Chcę dokończyć ten. Zostało jeszcze parę kart których nie omawiałyśmy. Była dziewiąta pozycja, "nadzieje i lęki", i tam leżał Sąd. I kompletnie nie wiem co z tym zrobić.
Sąd na nadzieje i lęki to jest karta przebudzenia i rozliczenia jednoczesnie. Chyba że sie mylie. To moglaby byc nadzieja na nowy poczatek i jednoczesnie strach przed tym co sie ujawni kiedy naprawde sie rozejrzysz. Pasuje do Ksiezyca jako kierunku.
Zatrzymuję się na tym co powiedziała Kamilcia. Bardzo ludzki rozkład - to ważne sformułowanie. Bo cała ta dyskusja zaczęła się od pytania czy rytuały są luksusem gdy nie ma na chleb. A karty pokazują kogoś kto chce się rozliczyć ale boi się i idzie w niewidzenie. To nie jest problem karmiczny tylko. To jest problem teraz.
Czyli co, Andromeda? Że Frezja powinna zrezygnować z pracy karmicznej i skupić się na terapii? Bo to już czwarty raz w tej rozmowie ktoś sugeruje terapię osobie która powiedziała że jej na nią nie stać. 🙂
Uderzyłaś w coś. Mam te liczby w głowie ale nie zapisałam ich od miesięcy. Bo jak zapiszę to jest prawdziwe. I chyba o tym mówi Sąd na tej pozycji - że wiem co powinnam zrobić żeby zobaczyć i boję się tego tak samo jak mam na to nadzieję.
To co właśnie powiedziałaś o zapisaniu liczb to jest bardzo konkretny moment. Że jak zapiszesz, to jest prawdziwe. Czy możesz mi powiedzieć - czy to poczucie, że zapisanie czegoś czyni to realnym, pojawia się tylko z finansami, czy też z innymi rzeczami w twoim życiu?
Zatrzymuję się bo to co powiedziała Frezja o Sądzie jest dla mnie kluczem do całego rozkładu, nie tylko do tej jednej pozycji. Sąd to karta która dosłownie mówi: czas spojrzeć. I ona leży na nadziejach i lękach jednocześnie. To nie jest przypadkowe. Wzorzec z Czwórką Pentakli na początku, a Sąd na nadziejach i lękach na końcu - to jest historia człowieka który wie że musi puścić kontrolę żeby zobaczyć, i którego to przeraża właśnie dlatego że wie.
I tu jest problem który mam z tą rozmową od jakiegoś czasu - każda karta otwiera nowe rozumienie ale żadna nie mówi jak zrobić ten pierwszy krok kiedy się boisz. Sąd mówi "patrz". Księżyc mówi "idź przez mgłę". Ale jak? Bez nic? Bo na prawdę nie mam teraz zasobów żeby robić to w warunkach bezpiecznych.
