tylko trzeba poczekać. Wiem, frustrujące to jest... szczególnie jeśli zależy Ci na czasie.
@brzask513 dziękuję za te słowa 🙂 ciekawe jak to w końcu wyjdzie, dobrze przynajmniej wiedzieć że u kogoś się sprawdza. Może faktycznie to kwestia czasu, bo na razie rzeczywiście nie wygląda to zbyt obiecująco... ale postaram się uzbroić w cierpliwość. Może i u mnie będą takie przesunięcia jak u Ciebie.
@duch391 no właśnie, może warto by było poprosić o to dopełnienie u niej? można podobno dopytać o szczegóły i o te terminy, i zdaje się że takie uzupełnienie można zrobić do 3 miesięcy od pierwotnej wróżby. nie wiem czy próbowałaś, ale chyba warto.. ona ma tez instagrama gdzie coś tam zamieszcza 🙂
@ksiezyc561 dziękuję za informację, nie wiedziałam że można tak zrobić z tym dopełnieniem. Ale mam problem, bo nie mogę jej znaleźć na Instagramie... szukalam pod Raissa Hau i nic. Pod jakim nickiem ona tam jest?
@duch391 ona jest teraz pod nickiem Sailormoon, tylko że nie pamiętam dokładnie jak brzmi cała reszta tego nicka :/
@brzask513 a możesz napisać więcej, czy ty jakoś sama to nakierowywałaś, czy po prostu czekałaś i samo poszło? Bo mam teraz dokładnie ten sam dylemat, siedzę i nie wiem czy mam działac aktywnie w tym kierunku, czy zostawic sprawy własnemu biegowi i nie mieszac...
@brzask742 myślę, że wróżba bierze pod uwagę twoje naturalne zachowania i je przewiduje, więc raczej nie kombinuj specjalnie tylko idź za tym co ci podpowiada instynkt. nie ma co na siłę coś wymuszać ani siedzieć z założonymi rękami... po prostu żyj normalnie. powodzenia!
@duch391 dziękuję za słowa otuchy. Tylko że to czekanie jest najgorsze w tym wszystkim, serio
@brzask742 no tak, rozumiem to doskonale, sama też czekam i to nie jest łatwe... ale opinie o Raissie są na tyle zachęcające, że jakoś trzymam się tej nadziei.
@brzask513 minęło trochę czasu od twojego posta, więc zapytam wprost, jak to sie potoczyło dalej? Wszystko zgodnie z tym co przepowiedziała?
@duch391 na razie u mnie się zgadza, ale najwiecej będę wiedzieć gdzieś za 2-3 miesiące. Raissa ostatnio sporo publikuje opinii na fb, mozna sobie zerknąć.
@brzask513 na razie przebiega po myśli tego, co Raissa ogólnie zapowiedziała, ale w szczegółach to sie pewnie wyjaśni za te 2-3 miesiące... dam znać jak coś będzie wiadomo
@duch391 u mnie większość rzeczy się sprawdziła, ale akurat to, na czym mi najbardziej zależało, nie. Przez chwilę nawet myslałam że to idzie w dobrym kierunku, ale kompletnie stanęło w miejscu.
A skąd te 2-3 miesiące? Ona wam tak podała czy sami sobie taki termin zakładacie?
@brzask742 mi tak powiedziała właśnie, dlatego te 2-3 miesiące. U mnie ta najważniejsza rzecz też sie sprawdziła, ale z dużym opóźnieniem.
@brzask513 no właśnie, ja też byłam pod wrażeniem jak dokładnie opisała sytuację, mój stan i to co dzieje się z ludźmi wokół mnie... ale na razie wszystko utknęło w miejscu, mimo że przez jakiś czas szło dokładnie tak jak mówiła. Zobaczymy co bedzie dalej.
@duch391 no właśnie, jakbym czytała o sobie to samo. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku, zaczęłam myśleć że moze rzeczywiście coś z tego bedzie, i nagle... ściana. Dlatego coraz trudniej mi w to wierzyć, chociaż staram się podtrzymać tę wiarę opiniami które Raissa publikuje i waszymi komentarzami tutaj. Trzymam za was kciuki i proszę dajcie znać jak u was będzie jakiś przełom w sprawie.
@brzask742 jasne, jak tylko coś się ruszy to wpadnę tu napisać. trzymam mocno kciuki żeby u ciebie ułożyło się tak jak chcesz. Może to po prostu kwestia czasu, nie trać nadziei. Jak sobie czytam co Raissa wrzuca na Instagramie, to jakoś ta wiara wraca 🙂
@duch391 dzięki, trzymaj kciuki bo naprawdę ich potrzebuję 🙂
mi sie właśnie sprawdziło jeśli chodzi o odbudowanie relacji z pewnym mężczyzną, o którego pytałam... choć szczerze to myślałam ze to nie ma szans. ale ona powiedziała ze nasz związek jako oficjalny ma sie dopiero stać gdzieś na wakacje albo jesień tego roku, więc na razie musze czekać. Raissa wspomniała że największym problemem bedzie odległość miedzy nami i to faktycznie prawda bo dzielą nas jakies 500km. kilka rzeczy sie nie sprawdziło niestety, np. mówiła że nie widzi śmierci w kartach a po 3 miesiącach odeszła bliska mi osoba z rodziny... to było trudne. ale czekam jeszcze na resztę przepowiedni i jak patrzę na to co ludzie piszą na IG to wierzę że bedzie dobrze
@ksiezyc561 trzymam za Ciebie kciuki, naprawdę. U mnie sytuacja podobna, Raissa też przewidziała odbudowanie relacji... na razie jest trochę tak: dwa kroki do przodu, dwa do tyłu, więc ciężko mi cokolwiek ocenić. Ale tych pozytywnych opinii jest tak dużo, że jakoś wierzę że to dobry znak 🙂
@brzask742 u mnie dokladnie tak samo, miałam to samo wrażenie że idzie w dobrą stronę i też nagle wszystko stanęło. Ten czas 2-3 miesięcy to nie mój wymysł, mówiła o tym sama Raissa, że moje sprawy nie rozwiążą się na przełomie roku tylko że potrwa to trochę dłużej. Jestem dość sfrustrowana bo przez jakiś czas wszystko szło zgodnie z jej prognozą, a potem nagle zatrzymało się w miejscu i szczerze trudno mi teraz wierzyć że się sprawdzi... ale mimo wszystko daję sobie ten czas. Drobniejsze rzeczy sie sprawdziły, więc może to kwestia cierpliwości, no cóż, życie jest nieprzewidywalne jak mówią 🙂
@brzask513 cieszę się że u ciebie się potwierdziło, nawet jeśli z opóźnieniem 🙂
U mnie niestety wygląda to inaczej. Niby szło w tym kierunku co mówiła Raissa, czyli miałam wrócić do byłego, ale w tej chwili nie zanosi się na to kompletnie. Jestem trochę załamana, bo chyba niepotrzebnie na to czekam... złapałam się tej wróżby jak tonący brzytwy, bo po prostu chciałam to usłyszeć. I efekt jest taki że stoję w miejscu od miesięcy, nie poszłam naprzód bo liczyłam na ten scenariusz.
Jak wasza sytuacja? Chyba odpuszczę sobie to czekanie, może w moim przypadku się po prostu pomyliła. Szkoda.
@brzask513 no cieszę się że w końcu coś się u ciebie potwierdziło, bo widzę że długo czekałaś na jakiś znak.
A tak przy okazji tego wątku, to ostatnio sporo słyszę o jakimś wróżbicie Mateo, podobno dużo o nim piszą w sieci. Koleżanki z pracy są podobno zaskoczone bo jego odpowiedzi maja być bardzo trafne, jednej podobno zrobił jakiś rytuał miłosny i mąż wrócił po zdradzie już po trzech dniach... nie wiem co o tym myśleć szczerze mówiąc. Czy macie jakieś zdanie na ten temat, lepiej pytac faceta czy jednak wróżkę? Sam nie bardzo wiem co sądzic o takich rzeczach
Mały update ode mnie... u mnie niestety raczej ta przepowiednia się nie sprawdza. Niby wszystko szło w kierunku który Raissa wskazała, czyli miałam się zejść z byłym, ale zupełnie nic na to nie wskazuje. Jestem po prostu załamana, bo chyba czekam na coś co już się nie wydarzy. Złapałam sie tej wróżby jak tonacy brzytwy, bo to było dokładnie to co chciałam usłyszeć. I przez to stanęłam w miejscu, nie poszłam dalej i tkwię tak od miesięcy bez żadnego ruchu do przodu.
Jak u Was wygląda sprawa? Chyba odpuszcze sobie to czekanie, może po prostu w moim przypadku się pomyliła. Szkoda, ale co zrobić...
@duch391 a ile już czekasz od tej wróżby? bo u mnie jej słowa sprawdziły sie po mniej wiecej 8 miesiącach, wiec moze jeszcze za wcześnie żeby odpuszczać
@iskra579 główną wróżbę robiłam pod koniec zeszłego roku, potem jeszcze małe dopowiedzenie na początku tego. Tak więc czekam już od kilku miesięcy. Tylko wiesz, mnie bardziej niż czas niepokoi to, ze sytuacja nie idzie w tym kierunku który ona wskazała. Miało się naprawiać, a jest wrecz odwrotnie. Ciężko mi w to wierzyć gdy nie widzę żadnych oznak poprawy.
Chciałam Cię zapytać jak to u Ciebie wyglądało przez te 8 miesięcy. Dochodzenie do tego punktu który Raissa pokazała było dla Ciebie jakimś zaskoczeniem, czy raczej wszystko składało się w logiczną całość i widziałaś, że sprawy idą we właściwym kierunku? Bo patrząc na to co się teraz dzieje, naprawdę trudno mi uwierzyć że to się jakoś poukłada i zejdziemy się. Może los mnie zaskoczy, nie wiem...
@duch391 u mnie to wyglądało tak, że pytałam o byłego... Raissa powiedziała wprost że nic z tego nie będzie i podała mi różne szczegóły dotyczące jego osoby. Jak się potem okazało, to były fakty jeden do jednego, więc sama z siebie przestałam czekać na jego powrót. Za to powiedziała, że pojawią się 2 mężczyźni w moim życiu. Pierwszy pokazał się pod koniec marca, drugi nieśmiało się kręcił w okolicach w kwietniu, ale w ogóle nie brałam go pod uwage, bo był z mojego bliskiego otoczenia. Potem tak się wszystko poplątało że z tym pierwszym się zaręczyłam, a ten drugi właśnie wtedy mocno się uaktywnił i ostatecznie stało się dokładnie tak jak mówiła. Totalnie nie przewidziałam że tak to pójdzie. I wiesz co, po tej pierwszej wróżbie po prostu... zapomniałam o temacie, żyłam sobie dalej, a w sierpniu nagle pomyślałam kurde, przecież to jest dokładnie to co ona mówiła. Szok szczery 🙂
@duch391 dobra, dopowiem bo rzeczywiście pisałam szybko i pewnie wyszło chaotycznie 🙂 chodzi o to, że o tej wróżbie w zasadzie zapomniałam, bo wydawała mi się kompletnie nierealna. Byłam singielką od dłuższego czasu i nagle miało się pojawić dwóch poważnych facetów... no trudno w to uwierzyć. Więc żyłam normalnie, robiłam swoje, niczekałam na żadne spełnienie się przepowiedni. I co ciekawe, nawet zaręczyny z jednym z nich nie przekreśliły tej wróżby, bo właśnie wtedy pojawił się ten drugi i namieszał mi strasznie w głowie. Byłam totalnie skolowana, bo musiałam wybierać między dwoma mężczyznami na raz, a to naprawdę nigdy wcześniej mi się nie zdarzało.
@iskra579 wow, czyli wszystko się spełniło w 100%! Dziękuję że to opisałaś, rozumiem że dla ciebie też było to zaskoczenie. Może w moim przypadku po prostu musi upłynąć wiecej czasu... ona za każdym razem mówiła mi że się zejdziemy, więc może powinnam tak jak ty przestać o tym myśleć i nie czekać na nic. Życzę ci dużo szczęścia 🙂
@duch391 no tak, było zaskoczeniem, bo sama rozumiesz... długo byłam singielką, a tu nagle dwóch facetów poważnie myślących o związku miało się pojawić w moim życiu. Kompletnie o tym zapomniałam i po prostu żyłam, przepowiednia wydawała mi się nierealna. Az w sierpniu nagle sie zorientowałam, że Raissa miała rację i odkopałam maila do niej z pytaniem o doprecyzowanie, bo tyle się wtedy u mnie działo naraz, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Też życzę Ci dużo szęścia i daj znać za jakiś czas jak się spełni 🙂
sprawdziła się kolejna jej przepowiednia, tym razem niestety negatywna 🙁 nie wiem jak to sobie poukładać w głowie, chyba bede sie musiała znow do niej umowić
@brzask513 przykro mi to słyszeć... znaczy jednak ona naprawdę nie myli się w swoich przepowiedniach, tylko szkoda że akurat coś takiego. Może warto mimo wszystko umówić się do niej ponownie, może wskaże jakiś sposób żeby z tego wybrnąć?
@duch391 no właśnie, szkoda że coś złego, ale może przynajmniej podpowie co robić żeby wyjść z tego jak najlepiej, trzymam kciuki 🙂
A wracając do tematu, dla mnie ten problem z czasem u Raissy jest najbardziej kluczowy. jak czytam że u kogoś czas oczekiwania się dwukrotnie wydłużył, to jakoś mi od razu odpada wiara w te przepowiednie... trochę dołujące. Ja miałam wróżbę podczas wakacji w zeszłym roku i Raissa mówiła że widzi dla mnie dwóch mężczyzn, z jednym na wiosnę jakiś nagły wybuch uczuć, a drugi to mój obecny chłopak z którym jest skomplikowanie. Powiedziała też ze w rok do dwóch lat urodzę dziecko i że widzi mnie jako mega szczęśliwą mamę... i co, teraz mam czekać może 3 albo 4 lata?! Totalna załamka, bo zakładam ze prędzej czy póżniej zostanę mamą tak czy inaczej i wróżba po prostu sie nie sprawdzi. Do tego miałam potem dopełnienie i miał się pojawić jakiś mężczyzna przed wiosną, na feriach, który miał lecieć na dwa fronty, no i nikt taki się nie pojawił (co akurat dobrze ;)). Mam teraz czekać do kolejnych ferii? Sytuacja z moim partnerem miała sie wyjaśnić w ciągu 6 do 12 miesięcy, pół roku już minęło, więc co, czekam kolejny rok?
Dziewczyny, serio, bierzcie życie w swoje ręce i nie opierajcie wszystkiego na wróżbach, bo żyjemy wtedy niespełnionymi marzeniami zamiast działać. Nie umniejszam Raissy bo widzę że ma sprawdzalność i jest ciepłą osobą, wróżba była dla mnie super przeżyciem i idealnie opisała moją sytuację, ale ten czas to jest poważna sprawa. Ja już na nic nie czekam i na nic nie liczę. z perspektywy czasu wiem że nie ma nic gorszego niż siedzenie i czekanie aż coś sie spełni
@ksiezyc561 ja się z Tobą zgadzam w tej kwestii. Sama nie mam porównania bo u innych wróżek nie byłam, ale to co mi Raissa mówiła za każdym razem dokładnie opisywało moją sytuację, a ona cały czas się zmienia... od początku zresztą uprzedzała mnie że odbudowa mojego związku może potrwać nawet rok, więc to nie była dla mnie niespodzianka. Tyle że sily do tego czekania juz nie mam i po prostu otworzyłam sie na inne możliwości.
Masz rację że nie mozna żyć pod dyktando wróżby, oczywiście jestem ciekawa czy w moim przypadku trafi w dziesiątkę, ale jedno drugiego nie wyklucza i działam dalej sama. Wróżba nie powinna nas paralizować ani usypiać, może co najwyżej być jakąś wskazówką, ale to od nas zależy co z nią zrobimy. Rozumiem Twoje rozczarowanie, sama też czekam już długo... ale pamiętam że mówiła mi wyraźnie iż to może potrwać, więc żyję i działam dalej. I tyle 🙂
@duch391 no wiesz, jakoś tak samo do tego doszłam ostatnio. Opis sytuacji ogólnie się zgadzał, różne zdarzenia też, ale ta miłosna część jakoś nie chciała się zmaterializować. Zastanawiam sie czy to nie dlatego, że na tamtych innych rzeczach po prostu nie siedzieliśmy tak mocno głową. A tu, gdzie serce zaangażowane, za dużo myślimy, kręcimy się w kółko, kombinujemy i może właśnie to blokuje...
Ja juz sie trochę poddałam szczerze mówiąc. Zaczynam żyć zwyczajnie, nie patrzę w tył i nie czekam na tego mężczyznę, który rzekomo był mi pisany. No i myślę sobie tak: jeśli coś jest naprawdę przeznaczone, to i tak chyba przyjdzie w swoim czasie, bez względu na to ile będziemy czekać. Los swoje zrobi, jak ma zrobic.
@brzask742 no właśnie, mam podobne podejście i głównie pytam o sprawy związane z pracą i karierą. Przy pierwszej wizycie terminy były dla mnie kluczowe i wróżba sprawdziła się z podwójnym opóźnieniem, więc w tej kwestii Raissa raczej nie jest mocna. Ale kiedy w końcu te rzeczy zaczęły się dziać, byłam zaskoczona jak trafnie to opisała. Do tej pory zdarzają mi się momenty że łapię się za głowę i myślę skąd ona to wiedziala.
Byłam u niej znowu jakieś 2 tygodnie temu i część rzeczy już się spełnia, ale nie wiem czy wiecie że zmieniła cennik, i to mocno. Teraz to 200 zł, w moim przypadku za 40 minut, bo pytań nie miałam jakoś bardzo wiele. I tu zaczęły się schody bo pod koniec sesji miałam wrażenie że mnie nie słucha, czasem wyglądało że wręcz nie rozumie pytań. Rok temu ta sama osoba robiła na mnie lepsze wrażenie, szczerze mówiąc.
Jeśli chodzi o miłość to u mnie ten temat schodzi na drugi plan, po prostu mało czasu i głowy na to. Ale też się sprawdziło, tyle że akurat w negatywnym sensie. Zadziało się tak jak powiedziała i charakter osoby opisała całkiem dobrze.
@ksiezyc561 muszę przyznać, że u mnie też kompletnie nic z tego, co Raissa powiedziała, się nie potwierdziło. Co więcej, ta część o reinkarnacji była tak daleka od mojej rzeczywistości, że aż się dziwiłam. Czytam tu różne opinie i widzę pewien wzorzec: Raissa podobno nieźle odczytuje bieżącą sytuację, ale właśnie przepowiednie miłosne jakoś jej nie wychodzą. W moim przypadku nawet ta teraźniejszość była odczytana zupełnie obok, a zaznaczam, że traktowałam to poważnie i wcześniej nie byłam u żadnej innej wróżki, więc trudno mówić o jakichś „zaburzonych energiach” czy czymś podobnym.
To mi szczerze uświadomiło, że spokojnie mogę spróbować kogoś innego, bo Raissa po prostu nie czyta mojej energii, przynajmniej nie teraz. Może kiedyś rzeczywiscie była bardzo dobra, ale coś gdzieś po drodze zgubiła. Szkoda, bo podchodziłam do tego z szacunkiem i otwartością...
Za pierwszym razem mówiła mi o wyjeździe za granicę na stałe, za kilka lat. Jak zapytałam ostatnio czy już coś widać w tej kwestii, to powiedziała że nic takiego nie widzi 😀 Trochę dziwne. Natomiast bieżące sprawy sprawdzają się teraz wyjątkowo szybko, to trzeba przyznać. Ogólnie nadal uwazam ją za jedną z lepszych wróżek, ale ta cena to gruba przesada.
@brzask513 dzieki za info, to naprawde przydatne 🙂 no właśnie, teraz sama przestaję już tak bardzo przejmować się tymi terminami bo widze że dużo sie zmienia z czasem. u mnie też miała być przeprowadzka na wiosnę i nic z tego nie wyszło, nawet się nie zanosi żeby cokolwiek ruszyło. z mężczyzną podobnie, przestałam na to czekać bo i tak pewnie kogoś spotkam, a jeśli nie będzie to wiosną no to cóż, po prostu wróżba się nie sprawdziła. mam też ten temat gdzie całość miała się wyjaśnić do roku i szczerze to już mi się nie chce tego tak śledzić. najbardziej boję się tylko jednego, że jak wyszło dziecko do roku, max dwóch lat, to potem okaże się że to będą cztery lata albo i więcej 🙁 a już ponad pół roku minęło od tej wróżby i kompletnie nic się w tym temacie nie dzieje. no i ta cena faktycznie jest dosyć spora, dobrze chociaż wiedziec że cennik urósł bo przynajmniej wiem skąd ta różnica
@ksiezyc561 no jeśli mówiła ci o przeprowadzce na wiosnę, to ja bym się spodziewała że jak w ogóle coś z tego będzie, to najwcześniej latem. Mi przy pierwszej wróżbie powiedziała, że coś nastapi latem gdy będzie gorąco, a wyszło na to że stało się dokładnie późną jesienią, już przy zimnej pogodzie 😀 co prawda same wydarzenia się zgadzały z tym co przepowiedziała, ale czas to zupełnie inna historia. Wiem co masz na myśli bo sama czekałam na to jak na coś absolutnie pewnego i w kółko o tym myślałam... i chyba naprawdę jedyne co można zrobić to spróbować o tym zapomnieć i żyć tym co jest teraz, bez ciągłego patrzenia w kalendarz.
@brzask513 no wiesz, jak oglądam komentarze na jej instagramie to praktycznie wszystkie są pozytywne, żeby nie powiedzieć że zachwycone. U mnie sprawdziły się szybko jakieś drobniejsze sprawy, ale takie które rzadko się zdarzają statystycznie, więc trudno byłoby je wytypować bez prawdziwego daru. Podobnie z opisem mojej sytuacji i mojego bylego, to bylo trafne. Byłam u niej kilka razy z dopytkami i wszystko sie ze sobą zgadzało, ale ta główna kwestia, czyli powrót do siebie, przesuwa się w czasie. Chociaż pamiętam że mówiła od razu na początku że to potrwa, i sama też nie naciskałam żeby dokładnie określiła kiedy. Więc mam jakąś nadzieję, ale już nie żyję tylko tym.
@duch391 no właśnie, ja też patrzyłam na te wszystkie pozytywne opinie i trochę przez to się skusiłam... ale zastanawiam sie, ile jest tych wróżb które się nie sprawdziły i których po prostu nikt nie wrzuca na IG czy FB. Na razie sama widziałam u niej dwie takie przypadki.
@ksiezyc561 no właśnie, dokładnie to samo mi chodziło po głowie... ja te dwie też widziałam.
@duch546 u mnie na razie też się nie sprawdza, a nawet wyszło zupełnie odwrotnie niż mówiła. Moze po prostu w internecie głos zabierają tylko te osoby, ktore są zadowolone.
@duch391 no właśnie, bo u mnie też tak bylo, co do jednego chłopaka powiedziała mi totalnie coś innego niż wyszło, a co do drugiego znowu jakieś inne cuda... podobno wróżb nie można brać dosłownie. ale za to jeśli chodzi o pracę to faktycznie się sprawdziło
@duch546 a mówiła ci jakoś konkretnie kiedy ma to nastąpić? Bo może to kwestia po prostu dłuższego czasu... U mnie na razie nic się nie spełnia, sprawy idą wręcz w odwrotnym kierunku niż przepowiedziała. Miałam się zejść z byłym a tymczasem kompletnie nic na to nie wskazuje. Choć muszę przyznac że przy pierwszej wróżbie mówiła mi, że cały ten proces może potrwać nawet rok, więc jeszcze nie mogę powiedzieć że totalnie się myliła.
@duch391 ona mi mowiła że będę z tym facetem, z którym wtedy coś kręciłam. Ale skończyłam z nim kontakt bo po prostu się nie dogadywałyśmy, no i on mnie zablokował na facebooku... więc raczej ta przepowiednia się nie spełni. Pytałam też o byłego, czy się pogodzmy. Raissa mówiła że przyjdzie coś pożyczyć. I faktycznie na dzień kobiet dostałam od niego kartkę, niby się jakoś pogodziliśmy, ale nie całkowicie. W sumie nadal za bardzo się nie odzywamy. Chodzi o to że ona przepowiedziała inny sposób tego pogodzenia i że ma to być jeszcze nie teraz. Więc te dwie rzeczy sie nie sprawdziły. Natomiast jak pytałam o córkę, zdrowie mamy i pracę to wszystko sie zgadzało 🙂
@duch546 no wiesz, może jeszcze nie mów hop. To że wyrzucił cię z fejsa to jeszcze nie znaczy że historia skończona. Czy Raissa podała jakieś przybliżone daty kiedy to ma nastąpić? Bo jeśli nie, to może po prostu kwestia czasu. A ta kartka na Dzień Kobiet... to jednak jakaś forma przeprosin, niekoniecznie przypadek. Może właśnie to jest ten wstęp, a prośba o pożyczenie czegoś przyjdzie pózniej.
@duch391 no ja z tym od faca to już sama stwierdziłam że nie chce kontynuować, po prostu stwierdziłam że nie to. Raissa żadnych dat nie podawała, tylko że jeszcze trochę potrwa. A co do byłego to on jest po prostu dziwny, ma już kogoś a i tak szuka okazji żeby się ze mną odzywać, serduszka wysyła i takie tam... próbowałam to połączyć z tym co mi mówiła jedna z koleżanek i po prostu dałam sobie spokój z całą tą sprawą
@duch546 no to może po prostu daj sobie czas i poczekaj. Ja kiedyś byłam kilka lat z facetem który na początku w ogóle mi się nie podobał, a potem jakoś los nas ze sobą zetknął i wyszło co wyszło. Więc nigdy nic nie wiadomo. Z drugiej strony sama u siebie widzę, że to co Raissa mówiła nijak się ma do rzeczywistości... wiec chyba trzeba to olać i po prostu żyć normalnie.
@duch546 no i właśnie o to chodzi, u mnie też nic z tego nie wyszło. Zainwestowałam, czekałam i kompletnie nic. Miałam naprawdę dobre chęci i otwartość na to wszystko, ale zero efektów. Szkoda, bo wcześniej faktycznie wydawało się, że ta kobieta ma jakiś prawdziwy dar... niestety chyba coś się zmieniło po drodze.
Dzwoniłam do Raissy kilka tygodni temu, wiec na razie trudno powiedzieć cokolwiek o sprawdzalności.
Zapłaciłam 200 zł za pół godziny rozmowy i... nie wiem, nie czułam żadnej chemii między nami.
Dzwoniłam w sprawach zawodowych i finansowych, nie romantycznych, i szczerze myślałam że ona to jakoś sama wyczuje. Nie wyczuła.
No to po kolei.
Raissa zaczyna od siebie, potem dopiero są pytania.
To „od siebie” polegało na tym, że opisywała osoby z mojego otoczenia. „Kobieta w depresji, ciągle narzeka”, „mężczyzna z niedowładem ręki”, „starszy pan z cukrzycą” i tak dalej. Kilka takich postaci. Żadnej z nich nie byłam w stanie skojarzyć z nikim, kogo znam.
Potem zaczęła opowiadać o moim poprzednim wcieleniu, właściwie cały życiorys z tamtego czasu, z własnej inicjatywy, bo ja o to nie pytałam. Powiem szczerze, mało mnie to obchodziło, zadzwoniłam z konkretnymi sprawami. Ale nie przerywałam, wysłuchałam. Przy czym cały czas miałam z tyłu głowy, ze to kosztuje 200 zł i czas leci...
Potem przeszłyśmy do mojej obecnej sytuacji, ale opisała to dość mgliście. Trafnie jeśli chodzi o dwie kobiety, które mnie nie lubią. Jeśli chodzi o mój związek to raczej chybione, choć nie przysięgam, czas pokaże.
Sama zaproponowała temat romansowy i mówiła o moim byłym, opisując go dość negatywnie, co częsciowo pewnie słuszne. Była też jakaś wróżba o możliwym przyszłym związku.
Na końcu moje pytania. Zadałam kilka, ale odpowiedzi były bardzo skrótowe, w stylu „tak, będzie dobrze”, bez żadnego rozwinięcia. Nie jestem przekonana co do ich trafności, ale znowu, czas pokaże.
Ogólnie rzecz biorąc, gdybym nie wiedziała że rozmawiam ze „słynną wróżką obdarzoną darem”, to po tej rozmowie sama bym na to nie wpadła. Sympatyczna, miła kobieta, która sobie wróży po godzinach. Miałam już kontakt z osobami bardziej wnikliwymi.
@krysztal436 no ja się nie zgadzam z tą oceną. Mam wrażenie że ona naprawdę ma ten dar, bo mówi z własnej głowy, bez żadnych kart czy innych pomocy. Widać że ich nie potrzebuje. Zgodzę się że niepotrzebnie ta gadka o poprzednim życiu, bo mnie to też kompletnie nie ruszało kiedy rozmawiałam, dzwoniłam z konkretnymi sprawami a nie po to żeby słuchać o reinkarnacji. Za to jeśli chodzi o prace, mame i dziecko to się sprawdziło, nie mogę powiedzieć złego słowa. Z facetem... no niekoniecznie, ale da się pewne rzeczy jakoś połączyć i powiązać. Aktualną sytuacje i to co bylo opisała trafnie, to przyznam. 200 zł za pół godziny to też moim zdaniem sporo, trochę za dużo jak na taką rozmowę... ale dziewczyny tu i tak chętnie korzystają 😉
@duch546 no właśnie, z tym poprzednim życiem się zgadzam w zupełności, nie każdy w to wierzy i trochę to wychodzi na siłę. Co do ceny, mnie nie przeszkadza ile to kosztuje, byle sesja trwała faktycznie z godzinę. A u Raissy mam wrażenie, że gdzieś jej się spieszy i trzeba z niej te informacje wyciągać dosłownie zdanie po zdaniu. Ale mimo tego wszystkiego myślę, że dar ma, bo sporo rzeczy mi się potwierdziło. No, poza tą jedną najważniejszą sprawą, ale jeszcze nie piszę że się pomyliła, daje sobie czas. Ogólnie to jedyna osoba wśród wróżek do ktorej mam jakieś zaufanie, sprawia uczciwe wrażenie i stara sie naprawdę, a to się chwali. Poza tym słyszałam że ma małe dziecko, więc rozumiem że ma swoje ograniczenia czasowe.
@duch391 ja też korzystałam z jej usług. Na razie potwierdziła się jedna rzecz, ale nie dotycząca mnie bezpośrednio. Moja rozmowa z nią trwała spokojnie godzinę i naprawdę nie miałam wrażenia że się gdzieś śpieszy, wręcz przeciwnie, była cierpliwa i dawała mi czas. Co do reszty wróżb, zobaczymy co z tego wyjdzie, sama bym chciała żeby chociaż te ważniejsze kwestie się spełniły.
A co do tego dlaczego w ogóle do niej trafiłam, cóż, byłam ciekawa, i szczerze powiem że przed rozmową miałam dosyć czarny obraz wszystkiego... ale po tej rozmowie jakoś mi lżej, mniej się zadręczam. Trafiłam do niej po obejrzeniu 7 metrów, podobnie jak chyba wiele osób tu na tym wątku 🙂
I od razu zaznaczam bo widzę że takie pytania się pojawiają, nie jestem Raissą i nie mam nic wspólnego z jej działalnością. Po prostu czytam ten wątek od jakiegoś czasu z zaintersowaniem.
@duch546 u mnie to wyglądało inaczej, bo ona zdecydowanie korzystała z tarota, nawet wymieniała konkretne karty, które wychodzą. Mówiła np. że widzi Sprawiedliwość i że trzeba poddać się jakiejś decyzji, potem że wyszła jej odwrócona Kostucha i że ta osoba zerwała ze wszystkimi, a na koniec powołała się na Księżyc i od razu stwierdziła że to oznacza raka... Więc jednak karty były, przynajmniej u mnie.
@krysztal436 a te inne wróżki, z którymi miałaś kontakt, to dawały ci lepszą sprawdzalność? Ja sama nie mam wielkiego porownania, ale jeśli chodzi o moje dotychczasowe doświadczenia to na trzy wróżki, w tym dwie znane za oceanem, Raissa i tak wypada najlepiej. Tamte opowiadały mi rzeczy zupełnie oderwane od rzeczywistosci i żadna z tego się nie sprawdziła.
@duch391 żadnej „idealnej” nie spotkałam, to pewne. Byłam u kilku takich co to w ogóle nic nie trzymało się kupy, ale trafiłam też na dwie które rzeczywiście coś miały.
Pierwsza to Hessa1 z Allegro, chyba już się tam nie udziela. Opisała mi dwa moje związki i charakter mojej mamy tak dokładnie, że aż mnie zatkało, bo nie miała skąd tego wiedzieć. Wiele osób tutaj pisze o Raissie takie rzeczy, mnie akurat u niej tego zabrakło. Za to sprawdzalność na przyszłość słaba, po kilku latach oceniam to na jakies 30, może 40 procent.
Druga to wróżka Gabi z Warszawy. Byłam u niej chyba ze 20 razy przez 15 lat, ciepła i mądra kobieta. Problem w tym ze w końcu za dobrze mnie poznała i na ostatnim spotkaniu, 4 lata temu, gadała już bardziej jak przyjaciółka niż wróżka. Miałam też wrażenie że karty przestały jasno „mówić” właśnie dlatego że mnie rozpoznawała, znała moje życie. A ja jednak chciałam jakiegoś przekazu z góry, nie od zwykłej kobiety choćby i mądrej. Generalnie przez te lata nie powiedziała żadnej bzdury i sprawdzalność oceniam na 80%, pomylila się raz z jednym facetem który niby miał się we mnie mocno zakochać, a zakochał się może na 3 miesiące 😉 Poza tym czasem podawała rzeczy tak że nie byłam w stanie uwierzyć, dopóki samo życie mi oczu nie otworzyło.
I wiesz, doszłam do takiego wniosku że jak coś przykrego ma się wydarzyć, to żadna wróżka przed tym nie ostrzeże. Pewne rzeczy nie bez powodu są przed nami zasłonięte. Można zaglądać pod tę zasłonę i coś tam zobaczyć, ale... Ja mimo chodzenia do całkiem dobrej wróżki problemów życiowych i tak nie uniknęłam. I właśnie te przypadki gdy ktoś świetnie opisuje teraźniejszość najbardziej mnie utwierdzają w tym przekonaniu, bo człowiek nabiera zaufania, układa sobie cały scenariusz w głowie, a potem ten scenariusz bierze w łeb.
@krysztal436 dzięki za ten komentarz, masz rację. Raissa rzeczywiście bardzo trafnie opisuje to co aktualne, charaktery ludzi i tak dalej, i to właśnie tak bardzo uwiarygadnia jej przepowiednie na przyszłość. Muszę być fair i przyznać, że w moim przypadku mówiła, że to będzie długo trwało, więc może jeszcze za wczesnie na ostateczną ocenę.
Taka wymiana tutaj ma sens, bo daje szerszy obraz jak to u róznych osób wygląda. Na jej profilu jest masa pozytywnych opinii i pewnie są zasłużone... chciałoby się znaleźć w tej grupie, no 🙂 Ale dobrze jednak wiedzieć, że bywa różnie i nie u wszystkich tak samo się sprawdza.
@duch391 ja tam byłam u różnych wróżek przez całe życie i różnie to bywało. Najlepsza z tych co znam to taka jedna ze Szczecinka i właśnie Raissa. Te dwie osoby po prostu to czują, tak to wyczuwam...
Myślę że moje przepowiednie jeśli chodzi o facetów też potrzebują po prostu czasu. Wróżki przeważnie w teraźniejszości trafiają, ale nie zawsze we wszystkim, a Raissy udaje się to bardziej. W Warszawie jest jeszcze podobno jakaś Aida, ale ponoć też nie zawsze trafna.
No i dziewczyny, myslę że jeśli ktoś ma większość opinii pozytywnych to jednak coś w tym jest. Przepowiednie to nie jest tak że od razu sie sprawdzają, no chyba że my same zaczniemy ciągnąć sprawy w innym kierunku 🙂
@duch546 no właśnie, zgadzam się że ma dar, ale ostatnio coś mi też zgrzyta jeśli chodzi o Raissę. Obserwuję jej profil od jakiegoś czasu i widzę jak to wszystko się zmienia... w ubiegłym roku miałam zupełnie inne odczucia, ale teraz zaczynam mieć watpliwości. Reklamy różnych rzeczy, wypowiedzi o wszystkim i o niczym, jakieś koleżanki wokół tego miesza się w jedno. Zaczyna wyglądać mało poważnie.
Mam wrażenie że ona chce być jednocześnie najlepszą wróżką, wzorową mamą i ekspertem od wszystkiego naraz. A tego się zwyczajnie nie da. Wróżka powinna mieć jakąś aurę tajemniczości, pewien dystans, a ona stała się taka... przeźroczysta. Jak mam czytać opinie o jej zdolnościach obok reklamy kosmetyku, to coś tu nie gra.
Martwię się że na dłuższą metę jej to zaszkodzi. Kiedyś te opinie o przepowiedniach robiły wrażenie, a teraz toną w tym całym harmiderze. Ciekawa jestem czy wy też tak to czujecie, czy tylko mi się wydaje.
@duch546 żeby nie wyszło na to że tylko krytykuję, bo tak nie jest. Dalej uwazam że ona ma dar i nadal wierzę że to co mi przepowiedziała się spełni. Ale właśnie te mieszanie wszystkiego ze wszystkim... zastanawiam się czy to nie sprawia że gdzieś ta aura, którą wróżka powinna mieć, po prostu ucieka. Coś takiego trudno utrzymać kiedy człowiek robi na raz sto rzeczy.
@duch546 i jak na zawołanie, właśnie dziś Raissa opublikowała jakiś wywiad i to jest dokładnie to, o czym mówiłam. Pokazuje w nim co potrafi i jak pracuje. Szkoda by było gdyby nie kontynuowała w tym kierunku, bo to naprawdę robi dobre wrażenie...
@duch391 no właśnie, Raissa sama gdzieś wspominała, że tak naprawdę nie marzyła o byciu wróżką, po prostu wyszło że to jej najlepiej wychodzi. Próbowała modelingu, skończyła dziennikarstwo... i chyba trochę nadal wolałaby „zaistnieć” w jakiś inny sposób. Albo zostać taką ulubioną wróżką gwiazd z odpowiednimi stawkami.
Bez wątpienia jest ambitna i lubi byc na widoku. Czy ma prawdziwy dar? Moja sesja była dopiero kilka tygodni temu, entuzjastycznych opinii krąży sporo... trudno mi na razie wyrokować.
Ale wiesz, moim zdaniem zdolności wróżebne, tak samo jak literackie czy malarskie, mogą spokojnie współistnieć z całkiem zwyczajną osobowością poza tym.
Czytałam kiedyś biografię Ossowieckiego, najsłynniejszego polskiego jasnowidza z okresu międzywojennego. Poza ogromną liczbą udokumentowanych wizji i przejawów zdolności paranormalnych byl po prostu dosyć zwyczajnym, sympatycznym facetem 🙂 Miał opinię kobieciarza, uwielbiał jeść i grać w karty, pieniądze przeciekały mu przez palce, pracował jako inżynier, próbował czegoś handlować, co akurat niezbyt mu szło. Żaden uduchowiony asceta, bardziej taki „zamożny wujaszek”.
A lepszego medium w Polsce nie było.
@krysztal436 no właśnie, to co napisałaś o Ossowieckim jest bardzo ciekawe, naprawdę muszę poszukać czegoś o nim do poczytania. A co do Raissy, to myślę że talent ma i jakiś dar zaglądania w to co nieznane, o tym jestem przekonana... jest też dobra, życzliwa, solidna w tym co robi. Może po prostu za dużo oczekiwałam spójności w tym jak się prezentuje, w tym wizerunku... chociaż może sie czepiam, bo z tą sprawdzalnością tego co mówiła jest na razie różnie
@duch391 ja też uważam że ona ma dar, serio. U mnie chyba właśnie zaczyna się spełniać kolejna jej przepowiednia, a nawet dwie naraz. I to ta na którą miałam długo czekać... ta najważniejsza co prawda jeszcze się nie ziściła, ale mam nadzieję że to tylko kwestia czasu. Jak pomyślę ile rzeczy z różnych dziedzin się już sprawdziło z tego co mówiła, to nie można powiedzieć że jest nieprofesjonalna. Poza tym jej tak naprawdę nie zależy na tym żeby nam wróżyć, robi to dla nas, więc nie ma sensu podejrzewać że coś kombinuje. Jestem pewna że klientek jej nie zabraknie 🙂
@duch546 cieszę się, że coś się sprawdza, i życzę żeby ta główna kwestia też w końcu wyszła. U mnie zresztą podobnie, sporo rzeczy się zgadza, ale ta najważniejsza sprawa jak dotąd nie, a minęło już niemało czasu od kiedy Raissa mówiła że zacznie się to naprawiać... mam mieszane uczucia, nie będę ukrywać. No ale zobaczymy co będzie dalej. Wygląda na to, że u wiekszości prędzej czy później jednak coś z tego wychodzi.
@duch391 u mnie to tak wygląda, że w dwóch rzeczach mówiła że to zajmie czas i sie sprawdza, więc myślę że ta główna kwestia też w końcu przyjdzie... liczę że do wakacji sie to rozstrzygnie 🙂
@krysztal436 a mogłabyś napisać tutaj trochę więcej o tej Gabi z Warszawy? Chętnie bym się dowiedział czy nadal przyjmuje, bo ten opis naprawdę mnie zaciekawił. Jak ktoś przez 15 lat utrzymuje taką sprawdzalność to rzadkość, wiadomo że większosc „wróżek” to po prostu puste gadanie...
@sciezka600 no właśnie, całkowita racja.
mnie sie właśnie spełniła kolejna przepowiednia Raissy, ta smutna niestety. nie wiem nawet ile razy już mi sie to trafiło... dziewczyny, myślę ze nie można tego brać dosłownie co ona mówi, chyba że ona to trochę w przenośni mówi
@duch546 no dobrze ale wlasnie o to mi chodzi, sprawdziło sie to u ciebie czy nie w tym ogółem? U mnie jeszcze nie. Wiadomo ze ona nie poda ci daty co do dnia ani nazwiska faceta, przeciez to nie jasnowidzenie tylko karty, ale chodzi mi o to czy w ogóle trafnie je interpretuje i czy ma to jakieś przełożenie na rzeczywistość.
@duch391 u mnie ogólnie tak, sprawdza się. Na początku sugerowałam sie tym co pisały inne osoby, że dokładnie wychodzi tak jak ona mówi. No ale ja bym tak nie powiedziała, nie zawsze i nie we wszystkim, ale ogólnie jakis sens w tym jest i pokrywa sie z tym co sie dzieje 🙂
@ksiezyc561 właśnie że nie. ona mówiła ze będę długo czekać a minęło tylko 10 dni od naszej rozmowy. a ta wróżba co do pracy to ciągle mi sie sprawdza i to jeszcze z listopada! myslę że z tymi czasami to nie można się za bardzo sugerować. ostatnio szefowa mi coś tłumaczyła i nagle dotarło do mnie że dokładnie to samo mówiła mi Raissa jeszcze w listopadzie 🙂
@duch546 no właśnie, jak ona mówi że coś będzie długo trwało, to ja bym się nastawiała na naprawdę długi czas, może nawet kilka lat... Nie spotkałam jeszcze ani jednej wróżki, ktora by trafnie określiła kiedy coś nastąpi, zawsze wychodziło że o wiele później niż mówiły.
Aha, ktos tu wcześniej pisał że Raissa chyba nie używa kart. Ona sama o tym mówiła w jakimś programie, że większość mówi z głowy i że stara się szybko wszystko przekazac, bo chce zdążyć wyrzucić z siebie to co jej w danej chwili przychodzi do głowy. Szkoda trochę że piszecie że poszła w masówkę, bo ona tam tłumaczyła że wróżenie bardzo ją wyczerpuje energetycznie, że kiedyś mogła przyjąć dwie osoby, a zapalenie świeczki jakoś jej w tym pomagało... No ale wiadomo, po programie popularnosc skoczyła i pewnie zobaczyła ile kasy z tego może być. Sama chciałam skorzystać, ale teraz mam pewne wątpliwości. 200zł to i tak sporo, a poza tym takie wróżby potrafią człowiekowi gdzieś tam zapaść w podświadomość i nie chciałabym płacić takiej kwoty żeby ona mi wyrecytowała na odczepnego jakieś przypadkowe rzeczy, o których potem bede myślała w kółko 🙂
I jeszcze pytanie, bo nie wiem, ona wróży tylko przez telefon czy można też przez maila jakoś to ogarnąć?
@duch391 moim zdaniem to nie jest tak prosta sprawa jak samo umiejętne interpretowanie kart. Tarota można się nauczyć, sama kiedyś wróżyłam obcym osobom i szło mi całkiem nieźle, ale po kilku miesiącach przestałam bo okazało się to dla mnie zbyt obciążające. No i sobie samej oczywiście w ogóle nie powinno się kart stawiać.
Myślę, że pewne rzeczy są przed nami zakryte z jakiegoś powodu. Wspominałam tu już o wróżce, do której chodziłam kilkanaście lat. Wywróżyła mi pierdyliard rzeczy i prawie wszystko się sprawdzało. Ale jedna najważniejsza sprawa, ta dotycząca faceta którego kochałam, nie sprawdziła się. Gdyby mi wtedy inaczej to przedstawiła, nie czekałabym tyle czasu nie wiadomo na co.
Ale czy to znaczy, że nie umiała wróżyć? No jasne że umiała. Czy chciała mi dać tylko złudną nadzieje, pocieszyć mnie? Nie sądzę, zawsze w innych sprawach potrafiła być szczera. Po prostu jakaś siła wyższa sprawiła, że przy rozkładach na tego konkretnego faceta wypadały te, a nie inne karty. Pamiętam je do dziś, bo dla mnie to nie są jakieś bez znaczenia obrazki.
Teraz myślę, że to było po to żebym czekała i się łudziła. Takie widac było moje przeznaczenie 🙂 A to, że wszystko inne się sprawdzało, zdrowie, rodzina, finanse, praca, tylko utwiedzało mnie w przekonaniu że los nas w końcu połączy. No i nie połączył, i szczerze mówiąc już tego nie chcę.
@krysztal436 no właśnie, Raissa tłumaczy że jak wróżba się nie sprawdza to dlatego że my sami to blokujemy albo zachowujemy sie odwrotnie niż powinniśmy. u mnie akurat tak sie stało, wywróżyła mi że pogodzę sie z byłym. i on faktycznie chce tej zgody, ale jak ja mam sie z nim godzic skoro jest z inną dziewczyną? po prostu nie potrafię. więc wróżba sama z siebie nie ma szans sie spełnic...
@duch546 no wiesz, Raissa z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że klientki rozmawiają między sobą i wymieniają opinie. I myślę, że nie powinna mieć o to pretensji, bo przecież wszystkie chyba sie zgodziłyśmy, że jest naprawdę dobrą wróżką. Jest też sympatyczną osobą i na pewno to rozumie.
@duch391 no właśnie śmieszne jest to, ze u prawie wszystkich sie sprawdza poza tym co nas najbardziej interesuje, czyli miloscia 😀 a my wszystkie i tak jej tak strasznie pragniemy...
@duch546 no właśnie, moze to tylko kwestia czasu i dlatego dobrze posłuchać co inne osoby przeżyły w tej sprawie. Pewnie właśnie dlatego tak to mocno odczuwamy, bo tak nam na tym zależy że odliczamy już nie miesiące a dni...
@duch391 mnie akurat nie powiedziała żadnego konkretnego czasu, tylko żebym nic na siłę nie robiła. i tak właściwie zachowuję się tak samo jak przed tą rozmową z nią, no żyję normalnie, coś tam sprawdzam co jakiś czas... ale czy to to, nie wiem. pewnie po prostu za mało czasu minęło jeszcze
@duch546 dobra, minął miesiąc więc mogę już powiedzieć coś więcej o tej sprawdzalności.
Na razie wyszła jedna rzecz i to z gwiazdką, bo mówiła o „kobiecie z mojego otoczenia” a tymczasem to przydarzyło sie mnie :0
Reszta na razie bez potwierdzenia, ale podchodzę do tego już z większym przymruzeniem oka 🙂
@krysztal436 mnie też tak powiedziała, żebym żyła swoim życiem i nie koncentrowała się na tej wróżbie
@krysztal436 o, ciekawe co opisałaś, bo mnie u Raissy było podobnie jeśli chodzi o ten schemat rozmowy. Najpierw ona mówi o otoczeniu, bliskich dniach, miłości, pracy, finansach, relacjach, edukacji... no i oczywiście reinkarnacja. Potem mój opis faceta i co z tą relacją nie gra, a na koniec moje pytania.
Powiem ci tak, od prawie czterech lat chodzę do astrologa, który w ogóle sie nie reklamuje, raczej z polecenia. Astrologię traktowałam zawsze jako takie hobby, coś obok prawdziwego życia. Słuchałam co mówi, ale i tak robiłam po swojemu i... kończyło sie tak jak przepowiedział. No i dalej robiłam po swojemu, zgłębiałam te planety, liczyłam, znowu liczyłam. Raz trzy dni z rzędu, raz odkładałam na dwa miesiące. Gubiłam się kompletnie. Robić swoje czy słuchać rad, żyć z wyprzedzeniem i pokorą? W końcu trafiłam na Raissę i coś mi mówiło, żeby spróbować. No i dzwoniłam, nie odbierała dwa razy, potem sms że ma klientkę, minęło ponad 20 minut i ani słowa przepraszam. Cierpliwość wystawiona na próbę, ale cóż, wróżka ma swoje obowiązki.
Chciałam porownać astrologię z tarotem. Astrologia jest logiczna, ale trudna. Tarot intuicyjny, ale czy aż taki trudny - nie mam pojęcia, sama nie próbowałam. Generalnie Raissa mówiła o mnie i facecie podobnie jak astrolog. Utwierdziłam się w przekonaniu, że i jedno i drugie to takie życiowe wskazówki, coś w rodzaju doradcy. I chyba właśnie tak trzeba to traktować.
Nie pytałam kiedy coś się spełni, tylko co według kart będzie lepsze. I astrologia i karty mówiły nie co do faceta. Widocznie za mało jeszcze wycierpiałam, że nadal nie słucham 🙂 Sprawdziła się ta sprawa z kręgosłupem taty, bóle głowy, owszem, śmiałam się w duchu gdy to mówiła, bo ostatnio takich bolów nie miałam, ale jednak wróciły. Przestrzegła mnie przed problemami z pęcherzem i nic nie wyszło, bo po prostu dbam o siebie, nie chodzę boso, ubieram sie ciepło. Z otoczenia zero sie nie sprawdziło, za to sytuacja w pracy chyba opisała coś sprzed tygodnia. Reinkarnacja ciekawa, wiele elementów obecnych w moim życiu. O facecie w punkt, nawet jeden dodatkowy szczegół mnie zaskoczył. Kariera, macierzyństwo, były facet, wszystko zgadzało sie i z astrologią i z moimi odczuciami. Zaintrygował mnie opis mężczyzn jacy będą się kręcić obok mnie w przyszłości... obserwuję.
Powiedziała też że gdy będę chcieć odejść od faceta, on wpadnie w panikę i będzie walczyć. I tak się stało, zawalczył, nie dowierzał że serio chcę skończyć. Przeprowadzka miała przebiec bez problemów, ale nie doszła do skutku bo związek trwa nadal, może mówiła o tym gdy „naprawdę” odejdę, nie wiem.
Warto bylo zapłacić i porozmawiać. Choć przyznam, że łatwo sie od tego uzależnić. To są wskazówki, nie wyroki, i chyba mogą pomóc skrócić cierpienie i tracenie czasu, ale trzeba mieć w głowie jakiś porządek, poczekać na swoje i być dojrzałym w tym co się czuje.
@ksiezyc559 ja też tak mam, że im więcej czasu mija od rozmowy z Raissą, tym więcej rzeczy zaczyna nabierać sensu. Jakby na początku wydawało sie że różne słowa to ogólniki, a potem patrzysz wstecz i myślisz... no tak, dokładnie o to jej chodziło. Mimo że niecierpliwość mnie czasem zjada, to muszę przyznać ze warto było i polecam ją bez wahania.
@krysztal436 no to witaj w towarzystwie, bo moje doświadczenie jest podobne. Szczerze mówiąc jestem w sporym szoku, bo u mnie praktycznie nic z tego co powiedziała się nie potwierdziło...
@krysztal436 mam podobne odczucia szczerze mówiąc. Po tym co opisałaś wydaje mi się, że coś się u Raissy po prostu... nie działa już tak jak powinno. U mnie też nie potwierdziło się praktycznie nic, ani sprawy z przeszłości nie były trafne, ani żadna z przepowiedni się nie sprawdziła. A miła dziewczyna, owszem, ale to za mało żeby płacić takie pieniądze i liczyć na coś konkretnego. Miałam kontakt z innymi osobami, które rzeczywiście coś czuły i widziały, i różnica była bardzo wyraźna.
hmm no właśnie sama Raissa w jakimś wywiadzie mówiła, żeby nie chodzić do każdego wróżbity z rzędu, bo wtedy przepowiednie się nie sprawdzają albo po prostu odkładają się w czasie...
@duch546 Ja dokładnie tak samo myślę, to zwykły nonsens. Nie może być az tylu ludzi obdarzonych takim darem, to byloby zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe.
@duch546 zgadzam się z tym całkowicie. I powiem więcej, nie powinno się też zadawać tych samych pytań różnym osobom, bo nawet jak ktoś odwiedzi 3 wróżki w ciągu 3 miesięcy, to może narobić zamieszania... i to nawet jeśli to były tylko pojedyncze wizyty. Chodzi właśnie o te powatarzające się pytania.
Proszę żeby nie polecać tu innych wróżek, jest to napisane na samym początku wątku. Ten wątek jest poświęcony Raissie i nie o to tu chodzi żeby reklamowac inne osoby.
@duch391 no właśnie, po co w ogóle tu pisac złe rzeczy jak nie chcesz z niej korzystac to po prostu nie korzystaj, nikt cię nie zmusza. ona poświeca nam swój czas i warto to szanować. proste...
Wie ktoś może jak ta wróżka nazywa się na Instagramie?
no przepraszam ale w pierwszym poście wyraźnie stoi żeby nie polecać usług... kto w takim razie miałby się do ciebie zgłosić, skoro już na wstępie widać problem z przeczytaniem zasad wątku
@brzask513 no dokładnie, ten wątek jest o Raissie i tu sie mozna na niej skupic. Reklamy prosimy wrzucać gdzieś indziej.
@brzask513 no właśnie, hej, te wszystkie dziewczyny co pisały że korzystały z Raissy jakoś zamilkły... czy cokolwiek się wam sprawdziło? szczególnie te wróżby o uczuciach, bo chyba właśnie z tym mamy największy problem 🙂 podzielcie się czymś, nie bądźcie takie skryte
@duch546 no dobrze, powiem co u mnie wyszło. Byłam u Raissy w lutym, więc minęło stosunkowo niewiele czasu, ale podzielę się tym co wiem.
Po pierwsze, przepowiedziała mi rozpad związku przez „nierozważnie wypowiedziane słowa” i że zostanę sama. Przy okazji robiła mi wróżbę na ewentualnego przyszłego faceta. Byłam szczerze zdziwiona, bo mój związek trwa ponad cztery lata i moim zdaniem jest bardzo stabilny, padło już między nami dużo słów i kompletnie nie widzę żadnych sygnałów, żeby miało się to rozsypać przez jakieś głupoty. No ale minęło już kilka miesięcy od tej wróżby, więc może za wcześnie oceniać.
Po drugie, pytałam ją o pewne problemy z jedną firmą. Zapowiedziała mi „koszmar” i że powinnam iść na ugodę. Jej nie posłuchałam, zignorowałam tych ludzi i o dziwo, przestali się odzywać. Na razie.
Ale jest trzecia sprawa, która jest już faktem i się nie zmieni. Kilka tygodni temu wykryto u mnie dwa poważne, przewlekłe schorzenia, nieuleczalne. Raissy nic o tym nie powiedziała. Ostrzegała mnie przed rakiem, tyle że akurat raka to nie mam.
Więc same oceńcie ile ta wróżba jest warta...
@duch546 u mnie kilka rzeczy się potwierdziło, na przykład to że pewna nowa znajomość nagle się urwie... i faktycznie tak było. Natomiast ta najważniejsza sprawa, czyli czy były wróci, ma się podobno wydarzyć za mniej więcej miesiąc, więc jeszcze za wcześnie żeby to oceniać. Potwierdziły się też jakieś mniejsze rzeczy, takie szczegóły. Wydaje mi sie, że kiedyś była bardziej skupiona na tym co robi, bardziej wchodziła w temat. Pytanie czy wróżenie dalej ją cieszy i czy bedzie miała chęć to kontynuować, bo jakiś talent to ona zdecydowanie ma.
@duch391 słuchaj, muszę się pochwalić bo nie mogę tego w sobie trzymać 😀 sprawdziła się kolejna rzecz co Raissa mówiła, dostałam całkiem sporą podwyzke! jedynie z tą miłością to jakoś nie idzie...
@duch546 o super, naprawdę sie cieszę razem z Tobą 🙂 U mnie tez sporo sie sprawdziło, a to co jeszcze nie, ma sie wydarzyć mniej więcej za miesiąc, więc trzymam kciuki i czekam. Ale powiedz mi, jestes na pewno pewna że w tej miłości się pomyliła? Może jeszcze za wcześnie na takie wnioski?
Co do @krysztal436 to bardzo mi przykro, dużo zdrowia życzę serdecznie.
I jeszcze jedno, myślę że nie możemy wymagać od Raissy żeby podawała wszystko co do szczegółu. Ona przecież nie zna naszej codziennosci, specyfiki pracy czy sytuacji życiowej, więc jej słowa trzeba trochę samemu przenieść na własne realia. Takie jest moje zdanie.
@brzask513 dzięki... no z miłością to niestety na razie klapa 🙁 ale skoro tyle innych rzeczy się sprawdza tak z zaskoczenia, to może i tu w koncu sie coś ruszy 😉
@duch546 a powiedz mi, czy Raissa mówiła coś o jakimś przybliżonym czasie jeśli chodzi o tę miłość?
@duch391 jeśli chodzi o miłość to powiedziała mi, że jeszcze troche poczekam, i że dość długo. Przy reszcie pytań w ogóle nie wspominała o czasie, no i też nie pytałam o to.
@duch546 no wiesz, to jeszcze nie jest powod żeby przekreślać jej przepowiednie. Skoro mówiła że poczekasz, to znaczy że w tej sprawie czas po prostu musi minąć... myślę że w sprawach uczuciowych jesteśmy bardziej wrażliwe na każdy szczegół i ten czas nam sie dłuży bardziej niż w innych sprawach.
@duch391 masz rację, poczekam... przy tematach sercowych rzeczywiście czas jakoś inaczej się odczuwa.
Przy okazji zauważyłam, że Raissa teraz strasznie unika konkretów jeśli chodzi o czas. Jak byłam u niej pierwszy raz, to mówiła całkiem szczegółowo, np. że coś wydarzy się do 3 miesięcy albo do roku. W lutym wróżyłam ponownie i musiałam dosłownie z niej wyciągać chociażby jakieś przybliżone ramy czasowe, miałam wrażenie ze zaczęła celowo dawać czas z zapasem 🙂 Ale właściwie to nie jest złe, bo u niej chyba u większości osób, jeśli coś sie w ogóle sprawdza, to zwykle z opóznieniem.
@brzask513 no właśnie, mam wrażenie że ona tak naprawdę mówi to co jej przychodzi do głowy, a karty to tylko taki... dodatek. Serio czasem się zastanawiam czy w ogóle są jej potrzebne 🙂 I myslę że nie ma sensu pytać jej kilka razy o to samo, trzeba po prostu powróżyć i czekać, żyć normalnie... no chyba że udzieli jakiejś rady to inna sprawa.
@duch546 masz rację, zgadzam się z tym w stu procentach. Sama zadawałam te same pytania kilka razy... sama nie wiem czego się spodziewałam, ale Raissa za każdym razem odpowiadała spójnie, nie „gubiła” poprzednich wróżb. Teraz nie pozostaje nic innego jak czekać, ale żyć normalnie, nie w jakimś zawieszeniu. Zreszta ona sama mi to radziła. Moim zdaniem ona ma jakiś dar który wykracza poza zwykłe czytanie kart, wiec chyba faktycznie te karty nie są jej do tego bezwzglęnie potrzebne.
@duch391 właśnie... mnie nawet się wydaje że te karty jej troche mieszają, nie wiem jak to powiedzieć. Jestem ciekawa czy ona w ogóle zawsze z nich korzystała
@duch546 no właśnie, sama się zastanawiam czy te karty to nie jest bardziej narzędzie do zagmatwania niż do jasności.
Ale wracając do tematu, minęło już trochę czasu dziewczyny i chciałam zapytać jak u Was. U mnie w głównej sprawie zupełnie nic się nie dzieje w tym kierunku co mówiła Raissa. Szczerze mówiąc przestałam już w to wierzyć i trochę mi głupio, że w ogóle tak bardzo w to uwierzyłam. Chyba dlatego że bardzo chciałam żeby to wyszło tak jak mówiła, a ona mówiła z takim przekonaniem... Może wszystko się jakoś opóźnia, sama nie wiem co myśleć.
Co ciekawe, pare drobniejszych rzeczy rzeczywiście się sprawdziło, ale zastanawiam się czy nie dopasowywałam ich na sile tylko po to żeby przekonać siebie, że ten główny temat też się sprawdzi. Może tak właśnie działa nasza głowa kiedy bardzo czegoś pragniemy. A jak u Was wygląda sytuacja?
@duch391 u mnie podobnie, nic sie nie zmieniło 🙁 raissa mówiła że zmienię pracę i tak jakoś byłam przekonana że to pójdzie łatwo, a tu zupełna ściana... walczę dalej, bo co mi pozostaje, ale chyba już nie przypisuję temu jej zasługi jak coś w końcu wyjdzie.
co do miłości to mówiła że wszystko sie odbuduje z moim chłopakiem i no, faktycznie tak sie stało, ale to było dawno temu i od tamtego czasu znowu martwy punkt, nic sie nie rusza. już chyba przestałam oczekiwać że cokolwiek z tego co mówiła sie ziści. bo gdyby tak było jak zapowiadała to już bym planowała ślub i była w ciąży, tymczasem jest smuteczek 😉
@ksiezyc561 mnie też mówiła o odbudowie z byłym... i jak teraz na to patrze, to szczerze żal mi tego czasu który na to zmarnowałam czekając aż wróci. A miało być pięknie, miało być warto. Czytałam gdzieś że u niej bywają duże przesunięcia czasowe, ale pytanie czy warto wierzyć i czekać, kiedy życie sobie płynie a nic się nie dzieje?
@duch391 no ja szczerze to sama już nie wiem co myślec... staram sie po prostu żyć normalnie i nie zadręczać się tym. Gdzieś z tyłu głowy mam to co mówiła, ale wydaje mi się że jednak nie można tylko siedzieć i czekac, trzeba samemu coś zrobić, pomóc jakoś temu losowi. Ostatnio oglądałam jeden program o wróżkach i tam była właśnie podobna myśl na końcu, że samo czekanie to za mało
@ksiezyc561 no właśnie, myślę podobnie. Ja miałam kilka przygód z różnymi wróżkami i szczerze, nawet te „najlepsze” nie trafiają w punkt za każdym razem. Raisa na przykład mówiła mi żebym nie szukała chłopaka, a ja i tak chodzę na imprezy, staram się gdzieś wychodzić, szukam. Bo co, mam siedzieć w domu i czekać aż sam zapuka do drzwi? 🙂 mówiła mi też że rzucę pracę, no i owszem, poszłam na zwolnienie, ale po trzech tygodniach wróciłam jak gdyby nigdy nic. Czasem wraca mi to co mi powiedziała, ale już przestałam w to tak mocno wierzyc... Nasze życie jest w naszych rękach i szkoda go na bierne czekanie na spelnienie jakiejs przepowiedni, serio.
@ksiezyc561 ja też nie siedzę z założonymi rękami, wychodzę do ludzi, poznaję nowych znajomych. Kręci się nawet kilku mężczyzn wokół mnie, więc może z czegoś się coś urodzi... chociaż troche mi żal, że nie wyszło tak jak zostało powiedziane. Ale cóż, życie jest nieprzewidywalne i trzeba sie z tym pogodzić.
@ksiezyc561 właśnie dlatego uważam że wróżba, jakakolwiek by nie była, nie powinna kosztowac więcej niż z 100zł. Raissa mówi to co widzi w danej chwili...
@duch546 no właśnie, u mnie podobnie wygląda ta sytuacja. To co się sprawdziło to były rzeczy, które i tak wiedziałam że prędzej czy później nastąpią, np. ten zabieg o którym mówiła. A te sprawy które naprawdę są dla mnie istotne, stoją w miejscu i nic sie nie rusza. Chyba też dojde do wniosku że trzeba po prostu żyć i działać, a nie czekać aż przepowiednie się spełnią, bo tak można czekać w nieskończoność 🙁
@energia593 dokładnie tak, i to sie powtarza u naprawdę wielu osób. Trzeba po prostu zapomnieć o tych wróżbach i żyć swoim życiem, bo takie przepowiednie potrafią nas powstrzymywać przed działaniem i wykorzystywaniem nowych szans. Ja długo czekałam, ale teraz zamykam tamten rozdział i idę do przodu... może los jeszcze mnie miło zaskoczy. Czego i Tobie szczerze życzę 🙂
@duch391 no właśnie u mnie teraz jest podobnie, sprawy uczuciowe idą zupełnie w innym kierunku niż myślałam... w sumie tego chciałam, ale Raissa mówiła co innego więc trochę dziwnie to czuję
@duch391 no właśnie, hah, ja przez ciekawość weszłam na jakieś wróżby online i te przepowiednie podobają mi sie jeszcze mniej niż poprzednie 😉
Szczerze to i tak za bardzo ich nie rozumiem, niby coś tam wychodzi ale kompletnie nie wiem co z tym zrobić. Chyba trzeba dać sobie z tym spokoj i żyć normalnie 🙂
@duch391 masz rację, dokładnie tak to działa... mi np. w jednej wróżbie wywróżyła że będę wybierać między jakimś nowo poznanym mężczyzną a dawnym byłym narzeczonym. Nie powiedziała co wybiorę, ale stwierdziła że od razu będę z nim mieć dziecko. Jak dopytywałam to zmieniła wersję i mówiła że jednak zejdę się z byłym, będziemy mieć dziecko, a tego drugiego odrzucę i w ogóle nie dam mu szansy. No i na razie na żadne zejście się nie zanosi, jest coraz gorzej a nie lepiej. Ale co ciekawe, reszta rzeczy które mówiła się potwierdziła, i jedna sytuacja z której sie dosłownie śmiałam że niemożliwe, zdarzyła sie naprawdę. Więc czas pokaże 🙂
@duch391 ona mi też coś przepowiedziała jeśli chodzi o mężczyzn, ale widzę że żadna pewność z tego nie wychodzi. Szczerze mówiąc bardziej mi teraz na pracy zależy 😉
@energia593 masz rację i właściwie to samo u mnie wyszło. Na różnych portalach społecznościowych Raissa zbiera same zachwyty, niby wszystkim się sprawdza, ale jak popatrzeć tutaj na forum to widać pewien schemat: drobnostki owszem trafiają, natomiast te większe sprawy albo w ogóle nie wychodzą albo z jakimś wielkim poślizgiem. Mnie interesowały głównie sprawy sercowe i tutaj kompletna pomyłka. Zapowiadała powrót jednego konkretnego mężczyzny, tymczasem ten przepadł jak kamień w wodę, za to zjawili sie nowi, których w ogóle nie przewidziała... no serio, aż sama nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać.
Ale jak tak teraz o tym myślę, to chyba jednak coś mi ta wróżba dała, choć zupełnie nie to czego szukałam. Ten ból po rozstaniu, który ciągnął sie miesiącami, ta nadzieja że może jednak... to wszystko razem jakoś mnie powoli uleczyło. Czas zrobił swoje i teraz naprawdę nie chciałabym żeby tamten wrócił. Śmieszne co? Człowiek przychodzi po wróżbę a dostaje terapię przez nieświadomość 🙂
Więc życzę ci tego samego, żebyś poszła do przodu i może właśnie te niespełnione przepowiednie są po coś.
@duch391 racja, dokładnie tak to działa. Moja znajoma pytała przy okazji swojej wróżby też o mnie, no i ta Hau powiedziała że zejdziemy się z byłym, będziemy zrywać i wracać, a w dopytkach że wrócimy do siebie i że do końca roku będę w ciąży. Tymczasem na żaden powrót się nie zanosi, powiedziałabym że jest coraz gorzej. Więc faktycznie lepiej sie nie łudzić, bo potem człowiek się tylko rozczarowuje...
@oddech733 masz rację i rozumiem to co piszesz. Chociaż ja też mam takie wrażenie, że Raissa jakby wkłada coraz mniej z siebie w te odczyty. W zeszłym roku sporo rzeczy mi sie potwierdziło, nawet tych bardziej pobocznych wątków, ale w tym roku słyszałam od niej jakos znacznie mniej konkretów i też mniej sie sprawdziło... Zastanawiam sie czy może po prostu straciła serce do tego co robi, bo przecież ta energia chyba musi isc w obie strony. Szkoda, bo miałam dobre wspomnienia z poprzednich kontaktów.
@duch391 masz rację, też tak myślę że lepiej nie czekać na spełnienie się wróżb tylko żyć po swojemu. Swoją drogą ja do tej pani dzwoniłam w kwietniu tego roku, i fakt, kilka rzeczy trafila, dosyc istotnych. Ale no, czas pokaże jak to wszystko sie potoczy 😉
@duch391 no właśnie, masz rację że tak to działa u wielu osób... sama długo siedziałam z taką wróżbą w głowie i nic dobrego z tego nie wychodziło. A co do niej samej, to jak popatrzę co teraz pokazuje w social mediach to jakoś mnie nie dziwi że przestała się przykładać do kart, bardziej liczy się reklamowanie różnych zabiegów i rzeczy niż faktyczna robota z klientkami. Do tego podwoiła stawki, więc kasa płynie, ale mam nadzieję że nie zapomniała skąd to wszystko ma, bo te klientki jej ufały i to dzięki nim jest gdzie jest. ja osobiście jej już nie ufam, niestety 🙁
@ksiezyc561 no właśnie, mnie drażni w tym to samo w tej osobie. Raissa to miła, ciepła kobieta, ale chyba trochę oderwała się od rzeczywistości jeśli chodzi o ten jej Instagram i zarabianie na nim. Jej obserwujący to przede wszystkim klienci z wróżenia, nie jacyś tam fani lifestylowi, więc nie bardzo rozumiem na kogo ona liczy z tymi swoimi „produktami”.
Mam wrażenie ze jej umyka coś ważnego, bo próbuje wejść w rolę influencerki albo celebrytki, a do żadnej z tych ról po prostu sie nie nadaje. Zapomnaiła skąd pochodzi cały jej sukces i kim tak naprawdę jest. Te naiwne plany, i całe to kręcenie się wokół IG, sprawiają że chyba straciła zapał do wróżb. A karty i klienci to wyczuwają, serio, tego nie da się ukryć. Szkoda że marnuje swój potencjał na takie pierdoły zamiast robić to co potrafi najlepiej.
@duch391 masz rację, chyba faktycznie lepiej żyć swoim rytmem i nie zawieszać się na tym co ktoś przepowie... sama z siebie jestem w podobnym wieku co ta Raissa i powiem szczerze, że jak patrzę na to co czasem publikuje pod wpływem emocji to aż mi głupio za nią trochę, bo to naprawdę nie wygląda poważnie. Ja staram się być bardziej opanowana, choć rozumiem że młodość swoje robi. Zaufałam jej bo rok temu była zupełnie inna, ciepła, naprawdę czułam ze skupila sie na mnie podczas wróżby i to mi pomogło. Ale teraz widzę że poszła trochę w kierunku tych influencerek, które karierę robiły no... wiadomo jak, i nie miałabym nic przeciwko gdyby nie te wszystkie sprawy z cenami i ze sprawdzalnością o których tu pisałyście. Nie chcę jej oceniać bo mi osobiście naprawdę pomogła i wciąż czekam az jej słowa się spełnią, ale cieszę sie że trafiłam na nią właśnie wtedy, rok temu 🙂
@duch391 no i właśnie tak jak piszesz, może lepiej po prostu żyć i nie czekać na czyjeś przepowiednie 🙂 ale tak przy okazji to muszę powiedzieć, ze u mnie chyba zaczyna sie sprawdzać ta główna wróżba co do miłości... nie chcę zapeszać więc nie będę mówić za dużo. i szczerze nie polecam tych dopytywań bo one bardziej mieszają niż pomagają. jak to sie faktycznie sprawdzi to cofam wszystko złe co mówiłam o Raissie haha
@duch546 serio? Bo pamiętam że pisałaś niedawno, że ta miłość idzie zupełnie w innym kierunku niż ona przepowiedziała... czyli teraz nagle coś się odwróciło? Koniecznie daj znać jak będzie, trzymam mocno kciuki 🙂
@duch391 no właśnie, chyba wtedy po prostu nie był to ten właściwy facet. teraz zaczyna sie trochę wszystko układać w całość, ale zobaczymy, to jeszcze poczatek... dam znać za miesiac jak coś 🙂
@duch546 trzymamy kciuki, i koniecznie daj znać jak będzie 🙂 fajnie by było usłyszeć jak to się potoczyło!
@duch391 no właśnie... a tak właściwie to ile czekałaś zanim sprawdziłaś czy ta wróżba cokolwiek warta? Była jakaś przerwa zanim wszystko ruszyło w tym kierunku? Mam nadzieję ze i Tobie się poszczęści, dobrze piszesz że idziesz naprzód 🙂 no i pamiętaj, szczęściu trzeba pomagać, nie czekaj tylko biernie na to co ma sie stać
@ksiezyc561 właśnie, i ja mam podobne pytanie bo też próbuję to wszystko poukładać w głowie. Dobrze rozumiem, że ona przepowiedziała ci tego mężczyznę, a ty wcześniej te cechy przypisywałaś komuś zupełnie innemu? Pamiętam jak pisałaś na początku że się nie sprawdza, i jedna z koleżanek tu wyżej też o tym wspominała...
Ja już właściwie straciłam nadzieje na powrót do mojego byłego, bo nic absolutnie na to nie wskazuje. Ale jak czytam takie rzeczy jak twoja historia to myślę sobie, że życie potrafi zaskoczyć w nieoczekiwany sposób. Może te zakręty są możliwe, skoro u ciebie coś jednak drgnęło w innym kierunku niz sie spodziewałaś 🙂
@duch391 Trzymam kciuki za was obydwie 🙂 Dajcie znać jak tam będzie. U mnie narazie cisza, ale chyba jestem na te wróżby odporna po prostu...
Choć przyznam, że miło się czyta kiedy komus zaczynają się rzeczy spełniać, to zawsze buduje jakiś optymizm. Powodzenia!
@duch391 no właśnie, to jest dobra postawa i myślę że masz rację żeby po prostu iść do przodu. Sama też korzystałam z Raissy, w listopadzie zeszłego roku. Od razu powiedziała mi o rozczarowaniu miłosnym i to było trafione. Pytałam o jednego konkretnego faceta z którym zaczynałam coś budować, wychodziło niby nieźle ale coś jej tam nie pasowało. Na koniec stwierdziła, że jest mi przeznaczony ktoś inteligentny i mądry, z kim połączy mnie jakaś pasja. Tamten znajomy w końcu przestał mi odpowiadać bo mnie po prostu drażnił, więc ta część mi sie faktycznie nie sprawdziła.
Ale Raissa mówiła też żebym nie szukała, że facet sam mnie znajdzie przez jakąś kobietę i że będzie to ktoś w podróży. I wie... niedawno poznałam kogoś przez portal, ale to on napisał do mnie pierwszy, ja nic nie szukałam. Przyjechał bo był gdzieś w okolicach i się zatrzymał. Jest super, wykształcony, inteligentny i lubi się bawić tak jak ja. Teraz nawet planujemy razem pójść na balet. Myślę że tą wspólną pasją może właśnie być taniec 🙂 Ale co z tego wyjdzie to oczywiście czas pokaże... Czyli po jakichś 7 miesiącach zaczęło się sprawdzać, co mnie samą trochę zaskoczyło
@duch391 no właśnie, mam identyczne odczucia. Tyle osób przez to przechodzi i w kółko to samo. Sama długo funkcjonowałam w tym zawieszeniu i teraz widzę, że jedyne co można zrobić to odłożyć te wróżby na bok i po prostu żyć dalej. Bo takie przepowiednie potrafią człowieka kompletnie sparaliżować, zatrzymać przed czymś co mogłoby się okazać dobrą zmianą. Zamykam ten rozdział i idę do przodu, zobaczymy co przyniesie zycie 🙂
@duch391 no właśnie, trochę ironia sytuacji prawda? jasnowidz czy wróżka, która nie jest w stanie przewidzieć, że jej własny biznes nie wypali... ciekawe 🙂
@duch391 a co u Ciebie się w ogóle wydarzyło jeśli można spytac? Może pisałaś wcześniej i mi umknęło, to przepraszam 🙂
@duch391 no właśnie, masz rację i życzę Ci tego samego 🙂
ja na razie tylko przeglądam, może skorzystam może nie, zobaczymy. ale wiesz, 8 lat w tym środowisku robi swoje i człowiek zaczyna pewne rzeczy wyłapywać od razu.
chociażby to z tymi pozytywnymi komentarzami... sama moderacja bywa tu wymowna. ktoś wywala negatywne opinie a zostawia tylko peany na swoją cześć, tak to działa u niejednej osoby prowadzącej tego typu forum czy bloga. i to już mówi samo za siebie więcej niż jakakolwiek recenzja
@duch391 no właśnie, u mnie podobnie... te rzeczy które mi powiedziała i na których mi najbardziej zalezy, stoją w miejscu zupełnie. A to co się sprawdziło, to szczerze mówiąc i tak wiedziałam że w końcu do tego dojdzie, np. pewien zabieg o którym wspominała. Wiec nie wiem czy to zasługa przepowiedni czy zwykłe życie.
Chyba po prostu muszę przestać czekać i brać sprawy w swoje ręce, bo tak można czekać w nieskończoność na coś co może nigdy nie przyjść 🙁
no wiesz, pytam głównie o rzeczy zawodowe, więc mogę się wypowiedzieć na ten temat. sprawdzalność u Raissy jest ostatnio... różna. finansowe rzeczy nie wyszły tak jak mówiła, pytałam konkretnie o jedną umowę, miało być mniej kasy niż liczyłam, a ostatecznie dostałam tyle ile chciałam. raz pytałam też o faceta i tu akurat charakter opisała całkiem trafnie i parę rzeczy się zgadzało, ale twierdziła że się zejdziemy po jakimś czasie. tyle że on po prostu przestał mi się podobać i sama urwałam kontakt 😀 więc to też nijak nie mogło się sprawdzić.
ogólnie kilka drobnostek trafiła, ale najbardziej konkretna była ta pierwsza wróżba. z późniejszych najbardziej sprawdziło mi się to co dotyczyło relacji zawodowych i ogólnego opisu jak się z tym wszystkim będę czuła.
mam natomiast takie wrażenie że z czasem zaczęła przesadnie kombinować i naciągać te wróżby żeby były dłuższe. i szczerze pod koniec ostatniej sesji miałam wrażenie że mnie w ogóle nie słucha. pytam która opcja lepsza, A czy B, a ona na to coś w stylu „no można próbować”. ale CO próbować, serio 😀 poziom był kiedyś wyraźnie wyższy.
@brzask513 no wiesz, chyba jednak trzeba po prostu żyć własnym życiem i nie uzależniać się od wróżb za bardzo... Raissa według mnie mówi to co czuje, ale dość ogólnie. Jeśli chodzi o pracę to u mnie wszystko się sprawdziło, serio, bez żadnej przesady. Natomiast z miłością ciężej ocenić. Staram się nie słuchać jej na 100% i robię swoje, coś tam próbuję, nie siedzę z założonymi rękoma. Ale tak jak mi mówiła, nie szukam na siłę. Na razie nic sie nie dzieje w tym temacie...
Pytałam ją też o pewną sprawę zdrowotną w rodzinie i tutaj naprawdę powiedziała trafnie. Moja mama bała się że ma raka, Raissa mówiła że nie, i faktycznie żadnego guza nie bylo. Z drugiej strony skoro zawodowo trafia to może i w miłości w końcu coś się sprawdzi...
Szkoda tylko że tak podrożała. I chyba nie ma sensu dzwonić do niej co chwilę z tym samym pytaniem, bo za każdym razem pewnie dostanie się inną odpowiedź. Mi wróżyła raz w listopadzie i w lutym miałam jakieś pytania dodatkowe, i tyle 🙂
@duch546 no to ja niestety muszę powiedzieć, że jestem rozczarowana, bo u mnie to nie wyszło tak różowo. Dzwoniłam do niej raz i tyle.
Bo wiesz, takie ogólne gadanie to można sobie odpuścić... ale poważna choroba? to juz powinna trafić celnie, od czego w końcu jest wróżką 😉 śmieję się, ale trochę przez łzy szczerze mówiąc.
Jeśli chodzi o rozpad związku to też chyba mocno spudłowała. Zdrowie mi się faktycznie posypało, owszem, ale mój facet jest taki sam jak byl, zakochany i troskliwy, nic się tu nie zmieniło.
Więc to „mówi co czuje, mówi ogólnie” jakoś mnie nie przekonuje, za to płaciłam?
Co do firmy to jeszcze nie przesadzam z wnioskami, ale jak się ma sprawdzić tak samo jak reszta jej przepowiedni u mnie, to chyba dobrze zrobiłam że poszłam własną drogą i nie słuchałam się jej.
@krysztal436 no wiesz, ty najlepiej wiesz jak jest między wami, nikt z zewnątrz ci tego nie powie lepiej niż ty sama. Ja tam nie pytałam tej Raissy o powrót byłego, chociaż on niby mnie rzucił, a i tak przy każdej okazji daje do zrozumienia ze to co wybrał to nie jest to czego chciał. Ale to już jego sprawa szczerze. Zawodowo też chyba trzeba sobie radzić samemu bo żadna wróżka ci pracy nie znajdzie 😉 Myslę ze w ogóle we wszystkim co robimy najważniejsza jest intuicja własna i nią się kierować. Szkoda tylko ze to co ona mówi jest na „teraz”, a nie na jakąś dalszą przyszłość. Przez to te 200 zł to jest moim zdaniem za dużo za taką wróżbę. I już na pewno nie będę jej słuchać w kwestii czekania bezczynnie na faceta przez 10 lat bo za tyle lat będę w takim wieku że nikt mnie nie zechce 😀
@duch546 no wiesz, u mnie akurat wróżba nie była ani na teraz, ani na przyszłość, bo tak naprawdę nic z tego co przepowiedziała się nie sprawdziło, poza jedną sytuacją towarzyską. Jedyne co jej przyznaje to to, że całkiem trafnie opisała mojego byłego.
A co do tego wieku i że nikt nie zechce... mam 47 lat i mój obecny „zechciał” jak miałam 43 🙂 Więc nigdy nie wiadomo jak to się potoczy. Pewnie miałam po prostu szczęście, ale jednak.
@krysztal436 no właśnie, czytam te wszystkie komentarze i mam wrażenie, że Raisa najlepiej sprawdza się u młodszych dziewczyn. U mnie minął rok od całej tej uczuciowej katastrofy i powiem tak, bo w listopadzie karty pokazały jej to co sie potem wydarzyło. Kiedy do niej dzwoniłam to marzyłam o powrocie mojego „ukochanego”, ale nie zapytałam jej o to wprost. W grudniu on sam chciał sie pogodzić, co akurat w kartach nie wyszło, ale ja też o to nie pytałam. Z rozkładu wynikało jasno że ten facet mi szczęścia nie przyniesie. I chyba los go dopadł, bo teraz jest w związku który niespecjalnie mu służy. No ale co... mnie w końcu przeszło i niech sobie żyje jak chce. Teraz interesuję się kimś zupełnie innym 🙂 Mam 43 lata i zależy mi na czymś spokojnym i normalnym, nie na kolejnym dramacie. I tak naprawdę myślę ze my sami mamy ogromny wpływ na to co sie z nami dzieje, i w pracy i w miłości.
@duch546 no właśnie, u mnie na razie to się kompletnie nie sprawdza... miał być jakiś przełom uczuciowy wiosną i cisza, zero, nic z tego nie widać i szczerze nie zapowiada sie nic w tym kierunku. Pracy też nie zmieniłam, a w kartach podobno miało do tego dojść.
Smutno czyta się to co piszecie o tym, że Raissa przestała słuchać klientek. Mam wrażenie, że trochę zeszła na złą drogę, widać że patrzy na pewne osoby ze swojego otoczenia i chce żyć na ich poziomie, a one ją po prostu ciągną w dół. Jak oglądam co wrzuca w social mediach to jakoś przestałam jej ufać, nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć.
Chyba drugi raz już do niej nie zadzwonię i szczerze... z żadną wróżką chyba też. Po prostu nie mam do nich szczęścia 🙁 Wydać 200zł i siedzieć z poczuciem że ktoś cię nie słucha i myślami jest zupełnie gdzie indziej, to naprawdę niewesoła perspektywa. Jeśli energia wróżki jest skierowana gdzieś indziej to chyba nie ma sensu za to płacić, nie?
Mimo wszystko życzę wam żeby te dobre przepowiednie się spełniły, i Raissie żeby wróciła do tego co w niej było na początku 🙂
@brzask513 no właśnie 🙂 ja ostatnio byłam u innej wróżki, też z jakims duzym stażem, ale nie bede jej tu reklamowac bo o to nie chodzi. niektóre rzeczy sie pokrywają z tym co mówiła Raissa. tyle ze Raissa w ogole nie kazała mi nic robić w kwestii miłości, a tamta każe mi bywac tam gdzie sa mężczyźni, iść na jakieś wesele... no zobaczymy co z tego wyjdzie
@brzask513 hmm nie wiem czy to dobry moment żeby to pisać w tym wątku, ale słyszałem ostatnio sporo o jakimś wrozbicie, podobno koleżanki z pracy jednej znajomej są zaskoczone bo jego przepowiednie podobno sa bardzo trafne... jedna z nich miała zamówić jakiś rytuał i mąż wrócił do niej po zdradzie po kilku dniach. Nie wiem co o tym sądzić szczerze mówiąc. Zastanawiam sie czy w takich sprawach lepiej pytać faceta czy jednak wróżkę robi jakąś różnicę płeć?
no ja tam nie byłem u żadnej Raissy ale czytam wasze wpisy z zaciekawieniem... u mnie kolezanka byla u niej chyba z pół roku temu i podobno sporo rzeczy jej sie zgadzalo, wiec sam nie wiem co o tym myslec
z tego co piszecie to chyba sporo rzeczy sie faktycznie sprawdza, tylko te najwazniejsze to juz trzeba czekac... troche ironiczne nie? 😉 ze to co nas najbardziej interesuje to wlasnie sie jeszcze nie wypelnilo
moze faktycznie chodzi o to ze pewne rzeczy musza dojrzec i zlożyc sie w calosc zanim ta reszta bedzie mogla nastapic, nie wiem... brzmi sensownie ale ciezko sie z tym pogodzic jak sie chce wiedziec tu i teraz 🙂
@michal-74 u mnie tez cos zaczyna sie ukladac, ale za wczesnie zeby cokolwiek mówić i łączyć to z tym co Raissa mi mówiła... teraz patrze na to troche inaczej. wydaje mi sie ze jesli to ma jakis zwiazek to raczej z tą pierwszą główną wróżbą. byłam potem u innej wróżki i to ona mi przepowiedziała ze jakiś związek zacznie sie już od wakacji..
@duch546 ja u Raissy byłam pierwszy raz w sierpniu zeszłego roku, potem robiłam dopytki i ze dwie pełne wróżby. Wszystkie mówiły to samo jeśli chodzi o sprawę dla mnie najważniejszą, czyli powrót byłego, ale na razie nie widać żadnych oznak. Czasowo jeszcze się mieszczę, bo powiedziała że zejście może być po mniej więcej roku, więc mam jeszcze jakiś miesiąc. Z innych rzeczy, większość się potwierdziła. Nie przewidziała natomiast faceta, który się teraz pojawił. Szczerze mowiąc już niespecjalnie zależy mi na powrocie byłego, bardziej myślę o tym nowym, ale jeśli Raissa sie nie myli to z nim nic nie powinno wyjść a były powinien wrócic... ciekawa jestem co z tego wyniknie w końcu
@duch391 no właśnie, myślę że nie powinnyśmy się za bardzo przywiązywać do tego co mówią wróżki czy jasnowidzowie, bo nie zawsze to wychodzi tak jak przepowiadają. Mnie też na tamten czas trafiła dobrze ze zdrowiem mamy, wyniki były w miare ok i żaden guz nie wyszedł. Ale teraz od miesiąca jest naprawde źle, mama nie może spać, jeść, chudnie... więc nie wiem już jak to bedzie.
A jeśli chodzi o faceta to za wcześnie na jakieś wnioski, trzeba po prostu czekać i zobaczyć.
I jeszcze jedno, chyba ta wróżba odnośnie tego nowego chłopaka u Ciebie to nie jest przypadkowe, skoro go przy Tobie widziała kilka razy, coś w tym musi być 🙂
@duch546 Przesyłam dużo zdrowia dla Twojej mamy, naprawdę trzymam kciuki żeby było lepiej.
Co do tej wróżby, no sama nie wiem... ona wyraźnie mówiła że były wróci i że warto dać mu szansę. Tylko że tego nowego w ogóle wtedy nie znałam, poznałam go dopiero miesiąc temu. Może ona zobaczyła jakiś związek i automatycznie przyjęła że chodzi o byłego, a to okaże się ktoś zupełnie inny. Zobaczymy jak to bedzie, ja i tak żyję po swojemu i robię swoje. Dam znać jak coś się wyjaśni... ale jesli faktycznie zejdę się z byłym to przyznam że ta kobieta jest naprawdę niesamowita, bo na razie absolutnie nic tego nie zapowiada.
@duch391 no właśnie, im więcej się nad tym siedzi i analizuje, tym bardziej człowiek się frustruje... mnie też inna wróżka mówiła dokładnie to samo co Raissa, te same rzeczy, ale jakoś tak wychodzi że akurat w tych sprawach na których najbardziej nam zależy to nic z tego nie widać 🙁
Trafiłam na jej nagranie w listopadzie 2017 roku, kiedy byłam wkurzona i totalnie rozczarowana kartami tarota. Powiedziałam sobie wtedy że nigdy więcej, żadnego wróżenia, koniec z tym. I właśnie wtedy wyskoczył mi ten filmik.
Miałam taki zamęt w głowie, że stwierdziłam no dobra, spróbuję jeszcze raz.
Pierwsza wróżba dotycząca mojego „obiektu zainteresowań” wyszła do niczego. Czyja wina? Moja, nie wróżki. Zadałam kilka razy z rzędu to samo pytanie i wyszedł cyrk.
Na szczescie p. Angelika odpowiada na pytania klientek, między innymi o błędy jakie my same możemy popełnić. Ostrzegła mnie, żebym nigdy nie powtarzała tego samego pytania. Powiedziała, że jeśli chcę się czegoś dowiedzieć na dany temat, to mogę zapytać, ale inaczej, na przykład czy coś się zmieniło w tej konkretnej sytuacji.
Po jakimś czasie, już lepiej przygotowana i po wyeliminowaniu tych swoich głupich powtórzeń, zadzwoniłam ponownie. I dopiero wtedy karty zaczęły pokazywać tak jak jest.
Jeśli chodzi o pracę, wszystko się sprawdziło. Jeśli chodzi o faceta... trudno mi powiedzieć jednoznacznie, ale miała rację że gość jest bez serca, zamknięty na miłość, że dba tylko o siebie i ciągle zmienia zdanie. Takiego typa to nawet tarot do końca nie ogarnie, jak on sam nie wie jaki jest... ale uważam, że powiedziała mi o nim bardzo dużo i to była prawda. Że powinnam uciekać 😉
Jeśli chodzi o czas: tarot z reguły źle pokazuje czas, bo dla tarota czas po prostu nie istnieje. Jest tylko przyczyna i skutek. To opis stanu faktycznego na tu i teraz.
Z własnego doświadczenia wiem, że są ludzie baaaardzo niezdecydowani, są osoby z borderline albo innymi zaburzeniami osobowości, o których my możemy nie wiedzieć, a tarot pokazuje raz jedno, raz że ta osoba zmieniła zdanie. Możecie za to winić wróżki, ale tacy po prostu są niektórzy ludzie.
Moje koleżanki korzystały z porad wielu wróżek. Ja mam mniejsze doświadczenie i na szczescie zawsze trafiałam na dobre, choć namieszałam sobie sama przez własną głupotę i to powtarzanie pytań.
Natomiast to co mi się u Raissy podoba NAJBARDZIEJ, to że jako jedyna z tych co znam nie pyta ani o daty, ani o imiona, o nic. Ja byłam w szoku że tylko pomyślę o kimś, a ona mówi...
Oczywiście trzeba myśleć o tej jednej konkretnej osobie, nie bujać w obłokach, bo potem można mieć pretensje do siebie.
Podoba mi się też to, że jest pewna swoich wróżb, widać że przykłada się do nich, ale jednocześnie mówi żeby słuchać przede wszystkim swojej kobiecej intuicji, a dopiero potem tarota. I jest konkretna.
Dla porównania: moja koleżanka, która bardzo lubię, chciała mi pomóc stawiając tarota. Ja chciałam zadać tylko jedno pytanie. Ona bardzo chciała pomóc i myślała, że wie co dla mnie najlepsze. Przez ponad godzinę czekałam na odpowiedź, a kiedy przyszła, była mega zawiła. Że facet kogoś ma, jest jakaś kobieta, ale nie wiadomo czy toksyczna była czy obecna, czy może siostra, że ktoś jakby brał od niego energię. Że miał problem z alkoholem albo dopiero będzie miał.
Skończyło sie na tym, że nie dość że miałam mętlik w głowie, który wcześniej uporządkowałam dzięki wróżbom Raissy, to jeszcze nie wiedziałam jakie pytania w ogóle były zadane. Koleżanka sama wypytywała o różne rzeczy, karty pokazywały coś innego, potem korygowała swoje wypowiedzi na podstawie tego co ja mówiłam... i te korekty były o 180 stopni.
Raissa czegoś takiego nigdy nie robi. Pytasz konkretnie, ona konkretnie odpowiada.
Korzystałam z kilku wróżb przez ostatnie dwa lata i za to też ją lubię.
Przed wróżbą i w trakcie polecam kilka rzeczy:
Przed: przygotujcie sobie dokładne, konkretne pytania. Dajcie sobie na to kilka dni, nie piszcie na pięć minut przed rozmową.
W trakcie: NIGDY nie zadawajcie tego samego pytania, ani po 28 dniach, ani w ogóle. No chyba że po pięciu latach 🙁 Wiem co mówię i nikomu nie życzę takiego zamieszania jakie sobie sama zrobiłam.
W trakcie: skupcie się w 100% na osobie o którą pytacie.
Nie pozwólcie żeby ktoś wam przeszkadzał.
@iskra55 no właśnie, ja mam trochę inne zdanie w tym temacie... wydaje mi sie ze Raissa i tak mowi o tej osobie ktora jest nam bliska albo bedzie, wiec niekoniecznie trzeba jakoś super skupiac sie na tym kimś podczas wróżby. sama myślę że to bez różnicy czy ktos mocno o tej osobie myśli czy nie, skoro wróżka i tak wszystko „widzi”
@duch546 no ale jak inaczej miałaby wróżyć na kogoś konkretnego?
Przecież mamy wokół siebie całe mnóstwo ludzi. Do jednych coś czujemy i jesteśmy tego świadomi, ale są też takie uczucia, o których istnieniu sami nie wiemy.
Byłam kiedyś u wróżki, która cały czas mnie wypytywała. Miała swoją „wizję”, ale jak jej powiedziałam że coś poszło zupełnie odwrotnie, to od razu zmieniała zdanie. U p. Angeliki byłam dwa razy na pełnej wróźbie i dwa razy dopytywałam. Nie wypytywała mnie o nic. Nawet jak jej powiedziałam, że teraz sytuacja jest taka i taka i ciężko mi uwierzyć że może być inaczej, to trzymała się swojego. I rzeczywiscie sie to sprawdziło.
Dla porównania, dwa lata temu miałam przez swoją niewiedzę spory problem, bo zadawałam te same pytania zanim w ogóle do niej trafiłam. To ona mi uświadomiła ze tak nie wolno robić, co oszczędziło mi nerwów. Wcześniej była jedna pani, której powiedziałam że chyba coś robię źle jako klientka i nawet palcem nie kiwnęła żeby mi pomóc, po prostu zablokowała mój kontakt i tyle. Ja akurat nie chodzę od wróżki do wróżki, ale wtedy szukałam pomocy, nie dostałam jej i dopiero p. Angelika wyjaśniła mi co robiłam nie tak.
@iskra55 no właśnie o to chodzi że ja też mówię z własnego doświadczenia 🙂 mi też kazała myśleć o konkretnej osobie i mówiła że będzie jakiś fajny dalszy ciąg tej znajomości. tylko że ja tę znajomość urwałam bo ten człowiek mnie po prostu drażnił. ale teraz jak patrzę wstecz to to co mówiła pasuje do kogoś innego kto jest teraz w moim życiu. więc tak szczerze to nie mam pojęcia o kim tak właściwie mówiła...
@duch546 no właśnie, znam to dobrze. Tylko chciałam zapytać, ile razy zadawała Pani to samo pytanie? Czy pytała o tę samą osobę więcej niz raz?
@duch546 no właśnie, musiałam się podzielić bo miałam identyczną sytuację.
Byłam u dwóch wróżek z DOKŁADNIE tym samym pytaniem, u jednej osobiście, do p. Angeliki dzwoniłam. Obie uważam za bardzo dobre, odstęp między wróżbami to jakieś półtora miesiąca. I co? Obie odpowiedzi były spójne, wszystko się zgadzało... tylko że dotyczyło mojego byłego, który chciał wracac, a nie faceta na którym mi wtedy naprawdę zależało. W końcu „wróżba się sprawdziła, czas idealnie” jak mówią, tyle że napatoczył mi się były. Stałam wtedy i myślałam: o co tu w ogóle chodzi?
Wróżki dobre, a wróżba do niczego.
Zaczęłam szukać, prosić kilka innych wróżek żeby mi wyjaśniły jak zadawać pytania... żadna mi nie pomogła poza Raissą. Dopiero jak napisałam do p. Angeliki, ona powiedziała wprost: nie zadawać NIGDY dwa razy tego samego pytania. Potem po kolejnych półtora miesiąca napisałam z dobrze przygotowanymi pytaniami. Zapytałam o byłego (którego zdążyłam już pogonić ;)) i karty potwierdziły, że to jego pokazywały wcześniej. No to zdenerwowana pytam o obecny obiekt zainteresowań i WTEDY wyszło tak jak powinno.
Piszę to żeby przestrzec, bo wiem ile takie głupie rzeczy z miłości robione mogą namieszać w zyciu. Nikomu tego nie życzę.
Co do p. Angeliki, to jest moja subiektywna opinia i nie wiem jak było w Pani przypadku. Mnie dała realną pomoc i nie chodzi tylko o wróżbę. Jak pytałam inne wróżki od strony klientki czy ja robię coś źle, to albo w ogóle nie odpowiadały, albo dawały do zrozumienia żebym sobie poszła 🙁 A ona odpowiedziała, i to nie raz na moje głupie pytania. Jak się nie ma do czynienia z Tarotem to skąd takie rzeczy wiedzieć? Wiele „wróżek” bardzo negatywnie podchodzi do pytań za które nie dostają kasy, po wróżbie nawet nie kiwną palcem. Dlatego mam o niej naprawdę dobre zdanie.
@iskra55 wiesz, ja tak właściwie nigdy nie pytałam Raissy o powrót byłego, bo ona mi już na samym początku powiedziała, że ktoś mnie skrzywdził albo skrzywdzi. No to tylko zapytałam czy w ogóle myślał o mnie poważnie, a ona stwierdziła że nie. I tyle, nie było sensu dalej tego ciągnąć.
Zapytałam tylko o tego nowego chłopaka, ale przyznam szczerze że moje myśli były wtedy trochę gdzie indziej, bo jeszcze byłam ogłuszona tym co Raissa mówiła o tamtym starym. Chociaż byłam podekscytowana tą nową znajomością, to chyba nie byłam w stu procentach przy niej głową jeśli rozumiesz co mam na myśli.
Na dopytce spytałam tylko czy się z nim pogodzę, nie czy zejdziemy się razem. I powiedziała że tak. I faktycznie on by chciał, tylko ja jakoś juz nie potrafię. Raissa mówiła mi też o człowieku który jest mi przeznaczony i jak mam go poznać, więc wiem już na pewno ze tamten to nie on, nawet bym nie chciała żeby był za żadne skarby...
Dużo rzeczy mi się z jej słów sprawdziło. Gdyby była tańsza, to pewnie bym zadzwoniła jeszcze raz i zapytała o tego aktualnego faceta. I muszę przyznać, że skoro w tylu sprawach miała rację, to powoli zaczynam się jej słuchać i robić tak jak mi mówiła 🙂
@duch546 no ja popełniłam ten błąd, żeby zadawać to samo pytanie u kilku wróżek naraz. Było to jakoś z dwa lata temu, wszystkie trzy wizyty w ciągu może dwóch miesięcy. Na szczęście dość szybko do mnie dotarło, że to bez sensu, ale wtedy jakoś tak myślałam że wszystko jest w porządku.
Trzy razy pytałam o to, jak pewna osoba jest do mnie nastawiona... Pierwsza wróżka powiedziała coś, co się kompletnie nie potwierdziło. Potem jak powtórzyłam pytanie, dwa razy w kartach pojawiał się były. Dopiero kiedy zmieniłam pytania wyszło coś bardziej sensownego. Czy się sprawdziło? Szczerze nie wiem do końca, bo nasze drogi po prostu się rozeszły.
Natomiast mogę powiedzieć na pewno, że ten facet o którego pytałam byl niedojrzały, zamknięty w sobie, ogólnie ciężki charakter ze skłonnościami do wykorzystywania uczuć i manipulacji. Niektóre rzeczy potwierdziły też osoby z jego otoczenia. A jeśli chodzi o kwestie związane z pracą i moimi emocjami to tak, sprawdziło się i to wiem na sto procent.
@iskra55 hmm, u mnie to już prawie rok i muszę powiedzieć ze nic sie nie sprawdziło... dosłownie nic. Raissa przepowiedziała mi dwoch mężczyzn, jednego miał pojawić się zimą, drugiego na wiosnę, i żaden nie przyszedł. Tak samo inne sprawy, i osobiste i te zwiazane z pracą, żadna się nie potwierdziła 🙁
@ksiezyc561 hmm, u mnie to działa właśnie w odwrotny sposób... rzeczy które mi powiedziała i które od razu uznałem za kompletnie absurdalne, właśnie takie które myślę że nijak sie nie spełnią, to potem nagle jakoś wychodzą 🙂 takie dziwne.
Może u ciebie też tak bedzie, tylko że z opóźnieniem?
@michal-74 myślę że ci się spełni, po prostu trzeba poczekać 🙂 dlatego właśnie dobrze że nie podaje żadnych dat, bo to by tylko niepotrzebnie stresowało. chyba że naprawdę nie było między wami jakiegoś połączenia... Raissa jest według mnie dobra, mi sie większość rzeczy sprawdziła, chociaż przy niektórych to nadal czekam. Jedyna wada jest taka że mówi raczej na „tu i teraz”, nie wybiega bardzo daleko w przyszłość jak inni jasnowidze
@ksiezyc561 no wiesz, ja też mogłabym powiedzieć że mi się nie sprawdziło... ale z drugiej strony, miałam podobno wychodzić z domu, a ja cały miesiąc siedziałam i robiłam swoje, nie ruszałam się prawie wcale. Pojawili się jacyś mężczyźni którzy mi się spodobali, ale to szybko przeminęło bo i tak nie byłam zainteresowana żadnym z nich na poważnie.
Tarot zresztą też nie wszystkiego pokazuje wprost, nie mówi ci precyzyjnie co i jak.
Na tej wróżbie dostałam że pojawi się ktoś kto mi się spodoba. I owszem, spodobał się... ale nie na tyle żebym chciała z nim być.
Pamiętam że gdzies widziałam rozmowę o tym, dlaczego żaden mężczyzna się nie pojawia. podobno często jest tak że on faktycznie się pojawia, kobieta go zauważa, ale go mija, tzn zwroci jej uwagę ale ona np nic z tym nie zrobi. jeśli to prawda to może ta wróżba jednak się sprawdziła... bo byłam wtedy chyba tak zamknięta w sobie, że pewnie przeoczyłam kogoś wartego uwagi 🙁
@iskra55 no właśnie, jak za bardzo słuchasz wróżki i kręcisz wokół tego całe swoje życie to wychodzi właśnie coś takiego... sam się napędzasz i spełniasz to proroctwo. Trzeba po prostu żyć normalnie. Jak chcesz kogoś poznać to raczej nie możesz tkwić cały czas w domu, nikt sam do drzwi nie zapuka 🙂 W poważnych sprawach może warto coś wziąć pod uwagę, ale przede wszystkim trzeba słuchać własnej intuicji. Co nas ma spotkać to i tak nas spotka.
Zaden wróżbita nie powie ci w 100% co się stanie, to chyba jasne. Mnie tam część rzeczy sie sprawdziła bez specjalnego wysiłku z mojej strony, a reszta... nie wiem jeszcze. Trochę rzeczy jest inaczej niż miało być, ale mam na nie jakiś wpływ. Myślę też że 9-12 miesięcy to za mało żeby w ogóle wyciagac jakieś wnioski, chyba dopiero pod koniec wakacji bedę mogła powiedzieć cokolwiek więcej...
@duch546 no właśnie, staram się żyć normalnie i nie wieszać na tym wszystkim zbytniej wagi... z obecnym partnerem jest w sumie dobrze, ale jakoś to nie idzie do przodu, nic nowego się nie dzieje. osoby które miały się pojawić w moim życiu jakoś się nie pojawiają, sprawy zawodowe też stoją w miejscu. szczerze mówiac, nie ukryję że jestem trochę rozczarowana 🙁
@ksiezyc561 no może po prostu trzeba dać temu czas.. serio tak mysle, ze zadnej wrozki nie mozna traktowac jak wyroczni 🙂
@duch546 masz rację, że potrzeba czasu żeby to ocenić, bo ja czekałam ponad rok i mogę teraz powiedzieć wprost: nie sprawdziło się nic z ważniejszych rzeczy. Co gorsza, Raissa przepowiedziała powrót byłego, no i zamiast iść do przodu ciągle oglądałam sie za siebie. Straciłam przez to sporo czasu.
Przestałam już w to wierzyć, zwłaszcza że w moim życiu zaszły zmiany których ona w ogóle nie przewidziała. Daję sobie spokój z wróżkami. Serio myślę, że słuchanie ich może nas nieźle zablokować, a zycie i tak pójdzie własną drogą, czy chcemy czy nie.
@duch391 ojej, to przykre... mi też właściwie nic się nie sprawdziło z tego co mówiła, więc trochę mnie to niepokoi. Mam nadzieje ze nie tracę czasu tak samo jak ty, bo chyba bym się załamała 🙁 ona przepowiedziała mi odbudowanie relacji z obecnym partnerem i to akurat wyszło, ale dalej jakoś nic nie idzie w przód...
@ksiezyc561 no właściwie to Tobie się sprawdziło, skoro ta odbudowa nastąpiła. U mnie to zupełna kicha... mogłam juz być w zupełnie innym miejscu w życiu, gdybym nie traciła czasu na patrzenie wstecz i czekanie na coś, co nigdy nie doszło do skutku.
@duch391 no ja chyba też bym drugi raz nie skorzystała. chyba że za jakieś 50 zł może... bo ta najważniejsza rzecz to mi się też nie sprawdziła po prawdzie. ona chyba wróży tak na tą konkretną chwilę kiedy do niej dzwonimy. no ale może jeszcze się coś zmieni, zobaczymy 🙂
@duch546 no cieszę się razem z tobą 🙂 może i ta główna w końcu dojdzie... Zawsze powtarzam, że ona naprawdę dobrze opisuje to co sie teraz dzieje z człowiekiem, to już jakis dar. U mnie ta główna też sie spełniła, ale może po prostu byłam cięższym przypadkiem do rozgryzienia...
@duch391 no właśnie, większość wróżek potrafi genialnie określić to co jest teraz, to chyba norma 🙂 u mnie też z pierwszej wróżby sporo się sprawdziło, a w dopytce pytałam już o inne rzeczy, takie których wcześniej nie poruszałam. ale skoro tyle szczegółów się zgadza to moze i ta główna sprawa też w końcu wyjdzie. w sumie my i tak zapominamy o tych małych rzeczach bo wszyscy czekamy na miłość i skupiamy sie tylko na tym...
@duch546 no właśnie, masz rację że o drobiazgach zapominamy a ciągle czekamy na to najważniejsze 🙂
Ja od jakiegoś czasu myślę żeby pójść do innej wróżki czy jasnowidzki. Miałam wróżbę w kwietniu i poza dosłownie dwiema rzeczami nic się nie potwierdziło. Zastanawiam się czy minęło już wystarczająco dużo czasu i czy mogę teraz pójść do kogoś innego z tymi samymi pytaniami...
@energia593 hmm wiesz, te wyszkolone ezoteryczki to nie wiem czy dadzą ci rzetelna odpowiedź... takie osoby jak Raissa czy inne które mają wieloletnie doświadczenie, one po prostu mają dar i to czuć. mi np. niektóre sny się sprawdzają, albo przeczucia dotyczące ważnych rzeczy 🙂
@duch546 mimo wszystko chyba spróbuję. Dam sobie jeszcze trochę czasu, ale myślę że skorzystam drugi i ostatni raz. Lubię sprawdzić dwie opcje i potem się zastanowić czy to ma sens, czy po prostu odpuścić 😉
@energia593 ja kiedyś byłam do niej zapisana. ona czyta z oczu, ale szkoda mi było wydawac 400zł na to. no i zreszta tak jest u każdej wróżki, opinie zawsze sa podzielone..
@duch546 no właśnie, trochę za dużo jak na moje możliwości finansowe. Te 200 zł jeszcze jakoś dam radę, ale po drugim razie to już sobie odpuszczę. Za drogie hobby ;p
@duch546 no to muszę napisać jak to wszystko się potoczyło, bo od tamtego pierwszego wpisu minęły już prawie 3 miesiące i sporo się zmieniło 🙂
Powiem tak, ta przeprowadzka faktycznie odbyła się bez żadnych problemów, Raissa trafiła w punkt. Facet walczył o mnie, i to jak, zacięcie, właściwie do tej pory trochę walczy. Sprawdziło się.
Co do kariery, to ja sama zaproponowałam dwa kierunki i zapytałam który lepszy. I wiesz co, wybrałam ostatecznie zupełnie inną opcję niż obie te, o których mówiłam. Raissa przy okazji zaproponowała że może powie co karty mówią o facetach. Odpowiedziałam jej tak bez zainteresowania, coś w stylu „a niech pani mówi”... szczerze mówiąc miałam to głęboko gdzieś, bo wtedy jeszcze sama ze sobą walczyłam w kwestii tamtego związku, rozterki totalnie. I ona na to: widzę dwóch mężczyzn. Pierwszy, ofiara losu, w moim wieku, ciemne bujne włosy, i że będę przy nim taka trochę terapeutką, ale to nie ten właściwy. I drugi, mój przyszły partner, zielony jakiś klimat wokół niego, właściciel czegoś, uśmiechnięty, po przejściach życiowych, spontaniczne spotkanie, starszy, wysoki i trochę humorzasty. W sercu śmiałam się z tego 😀
A potem... końcówka maja. Kiedy spotkałam tę osobę i potem spotykałam się z nią kolejny, trzeci, szósty raz, zauwazylam że to wszystko co opisała Raissa, dosłownie. Element po elemencie. Co do pierwszego, do dziś zastanawiam sie czy ktoś przelotny spełniał tę rolę i po prostu rzuciłam jakieś terapeutyczne zdanie nie zdając sobie nawet sprawy.
Niestety powiedziała też pewne niezbyt miłe rzeczy o ciąży i szczerze, chciałabym żeby te wróżby jednak nigdy w stu procentach się nie sprawdzały. Albo żeby traktować je jak pisałam wcześniej, jako wskazówki, żeby wiedzieć czego unikać i jak omijać te życiowe pułapki. Wrócę do tematu w grudniu 🙂
@ksiezyc559 no właśnie, raz albo dwa razy to jeszcze mozna sobie na to pozwolić, ale więcej już nie 🙂
@energia593 u mnie bylo tak ze Raissa wróżyła mi raz i raz miałam jakies dodatkowe pytania... i za to wszystko zaplaciłam 100zł
@energia593 no właśnie, po prostu trzeba żyć normalnie i nie myśleć za dużo, a co ma się spełnic to się spełni 🙂
@energia593 no dobra, skoro i tak próbujesz to spoko 🙂
A ja tylko chciałam powiedzieć wam coś, bo właśnie mi się spełniło to co Raissa mi przepowiedziała... i szczerze, wcale nie chciałam żeby to się sprawdziło, robiłam wszystko żeby to od siebie odpychać. Ale i tak przyszło. Więc jedno wam powiem - żyjcie swoim życiem, bo co ma was spotkać to i tak was spotka, nie uciekniecie od tego. I jeszcze jedno, nie przywiązujcie się za bardzo do tego W JAKI SPOSÓB coś się spełni, bo forma jest nieistotna. Liczy sie cel, to co z tego wynika
@energia593 no właśnie, bo Raissa twierdzi że mamy spory wpływ na to żeby uniknąć tych złych rzeczy albo wybrać łatwiejszą drogę, taką którą ona poleca.
@energia593 no to trzymam kciuki, żebyś była zadowolona z tej kolejnej wizyty 🙂
A co do Raissy to ja pytałam ją kiedyś o to czy pogodzę sie z pewnym chłopakiem. powiedziała że tak, że on będzie próbował na różne sposoby. I tak było, on naprawdę probował, a ja przez cały czas odwracałam głowę i go omijałam jak tylko mogłam. Ale dzisiaj, po roku, pierwszy raz odpowiedziałam mu na „cześć”. Sama nie wiem jak to się stało, trochę głupia sytuacja i chyba po prostu nie miałam innego wyjścia. I właśnie wtedy dotarło do mnie, że to co mówiła Raissa jednak się sprawdziło, nawet jeśli tego nie chciałam 😮
@energia593 no ciekawe, że mimo unikania i tak się spełniło... u mnie na razie bez zmian, ale może to faktycznie kwestia czasu, zobaczymy
@energia593 no właśnie, myślę że jak już coś komuś działa to reszta też w końcu zaskoczy. trzeba sie tylko uzbroić w cierpliwość 🙂
@energia593 trzymam kciuki, może Tobie się poszczęści bardziej 🙂
ja po tych 5 miesiącach mogę powiedzieć szczerze, że poczułam się jakbym wyrzuciła 200 zł w błoto. Owszem, to co mówiła mniej więcej pasowało do tego co się wtedy u mnie działo, ale to żadna magia, no bo swoją własną sytuację znam przecież sama.
Natomiast to, co miało nastąpić „na dniach” według niej, jakoś nie nastąpiło i nic nie wskazuje żeby miało. Za to w między czasie wydarzyły się inne rzeczy, których w ogole nie przewidziała.
Mogę dodać że nie jestem typem który biega od wróżki do wróżki i wszędzie zadaje te same pytania. Podeszłam do tego poważnie, byłam skupiona, nie podsuwałam jej żadnych sugestii, nie komentowałam w trakcie. Dałam jej uczciwe warunki, a efekt i tak żaden.
Krótko mówiąc, porażka.
@energia593 u mnie podobnie było. Stan obecny opisała dokładnie, to prawda. Ale to co miało być przyszłością... no, raczej wyszło odwrotnie. Do tego pojawiły sie wątki których w ogóle nie przewidziała, a ta najważniejsza sprawa która mnie interesowała, kompletnie sie nie spełniła.
@energia593 no dobry pomysł, żeby dać jej jeszcze jedną szansę i potem zdecydować 🙂
może po prostu z wami nie miała połączenia... ze mną np. mało mówiła o teraźniejszości, bardziej skupiała sie na przyszłości i tym co widziała. informacji podawała dużo i bardzo szybko. i wiesz co, wtedy to brzmiało absurdalnie, jakby wymyślała na bieżąco...
@energia593 no trzymaj się tej zasady, to rozsądne podejście 🙂
Moje wrażenia były takie, że jakieś połączenie chyba było, bo co nieco o teraźniejszości mówiła trafnie... ale nie było żadnego „zalewania” informacjami, żadnego natchnienia. Wyraźnie czytała z kart, i tyle. Seancik trwał nawet niecałe pół godziny, z czego kawałek poszedł na poprzednie wcielenie. Odniosłam wrażenie że po prostu nie bardzo miała o czym mówić. Zadałam kilka pytań, sama mało mówiłam, może to miało wpływ.
Ale mam jedno zasadnicze pytanie: skoro „nie było polaczenia” to po co to kosztuje 200 zł? ;)) Moim zdaniem uczciwa wróżka powinna w takim momencie powiedzieć wprost, że nie ma połączenia, podziękować i zwrócić kasę.
No, ale wiemy obie, że żadna tego nie robi... 😛
@energia593 no dobra, to powodzenia 🙂 fajnie że sprawdzasz dwa razy zanim zdecydujesz czy coś ma sens czy nie
a co do ceny to serio nie rozumiem skąd te 200 zł za 30-40 minut rozmowy... sama bym nie dała tyle, szkoda kasy
@energia593 dzisiaj mama miała wyniki u lekarza, o które się bardzo bałyśmy i wszystko wyszło super!!!! tak jak Raissa mówiła, długo dokładnie przyglądałam się temu co powiedziała więc myśle że dużo rzeczy mi sie sprawdziło, na razie oprócz tej jednej najważniejszej bo to stanęło w miejscu.
@energia593 no to dobrze że spróbujesz jeszcze raz 🙂 A tak ogólnie chciałam zapytać, bo to mnie ciekawi, czy ta miłość której przepowiadała to jedyna rzecz jaka sie jeszcze nie sprawdziła? I czy widzisz jakiś sygnał że coś może się w tej kwestii ruszyć?
@energia593 no u mnie narazie nic sie nie rusza, wszystko stoi w miejscu :/ w glownej wrozbie nawet nie bylo tego pytania, Raissa sama z siebie zaczela mowic o tej osobie mi przeznaczonej. pozniej pytalam jeszcze w pytaniach dodatkowych tylko o to, ale nie wiem czy te dodatkowe pytania w ogole mozna traktowac powaznie
@energia593 no właśnie, spróbuj jeszcze raz, ale miej z tyłu głowy to co ja piszę. Bo mnie trochę irytuje to tłumaczenie, że „pytań dodatkowych nie można brać poważnie”. To po co one w ogóle sa? Żeby tylko zaciemnić obraz?
Ja zapytałam w tych pytaniach dodatkowych o trzy sprawy finansowe. Z czego dwie już sie wyjaśniły i to dokładnie odwrotnie niż wyszło z wróżby. Gdybym posłuchała tej Raissy, wyszłabym na tym bardzo źle. Na szczeście cos mi nie grało i nie posłuchałam.
Więc obserwuj uważnie co będzie z jej przepowiedniami, zanim zaczniesz działać pod ich wpływem.
@energia593 no właśnie, tak samo robię, zawsze lepiej sprawdzić drugi raz zanim sie odpuści całkiem 🙂
@energia593 no właśnie, i tu wychodzi ta cała odpowiedzialność która spoczywa na wróżkach. Bo jedna kobieta potraktuje to jako zabawę i nie zmieni przez to żadnej swojej decyzji, a inna weźmie sobie za bardzo do serca i... no właśnie, może przez to podjąć złą decyzję. Myślę że klientki wróżek mają jakiś wspólny mianownik, podobny profil. I dlatego te 50% tego co mówi wróżka zawsze się zgadza z rzeczywistością, bo tematy są przewidywalne: beznadziejny facet, problemy w pracy, zdrowie. Ludzie zadowoleni z życia raczej nie chodzą do takich miejsc, więc opis sytuacji jest podobny u większości i każda znajdzie w tym coś dla siebie. Ale przyszłość to już zupełnie inna sprawa, bo na przyklad czy wróci były czy nie, to już są szanse pół na pół...
@energia593 no to spoko, powiedz potem jak było 🙂
a co do mnie, to chodziłam do róznych wróżek i u każdej przeszłość jakoś tam trafiała. z przyszłością już gorzej. u Raissy przynajmniej sporo się zgadza. no może poza miłością, ale generalnie chyba nie powinnyśmy się za bardzo sugerować wróżbami i tak..
@energia593 dobry pomysł, sprawdzanie kilku opcji ma sens zanim się człowiek zdecyduje 🙂
A wam powiem, że jeden kolega mi powróżył, i to nie pierwszy raz, bo już kiedyś to robił i za każdym razem się sprawdzało. I no... powiedział dokładnie to samo co Raissa i ta inna wróżka. Jeśli trzy osoby niezaleznie wyciągają to samo z kart to chyba musi coś w tym być. Gorzej z tym czasem bo u niego też zawsze się przesuwa. Mówi że coś się wydarzy już późną jesienią, ale biorę poprawkę na te 1-2 lata bo tak to juz bywa...
@energia593 masz rację, że warto dać sobie czas i sprawdzić kilka razy zanim się wyrobi opinię 🙂
Ja mogę powiedzieć na przykładzie z mojego doświadczenia z Raissą. Poprosiłam ją kiedyś o taki układ miesięczny dla strefy zawodowej, żeby zobaczyć co będzie się działo miesiąc po miesiącu. Ogólnie wszystko było tak średnio okej, ale w czerwcu miał się pojawić jakiś sukces. I wiesz co, czerwiec minął i nic takiego nie było, już myślałam że to chybione... a tu nagle koniec lipca i przełom na sierpień przyniosły spory sukces. Tak wlasnie to wyglądało. Odnoszę wrażenie, że karty wskazują na moment kiedy energia danego wydarzenia dopiero zaczyna się pojawiać, ale samo wydarzenie przychodzi trochę później. Jakby zapowiedź, nie konkretna data.
@energia593 no to wychodzi jakieś 2 miesiące przesunięcia. mi Raissa mówiła tylko że „długo” i to czego długo nie bylo to sie nie sprawdziło, ale jedno sama celowo przeciagam. jej wróżby i tak w dużej części sie sprawdzają 🙂
@energia593 tak właśnie, dawaj sobie czas i sprawdzaj, to rozsądne podejście 🙂
Myslę że to ma sens co mówisz. Karty może właśnie widzą jakis poczatek czegoś, czego my jeszcze dostrzec nie możemy, a potem jak już coś się wydarzy to dopiero rozumiemy że o to chodziło. U mnie tak było, jedna negatywna rzecz sie potwierdziła. Natomiast ta główna sprawa już jest po terminie i na razie nic... no ale może coś „bulgocze” sobie gdzieś pod powierzchnią i jeszcze się wydarzy, nie tracę nadziei.
@energia593 no właśnie, mysle że to kwestia czasu po prostu. Moze jeszcze nie ten moment.. Dopiero po roku będzie wiadomo co sie sprawdziło a co nie 🙂
@energia593 no to trzymaj się tej decyzji, może coś z tego wyjdzie 🙂
ja ze swojej strony muszę powiedzieć, że po ponad roku muszę niestety przyznać, że prawie nic z tego co było przepowiadane sie nie sprawdziło... piszę to trochę z bólem serca bo naprawdę miałam nadzieję, ale tak po prostu jest. ta jedna rzecz co miała „bulgotać pod ziemią” i wydarzyć się wiosną nadal nic, już kilka miesięcy obsuwy. zostało mi jeszcze jedno co miało się wydarzyć do września tego roku, więc poczekam i napiszę wam jak będzie
@ksiezyc561 u mnie niestety spełnia się właśnie to czego nie chciałam XD
Co do ksiezyc561 - może po prostu nie masz z nią tego połączenia? Zrób tak jak ja i poszukaj kogoś innego. Ja tez mam taki zamiar, tylko jeszcze troche poczekam 😉
@energia593 no właśnie, może warto dać jej jeszcze jedną szansę 🙂 u mnie na poczatku wydawało mi się że nawiązałam z nią jakiś kontakt, więc byłam zaskoczona wynikiem... jedna rzecz się sprawdziła, konkretnie ta odbudowa relacji z moim chłopakiem, i to dość szybko po wróżbie, i nadal trwa, więc nie mogę narzekać. ale czy będzie kolejny etap tej relacji to szczerze nie wiem. natomiast reszta tego co mówiła, no niestety nic z tego nie wyszło
@duch546 ps. a ta Aida to ta z Warszawy, co przyjmuje prywatnie? Bo jeśli tak, to dla mnie za daleko, więc nawet nie brałam jej pod uwagę.
Pisałam tu już wcześniej jakiś czas temu. Przejrzałam wasze wpisy i chcę podzielić się tym, jak to wyglądało u mnie ze sprawdzalnością.
Moim zdaniem była naprawde dobra. Jedynie w kwestii miłości nie jestem w stanie w 100% tego ocenić... ale uważam, że Raissa miała sporo racji.
Pierwszą wróżbę miałam pod koniec 2017. Ogółem chyba 3 pełne sesje i 2 albo 3 krótkie dopytki. Do każdej przygotowywałam się wcześniej, układałam pytania (warto poszukać porad jak je formułować, żeby wróżba cokolwiek dała).
**Praca** - sprawdzalność świetna.
Przy pierwszej wróżbie dostałam info, że zostanę na swoim stanowisku i że „zastąpię kogoś”. Koleżanka, z którą pracowałam, planowała ciążę, a firma przegrała jeden z dwóch przetargów, więc szykowałam sie na wylot. Słowa pani Angeliki podniosły mnie na duchu i tak właśnie wyszło - nie tyle ją zwolnili co zmienili jej stanowisko, i to ją zastąpiłam.
Poza tym powiedziała mi, że „ludzie będą stwarzać problemy”. Pomyślałam sobie, no nic nowego, zawsze coś tam jest. A tu nagle zaczęły się jazdy, kilka osób robiło na złość, nie wiem skąd to się w ogóle wzięło. Przetrwałam, ale takich kwasów jeszcze nie miałam 🙁
**Relacje z ludźmi**
Pytałam o kilku kolegów. Co do jednego: mówiła, że zaproponuje niezobowiązującą relację - niestety szybko się sprawdziło. Co do drugiego: nie zdążyłam nawet powiedzieć, że to właściwie osoba prowadząca moje szkolenia, a ona sama z siebie powiedziała, że to „taki ktoś, kto jakby coś się stało, to by uciekł i nie pomógł, nastawiony na kasę”. Trafnie. Co do trzeciego: na szczęście nic z tego nie wyszło, ale też dobrze go opisała.
**Moje emocje**
Bez żadnego pytania z mojej strony idealnie opisała mój stan. I niestety przepowiedziała też przyszłe gorsze samopoczucie. Myślałam, że pewne rzeczy będą dla mnie mniejszym obciążeniem emocjonalnym, ale miała rację - wisielczy nastrój wracał jak bumerang, mimo że starałam się z tym coś zrobić 🙁
**Mój obiekt zainteresowań**
Tu nie jestem w stanie ocenić sprawdzalności, bo kontakt się urwał i nie miałam jak tego sprawdzić. Byłam pod tym względem mocno upierdliwą klientką i dość ciężko to przeżywałam, ale Raissa odpowiadała na moje pytania i pomagała.
Z miłością jest tak, że człowiek słyszy głównie to, co chce usłyszeć. Od początku mówiła mi, że gość żywi do mnie ciepłe uczucia, ale jednocześnie że jest labilny emocjonalnie, niedojrzały, bez empatii, takie duże dziecko, mega dziwny. Ja oczywiście skupiałam się na tej pierwszej części... We wróżbach ta kwestia się zmieniała, bo on sam chyba nie wiedział czego chce, nie ufał kobietom - co sama zaobserwowałam i potwierdziło jego otoczenie. Podobno jakaś go wcześniej oszukała, co też jakoś przeczuwałam.
Nauczyłam się też jak ważne są precyzyjne pytania. Zapytałam najpierw czy jest w jakichś niezobowiązujących relacjach - odpowiedź była że nie. Ale jak zapytałam wprost, czy spotyka sie z kobietami na seks, to powiedziała że tak. Niby to samo pytanie, a jednak nie to samo...
Przepowiedziała prawidłowo, że to ja urwę kontakt. Raz byłyśmy umówione na sesję i pani Angelika zaspała, bo śniło jej się, że mi wróży - i to co jej się przyśniło i mi powiedziała, sprawdziło się w kwestii mojej zmiany podejścia do tego faceta. Wtedy wydawało mi sie to nie do wykonania, bo bardzo mi na nim zależało.
Co do kwestii uczuć tego typa - nie wiem ile dać procent trafności. Biorąc pod uwagę ile kobiet miał wokół siebie i że był mega specyficzny... łatwo się tu pomylić. Ona mówiła, że to typ, który boi się uczuć i ucieka od nich, więc mimo że mu jakoś tam zależy, to i tak będzie robił na złość. Jak jakiś psychol, bo zawsze musi popsuć. Komentarz Raissy przy okazji był mniej więcej taki: „o masakra, ha ha” - mając na uwadze jego wiek, bo zachowywał się jakby miał z 15 lat, a miał... ojej... 2,5 raza tyle. Patrząc na jego środowisko i równie niedojrzałych kolegów, to ja nie wiem co myśleć.
Ogól
@iskra55 u mnie sytuacja wygląda inaczej niż u ciebie. Z ważnych spraw nie spełniło się właściwie nic. Drobiazgi jakieś tam wyszły, ale to naprawdę pierdoły, nic istotnego. Była jedna większa rzecz, tyle że akurat tutaj i bez wróżki można było się tego spodziewać... a co ciekawe, Raissa zmieniła zdanie o 180 stopni między jedną wróżbą a drugą. Gdybym miała tylko tę pierwszą, to i ta sprawa by sie nie sprawdziła. Jestem szczerze mówiąc mega rozczarowana, bo naprawdę wierzyłam w jej talent.
@duch391 u mnie większość się spełniła poza sprawami z facetami, ale tu chyba sama jestem sobie winna bo nie zadałam konkretnego pytania więc to pewnie na zawsze zostanie zagadką 🙂 w kwestiach zawodowych jedna rzecz się nie sprawdziła, albo była powiedziana inaczej niż potem wyszło. Ale i tak w porównaniu z innymi wróżkami to naprawdę dużo się zgadza. Bo według mnie nigdy nie jest tak że wszystko idzie słowo w słowo tak jak ona mówi. Myślę że Raissa ma jakiś talent, ale 200 zł to już jest lekka przesada..
@duch546 no właśnie, ta sprawa z facetami to jest często najtrudniejsza do zweryfikowania, bo tyle zależy od tego jak się zapyta i co się powie...
U mnie był jeden gość, zależało mi na nim mega mocno, chociaż znałam go właściwie słabo, dosłownie kilka spotkań. Normalnie takie zauroczenia przechodziły mi po kilku miesiącach, a tu minęły prawie 2 lata i nic, totalna tragedia. Powiedziałam pani Angelice jak wygląda sytuacja i ona stwierdziła, że to jest związek karmiczny. Jak potem zaczęłam o tym czytać to rzeczywiście dużo się zgadzało. Ten gość działał na mnie jak narkotyk, moje zachowanie było kompletnie nieracjonalne. I od pierwszego spojrzenia miałam poczucie jakbym go znała od bardzo dawna.
Miałam chyba z 5 albo 6 wróżb przez te 2 lata. I raz Raissa powiedziała, że gość się odezwie, ale czułam już po kilku dniach że coś się nie zgadza i rzeczywiście się nie odezwał. Kiedy potem pytałam (ostrożnie, bez sugerowania niczego), to wychodziło że on się boi związków, raz chce raz nie.
Ale czy uważam że wróżba się nie sprawdziła? Nie do końca. Bo ona od początku mówiła mi, że ten gość jest bez serca, sam nie wie czego chce, jest zakompleksiony, potrafi wykorzystywać czyjąś słabość, ucieka od odpowiedzialności, jest niedojrzały emocjonalnie. Ostrzegała mnie że mogę mieć kogoś lepszego. Ja to po prostu ignorowałam.
Więc jak on potem zmienił zdanie to czy to wina złej wróżby? Raczej nie, skoro ma takie cechy to czemu miałby nie zmienić zdania w ostatniej chwili...
Jestem Raissie wdzięczna bo naprawdę dużo mi pomogła jeśli chodzi o tarot ogólnie. To co sama zdołałam zaobserwować i potwierdzić, zgadzało się z tym co widziała w kartach. Resztę trudno zweryfikować. Mówiła że będzie próbował nawiązać kontakt, ale gość jest tak porozbijany że nawet jakby tak miało być, to pewnie za jakieś 5 lat minimum :p Więc w koncu odpuściłam sobie temat.
Jeśli ktoś przeżywał trudny związek karmiczny to naprawde wspolczuje, bo człowiek czuje się jakby ktoś wyprał mu mózg z emocji. Miałam bzika bez żadnego konkretnego powodu. Gdybym jej posłuchała wcześniej i odpuściła, to pewnie miałabym ten ból już za sobą...
@duch546 powiem ci jeszcze jedno co mi sie nasuwa...
w antykwariatach mozna czasem trafic na całkiem dobre książki o tarocie, są sporo tańsze niz nowe. I w necie też jest tego dużo, filmiki na youtube, opisy kart, techniki. Mnie to naprawdę wiele dało, zanim w ogóle poszłam do kogokolwiek. Znalazłam konkretne przykłady jak formułować pytania, bo to ma naprawdę duze znaczenie jak pytasz.
Ale i tak, nawet kiedy człowiek się przygotuję i wie z grubsza o co chodzi, to i tak czasem trafi na kogoś kto nie wróży rzetelnie... i trudno, tak po prostu bywa 🙁
@iskra55 szczerze to nie polecam tarotem się bawić jak ktoś nie ma daru i nie umie tego odczytywać. może to przynieść pecha i wszystko się odwrócić przeciwko takiej osobie. tarot jest niebezpieczny.. słyszałam nawet że większość osob które sie tym zajmują jest samotna
@duch546 ale ja chyba nie pisałam, że sama sobie wróżę z tarota...
Napisałam tylko, że przeczytałam w książce jak powinno się zadawać pytania, bo uważam że to ważne też dla kogoś kto przychodzi do wróżki jako klientka.
@duch546 to prawda, to co napisałaś rozumiem...
Ale to nie zmienia faktu, że mimo moich naprawde dobrze przygotowanych pytań i, jak uważam, dużej wiedzy Raissy, z tej mojej znajomości nic nie wyszło. Ten facet się po prostu nie odezwał. Raissa już dużo wcześniej mi mówiła, żebym uważała na tę osobę... i miała rację 🙁
Zanim do niej trafiłam, byłam u innej wróżki, zadałam też jedno pytanie online. I wie pan co, u tamtych pań ten facet zawsze wychodził jako taki bardzo pokrzywdzony i zraniony.
Dopiero Raissa zwrociła mi uwagę na to, że owszem, pokrzywdzony to on jest... ale jak widzi, ze komuś zależy, to to wykorzysta w sposób naprawdę chamski. I tak właśnie bylo u mnie. 🙁 Co tu zrobić...
Teraz rozumiem o co w ogóle chodzi w tarocie i dlatego napisałam na tym forum. Zakochane kobiety słyszą to, co chcą usłyszeć. Pomijamy pewne fakty, a dopiero po czasie widzi się CAŁY OBRAZ sytuacji.
Ja sie na tym solidnie przejechałam. Dobrze chociaż, że trafiłam na Raissę i że mi to wytłumaczyła. Potem przyszło rozczarowanie... ale w moim przypadku mogę mieć pretensje tylko do siebie.
@iskra55 no właśnie masz rację, jak ktoś naprawdę zna się na tej tematyce to chyba nie trzeba jakoś specjalnie szykować pytań żeby dostać sensowną odpowiedź. Zgadzam sie że Raissa ma dar i wiedzę, to czuć. Tyle że u mnie jest tak, że z jednej strony już prawie nie wierze że mi się spełni to co mi przepowiedziała... a z drugiej strony i tak jestem ciekawa jak i kiedy to wszystko w końcu się poukłada 🙂
@duch546 masz rację co do tej ciekawości, sama przez długi czas byłam w tym samym miejscu i czekałam czy się ułoży czy nie...
Zreszta napisałam tu na forum właśnie dlatego z kilku powodów.
Po pierwsze chciałam wyrazić swoją opinię jako klientki pani Angeliki, a opinia jest jak najbardziej pozytywna. Piszę to z wdzięczności, bo to w ogole pierwsze forum na którym sie wypowiadam w życiu 🙂
Po drugie zauważam u wielu osób tutaj błędy, które sama też popełniałam jako klientka. I przez te błędy moje życie przez jakiś czas bylo... powiedzmy że dużo gorszej jakości niż mogło być.
Chciałam zwrócić uwagę na pewne rzeczy i przestrzec przed moimi wpadkami. Moja opinia opiera sie na prawie dwuletniej perspektywie, więc coś tam już wiem. Wiem że moje poprzednie wpisy były długie, ale starałam sie zawrzeć w nich jak najwięcej.
I nadal uważam że trzeba być przygotowaną do wróżby jako klientka. Pytania powinny być przemyślane.
Oczywiście można zadawac kilka razy to samo pytanie, można iść na wróżbę z nastawieniem „zobaczę co mi powie”. Można. Jesli nikomu nie szkoda pieniędzy, nerwów i zdrowia.
Ja chciałam się tu podzielić swoimi błędami, nie tylko tymi związanymi z samymi pytaniami, ale też tym co „słyszałam” na wróżbie i co brałam pod uwagę a czego nie, a co sie potem sprawdziło. jeśli komuś to pomoże to znaczy że mój trud sie opłacił.
@iskra55 no wiesz, ja myślę troche inaczej niż ty 🙂 jeśli idziesz do prawdziwej wrozki i robisz to np. raz na rok, to chyba nie trzeba sie jakoś specjalnie do tego przygotowywać. ona i tak powie co widzi, prawda? ja sama popełniłam błąd bo bałam sie zadac pytanie o faceta na którym mi zależało... ale skoro ta pani sama powiedziała że on się mną bawił, to chyba dalej ciągnąć tego tematu nie miało sensu. więc to moje pytanie o miłość pewnie i tak nic by nie dało. trochę sama sobie namieszałam w glowie i tyle
@duch546 ja akurat nie miałam tego problemu z zadawaniem pytań, byłam konkretna od samego początku. Zapytałam wprost czy wrócę do swojego byłego, a ona powiedziała że to związek karmiczny i że na pewno tak się stanie, żebym się tym nie martwiła. Po kilku miesiącach dopytałam jeszcze o jego nastawienie do mnie i znowu to samo, że kocha i że na pewno wrócimy do siebie... no i nic z tego nie wyszło, nic na to nie wskazywało. Dopiero przy następnej wróżbie, jakieś rok później, zmieniła zdanie i powiedziała że już z tego nic nie bedzie. I akurat to się sprawdziło.
@duch546 rozumiem, dodam tylko że ja też pytałam za każdym razem inaczej, nie powtarzałam tych samych pytań dosłownie.
@duch391 no właśnie, z tego co piszesz wynika ze nie ma co się spinać tymi przepowiedniami i siedziec i czekac aż sie spełnią
@duch546 no nie do końca się z tym zgadzam. Ja nie żyłam tymi przepowiedniami, ale brałam je pod uwagę, bo po to właśnie idzie się do wróżki. Jeśli to, czy ufamy przepowiedni, miałoby wpływać na jej spełnienie, to każda niespełniona wróżba byłaby naszą winą. A to trochę wygodna wymówka, nie?
Jak sie patrzy na to statystycznie, to widać gołym okiem że mniej więcej tyle samo ludzi jest zadowolonych co rozczarowanych, czyli wychodzi jakieś 50 do 50. To nie jest wynik, który świadczyłby o jakimś szczególnym darze, to po prostu przypadek, trafić albo nie trafić. Raissę lubię, jest miłą osobą, ale nie mam już zamiaru się oszukiwać ani kierować jej wskazówkami.
@duch391 no ale skąd to wiesz? większości się sprawdza to co masz na to dowód, tak naprawdę słyszymy tylko o tych co były zadowolone, niezadowolone osoby rzadko o tym mowia
@duch391 no dobra ale wiesz co, ja juz kompletnie nie wierze w żadne wróżki i te wszystkie przepowiednie...
szczerze to czytajac wasze posty mam wrazenie ze po prostu dopasowujemy sobie rózne rzeczy z zycia do tego co wróżka powiedziała. i potem mówimy ze się sprawdziło. ale tak naprawde to u żadnej wróżki wszystko sie nie sprawdzi, nikt nie ma takiej mocy żeby trafić w każdy szczegół. zawsze sprawdzi się tylko część. poza tym myślę ze żeby w ogóle ocenić czy coś bylo trafne to trzeba poczekac co najmniej rok. mi tam coś sie sprawdziło, albo przynajmniej pasuje do tego co powiedziała... ale ten facet którego mi przepowiedziała to dla mnie nadal totalna zagadka 🙂
czytając wasze komentarze, odnoszę wrażenie, że ta pani opiera się na tych samych schematach u każdej osoby... facet zachowuje się jak niedojrzały nastolatek (pasuje do większości mężczyzn), zazdrosna kobieta w pobliżu (banał od lat), problemy hormonalne (ma je mnóstwo kobiet). To nie jest wróżenie, to statystyka.
Sama przekroczyłam już wskazany mi termin o ponad dwa miesiące i mogę powiedzieć wprost: nie trafiła. Nie sprawdziło się nic z tego, co konkretnie powiedziała.
Mam też poważny problem z jej mediami społecznościowymi. To ciągłe sprzedawanie szczegółów prywatnego życia, mąż bez koszuli, rozmowy o niczym, każdy kąt domu... to bardzo podważa jej wiarygodność jako osoby, która miałaby mieć jakiś głębszy kontakt z kartami. Stawia ją w jednym rzędzie z prowincjonalnymi influencerkami, nie z kimś kto serio zajmuje się tarota. Widać że miała potencjał, ale poszła w zupełnie innym kierunku. A tarot to jednak wymaga skupienia, ciszy, doskonalenia warsztatu przez lata. Skad sie bierze ta niska trafność? myślę, że właśnie stąd... szkoda naprawdę.
Właśnie spełniła się kolejna negatywna rzecz, o której Raissa wcześniej mówiła. Długo nic na to nie wskazywało, a tu nagle... chodzi o ważną dla mnie sprawę zawodową, ktoś mi cos obiecał i przez cały czas tę obietnicę podtrzymywał. Raissa od początku mówiła, że z tego nic nie wyjdzie i miała rację.
Przy okazji proszę o niereagowanie na nachalne reklamy w tym wątku, będę je zgłaszać do usunięcia tak jak poprzednie.
@brzask513 no właśnie, mówiłam od początku że Raissa ma jakiś dar bo naprawdę większość tego co mówi sie sprawdza. najgorzej z tymi przepowiedniami na których nam najbardziej zależy, to chyba zawsze tak jest... żeby móc ocenić czy ktoś jest dobry trzeba czasu, co najmniej rok moim zdaniem
@duch546 no właśnie, ja też bardzo bym chciała żeby to co mi powiedziała się sprawdziło... trzymam kciuki za was wszystkie, za te sprawy które są dla was najważniejsze. Niesamowite że jednak coś się spełnia, choc szkoda ze akurat te gorsze rzeczy. Oby i u mnie w końcu coś drgnęło
@iskra55 hej, no właśnie bo ja nie pytałam o nikogo konkretnego, więc trudno mi powiedzieć czy coś się potwierdziło. Jacyś faceci się pojawiają ale żaden mnie jakoś nie zainteresował. Powiem tylko tyle, że ostatnio wróżyła mi kobieta z mojej miejscowości, ma chyba z 20 lat stażu, a do tego karty na miłość rozkładał mi mój znajomy którego przepowiednie zawsze mi wychodziły, tylko z opóźnieniem. i teraz tak podsumowując, u trzech wróżek razem z Raissą wyszło dokładnie to samo... więc problem leży chyba u wszytskich w tym czasie. myślę że do końca roku powinno się sprawdzić, tak przynajmniej wynika z tej ostatniej przepowiedni 🙂
@duch546 no tak, z tym czasem to chyba zawsze jest problem, u każdej wróżki 🙂 Ale dobrze, że trzy osoby powiedziały Ci to samo, to jakiś znak że jesteś na dobrej drodze. Oby do końca roku się sprawdziło!
Tylko uważaj żeby nie zadawać w kółko tych samych pytań, bo wiem że to kuszące, ale to chyba nie pomaga. Im bardziej się zamartwiamy i szukamy potwierdzenia, tym trudniej nam po prostu żyć i iść naprzód.
Btw, jeśli chodzi o temat odpuszczania, to jest takie nagranie na YouTube na kanale o nowej świadomosci, coś w stylu pytań i odpowiedzi właśnie o odpuszczaniu. Znajdź je, naprawdę warto posłuchać, bo tam jest dokladnie wyjaśnione o co w tym chodzi. Może komuś tu pomoże.
Co do Raissy, to ze mnie zdecydowanie zadowolona osoba. Naprawdę mi pomogła, rozumiała moją sytuację, bo sama przez coś podobnego przechodziła. Mam nadzieję ze moje wpisy też się komuś na coś przydały i że nie popełnicie takiego bledu z kartami jak ja kiedyś 🙁
@iskra55 też polecam to nagranie, chociaż jak je obejrzałam to sobie uświadomiłam, że ja chyba odpusciłam już jakiś czas temu 🙂 ja w ogóle nie pytam po kilka razy o te samą osobę... odpowiedzi na moje pytania po prostu wychodzą same z wróżby.
@iskra55 no nie martw sie tak 🙂
może i macie rację że Raissa trochę odpuściła przez te nowe znajomości i nie stara się już tak jak kiedyś. ale pod jednym ze zdjęć pisała że są siostrami, więc może to coś znaczy. w każdym razie do moich wróżb chyba sie jednak przyłożyła, więc ja nie mogę narzekac
@duch546 gdzieś tu na forum czytałam kiedyś o pewnym wróżbicie który działa mailem i ma taki dwuetapowy system. Najpierw robi ogólny opis sytuacji życiowej i to jest za darmo. Jeśli klient potwierdza że opis się zgadza, dopiero wtedy przechodzi do płatnej części gdzie można dopytać o konkrety. A jeśli klient mówi że nie trafia, to ten człowiek po prostu rezygnuje z dalszej wróżby, tłumacząc że nie zawsze „łapie kontakt” z daną osobą. Uczciwe podejście, nic nie można mu zarzucić. Moze Raissa powinna cos podobnego wprowadzić... chociaż wiadomo, mniej kasy a więcej zachodu, więc raczej nie ma co liczyć 😉
Ja swoje 200 zł zapłaciłam w lutym i uważam że to były pieniądze wyrzucone w błoto. I jak już wcześniej pisałam, nie jestem jakąś nałogową bywalczynią wróżek. Gdybym posłuchała jej w tych dwóch sprawach o które pytałam, mogłabym się napytać sporych problemów. Na szczeście nie posłuchałam, bo od początku coś mi tam nie grało, „widziała” u mnie jakichś ludzi ktorzy po prostu nie istnieją w moim życiu. Za to rzeczy naprawdę ważne, przełom który teraz nastąpił, przeszła obok zupełnie bez słowa.
Miła jest, owszem. Ale żeby pół godziny słuchać czyjchś swobodnych wyobrazeń na swój temat i płacić za to takie pieniądze, to jednak nie.
@krysztal436 no właśnie, też dałam się kiedyś namówić na takiego „dwuetapowego” i wyszło podobnie. Ta pierwsza część ogólna to klasyka gatunku, bo pasuje do każdego mniej więcej. A płatna już w ogóle nic z tego co przepowiedział nie wyszło. Zapytałam o konkretną rzecz, konkretną odpowiedź tak/nie, no i dostałam odpowiedź odwrotną do tego co się faktycznie wydarzyło. Więc szczerze, nie uważam że to jakaś uczciwa metoda, nawet jeśli wygląda sensownie na papierze.
U Raissy miałam akurat odwrotnie, ten wstęp w ogóle mi nie pasował, miałam wrażenie jakby mówiła o zupełnie innej osobie. Pewnie gdybym była na miejscu tej rozmowy o której piszesz, nie zdecydowałabym się na dalszy etap. Ale tutaj mam do powiedzenia coś ciekawego bo półtora roku po tej wróżbie jej słowa zaczęły mi sie układac w coraz bardziej sensowną całość... i dlatego będę z uporem powtarzać to co już kilka razy tu pisałam: u Raissy wszystko trwa dłużej niż mówi i podane terminy trzeba po prostu mnożyć razy dwa.
@krysztal436 no tak, w jednej kwestii muszę przyznać ci rację, bo Raissa też przemilczała u mnie kilka spraw które były dla mnie naprawdę istotne. Zupełnie nic o nich nie powiedziała, a były to rzeczy dość ważne i niespodziewane, więc nie wiem czemu w ogole ich nie poruszyła.
@brzask513 no właśnie, u mnie było tak samo, więc muszę trochę bardziej rozpisać o co mi konkretnie chodzi.
NIE chodzi mi o żadne niedokładności czasowe, bo o czas to nawet nie pytałam, wiem że w tarocie to jest praktycznie nieustalalne.
Po pierwsze wymieniła masę osób, których w moim życiu po prostu nie ma.
Poza tym powiedziała, że grozi mi samotność przez nieostrożnie wypowiedziane słowa. Ale mój związek stoi naprawdę twardo, słów między nami padło już mnóstwo i to różnych, takich po których niejeden facet dawno by trzasnął drzwiami... a trzymamy sie razem. To jest relacja, która nie rozbija sie o głupstewka.
Dzwoniłam głównie z pytaniem czy powinnam zapłacić pewnej firmie, czy ich po prostu zignorować. Ona sama nic o tym nie wspomniała, musiałam pytać wprost. Odpowiedziała, że jak nie zapłacę to będzie koszmar, że jestem obserwowana itd. Nie posłuchałam jej. Firma odpuściła. Gdybym zapłaciła, doili by mnie pewnie bez końca.
I jeszcze jedna sprawa, zapytałam czy warto wiązać się zawodowo z pewnym człowiekiem. Powiedziała że owszem, korzystne. Ale krótko po tej wróżbie między mną a tą osobą wybuchł bardzo ostry konflikt, czego wróżka zupełnie nie widziała. Gdybym wtedy postawiła na niego zawodowo, miałabym teraz naprawdę niezłe piekło.
I mam być zadowolona z takiej wróżby?
@krysztal436 no dobra, ale skoro podajesz konkretne przykłady to jest to dość jasne, że u ciebie ta wróżba po prostu nie zadziałała. Wymieniła masę osób których nie ma w twoim życiu, straszyla samotnoscia podczas gdy twój związek stoi twardo na nogach, nastraszyla z tą firmą a ty nie posłuchałaś i wyszłaś na tym lepiej... no i ten konflikt z człowiekiem od strony zawodowej, którego w ogóle nie przewidziała. Gdybyś poszła w tamtym kierunku to byś miała teraz problem. To wszystko razem wziąwszy trudno to inaczej nazwać niż pudło.
@brzask513 no właśnie, ja też jeszcze poczekam trochę zanim ją do końca skrytykuję, no może do końca roku zobaczę co i jak. ale jak sie nie spelni to chyba trochę sama bede sobie winna...
@duch546 no właśnie, ta Raissa mówiła mi przez kogoś bliskiego żebym uważała na to co mówię, bo mogę przez to urazić partnera i ten odejdzie... więc pewnie mówi to każdemu jako takie ogólne ostrzeżenie. U mnie sprawdziło sie parę rzeczy dotyczących znajomych, o których pytałam, ale jeśli chodzi o mnie samą to po ponad roku dalej martwy punkt. Z facetem zero kroku do przodu, a ten kolejny o którym mówiła jakoś sie nie pojawił, a miałam go podobno spotkać już pół roku temu 🙁 Praca miała być na wiosnę, przeprowadzka gdzies dalej też na wiosnę... i co? I leże sobie w swoim łóżeczku jak gdyby nigdy nic 😉
@ksiezyc561 no właśnie, teraz sama zaczynam się zastanawiać czy te rzeczy które mi niby się sprawdziły, to ja je sobie po prostu dopasowałam na siłę do tego co usłyszałam. Chyba jestem podatna na sugestię 😉 Żeby było jasne, to nie były żadne wielkie rzeczy.
Te poważniejsze zapowiedzi jak na razie nie wyszły.
Jeśli chodzi o pracę to Raissa powiedziała mi wyraźnie, że długo będę na nią czekać, chodzi pewnie o coś bardziej stabilnego. Szczerze mówiąc ta myśl mnie przeraża, bo nie jestem juz dziewczyną wchodzącą w dorosłość i ta perspektywa długiego czekania to nie jest coś, co chcę słyszeć.
Jeśli chodzi o miłość to wywróżyła mi dwie osoby, i po obu ani widu ani słychu. Jeden to jakiś typ „Piotrusia pana” z trzecią osobą w tle która ma mącić, drugi to niby jakiś przyjaciel poznany przypadkowo, na ulicy czy gdzieś tam. No nie wiem co o tym myśleć 😉
W sumie byłam wtedy w niezłym dołku jak dzwoniłam do tej Raisy i chwyciłam się tych przepowiedni jak brzytwy, z nadzieją że coś w końcu ruszy w moim życiu z miejsca...
@energia593 no właśnie, chyba każda z nas ma w sobie tę skłonność żeby dopasowywać fakty do tego co wróżka powiedziała. Ważne są te tematy które albo się dzieją albo nie i to jest prawdziwy test dla każdej wróżki.
Mnie też Raissa przepowiedziała, przy dwóch chyba sesjach, że na pewno zejde się z pewnym mężczyzną mniej więcej po roku... i nic z tego, zniknął z mojego życia kompletnie a miał to być podobno związek karmiczny. Co ciekawe, jakieś dwa miesiące temu przy kolejnej wróżbie nagle sama powiedziała że on będzie chciał wrócić ale to ja nie będę chciała. Nie było nawet najmniejszej próby z jego strony. Dodam jeszcze że ja nie pytałam o niego za każdym razem, on sam pojawiał się w tych wróżbach.
Oczywiście można sobie tłumaczyć że może za jakiś czas, za rok dwa wpadniemy na siebie i coś sie zadzieje... ale czy to ma sens tak naginać rzeczywistość żeby pasowała do wróżby?
@duch391 no właśnie, to co piszesz brzmi naprawdę dziwnie i rozumiem że frustrujące. Sama zaczęłam się zastanawiać czy nie szukamy na siłę połączeń między tym co mówi Raissa a tym co się faktycznie dzieje w naszym życiu... może po prostu jesteśmy podatne na sugestie i potem nieświadomie dopasowujemy rzeczywistość do wróżby?
A co do czekania na powrót faceta który zniknął, serio nie rozumiem tego. Jak ktoś nas skrzywdził to po co marnować na niego myśli i energię? Lepiej skupić się na sobie i na czymś albo kimś innym, bo tak przynajmniej możemy faktycznie poczuć się lepiej z czasem, a nie siedzieć i czekać aż jakaś przepowiednia się „ziści” za dwa lata 😉
@duch546 u mnie sytuacja była inna, nie było żadnej zdrady. Raissa zresztą też to potwierdzała za każdym razem. Po prostu coś się między nami posypało i nie dało sie tego naprawić... dlatego tym bardziej żal mi tych miesięcy, kiedy wciąż miałam nadzieję i łudziłam się że się jeszcze ułoży.
@duch546 no dobra, niech ty tam pojdziesz do tej Kaselli i powiesz nam jak było 😉 ja nie mam ochoty pakować 200 zł w kolejną internetową gwiazdkę od wróżenia, ale gdyby ty albo któraś z koleżanek co już tu pisały przyniosła relację z pierwszej ręki, to bym uwierzyła.
@krysztal436 no to zapytaj o to 1 pytanie za 50 zł, po co od razu pakować te 200 🙂 mi też szkoda tyle kasy na coś takiego.. po prostu wspomniałam o tym dla tych, które są zawiedzione wróżbami Raissy i szukają czegos innego
@duch546 no właśnie, a jak ta Raissa w ogóle wróży? Przez telefon to czy jak? I gdzie ją znaleźc, bo nigdzie nie moge trafić na żadne informacje o niej
@duch546 już znalazłam jej kontakt, jak się zdecyduję to dam znać tutaj. Trochę się boję szczerze mówiąc... szkoda tylko że nie pojawia się nikt taki, komu wszystko u Raissy sie sprawdziło bez wyjątku.
@duch546 no tak, masz rację, jest ta opcja jednego pytania za 50 zł. To faktycznie rozsądniejsze wyjście dla osób, które są niezadowolone z dotychczasowych wróżb Raissy i chcą sprawdzić czy coś się zmieni...
@krysztal436 no dobra, 50 zł za jedno pytanie to nie jest dużo, ale...
dziewczyny poczekajcie jeszcze chwilę zanim pójdziecie do innej wróżki. mnie też już mija rok od mojej wróżby i też myślałam żeby pójść do kogoś innego, ale stwierdziłam że to bez sensu znowu pytać o te same rzeczy. pomyslałam sobie, że masa ludzi w ogóle nie chodzi do wróżek i jakoś żyją, biorą co przyniesie im życie 🙂 więc może lepiej jeszcze trochę poczekać.
bo serio, cholera wie czy ktoś inny będzie lepszy czy gorszy. Raissę też wszyscy zachwalali, wywiady z nią robili i co z tego wyszło. jak już naprawdę chcecie iść to moim zdaniem warto pojechać osobiście, bo wtedy sama ciągniesz karty, masz wróżkę przed sobą i możesz obserwować jej mimike, gesty, widzisz czy coś ją mąci czy nie 😉
@ksiezyc561 no dobra, ale jak minie rok i coś się zupełnie nie sprawdziło, to chyba ma sens wydac te 50zł u kogoś innego na tę jedną konkretną sprawę? bo po roku to już raczej wiadomo że się nie sprawdzi... znam tu kilka osób którym Raissa obiecywała jakieś powroty a sytuacja poszła w totalnie innym kierunku, to jest trochę dziwne moim zdaniem. Ale nie mówie że warto brać całą wróżbę, szkoda kasy na wszystko. bardziej mam na mysli takie jednorazowe pytanie o konkretną sprawę dla tych co już naprawdę nie mogą wytrzymać 🙂
@duch546 dobry tip z tymi pytaniami, naprawdę warto je zapisać wcześniej i mieć w jednym miejscu, żeby się nie powtarzać albo przy kolejnej wróżbie podejść do tematu z innej strony. Ja generalnie nie mam żadnych zastrzeżeń, jedyne co bym dodała to żeby koniecznie notować co się usłyszy albo poprosić o chwilę na zrobienie notatek w trakcie, bo szczegóły potrafią umknąć po jakimś czasie a potem szkoda, ze sie czegoś nie pamięta ;]
@energia243 masz racje co do tych pytań, lepiej je gdzies zapisać żeby sie nie powtarzać albo podejść do tematu z innej strony. i tak samo z samą wróżbą, notatki to dobry pomysł bo po czasie człowiek zapomina detale
a tak w ogóle to ja tez nie mam pretensji do Raissy jezeli cos mi sie nie sprawdziło, bo to raczej moja wina a nie jej
@duch546 o właśnie, dokładnie tak samo myślę! 🙂 a tak przy okazji to chciałam zapytać czy Raissa zajmuje sie też jakimiś rytuałami?
@wir220 nie wiem czy robi rytuały, szczerze to nie słyszałam żeby tak było
@duch546 czytam twoje wpisy o czekaniu na powrót byłego i wiesz co, mam wrażenie że może ty sama trochę blokujesz tę sytuację. Nie dajesz mu szansy się do ciebie zbliżyć. Bo jak tak sobie analizuję twoje wpisy, to co wychodziło u Raissy i porównuje ze swoim byłym... to u mnie chyba jest tak samo. On robi dużo żeby między nami było normalnie a ja ciągle nie potrafię mu wybaczyć i odezwać sie do niego bez tej całej sztywności. Raissy pytałam o niego dwa razy przy różnych okazjach i za każdym razem wychodziło słońce, że sie pogodzimy ale że potrzeba czasu... moze faktycznie potrzeba i to nie tylko czasu ale tez zmiany mojego podejścia. Choc z drugiej strony mysle sobie, a może on za mało sie stara 🙂
@duch546 no właśnie, i tutaj wchodzi mit o Edypie, pamiętacie?
Edypowi przepowiedziano ze zabije własnego ojca i poślubi matkę. Zrobił absolutnie wszystko żeby temu zapobiec, a i tak każdy jego krok prowadził prosto do spełnienia przepowiedni.
I na tym według mnie polega clou dobrej wróżby. Czy coś robimy w danym kierunku czy nie, czy myślimy o tym czy nam to w głowie nie postaje, i tak sie stanie, jeśli ma się stać.
Więc co to w ogóle znaczy „moja wina, że się nie sprawdziło”? Dobre medium czy wróżka komunikuje się z energiami, które powinny z góry widzieć, że nie będziesz w stanie czegoś wykonać, i wtedy po prostu tego nie przepowiadają. Albo że za jakiś czas zmienisz zdanie i przestaniesz tego chcieć, i też to nie znajdzie się w przepowiedni. Jakby to rozumować, to żadna wina nie leży po stronie pytającego.
@duch546 no właśnie, ktoś tu wyżej trafił w dziesiątkę z tym co napisał.
Mój były po prostu znikł, nie robił dosłownie nic, więc trudno mówić o jakimś sabotowaniu sytuacji z mojej strony. Ja byłam nastawiona pozytywnie, i dalej jestem, ale on nie wykonał żadnego kroku w moją stronę, może gdzieś tam coś minimalnego dawno temu, ale nawet wtedy go nie odpychałam. Raissa mówiła że on myśli o mnie i kocha, a po ok roku zmieniła śpiewkę całkowicie. Wcześniej miał być happy end, potem nagle wersja że on wróci ale to ja mam go odrzucić... ani jedno ani drugie się nie wydarzyło. Facet żyje i ma się dobrze, uprzedzam pytania 🙂
I jakoś nie przekonuje mnie tłumaczenie, że może nie miałam połączenia z kartami...
@duch391 no właśnie, ja też przy tej jednej nieudanej wróżbie sama nic nie robiłam żeby wpłynąć na wynik, więc trudno mieć do kogoś pretensje. Po prostu czasem wychodzi, czasem nie i tyle. Jakby ktoś mi z góry mówił że ma 100% skuteczności albo mnie przymuszał do korzystania, to inna sprawa. Ale nikt mi nie obiecywał cudów, sama się zdecydowałam i mogę być zadowolona albo nie, to moje prawo.
Miałam swoje uwagi do tych krytykujących, ale pisałam o tym gdzie indziej i nie będę tutaj tego powtarzać bo i tak większości z was to nie dotyczy. Te osoby które piszą w tym wątku podchodzą do sprawy z głową i wyrażają normalne zdanie. Co innego niż nazywanie kogoś oszustem przez te same osoby, które wcześniej same wybrały jego usługi po wstępnej wróżbie i im pasowały, a które dopiero z czasem nagle okazały się „ogólnikami pasujacymi do każdego”. No, jakoś tak to nie działa.
Dziękuję za normalną rozmowę, tu naprawdę miło się czytało ten wątek. Mam nadzieję, że te rzeczy co się nie sprawdziły to dlatego że coś lepszego na was czeka i to tyle z mojej strony 🙂
@energia243 no właściwie to się z Tobą zgadzam, tarot to tylko wskazówka, nie wyrok... i może u tej osoby, o której piszesz, tak właśnie było, że sama pokierowała swoim życiem inaczej. Ale u mnie to nie wchodziło w grę, bo wróżba dotyczyła pojawienia się dwóch mężczyzn (drugi miał wyjść na dopytce) i żaden z nich sie nie zmaterializował, dosłownie zero, nie zawarłam nawet najmniejszej znajomości z nikim, kto mógłby pasować do tego opisu. Z pracą podobna historia, miałam ją zmienić na wiosne i choć bardzo sie starałam to nic z tego nie wyszło... wprawdzie teraz pojawiła się jakaś szansa ale nie powiem, żeby to była zasługa wróżby, bo jak ktoś szuka pracy to w końcu ją znajdzie i tyle, czas jak to zwykle bywa rozjechał się z przepowiednią. No i dzieci miały sie pojawić do roku, a potem Raissa sprostowała, że 1-2 lata, więc mam tylko nadzieję, że nie okaże się po fakcie, że chodziło o 4 lata 😀
@ksiezyc561 no wiesz, czytam wasze posty i mam takie mieszane odczucia szczerze mówiąc. Może rzeczywiście my sami jakoś dopasowujemy te słowa wróżki do swojego życia żeby pasowało? Ale mimo wszystko sama jestem ciekawa jak u mnie ten wątek miłosny sie potoczy i czy zgodzi sie z tym co powiedziała Raissa... czekam do końca roku i wtedy zobaczę 🙂
@duch546 no właśnie, nie sądzę żeby ktokolwiek tutaj naciągał wróżbę do swojej sytuacji na siłę, a już na pewno nie te dziewczyny, którym się nie sprawdziło. po prostu tak wyszło i tyle. u mnie na przykład przy dwóch wróżeniach zdecydowana większość była w punkt, przy jednym nie do końca. takie jest życie 🙂 trzymam kciuki za twój wątek uczuciowy, bo z tego co piszesz chyba właśnie tego najbardziej teraz wypatrujesz
@energia243 słuchajcie, mam jedno pytanie ale trochę ogólne, dotyczące tarota w ogóle, nie konkretnie pani Angeliki.
Chodzi o coś dosyć osobistego i nie bardzo mi pasuje opisywać to publicznie tutaj... czy ktoras z Was byłaby skłonna odpowiedziec na moje pytania w wątku? Moze napisze trochę ogólnie, bo naprawde nie wiem jak do tego podejść
@duch546 hej, jak pisałam wyżej, na tym forum nie ma prywatnych wiadomości, więc napisz tutaj w wątku, chętnie odpiszę 🙂
@iskra55 u mnie też się zaczyna sprawdzać kolejna przepowiednia dotycząca pracy, ale ta z głównej wróżby. bo to samo pytanie zadałam w dodatkowych pytaniach i powiedziała zupełnie co innego...
@energia243 zgadzam się z Tobą w zasadzie w całości. Sama też przy tej jednej wróżbie, która się nie sprawdziła, nic specjalnie nie robiłam żeby temu zapobiec czy pomóc, więc trudno tu o jednoznaczne wnioski. Tak to już jest, że czasem trafi a czasem nie i jeśli komuś nie odpowiada to po prostu nie korzysta więcej, koniec kropka. Zupełnie inna sprawa byłaby gdyby ktoś zapewniał na wstepie stuprocentową skuteczność albo wywierał presję żeby skorzystać z usług.
Co do tych zarzutów wobec krytykujących, rozumiem że masz na myśli te osoby, które najpierw chętnie skorzystały, były zachwycone, a dopiero z czasem te same słowa nagle stały się „ogólnikami pasującymi do każdego”. To mnie też trochę zastanawia, nie ukrywam.
Miło mi że udało się tu porozmawiać normalnie, bez zbędnych emocji. I faktycznie masz rację, może to co się nie spełniło to znak że coś lepszego przed nami. Trzymam kciuki dla wszystkich tutaj.
Jeśli chodzi o pytanie dotyczące tarota, to śmiało napisz tutaj w wątku, chętnie odpiszę jak będę mogła 🙂
@duch391 no właśnie, to brzmi naprawdę dziwnie... że aż tak bardzo nie trafiła w to co miało być 😮
@duch546 no właśnie, ale mi sie wydaje że to w sumie normalne przy wróżeniu. Po prostu czasem tak bywa. Tyle że jak zupełnie nic z tego, co powiedziała sie nie sprawdziło, to moze warto do niej napisac i zapytac o zwrot kasy albo chociaż o jakąś wróżbę w zamian?
u mnie Raissa miała 100% racji, jeśli chodzi o sedno sprawy. Inaczej było tylko z czasem, ale o tym za chwilę.
Skorzystałam niedawno z innej wróżki bo u Raissy nie ma opcji zadania tylko jednego pytania. Nie będę pisać kogo, żeby nie robić reklamy.
Ale wracając do meritum... kilka lat temu, jakieś 5 lat wstecz 😉 byłam u pewnej wróżki i zapytałam o miłość, czy ktoś się pojawi. I dostałam informację że w ciągu 2 lat pojawią się 2 faceci. Jeden to były, który będzie chciał wrócić i tak się rzeczywiście stało, Raissa też to przewidziała, ale... stało się po 3 latach, nie 2. A drugi miał być nowy, fajny, z jakimiś nierozwiązanymi sprawami z przeszłości i że może z nim założyć rodzinę, tylko nie od razu.
I co? Były odezwał się po 3,5 roku, nie po roku czy dwóch. Na szczęście dla mnie jest skreślony. A ten drugi cały czas pojawia się w kartach, mimo że minęło już 5 lat!
I muszę się przyznać do własnej głupoty: dałam się zwieść. Poznałam faceta i wydawało mi się że pasuje do opisu jak ulał, te problemy z przeszloscia i tak dalej. Związek karmiczny, zależało mi ogromnie... dałam się wkręcić i straciłam ponad półtora roku 🙁
Raissa mówiła że tracę czas, że mogę mieć kogoś lepszego, że ten gość ma problem. Ale ja słyszałam tylko to co chciałam słyszeć. Na szczęście robiłam szczegółowe notatki i jak do nich wróciłam po 6 miesiącach, to sama się przestraszyłam jak byłam głucha na ostrzeżenia.
I widzicie jaki z tego morał? Minęło 5 lat od tamtej pierwszej wróżby. Sama sobie opóźniłam to co miało się wydarzyć. Zamiast 2 lat zrobiło sie co najmniej 5, które spędziłam w jednej toksycznej relacji i żałując tej drugiej, która uruchomiła wszystkie moje traumy i długo nie mogłam się pozbierać.
Ta druga wróżka na moje pytanie o czas odpowiedziała że on pojawi się gdy poznę odpowiednią ilość facetów. czyli sama sobie to przeciągnełam.
Z mojego doświadczenia jako klientki, w tarocie ważna jest przyczyna i skutek. Raissa dużo mi pomogła bo wyjaśniła dokładnie jaki to człowiek i że powinnam dać sobie spokój. Ja nie dałam... i tyle.
Jesli coś robimy, to coś się wydarza. Dopiero jak odpuścimy daną osobę, możemy otworzyć się na kogoś nowego. Przyczyna i skutek, proste.
@iskra55 słuchajcie, polecam wam podcast Tu Okuniewska, seria „Moje Przyjaciółki Idiotki”
ten facet z problemami z przeszlosci to jest dokładnie taki typ opisywany tam jako „wychowywany przez wilki” 🙂
Powiem krotko, bo nie ma co się rozpisywać. Miałam trzy wróżby, z tego dwie się sprawdziły w jakieś 80-90 procentach (praca, facet, sprawy rodzinne), jedna nie. Żadnych przesunięć czasowych, wszystko poszło dosyć szybko. Ale ja wiedziałam na co się piszę, to jest wróżba a nie gwarancja bankowa, więc cudów nie oczekiwałam. Za tę nieudaną wróżbę też dziękuję, bo pani Angelika nigdy nie twierdziła że u niej sprawdza się 100% rzeczy i nie obiecywała niemożliwego. To jest zwykly człowiek i to mi odpowiada. Korzystałam z kilku wróżek ogólnie i jestem zadowolona z jej pracy, bo miałam wrażenie że za każdym razem naprawdę sie przykłada. To że raz coś nie wyszło? No trudno, karty to nie umowa o dzieło 🙂 Nie uważam że to jakaś ściema. Wszystkim życzę dobrych wróżb i rozsądnego podejścia do tematu.
I jeszcze jedno, może mniej istotne ale dodam... pani Angelika to po prostu ciepła, fajną osoba. Wiadomo, że w wróżeniu liczy się przede wszystkim treść, ale miło jest spędzić ten czas z kimś kto ma dobrą energię. Polecam.
czasem wychodzą też takie wróżby życzeniowe... tzn. jak się czegoś bardzo chce, to to właśnie wychodzi w kartach, jakby ta chęć rzutowała na całą wróżbę i wynik był z góry gotowy
Hej, a wie ktoś jak to jest z cenami u Raissy? 🙂
szczerze mówiąc mam już dosyć tych wszystkich wróżek i eksperymentowania z nimi. Raissie ufam... w sumie trochę
@duch546 no właśnie, u mnie teraz tez coś sie znowu realizuje z tego co mówiła, sytuacja nie jest łatwa i bardzo liczę na to, że to właśnie o tej osobie Raissa wspominała i że skończy się to dobrze.
Natomiast moje własne sprawy stoją w miejscu i ani drgnęły. Jak tak teraz pomyślę, to ona właściwie o mnie samej powiedziała bardzo niewiele ;p
@duch546 no właśnie i ja mam podobne odczucia, bo po sesji dopiero zaczęłam szukać jak to się robi, jak pytać żeby dostać konkretną odpowiedź. Moze nieumiejetnie prowadziłam ten odczyt, bo pytania to jest cała sztuka jak sie okazało i wiele zależy od tego jak je sformułujesz.
@energia593 no właśnie, warto się przygotować wcześniej, i to z porządnym wyprzedzeniem, kilka dni wcześniej spokojnie przemyśleć co chce się wiedzieć. Są też gdzies w sieci filmiki z radami jak dobrze układac pytania do kart, może warto poszukać. Szkoda w końcu wydać te 200 zł bez przygotowania. Ja miałam wszystko rozpisane, sporo pytań, choc część odpadła sama w trakcie, bo jedna odpowiedź wróżki potrafi wykluczyć kilka kolejnych kwestii od razu. Dlatego lepiej miec ich więcej niż za mało. Dzięki temu dowiedziałam się naprawdę dużo konkretnych rzeczy 🙂
@iskra55 no tak, masz rację że trzeba się dobrze przygotować. u mnie wróżba poszła trochę w innym kierunku, tak jak u kilku innych dziewczyn tu na forum. może po prostu czas zrobił swoje i dużo się pozmieniało... od ostatniej wróżby minął prawie rok i w moim życiu naprawde sporo się wydarzyło, więc chyba dlatego tak wyszło
no coś tam chyba zaczyna sie sprawdzac tak jak Raissa mówiła, ogólnie zgodnie z tą główną wróżbą 🙂
@duch546 serio? bo u mnie ani jedna rzecz z tego, co mówiła nie wyszło... miałam niby poznać kogoś nowego, ale i to sie nie sprawdziło
@duch391 no daj spokój, takie rzeczy nie dzieją się od razu 🙂 wszystko potrzebuje czasu. więcej będę mogła napisać po nowym roku, zobaczymy co bedzie
@duch391 dzięki 🙂 ale u mnie ta główna wróżba sie nie sprawdziła kompletnie, wszystko poszlo w odwrotną stronę niż miało. zastanawiam sie ostatnio czy to nie przez samo korzystanie z takich rzeczy...
@duch546 u mnie tak samo było, główna sprawa z która do niej poszłam potoczyła się kompletnie odwrotnie niż zapowiadała. Czas stracony na czekanie i wierzenie w coś co szło zupełnie w inną stronę... bez sensu. Też się zastanawiam czy wróżki w ogóle myślą o tym, jak ich przepowiednie mogą człowieka programować i narobić mu zamieszania w życiu. Choć z drugiej strony sama jestem sobie winna, chciałam w to wierzyc i wierzyłam.
@duch391 no właśnie, chyba za bardzo się w to wciągamy... chociaż z drugiej strony to my sami swoim zachowaniem kształtujemy różne sytuacje i to co się dzieje wokół nas
@duch546 no właśnie, masz racje... mnie w ogóle nic z tego nie wyszło, ponad rok żyłam tą wróżbą i teraz sama nie wiem jak mogłam być aż tak naiwna. Nawet mi się już nie chce płakać tylko ryczeć ze złości na siebie za takie opieszałostwo 🙁 Zmarnowałam i czas i pieniądze, a miałam przecież zamiast siedzieć i czekać na tę rodzinę i miłosc z przepowiedni cieszyć się nimi... i co? I nic. Ani jednego ani drugiego nie mam.
@ksiezyc561 mi też właściwie nic się nie sprawdziło, no może poza jakimiś drobnymi rzeczami tutaj i tam... ale to czego najbardziej chciałem, oddaliło sie tak bardzo, że chyba przestałem już wierzyć w cokolwiek. wiem jak to boli
@michal-74 mnie też absolutnie nic się nie sprawdziło, straciłam czas i pieniądze kierując się tymi wróżbami. Zresztą sama sobie teraz zadaję pytanie, gdyby te kobiety naprawdę miały jakis dar, to czy siedziałyby na każdym osiedlu po kilka sztuk? Chyba nie...
@duch391 u mnie dużo sie sprawdziło, tylko nie ta jedna najważniejsza wróżba... wszystko poza miłością 🙁
@duch546 no właśnie, chyba u wielu z nas miłość zamiast się przybliżać, to jakoś tak się oddala po tych wróżbach... Ale szczerze, nie warto za bardzo słuchać co mówią karty, bo sama przez to nakrzywdziłem i siebie i innych. Uwierzyłem że „karty mówią że on mnie kocha” a nikt nie powiedział że to zły człowiek który potrafi podnieść rękę :/ więc intuicja chyba jest ważniejsza niż jakiekolwiek przepowiednie, sami kreujemy swój świat.
Co do wróżek i tego jak żyją... byłem trzy razy u jednej staruszki co wróży z klasycznych kart, zawsze nagrywam sobie te spotkania z przyjaciółką bo ta kobietka trochę niewyraźnie mówi. Żyje bardzo skromnie, bierze co łaska, ale widać że ma coś więcej niż tylko karty, bo bez żadnych podpowiedzi wiedziała ze spędziłem wakacje nad morzem.
Przeglądałem trochę cenniki innych wróżek, szczegolnie na grupach ezoterycznych jest ich masa, rytualisci głównie, oferują rytuały na miłość i inne sprawy za naprawdę duże kwoty. Jak by to wszystko dodać, to za te pieniądze można by sobie spokojnie pojechać na porządne wczasy...
@michal-74 dokładnie tak, nie można żyć pod dyktando kart, intuicja jest ważniejsza i życie samo to wszystko weryfikuje 🙂
@duch546 masz rację, że tak nie można, ale powiem szczerze, u mnie nagle zaczęły się dziać pewne zmiany, właśnie takie jak Raissa przepowiadała. Minęło sporo czasu, długo po tej rozmowie z nią, ale jednak... coś zaczyna się zgadzać. Jeszcze nie wiem do czego to zmierza, ale jest jakaś spójność w tym wszystkim.
@duch391 ciekawe, trzymam kciuki 🙂 koniecznie daj znać jak to sie dalej potoczy. u niej chyba czas strasznie sie wydłuza, bo mi też mówiła o pewnych sprawach że za rok, a w praktyce to pewnie wyjdzie z tego jakies dwa lata 😀
@brzask513 no właśnie, mi też najpierw mówiła że miłość za rok, potem jak pytałem znowu to już za dwa lata... więc w sumie machnełem na to ręką 🙂
No cóż, minęło już z 20 miesięcy i muszę przyznać wprost: ta wróżba kompletnie się nie sprawdziła. Nawet w najmniejszym stopniu.
lukasz_64 ale nic sie nie sprawdzilo?
@duch546 nic, w każdym razie nie przypominam sobie żadnej przepowiedni ktora by sie sprawdziła w jakiś znaczący sposob.
@lukasz-64 no wiem ze nie mozna brać dosłownie tego co mowi, ale ogólnie jak sprawdzasz to sie zgadza. żadna wróżka chyba nie jest w stanie przewidziec wszystkiego w 100%, bo jednak sami decydujemy o swojej przyszłości
@duch546 no właśnie, sam piszesz że nie można traktować tego dosłownie i że żadna wróżka nie da 100% trafień... to po co w ogóle to robić? Jeśli przyszłość zależy od nas samych, to po co płacić komuś za przepowiadanie czegoś co i tak może się nie sprawdzić. Nie rozumiem sensu takiej usługi
@lukasz-64 szczerze? to chyba nie ma za bardzo sensu. za bardzo zyjemy tymi wróżbami i potem to nami rządzi. mi akurat sporo z tego co powiedziała Raissa się sprawdziło, ale nie tak dosłownie jak to opisywała. drugi raz bym nie skorzystała właśnie dlatego że za bardzo żyłam tą wróżbą i za bardzo się nią sugerowałam
@duch546 masz rację, że można za bardzo „żyć” wróżbą i to chyba nie jest dobre... u mnie wyszło inaczej, bo właściwie nie chciałam słuchać tej części, którą Raissa sama z siebie zaproponowała. Mówi mi o jakimś facecie, a ja wtedy byłam myślami przy zupełnie innym, więc słuchałam jednym uchem. I co? Mija rok i jestem z tym konkretnym człowiekiem, o którym mówiła. Wszystko się zgadzało w detalach. Pojawił się jakieś 3 miesiące po wróżbie, a po kolejnych paru tygodniach nagle dotarło do mnie, że ona mi go opisała co do przecinka, w jakieś 5 minut.
Pierwsza wróżba w życiu, pierwsza wróżka w ogóle, więc nie wiedziałam jak zadawać pytania i trochę namieszałam przy tym pytaniu o pracę. Ale ta część o facecie... no sama się spełniła, bez mojego udziału, bo nawet nie przykładałam do tego wagi.
Teraz kusi mnie żeby zadzwonić ponownie, minie właśnie rok. Tylko czytam te wasze komentarze o „energii” i zaczynam się zastanawiać, czy warto. Muszę to sobie jeszcze poukładać w głowie. Tym razem notatki robiłabym dokładniej, bo rok temu nie wszystko zapisałam jak należy.
No i życzę tu jeszcze wszystkiego dobrego, serio z serca 🙂
@ksiezyc559 fajnie się to czyta, jak u kogoś coś wychodzi 🙂 bo tu chyba większości nie bardzo się sprawdzało. mi natomiast większość rzeczy od Raissy się potwierdziła, co jakiś czas coś nowego wychodzi. jedynie ta miłosna wróżba jakoś nie. ale jeśli mam być szczera, to pytałam myśląc o kimś zupełnie innym, więc nie wiem czy to w ogóle można liczyć jako niespełnione. z tym chłopakiem o którego pytałam już dawno nie mam kontaktu, więc i tak się nie dowiem o kim ona tak naprawdę mówiła. byłam u niej raz, w listopadzie 2018. i zgodnie z tym co mówiła po prostu przestałam nad tym siedzieć i żyję swoim życiem
@duch546 rozumiem Cię doskonale, bo sytuacja jest podobna do tego co opisujesz...
Wiesz, ja też od początku wiedziałam, że ten gość jest trudny i że może się dziwnie zachowywać. Byłam nastawiona na to, że ze związku może nic nie wyjść, czy to zaraz, czy po czasie. Ale na coś takiego jak jego realne zachowanie... na to nie byłam zupełnie przygotowana. Na traktowanie mnie jak jakiś przedmiot, lekcewazenie, robienie na złość, albo po prostu to uczucie że jesteś dla kogoś dosłownie nikim, że cię w ogóle nie widzi. Tego żadne karty nie pokażą, żadna wróżka tego nie wychwyci.
Jedna z koleżanek tu wyżej pisała cos podobnego, że karty pokazały miłość, ale nie pokazały że uderzy. U mnie bylo to samo, inna skala problemu, ale ten sam mechanizm.
Do Raissy nie mam żalu, jest dobrym człowiekiem i widać że jej zależy. Ale czy jeszcze kiedyś skorzystam z tarota... szczerze, nie wiem. Mam teraz bardzo mieszane odczucia wobec kart jako takich.
@iskra55 no właśnie, to co piszesz bardzo rozumiem... tarot pewne rzeczy pokaże, inne totalnie ominą. To co opisujesz z tym traktowaniem jak powietrze, to jest coś czego żadna karta nie odczyta, bo to leży głęboko w człowieku, w tym jak on traktuje innych ludzi. Masz rację i ta jedna pani wcześniej tu pisała podobnie, że miłość była widoczna, ale już okrucieństwo nie. To taka granica wróżbiarstwa chyba.
A co do mnie i tej Raissy, to byłam dwa razy. Drugi raz po mniej więcej roku, już z przemyslanymi pytaniami, nie tak z marszu jak za pierwszym. I o dziwo coś się sprawdziło, choć może jeszcze za wcześnie wyrokować do końca. Ciekawe jest jedno, bo nadal pracuję zupełnie w innej branzy niż ta którą ona wskazywała, a jednak i za pierwszym i za drugim razem mówiła o tym samym zawodzie czy kierunku działania. Że niby mam do tego talent wrodzony i że jest mi to jakby pisane. No i wiadomo, że mnie nie pamiętała między jedną a drugą wizytą, więc nie ma mowy żeby kombinowała 🙂
Ogólnie, kto jest ciekaw to panią Raissę polecam jako wróżkę, ale tarot chyba już nie jest moją bajką. Jestem bardziej przekonana do astrologii, tarot jest intuicyjny, astrologia ma jakąś logikę za sobą, choc może przez to trudniej ją zrozumieć zwykłemu człowiekowi. Faktem jest że faceta mi bardzo dobrze wywróżyła 🙂 Pozdrawiam wszystkich którzy przez te nasze długie wypowiedzi cierpliwie brnęli!
@ksiezyc559 ja ze swojej strony to powiem szczerze, że tarot mnie zawiódł jeśli chodzi o miłość. Nie przepowiedział mi tego co chciałam wiedzieć, więc jako narzędzie do takich kwestii raczej już z niego nie skorzystam.
Ale jeśli kiedyś miałabym wróćić do jakiejś wróżki, to właśnie do Raissy. I to z kilku powodów. Po pierwsze naprawdę pomaga, zawsze da konkretną odpowiedź, nie zbywa. Co więcej, nasza własna niewiedza czy nastawienie mogą wpłynąć na wróżby i ona to rozumie. Po drugie nie traktuje klientek z góry, z jakimś takim poczuciem wyższości... Niektóre wróżki niestety tak robią, jakbyś była intruzem albo natrętną babą. Ja miałam już takie doświadczenia i to nie jest przyjemne, więc wiem co mówię.
No i po trzecie mówi wprost o wszystkim, bez tego dzielenia na „to ci powiem a tamtego nie”. Bo rozumiem, że nie moja sprawa czy jakieś małżeństwo przetrwa, ale kiedy kobieta pyta o faceta który jej nie odpisuje to ma prawo wiedziec że on po prostu szuka niczego nie zobowiązującego i nie nadaje się do związku. Że rani kobiety i tak ma. To nie jest wścibstwo, to jest zwykła życzliwość wobec zakochanej osoby, która może ratuje ją od błędu.
wiecie może ile kosztuje dopytka u Raissy i ile trwa? bo nigdzie nie mogę znaleźć konkretnych info na ten temat
@brzask513 napisz do niej to Ci powiedzą 🙂 dziewczyny tu piszą że 200 zł ale ja płaciłam 100 i wróżba trwała może z 30 35 minut. nie przygotowywałam sie jakoś specjalnie wczesniej
@brzask513 a sorry, nie wiem ile kosztuje dopytka, musisz ją zapytać. Ale wiem tyle że odpowie ci na wszystkie pytania jakie zadasz. Tylko nie powtarzaj tych samych pytań co we wróżbie głównej, bo podobno wychodzą z tego bzdury
