Nie wiem od czego zacząć, bo sytuacja jest dosyć złożona. Mam możliwość przeprowadzki do innego miasta, praca się zgadza, mieszkanie też już w zasadzie jest, ale coś mnie hamuje. Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, po prostu czuję że stoję na rozdrożu i nie wiem czy to dobry moment żeby to wszystko ruszać. Myślałam o rozkładzie keltycznym, ale nie jestem pewna czy dobrze go znam żeby sama to zrobić. Może ktoś mógłby mi pomóc albo przynajmniej podpowiedzieć od czego zacząć?
Przy takim pytaniu keltyczny krzyż to dobry wybór, ale zanim ktoś zrobi ci rozkład albo ty sama zasiądziesz z kartami, powiedz mi jedno. To uczucie, które cię hamuje, czy ono dotyczy samej przeprowadzki jako takiej, czy raczej tego co zostawiasz za sobą? Bo to trochę zmienia perspektywę przy interpretacji.
Skoro masz ten konkretny czas, to powiem szczerze, keltyczny krzyż może być za dużo na raz jeśli robisz to sama i nie czujesz się pewnie. Przy pytaniu o konkretny krok i konkretny moment, prostszy rozkład trójkowy może dać ci bardziej czytelną odpowiedź. Przeszłość, teraźniejszość, potencjał, i przy tym sformułujesz pytanie naprawdę precyzyjnie. Jak brzmiałoby twoje pytanie do kart, gdybyś miała je teraz ułożyć w jedno zdanie?
Wtrącę się bo mnie ciekawi jedna rzecz. Piszesz że coś cię hamuje, ale praca i mieszkanie się zgadzają. Czy to uczucie pojawiło się zanim w ogóle ta oferta wyszła, czy już w momencie kiedy stała się realna? Bo jeśli to drugie, karty mogą to pokazać inaczej niż myślisz. Czasem to co odczytujemy jako znak żeby nie iść to po prostu strach przed zmianą, a to nie jest to samo co ostrzeżenie.
