Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uzależnienie od wróżb, groźne?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@cieplaiskra)
Połączone: 17 lat temu

Witam wszystkich.Mam pewien problem.Mam przyjaciółkę z która jestem zżyta od dziecka,wychowywałyśmy się razem.Od pewnego czasu dzieje się z nią cos co mnie mocno niepokoi.Ona korzysta z porad wróżek od prawie 2 lat.Bardzo często z tego co mi się zwierzyła wysyła smsy na portal wrozbynoline z tym samym pytaniem dot. jej byłego faceta z ktorym się rozstała 1,5 roku temu i którego bardzo kocha.Ponadto wydzwania na róznego rodzaju linie ezoteryczne pytajac wielokrotnie o ten sam problem.Ostatnio nawet dostała rachunek komórki na ponad 1300 zł i to dzięki tym połączeniom/smsom. Cały czas myśli o tym facecie.. Zrobiła się zamknieta w sobie, kiedyś była wesoła. Ma stany depresyjne. Każda wrózka mówi jej co innego:( Nie wiem jak jej pomóc. Przestała nawet chodzić do Kościoła i czasem mówi ze zycie nie ma celu. Bardzo się o nia boję. Czy takie praktyki moga prowadzic do mętliku w głowie i w konsekwencji do choroby? Czy to grozi tez opętaniem? Prosze o sugestie. Jest dla mnie jak siostra i widze jak w moich oczach marnieje..Kaśka z Zielonej Góry


Odpowiedz
47 odpowiedzi
Wpisy: 0
(@cieplysciezka796)
Połączone: 17 lat temu

Myślę, że takich osób jest więcej... Też mam taką znajomą... Już ten post jest w innym wątku, ale powtarzam go tu. Może ktoś poradzi jak takim ludziom pomóc???

Spotkałam się niedawno z znajomą która fascynuje się ezoteryką, wróży z kart. Okazuje się że ta osoba kilka razy dziennie stawia sobie karty dla samej siebie. Pyta kart dosłownie o wszystko, o sprawy codzienne a także o zmarłych... Nawet pyta kart o to, z której wróżki na Allegro ma skorzystać! Co gorsza, mówi że coś jej się tam w mieszkaniu pojawia, słyszy jakieś głosy, w nocy nie może spać. Brzmi to może jakoś dziwnie, absurdalnie, ale tak jest. Nie wiem co o tym sądzić? czy to jest jeszcze uzależnienie od kart? czy coś już znacznie gorszego?:-(


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cieplaiskra)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@cieplysciezka796 Właśnie nie wiem jak jej pomóc. Mówię jej że mozna sobie powróżyć i postawić Tarota, ale nie aż tak często. Poza tym jesli juz tak chce to lepiej też wybrać sie do profesjonalnej wrózki która jest sprawdzona i ma swój gabinet..Namawiam ją, żeby poszła do fryzjera, kupiła sobie nowe ciuchy, kosmetyki albo poszła do kina, teatru. Ona zaczyna wtedy ode mnie uciekać i od innych znajomych też. Myślę ze to jakas obsesja połączona z depresją:(


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@spokojnaiskra357)
Połączone: 17 lat temu

OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY

Osobiste świadectwo pani dr Glorii Polo

calosc:
www . voxdomini . com . pl/sw/gloria_polo . htm

fragmenty:
I tak wielu jest praktykujących katolików, którzy chodzą na Mszę św. i jednocześnie do wróżbitów. Zły bowiem wmawia im, że to nic złego, że i tak pójdziemy do Nieba, gdyż nie czynimy nikomu nic złego. Demon zwodzi, wykorzystuje i dyryguje wszystkim za pomocą świetnie przemyślanego planu, podstępem. Mówię wam jednak, że jeśli wybieracie się do wróżki, nieważne, co tam robicie, lub czego nie robicie, bestia i tak odciśnie na was swoją pieczęć. Jeśli zwracacie się ku okultyzmowi, chodzicie do tarocistów, wywołujecie duchy, paracie się okultyzmem i astrologią, bierzecie udział w seansach z wirującymi stolikami, przy tych wszystkich hobby, które w dzisiejszym świecie są w modzie , Zły wyciska na was swoją pieczęć.

Po raz pierwszy w takim miejscu byłam z moją koleżanką, która zabrała mnie do wróżki, aby przepowiedziała mi moją przyszłość. I tam zostałam opieczętowana przez bestię. Tak, Zły wycisnął wtedy na mnie pieczęć. Od tamtego czasu pojawiło się w moim życiu zło, wewnętrzne niepokoje, zamęt, nocne koszmary, lęki, udręczenia, obawa, przerażenie. Ogarnęło mnie pragnienie samobójstwa. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć przyczyny tej chęci. Płakałam, czułam się nieszczęśliwa i nigdy więcej nie miałam w sobie pokoju. Wprawdzie modliłam się, ale czułam, że Pan jest bardzo daleko ode mnie. Nigdy już nie odczuwałam bliskości Boga, jakiej doświadczałam będąc dzieckiem. Coraz trudniej było mi się modlić. To takie jasne! Otwarłam Złemu drzwi i wkroczył w moje życie z całą swoją mocą.

Ezoteryka i reinkarnacja

Bardziej niż w Niego wierzyłam w Merkurego, Wenus i inne ciała niebieskie. Amulety były dla mnie ważniejsze niż Bóg. Byłam zaślepiona astrologią oraz czytaniem z gwiazd i rozpowiadałam wokół, jak to gwiazdy wpływają na moje życie i pozytywnie je kształtują. Astrologia to jedna z rys w naszym duchowym życiu, na które nie zwracamy uwagi. I gdy później zauważamy, jak jesteśmy zaplątani w te sztuczki, również demonicznego pochodzenia, wówczas jest zwykle już za późno, by się z tego wyrwać. Zaczęłam wtedy ulegać modnym trendom ducha czasów. Wszystkie nauki, nawet jeśli były wytworem chorych umysłów, były dla mnie bardziej interesujące niż Dobra Nowina Pana. To wszystko było o wiele bardziej na czasie niż Pismo Święte i dwutysiącletnia nauka Kościoła Katolickiego. Zaczęłam więc wierzyć w to, że się po prostu umiera i potem zaczyna się żyć od nowa. Reinkarnacja była dla mnie wygodną nauką, wypełniającą moje pozbawione wiary życie. Wdzięczność dla mojego Stworzyciela była czymś obcym. Po prostu nigdy o tym nie myślałam.

Łaska była słowem, które wykreśliłam z mojego słownika. Była dla mnie obcym pojęciem. Kompletnie zapomniałam o jej znaczeniu i w moim stylu życia nie była mi już potrzebna. A już zupełnie nie byłam świadoma tego, że Pan zapłacił za mnie wysoką cenę, że i zostałam odkupiona za cenę Jego Przenajdroższej Krwi. Wszystko to stało się dla mnie jasne podczas egzaminu z Dziesięciu Przykazań, dzięki słowom i pytaniom tego niebiańskiego głosu. Teraz ujrzałam to wszystko całkiem wyraźnie. Ślepota została jakby zmyta. „Sprawdza mnie i chce wiedzieć, co wiem o Dziesięciu Przykazaniach. I wykazuje mi, że udawałam, że wmawiałam sobie to, że czczę Boga, że kocham Pana. Uderza we mnie moimi własnymi słowami. Co to ma znaczyć? Czy mam być po prostu odesłana do piekła, do diabła?”

Gdy pewnego razu przyszła do mego gabinetu miła kobieta, by okadzić moje pomieszczenia mieszanką z ziół, spryskać esencjami na szczęście i odprawić rytuał odpędzania nieszczęść, powiedziałam do niej: „Nie wierzę w takie bzdury. Ale niech pani to zrobi, nigdy nie wiadomo. Jeśli nie zaszkodzi, to tylko wyjdzie na dobre!” Wtedy wypowiedziała magiczne zaklęcia i rozpyliła eliksiry, by tak wypełnić pomieszczenia szczęściem i dobrym samopoczuciem. Pozwoliłam, aby prymitywna magia i przeciwstawiające się mojej nauce zabobony więcej miały wpływu na moje życie, niż Pan i Jego Dobra Nowina. W moim gabinecie ukryłam, w kącie, aby nikt nie widział, aby nie zauważyli moi pacjenci, mięsisty liść aloesu, o którym mi powiedziano, że wypędza złą energię z pomieszczeń. Pomyślcie, na jakie manowce zeszłam! Dowiedzieliście się, jaka pustka zamiast prawdziwej nauki wypełniła moje życie. To hańba! I wstydzę się dziś tego. W rzeczywistości takie było moje ówczesne życie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cieplaiskra)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@spokojnaiskra357 Ciarki mi przeszły po tym co napisał/a spokojnaiskra357...


Odpowiedz
(@spokojnaiskra357)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@cieplaiskra Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje twój Bóg, Pan, nie ucz się popełniać tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, przepowiednie, magię i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów, wywoływał umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich twój Bóg, Pan, sprzed swego oblicza (Pwt 18, 9-12). Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz! (Kpł 19, 31). Wy natomiast nie słuchajcie waszych proroków, waszych wróżbitów, waszych mających senne marzenia, waszych przepowiadaczy ze znaków ani waszych czarowników (Jr 27, 9). Lud mój zasięgał rady u swojego drewna, a jego laska daje mu wyrocznię; bo go duch nierządu omamił, opuścili Boga swojego, aby cudzołożyć (Oz 4, 12). Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem (...), które należą się jedynie Bogu (KKK 2116). Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim , nawet w celu zapewnienia mu zdrowia, są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka (KKK 2117).


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@spokojnaiskra357 Ale metody, jakby średniowieczne. Zastraszaniem trudno osiągnąć jakieś sensowne wyniki. Nikomu to się nie udało na dłuższą metę. Może jakieś pozytywne działania dla odmiany. No i wlejanie tak długich cytatów, to spam.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@ola-952)
Połączone: 18 lat temu

Kasiu, to jest jak hazard. Każda kolejna objawiona w mediach wróżka daje nadzieje, że jednak powie jej coś budującego, że ten chłopak wróci.

Może powinnaś zadzwonić na jakąś infolinię dla uzależnionych? Twoja przyjaciółka straciła wolną wolę, stąd te smutne stany. Problem jest taki, że im bardziej pogrąża się w smutku za byłym chłopakiem, tym mniejsze ma szanse na spotkanie kogoś nowego.

Zaś firmy oferujące wróżby SMS-owe mają perfidne metody, by takie osoby naciągać. Jest to groźne, z całą pewnością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 611
Wpisy: 0
(@swietlista-mandala)
Połączone: 17 lat temu

witam serdecznie jak czytam Twój post to tak jak bym widziała moją przyjaciółkę przechodziła to samo, nawet jak byłyśmy razem u jakiejś wróżki która jej powiedziała że nie będzie z tym facetem to od razu ją przekreślała i mowiła ze się nie nadaje i chodziła do innych czasem o tym mówiąc a potem po kryjomu przede mną i wiesz było to silniejsze od niej chyba odwiedziła wszystkie mozliwe wróżki w naszym mieście, objawy podobne depresja cholendarnie wysokie rachunki za telefon, smsy, i mimo iż bardzo chciałam jej pomóc to nie wiedziałam jak,co pomogło samo życie, parę razy natknęła się w internecie (czasami też jej podsyłałam ) opinie osób które pracowały przy tzw. infoliniach ezoterycznych,a i chyba najważniejsze wszystkie wróżki no może zdecydowana większość mówiły jej jak to znajdzie wspaniałą pracę, szuka od półtorej roku i nic, i chyba sama dojrzała do tego że chodzenie do wróżek non stop nic nie daje, zaczęła chodzić na różne zajęcia żeby zabić czas i nie myśleć, efekt jest taki że od roku nie była u żadnej wróżki a wcześniej chodziła nawet po dwa razy w tygodniu, i nie wysyła smsów,za mnóstwo zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy wyjeżdża własnie na wycieczkę swojego zycia, zaczęła żyć w realnym świecie, mam nadzieję że i twojej przyjaciółce się uda.


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@gwiezdnaswiatlo)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 18

@swietlista-mandala witam, czytam to i wiecie co, ja mam chyba podobnie. no może nie jestem aż tak skrajnym przypadkiem jak wyżej wymienione osoby, ale też często korzystam z wróżek głównie e-mailowych i smsowych i często zadaję to samo pytanie, mianowicie, czy spotkam miłość i wyjdę za mąż. w moim przypadku jest tak, że szczęście w miłości jakoś omija mnie szerokim łukiem, mam 25 lat i zero poważnych związków na koncie, ostatnio zaczęły mnie nachodzić myśli, że zostanę starą panną i tak mnie ta myśl ogarnęła, że już niemal w obsesję wpadłam. przeraża mnie wprost wizja samotnego życia i ciągle muszę potwierdzać u wróżek, czy tak będzie, czy nie. a właściwie większość mówi raz tak, raz inaczej, kilka tylko wróżb się pokrywa przynajmniej z rzeczywistością. mam pytanie takie, bo ja już dosłownie zgłupiałam, czy na coś takiego jak zamążpójście, małżeństwo, miłość mamy sami wpływ, czy coś takiego jak miłość to może luksus przeznaczony dla wybrańców? naprawdę nieraz mnie już czarna rozpacz ogarnia, kompletnie nie wiem, co dalej robić ze swoim życiem, wszyscy wokół mi mówią „nic na siłę”, „uspokój się”, „co komu przeznaczone...”, no i właśnie jak to jest? dodam, że jestem osobą wierzącą, modlę się do Boga, jakoś nie pomaga mi to.


Odpowiedz
(@nocna-krysztal)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 7

@gwiezdnaswiatlo Uważam,że jest to groźne..jestem uzależniona od wielu lat..wiem to ja,moi przyjaciele, mój terapeuta..mam sieczkę w głowie przez wróżenie...czekając na zmiany w moim życiu osobistym po rozstaniu z partnerem posiłkowałam się wróżeniem bardzo często..Kiedy było dobrze, to oczywiście nie dzwoniłam..ale kiedy nastąpił kryzys-chciałam się poradzić..Pierwsza wróżba była piękna-przepowiadająca same wspaniałe rzeczy, które miały się zdarzyć w maju/czerwcu..ale to oczekiwanie bywało straszne,bo do cierpliwych osób niestety nie należę- nadchodziło zwątpienie..więc znowu dzwoniłam.. kiedy ta następna wychodziła nie najlepiej-to zaczynał się koszmar..Musiałam dzwonić dalej, aby usłyszeć znowu coś pozytywnego..Jest maj...i nie mam pretensji do nikogo,że nie sprawdziły mi się te dobre rzeczy..Rozmawiając z moim byłym partnerem 2 dni temu, mam świadomość,ze nie nastapi to co mi przepowiadano z nim..

Mam żal do siebie..Mogłabym zrzucić to na pierwszą jasnowidz, na drugą Panią z portalu ezo, na Pana Pawła Theriona, na wróżkę Satis...ostatnia Pani (nie pamiętam jak się nazywa ta linia ezoteryczna) prosiła mnie abym opisała jak wyglądam, włosy, sylwetka ile wzrostu itp.i to samo osoba o którą się pytałam, bo ona musi mnie sobie wizualizować...rozłączyłam się, bo czułam się zażenowana,że tracę czas i płace za to,żeby uzmysłowić kobiecie dokładnie kolor moich włosów wpadający w czerwień/ale bliżej brązu..

Tak jak mówię, niezależnie od kompetencji tych wróżbitów, czy na tym albo na tamtym portalu są dobre wróżki albo podstawiane..nie mam do nich pretensji,że mi się nie sprawdziło to czy to...Może nie byłam gotowa aby to przyszło do mnie?

Ostatnio mnie uderzyło,że czuje się bezradna jeśli chcę podjąć decyzję, bo boję się,że każda z nich będzie zła-i że muszę to skonsultować z wróżką... Jest mi żal samej siebie, ale pokrzepiłam się kiedy tego forum dowiedziałam się,że są ludzie którzy są uzależnienie podobnie jak ja. Szkoda,że nie ma jakiegoś stowarzyszenia dla uzależnionych od wróżb:)

No nic, rzucam to..mam nadzieję,że wytrwam i nauczę się samodzielnego podejmowania decyzji, i brania odpowiedzialności za to.


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@nocna-krysztal Każde uzależnienie jest groźne, bo przesada w niczym nie jest dobra. Ja zetknęłam się z przypadkiem, kiedy przesadne oddanie praktykom religijnym doprowadziło człowieka na skraj obłędu i zniszczyło jego rodzinę. Jeżeli chodzi o wróżki internetowe i SMS-owe. Konsekwentnie, nie zwracając uwagi na obraźliwe komentarze, odradzam traktowanie ich na serio. Jestem stanowczo za kasowaniem ich reklam z forum. Właśnie dlatego, że zbyt łatwa dostępność i pozorna „taniość” usług może błyskawicznie doprowadzić do uzależnienia osoby o podatnej psychice. Dla mnie jest to żenujące i zaprzeczające wszelkim normom etycznym żerowanie na ludzkiej ciekawości, a niekiedy na naprawdę poważnych problemach emocjalnych.


Odpowiedz
(@magda-26)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 9

@aga-253 Dodan nawet czasem i facet potrafi wydac pieniadze na wrozki netowe, tych normalnie przyjmujacych nie sprawdzalem i przeszla mi chec na wydawanie kasy. Jest to naprawde uzaleznienie i zeby bylo ciekawe, wrozby netowe nie sprawdzily sie. Czy te w realu bylyby sprawdzalne, oj duza jest reklama samych wrozek, a czy sa naprawde te prawdziwe???


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@magda-26 przeszla mi

I to jest chyba jedyny plus tej sytuacji:-)
Dodam, że mężczyźni wcale nie rzadziej od kobiet są klientami wróżek. Rzadziej się tylko do tego otwarcie przyznają.


Odpowiedz
(@magda-26)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 9

@aga-253 Przyznaja sie, podobnie cos czuja, ale kobiety oceniaja facetow inaczej, zreszta uwazam plec piekna za mocniejsza i silniejsza wewnetrznie. Pozdrawiam i zmykam


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@magda-26 Pozdrawiam Cię również i życzę powodzenia!
🙂


Odpowiedz
(@cieplaiskra)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@aga-253 Dziekuje Wam za sugestie i komentarze. Muszę jakoś spróbowac jej pomóc, bo to może zrobić się niebezpieczne...Pozdrawiam


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdnaswiatlo Anka, a co robisz, by poznać kogoś? Bywasz między ludźmi? Poznajesz nowych mężczyzn? Pokazujesz im, że masz im coś do dania, oprócz obsesji zostania starą panną? Pamiętaj, że zaczynasz wchodzić w desperację, a mężczyźni nie gustują w takich postawach.


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@ola-952 Często jest też tak, że rozpaczliwie czegoś pragnąc, tak naprawdę się na to blokujemy. Bo nasze oczekiwania i marzenia „wspieramy” lękiem, że nigdy tego nie dostaniemy. I wtedy zamiast radości czujemy rozpacz. To nie jest dobra metoda.


Odpowiedz
(@gwiezdnaswiatlo)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 18

@aga-253 aga_253 masz dużo racji, u mnie właśnie jest tak rozpaczliwa chęć znalezienia kogoś, że czuję że już się wewnętrznie zablokowałam na to. mam coraz niższą samoocenę, mimo że wiem,że jestem wartościowym człowiekiem, jestem przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu, mimo że uchodzę za atrakcyjną i na ulicy nawet oglądają się za mną, wydaje mi się, że jestem mało inteligentna i nie ma o czym ze mną rozmawiać, a obroniłam właśnie magistra na piątkę. nie potrafię sama docenić siebie i mieć takiego nie mówię już nawet wysokiego poczucia własnej wartości, a chociaż zdrowego poczucia wartości... co mogę z tym zrobić? czy ja już kwalifikuję się do psychoterapeuty?


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdnaswiatlo A nie próbowałaś pracować nad sobą, nauczyć się relaksacji, umiejętności zapanowania nad swymi myślami i emocjami, żeby uwolnić się od tego, co Cię dręczy. Jest bardzo dużo trickow i sposobów pracy z umysłem, z podświadomością, pomagających w pozytywnym myśleniu, w budowaniu przyjaznej rzeczywistości.

Ja na przykład dziś cały dzień mam w pamięci obraz mojej ślicznej koteczki, na spacerze, siedziała przyczajona na gałęzi kwitnącego bzu i wyglądała jak maleńki ocelot, cudowne dzieło natury, tak piękne, że zapierające dech. I nic nie jest mi w stanie odebrać tego poczucia zachwytu i szczęścia i przekonania, że w świecie gdzie jest miejsce na takie małe cuda musi być też miejsce na osobiste szczęście dla każdego. Naucz się odszukiwać w codzienności takie chwile, sama je kreuj. Wtedy nawet nie wiedząc kiedy uwolnisz się od lęku, strachu, niepewności.

A poza tym, nawet internet może okazać się miejscem, gdzie kogoś poznasz, tylko nie przez profile randkowe! Raczej przez fora tematyczne dla osób takich zainteresowaniach jak Twoje. Mój kolega znalazł żonę na forum dla miłośników kolarstwa górskiego. Teraz oboje jeżdżą na wyprawy, właściwie jeździli, bo obecnie opiekują się maleństwem:-) A na forum miłośników Harry'ego Pottera, jeden z uczestników opisał kiedyś, jak poznał żonę na portalu literackim dla fanów tego cyklu książek. O parze tej zresztą powstał nawet swego czasu reportaż telewizyjny.

Z całego serca życzę powodzenia.:-) I pamiętaj, nie nerwowo!


Odpowiedz
(@kinga-14)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 3

@aga-253 Jestem na tej drodze wlasnie-proby odejscia od wrozb, zlapania oddechu i nabrania dystansu..ciezko, ale kazdy dzien to sukces..Pierwsze wrozby dawaly czas na dluuugo, z czasem jednak coraz krocej trwaly przerwy od wrozenia..Owszem, oraganizacja dnia, zajecia są ułatwieniem, ale ja mam mnóstwo zajęć i pracy, ale madchodzila sekunda-mysl, cyk-telefon...taki przecinek w ciągu dnia, który jednak wygrywał z mozolnie budowanym nastawieniem anty-wróżbowym. Łatwiej jest, gdy dzieje się dobrze, najgorzej-gdy „dobre” wróżby sie nie sparwadzają, i chcesz znowu nadziei..I w kołko..wiem o tym, do droga bez konca..Ja życze wytrwałości i szczęścia wszystkim, którzy mają podobny problem..Miałam juz jednej okres „wróżbowy” po rozstaniu z facetem, kilka lat temu, bylam pewna ze nigdy juz tak „nie upadne”..a jednak, kiedy jest zle, to sie szuka pomocy. Co jednak zauwazylam z calej tej przygody wrozbiarskie-pewne (i czesto dobre) rzeczy zaczynaja sie dziac, jak sie juz calkiem zapomni (!!) o wrozbie..Dopiero z czasem przychodzi mysl-zabawne, o tym mowila wrozka/wroz...Wiec wiem, ze trzeba „puscic”..


Odpowiedz
(@nocna-krysztal)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 7

@kinga-14 Wiem o czym mówisz kinga_14..każdy dzień, każdy miesiąc to sukces..najgorzej gdy jest źle i się szuka pomocy..ukojenia..Ale mi to w ostatnim czasie dawało ukojenie najwyżej na 2 tyg...umiałam po minucie rozmowy stwierdzić czy rozmawiam z kimś kto się zna na kartach czy zamierza przeprowadzić ze mną wywiad i na podstawie „spytek” mówić wróżbę..a jak pytałam jaka karta wyszła-to zawsze irytacja.. Z moich doświadczeń wynika,ze z tą sprawdzalnością jest różnie.. Pierwsza wróżba postawiona mi przez koleżankę kilka lat temu sprawdziła się w 100%, a potem następna i następna..i tak się wkręciłam:) Czasem nie sprawdzały mi się bardzo ważne rzeczy dla mnie i wtedy wściekłość i rozgoryczenie było ogromne.. i na jakiś czas zniechęcałam się..a po jakiś czasie znowu byłam czegoś ciekawa i znowu się łamałam.. Nie wiem dlaczego niektórzy chcą za wszelką cenę widzieć przyszłość,a inni w ogóle o tym by nie pomyśleli.żadna z moich przyjaciółek nie próbowała i nie jest ciekawa..i wkurzają się na mnie tylko na maxa, jak próbuję im po raz kolejny powiedzieć czyjąś wróżbę:)


Odpowiedz
(@kinga-14)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 3

@nocna-krysztal Zabawne, a ja myslalam, ze jestem...sama;) Wlasnie wkliaklam strone, zeby postawic sobie tarota (juz sama, zadarmo..), ale najpierw zajrzalam tutaj,..i moze koncząc, będę juz na tyle spiąca, że tego nie zrobie..;) U mnie to jest cala procedura-na 1 stronie wybieram 3 karty tarota, na innej je analizuje..juz chyba wylosowalam wszytskoie mozliwe uklady, zabawna jestem, a nawet smieszna,;/ Pozniej juz w nic sie nie wierzy, nic nie daje nadziei, jesli robi sie to zbyt czesto..o ile „poczatkowe” wrozby mogą być wiarygodne, o tyle (wydaje mi sie) pozniejsze sa tylko robieniem zametu..Ale człowiek chce, czeka na lepsze..a musi codziennie jesc ta melczna z kaszka (cos, czego sie nie cierpi..;)) i od rana to samo, i jutro to samo, i pojutrze..i juz sie mysli, ze cale zycie..bedzie, jak jest. Ale jest tez takie pwoiedzenie, ze najtrudniej jest na ostatnim zakręcie (do celu).;) Choć juz nie wierze, ale może o to chodzi..Coz, pozdrawiam-rutyną dnia i nocy, wieczną minutą..:)


Odpowiedz
(@aga-992)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@kinga-14 Kochana, problemem nie są wróżby, choć to miękksze problemy od flaszki czy botoksu. To problem z czasem, wolnym, bez pracy, chwilą tylko dla siebie. Wtedy się gubimy i dzwonimy do kretynek, bo nie chcemy być same ze sobą.

Kto się pisze na prawdziwą, realną i samodzielną wycieczkę do Ezo TV? Wiedza leczy:)


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@aga-992 Świetny pomysł. Podejrzewam też że ujawnienie prawdziwej tożsamości wielu stosujących napuszoną autoreklamę „ezoteryków” z internetu czy różnych infolinii, mogłoby być skutecznym prysznicem trzeźwiącym:-)


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdnaswiatlo Anka, zamiast więc kierować swoją energię na konieczne poznanie faceta, weź się za siebie. I to w pozytywnym znaczeniu.

Może uznasz to za „bla bla bla”, ale nowa fryzura, lepszy makijaż, czy nowy ciuszek daje kobiecie lepsze myślenie o sobie. Nie porównuj się z innymi. Czasem jak patrzę gdy nieatrakcyjne kobiety znajdują sobie partnerów myślę o tym, że one naprawdę kochają siebie.

Zobacz, bo to działa tak:
Masz dużo miłości do dania, ale jej nie wykorzystujesz na siebie. Wyobraźmy sobie, że nie mówimy o miłościach tylko o pieniądzach. Masz kupę kasy, chcesz włożyć ją w jakiś interes, i szukasz wspólnika. Jeśli masz do zaoferowania tylko dawanie, zaraz zakręci się wokół Ciebie jakiś oszust. Jeśli zaś stawiasz warunki i mówisz: „to moja kasa, wkładam w to 2 miliony i chcę w przeciągu roku wyjąć z interesu 2,5 miliona”, trafiasz na poważnych kontrahentów.

Tak samo z miłością: im więcej dajesz jej sobie, tym więcej dostaniesz jej z zewnątrz.


Odpowiedz
(@zlota-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 529

@ola-952 Tak sobie myślę, że to prawda jest co ola_952 napisałaś. Trzeba kochać siebie, aby miłość przyciągnąć. Spójrzmy na to z męskiego punktu widzenia. Dlaczego mężczyźni najczęściej odchodzą od tych dobrych poświęcających się partnerek i do kogo idą? No właśnie.


Odpowiedz
(@swietlistakamien)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@zlota-lilia Nic ujac nic dodac:) pozdro:)


Odpowiedz
(@ula-953)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@swietlistakamien No własnie. Moj mąż odszedł ode mnie rok temu, dbałam o niego, prałam, gotowałam i co?? Nie można chyba do końca się tak poświęcać bo jak jest się za dobrym to mało facetów to docenia..Odszedł do innej kobiety, ktora ponoc jest lepsza ode mnie. To przykre bardzo:(


Odpowiedz
(@gwiezdna-kamien)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@ula-953 Uzależnienie od wróżb, pół biedy jeśli ktoś traktuje je jako relaks, rozrywkę. Ja tak traktuję. Gorsze jest uzależnienie od wróżki, jednej i tej samej. Są takie- złe wróżki, które świadomie uzależniają od siebie, a są też takie, które są na tyle dobre, że uzależniają.


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdna-kamien Gratuluję! Każda wróżba to kredyt dany przez los. Kiedyś przyjdzie go spłacić.


Odpowiedz
(@gwiezdna-kamien)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@ola-952 Subtelna gra słów, w piśmie, trudno zrozumieć, co autor miał na myśli.

Co do kredytu od losu, za wróżby, ola_952, jak powiadał wieszcz „każdemu podług tego, w co wierzy”.

Co do znaczenia wróżb w moim życiu, może jednak uściślę, ja nie traktuję wróżby jako świętej wyroczni, ponieważ myślę. Wróżba jest dla mnie podpowiedzią, wskazówką, z której nie muszę korzystać. Czasem z nich korzystam, czasem nie. Czasem, gdy korzystam, są trafnymi podpowiedziami, czasem strzałem w płot, czasem wróżby się sprawdzają, czasem nie, ale zawsze: ja myślę, a nie kieruję się nimi ślepo! Twierdzę, że zawsze trzeba myśleć czyt. zastanawiać się: gdy człowiek chodzi do kościoła, modli się, idzie do spowiedzi, odprawia kolejną „zdrowaśkę”, wróży u wróżki, lub gotuje obiad.

Co do rozrywki, rozrywką- może to złe słowo, ale inne nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, może relaksem, jest dla mnie wizyta u wróżki. Pogadanie, swego rodzaju odpoczynek, głębsze zastanowienie się nad sobą, zatrzymanie się w codziennej gonitwie. To dla mnie relaks, forma rozrywki, choć może Ciebie jako tarocistkę dotyka to słowo, przepraszam, nie znajduję w tej chwili odpowiedniejszej formy, ale myślę, że zrozumiałaś o co mi chodzi. Jedni dla dla uspokojenia myśli i szukania wskazówek chodzą do kościoła, modlą się, rozmawiają z księdzem, przyjaciółką. Dla relaksu kupują niepotrzebną kolejną parę butów, jedzą, podróżują, a ja chodzę do wróżki a przy tym nie uzależniam się od tego, dla mnie to relaks. A reklaks, to chyba forma rozrywki.

I tak na marginesie: usługi wróżbiarskie często znajdują się w działach tematycznych: Rozrywka, Hobby, widocznie niewiadomo jak je sklasyfikować.


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 0

@zlota-lilia Bo miłość i męczeństwo to dwie różne sprawy. Mężczyźni często wykorzystują męczennice, ale gdy pojawi się na horyzoncie kobieta, która kocha siebie okazuje się atrakcyjniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@kojaca-brzask)
Połączone: 17 lat temu

Kasiu, ja wiem co czuje Twoja przyjaciółka, jest uzależniona od wróżb tak jak np. od papierosów. Wszystko jest ok do czasu kiedy nie poniosą nerwy i musisz zapalić bo nie możesz wytrzymać. 2 lata temu zmarła mi moja ukochana babcia a ponad rok temu odszedł ode mmnie mój partner.Świat się zawalił.Chciałam go za wszelką cenę odzyskać, pomimo że miałam świadomość że jest już z inną.Pytałam wielkokrotnie o moje relacje z nim na przyszłosc wielu wróżek na necie.Pani Iweta, Oksana czy Oktawa powiedziały mi że to przejściowy kryzys i on wróci.Pani Satis czy wróżka Bożena odradzały i kategorycznie wmawiały że żadnych szans na zejscie się nie ma, że on ją kocha i w dali widzą dziecko u nich.Załamałam się, brnełam dalej.Potem była Pani Agnieszka, Tom Shayan, Paweł Therion, Alenna i inni. Kazdy mówił co innego.Powstał mętlik w mojej głowie. A gdzie rządzi chaos nie może być dobrze.Straciłam na ten biznes dużo kasy, wstyd przyznać się ile, ale więcej od Twojej koleżanki:( Moj eks facet nie jest już ze swoją dziewczyną, wyjechał do Irlandii.Nie jest ani ze mną ani z nią. Moja siostra namówiła mnie do wizyty u psychologa, kilkumiesięczna kuracja pomogła..Treaz czuję się o wiele lepiej.Jestem wewnętrznie spokojna, chodze na basen, na siłownię, kupiłam nowe auto i ciesze się tym co mam i już nei korzystam z usług tych poratli.Trzymam kciuki za Twoja przyjacółke Kasiu. Pozdrawiam. Magda


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nocnakamien15)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 5

@kojaca-brzask Tak to jest! Mam (chyba) etap wróżb za sobą. najpierw odszedł facet, póxniej z kolejnym mi sie nie układało, później.. echh nieważne, w każdym razie straciłam dużo pieniędzy na wróżby i straciłam zdrowy rozsądek. Czekałam na te odpowiedzi jak na zbawienie, a życie uciekało. Czekałam, aż wróżba się spełni i.. nie robiłam nic, czyli odbierałam sobie szanse na jej spełnienie. Moim działaniem było pisanie do wróżek:) Praca, dom, sklep, komputer. masakra, masakra w zyciu, masakra w głowie. Nie wiem skąd przyszło opamietanie, nie wiem jak długo by to trwalo, gdybym nie poszukała psychologa i to takiego, który mi pomógł, albo raczej rozpoczął prace ze mną i widze już światełko w tunelu. Lubię chodzić do wróżki i był czas, że miałam sprawdzoną wróżkę, ktorej wróżby sprawdzały się w 80 %, a teraz jeden wielki wróżebny bałagan... Uzaleznić można się od wszystkiego, jednak ze wszystkim mozna 'zerwać',a ja już wiem, że wole stawiać czoła problemom, bo wtedy, czuje że żyje, a nie czekam na coś... własciwie to nie wiem na co, bo wróżka za mnie życia nie przezyje:)) Trzymajcie się dziewczyny!!! Zycze sukcesów w walce z własnymi słabosciami jakie by one nie były:)


Odpowiedz
(@kojaca-brzask)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@nocnakamien15 Zgadzam się z Tobą. Tak to niestety wygląda. Ja czułam się jakby mnie ktoś zniewolił, kusiło i kusiło żeby napisać smsa, a potem kolejnego i kolejnego..Powstał chaos w głowie.Szkoda mi tez tej kasy bo za to mogłam sobie kupić tyle fajnych rzeczy a przetrwoniłam na jakieś smsowe i ezoteryczne linie. Myśle, ze można skorzystać z porad wrózki ale nie tak nagminnie i raz na pół roku wystarczy żeby robić to ale u jednej wróżki a nie u kilkunastu..Jednym słowem da się z tego wyjsc, mnie się udało i dziś stronię od takiego typu praktyk:)Czuję się wolna:):)POzdrawiam.


Odpowiedz
(@nocnakamien15)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 5

@kojaca-brzask Wydaje mi się, że wielu ludzi ie zdaje sobie sprawy z tego rodzaju uzaleznienia, ale jest ono dokładnie takie samo w skutkach jak każde inne. Magda, dobrze, że się z tego wydłubałyśmuy:)))Ciężko jest sie przyznac przed soba, że to co robie, to uzaleznienie. Wydaje przecież własne pieniądze, ale wierzcie mi, tonie ma sensu, nic sie podczas czekania nie wydarzy. Przestrzegam wszystkich przed tego typu działaniami. 1300 zł? Policzyłam wczoraj, w ciagu pół roku wydałam 3 x tyle, a przecież mogłam pojechac na fajne wakacje i wrócic zadowolona, opalona, w sexownej bieliźie z pozytywnym nastawieniem do życia- 4 tys. wystarczyłoby:) Wiem, że wielu jest podobnych mi i Magdzie ludzi, ale jedyna droga, to przyznanie sie przed soba do uzaleznienia i konsekwentna walka z tym. Oczywiście, pójde do wrózki, ale tak, jak chodzilam wcześniej, ze 2 razy w roku. Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)) M.


Odpowiedz
(@lesnaprzeplyw)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@nocnakamien15 Czesc Dziewczyny. Mi tez się takie cos zdarzyło, przez jakis czas dzwoniłam do wrózek i pisałam smsy. Bardzo dużo mi kasy na to poszło.Mialam wtedy dołka przez faceta. Jedna to mi nawet powiedziała, ze nie mam co liczyć ze w najblizszym polroczu znajde fajnego gościa. Darka poznałam podczas gry w tenisa, na ktory sie zapisałam kilka miesięcy temu z koleżanką. Juz nie wydzwaniam do wrózek. Przesada tez szkodzi. Przez to zamieszaie w głowie byłam jak zbity pies, myslalam tylko co i kiedy w koncu się spełni. Teraz wiem, ze nie mozna tak myslec. Nawet jest wrózba jest rafna to nie mozna jej z minuty na minute wyczekiwac jak wyroczni. Trzeba dac sobie na luz i dac wróżbie czas na spełnienie:) Pozdrawiam Was wszystkie!


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@lesna-sciezka)
Połączone: 18 lat temu

Jestem uzależniona nie od wróżb a od wróżki, to jest chyba gorsze! Ona włada mną i moim umysłem... całym moim życiem, a ja nie wiem jak temu się oprzeć i zwalczyć to zło... pomocy!!!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@maciek-78)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 13

@lesna-sciezka Tak jak z każdym uzaleznieniem potrzebna jest silna wola, pewność że chce sie zerwać z tym co niszczy. Alkoholik uratuje siebie jedynie wtedy gdy sam jest w 100% przekonany że tego chce, tak samo z innymi uzależnieniami... Po pierwsze zaprzestać kontaktu, zmienić mail, nr gg, nr telefonu... Nie dać się poduszczać, nie czytać, nie słuchać tego co ta wróżka mówi, ani gróźb ani próśb.. „Kasować” wszelakiem próby kontaktu, tak samo jak kasuje się smsy z 72300 (smsowe wróżki, które proszą, błagają, apelują o kontakt...) Trudne? na początku bardzo... ale z upływem czasu emocje opadają, czlowiek uwalnia się...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@sciezka230)
Połączone: 17 lat temu

myślę że problem nie leży we wróżkach tylko w samej koleżance, która ewidentnie nadal nie może sobie poradzić z rozstaniem z tamtym facetem a chodzenie do wróżek to próba odmiany ponurej rzeczywistości. spróbuj ją jakoś rozerwać, niech nie siedzi sama w domu. np. portal naspolke . pl organizuje swietne zajecia, warsztaty, wejdz, poszukaj, namów ją. niech nie siedzi sama w domu tak to faktycznie depresja murowana


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@ola-24)
Połączone: 17 lat temu

ona nie wie jednego, ze powtarzanie wrozby zapesza ja, jesli wrozy sobie non stop to nic dobego z tych wrozb sie nie sprawdzi, karty glupieja juz nie mowia prawdy i nic sie nie sprwadza, trzeb zrobic sobie przerwe z pol roku, a jak juz sie idzie do wrozki to tylko raz na jakis czas i nawet jesli darek_8 sie nie sprawzda to nie leciec znowu, widocznie karty nie chca mowic i tyle nic na sile, a ona jak ciegle wrozy to co ma z tych wrozb? robia jej tylko nadzieje i metlik w glowie, ja tez tak mialam chodzilam czesto one daja nadzieje dlatego to uzaleznia a jak chodzi o nie spelniona milosc to musi sobie z tym poradzic sama wrozki nie pomoga


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cieplysciezka796)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@ola-24 Mam takie pytanie... co sie dzieje, co pokazują karty, jeśli pyta się je o wymyśloną sprawę??? czy karty wykryją że to fikcja czy... co pokażą??? zawsze mnie to interesowało, ale jakoś nie miałam odwagi zrobić takiego eksperymentu...


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206
(@darek-8)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdna-lilia mysle ze warto sie wyzwolic z uzaleznien


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@ewa-66)
Połączone: 16 lat temu

Finansowe tak


Odpowiedz
Udostępnij: