Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na coś, co już się stało - czy to ma sens?


Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo trochę się gubię. Zrobiłem rozkład siedmiu kart na temat relacji w rodzinie, ale sytuacja, o którą pytałem, już się rozegrała jakieś dwa miesiące temu. Czy w ogóle ma sens robić taki rozkład retrospektywnie? Czy karty mogą odpowiadać na pytania o coś, co już minęło? Bo nie wiem, czy powinienem interpretować to jako opis tego, co było, czy może jako wskazówkę na przyszłość.


Odpowiedz
44 odpowiedzi
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie, bo rozkłady retrospektywne jak najbardziej mają sens, tylko trzeba wiedzieć, o co właściwie pytasz. Jeśli pytasz o coś, co się już stało, karty mogą ci pokazać, jakie siły działały w tamtej sytuacji, co wpłynęło na wynik, albo czego nie dostrzegałeś w tamtym momencie. Ale napisz, jakie karty wyszły i w jakim układzie, bo bez tego trudno cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem rozkład na przeszłość to trochę bez sensu, bo co z tego że karty pokażą co było, skoro i tak nie możesz tego zmienić. Ja zawsze pytam o przyszłość albo o to co mam teraz zrobić. Retrospekcja to raczej dla terapeutów a nie dla tarota.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Dzikitaurus A skąd taki wniosek, że tarot nie nadaje się do analizy przeszłości? Bardzo dużo rozkładów klasycznych ma pozycje opisujące przeszłość właśnie po to, żeby zrozumieć, co doprowadziło do obecnej sytuacji. Zrozumienie tego, co było, jest często warunkiem do sensownego działania dalej.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Rodis No tak, ale to jest pozycja w rozkładzie, a nie cały rozkład poświęcony czemuś co już się stało. To rużni się od tego co opisuje autor tematu. Jak już coś minęło to po co to analizować kartami?


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie jestem ekspertem od kart, ale wydaje mi się, że chodzi tutaj o coś innego niż zmianę przeszłości. Czasem chcesz po prostu zrozumieć, dlaczego coś się tak a nie inaczej potoczyło, prawda? I tarot może pomóc to ułożyć w głowie. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Żeby się nie kłócić bez potrzeby, to zapytam najpierw autora: jak konkretnie sformułowałeś pytanie do rozkładu? Bo od tego bardzo dużo zależy. Inne pytanie to "co doprowadziło do tej sytuacji", inne "kto był winny", a jeszcze inne "czego się z tego nauczyć". Rozkład siedmiu kart może działać różnie w zależności od intencji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Pajeczyna Pytanie było sformułowane mniej więcej tak: "co stało się między mną a siostrą i dlaczego doszło do kłótni". Nie miałem żadnego konkretnego schematu rozkładu, po prostu ułożyłem siedem kart w rzędzie i przypisałem im znaczenia. Pierwsze trzy jako tło i przyczynę, czwartą jako centralny problem, a ostatnie trzy jako efekty lub konsekwencje.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Vormik To ma jak najbardziej sens jako podejście, tylko widzę od razu jeden problem. Jeśli sam tworzyłeś schemat na bieżąco, bez wcześniejszego ustalenia, co którą pozycja znaczy, to mogłeś nieświadomie dopasowywać interpretacje do tego, co już wiedziałeś o kłótni. To klasyczna pułapka przy retrospektywnych rozkładach. Napisz, jakie karty wyszły na konkretnych pozycjach, to zobaczymy, czy interpretacja trzyma się kupy.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Barni A czy to oznacza, że takie rozkłady są mniej wiarygodne niż te o przyszłości? Bo trochę to wynika z tego, co napisałeś. Przy pytaniu o przyszłość też przecież możemy dopasowywać do oczekiwań...


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Kinsia Ryzyko dopasowywania jest przy każdym rozkładzie, nie tylko retrospektywnym. Ale przy przeszłości jest ono silniejsze, bo masz gotowy obraz sytuacji i możesz nieświadomie szukać kart, które go potwierdzą. To nie znaczy, że rozkład jest bezwartościowy, tylko że trzeba być bardziej świadomym tej tendencji.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej zastanawia ta kwestia z rozkładem samodzielnie tworzonym. Czy nie lepiej było użyć jakiegoś gotowego układu, który ma ustalone znaczenia pozycji? Bo wtedy przynajmniej masz jakiś stały punkt odniesienia i nie możesz tak łatwo manewrować interpretacją pod to, co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Arkania Nie wiedziałem o żadnym gotowym rozkładzie do takich spraw. Myślałem, że można to robić intuicyjnie. A czy jest jakiś konkretny układ, który pasuje do pytań o relacje, konflikty i takie sprawy?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Vormik Do relacji i konfliktów często używa się rozkładu w kształcie podkowy albo właśnie keltyjskiego krzyża, który ma pozycje na przeszłość, teraźniejszość, ukryte czynniki i tak dalej. Do retrospekcji keltyjski krzyż sprawdza się całkiem nieźle, bo pokazuje zarówno tło, jak i to, co leży u podstaw sytuacji. Powiedz w końcu, jakie konkretnie karty wyszły, bo bez tego to rozmawiamy trochę w próżni.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Vormik Jestem ciekawa, czy przy tym rozkładzie miałeś jakąś kartę, która wydała ci się zupełnie nie na miejscu, nie pasowała do reszty? Bo to często jest klucz do tego, żeby zrozumieć, gdzie jest błąd w interpretacji albo co się naprawdę dzieje.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Caroletta Na pozycji centralnego problemu wyszedł mi Cesarz, co trochę mnie zaskoczyło, bo kłótnia z siostrą dotyczyła chyba czegoś zupełnie innego niż władza czy kontrola. Albo przynajmniej tak mi się wydawało. Na pozycjach efektów były kolejno Trójka Mieczy, Księżyc i Dziesięć Buław. A w tle wyszły Hierofant, Dwójka Pucharów odwrócona i Szóstka Mieczy.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Vormik Ten Cesarz na centralnej pozycji wcale nie jest taki oczywisty jak może się wydawać. Nie musisz od razu myśleć o władzy w dosłownym sensie. To może być kwestia tego, kto w tej relacji narzuca reguły, kto decyduje, jak powinny wyglądać wasze kontakty, kto kontroluje przepływ informacji. Czy w relacji z siostrą jest jakiś wyraźny podział na tego, kto ustala zasady i tego, kto się podporządkowuje?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A ta Dwójka Pucharów odwrócona w tle to chyba wyraźny znak rozejścia się, zerwania jakiegoś porozumienia między wami, nie? Przynajmniej tak to znam z opisów. I ta Trójka Mieczy jako efekt to ból, strata. Brzmi spójnie z kłótnią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Dagma Kierunek jest dobry, ale przy retrospektywnym rozkładzie trzeba ostrożnie z prostym przekładaniem znaczeń. Dwójka Pucharów odwrócona w tle nie musi oznaczać, że relacja się urwała. Może pokazywać, że już wcześniej coś było nie tak, że to porozumienie było pozorne albo kruche. To jest różnica między skutkiem a warunkiem wyjściowym.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie mnie zastanawia ten Księżyc jako jeden z efektów. To karta trochę dwuznaczna, kojarzę ją z iluzją, z tym co ukryte, z niejasnością. Czy to może oznaczać, że ta kłótnia zostawiła jakieś niedopowiedzenia, coś, o czym oboje wiecie, ale żadne nie mówi wprost?


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Kasieczka Czyli ten Księżyc może pokazywać, że kłótnia to była tylko wierzchołek czegoś większego? Bo jak tak patrzę na te karty razem, Trójka Mieczy jako ból, Księżyc jako coś ukrytego, to zaczynam myśleć, że może nie chodziło o ten konkretny powód, przez który się pokłóciliśmy.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Vormik Właśnie o to chodzi. Czy masz jakieś poczucie, że jest coś, czego nie powiedzieliście sobie wprost? Bo Księżyc bardzo rzadko pojawia się w kontekście spraw, które są jasne i oczywiste dla obu stron.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Vormik I dlatego moim zdaniem ten rozkład, mimo że zrobiony nieco chaotycznie, daje całkiem sporo materiału do przemyślenia. Cesarz jako centralny problem plus Księżyc w efektach to nie jest przypadkowe zestawienie. Tylko chcę zapytać, czy ta Szóstka Mieczy, którą wymieniłeś wcześniej, była odwrócona czy prosta?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Rodis Szóstka Mieczy była prosta. Czytałem gdzieś, że to karta przejścia, odejścia od czegoś trudnego. Ale nie wiem, czy to akurat pasuje do efektów kłótni.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Vormik Prosta Szóstka Mieczy jako efekt może sugerować, że jedna ze stron po prostu... odpuściła. Nie rozwiązała konfliktu, tylko się odsunęła. Czy twoja siostra całkowicie się wycofała z kontaktu po tej kłótni?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Leonora Tak, właściwie urwał się kontakt. Ona przestała pisać, ja też nie próbowałem mocno. Stąd wziął się ten rozkład, bo chciałem zrozumieć, co tak naprawdę się stało.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 314

@Vormik A ta ostatnia karta, siódma, co to była? Bo miałeś tło i przyczyny, centralny problem, efekty, ale nie wspomniałeś o siódmej pozycji.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Kasieczka Właśnie, bo jak liczyłam to wymieniłeś chyba pięć, nie siedem. Albo może coś pominąłem przy czytaniu.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Kasieczka Siódmą pozycję oznaczyłem jako "możliwe wyjście". Wyszedł tam Sąd. I szczerze mówiąc, to mnie najbardziej zaskoczyło spośród wszystkich kart.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Vormik Sąd jako wyjście z sytuacji po kłótni rodzeństwa to ciekawe. Mnie od razu nasuwa się pytanie, czy ta karta była prosta czy odwrócona, bo to robi dużą różnicę. Prosta Sąd kojarzy mi się z jakimś przebudzeniem, podjęciem decyzji, powrotem. Odwrócona to już bardziej unikanie rozliczenia.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Caroletta Prosta. I właśnie dlatego nie wiedziałem, jak to czytać. Sąd kojarzy mi się z czymś poważnym, sądowym, wyrokiem. Nie rozumiałem, co to ma do kontaktu z siostrą.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Vormik Sąd w tarocie to nie wyrok w sensie sądowym. To karta związana z rozliczeniem się z przeszłością, z odpowiedzią na jakieś wewnętrzne wezwanie. Jako możliwe wyjście sugeruje, że ta sytuacja domaga się jakiegoś świadomego zakończenia albo nowego początku. Ale czy to rozumiesz bardziej jako impuls, żeby się odezwać do siostry, czy jako coś, co może przyjść z jej strony?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Vormik No ale właśnie tu widzę problem z całym tym rozkładem. Jak już mówiłem wcześniej, jeśli robisz rozkład na coś co już było, a do tego sam tworzysz schemat na bierząco, to w efekcie karty mówią ci to co chcesz usłyszeć. Ten Sąd jako wyjście to pewnie dlatego go tam widzisz, bo liczysz na pojednanie. I to nie jest zarzut, po prostu tak to działa.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Dzikitaurus Ale to jest argument ogólny, który można przyłożyć do każdego rozkładu, nie tylko retrospektywnego. Chcę zapytać inaczej: czy masz jakiś konkretny powód, żeby twierdzić, że akurat ta interpretacja jest efektem życzeniowego myślenia, a nie po prostu odczytu kart?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Rodis No bo powiedział wprost, że liczył na zrozumienie sytuacji, a karty mu dały akurat to co by chciał. Cesarz, Trójka Mieczy, a na końcu Sąd jako wyjście. To zbyt ładna narracja jak na losowy rozkład, który ktoś robił intuicyjnie.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dzikitaurus Spójna narracja w rozkładzie to nie jest dowód na to, że ktoś sobie ją wymyślił. Właściwie dobry rozkład ma właśnie tę spójność. Problem, który widzę w tym konkretnym przypadku, jest inny: brak ustalonego schematu przed rozkładem. Ale to nie znaczy, że wynik jest automatycznie fałszywy.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Vormik Mam pytanie do Vormika, bo mnie zastanawia jedna rzecz. Mówiłeś, że przypisywałeś znaczenia pozycjom w trakcie. Czy robiłeś to zanim odwróciłeś karty, czy po tym jak je zobaczyłeś?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Arkania Szczerze? Chyba trochę po. Najpierw ułożyłem karty zakryte, ale kiedy zacząłem je odkrywać, to dopasowywałem, co dana pozycja może oznaczać. Nie jestem pewien, czy to w porządku.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Vormik To jest właśnie ten moment, o którym mówiłem wcześniej. Nie chodzi o to, że zrobiłeś coś złego. Ale interpretacja, którą masz, jest silnie powiązana z tym, co już wiedziałeś o kłótni. Wartościowe byłoby teraz zrobić ten sam rozkład jeszcze raz, tym razem ustalając znaczenia pozycji zanim odwrócisz karty. Możesz dostać coś zupełnie innego.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Barni Albo to samo i wtedy to coś znaczy, nie? Jeśli przy drugim rozkładzie z ustalonymi pozycjami wyjdzie podobny układ, to chyba trudniej to zbić argumentem o dopasowywaniu.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Kolczasta To co Kolczasta mówi brzmi sensownie. Ale właśnie stąd mam pytanie do Barni: jeśli zrobię ten rozkład drugi raz z góry ustalonymi pozycjami i wyjdą podobne karty, to jak to czytać? Czy to potwierdza pierwszą interpretację, czy raczej każdy rozkład traktujesz osobno?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Vormik Każdy rozkład czytam osobno, bo kontekst może się zmienić nawet między jednym dniem a drugim. Ale jeśli w obu wyjdzie podobna narracja, to tak, trudniej to zbić. Pytanie tylko, czy chcesz to zrobić od razu, czy poczekasz kilka dni? Bo jeśli za bardzo siedzisz w tej sytuacji, możesz na nowo ciągnąć te same emocje do stołu.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Barni A czy jest jakiś odstęp czasu, który polecasz między jednym a drugim rozkładem na ten sam temat? Słyszałam różne rzeczy, jedni mówią tydzień, inni że to bez znaczenia.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Leonora Do kwestii odstępu czasu: nie ma jednej zasady, ale intuicyjnie uważam, że chodzi raczej o stan emocjonalny niż o konkretną liczbę dni. Jeśli Vormik jest teraz mocno w środku tej sytuacji z siostrą, to nawet po tygodniu może wyciągać te same projekcje. Ważniejsze jest, żeby podejść do drugiego rozkładu jak do nowego pytania, nie weryfikacji poprzedniego.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Rodis No tak ale to jest właśnie problem z cały tym podejściem. Mówisz "nowe pytanie", ale pytanie jest to samo, sytuacja ta sama, osoba ta sama. Nie da się po prostu resetować głowy przed rozkładem. I dlatego uważam że drugi rozkład da mniej wiecej to samo i to nie będzie żaden dowód na nic, tylko autopowtórzenie.


Odpowiedz
Udostępnij: