Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na przebaczenie - jak układać pytania na temat przeszłości?

Strona 2 / 2

Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jest kilka tradycji które mówią o oczyszczeniu energetycznym przed pracą wróżebną to nie jest tylko kwestia skupienia. Kurz i brud fizyczny mogą być nośnikami cudzych energii - na budowie masz kontakt z wieloma ludźmi, z ziemią, z materiałami. To naprawdę może wpływać na czystość odczytu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 233

@Norbert76 zatrzymaj się chwilę, bo to jest bardzo szerokie twierdzenie. Mozesz powiedzieć z jakiej konkretnie tradycji to pochodzi? Bo "kurz jako nośnik cudzych energii" brzmi jak interpretacja wtórna, a nie coś co ma solidne zakorzenienie w jakimś systemie. Nie mówię że to błąd, ale chciałabym wiedzieć skąd to pochodzi zanim ktoś to weźmie za pewnik.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Judytka04 no, to są różne podejścia z tradycji ludowej i z ceremonii oczyszczających, nie twierdzę że to jest dogmat. Ale koncepcja że pewne miejsca i aktywności zostawiają ślad energetyczny na człowieku jest szeroko obecna.


Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 233

@Norbert76 okej, na poziomie ogólnym się zgadzam. Ale różnica jest między "ślad energetyczny" a "kurz z budowy zakłóci twój rozkład". Jedno jest filozofią energetyczną, drugie jest już bardzo konkretną instrukcją. Trzygłowowi radzę nie brać tego drugiego zbyt dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, rozumiem tę różnicę. Czyli kąpiel jako reset mentalny - tak, ma sens. Jako absolutny rytuałowy wymóg - niekoniecznie. Tak to interpretuję po tej wymianie. Dzięki Judytko, bo trochę się bałem że jak wrócę z budowy to w ogóle nie powinienem dotykać kart.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trzygłowie,cieszę się że to powiedziałeś, bo to jest bardzo ludzkie podejście. Ja też na początku myślałam że jak nie mam wszystkiego idealnie - świeczek, ciszy godziny - to nie mogę nic robić. A potem ktoś mi powiedział że karty nie czekają na idealne warunki, tylko na szczerą intencję. I to zmieniło moje podejście zupełnie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę mi to wszystko brzmi jak racjonalizacja. Skoro warunki nie mają znaczenia, to po co w ogóle te rady o wyciszeniu, kąpieli, skupieniu? Albo mają znaczenie, albo nie. Nie można mówić jednocześnie że liczy się stan umysłu i że nie trzeba nic specjalnego robić.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Danka to nie jest sprzeczność. Liczy się stan umysłu, a nie rytuał sam w sobie. Kąpiel może ten stan wywołać - albo może go nie wywołać. Rytuał jest środkiem, nie celem. Dlatego jedni potrzebują godzinnego przygotowania, a inni trzech oddechów. Pytanie co dla ciebie działa.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Danka ale właśnie to jest clou tej rozmowy - chodzi o to żeby trafić w swój stan, a nie żeby zaliczyć listę kroków. Przynajmniej tak to rozumiem po tym wątku. Mogę się mylić, dopiero zaczynam z kartami.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Filomena85 ale właśnie mam pytanie do tego co piszesz - jak rozpoznać że jesteś w tym swoim stanie? Bo ja na przykład myślę że jestem spokojna, rozkładam karty, a potem widzę że ciągnęłam same trudne karty i zaczynam się zastanawiać czy to dlatego że coś poczułam naprawdę, czy dlatego że jednak nie byłam gotowa.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Tamarka89 to jest jedno z lepszych pytań jakie można zadać na początku pracy z kartami. I szczera odpowiedź jest taka,że to się uczy z czasem. Ale jest jeden wskaźnik który dość dobrze działa - czy po rozkładzie masz poczucie że karty mówiły o czymś prawdziwym, czy masz poczucie że to był szum? To się czuje różnie.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Cecylka99 a co jeśli po trudnym rozkładzie mam poczucie że to prawda, ale wolałabym żeby nią nie było? Wtedy nie wiem czy to jest moja intuicja czy mój strach.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

To co Tamarka opisuje to chyba sedno pracy na przebaczeniu wogole. Bo jak pytasz o coś z przeszłości, o kogoś z kim miałeś trudna historię, to te dwie rzeczy - intuicja i strach - są ze sobą splecione. Jak w ogóle je rozdzielić przy takim pytaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Konradek97 właśnie dlatego przy rozkładach na przebaczenie zalecam bardzo konkretne pytania, nie ogólne. Nie "co z nami było" tylko "co w tej relacji nadal we mnie siedzi". Im bardziej kierujesz pytanie do siebie, tym mniej jest szansy że strach przed odpowiedzią przejmie ster.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

To mnie cofa do początku tego wątku. Bo ja nie wiem jeszcze jak dokładnie sformułować to pytanie. Chodzi mi o przebaczenie czemuś co wydarzyło się kilka lat temu, i nie wiem czy pytać "czy jestem gotowy przebaczyć" czy "co mi stoi na drodze do przebaczenia". To są chyba inne pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

ehh, różne pytania to różne rozkłady, to po pierwsze. Ale też - Trzygłowie, czy ty sam wiesz z czego wynika ta trudność? Pytam bo to też wpłynie na to jak ułożyć pytanie. Inne pytanie gdy nie możesz zapomnieć, inne gdy czujesz żal, inne gdy wciąż czujesz się skrzywdzony.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Jemiolka mysle że to mieszanina tych rzeczy. Ale przede wszystkim chyba żal. I poczucie że tamta osoba nigdy nie przyznała że zrobiła coś nie tak.


Odpowiedz
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Jemiolka to jest właśnie ta kwestia która mnie zawsze interesuje w rozkładach na przebaczenie - czy pytamy o przebaczenie komuś kto skrzywdził, czy przebaczenie sobie za to że się pozwoliło skrzywdzić? Bo te dwie rzeczy wymagają zupełnie innych pytań i inaczej się też czyta karty


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Domicela05 i bardzo dobrze to mowisz, bo to jest pułapka w którą wpada wiele osób. Przychodzą z pytaniem "czy on zasługuje na przebaczenie" a karty nie odpowiadają na to pytanie. karty odpowiadają na pytania o ciebie, nie o kogoś zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz. Czy karty naprawdę nie mogą odpowiedzieć na pytanie o drugą osobę? Albo inaczej - skąd ta pewność? Bo słyszałam też interpretacje gdzie karty wyraźnie pokazywały co czuje lub myśli inna osoba. Więc to nie jest chyba takie oczywiste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Danka to zależy od tradycji i od czytającego. Są szkoły które twierdzą że karty mogą pokazać energię drugiej osoby w relacji,ale nawet wtedy to jest jej energia w kontekście ciebie, nie obiektywna prawda o tej osobie. Różnica jest subtelna ale ważna.


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Whisper okej, to ma sens. Ale wracając do Trzygłowa - jeśli czuje żal i poczucie że tamta osoba nie przyznała się do błędu, to jak w ogóle pytać o przebaczenie skierowane do siebie, skoro problem tkwi w zachowaniu kogoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tu jest serce tego tematu. Przebaczenie nie jest aktem wobec drugiej osoby. Jest aktem wobec siebie. Dlatego pytanie do rozkładu nie powinno brzmieć "czy tamta osoba zasługuje" ani "co tamta osoba powinna zrobić", tylko "co ja noszę i czy jestem gotowy to odłożyć". To kompletnie zmienia jak czytasz karty.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Mogę zapytać coś praktycznego? Trzygłów mówi o żalu i o tym że osoba nie przyznała się do błędu. Czy w takim razie w rozkładzie na przebaczenie powinno być osobne miejsce na to - na tę nieusuniętą niesprawiedliwość? Bo nie wiem czy można przebaczyć jeśli problem nie jest nazwany. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Karmelia bardzo konkretne pytanie. Zależy od rozkładu. W keltskim krzyżu jest pozycja na "to co stoi na drodze" i ona może właśnie pokazać tę nieusuniętą niesprawiedliwość. Ale można też ułożyć własny rozkład z dedykowaną pozycją. Oleandra pewnie zna więcej opcji. 😛


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Jemiolka tak, i dodałabym że przy takich tematach jak przebaczenie prostszy rozkład często działa lepiej niż złożony. Trzy karty: co noszę, co mi to daje, co tracę trzymając to - to może pokazać więcej niż dziesięć kart które wzajemnie się zagłuszają.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Ten układ trzech kart który Oleandra opisuje - to jest coś co mogę sam spróbować? Nie mam doświadczenia z własnym układaniem pytań do rozkładu, zawsze korzystałem z gotowych schematów. Czy do czegoś tak osobistego jak przebaczenie lepiej mieć kogoś kto czyta zewnętrznie?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest pytanie które sama sobie zadałam. Słyszałam że do spraw bardzo osobistych lepiej mieć kogoś z zewnątrz, bo wtedy nie wchodzisz własnymi emocjami w odczyt. Ale z drugiej strony - kto zna twoją historię lepiej niż ty sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Filomena85 chyba oba podejścia mają sens w różnych momentach. Jak jesteś w środku emocji - zewnętrzna osoba. Jak masz już trochę dystansu - sam możesz spróbować. Trzygłów, powiedz - jak daleko jesteś teraz od tej historii? Bo to może być odpowiedź na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Dość daleko ale nie do końca. To co czuję teraz to raczej tępy żal, nie ostry ból. Ale nie wiem czy to wystarczy żeby samemu się do tego zabrać. Trochę się boję że podczas rozkładu wróci to co myślałem że już minęło.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz - ten tępy żal zamiast ostrego bólu - to chyba dobry znak. Znaczy że jest trochę powietrza wokół tematu. Ale mam pytanie: czy boisz się że rozkład coś wywola, czy że pokaze coś czego nie chcesz wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Konradek97 chyba to drugie. Że pokaże że nie jestem jeszcze tam gdzie myślę że jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego rozkład na przebaczenie jest inny niż rozkład prognostyczny. Nie pokazuje gdzie masz być - pokazuje gdzie jesteś. I to nie jest informacja której trzeba się bać, to jest punkt wyjścia. Trzygłowie, powiem ci tak - jeśli boisz się że karty pokażą że żal nadal jest żywy, to prawdopodobnie gdzieś sam już to wiesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Oleandra_50 ale czy to nie jest coś co może być dla kogoś za trudne bez wsparcia? Mówisz że to tylko punkt wyjścia, ale co jeśli ten punkt wyjścia jest dalej niż ktoś się spodziewał? Czy w takim razie nie lepiej mieć jednak kogoś do rozkładu?


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Tamarka89 wlasnie o to samo chciałam zapytać. Bo mam wrażenie że ta dyskusja krąży wokół pytania "sam czy z kimś" i nie możemy się zdecydować.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest pytanie o zdecydowanie, to jest pytanie o konkretną osobę i konkretny moment. Trzygłów opisał tępy żal, powiedział że to kilka lat temu, powiedział że ma dystans ale niepełny. Oleandra, jak ty byś oceniła - to jest profil kogoś kto może spróbować sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Jemiolka myślę że tak, ale pod jednym warunkiem: że pytanie będzie dobrze sformułowane i że nie będzie pytał "czy powinienem wybaczyć" bo to jest droga donikąd.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dorzucę tu coś praktycznego bo widzę że Trzygłów cały czas wraca do kwestii sformułowania pytania. Te trzy karty które Oleandra proponowała - co noszę, co mi to daje, co tracę trzymając to - to jest gotowa struktura. Nie trzeba nic wymyślać, tylko usiąść i potasować ze świadomością tego co się chce zbadać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Cecylka99 ale czy to "co mi to daje" nie jest trochę przewrotne? Pytasz o to co ci daje żal? To znaczy zakładasz że żal ma jakąś funkcję? 🙂


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Karmelia tak, właśnie to zakłada. Bo żal prawie zawsze coś robi - chroni, trzyma historię żywą, utrzymuje poczucie że sie miało rację. To nie jest zarzut, to jest obserwacja. I karty mogą to pokazać.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać że ta pozycja "co mi to daje" naprawdę mnie zaskoczyła. Nigdy tak nie myślałam o przebaczeniu, że trzymanie się żalu może coś dawać. Trzygłów, co ty o tym myślisz? Czy masz poczucie że ten żal cię w czymś chroni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Danka może chroni mnie przed przekonaniem że tamta osoba miała rację. Że jak przestanę żałować to jakby cofnę swoją wersję wydarzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna rzecz którą właśnie powiedziałeś. I to jest dokładnie ten wątek który powinien wejść do rozkładu. Nie jako pytanie ogólne, ale jako konkretna pozycja - coś w rodzaju "czego się boję jeśli puszczę". To może być czwarta karta do tego układu Oleandry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Domicela05 zgadzam się, ale uważałbym z rozbudowywaniem układu jeśli ktoś układa po raz pierwszy sam. Cztery pozycje z trudnym tematem to już sporo do utrzymania w głowie. Chyba że Trzygłów czuje że da radę - ale wtedy pytanie o czwartą kartę powinno być postawione bardzo konkretnie, nie "czego się boję" tylko coś bardziej precyzyjnego.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Mam jedno pytanie praktyczne bo tu coś mnie hamuje od początku tego wątku. Pracuję fizycznie, po robocie jestem po prostu brudny i zmęczony. Wiem że przy rytuałach jest kwestia czystości. Czy to znaczy że muszę zawsze czekać aż się umyję i odpocznę, czy można to jakoś obejść?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to jest coś o czym rzadko się tu mówi wprost. Czystość przy rozkładzie kart to przede wszystkim czystość intencji, nie fizyczna. Ale rozumiem skąd to pytanie - jak jesteś zmęczony i rozkojarzony po ciężkim dniu, to głowa nie jest w dobrym miejscu do takiej pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Jemiolka dodam do tego - ja bym tu rozróżniła. Prysznic przed rozkładem to nie jest wymóg rytualny, ale krótkie wyciszenie tak. Nawet dziesięć minut spokoju zanim dotkniesz kart. Woda myje i z energetycznego punktu widzenia, i z praktycznego - po prostu pozwala się przestawić. Więc prysznic po pracy to nie jest "zasada", ale często i tak pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Trzygłów, a ile masz zazwyczaj czasu spokojnie po pracy? Bo tu chyba nie chodzi o rytuał jako taki, tylko o to żeby mieć chwilę bez rozproszenia. Jeśli masz pół godziny ciszy to myślę że wystarczy, bez względu na to czy jesteś zmęczony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Konradek97 wieczorami mam spokój, to nie problem. Bardziej chodziło mi o to że słyszałem że przed ważnymi rozkładami trzeba się jakoś przygotować i nie wiedziałem czy to oznacza coś konkretnego. Ale jeśli prysznic i kwadrans ciszy wystarczy to to jest do zrobienia.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trzygłów, to co opisujesz brzmi naprawdę wykonalnie. Prysznic i kwadrans ciszy to absolutne minimum, które daje radę. Ale mam do ciebie jedno pytanie zanim przejdziesz do układania: czy już wiesz jak chcesz sformułować to pytanie o żal i cofanie swojej wersji wydarzeń? Bo to co powiedziałeś wcześniej było bardzo konkretne i chciałabym wiedzieć czy to już jest twoja pozycja do rozkładu, czy to było tylko myślenie na głos.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Chyba trochę jedno i drugie. Powiedziałem to trochę bez zastanowienia i dopiero jak to napisałem to zobaczyłem że to jest prawda. Że boję się że jak puszczę ten żal to jakby sam sobie cofam rację. Nie wiem jak to zamienić na pytanie do kart.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest akurat dość proste do przełożenia. "Co tracę jeśli przestanę trzymać swoją wersję tej historii" albo "przed czym chroni mnie przekonanie że miałem rację". Obie te wersje mówią o tym samym, tylko z różnych stron. Trzygłów, która z tych wersji bardziej do ciebie trafia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Jemiolka ale czy to nie jest trochę tak, że zakładasz z góry że ta wersja była błędna albo że trzymanie racji jest złe? Bo może ta osoba naprawdę mu zrobiła krzywdę i on ma rację. I wtedy to pytanie sugeruje że powinien to puścić, a nie że powinien to zbadać.


Odpowiedz
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Karmelia masz rację że to jest ważna różnica, ale karty w rozkładzie na przebaczenie nie oceniają kto miał rację. Pytanie "przed czym chroni mnie przekonanie że miałem rację" nie mówi że nie miałeś racji - tylko pokazuje jaką funkcję pełni to przekonanie w tej chwili. To może byc bardzo różne


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

oj, Zgadzam się z Domicela, ale właśnie ta subtelność jest trudna do utrzymania w głowie podczas rozkładu, szczególnie przy pierwszym razie. Trzygłów, jak czytasz kartę i widzisz coś co cię zaskoczy czy jesteś w stanie zostać przy pytaniu które zadałeś, czy raczej zaczniesz interpretować w kierunku który jest dla ciebie bezpieczniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Whisper szczera odpowiedź? Nie wiem. Nigdy jeszcze nie robiłem rozkładu samodzielnie na coś co mnie naprawdę dotyczy. Na sucho pewnie powiem że dam rade zostac przy pytaniu, ale tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najbardziej uczciwa rzecz jaką można powiedzieć przed rozkładem. Serio. Ja jak robiłam pierwszy raz na trudny temat to myślałam ze będę obiektywna i skończyłam na tym że interpretowałam wszystko tak żeby mi pasowało do tego co chciałam usłyszeć. Oleandra, czy jest jakiś sposób żeby się przed tym trochę zabezpieczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Danka jest, ale to nie jest technika, to jest decyzja którą podejmujesz przed rozkładem. Mówisz sobie: zapisuję co widzę zanim zacznę interpretować. Dosłownie - wyciągasz kartę, piszesz co na niej widzisz, a dopiero potem pytasz co to znaczy w kontekście pytania. To tworzy chwilę przerwy między obrazem a interpretacją i utrudnia natychmiastowe dopasowywanie do tego co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Oleandra_50 to znaczy że powinien mieć coś do pisania przy sobie? Ja zawsze myślałam że rozkład to bardziej medytacyjna sprawa, a tu wychodzi że jednak warto coś notować. Czy to nie wybija z tego skupienia o którym wcześniej mówiłaś?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: