Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na przebaczenie - jak układać pytania na temat przeszłości?

Strona 1 / 2

Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem, chciałem zapytać o rozkłady na przebaczenie i rozliczenie z przeszłością, bo planuję zrobić coś takiego dla siebie. Mam kilka spraw do przepracowania z dawnym znajomym i chciałbym zobaczyć przez karty, co tak naprawdę blokuje. Tylko nie wiem jak układać pytania. Czy lepiej pytać wprost "co mi przeszkadza wybaczyć" czy bardziej "co ta sytuacja mi przyniosła"? Bo czytałem że pytania negatywne dają cięższe karty i mogą zniekształcić odczyt. Jest tu ktoś kto robił taki rozkład konkretnie pod przebaczenie?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Pytanie o to "co mi przeszkadza wybaczyć" nie jest złe samo w sobie, ale rozumiem o co ci chodzi. Karty nie kłamią, ale pytanie ustawia kontekst odczytu. Ja zazwyczaj buduję taki rozkład wokół trzech osi: co czuję teraz, co napędza ten ból, i co mogę puścić. Trzy pozycje, proste. Nie ma sensu na start robić keltyjskiego krzyża, bo się w tym zgubisz zanim zaczniesz. Masz jakiś konkretny rozkład który rozważasz czy szukasz czegoś od zera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Cecylka99 od zera właściwie, dlatego pytam. Ten schemat trzech osi brzmi sensownie. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo to ważne dla mnie praktycznie: pracuję na budowie i wracam do domu dosłownie cały w kurzu i błocie. Słyszałem że przed rozkładem trzeba się oczyścić, no to co wtedy? Prysznic wystarczy czy chodzi o coś głębszego? Nie chcę robić rozkładu byle jak, ale też nie zawsze mam warunki żeby godzinę siedzieć przy świecach po robocie


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i chyba ważniejsze niż się wydaje. Moim zdaniem czystość fizyczna i energetyczna to dwie różne sprawy, ale prysznic naprawdę pomaga. Woda sama w sobie działa oczyszczająco, nie tylko symbolicznie. Ja jak wracam zmęczony i nie mam siły na rytuał, to prysznic plus kilka minut ciszy wystarczy żeby wejść w inny stan. Nie musisz zapalać kadzidła ani nic takiego. Pytanie do ciebie: czy robisz to sam sobie, czy prosisz kogoś o odczyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Whisper sam sobie. Nie chcę żeby ktoś siedział nad moją sprawą, to dość osobista historia. Dobra, to prysznic plus cisza, to mogę ogarniać. Ale wróćmy do pytań bo to mnie najbardziej gryzie - czy powinienem układać jedno duże pytanie na całą sytuację, czy rozbić to na kilka mniejszych? Bo ta sprawa ma dwie strony, jest coś co ja zrobiłem i coś co tamten zrobił mi.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To że masz dwie strony tej sprawy to akurat dobrze, bo możesz z tego zrobić dwa oddzielne mini-rozkłady albo jeden większy z wyraźnie rozdzielonymi sekcjami. Ale szczerze? Na początek polecam jedno pytanie, jedno sedno. Bo jak zaczniesz jednocześnie ciągnąć "co ja zrobiłem" i "co on mi zrobił", to karty zaczną wchodzić w dialog ze sobą i możesz wyjść z odczytu bardziej zdezorientowany niż przed nim. Co jest teraz pilniejsze dla ciebie, ta twoja strona czy jego?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja też kiedyś robiłam coś podobnego i to co mówi Cecylka ma sens, sama się na tym przejechałam. Zrobiłam jeden wielki rozkład na całą relację i nie wiedziałam potem co dotyczy czego. Ale mam pytanko do ciebie, Trzygłowie, bo z tego co piszesz to brzmi jakbyś miał dużo emocji przy tej sprawie. Czy jak rozkładasz karty w takim stanie, to w ogóle jesteś w stanie spokojnie patrzeć na wynik, czy od razu interpretujesz wszystko w jedną stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Piolunka06 szczery pytanie i szczera odpowiedź: nie wiem. Nie robiłem jeszcze rozkładu na siebie w poważnej sprawie, tylko małe rzeczy. Boje się trochę że jak wyciągnę coś ciemnego to zacznę to nakręcać. Dlatego właśnie pytam jak konstruować pytania, żeby były możliwie neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Neutralność pytania to jedno, ale neutralność pytającego to drugie i nie da się jej osiągnąć samym sformułowaniem. Powiem wprost: jeśli boisz się wyniku, to jest sygnał że możesz nie być gotowy na ten rozkład teraz. Nie mówię żebyś czekał latami, ale warto się zastanowić czy robisz to żeby zobaczyć co jest, czy żeby dostać potwierdzenie jakiegoś scenariusza który już masz w głowie. Jak to rozróżnić u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Oleandra_50 to jest uderzające pytanie. Naprawdę muszę się zastanowić. Chyba... chcę zobaczyć co jest, ale nie mogę wykluczyć że gdzieś w środku liczę na coś konkretnego. Jak wogóle można się do tego przygotować żeby być bardziej obiektywnym?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

oj, czytam tę rozmowę i mam wrażenie że wątek czystości przed rozkładem jest tu trochę niedopowiedziany. Pracujesz na budowie, wracasz brudny, to jasne. Ale czystość energetyczna to nie jest kwestia kurzu na rękach. To raczej pytanie czy wchodzisz w rozkład z głową pełną hałasu z pracy, kłótni, stresu dnia. Sam prysznic nie wyczyści ci tego. Czy masz jakiś sposób żeby w ogóle wychodzić z trybu budowy przed taką pracą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Jemiolka dobry punkt. Ja bym dodał że właśnie dlatego dla kogoś kto wraca fizycznie zmęczony sam prysznic może paradoksalnie działać lepiej niż dla kogoś kto siedzi przy biurku, bo to fizyczne zmęczenie wycisza pewien rodzaj mentalnego gadania. Zależy od człowieka. Trzygłów, jak ty to czujesz po pracy, jesteś bardziej wyciszony czy nakręcony?


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Whisper zazwyczaj po robocie jestem raczej pusty niż nakręcony, to ciężka fizyczna praca, po niej głowa trochę milczy. Może to akurat dobry punkt wejścia, nie myślę wtedy o głupotach. Ale Jemiolka ma rację że hałas dnia potrafi siedzieć i pod zmęczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam inne podejście do tych pytań na przebaczenie i chciałam się podzielić, bo wydaje mi się że za bardzo skupiacie się na stronie technicznej a pomijanie jednej rzeczy. Czy pytania w rozkładzie na przebaczenie powinny dotyczyć tej drugiej osoby w ogóle, czy tylko siebie? Bo mi się wydaje że jeśli pytasz "co mi przeszkadza wybaczyć", to już zakładasz że chcesz wybaczyć, a nie zawsze tak jest na początku procesu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Tamarka89 to bardzo słuszna uwaga i zaskakująco rzadko poruszana. Zgadzam sie. Rozkład na przebaczenie który pyta głównie o drugą osobę to rozkład na tę osobę, nie na siebie. Jeśli celem jest przepracowanie swojego stanu, to pytania powinny celować w ciebie. "Co trzyma mnie przy tej sprawie", "co ta sytuacja mi zabrała", "co mam teraz zrobić z tym co zostało". Tamarka, a ty miałaś do czynienia z takim rozkładem osobiście czy pytasz bardziej teoretycznie?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Cecylka99 miałam, jakiś czas temu. I właśnie dlatego to podkreślam, bo zrobiłam rozkład z pytaniem skupionym na tej drugiej osobie i wyszły mi karty które w kółko mi pokazywały tę osobę zamiast mnie. Dopiero jak przeformułowałam pytanie na siebie, odczyt zaczął mieć sens i był użyteczny. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Ja jestem pod wrażeniem tej rozmowy, naprawdę. Tyle się tu uczę. Ale mam głupie pytanie, moze oczywiste dla was: czy do rozkładu na przebaczenie używa się jakiegoś konkretnego zestawu kart czy każda talia jest dobra? Zastanawiam się czy np. talie z mroczną symboliką nie wyciągają za dużo negatywnych kart przy tak emocjonalnym temacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Dadzbog68 nie ma głupich pytań w tym temacie. Odpowiem krótko: talia to nie problem, problem to interpretacja. Karty "mroczne" nie są złe, mają po prostu inny język. Ważniejsze jest żebyś czuł się swobodnie z talią której używasz, bo jeśli boisz się samej talii, to nie jesteś gotowy żeby z niej czytać. Trzygłów, a jakiej talii ty używasz?


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Oleandra_50 mam Rider-Waite, dostałem w prezencie. Chyba klasyka, nie? Nie znam sie aż tak na taliach żeby oceniać. Czy do tego co chcę zrobić jest odpowiednia?


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rider-Waite to bardzo dobry wybór do takiej pracy właśnie dlatego że obrazki są czytelne i nie trzeba się domyślać co karta może znaczyć wizualnie. Do tematu przebaczenia i przeszłości to spokojnie wystarczy. Wróćmy jeszcze do konstrukcji rozkładu, bo padło tu kilka pomysłów i chciałam zapytać: Trzygłów, czy zależy ci na tym żeby rozkład miał jakąś pozycję dotyczącą tego co możesz teraz zrobić, czy interesuje cię głównie zrozumienie co się stało?


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy więc do rozkładu, bo Dadzbog zadał ważne pytanie o talię i trochę zeszliśmy. Rider-Waite spokojnie wystarczy, zresztą to chyba najlepiej opisana talia jeśli chodzi o literatury i komentarze, więc jak utkniesz na jakiejś karcie to zawsze znajdziesz punkt odniesienia. Ale wracając do konstrukcji pytań - chciałam zaproponować konkretny schemat, bo dużo tu teorii a mało praktyki. Trzy pozycje: co we mnie trzyma tę sprawę, co we mnie chce puścić, co stoi między tymi dwoma stanami. To minimum które daje realny obraz bez zagłębiania się w drugą osobę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Cecylka99 to mi się podoba, ale mam pytanie o tę trzecią pozycję. "Co stoi między" to może wyjść bardzo różnie, prawda? Może wyjść karta zewnętrzna może wewnętrzna, może coś zupełnie abstrakcyjnego. Jak to czytać żeby nie błądzić w interpretacji?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Tamarka89 właśnie dlatego kontekst pytania jest ważniejszy niż sama karta. Jak wiesz że pytasz o siebie, to nawet karta zewnętrzna zaczyna się odnosić do ciebie. Miałem podobną sytuację, wyszedł mi Cesarz na środkowej pozycji i pierwsza myśl była "to o tej drugiej osobie", ale potem zobaczyłem że to o mojej własnej kontroli nad sytuacją. Kontekst pytania nakierowuje.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Ten schemat Cecylki jest czytelny, to rozumiem. Ale mam wątpliwość przy tej pierwszej pozycji - "co we mnie trzyma tę sprawę". Czy to pytanie zakłada że to ja jestem problemem? Bo trochę tak to brzmi i nie wiem czy to uczciwe wobec całej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Nie zakłada że jesteś problemem, zakłada że pracujesz nad sobą. To jest sedno rozkładu na przebaczenie. Nie pytasz kto zawinił, pytasz co w tobie utrzymuje ten ciężar. To nie jest oskarżenie, to po prostu zmiana perspektywy z "co się stało" na "co z tym dalej robić". :/


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 34

@Oleandra_50 to jest tak dobrze powiedziane, naprawdę. Ja miałam dokładnie ten opór kiedy zaczynałam z rozkładami na trudne tematy - wydawało mi się że jak pytam o siebie to jakby uznaję że sama sobie zrobiłam krzywdę. A to nieprawda. Trzygłowie, to że pytasz o swój stan nie znaczy że zdejmujesz winę z kogoś innego.


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Piolunka06 dobra, to ma sens jak to tak ujmujesz. Czyli te pytania nie są oceną sytuacji tylko mapą mojego stanu. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze rozumiesz. I właśnie dlatego format pytania "co we mnie" jest lepszy niż "co się stało między nami", bo to drugie ciągnie rozkład w stronę narracji a nie wglądu. Mam pytanie do Cecylki - czy ten trójpozycyjny schemat który zaproponowałaś stosujesz z jakąś konkretną kolejnością wyciągania kart, czy bez znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Jemiolka ja ciągnę od lewej do prawej i traktuję to jako ruch w czasie, nie dlatego że tak musi być, ale dlatego że mój umysł tak to porządkuje. Nie ma jednej reguły. Ważniejsze jest żeby przed rozkładem zdecydować co oznacza każda pozycja i się tego trzymać, a nie ustalać znaczenie po tym jak zobaczysz kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to jest ważna uwaga bo ja właśnie tak robiłem - wyciągałem karty i potem dopasowywałem pytanie do tego co widziałem. I teraz rozumiem czemu mi to nie wychodziło. Ale powiedźcie mi, jak już mam te trzy karty z tego schematu Cecylki, to jak długo powinienem na nie patrzeć? Bo zawsze zaczynam od razu szukać w książce znaczeń i może to błąd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Dadzbog68 książka nie jest błędem, ale jest pułapką jeśli sięgasz po nią za szybko. Najpierw patrz na obrazek, co widzisz, co czujesz nim w ogóle zaczniesz myśleć o symbolice. Znaczenie w słowniku to szkielet, ale ciało rozkładu to twoja reakcja na kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może trochę z boku, ale chyba ważne: mówicie o przebaczeniu, ale komu? Sobie czy tej drugiej osobie? Bo to chyba zmienia całą konstrukcję rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Filomena85 o to samo pytałam wcześniej, przewiń trochę w górę. Ale to dobre że wracasz do tego pytania, bo myślę że Trzygłów jeszcze nie powiedział wprost komu chce przebaczyć albo o czyje przebaczenie chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie to jest skomplikowane. Chodzi o obie strony chyba. Jest ktoś kto zrobił mi coś złego, ale jest też coś w tej sytuacji co sam zawiniłem. Więc moze to jest w ogóle dwa oddzielne pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

wiesz co, To są dwa oddzielne pytania i dobrze że to widzisz. rozkład na przebaczenie komuś innemu i rozkład na przebaczenie sobie mają inną dynamikę. Ja bym nawet radziła nie robić ich tego samego wieczoru, bo mieszają się energie tych odczytów i trudno je potem rozdzielić w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Oleandra_50 to mnie zatrzymało, bo nigdy o tym tak nie myślałem. Skąd to rozróżnienie? Pytam szczerze, bo sam robiłem podobne rozkłady i nie oddzielałem tych kwestii. Czy to powoduje jakiś konkretny problem w odczycie czy raczej chodzi o to żeby samemu nie mieszać?


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Konradek97 z mojego doświadczenia bardziej chodzi o to drugie. Karty pokażą co pokażą, ale jeśli twój umysł w trakcie rozkładu skacze między "co ze mną" a "co z nim", to interpretacja staej się chaotyczna. Nie mieszasz kart, mieszasz fokus.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę i czytam ten wątek od jakiegoś czasu i nie mogłam nie napisać, bo to co mówi Oleandra jest dokładnie tym co czytałam u kilku różnych autorów piszących o rozkładach terapeutycznych. Fokus pytającego to połowa rozkładu. Drugie pytanie do Trzygłowa - czy ty w ogóle wiesz już od czego chcesz zacząć, od przebaczenia sobie czy tej drugiej osobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Kachna_J myślę że od tej drugiej osoby, bo to jest ten ciezar który najdłużej ze mną chodzi. Siebie będę mógł zapytać jak już trochę to przetrawi. Ale nadal nie wiem jak dokładnie sformułować to pytanie żeby nie wchodziło w ocenianie tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Spróbuj zamiast "co mi zrobiła ta osoba" albo "czy miała rację" zapytać: "co ta sytuacja zrobiła ze mną i co mi zostało". Przenosisz pytanie z osoby na doświadczenie. To subtelna różnica ale w praktyce rozkład zaczyna mówić o tobie, nie o niej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Jemiolka a czy to przesunięcie - z osoby na doświadczenie - działa tak samo kiedy ta osoba wciąż jest w twoim życiu? Bo wydaje mi się że jak ktoś jest gdzieś daleko albo kontakt się urwał, to łatwiej zapytać o doświadczenie. Ale jak ta osoba jest np. w pracy albo w rodzinie i codziennie ją widzisz?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Filomena85 to jest naprawdę dobre pytanie i nie jestem pewna czy mam na nie gotową odpowiedz. Intuicyjnie powiedziałabym że jest trudniej, ale nie niemożliwe. Może ktos ma z tym własne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

To co Jemiolka napisała o przeniesieniu pytania z osoby na doświadczenie - to chyba najważniejsza rzecz w tym wątku do tej pory. Ja tego nie rozumiałem kiedy zaczynałem i teraz widzę gdzie popełniałem błąd. Dziękuję bardzo za to wyjaśnienie, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Akurat u mnie ta osoba jest dalej, nie widuję jej. Więc moze mam ułatwione zadanie w tym sensie. Ale Filomena pyta o coś ważnego - co jeśli ta bliskość fizyczna miesza cały rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Bliskość fizyczna miesza, ale nie uniemożliwia. pytanie pozostaje tym samym pytaniem. Zmienia się natomiast to ile spokoju masz przed rozkładem i w trakcie, bo jeśli widziałaś tę osobę rano, to emocje są świeże. Dlatego niektórzy rekomendują chwilę wyciszenia przed - nie z powodów rytulanych, tylko czysto praktycznych. Żeby umysł nie był w trybie reakcji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Cecylka99 a jak długie to wyciszenie powinno być? Pytam serio, bo kiedyś słyszałem że minimum godizna, ale też słyszałem że wystarczy kilka oddechów. Skąd się biorą te różnice? :/


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Konradek97 biorą się z różnych tradycji i różnych czytających. Nie ma jednej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia - nie chodzi o czas, chodzi o stan. Możesz się uspokoić w pięć minut albo nie uspokoić się przez godzinę. Pytanie brzmi: czy jesteś w stanie oddzielić się od bezpośredniej reakcji emocjonalnej. Jak tak, możesz zaczynać.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

To ma związek z moją sytuacją przy okazji. Ja pracuję na budowie i wracam do domu zmęczony i brudny. Słyszałem że do rozkładów i w ogóle do takich prac potrzebna jest czystość, rytualne mycie i tak dalej. Czy to znaczy że powinienem się najpierw wykąpać, odczekać i dopiero wtedy siadać do kart? Bo to trochę komplikuje wieczory. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, to wazna kwestia i cieszę się że ją poruszasz, bo dużo ludzi o tym nie mowi wprost. Kąpiel przed rozkładem nie jest wymogiem absolutnym, ale ma sens jeśli traktujesz ją jako granicę między dniem pracy a przestrzenią skupienia. Nie chodzi o czystość fizyczną jako warunek kart. Chodzi o to że twoje ciało i umysł sygnalizują sobie nawzajem: teraz przechodzimy w inny tryb.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Potwierdzam to co Oleandra mówi. Sam pracowałem przez jakiś czas w trybie zmianowym i nauczylem się że krotki prysznic plus herbata to był dla mnie reset. Nie dlatego że ktoś kazał, ale dlatego że czułem różnicę. Po twardym dniu fizycznym głowa jest inaczej nakręcona i ciężej wejść w skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakaś tradycja która mówi że kurz z budowy dosłownie zakłóca odczyt? Pytam bo słyszałam różne rzeczy i nie wiem czy to ma głębsze uzasadnienie czy to raczej kwestia osobistej higieny skupienia tak jak mówi Oleandra. 😀


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: