Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na uwalnianie się od wyrzutów sumienia - karty do przepracowania win


Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaczęłam ostatnio pracować z tarotem w kontekście, który mnie samą trochę zaskoczył - zamiast pytać o przyszłość, chcę użyć kart do przepracowania konkretnego poczucia winy. Chodzi mi o taką starą historię z rodziny, którą bardzo długo tłumiłam. Szukam rozkładu, który pomógłby mi dosłownie przejść przez to krok po kroku - zobaczyć, co zrobiłam, dlaczego, czego się przez to nauczyłam i jak mogę sobie wybaczyć. Czy ktoś pracował z kartami w ten sposób? Mam wrażenie, że tarot świetnie się do tego nadaje, bo zmusza do spojrzenia na sytuację z różnych stron, ale nie wiem od czego zacząć z takim rozkładem.


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Też myslałam o czymś podobnym, bo mam kilka spraw, ktore mi siedzą z tyłu głowy od lat. Ale mam pytanie - czy to ma sens robić samej sobie taki rozkład? Zawsze słyszałam że przy trudnych emocjonalnie pytaniach ciężko jest być obiektywną i możemy podświadomie dobierać interpretacje które nam pasują. Jak Ty to obchodzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Anima to jest dokładnie mój problem. Przy zwykłych rozkladach jakoś sobie radzę, ale tutaj mam świadomość, że mogę racjonalizować każdą kartę tak, żeby nie bolało. Dlatego wlaśnie szukam jakiegoś konkretnego rozkładu z gotowymi pozycjami, które narzucają pytania - wtedy trudniej uciec od niewygodnych odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie i tu jest pies pogrzebany. Rozklad do przepracowania winy to nie jest takie proste 'wyciągnij trzy karty i poczuj się lepiej'. Żeby to miało jakikolwiek sens, trzeba najpierw wiedzieć, czego szukasz - rozgrzeszenia, zrozumienia czy czegoś innego. Bo to są trzy zupełnie różne cele i każdy wymaga innego podejścia do interpretacji. Który to dla Ciebie przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Kartomanta54 szczerze? Chyba zrozumienia. Rozgrzeszenia nie potrzebuje od kart, bo to brzmi jak magiczne myślenie. Chcę raczej zobaczyć całą sytuację w szerszym kontekście i przestać ją oceniać wyłącznie przez pryzmat tego, co zrobiłam źle.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

To ma sens, co mówisz. Praca z kartami przy wyrzutach sumienia to jedna z tych rzeczy, gdzie musimy bardzo precyzyjnie ułożyć pytania do pozycji, bo inaczej rozkład się rozłazi i wychodzi z niego papka. Pracowałam z podobnymi układami i powiem Ci, że najlepiej sprawdzają się rozkłady, które rozdzielają kilka warstw: co tak naprawdę się stało (nie w sensie faktów, bo to wiesz, ale w sensie mechanizmów), jakie potrzeby wtedy miałaś, co ta sytuacja Cie kosztowała i co wniosła, nawet jeśli to brzmi paradoksalnie. I dopiero na końcu - co musisz zaakceptować, żeby iść dalej. Czy Twój problem ma jakiś konkretny aspekt, który najbardziej utknął? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Ostrze66 to co opisujesz przypomina mi trochę pracę z afirmacjami, gdzie też zaczyna się od nazwania tego, co jest, a nie od 'chcę czuć się lepiej'. Ale mam pytanie - czy przy takim rozkładzie w ogóle powinno się ciągnąć Wielką Arkanę czy lepiej trzymać się Malych? Gdzieś czytałem że Wielka Arkana przy trudnych emocjonalnie sesjach może przytłoczyć.


Odpowiedz
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Metody68 to jest mit, który trochę mnie irytuje. Wielka Arkana nie 'przytłacza' - ona wskazuje na ważniejsze, głębsze procesy. Jeśli przy rozkładzie o winie wyciągasz Śmierć albo Księżyc, to znaczy, że ta sprawa dotyka Cię na glębokim poziomie i lepiej to wiedzieć niż udawać, że to mała sprawa. Problem z takimi rozkładami nie jest w Arkanach, tylko w tym, że ludzie nie mają planu co zrobić z informacją, którą dostają. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@cecylka65)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam sie z Ostrze, choc musze dodac - przy rozkładach o poczuciu winy jest jeszcze jedna pulapka. Jezeli ciagniemy karty w czasie gdy jestesmy emocjonalnie bardzo poruszone, to nawet najlepsza karta moze sie wydawac atakiem. Ja zawsze radze zeby najpierw chwile posiedziec cicho, uspokoic oddech i dopiero wtedy siegnac po talie. To nie jest zadna magia, po prostu glowa musi byc troche spokojniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do autorki - czy Ty chcesz rozkładu do samodzielnej pracy czy może szukasz kogoś, kto Ci to zrobi? bo to moim zdaniem robi duza roznicę. Przy takich osobistych tematach może być trudno być jednocześnie pytającą i interpretującą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Kasjopeja84 narazie chciałabym spróbować sama, bo to jest coś bardzo intymnego i nie jestem gotowa rozmawiać o tym z kimś nieznajomym. Ale rozumiem ten argument - właśnie dlatego pytam o konkretny rozkład z jasno opisanymi pozycjami, żeby pozycja 'wymuszała' pytanie, a nie ja sama sobie je zadawała.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Mam pewien rozkład który znam i sprawdza się przy takich tematach. To siedem kart ułożonych w koło. Pierwsza to sytuacja wyjściowa, druga to Twoja rola, trzecia to rola innych osób, czwarta to co wtedy czulaś, piąta to co czujesz teraz, szósta to lekcja, siódma to przebaczenie. Koło dlatego, ze pokazuje że to jest zamknięty cykl, a nie prosta linia od winy do rozgrzeszenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Wieszczbiarka84 koło to ciekawy pomysł wizualnie, ale mam wątpliwość co do pozycji 'rola innych osób'. Przy pracy z własną winą skupianie się na tym, co zrobili inni, może prowadzić dokładnie w przeciwnym kierunku - zamiast brać odpowiedzialność, zaczyna się szukać, kto zawinił bardziej. Skąd pewność, że to jest potrzebna pozycja w tym kontekście?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Kartomanta54 no ale czasem poczucie winy jest wymieszane z relacją z innymi - nie wszystko jest wyłącznie Twoja wina. Ta pozycja nie służy szukaniu winnych tylko rozplątaniu, co naprawdę należy do Ciebie a co bierzesz na siebie od innych.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Tu oboje macie rację i to jest właśnie to, co mnie zastanawia w rozkładach na trudne tematy. Bo z jednej strony rozumiem Wieszczbiarka84, ze kontekst relacyjny jest ważny. Ale Kartomanta54 ma rację że to jest bardzo ryzykowna pozycja bo zamiast przepracować winę, można wyjść z sesji z przekonaniem 'no właściwie to ich wina'. może lepiej te pozycję w ogóle wyciąć albo zmienić na coś w stylu 'jakie przekonania o sobie ta sytuacja we mnie uruchomiła'? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, może warto się zastanowić jakie karty wogóle najczęściej wychodzą przy tematyce winy i co z nimi robić. Bo to jest chyba praktycznie ważne. Z mojego doświadczenia - Sąd to oczywistosć, ale tez bywa, że ludzie go boją się wyciągnąć. Gwiazda przy tej tematyce to jest bardzo ciekawy przypadek, bo może oznaczać, że jesteś gotowa na uzdrowienie, albo że uciekasz w idealizowanie. Jak Malgosia87 interpretuje te dwie karty w kontekście winy? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Ostrze66 Sąd kojarzy mi się z nieodwracalnością, z oceną ostateczną - i przy tematyce winy chyba właśnie o to chodzi, żeby zmierzyć się z tym, że coś się stało i tego nie cofnę. Gwiazdy nie wyciągałam jeszcze przy tym temacie, ale intuicyjnie czuję, że gdyby wyszła na pozycji 'czego potrzebuję', to bym ją właśnie tak odczytala - że potrzebuje nadziei, że można dalej żyć po tym co się zrobilo.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

A nie jest tak, że właściwie każda karta przy temacie winy może mieć dobre albo zle znaczenie w zależności od tego, jak bardzo chcemy się biczować? Bo jak wyciągniesz Slońce, możesz powiedzieć 'o, jest nadzieja' albo 'jestem powierzchowna i nie rozumiem powagi tego co zrobiłam'. Skąd wiadomo, że interpretacja jest uczciwa wobec siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Michalinka62 i to jest właśnie clou tego całego tematu. Nie ma obiektywnego testu szczerości interpretacji. Dlatego część tradycji tarota w ogóle nie zaleca robienia rozkładów we własnych sprawach, jeśli jesteś zbyt emocjonalnie zaangażowana. Ale jeśli chcemy pracować sami - jedną z metod jest zapisywanie pierwszej interpretacji, która przyszła do głowy, zanim zaczniesz analizować. Pierwsza myśl jest często najuczciwsza.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

O matko, to jest takie mądre co piszecie, naprawdę. Nigdy nie myślałam o tym, że tarot może służyć do czegoś tak głębokiego jak praca z wyrzutami sumienia. Mam pytanko trochę z boku - czy jest jakaś karta, która jest wyjątkowo 'dobra' do takiego tematu jak przebaczanie sobie? Coś co można by wziąć jako kartę intencji na początku rozkładu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Jadea.1 jako karta intencji przy przebaczaniu sobie czesto poleca sie Sad wlaśnie - paradoksalnie, bo kojarzy się z wyrokiem, ale jego głębsze znaczenie to przebudzenie, odpowiedź na wezwanie, uwolnienie. można też wziąć Moc - tę z kobietą i lwem - jako intencję łagodności wobec siebie. Ale to zależy też od talii, bo różne talie różnie te karty rysują.


Odpowiedz
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Anima a jak Ty podchodzisz do tej kwestii intencji przed rozkladem? bo jeśli kładziemy kartę jako 'kotwicę' intencji, to czy ona wchodzi do rozkladu jako pełnoprawna pozycja czy leży obok i jest tylko punktem odniesienia?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Metody68 u mnie leży obok, nie jest pozycją. Bo jak właczysz ja do rozkładu, to zaburzasz energię pozostałych - przynajmniej tak mi się zdaje po kilku próbach. Ale nie jestem pewna, czy to reguła, czy moja własna praktyka. Ostrze, Ty co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Anima to nie jest kwestia reguły, tylko celu. Jeśli karta intencji ma przypominać Ci, po co siedzisz nad tym rozkładem, to rzeczywiście lepiej poza układem. Ale znam rozkłady, gdzie jest wbudowana jako pozycja zerowa i to też działa - pod warunkiem, że interpretuje się ją inaczej niż pozostałe, nie jako odpowiedź, tylko jako soczewkę.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

A to nie jest tak, że jak mamy 'pozycję zerową', to właściwie sami sobie sugerujemy odpowiedz jeszcze zanim wyciągniemy resztę? Bo jesli kładę Sąd jako intencję przebaczenia sobie, to czy nie będę potem wszystkich innych kart czytac przez ten filtr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Michalinka62 no ale to jest właśnie cel - to nie jest błąd, tylko celowy zabieg. Pytanie brzmi inaczej: czy jesteś w stanie czytać pozostałe karty uczciwie pomimo tego filtra? I tu wracamy do tego, co pisałem wczesniej - emocjonalne zaangażowanie jest największą przeszkodą, nie karta intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, mam pytanie praktyczne, bo trochę sie gubię w tej dyskusji o intencjach i filtrach. Czy ktoś z Was robiłby ten rozkład raz, czy poleca się powracac do niego po jakimś czasie? Bo mam wrażenie, że raz to za mało, ale z drugiej strony boję się, że bedę go ciągnać w kółko, zeby 'dostać lepszą odpowiedź'. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Eh, ja robiłam podobny rozkład trzykrotnie w odstępach kilku tygodni i za każdym razem wychodziło coś innego, co naprawdę wiele mówiło o tym jak się zmienialo moje podejście do sprawy. Więc raczej polecam wracać ale nie częściej niż raz na kilka tygodni i tylko jeśli naprawdę coś się zmieniło w środku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Wieszczbiarka84 a jak rozpoznać że 'naprawde coś się zmieniło', a nie tylko że jesteśmy niecierpliwe i chcemy innej odpowiedzi? bo to brzmi jak cienka granica. 😀


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Kasjopeja84 szczerze? Tego nie wiem jak wytłumaczyć inaczej niż: sama to czujesz. jak ciągniesz karty z nadzieją na inne karty, to widać to już w tym jak trzymasz talię. Brzmi ezoterycznie ale naprawdę tak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@cecylka65)
Połączone: 3 lata temu

Nie zgadzam sie z tym ze 'sama to czujesz' - bo wlasnie przy tematyce winy to uczucie bywa calkowicie zaburzone. Mozna sobie wmawiac ze jestesmy gotowe na nastepny rozklad, a tak naprawde uciekamy od poprzednich kart. Ja bym powiedziala ze warto miec jakis zewnetrzny znacznik - na przyklad zapisac co wyszlo i wrocic do notatki przed nastepnym razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Cecylka65 to jest bardzo praktyczne i przypomina mi prowadzenie dziennika przy medytacji - bez zapisu gubi sie ślad tego co rzeczywiście myślałeś a co sobie teraz wydaje. Malgosia, prowadzisz jakieś notatki z rozkładów? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Prowadzę, ale dośc chaotycznie - zapisuję karty i pierwsze skojarzenia, ale nie wracam do tego za często. Po tej rozmowie chyba zacznę robić to bardziej systematycznie. I mam jeszcze jedno pytanie, bo Wieszczbiarka84 opisała rozkład w kole - czy to musi być talia konkretna, czy można używać różnych?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Ja się wtrącę z boku, bo czytam ten wątek od początku i jestem pod wrażeniem jak dużo tu wiedzy. Mam głupie pytanie - czy do takiego rozkładu o winie mozna by wogóle połączyć karty z runami? Czy to nie ma sensu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Felicytka91 to nie jest głupie pytanie, ale przy rozkładzie, który ma służyć przepracowaniu emocji, mieszanie systemów wróżbiarskich w jednym układzie raczej nie pomaga. Każdy z nich ma swoją logikę i język symboliczny. Możesz używać run oddzielnie jako uzupelnienie, ale nie w tym samym rozkładzie - przynajmniej jeśli zalezy Ci na czytelności.


Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Kartomanta54 okej, rozumiem. A czy runy wogóle mają coś do tematyki winy i przebaczania? Pytam bo troche się nimi zajmuję i ciekawi mnie to.


Odpowiedz
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Felicytka91 mają - Hagalaz albo Nauthiz mogłyby nawiązywać do tego tematu, ale naprawdę nie mieszajmy tutaj systemów, bo odchodzimy od tego, czego szuka autorka watku. Może załóż osobny temat o runach i winie, to chętnie odpiszę.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do tego co pisała Anima o Sądzie jako karcie intencji - to jest naprawdę coś, co do mnie przemawia. Ale mam pytanie: co jeśli ktoś bardzo boi się tej karty i nie jest w stanie jej położyć intencjonalnie? Czy jest jakiś 'łagodniejszy' zamiennik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Jadea.1 myślę że sam strach przed wyciągnięciem Sądu jako intencji jest już informacją - coś w nas się opiera finalizacji tej sprawy. Ale jeśli pytasz o zamiennik, to Gwiazda wydaje mi się sensowna - nadzieja, uzdrowienie, widzenie siebie po trudnym czasie. Nie jest tak 'ostateczna'.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu z boku, bo zwykle siedzę przy horoskopach, ale to mnie wciągnęło. Mam takie skojarzenie - czy Sąd w tarocie nie odpowiada trochę Plutonowi w astrologii? Bo Pluton to wlaśnie transformacja przez konfrontację z tym, czego nie chcemy widzieć. I może dlatego tak wiele osób sie go boi w rozkładach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Gosposia70 o, ciekawe porównanie, ale czy nie jest tak, że Pluton to raczej coś, co się Tobie przydarza, a Sąd to coś, na co odpowiadasz? mam wrażenie, że to jednak trochę inna energia, choć efekt może być podobny.


Odpowiedz
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Gosposia70 zastanawiam się wlaśnie nad tym, co napisałaś o Plutonie. ale czy nie jest tak, że jak coś się Tobie przydarza z zewnątrz, to można to zrzucić na okolicznosci, a Sad wymaga wzięcia odpowiedzialnosci? Bo poczucie winy to chyba właśnie to - że nie możesz powiedziec 'tak wyszło', tylko musisz powiedzieć 'to zrobiłam'. 🙂


Odpowiedz
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Michalinka62 no tak masz rację, troche za szybko to uprościłam. Pluton bardziej jako kontekst transformacji, Sąd jako sam moment decyzji. Ale wracając do tematu - Malgosia skoro mówisz że prowadzisz notatki, to zapisujesz też jak się czujesz po rozkładzie, nie tylko jakie karty wyszły?


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczerze, to nie - zapisuję karty i co mi przyszło do głowy, ale nie emocje jako takie. Teraz myślę, że to może byc ta brakująca warstwa. Bo wracam do notatki i widzę 'Wieża, Rycerz Mieczy, Dziesięć Kijów' i kompletnie nie pamiętam, czy to mnie wtedy zmiotło z krzesła, czy byłam spokojna.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

To jest dokładnie ten problem, o którym pisalem wcześniej przy medytacji. Karta to jak zdanie wyrwane z kontekstu - bez zapisu tego, co czułaś w momencie czytania, za tydzień możesz to interpretować zupełnie inaczej i nawet nie wiesz czy to nowe spojrzenie czy przekłamujesz wspomnienie. Czy próbowalaś nagrywać siebie głosowo zaraz po rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Metody68 nigdy mi to nie przyszło do glowy, ale to ma sens. Pisanie na gorąco bywa trudne właśnie przy takich emocjonalnych tematach - czasem nie chce się siadać do notatnika, a nagranie głosowe to dwie minuty. Musze spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@cecylka65)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie troche z innej strony - bo caly czas rozmawiamy o tym jak robic ten rozklad i kiedy, ale nie rozmawiamy o tym co sie dzieje jak karty pokaza cos trudnego. Jak ci wyjdzie na przyklad Diabeł w pozycji 'co Cie trzyma w tej winie' i naprawde sie z tym utożsamisz, to co wtedy? Czy jest jakis kolejny krok po samym rozkladzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Cecylka65 to bardzo dobre pytanie i chyba trochę zapomniane w tej rozmowie. Mnie przy podobnym rozkładzie wyszedl Diabeł i siedziałam z tym kilka dni zupełnie nie wiedząc co z tym zrobić. Nie ma przecież przycisku 'zaakceptuj i idź dalej'. W końcu zrobiłam mały rytuał zamknięcia - ale czy to jest jakaś ustalona praktyka, tego nie wiem.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Anima a co rozumiesz przez 'rytual zamknięcia' w tym kontekście? bo to pojęcie może oznaczać bardzo rożne rzeczy i chcę się upewnić, że mówimy o tym samym. Bo inaczej to wyglada, jeśli masz na myśli po prostu fizyczne zakończenie sesji z kartami, a inaczej jeśli mówisz o jakimś dodatkowym działaniu intencjonalnym. 🙂


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Kartomanta54 miałam na myśli to drugie - zapalenie swiecy, kilka słow powiedzanych na głos o tym że odkladam tę sprawę świadomie, nie dlatego że uciekam, ale dlatego że dałam sobie czas na myślenie. Może to brzmi prosto, ale coś w tym formalnym zamknieciu naprawdę pomaga. Nie wiem, czy to 'poprawne' ale działalo.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam coś podobnego - po trudnych rozkładach chowałam kartę która mnie najbardziej uderzyła, pod poduszkę na jedną noc żeby 'przepracowała się przez sen'. Podobno pomaga, bo przez noc podświadomość robi robotę, której nie zrobi sam intelekt. polecam szczególnie przy Diable albo Wieży.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Wieszczbiarka84 hmm, ale skad ten pomysl z poduszka? Bo nie spotkalam sie z tym w zadnym kontetkscie, ktory znam. Nie mowie ze zle, ale ciekawa jestem czy to tradycja skadkolwiek, czy cos co sama wymyslilас.


Odpowiedz
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Wieszczbiarka84 muszę się tu wtrącić, bo chowanie karty pod poduszkę to praktyka, którą spotkałam w różnych miejscach, ale zazwyczaj w kontekście kart z pozytywnym ładunkiem - jako sposób na wzmocnienie energii, którą chcesz przyciągnąć. Przy Diable albo Wieży akurat ostrożnie, bo jeśli ktoś już jest przytłoczony tym, co karta pokazuje, to trzymanie jej przy sobie przez całą noc może wzmocnić dokładnie te emocje, od których chce się uwolnić. Nie mówię, że zawsze tak będzie, ale warto być świadomą, co się robi i dlaczego.


Odpowiedz
Udostępnij: