Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a choroba afektywna dwubiegunowa, jak odczytać kondycję psychiczną z kart?


Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Cześć, piszę tu bo sprawa dotyczy kogoś bliskiego naszej rodzinie i chciałabym się poradzić innych osób z doświadczeniem.

Ostatnio zachowanie tego mężczyzny zaczęło budzić niepokój, więc położyłam karty...

1. Umysł teraz - Paź kielichów
2. Ciało - Cesarz
3. Wyzwanie - 10 buław
4. Umysł do końca roku - Król buław
5. Kondycja psychiczna i dalsze prognozy - Głupiec, 2 denary, 5 pucharów

Karty rysują dość wyrazisty obraz. Mężczyzna w pełni sił, mąż i ojciec, ale jakby wewnętrznie przykuty do spraw finansowych. Widać tu sporo wahań, emocjonalne kołowanie w kółko, dużo myślenia bez wyjścia z tego labiryntu.

Niepokoją mnie te 2 denary w zestawieniu z 5 pucharów... to połączenie mówi mi o czymś głębszym niż zwykłe troski dnia codziennego.

Zastanawiam się właśnie, czy w tej sekwencji z prognoz długoterminowych mozna odczytać chorobę dwubiegunową. Bo ja czytam to jako zapowiedź poważniejszych problemów z psychiką, ale chciałabym usłyszeć jak wy to widzicie


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, może dotknęłam czegoś, co jest za trudne do rozmowy...


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Moim zdaniem ten facet ma całkiem niezłą konstrukcję psychiczną i szczerze nie dostrzegam tu żadnej choroby dwubiegunowej ani innych zaburzeń. Owszem, z czasem może być gorzej, ale raczej przez pewną niedojrzałość i frustracje zwiazane z pracą, niż przez jakiś faktyczny problem psychiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@lukasz-86)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, no jeśli pije to raczej nie na potęgę, bo kasy zbyt wiele nie ma. Nie wygląda mi to na jakieś mocne zafiksowanie, a choroba dwubiegunowa to raczej nie... ma energii, widać że siły witalne dopisują, ale sytuacja jest niepewna jak u wielu teraz. Pewnie ta złość bierze się z tego ze inne osoby są od niego zależne, ciężar odpowiedzialności potrafi przygniatać. Głupiec w takim układzie sugeruje raczej brak wiedzy, czasem demencję, choc to rzadziej. Król Buław trochę szkoda, bo to klasyczny zapalczywiec, albo ktoś kto pije i wywołuje awantury, tak przynajmniej wynika z interpretacji Suligi, albo jeśli czytamy go pozytywnie to dominacja i odpowiedzialność, taki „król biznesu”.

10 Buław to dla mnie jasny sygnał przepracowania, haruje za grosze a ambicja Króla na to po prostu nie pozwala. Moim zdaniem martwi się z dnia na dzień, ale żeby to była ostra depra... ta sekwencja raczej na to nie wskazuje.

No i to ciało Cesarza... przystojniak za maską? 😉


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@lukasz-86 no ale on chyba nie pije, o ile wiem... jest wybuchowy i potrafi się awanturować, to tak. i właśnie to mi bardziej pasuje do obrazu manii niż do czegoś innego. ta cała dynamika rodzinna którą opisujesz, te napięcia, uzależnienie innych od jego decyzji... to wygląda jak mania w środowisku rodzinnym, nie zwykłe picie i złość. mania to przecież pobudzenie, nadmierna energia, impulsywność. coś tu gra z tym obrazkiem


Odpowiedz
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@lukasz-86 no właśnie, on ma sporo kasy i nikt z nas od niego materialnie nie zależy, więc ta sytuacja jest... specyficzna. Do tego w pracy siedzi sobie spokojnie, nie bierze na siebie za dużo, mega wygodne życie po prostu.

żeby była jasność, to nie jest mój mężczyzna 🙂 to ktoś bardzo bliski naszej rodzinie.


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@spokojna-sciezka no dobra, ale zastanów się czy patrzysz na to obiektywnie. Bo może z twojej perspektywy on nic nie robi i jest super wygodny, ale z jego własnego punktu widzenia sprawa może wyglądać zupełnie inaczej, czuje się odpowiedzialny za rodzine i myśli że ciezko pracuje. To są dwie różne rzeczy. Widzę tu raczej zwykłą frustrację niż jakąś chorobę psychiczną... i szczerze mówiąc chyba to dobrze, nie?


Odpowiedz
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@kamil-24 hm, myślę że pomyliłeś coś w tej interpretacji 🙂 bo tak naprawde pytałam o mojego szwagra, nie o partnera. To zupełnie inna osoba...

Szwagier jest człowiekiem bardzo zasobnym, żyje sobie wygodnie i pracuje właściwie tylko na własne przyjemności, bez większego wysiłku.

No chyba że karty coś inaczej odczytały i nie trafiły w tę energię ;-(


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@spokojna-sciezka rozumiem, że chodzi o szwagra, nie o partnera 🙂 już patrzę na karty jego dotyczące...

No i wychodzi mi jedna karta rozstrzygająca, która to kończy, niezależnie od tego co się chce myśleć. Dziesięć Kielichów, piękna karta, malowana z rozmachem, w swojej wymowie bardzo prosta. Ten człowiek dba o rodzinę, funkcjonuje normalnie, nic mu nie dolega, a jeśli już jakaś faza to raczej radosna. Ma po prostu poczucie że ktoś tam w górze nad nim czuwa i czerpie radość z tego co ma w domu.

Bo wiesz, gdyby tego nie miał to by się sypał. To jest kwestia wiary, bo ktoś kto w nic nie wierzy, nawet w siebie, po prostu leży bez sił. A on jakoś sie trzyma, i to nawet przy skromnych finansach.

Wlasnie mamy połowę sezonu a tu lockdown za lockdownem, jedna kwarantanna goni drugą. Przecież to jest zbrodnia to wszystko, galerie zamknięte, nie wszystkie sklepy, puby, gastronomia, hotelarstwo leży na łopatkach... i co, on jeden ma być czarownikiem, tak jak my? 🙂


Odpowiedz
(@spokojna-sciezka)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@iskra57 no przepraszam ale... co wy tu właściwie opisujecie? bo to chyba zupełnie inna osoba niż ta którą ja znam z relacji.

Ten człowiek to lewy jak tylko można, obie ręce do lewej kieszeni. Trzymają go w tej firmie rodzinnej bo tak wypada, bo rodzina, bo wstyd wyrzucić, nie dlatego że jest potrzebny czy coś wnosi.

Z rachunkami to on ma zerowe pojęcie, żadne.

Dzieci? Dawno na własnym, wyfrunęły i tyle, nikomu nie zawdzięczają teraźniejszości. On nikogo nie utrzymuje, to trzeba powiedzieć jasno.

Za to zagraniczne wakacje jak najbardziej... standard życia całkiem wysoki, nie narzeka. A ta zazdrość i wścibstwo... to coś co czuć przy nim od progu. Złośliwość tez daje się we znaki tym co wokół. Samolubstwo na co dzień, naprawdę.


Odpowiedz
(@lukasz-86)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 61

@spokojna-sciezka no dobra, ale trochę inaczej to wyglądało w realu, bo miałem kiedyś znajomego w bardzo podobnej sytuacji. Żona po doktoracie, biolog, robiła jakieś eksperymenty na mózgach małp. A on? Choroba dwubiegunowa.

Wytoczył rodzinie proces o willę, bo niby nie miał gdzie mieszkać. Tyle że przez lata pracował w firmie rodzinnej i utrzymywał rodzeństwo dopóki wszyscy się nie wykształcili. Zresztą sam z nimi tapetowałem i malowałem na studiach, ta firma to była trochę fikcja, zarabiała głównie żeby opłacic ZUS chorego. Mieli kase z wynajmu mieszkań, bo troje dzieci na prawie i malarstwie plus dziadek inwalida to nie są małe koszty, a milionerów wśród znajomych niewielu miałem ;D

Był wkurzający, wścibski i złośliwy to fakt. Koleżance nie wolno było nawet pograć na gitarze. Dopiero po latach, kiedy już nakarmił i utrzymał rodzeństwo, ona mogła sobie pozwolić na jakieś wakacje, ale nie na Ibizie czy w Berlinie jak my, którzy żyliśmy z zachodniej muzyki, mieliśmy za nic kieszonkowe od rodziców i zagranicznych partnerów.

Był samolubem i zazdrościł nam, to prawda. Szczególnie że byliśmy przystojni i obroniliśmy przed nimi razem z kumplami prawnikami i malarzami.

Jakbyś mi wyjęła kawałek z CV...


Odpowiedz
Udostępnij: