Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na przebieg rodzinnego spotkania - karty dla osób planujących wspólny czas

Strona 2 / 3

Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Słyszę w tym co Walaa pisze coś co znam z własnego doświadczenia. Jak jesteś tym 'klejem' w rodzinie to każde trudne spotkanie jest podwójnie stresujące. I rozkłady tarot w takich sytuacjach często to wychwytują, właśnie przez te karty centralnej pozycji. Zastanawiam się czy Czarodziejka nie pojawia się regularnie u osób które pełnią taką rolę w systemie rodzinnym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Mimoza63 to ciekawe pytanie o powtarzalność. Masz jakieś obserwacje z własnej praktyki czy to bardziej intuicja?


Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Nasiegniew bardziej obserwacja niż systematyczna analiza. Kilka razy widziałam u siebie i u znajomych ze karty dużej odpowiedzialności wychodzą osobom które faktycznie dużo biorą na siebie. Ale to może być efekt tego jak te osoby formułują pytania, może nieświadomie przyciągają takie karty przez nastawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do As Mieczy jako tego co sprzyja bo to mnie dalej zajmuje. Walaa powiedziała że może chodzić o wyciągnięcie sprawy z domem babci. Ale As Mieczy to też karta myślenia poza schematami, nie tylko cięcia prawdą. Czy mogłoby to oznaczać że jakaś nowa perspektywa na tę sprawę, a nie tylko konfrontacja, jest tym co może pomóc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Danielka dobry punkt. As Mieczy jest bardzo pojemny właśnie w tej kwestii. Cięcie nie musi oznaczać konfrontacji, może to zmiana narracji, zobaczenie czegoś co do tej pory było z innej strony. Walaa, czy jest jakiś aspekt sprawy z domem który rodzina może widzieć bardzo różnie, każdy ze swojego kąta?


Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Perydotka99 i to jak. Jedni widzą że sprzedaż była rozsądna finansowo, drudzy że zdradzona była pamięć o babci. Te dwie perspektywy kompletnie się nie spotykają. Może As Mieczy mówi że ktoś musi to nazwać i postawić obok siebie zamiast udawać że jeden sposób myślenia wygrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam te rozmowe od poczatku i mam pytanko moze glupie: ten As Mieczy to byl w gore czy odwrocony? Bo to chyba robi roznice w tym czy mowa o klarownosci czy o zamieszaniu myslowym nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Onufry04 w górę. Dlatego traktuję go jako coś sprzyjającego, nie jako ostrzeżenie. Odwrócony pewnie zmieniłby interpretację, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

A jak już będzie po spotkaniu to czy możesz Walaa napisać jak wyszło? Ciekawa jestem czy karty w jakimś stopniu oddały klimat. Takie podsumowanie po fakcie byłoby na prawdę pomocne dla tych co dopiero uczą się tych rozkładów na realne sytuacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Florkaa oczywiście, mam zamiar napisać po spotkaniu. Też jestem ciekawa jak to wyjdzie w praktyce, bo to byłoby pierwsze zebranie rodzinne gdzie świadomie robiłam rozkład wcześniej i potem porównuję. Czas pokaże.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to porównanie po fakcie jest moim zdaniem najcenniejszą praktyką w rozkładach na konkretne sytuacje. Uczysz się przez to swojego języka z kartami, nie z podręcznika, tylko z własnego doświadczenia. Walaa, jak długo przed spotkaniem robiłaś ten rozkład? 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ilonka65 kilka dni wcześniej. Zastanawiałam się czy nie za wcześnie, ale uznałam że wolę mieć czas na to żeby to posiedzieć, niż robić rozkład rano i być z nim cały dzień bez dystansu.


Odpowiedz
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Ilonka65 a czy masz wrażenie że timing rozkładu wpływa na interpretację? Bo ja czuję różnicę między rozkładem robionym spokojnie kilka dni przed a takim zrobionym tuż przed wyjściem z domu. Ten drugi jest u mnie zawsze bardziej naładowany emocjonalnie i chyba mniej użyteczny.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Perydotka99 zdecydowanie tak. Im jesteś bliżej zdarzenia, tym trudniej oddzielić to co karta mówi od tego co ty już czujesz. Kilka dni to dobry bufor.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ale jest jedna rzecz którą warto przy tym sprawdzić: czy robisz rozkład kiedy temat jest jeszcze otwarty czy kiedy już podjęłaś decyzję i szukasz potwierdzenia? Bo to zmienia wszystko w interpretacji. Walaa, czy kiedy rozkładałaś karty miałaś już jakiś plan na to spotkanie czy byłaś na prawdę otwarta? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Eliksiryna89 szczera odpowiedź: miałam jakiś plan, to znaczy wiedziałam że chcę poruszyć temat domu babci, ale nie wiedziałam jak. Więc nie szukałam potwierdzenia, raczej... wyczucia momentu i nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najlepsze zastosowanie rozkładów na spotkania rodzinne jakie słyszałem w tej dyskusji. Nie 'co się stanie' tylko 'jak wyczuć moment'. Całkowicie inne pytanie i moim zdaniem bardziej rozsądne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Tobiaszek53 a jak to sie wtedy przekłada na konkretną kartę? Bo jeśli pytanie dotyczy wyczucia momentu to As Mieczy w pozycji sprzyjajacej faktycznie nabiera sensu może mówi że ten moment nadejdzie i że będzie ostry wyraźny. Nie subtelny.


Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Andromedka.x właśnie, i to jest ważne rozróżnienie. As Mieczy jako wskazówka co do momentu znaczy mniej więcej: jak się pojawi okazja to bedzie wyraźna, nie będziesz musiała jej szukac. Ale czy Walaa rozumiała tę kartę właśnie tak kiedy ją ciągnęła?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie do końca. Myślałam bardziej o tym ze coś może zostać powiedziane wprost, ale ta interpretacja z wyczuciem momentu jest lepsza. Bardziej mi odpowiada i chyba bardziej praktyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu w tej rozmowie: czy ktos z was robi rozkłady na spotkania rodzinne regularnie, to znaczy przed kazdym takim zebraniem? Bo jedno zdarzenie to anegdota ale seria obserwacji to juz cos wiecej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Paprotka95 nie przed każdym, ale przed tymi które są napięte. Mniej więcej raz na kilka miesięcy. I faktycznie po kilku takich porównaniach zaczęłam widzieć powtarzające się wzorce u siebie, na przykład Trójka Kielichów prawie zawsze u mnie znaczy że będzie dobrze bez względu na kontekst, a Ósemka Kielichów że ktoś się wycofa z rozmowy.


Odpowiedz
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Roksanka01 to co opisujesz to budowanie własnego słownika kart. Dość klasyczna praktyka w poważnej pracy z tarotem. ciekawi mnie tylko jedno: czy te twoje skojarzenia budowałaś świadomie czy to wyszlo samo z doświadczenia? 😛


Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Nasiegniew samo. Nawet nie zauważyłam kiedy. Po prostu w pewnym momencie poczułam że wiem co ta karta do mnie mówi bez patrzenia do żadnego opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak to porównać z tym co Walaa opisała wcześniej o Czarodziejce? Bo Walaa interpretowała ją trochę przez podręcznik a trochę przez intuicję. Czy Roksanka, twój osobisty słownik różni się bardzo od klasycznych znaczeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Florkaa różni się w szczegółach. Ogólny kierunek jest zwykle podobny, ale kontekst życiowy zabarwia to mocno. Moja Ósemka Kielichów mogłaby komuś innemu oznaczać odejście jako coś pozytywnego, u mnie zawsze czuję w niej gorycz. To nie jest błąd interpretacji, to jest mój język z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to chciałam powiedzieć ale Roksanka ujęła to lepiej. walaa masz już jakieś karty które dla ciebie osobiście znaczą coś trochę innego niż w podręczniku? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Danielka tak, kilka. Na przykład Pustelnik, który podręcznikowo jest o samotności i refleksji, u mnie jest zawsze o kimś z rodziny kto siedzi ze swoją prawdą i nie chce jej powiedzieć. Nie wiem skąd to się wzięło, ale konsekwentnie tak wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że Pustelnik u ciebie jest o kimś innym, nie o sobie. To dość charakterystyczne przesunięcie i zastanawiam się czy to może mówić coś o tym jak Walaa odbiera rodzinę, że w niej ktoś zawsze coś chowa. Ale to już czysta spekulacja z mojej strony, nie chcę wchodzic za głęboko.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

...i to przesunięcie znaczenia Pustelnika na kogoś z rodziny jest, moim zdaniem, bardzo mówące. Walaa, czy zauważasz że ta karta pada często w rozkładach rodzinnych, czy tez pojawia się ogólnie niezaleznie od kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Eliksiryna89 zastanawiam sie teraz nad tym. Chyba głównie w kontekście rodzinnym. Kiedy robię rozkład na cos innego, na przykład pracę, Pustelnik znaczy u mnie coś zupełnie innego. Wiec może to jest karta która dla mnie mocno czyta rodzinny kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest na prawdę ciekawe zjawisko bo sugeruje że karta nie ma jednego stałego znaczenia nawet w osobistym słowniku. Jej sens zależy od dziedziny rozkładu. Czy to nie komplikuje interpretacji kiedy robisz rozkład na coś, gdzie kilka dziedzin się miesza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ilonka65 bardzo komplikuje. Właśnie przy spotkaniach rodzinnych jest najgorzej bo tam są relacje, emocje, sprawy praktyczne jak dom babci i historia. Jak Pustelnik wychodzi, to nie zawsze wiem którą warstwę czyta.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy próbowałaś wtedy zadawać pytanie doprecyzowujące? To znaczy po tym jak wyjdzie niejednoznaczna karta, ciągniesz kolejną żeby sprawdzić kontekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Perydotka99 czasem tak, ale mam z tym problem. Nie wiem kiedy to jest uzasadnione doprecyzowanie, a kiedy zwykłe szukanie bardziej wygodnej odpowiedzi. Łatwo wpaść w pułapkę ciągania kart dopóki nie wyjdzie cos co lubisz.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

To akurat jeden z najczestszych bledów przy rozkladach. Mam wrazenie ze wlasnie przy tematach rodzinnych ta pokusa jest najwieksza bo sa naladowane emocjonalnie i czlowiek naturalnie chce dostac konkretna odpowiedz.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

A jak w ogóle wiadomo kiedy rozkład jest skończony? Bo mnie to też nurtuje. Czy jest jakaś zasada czy to czysta intuicja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Florkaa z mojej obserwacji: rozkład jest skończony wtedy kiedy masz poczucie że pytanie zostało postawione jasno a nie kiedy dostałeś odpowiedź jaka ci odpowiada. Różnica jest fundamentalna. Ale to wymaga sporej samodyscypliny. 😛


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Nasiegniew a jak rozwinąć tę samodyscyplinę konkretnie w praktyce? Bo rozumiem zasadę ale w momencie kiedy siedzę z kartami i jestem emocjonalnie w temacie, to rozróżnienie znika.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Dla mnie pomogło zapisywanie rozkładów przed sprawdzaniem wyniku ze swoimi oczekiwaniami. Znaczy, piszę co widzę na kartach zanim zacznę myśleć czy mi to pasuje. To tworzy jakiś dystans.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Roksanka01 brzmi sensownie ale jak długo zajmuje zanim taki nawyk wejdzie automatycznie? Bo na początku to chyba samo zapisywanie jest sztuczne.


Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Tobiaszek53 dość długo. Parę miesięcy zanim przestało być uciążliwe. Ale za to potem zaczęłam mieć realny materiał do porównań i widać było wzorce których wcześniej w ogóle nie rejestrowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@melanijka55)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do Walaa bo właśnie wróciłam do początku wątku i trochę zgubiłam wątek. Co ostatecznie wyszło ze spotkaniem i z tym tematem domu babci? Bo dużo rozmawiamy o metodzie, ale chętnie bym usłyszała jak to się skończyło w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rozmowa o domu babci rzeczywiście się odbyła. Nie była łatwa, ale była spokojniejsza niż się bałam. As Mieczy chyba faktycznie to oddał, to znaczy moment był wyraźny, ktoś po prostu wprost powiedział co myśli i reszta poszła za tym. Nie wiem na ile to karta a na ile przypadek, ale skojarzenie zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Czyli karta nie przepowiedziała przebiegu, tylko opisała charakter sytuacji. To moim zdaniem ważne rozróżnienie i właśnie o to chodzi w rozkładach na spotkania. Nie o to co się stanie krok po kroku, tylko o to jaka będzie atmosfera i dynamika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Mimoza63 ale jak wtedy pytać żeby dostać tę informację o atmosferze a nie o konkretne zdarzenia? Czy to kwestia sformułowania pytania przed rozkładem?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Tak, pytanie ma ogromne znaczenie. Jeśli pytasz 'czy mama zgodzi się na sprzedaż domu' to dostaniesz kartę którą mózg będzie interpretował jako odpowiedź tak/nie. Jeśli pytasz 'co będzie dominowalo na tym spotkaniu' to karta zaczyna opisywać jakość, a nie wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Eliksiryna89 i jak to wygladalo u Walaa przed tym rozkladem? Bo ona wczesniej mowila ze wiedziala ze chce poruszyc temat, ale nie wiedziala jak. Czy to pytanie o 'jak' a nie 'czy' jest wlasnie tym o czym mowisz?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chyba tak to działalo, choć nie byłam tego wtedy taka świadoma. Pytałam raczej o nastrój i wyczucie niż o konkretny wynik. I może dlatego karty byly bardziej użyteczne niż zwykle przy rodzinnych sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz o pytaniu o nastrój zamiast o wynik jest dla mnie ważną obserwacją. Ale chcę zapytać konkretnie: jak formułowałaś to pytanie przed rozkładem? czy miałaś jakiś stały zwrot, czy raczej za każdym razem improwizowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ilonka65 nie miałam stałego zwrotu. Zazwyczaj siadałam z myślą w stylu 'pokaż mi co bedzie dominowało na tym spotkaniu' albo 'co powinienem wiedzieć wchodząc w tę sytuację'. Brzmi ogólnie, ale właśnie ta ogólność chyba pomagała.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

a nie masz wrażenia że takie szerokie pytanie daje kartom za dużą swobodę? Że potem cokolwiek wyjdzie, można to dopasować do sytuacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Perydotka99 to jest własnie ta różnica między interpretacją a projekcją. Szerokie pytanie nie jest złe, jeśli wcześniej jasno zdefiniowałaś kontekst dla siebie. Problem jest wtedy, kiedy pytanie jest szerokie I kontekst jest mglisty. Jedno bez drugiego nie działa.


Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Eliksiryna89 ale jak zdefiniować ten kontekst dla siebie? Masz na myśli dosłowne zapisanie sytuacji przed rozkładem czy to coś bardziej wewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe ze rozmawiamy o etapie przed rozkladem bo chyba wlasnie tam popelnia sie najwiecej bledow przy spotkaniach rodzinnych. sama mam tendencje do siadania z kartami zanim w ogole jasno pomysle o co mi chodzi. 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Paprotka95 ja zaczęłam od prostego ćwiczenia: przed wyjęciem kart piszę jednym zdaniem co chcę wiedzieć i drugie zdanie dlaczego to jest ważne. Tylko tyle. I to zdumiewająco często pokazuje czy pytanie jest naprawdę moje, czy jest podyktowane lękiem.


Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Roksanka01 a co robisz kiedy to zdanie ci wychodzi z lękiem? Odkładasz karty czy pytasz mimo wszystko?


Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Florkaa to zależy. Jeśli lęk jest bardzo duży, wolę nie robić rozkładu tego samego dnia. Ale jeśli to lęk 'normalny' przy trudnym temacie, to właśnie rozkład może pomóc go usystematyzować. Różnica jest w tym czy jesteś w stanie cokolwiek zobaczyć poza własnym strachem.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wrócę do kwestii którą Walaa wspomniała wcześniej. powiedziała że nie wiedziała na ile to karta a na ile zbieg okoliczności. To jest pytanie które w ogóle warto postawic sobie przy każdym rozkładzie na spotkanie rodzinne. Bo co właściwie miałoby ten wpływ potwierdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Nasiegniew czyli sugerujesz że nie da się tego potwierdzić? Bo jeśli tak, to po co wogóle robic rozkład przed spotkaniem rodzinnym?


Odpowiedz
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Mimoza63 nie sugeruję że nie warto. sugeruję że warto wiedziec po co się to robi. Jeśli po to żeby ćwiczyć własną uważność przed trudną rozmową to rozkład spełnia funkcję nawet jeśli karta nie 'przepowiedziała' niczego konkretnego.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: