Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odczyt dotyczący konfliktów i manipulacji ze strony sąsiadów

Strona 1 / 2

Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, mam taki problem sąsiedzki i szczerze nie wiem już co z tym zrobić... chodzi o to, że jedna dziewczyna w okolicy bardzo mnie podkopuje u reszty sąsiadów, mówię o konkretnej manipulacji, nie o jakichś tam drobnych spięciach. ona i jej chłopak najwyraźniej robią wszystko żeby mnie postawić w złym świetle. najbardziej zależy mi na tym żeby Tomek wreszcie zobaczył jak to wygląda naprawdę i się od tego odciął. mam już tego dosyć szczerze mówiąc. czy ktoś mógłby spojrzeć na tę sytuację i powiedzieć czy jest szansa że to wkrótce się skończy?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

i jeszcze co? tyle danych podałaś a jakoś kompletnie cisza, nikt się nie kwapi żeby poróżyć. Mnie zdarzało się dostać wróżbę, ale wyłącznie dzięki znajomościom. I mam wrażenie, że mam podobną sytuację do twojej - z tym że w moim przypadku napięcie jest cyklicznie nakręcane przez jedną konkretną osobę, która co jakiś czas MUSI zrobić wielką aferę z czegoś absolutnie normalnego...

Ale do rzeczy, bo popatrzyłam na ten horoskop. Widać kilka aspektów które jeszcze nie dały o sobie znać, ale za parę lat mogą być problemem. Na razie trygony cię chronią, obok kwadratury Neptuna do siebie samego i Węzłów Księżyca, których oś jeszcze nie "zaszła" na miejsce. To są moim zdaniem źródła tych napięć psychologicznych, bo Neptun w tej roli to prawdziwy mistrz ceremonii i działa... komicznie punktualnie, jedno po drugim. Sama jestem ofiarą jego złudzeń i tego aspektu ci naprawdę nie zazdroszczę. Do tego ta typowa "miska" horoskopowa, opozycja Mars/Jowisz do Wenus bije w Księżyc który nagle robi się bardzo emocjonalny, a Węzły Księżyca na krawędziach tej miski dodają ostrego smaku. Masz czasem może nawet takie poczucie jakiegoś wabienia, przynęty. Do tego niemal niewidoczne w horoskopie urodzeniowym wpływy Neptuna sygnalizują, i nie jesteś pierwszą kobietą o jakiej to mówię, pewne trudności w sferze libido.

Zainteresowała mnie też ta kwestia "wejścia" obcych osób w czyjeś życie prywatne, bo sama coś takiego mam u siebie. Intuicyjnie zebrałam pewne informacje, I Cing to potwierdza, i nagle stałam się obiektem czegoś co u mnie normalnie nie występuje. u ciebie w tranzycie zgromadziły się koniunkcje w środku midpunktów i mają tendencje do "wypalania", tak jak np. upadek pewnego polityka albo ta tragiczna parada o której głośno było w mediach, gdzie tydzień wcześniej coś podobnego dotknęło i mnie.

Jest tendencja do szczęśliwych rozwiązań, ale te napięcia tworzą atmosferę kogoś kto jest "głodny wrażeń" i robi z siebie skrzywdzonego kiedy mu się odmawia głosu. Mam racje czy powinnam szukać innego zawodu? 🙂

I ta babka, coraz lepiej ją rozczytuję. Intuicja to jedno ale czasem trzeba rytmu gwiazd żeby zobaczyć że to karma. Tacy ludzie mogą nie zauważać innych ze względu na własną depresję, kompleksy, niedobory, ale wystarczy jeden aspekt karmiczny żeby ich cały system się posypał. Jak wchodzi taka osoba do autobusu to teoretycznie nikogo nie widzi, a mimo to atakuje nie przypadkowego pasażera tylko konkretnie czterdziestoletnią matkę po dwóch operacjach, ledwo siedzącą. "Ustąp mi pani miejsca bo jestem inwalidą" no odwracam się i za nami pusto kompletnie. ;D

"Nie ma tam innych miejsc" wypaliłam w końcu.

Usiadła, ale z taką miną jakby ją ktoś skrzywdził.

Życie ma nas uczyć, to wiadome, ale taka osoba to klasyczna mina społeczna, i te wibracje to potwierdzają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia cześć, hm... właściwie do tej pory nikt sie nie odezwał z jakąś analizą, przynajmniej nie widzę. Trochę się boję szczerze mówiąc, bo zależy mi żeby te osoby nie zrobiły mi krzywdy, mówię o fizycznym bezpieczeństwie. Na astrologii sie kompletnie nie znam więc te opisy planet i aspektów to dla mnie czarna magia 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 rozumiem, że się boisz, to normalne w takiej sytuacji. Sama kiedyś miałam coś podobnego i wiem, jak to wpływa na człowieka, że chodzi się ostrożniej, ogląda za siebie...

Powiem ci, że raz byłam świadkiem awantury na stacji metra, facet z dziewczyną zaczęli się rzucać na jakiegoś nieznajomego, kompletnie bez sensu, typowe desperado o byle co. Wyciągnęłam komórkę i położyłam tak, żeby było widać, że nagrywam. Pięć minut i towarzystwo wyparowało 🙂 Czasem samo takie zaznaczenie "hej, patrzę na was" wystarczy.

Co do twojej sprawy, postawię karty i zobaczymy co wyjdzie. Mam też I Ching, który mi raz tak dokładnie opisał sytuację, wlacznie z konkretną osobą, że naprawdę byłam w szoku. Może i u ciebie coś zadziała.

Z astrologii akurat niespecjalnie musisz rozumieć zawiłości, żeby odczuć napięcie. Duże planety teraz siedzą dość ciężko, szczególnie dla znaków stałych, i jeżeli trafią na wrażliwe aspekty w twojm horoskopie, to właśnie takie kryzysy sąsiedzkie czy relacyjne mogą wybuchnąć. Lwi układ z przodu i z tyłu znaku szczególnie obciąża osoby spod Lwa albo w opozycji do niego.

Poczekaj, postawię i wrócę z tym co zobaczę. Intuicja mnie zazwyczaj nie zawodzi, ale wolę mieć coś konkretnego przed sobą zanim napiszę więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

sprawdziłam karty i powiem ci, że na szczęście nie układają się w żaden niebezpieczny wzorzec. podobnie z astrologią, napięcie ma teraz raczej nikłe szanse na utrzymanie się, choć "wyładowania" zdarzają się czasem nie w porę, albo kiedy planety stoją dokładnie w newralgicznych miejscach, tak jak było chociażby przy katastrofie smoleńskiej. ale myślę, że ciebie to nie dotyczy.

karty nie wskazują też żebyś miała rezygnować z zamieszkania w tym domu, choć nie są tam miłe układy. RBuł w odwróceniu to brak przeprowadzek, 10Den odwrócona to zakłócony dom, a 2 Kiel odwrócona czyli skłócona para, i to niejako podwójnie przekreśla całość. w praktyce wszystko pewno wyląduje na 6 Buław, która co prawda odnosi takie "pyrrusowe" papierowe zwycięstwo, ale groźna nie jest. raczej nie zaprzyjaźnisz się z tymi ludźmi, ale przeciez chyba nie o to ci chodziło...

kontakty międzyludzkie urastają tu do naprawdę niesamowitych rozmiarów, 7 Buław o tym mówi. pewnie padnie też przekonanie że wszystko jest kryształowo czyste i klarowne, 9 ustępuje innym kartom, nie najgorszym. 4 Buław, 3 Buław i 2 Buław skupiły się w środku i wspiera je RDen, a Monety sugerują tu raczej czysto biznesowe podejście do wszystkiego. tak naprawdę, po tym całym fermencie który tamta para na pewno wywołała, pokłócą się ze sobą nawzajem, jeśli nie znajdą sobie jakiegoś celu czy ofiary 🙂 napisz jak sytuacja wygląda u ciebie teraz, bo mam wrażenie, że oni może sami przeżywają jakiś kryzys i jeśli nie znajdą ujścia, to te toksyny skierują do wewnątrz.


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia dziękuję za sprawdzenie, mam jeszcze jedno pytanie bo bardzo mi na tym zależy. Czy masz może jakiś wgląd w to, czy Tomek z czasem zmieni do mnie nastawienie? Chodzi mi dosłownie o normalne relacje sąsiedzkie, nic więcej, po prostu żeby nie było tej niezręczności. i mam nadzieję, że ta skłócona para z 2 kiel. to nie o mnie i o nim... ta dziewczyna ze swoim chłopakiem pewnie naopowiadali mu różnych rzeczy za moimi plecami, zresztą nie tylko jemu


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 no to widzę że chodzi też o Tomka i uczucia 🙂 co do tej pary to powiem szczerze, nie miałam jakiegoś bardzo klarownego obrazu, ale coś tam wyszło. U mnie osobiście jest tak, że bardziej ufam sąsiadom-panom, nawet jeśli ktoś próbuje ich nastawiać, to jakoś intuicyjnie stają po mojej stronie. Podobnie tutaj wygląda że Tomek nie weźmie udziału w tej wojence z tą parą.

Co do tego czy wróci, to wyszła 6 Buław, jest jakiś oddech, ale nie powiedziałabym że wszystko pięknie. Zupełnie jak u mnie kiedyś kiedy zachorowałam i przybrałam na wadze, nagle człowiek zaczął mnie tytułować z dystansem. Mam wrażenie że 4 Kielichów wskazuje że ktoś (ta "zacięta bestia" jak to widzę) ocenia twoje zachowanie może wymuszone właśnie złym zdrowiem, jako chandryczne albo trudne. Sprawdź czy nie masz teraz jakiś problemów ze zdrowiem, złe wyniki, kilka kilo więcej... bo 10 idzie przeciwko tobie i te opowieści które się roznoszą tak naprawdę trafiają w cel dopiero kiedy człowiek jest osłabiony.

Koło Fortuny wskazuje na passę w tej chwili skierowaną przeciwko tobie, to jest właśnie taki okres kiedy "wrażliwi" bardzo mocno to odbieraja, nie da się tego pominąć ani obejść.

Ale jest dobra wiadomość wygląda na to że wyzdrowiejesz, 4 Mieczy na to wskazuje. I mam przeczucie że trafiłam w coś odnośnie choroby, może opisz więcej w wątku jak to dokładnie wyglądało z tym znikaniem Tomka?

Jeśli chodzi o tę parę, 4 Kielichów jest dość jasna, niezbyt się lubicie i raczej się to nie zmieni. Ale Tomek w ten układ nie wejdzie.

Ciekawe jak to sie skończy, chętnie się dowiem 😀


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia sama to zauważyłam, nie chodzi pewnie o chorobę dosłownie, ale o to, że jesteś mniej "głośna" niż ona. Jak ona kręci się wokół niego, robi szum, kokietuje, a ty po prostu jesteś sobą i nie walczysz na tym samym poziomie, to on po prostu... ją bardziej widzi w danej chwili, rozumiesz? Nie dlatego, że jesteś gorsza, tylko dlatego że ona jest bardziej natarczywa.

Co do 4 Mieczy, to ta karta faktycznie może sugerować że masz jeszcze jakąs szansę, ale raczej po przejściu przez jakiś spokojniejszy etap, nie od razu i nie przez walkę z nią o jego uwagę. Bo to byłby zły kierunek imo.

Mnie trochę zastanawia natomiast ten jej chłopak w tle, bo jeśli ona ma swojego faceta i mimo to podrywa twojego, to co to mówi o niej samej? I czy ten Tomek o tym wie?


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 sama to zauważyłam, już któryś raz coś podobnego się pojawia, więc to chyba nie przypadek 😀 i ta karta to właściwie "Uzdrowienie", więc jakiś ruch ku lepszemu jest...

Może chodzi o to, że właśnie dlatego, że mniej koketujesz, wypadasz w tym całym zestawieniu korzystniej, rozumiesz? Ona robi dużo szumu wokół siebie, a on może juz ma tego dosyć i zaczyna to inaczej odbierać. Poza tą czwórką kijów nic nowego mi jednak nie wychodziło, żadnych dodatkowych wskazówek. Ale ogólnie wydźwięk jest taki, że ta pełna napięcia sytuacja zmierza w kierunku jakiegoś uzdrowienia, więc niech się dzieje, potem ocenię


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia dziękuję za pomoc 🙂 z czasem na pewno dam znać tutaj co wyszło z tej całej sytuacji, bo raczej nie spodziewam się żeby coś szybko się rozwiązało... troche to pewnie potrwa zanim sie cokolwiek wyjaśni.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 odpisz koniecznie jak coś się wyklaruje, jestem bardzo ciekawa jak to wszystko pójdzie 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia no dobra, więc tak się złożyło że trochę podrążyłam temat i powypytywałam znajomych o tego Tomka i jego dziwne wobec mnie zachowanie. I wyszło na jaw, że facet ma kogoś na boku, kręci z inną dziewczyną. Więc te 4 miecze z kart może faktycznie oznaczają jakieś zerwanie albo rozłąkę... i szczerze mówiąc, nie będę płakać za tym. Jak ktoś tak działa za moimi plecami to nie mam ochoty miec z nim nic wspólnego. Może to "uzdrowienie" o którym pisałaś to bedzie po prostu mój spokój i odpoczynek od takich toksycznych typów na dobre. Szkoda że nie docenił tego co miał 🙁


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 sama to zauważyłam, dokładnie o to mi chodziło i myślę że karty to wiedziały lepiej niż my obie razem wzięte 🙂 to uzdrowienie o którym mówiłam ma jak widac podwójne dno, bo uwolnienie od Tomka może być tu tak samo ważne jak odpoczynek od całej tej toksycznej energii wokół.

Co do 4 Kielichów, to jest tam właśnie ta "druga strona" relacji, miłość która istnieje obok kogoś innego to zawsze będzie ten niechciany ale obecny czynnik. I nie chodzi o jakieś wielkie zdrady, raczej o pewne odkrycia, które mówią same za siebie.

Karty mają taką tendencję wznoszącą, tak są po prostu zbudowane. 3 Kielichów to wspólne chwile, nowi ludzie, świetna energia... 5 to opłakanie czegoś co było, 6 to powroty i wspomnienia, a 4 na kobietę to właśnie takie rzeczy wychodzą na wierzch, niekoniecznie krzywdzące kłamstwo, ale odkrycie aż nadto, że nie warto.

Cieszę się że coś w tej sprawie się rusza i nabiera sensu 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia też tak to widzę, fajnie że karty coś podpowiadają, ale człowiek zawsze chciałby więcej konkretów 🙂 żeby jeszcze potrafiły powiedzieć kiedy w końcu trafi sie ktos wartościowy, zamiast kolejnego ślepego faceta... to by dopiero było coś. A tak to same porażki na tym polu jak dotad, niestety


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 dobra, spróbuję spojrzeć w karty, ale jakoś mi teraz uciekły z rąk 🙂 wrócę do tego za jakiś czas i zrobię wiekszy rozkład


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia nie spiesz się, poczekam spokojnie 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 dobra, nie martw się 🙂 dostałam rwę kulszową i trochę mi to pomieszało plany, ale na pewno się odezwę jak tylko będzie lepiej


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia no właśnie, minęły prawie 3 miesiące od tamtego sprawdzenia i rzeczywiście wszystko się potwierdziło co do joty. Przeprowadzki jak nie bylo tak nie ma, nadal tu tkwię, znajomych zero, atmosfera w tym domu jest po prostu ciężka i skłócona...

I jeszcze ta sprawa z tym panem Tomaszem. Ktoś go do mnie nastawił, bo nagle relacja urwała się kompletnie, nawet nie chciał rozmawiać. Szkoda, że nie wiem kto to sprawił i co się właściwie stało. Najbardziej mnie wkurza że przez tyle czasu udawał przyjaciela, a okazało się że był po prostu fałszywy. Mam teraz taką złość, że chętnie bym mu przyłożyła 🙁 potem jakoś mi przejdzie pewnie...

Ale powiedz mi szczerze, czy widzisz szansę że się to naprawi? że z powrotem będzie chociaż jakaś normalna relacja, taki zwykły kontakt jak kiedys? Bo jednak ciekawa jestem kto go tak zbuntował i czy da się to odkręcić...


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 załóżmy, to zacznę od tego co widzę na wejściu przy tym 4Kiel... tutaj mam wrażenie, że to ktoś, kto zwyczajnie nie dopuszcza nikogo blisko siebie, bo uważa że jest lepszy od innych. Były tam karty które raczej nie nastawiały pozytywnie, trzeba być szczerym.

Wiesz, mój znajomy też kiedys tak samo nie chciał rozmawiać... w chorobie panowie potrafią odpłynąć, a my nie jesteśmy wieczne, no niestety.

Na razie postawiłabym na K Pent, i jak zacznie działać 8 Buł, czyli jak sytuacja między wami się trochę oczyści, to może ta "opętywajka" co nad tym wisi w końcu opuści temat. Kapłan też się pojawił.

Póki masz przy sobie 8 Kie/- to sama chyba rozumiesz, że nic nie ruszy z miejsca dopóki ktoś będzie cię obgadywał w tle.

Czy to się w ogóle opłaca naprawiać... hmm, nie wiem. Sygnały były takie że będzie gorzej, i niestety się potwierdziło. Dobrze że wróciłaś i napisałas, ludzie po wakacjach wracają i właśnie tak to jest, że zaczynają "sprawdzać" co i jak 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia prawdę mówiąc czytam twój wpis i nie bardzo za nim nadążam, co masz na myśli z tym że "opętywajkę prześwięci Kapłan"? możesz to jakoś rozwinąć, bo kompletnie nie łapię o co chodzi.

no i tak, zgadzam się że nic tu nie ruszy z miejsca jeśli ten gość dalej będzie dawał wiarę plotkom. ale nawet poza tym, nie chcieć poświęcić drugiej osobie 5 minut na rozmowę... to po prostu trudny człowiek, i tyle.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 ej, właśnie przeleciałam przez wątek i dopiero teraz widzę że masz w ogóle jakiś problem, zdążyłam się wcześniej wylogować przepraszam. Nie czuję się za dobrze ostatnio, więc jestem mało aktywna.

Co do sytuacji... to co teraz między wami się dzieje, jaki macie status tej znajomości, ciezko mi jednoznacznie ocenić. Ale ta karta którą wyszła, 8 Mieczy, no nie wróżyła najlepiej. Wskazuje raczej na zablokowany kontakt, zamknięte drzwi jeśli chodzi o porozumienie, nie mówi też nic o jakiejś odnowie relacji. Bramka po prostu się zamknęła i tyle.

Zastanawiam się tylko... czy da się znaleźć jakiś inny "klin", inne podejście do tego? Bo nie zawsze trzeba iść frontą 🙂 Mężczyźni bywają jak zegarki w tym sensie, że jedni reagują na atrakcyjność kobiety, innych ktoś musi nakierować, sugerują się opinią innych facetów, jeszcze inni reagują na sam fizyczny kontakt czy obecność.

Miałam kiedyś podobne doświadczenia, trochę inne niż u większości kobiet, takie swoje własne, ale opisze je kiedy poczuję się lepiej, bo teraz naprawdę jestem rozbita. Napisz tu co u ciebie, pogadamy.


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 dzięki za życzenia 🙂

No więc, 8 Buław to rzeczywiście taka energia związanych rąk, a czasem i nóg dosłownie, brak oddechu, poczucie że nie ma wyjścia. Ale jednak coś możesz robić, człowiek nie jest wieczny i ta sytuacja też nie będzie trwała w nieskończoność, a 3 Buław naprawdę dobrze o tym świadczy. I ta wyskakująca toksyczna informacja... musiałam coś skasować w horoskopach, niestety odnowili programy, ale tak czy inaczej, jak się popatrzy na tranzty, to mamy jeszcze drugie "ale" i to całkiem ważne, a mianowicie rytmy biologiczne. Zima przyniesie pewnie kilka miesięcy takiej blokady w poruszaniu się, niestety.

Może jednak nowi znajomi okażą się tymi na "forever" - tak jak u mnie to wyszło. Mili, ciepli ludzie, w różnym wieku, a jednak bardzo mi pomogli i przyjaźnimy się do dziś. Może coś podobnego czeka i Ciebie 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia właśnie tak to czuję, że ten Tomek od początku grał nie fair. Że był jakoś powiązany z resztą sąsiadów, że to nie był przypadek, że wlasnie jemu zaczełam ufać... jakby ktoś to zaplanował, żebym się zakochała i przez to traciła grunt pod nogami. On nie miał wobec mnie żadnych szczerych intencji, to moje przekonanie.

I to się chyba widać już w tej pierwszej prognozie, gdzie wyszły 2 kielichów odwrócone. Ja moje uczucie do niego miałam prawdziwe, nie udawałam. A teraz kiedy widzi, że wstałam z kolan, że nie biegam za nim, nie cierpię tak jak wcześniej... to się wycofał i chyba jest zły że mu nie wyszło co planował. Takie mam wrażenie


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 powróżę ci jak trochę odpocznę, dobra? Może wtedy te karty się lepiej wytłumaczą, bo np. ta 4 Kielichów wcale nie jest taka oczywista jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Wiesz, warto by było powoli uczyć się samemu czytać karty, zamiast polegać tylko na skrótach myślowych. Modlitwa też tu nie zaszkodzi, szczerze mówiąc.

Bo te karty nie wychodzą przypadkowo. I zauważ, że ten Tomek w kartach był jakby... niedostępny, odpychający. Im więcej pisałaś, tym kolejne układy wychodziły coraz gorzej niż poprzednie. To chyba nie jest bez znaczenia.

Może to jest właśnie coś dynamicznego, coś co się zmienia wraz z tym jak ty sie zmieniasz?

I tak się zastanawiam, czy nie masz tu do czynienia z takim typem, który jest emocjonalnym sadystą? Bo to co opisujesz, ten schemat, naprawdę mi coś takiego sugeruje...


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia dziękuję za chęci 🙂 rozmawiałam dzisiaj ze znajomą i ona mi powiedziała wprost, żebym trzymała się od tego człowieka z daleka, bo może mieć jakieś szemrane sprawy na boku. żebym się po prostu odcięła. i chyba ona ma rację, bo ja wiadomo, miłość ślepa i sama z siebie nic nie widzę wyraźnie.

jedyne o co bym poprosiła jeśli chodzi o wróżbę, to żeby sprawdzić czy nic mi z jego strony nie grozi, czy faktycznie miał wobec mnie złe intencje, chcial mnie oszukać, czy może kiedys naprawdę mu się podobałam. to byłaby moja ostatnia prośba, nie chce naduzywac waszej cierpliwości i czasu.

po prostu boję się żeby mi czegoś nie zrobił, no nawet żeby mnie nie obgadywał z sąsiadami. może w końcu się przeprowadzę i będę miała spokój od tego wszystkiego. dziękuję i życzę zdrowia


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 zajrzałam w karty, starając się podejść do tego bez żadnych z góry przyjętych założeń. Mam wrażenie, że masz w sobie sporo wewnętrznej siły i ognia, ale ta konkretna sytuacja jest dla ciebie naprawdę ciężka i nie jest to komfortowe położenie, to widać.

Co do samego mężczyzny i twoich obaw... karty coś mi powiedziały i nad tym siedzę, przemyślę to jeszcze chwilę zanim napiszę więcej. Chcę to dobrze odczytać, nie po łebkach.

Powiem ci tak ze swojej strony: to, że koleżanka radzi ci się odsunąć, nie bierze się chyba znikąd. Czasem bliskie osoby widzą pewne rzeczy wyraźniej właśnie dlatego, że nie są w to zaangażowane emocjonalnie tak jak ty. Milosc faktycznie potrafi zaślepiać i nie ma w tym nic złego, po prostu tak jest.

Nie nadużywasz, opisując swoją sytuację tutaj. Napisz śmiało co chcesz wiedzieć, postaram się odpowiedzieć jak będę miała pełniejszy obraz z kart 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia też tak to widzę, powiem szczerze że też nie do końca rozgryzłam co ta odpowiedź mi dała 🙂 bo ogień w sobie to ok, to akurat czuję, ale konkretna odpowiedź na pytanie czy ten facet naprawdę kombinował razem z sąsiadami, czy to tylko moje (i koleżanki) domysły, jakoś mi umknęła.

bo o to mi tak naprawdę chodzi, żeby wiedzieć czy mam podstawy żeby nie ufać, czy może przewrażliwiłam się i wyciągam zbyt daleko idące wnioski. Z nim rozmowy już nie będę szukać, odcina się zreszta i szczerze po tym jak mnie ostatnio potraktował to i tak nie widzę sensu wracać do tematu.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 po przejrzeniu kart pierwsze co mi się nasunęło to że tam gdzieś tli się ta nieudana historia miłosna, i o tym właśnie mówią karty. W układzie Krzyża Celtów sytuacja rysuje się mniej więcej tak: boisz się, że po tym wszystkim co się stało, po tej nieodwzajemnionej miłości i całej tej emocjonalnej zawierusze, ta relacja ześlizgnie się kompletnie w złą stronę i zostanie ci tylko przykry posmak. Jest tam owszem coś o uczuciu, ale takim... naznaczonym kryzysem. Jakbyś jednocześnie próbowała się bronić, stawiać wewnętrzną tarczę.

Co do przeszłości to karty wskazują że miałaś już jakiś moment odnowy, i właśnie z przeprowadzką. Stąd pewnie to przekonanie że zmiana miejsca mogłaby coś przeformować w tym wszystkim.

No i rozumiem ten pomysł z wyprowadzką, ale wiesz... sama mieszkam w miejscu gdzie sąsiedzi to trochę jak rodzina, wszyscy znają wszystkich, wiedzą co się dzieje i nikt nikomu nie wchodzi za bardzo w drogę, bo nie chce. Mam swoje cztery ściany, jak nie chcę kontaktu to zamykam drzwi i tyle. Taka eko społecznosc ma swoje plusy 🙂 nie wszędzie jest tak nieznośnie jak u Ciebie teraz z tym człowiekiem, więc może faktycznie warto pomyśleć o zmianie otoczenia jeśli naprawdę nie czujesz sie tam bezpiecznie.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 okej, postaram się to skrótowo streścić co widzę.

Jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to wygląda na takie "jakoś to będzie", nie będzie ani świetnie, ani tragicznie, raczej przeciętnie. Świat ogólnie też nie rysuje się w różowych barwach, bardziej czarno-biało.

Co do sytuacji materialnej, widzę pewien kryzys finansowy w tym obrazie, bezrobocie i taki dołek ogólnie. Mimo że zdrowie i chęci do nowych rzeczy są, to finansowo niezbyt. Jest też coś jakby zbicie z tropu, zagubienie, ale gdzieś w tym wszystkim tkwi jakaś rekompensata, coś co może przynieść zasoby, choć być może na razie ukryte.

Ten mężczyzna, o którego pytasz, nie wygląda w kartach na kogoś szczególnie niezrównoważonego, wbrew temu co sobie może wyobrażałaś. Jego postawa jest raczej defensywna, ale też taka bez wyjścia. Jak gdyby sam nie miał za bardzo dokąd uciec ani jak się z tego wyplątać. Karty wskazują na brak jakiejś ochrony z jego strony.

Rada tarota jest tutaj dość jednoznaczna: zostaw to wszystko i zacznij żyć własnym życiem. Dalsze kręcenie się wokół tej sytuacji może skończyć sie niemile, szczerze mówiąc 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

oj, mam nadzieję że ci lepiej z tą rwą, to naprawdę potrafi człowieka wyłączyć z życia na dobre parę dni...

No więc wracając do tego co widziałam - jest szansa na bliższe poznanie z kimś nowym, karta Króla Mieczów na to wskazuje.

Jeśli chodzi o dłuższą perspektywę, powiedzmy do pół roku i dalej, to jakiś znajomy facet pojawi się w tym obrazku i wygląda całkiem interesująco, brunet, coś się dzieje wieczorami...

Życzę ci żebyś to dobrze odczytała i w odpowiednim momencie, bo timing tutaj trochę gra rolę 🙂 Jeśli masz jakieś pytania to pisz śmiało w wątku!


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

aha, czyli Rycerz Mieczy też wyszedł i też po dobrej stronie. to chyba oznacza, że ten ktoś będzie chciał utrzymać kontakt, nie odpuści tak łatwo 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia załóżmy, dziękuję za tę interpretację... czyli o ile dobrze rozumiem, to znaczy że jednak pojawi się w końcu ktoś nowy i w sumie sympatyczny 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 no mam taką nadzieję 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

hej, i tak nie nudzę się gadając z tobą, więc nie martw się że przeszkadzasz... chociaż przyznam że to ja jak zwykle kręcę się w kółko z tym rozkminianiem 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia no dziękuję ci za poświęcony czas 🙂 czyli jakos wychodzi mi to srednio, co nie... no cóż, jak mówią, biednemu zawsze wiatr w oczy. Ale rozumiem, że przynajmniej nie widać żeby ten człowiek miał mi fizycznie zrobić jakąś krzywdę ani się mścić?


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 tak, na podstawie kart widać raczej toksyczność z jego strony i jakiś upadek z wyższej pozycji... odwleczenie stałych korzyści dla ciebie też tu widać, to taka karta "urlopująca", tymczasowa.

On sam wpada na główkę, choć nie totalnie. Z jego pozycji wychodziła mi 6 Buław w plusie, wygrana, ale ta Królowa Mieczy jest zdradzona. Patrząc dalej na jego karty mam też 5 Mieczy w minusie, nie ma dokąd uciec, przegrana. Stąd pewnie tak jakby sie zatrzymał i teraz przeżywa triumfalnie ten czas, kiedy na razie nie ma żadnych reakcji ze strony otoczenia. Karty poprzednio zreszta wskazywały podobnie, 4 Kielichów w minusie i inne niezbyt przyjemne układy.

Co do twojego pytania o fizyczną krzywdę czy zemstę z jego strony, no właśnie ta Królowa Mieczy to postać nieznająca litości, ale karty bardziej wskazują na "dość mi" niż na atak. Taki rym-prym jakby. Raczej zostawi, nie będzie szedł dalej za tobą.


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia też tak to widzę, to wszystko się zgadza z tym co się okazało. Dowiedziałam się że on celowo udawał przyjaciela i mnie wykorzystywał, pewnie nie sam, może ktoś go do tego nakręcał, jakiś kumpel czy kto tam. Więc litości z mojej strony zero, zachował się jak zwykły cham.

Jak mnie to rozzłościło to nawet zamówiłam na niego rytuał, żeby mu się los odwdzięczył z nawiązką, i tak ogólnie i przy kobietach. Zasłużył sobie szczerze mówiąc. Ciekawa jestem czy to podziała...

Najchętniej bym mu jak ta Królowa Mieczy przyłożyła jak się patrzy 🙂 ale się chowa i ucieka. To mówi samo za siebie. A i tak szczerze powiem, że mi już nawet ochota na niego przeszła, jak wyszło na jaw że mnie oszukał, mimo że ja naprawdę miałam dla niego przyjaźń i dobre serce.

Myślisz że karty wskazują iż los mu to wróci i będzie żałował co zrobił?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

no widzisz, to właśnie dlatego tak się zachowywał, jakby był kimś nieosiągalnym, jakąś górą lodową. Te 4 Kielichów i reszta to tłumaczy.

W ogóle to podejrzałam coś jeszcze w tle, Cesarzowa/- i 20 same wypadają. Rytuał "jak zwykle" raczej nie zadziała, bo widać tam furię zranionej kobiety i wcale się nie dziwię. Podobno jednak masz to do siebie, że Wyższe Ja stara się ciebie jakoś odciągać od pseudo magii i różnych rytów... może i dobrze.

Postaraj się może pooczyszczać sferę emocjonalną, bo nadmiar takich energii po prostu szkodzi. Może zresztą o to właśnie tu chodzi?

Prawo odbicia mówi jasno, że kto skrzywdzi, sam ucierpi. I to nie przez żadne rytuały, tylko na mocy czystych uczuć. Może dlatego właśnie się zatrzymał, bo karty tak wskazują.

Co do dzieci i młodszego pokolenia, to inna bajka. Reagują dziwnie, nie zawsze rozumiemy skąd to bierze, ale czasem wystarczy że tylko dostrzegą że coś nie gra i już zaczyna działać to ciążenie ku grupie, ku hierarchii.

Ja sama miałam kiedyś podobną sytuację, z psami. Sąsiadka miała rottweilera i jakiś młody koleś, ze 21 lat, kompletnie bez rozumu, spuścił go ze smyczy na mojego psa. Ale właśnie to grupowe ciążenie zadziałało na moją korzyść. I to dosłownie od razu.

Myślę też że jeśli on teraz oszukuje kolejną osobę (a karty wskazują raczej na tworzenie bariery niż na lepszy związek), to kobiety po prostu nie będą mu życzliwe. I słusznie.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia dziękuję ci bardzo za tę pomoc, naprawdę. Miałam przy okazji z kim pogadać i przy okazji parę rzeczy sobie zweryfikowałam 🙂 chyba juz nie bede tego tematu drążyć, bo z czasem wyszło szydło z worka jak to mówią.

wiesz, czasem warto jednak skorzystac z takich wróżb, bo dzięki takim osobom jak ty (i kilku innym pomocnym tu na forum) w końcu doszłam do prawdy. a tak to pewnie nadal tkwiłabym w przekonaniu że sąsiedzi są ok albo że zaraz się wyprowadzą, no i że ten facet mnie kocha, bo tak sie kiedyś zachowywał, podrywał mnie i takie tam. człowiek wmawia sobie różne rzeczy...

mam nadzieję że dostanie za swoje w końcu, choć szkoda mi trochę że ten rytuał podobno nie zadziała. nauczka by się przydała, bo z tego co widać zycie mu jakoś leci jak po masle i jakoś mu to wszystko uchodzi na sucho. no ale może karma sama się tym zajmie, jak mówisz.

ciepło pozdrawiam i zdrowia życzę 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 właśnie o to chodzi, ta karta sześć buław tłumaczy dlaczego on wciąż tkwi mentalnie w roli tego "zwycięzcy"... mimo że cię odrzucił, to ty jakoś zostałaś w jego pamięci, to charakterystyczne dla tej karty. Dlatego rozkład zatrzymał sie w tym miejscu.


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia też tak to widzę, postanowiłam że w ogóle do niego nie zagadam, żadnego dzień dobry, żadnego do widzenia. dzisiaj pierwszy raz mi to wyszło i szczerze powiem że ulga 🙂

Tylko mam pytanie, czy myślisz że on w ogóle to zauważy? Że coś zmieni swoje podejście, zorientuje się że cos jest nie tak? Bo skoro przez cały ten czas ciągnął ze mnie korzyści materialne, to może przynajmniej trochę mu będzie żal że ta sytuacja sie skończyła.

Poza tym... mam w głowie pewien pomysł, czekam aż nadarzy sie odpowiednia chwila żeby zrobic mu małego psikusa. Moglabys ewentualnie rzucić okiem czy to mi wyjdzie? Bo skoro tamta sprawa nie zadziałała tak jak liczyłam, to może tym razem wezmę sprawy w swoje ręce.

Dziękuję za odpowiedź wcześniej.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 a wiesz, że tak, na kogoś takiego to ciężko znaleźć jakąś metodę, serio... policja albo prokuratura to chyba jedyna realna droga, jak ktoś jest po prostu niemożliwy.

Obawiam się że bez zmian z jego strony, mam w kartach 6 Kielichów i As Mieczowy, więc wygląda na to że sama przecinasz jakiś zły krąg wokół siebie.

Co do zemsty, to sama mam takie doświadczenie ze zwierzakami w roli głównej ;D kiedyś moje ulubienice pięknie zadbały o nielubianego sasiada, młode były, ale złośliwe jak mało co i świetnie wiedziały co robić 😀 efekty były... powiedzmy, śmieszne, ale działało.

Przed samymi drzwiami usłyszałam kiedyś:

"Ja tego pani Garfielda to na Palucha oddam!"

;D

Problemy z głowy ;D


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia czyli rozumiem, że samo olewanie go i robienie ze mnie niewidzialna dla niego nie da efektów? On sie nawet nie zastanowi ze coś jest nie tak, skoro nie mam z nim żadnego kontaktu?

no i ta kwestia tego Asa... właśnie taki mam instynkt, żeby coś temu panu przeciąć, jakiś ten jego krąg złych rzeczy. i co ciekawe, ktoś z jego dawnych znajomych już mu tak kiedyś odpłacił podobno. więc wychodzi na to ze facet nie jest bez winy i ma to na sumieniu


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 przyznaję, powinien pomyśleć, i w energii to u niego widać.

Ale wiesz, z takimi ludźmi co to można im przeciąć co najwyżej nitkę trzymającą uszy przy głowie... to trzeba się namęczyć porządnie.

Jest taki dowcip o blondynce i trepanacji czaszki, otwierają, nic nie widać, głowa pusta, ale naukowców zaintrygował drucik biegnący pośrodku. Przecięli go na próbę i... blondynce odpadły uszy 🙂 No i kłopot, że temu panu pewnie już wcześniej zaczęły odpadać, więc instynkt podpowiedział żeby zapobiegać i głowy nie psuć.

Jeśli chcesz zrobić aferę, to sama widzisz jak to bywa. Moje żale nie działały w podobnej sytuacji, ale jak pojawiła się mocna sprawa z owczarkiem, to ten sam sąsiad musiał pokrzyczeć. A wcześniej otruł nam koty, i taki kłopot że niby wiadomo a i tak nie udowodnisz. Na mój widok zaczął wrzeszczeć że "te koty to teraz do niego przychodzą a nie do mnie". Pijackie odjazdy, ale wylęgarnia myśli zaczęła pracować. Przestał pić dopiero jak syn się zwalił na dobre z nóg przez alkohol, mając niewiele ponad 30 lat.

A co do dnia dobrego, to ty nie masz żadnego powodu żeby mu go mówić. Niemieccy sąsiedzi tak właśnie postępują z chamami. Cham niech zna swoje miejsce.

Ogólnie złotego środka na odcięcie nie ma, ale i to dobre co zaproponowałaś. W końcu sam zauważy, że nie ma komu powiedzieć dzień dobry...


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia przyznaję, masz rację... on już chyba funkcjonuje na jakichś minimalnych obrotach jeśli chodzi o myślenie. Mało co do niego dociera, to widać. Szkoda tylko, że te moje zabiegi żeby go jakoś przebudzić pójdą pewnie w próżnię


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 no właśnie, dokładnie o to chodzi. Jeśli go olewasz i nie dajesz żadnej reakcji, to dla niego jest to po prostu neutralne, nie odczuwa tego jako coś nieprzyjemnego. Żeby coś na kogoś działało energetycznie, potrzebny jest kontakt, jakiś przepływ, emocje z twojej strony. Sama obojętność nie wyśle mu żadnego sygnału który by odczuł.

Co do tego drugiego, to rozumiem że masz ochotę żeby ktoś mu w końcu pociął ten wątek, skoro już raz mu się to przytrafiło od kogoś ze znajomych... no to znaczy że facet zbiera na siebie, to prawda. Ale zastanów sie dobrze czy chcesz się w to angażować. Karma wraca do nadawcy i nie chciałabyś żeby cokolwiek z tej energii wróciło do ciebie. Pomagam bo lubię, ale zawsze ostrzegam, żeby działać ostrożnie i z czystą głową 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia i jeszcze tak to powinno wyglądać 🙂 po co siedzieć i rozpamiętywać kogoś, kto nie był wart zachodu. portal randkowy to dobry pomysł, przynajmniej człowiek wychodzi z domu i poznaje ludzi, a nie tkwi w miejscu. zobaczymy, jak się to potoczy, ale już sam fakt że sie zapisałaś to krok do przodu. byle tylko nie trafic znowu na jakiegos podobnego typu...


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 o, widzę że działasz 🙂 dobrze, że szukasz czegoś nowego zamiast tkwić w tym co było.

Co do kart to widzę u ciebie energię osoby przedsiębiorczej, kontaktowej, która potrafi nawiązywać kontakty. 6 Mieczy sugeruje że ktoś może być całkiem blisko, nie trzeba lecieć na drugi koniec świata żeby kogoś spotkać 😉 daleka podróż odpada, szukaj bliżej siebie.

Naprawdę, z doswiadczenia mogę powiedzieć że sama poznałam kilka sympatycznych osób, i to zupełnie niedaleko, czasem wręcz po sąsiedzku. I towarzyszyły temu całkiem ciekawe historie, takie na które nie byłabym nawet gotowa... Może i ty natkniesz sie na kogoś interesującego zupełnie z niespodziewanej strony 🙂


Odpowiedz
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cichaenergia trudno się nie zgodzić, oby tak wyszło 🙂 bo na razie to jakoś tak się składa, że odzywają się do mnie sami... no powiedzmy, że wyjatkowi osobnicy, hehe. Natomiast jak mi ktoś zainteresuje wzrok i ja sama napiszę, to mnie mają gdzieś zwyczajnie


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no tak, u mnie podobnie... najpierw sami zaczynają, proszą żebym napisała coś o sobie, a potem nagle cisza albo blokada. i to oni pierwsi się odzywali, sami chcieli się poznać. dziwne to wszystko, jakby ci faceci przestali myśleć głową całkowicie


Odpowiedz
32 Odpowiedzi
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 haha, zaraz odpiszę na właściwy temat, ale to co napisałaś o tych chłopakach mi coś przypomniało 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 no wiesz, ja tez przez lata szukałam jakichś kontaktów i po jednym spojrzeniu z przyjaciolmi wszystko stawało się jasne...

Mieli mnie za kogoś kto nie ma nic do zaoferowania, za taką bez posagu, i właściwie tak było. Ale jeszcze bardziej zaskoczyło mnie kiedy mama odeszła i zostałam sama, już bez nikogo na głowie i z całym domem rzeczy po niej, z którymi kompletnie nie wiedziałam co zrobić, bo po co mi te wszystkie starocie?

Zaczęłam więc wyrzucać, oddawać, robiłam porządki z książkami. Znajomi zabrali jakieś 30 kg fantastyki na konwent SF, taki wyjazd w góry, trochę krajoznawczo, trochę blogersko... dobra.

Pierwszego dnia trzymali sie dzielnie, nie powiem. Ale już po dwóch dniach jakoś im opadły ręce, jeden znajomy ilustrator którego czekali nie przyjechał, spotykali co chwilę kogoś ze swoich krakusów, no i po co się było fatygować skoro wszyscy siedzą teraz w Warszawie... już w piątek wieczorem nie wiedzieli komu oddac kramic z ksiazkami.

Oddali sąsiadowi, w sobotę pożegnaliśmy się i wrócilismy przez okoliczne klasztory do domu.

Ja z kolei swoje zapasy psychologii i książek o reinkarnacji, w różnych językach, oddałam do biblioteki. Mówią mi na to: pani ma wstęp za darmo, bo jest darczyńcą. I co? Wzięłam jedna ulubioną historyczną pozycję, może wartą ze sto złotych, w idealnym stanie 🙂

I kto tu ma rację?

Blokowisko może nie ma jak się wygadać? Albo ma 21 lat i jest w kryzysie?

Znajoma... jej brat zrobił jej kiedyś profil, przez pare miesięcy randkowała w ciemno, w końcu trafił się odpowiedni, wzięli ślub, mają dzieci, a ja byłam na weselu. Co ma być to będzie...


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 a wiesz, że tak, faceci potrafią być naprawdę dziwni i mam wrażenie, że to się nasila. Ale powiem ci jedno, kolega mojego byłego powtarzał kiedyś takie powiedzenie: "nic na siłę, weź większy młotek" i jakoś to zostało mi w głowie 🙂

Co do chłopaków, sama niby wiedziałam czego chcę, wzrost, te sprawy, ale większość moich kolegów od jakiegoś czasu w ogóle nie urosła, więc ideały to w dużej mierze czysta teoria. I koleżanki moje podobnie, ideał rzadko kiedy trafia w życie.

Ale wracając do twojej sytuacji, nie zdziw się, bo kobiety też potrafią być naprawdę koszmarne w stosunku do swoich partnerów. Sama kiedyś doświadczyłam czegoś nieprzyjemnego w dużym mieście, kiedy zupełnie obca i rozeźlona babka, sprowokowana bodajże przez swoją własną zazdrość, zrobiła atmosferę o nic. Poznana wcześniej tego samego wieczoru przy kawie czy czymś, i nagle caly wiecór zrujnowany przez czyjąś narzeczoną, która wolała wyżyć się na mnie niż porozmawiać ze swoim facetem. Wiem co mówię, bo sama oberwałam w takim zdarzeniu i to fizycznie. Na szczęście trochę ćwiczyłam i wyszłam z tego cało, choć ze śmiechem, bo sytuacja zrobiła się absurdalna.

W małych miejscowościach rzadziej się o czymś takim słyszy, ludzie są tu jakoś bliżej siebie.

Mam nadzieję że trafisz w końcu na kogoś normalnego, bo na to zasługujesz


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 haha no widzisz, u mnie podobnie 😀 wyszłam tylko po wodę i w sumie zdziwiłam się, bo ten młodszy znajomy który tu przyszedł, wtopił się w dom jakby nigdy inaczej. ani słowa za dużo, przynosi co trzeba, po prostu jest. ta jego dziewczyna, teraz już żona, też jakaś telepatia między nimi chyba działa, bo nic nie pyta a wszystko ogarnia.

z tą wielką sąsiadką to żadne z nas nie chce kontaktu i wszyscy to widzą zresztą. no i ten kawaler z naprzeciwka podobno mnie lubi ;D ale z przystojnymi to jakoś tak jest że nic z tego nie wychodzi... zostaliśmy sami jak dwie porzucone połówki jabłka, takie porządne i zdrowe, ale wciąż połówki. sąsiedzi żyją swoim życiem z dzieciakami.

jak ma być to ma byc, takie platońskie pary z jednego pnia... i nawet jeśli ktoś ma jasnowidzenie to nic się nie "ruszy" wbrew temu co widzi. ja sama jak patrzę na przestrzeń wokół siebie to nic nie mówię, bo jakby nie wolno. ale jak napadnie mnie wizja to już mam to jak film przed oczami.

co do twojej sytuacji z tymi blokującymi chłopakami, to myślę że możesz mieć jakąś karmę do przepracowania, ale towarzyszy ci dobra energia, coś w klimacie 3 Kielichów. bede się temu przyglądać


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 trudno się nie zgodzić, dziwne zachowanie, szczególnie że sami zaczęli i poprosili żebyś coś o sobie napisała...

Ale wiesz, mam takie skojarzenie z tym co piszesz. Słyszałam, że w niektórych kręgach tzw. czarownic, tych pogańskich, mówi się o czymś w rodzaju fizycznego odczucia kiedy ktoś z "kręgu" przechodzi obok, coś jak swędzenie czy drapanie za uchem 🙂

Ja sama dorastałam na obrzeżach wsi, ostatnia chata i tyle, żadnej numeracji ulic bo i po co, bloków przecież nikt nie stawiał. Próbowali kiedyś z tymczasowymi adresami ale nic z tego nie wyszło, wszystko gdzieś zaginęło w biurokracji.

I wiesz co, coś podobnego czuć w każdym miejscu gdzie mieszkałam. Od duchów aż się trzęsie, dosłownie. W dzieciństwie bałam sie tych twarzy napompowanych jakimś uczuciem zagłady, dziś już mnie nie dziwią krzyże za miasteczkiem, ani obecność węży czy tchórzy w pobliżu, ani gniazdo na moim balkonie, ani to że psy i koty sąsiadów zachowują się jak na jakiejs sesji Cathar Yogi...

Mieszkając w takim miejscu można się naprawdę wiele nauczyć. Kiedyś myślano że to geologia, potem że magia, śmiano się z tego. Teraz ja serio zastanawiam się nad fizyczną rozszerzalnością przestrzeni bo promieniowanie elektromagnetyczne to tak naprawdę ta sama "aura człowieka" z książek o czakramach, tylko opisana językiem fizyki. Ci którzy nie mają kontaktu z tą wiedzą po prostu tego nie zobaczą, nam tłumaczyc nie trzeba.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 fakt, to jest klasyczny schemat niestety... najpierw sami zagadują, proszą żebyś się przedstawiła, a potem nagle cisza albo blokada. Trochę bez sensu z ich strony, ale cóż, takie czasy chyba.

Tymczasem wracając do tematu chciałam nanieść kilka poprawek bo wcześniej się troszkę pokręciłam:

powinno być "gniazdo os", nie tak jak napisałam wcześniej, i "fizyką", "magią", no i "w dzieciństwie" i "ostatnia chata" z cudzysłowem. Przy innych numerach urwałam myśl, przepraszam za zamieszanie.

A tak przy okazji, bo to ciekawe, Karl Denke mieszkał właśnie w tamtych śląskich miasteczkach, przy ulicy Stawowej, w Muensterbergu i wszyscy się go bali. Prawdziwy Kuba Rozpruwacz tamtych stron, więc nic dziwnego że po okolicy mogły krążyć różne duchy czy złe energie. Twarze takich postaci zresztą pięknie, choć trochę niepokojąco, oddaje Lisa Hunt w swoim Tarocie Duchów, polecam poszukac jej prac.

Co do mojej własnej sytuacji - miałam swoje jaskółeczki, choć i naprawiałam swoje błędy, przez własną głupotę oczywiście. Do tego zdrowie nie wraca samo, a i kilku bliskich odeszło ostatnio, to zostawia ślad...

Jeden przystojniak z okolicy, sąsiad, też wzbudzał niedobrze przeczucie. Coś mi mówiło żeby uciekać i uciekłam. Zmarł jakieś 10 lat temu. Koleżanka miała z kolei swojego Tomka, który wyglądał jak Tomek, bo jak inaczej. Rozpaczała strasznie, ale w końcu odszedł od niej.

Czysta magia, co tu więcej mówić 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 wiesz, zwróć uwagę że to nie przypadek, że antykoncepcja tak całkowicie "siada" i traci działanie, a różne głupkowate służby i systemy kontroli mają do takich rzeczy dostęp. Nic, ino strach się bać ;D

Nie mam przy sobie kart, jest zimno i zaraz muszę wyłączyć komputer, ale chcę Ci życzyć wszystkiego najlepszego w te święta i Nowy Rok. Pisz tutaj w wątku, cieszę się z każdej wiadomości 🙂 Mam też nadzieję, że ta jedna konkretna partia odejdzie w końcu od władzy na dobre, bo wtedy nasze wróżby staną się celniejsze, bardziej prawdziwe.

Sama staram sie być dobrej myśli, mimo że niektóre koleżanki mają teraz gorszy czas... no ale przeciez i karzełki kiedyś muszą odejść ze sceny, i każdy cartoon ma swój koniec 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 słuchaj, to naprawde dziwne kiedy ktoś sam zagaduje, prosi żebyś się przedstawiła, a potem nagle blokuje... takie zachowanie jest co najmniej niespójne. Chłopaki czasem po prostu nie wiedzą czego chcą, albo działają impulsywnie i nie zastanawiają sie nad tym co robią innym przykrości. Nie bierz tego do siebie zbyt mocno 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 słuchaj, to jest właśnie ten problem z niektórymi ludźmi... sami zaczynają rozmowę, proszą żebyś coś o sobie napisała, a potem nagle cisza albo blokada. Bez sensu kompletnie, ale nie daj się tym zniechęcić 🙂

Wracając do tego co tu ktoś wyżej pisał, bo chciałam też się do tego odnieść. Znaczy, zupełnie inaczej mi to wyszło niż zazwyczaj. Krotko i na temat: mimo że kilka osób opisało 6 Denarów dość protekcjonalnie i jakby z góry, to ja w tej wróżbie widzę przede wszystkim chęć zrekompensowania czegoś podświadomości. 8 Kielichów mówi mi, że ta część ciebie nie widzi wyjscia z sytuacji i szuka jakiegoś ekwiwalentu, może właśnie finansowego, za twoje trudne odczucia związane z Tomkiem. Jedna z koleżanek wspominała kiedyś coś podobnego i myślę, że to trafne ujęcie.

Ktoś kiedyś pisał o Hunie i tym "mniejszym duchu", czyli o podświadomości, która nie ufa i nie chce współpracować z tą bardziej dojrzałą, świadomą częścią nas. Tu jest podobnie.

Może teraz zdarzy się coś dobrego, jakiś niespodziewany gest, rodzina przyjedzie albo pojawi się ktoś sympatyczny, niekoniecznie na zawsze, ale życzliwy i bliski.

Trzymaj się i życzę ci spokojnych świąt i naprawdę dobrego nowego roku 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 fakt, znam to uczucie kiedy ktoś sam zagaduje, prosi żebyś się przedstawiła, a potem nagle cisza i blokada... trochę bez sensu to zachowanie, ale cóż, tacy już są niektórzy 🙂

A co do kart, to akurat przed Sylwestrem sama też rozłożyłam i szczerze powiem, że wynik nie był zbyt optymistyczny. Wieża na luty to nie jest coś o czym chce się czytać, bo nawet jeśli ta energia nie uderzy bezpośrednio i mocno, to jakieś tąpnięcie zwykle się pojawia. U mnie pasowało to do pewnych rzeczy, choć myślałam raczej o czymś gwałtowniejszym, może jakimś nagłym zdarzeniu. Śnił mi się zresztą wcześniej coś w stylu cyklonu który mnie dosłownie zerwał z miejsca, więc może to o to chodziło.

Co do sznura, to niektóre połączenia wiążę z Waffką, inne ze znajomymi stamtąd, ale ten srebrny wątek prowadził wyraźnie do kogoś kto już odszedł.

Nie wiedziałam że też stawiasz karty! Masz może jakiś kontakt w tym środowisku, chodzi mi o inne fora czy grupy?

Sama rzadko bywam na podobnych miejscach bo na jednym dali mi bana i to trochę zniechęca, miło jednak kiedy trafia się forum gdzie ludzie normalnie rozmawiają zamiast od razu szykować komuś odejście. Data 2-02-2022 faktycznie brzmi ciekawie, taka lustrzana cyfra, czujesz że coś ważnego może się wtedy zdarzyć?


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 dobra, jutro jak wstanę to odpisze i wezmę karty do ręki ;D


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 spokojnie, co do narkotyków, karty są dość jasne, nie bierze.

Natomiast moje karty tym razem uderzyły bardzo konkretnie, jak zwykle zresztą 🙂 wypadła 8 Mieczów w pozytywnym aspekcie, ale i tak pokazuje związane ręce, dosłownie i w przenośni. Wyszło ekstra wyraźnie.

Jeśli chodzi o całokształt, to c- po prostu zapomniał. Kiedyś były Kielichy, nawet 4, ale odciął się. Doszła 14 Temperancja czyli Umiar i 10 Buław, co sugeruje że jest jakoś zaangażowany zawodowo, "w biznesie" w cudzysłowie i trochę udaje. Gra jakąś rolę.

Żeby tak kompletnie nic nie czuć... hmm, moi panowie w rozkładzie stoją odwróceni tyłem i jeszcze gadają przy tym, może działają gdzieś w innym rejonie, może nawet mają żony i dzieci, takie czasy niestety.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 nie przejmuj sie tymi chłopakami, serio, szkoda nerwow 🙂

Co do pytania, to sytuacja wygląda tak samo jak wcześniej. Ten odwrócony RBuław pokazuje opcję "całodobową", i tak w życiu jak i w kartach. Nigdzie nie wyjeżdżasz, przeprowadzka raczej nie wchodzi w grę. A jeśli chcesz wiedziec więcej, sprawdź znaczenie tej karty w tym układzie, jest naprawde jasne.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 odpiszę ci jak tylko ta śniegowa zawierucha trochę zelżeje, bo tu w Wawie teraz szaleje naprawdę mocno.

Trzymaj się i uważaj na drogach, serio, bo wiatr jest bardzo silny i zwiewa nawet cięższe rzeczy... Mam nadzieję że w końcu wszystko wyjdzie na jaw i szydło wyjdzie z wora.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 wiesz, ja w takich momentach zawsze wracam do "Modlitwy o wschodzie słońca" żeby się chociaż trochę pośmiać z tej całej absurdalnej sytuacji. i jakoś potem wychodzi że sprawy toczą się w dobrą stronę, bo po drodze pojawiają się ludzie czy okoliczności które rzeczywiście pomagają.

Kaczmarski zresztą grał to zawsze na koniec każdego koncertu, więc musiało być w tym coś szczególnego 🙂

na chwilę odpuszcza ten cały hejt i jakoś miłość wygląda spoza tej chmurki... ;D

ale tak wracając do meritum, to ja mam jedno pytanie, czemu to TY masz się gdzieś ruszać? ten bezczelny niech sam się wynosi, do niej czy gdziekolwiek mu się podoba. naprawdę nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 słuchaj, sama tez przez to przechodziłam i naprawde nie rozumiem takiego zachowania... Piszą pierwsi, proszą żebyś się przedstawiła, a potem nagle cisza i blokada. Bez sensu totalne. Nie przejmuj sie tym za bardzo, takie osoby po prostu nie są warte uwagi 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 wygląda na to że masz nadal ten węzeł energetyczny poplątany, związany z Tomkiem. Nie pozwól żeby ta sytuacja cię pochłonęła, bo karty szybko się "zapalają" i naprawdę lepiej trzymać się z daleka od nadmiernych energii w tym kierunku. As Buław razem z 4 Mieczem to wyraźny sygnał że jeśli ograniczysz działanie do absolutnego minimum, masz realną szanse na uzdrowienie tej całej sprawy.

As Monet z kolei mówi dość jasno że zamiast wpadać po raz drugi w ręce faceta, który już z odległości sygnalizuje kłopoty, lepiej skupic się na wzmocnieniu własnej pozycji materialnej. Naprawdę warto to wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 a wiesz, że tak, coś podobnego mi się tu skojarzyło czytając to co piszesz - ta cała sytuacja to trochę jak niemożność zrobienia jakiegoś pilnego, bardzo potrzebnego kroku naprzód, jakby coś blokowało ruch, zatrzymywało w miejscu wbrew chęciom.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 racja, czasem to nie jest kwestia przeznaczenia jako takiego, po prostu aspekty astrologiczne mają swoje działanie i tyle... są, jak są.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 hmm, napisałam że to samo z siebie wygaśnie, ale rozumiem że masz obawy... żeby faktycznie uciec z takiej sytuacji, trzeba by mieć odpowiednie zasoby finansowe.

Duże masz miasto?

U mnie Warszawa, więc wiadomo jak bywa, niebezpiecznie potrafi być nawet przy zwykłych rodzinnych okazjach i nieodpowiednie osoby kręcą się blisko. A u ciebie jak to wygląda i ile by to kosztowało?


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 a ile mają lat ci chłopacy? bo u mnie sąsiedzi to emeryci, zupełnie niegrożni, właściwie jak nasi rodzice... wszyscy siedzą na działkach z dziećmi w wieku licealnym, więc to troche inny świat 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 racja, rozumiem że to frustrujące, ale wróćmy do tematu bo sprawdziłam kartę dla cyklu 😉

Karmę masz nadal dość napiętą, 4 Kielichów nawet w zwykłym układzie wskazuje że trochę tej chandry i napięcia po prostu trzeba przesiedzieć, nie ma tu drogi na skróty.

Lew w odwróceniu... no jest trochę z tym kłopot z tą kwestią lustra. Jeśli nie masz ani dzieci ani związku, to luster brakuje i przykro mi, ale tego się nie przeskoczy własną wolą, to wymaga czasu.

Sprawdziłam też czy nie lepiej byloby po prostu uciec od tego wszystkiego. Strzelec w odwróceniu mówi że nie, niech sprawy same się rozstrzelą, bo raczej cię to nie zniszczy ostatecznie.

i jeszcze jedno pytanie, czy inne miejsce zamieszkania by pomogło. 10 Den wskazuje że to jest tylko sprawa materialna, dom można wymienić i karta nie mówi że byłoby gorzej, wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 hej, jesteś tam teraz? bo zastanawiam się, czy to co u mnie sie dzieje, nie dzieje się też u ciebie... wiesz, niby "nie mój cyrk, nie moje małpy", ale jednak mam takie przeczucie że jak u mnie jest teraz taki zastój i nie mogę za bardzo ruszyć do przodu, to może właśnie dlatego u ciebie pojawia się ta blokada. a z drugiej strony, może astrologicznie rzecz biorąc, jak u mnie zaczyna być ten pozytyw finansowy mimo że wokół sezon ogórkowy, to u ciebie właśnie coś blokuje 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 pewnie tak, rozumiem cię doskonale, sama niedawno byłam w podobnej sytuacji z takimi ludźmi, co to pierwsi coś zainicjują, a potem znikają jakby nigdy nic. dziwne zachowanie.

Sprawdzę energetycznie tę twoją sprawę... bo to trochę zagadkowe. Wiesz, mam wrażenie że oni tak naprawdę nie są w stanie zrobić ci poważnej krzywdy w sensie dosłownym. Sama niedawno doświadczyłam czegoś nieprzyjemnego, ktoś chciał mnie przepędzić czy zastraszyć, ale jakby zobaczył że nie reaguję strachem, to od razu robił w tył zwrot z pełnym zestawem przeprosin. Mam chyba tak karmicznie, że tego rodzaju sytuacje w moim życiu się powtarzają. Nawet coś tak banalnego jak zakupy potrafiło mi ostatnio pójść totalnie nie tak, i to kilkakrotnie z rzędu...

Co do sąsiada, muszę powiedzieć że nie widzę dla niego dobrej perspektywy jeśli chodzi o tę lokalizację. Wyglada na to, że w końcu sam zrezygnował z tego układu, łacznie z żoną i resztą towarzystwa. Ona tam nadal bywa z bratem, po rozwodzie jak myślę, on się pokazuje sporadycznie i nikt nikomu już nie wchodzi w drogę.

Zastanawia mnie jedna rzecz, mniejszą sąsiadkę próbowali zastraszać, a mnie zupełnie nie ruszają... może za dużo się wygadałam o swoich znajomościach, albo po prostu wyglądam zbyt pewnie siebie 🙂 po tym jak jeden taki typ mnie zaatakował, szczerze się uśmiałam, czuję się bezpiecznie.

Karty na Tomka mówią jasno, 4 Kiel i 10 Mon. To nie są dobre karty, właściwie jedne z gorszych w systemie. Olewcze, zamykające pewien etap. Brak kontaktu w ESP też potwierdza, że on raczej słabnie niż nabiera siły.

Napisz mi tutaj w wątku, czego dokładnie dotyczą te pogróżki i ile w tym realu? I jak ty sama do tego podchodzisz? Bo karty to jedno, ale twoje nastawienie też jest istotne.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 masz rację, że to irytujące, takie zachowanie bez sensu. Ale wiesz co, nie musisz tego rozumieć, bo ich logika po prostu nie istnieje.

Co do twojej sytuacji, bo o nią chodzi, zerknęłam na karty i mogę powiedzieć tyle, że nie widzę tam żadnego poważnego zagrożenia. Wyprowadzka to na razie sprawa nie do końca prosta, ale tak do końca beznadziejnie też nie jest. Karty sugerują, żebyś liczyła na wsparcie ludzi wokół ciebie, znajomych, towarzystwo, bo to może naprawdę zadziałać na twoją korzyść.

No i jedno ważne, nie nakręcaj się do negatywnego nastawienia wobec tych sąsiadów czy kogokolwiek innego, bo taka energia wraca i nie jest to przyjemne, serio. Sama ostatnio mam jeden z tych cięższych dni, paskudne kwadraty, czuję to fizycznie. Więc wiem o czym mówię, że czasem trzeba po prostu odpuścić i nie dokładać sobie ciężaru.

Ogólnie rzecz biorąc, sytuację masz pod kontrolą w większym stopniu, niż ci sie teraz wydaje.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 powiem ci, po prostu odpowiedz im spokojnie że ta pani zupełnie cię nie interesuje. Jeśli będą nachalni, to pamiętaj że na ogół tacy ludzie mają wokół siebie znajomych, którzy mogą coś powiedzieć o danej osobie, potwierdzić pewne rzeczy. To ważne.

Ja sama mam zawsze kogoś takiego w pobliżu, ale mieszkam w tym samym miejscu od bardzo dawna i znam tu mnóstwo osób, zarówno przyjaciółki, młodsze koleżanki jak i ludzi z pracy. Wystarczy że dam znak że czegoś nie akceptuję i tacy natarczywi sami muszą się wycofać. To po prostu mój teren i basta.

Powiem ci jak to u nas raz wyglądało. Siedziałam sobie przy piwie w takim prowizorycznym miejscu, ktoś mi przy okazji uwalał psa, myślałam sobie nad różnymi wariantami pewnej sytuacji, kiedy weszła para w średnim wieku. On miał takie... intensywne spojrzenie, naprawdę demoniczne. A ona wyraźnie nim zakręcona i nagle zaczęła wrzeszczeć na sąsiada przy ladzie że ten mężczyzna idzie za nią już od lotka. Facet patrzy, za chwilę będzie afera albo i gorzej. Prosi sąsiada żeby pomógł, a ten mówi wprost że ma go gdzieś i tyle. Ja byłam jedyną świadkinią w lokalu pełnym nagle jakby nieobecnych "ludzi"... wyjęłam po prostu z torby nowiutki telefon i położyłam go widocznie na stole obok siebie. Nawet nie musiałam go włączać. Ona i jej niebezpieczny towarzysz wyszli po chwili, nie czekając nawet na zamówienie.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 no wiesz, mam do ciebie kilka pytań, bo nie do końca rozumiem sytuację. Ile właściwie ma lat ten sąsiad, a ile ty masz? Bo to może dużo wyjaśnić. I jeszcze jedno, czy jak chcesz zmienić mieszkanie, to nie wchodziłaby w grę mała kawalerka z jakąś dopłatą, albo chociaż tymczasowo wynajęty pokój u kogoś? Szczególnie jeśli masz teraz taki problem, że ktoś grozi ci prawnie.

Ja sama na razie jakoś sobie daję radę, rodzina pomaga i to dużo zmienia. Ale wiem, że bez takiego wsparcia z mieszkaniami jest teraz ciężko, ceny są abstrakcyjne, a sprzedać albo kupić coś sensownie bez różnych haczyków to prawie niemożliwe.

Politycznie to też sytuacja bez sensu, mam wrażenie że kolejne rządy jedna wielka groteska i nic z tego dla zwykłych ludzi nie wynika.

Wróćmy jednak do twojej sprawy, bo mnie to rzeczywiście ciekawi. Zajrzę w karty, bo ta historia z tym facetem co się pojawił nie wiadomo skąd jest dość symptomatyczna. Ta jego żona niby się czuje uciemiężona przez samotne kobiety... takie bajki. Ale wiesz, jeśli komuś udowodnią zniesławienie albo nawet stalking, to może dostać do 3 lat, więc oni sami się pakują w kłopoty. Sama takie sytuacje rozwiązywałam i wiem jak to działa. Zajrzę w karty i tu na wątku napiszę co widzę 🙂


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 pewnie tak, u mnie podobnie wygląda sprawa z moim "małżonkiem" haha, nawet nie wiem czy prędzej zdecydujemy się na ślub czy któreś z nas padnie pierwsze, bo on z tym swoim blogiem ma wyraźną tendencję do przyśpieszania naszego wspólnego końca, amen. Przynajmniej wzajemne złośliwości dodają trochę smaczku całej relacji...

Cóż, wiele się nie pomyliłam, astrologicznie rzecz biorąc ten stary Saturn, a właściwie powiedzmy Seth, ma tu sporo do powiedzenia.

A tak przy okazji, miałam kiedyś karmę, nawet w tym wcieleniu jakaś klątwa ciągnie się za mną długo, właściwie do dziś, i to w kwestiach finansowych. Ciekawe czy to powtórka dawnego dramatu, który rozegrał się wcześniej... cholera, bo to wciąż jakoś trzyma.

Mam karty. Nic rewolucyjnego, tylko tyle że to co u niego wychodzi negatywnie, u ciebie rzekomo jest pozytywne.

Dzięki, mam już datę: 21.01.1980.

Astro na początku też bym powtórzyła, tylko myszka mi się blokuje. Wychodzi trafnie, saturn nie okazał się kitem. Ten stary seksista powtarza się, chronos non divisus est i te sprawy, tendencje do powrotów jednak miną. Z Wieżą razem i 5 Kielichów, trzeba będzie ponieść jakąś ofiarę, żeby znaleźć bezpieczny kąt w stylu 1 Denarowej, pewnej materii domu, materialnego bezpieczenstwa


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 widzę energię 4Kiel na końcu, a wcześniej... no, niezbyt wyraźne karty, takie trochę nijake. Wskazuje to jednak, że na razie, mimo tych pokojów o których piszesz, raczej się nie przeprowadzisz. Przynajmniej tak wynika z obrazu.

Jeśli chodzi o papiery, to widać że coś się w tej sprawie dzieje, coś powoli rusza, starają się. Ale tu jest jeden ważny szczegół, bo brak rozmowy z kimś to nie jest jeszcze zniesławienie, i o tym warto pamiętać.

Przy okazji widzę też koty i psy w tym odczycie, coś związanego z jedzeniem, karma Gourmet, a jednak wolą Sensible 🙂 Może dostaną na święta.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 ok, rzucę okiem na karty i zobaczę co tam widać.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 z kart wychodzi że sprawa ogólnie potoczy się uczciwie, chociaż będzie to taka typowa "droga przez mękę". Dziewiątka Mieczowa, dużo kieliszków zaangażowanych, Ósemka pikująca na wyzwolenie... chyba nawet Diabeł się pojawił, tylko nie Dziki Gon. No i moje karty plus karma tych bliskich ci osób, sprawdziłam to na swojej własnej sytuacji i teraz Royo się oczyszcza.

Jedna rzecz jest ważna, postaraj się nawiazac kontakty z sąsiadami, nawet jesli ich nie znasz i wydają ci się obcy. Naprawde, wszystko będzie lepiej. Bo jak utkniesz sama w tej ciężkiej energii w bloku, to zainteresowanie skupia się właśnie na takich osobach, niby wzorowych, ale samotnych i zamkniętych w sobie.

Tak mi mówią karty, ale i życie też mnie tego nauczyło.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 399

@sciezka521 powiem ci, ja też mam problemy z kręgosłupem od wielu lat, ale sport jakoś mnie trzyma przy życiu 🙂 chodzę na siłownię, regularnie się rehabilituję i to naprawdę pomaga. u nas tu mamy zresztą małą siłownię dla mieszkańców, ławeczki sfinansowane ze środków obywatelskich, które sama rozwijam, internet za darmochę, a administracja nagle zrobiła sie uczciwa... krótko mówiąc, po tym wszystkim co robiłam blogowo i dziennikarsko, mamy w okolicy całkiem pozytywną renomę ;D więc nie mów, że nie możesz, bo gdzie jest chęc, tam jest i droga


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

trudno się nie zgodzić, dokładnie, po co się denerwować takimi rzeczami... co ma być to bedzie, nie ma co niczego na siłę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no masz to szczęście 😉 u mnie chyba odwrotna sytuacja, jeden typ z portalu taki cichy i spokojny że się boję, że zasnę jak już w końcu dojdzie do jakiegoś spotkania. Jakiś blondyn, dosyć małomówny, nie wiem czy to ma sens bo strasznie mnie meczą ludzie, z których trzeba wszystko wyciągać kleszczykami. ciekawe czy cos z tego w ogóle wyjdzie... a co do tego drugiego o którego pytałaś, to wysoki, zbudowany blondyn, bez zarostu.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

trudno się nie zgodzić, te szanse są raczej marne, jak ktoś tak mało pisze to widać że nie bardzo mu zależy na kontakcie. co do kart, kielichy to podobno dobre towarzystwo i przyjazne relacje, tyle że u mnie tego na razie brak 🙂 A ten sasiad T. to chyba faktycznie o mnie coś knuje, bo ucho mi prawie gore od jakiegoś czasu... oby to nie była kolejna jego akcja wymierzona we mnie, bo już tych niespodzianek nie potrzebuję


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

a wiesz, że tak, śmieję się bo sama przez to przeszłam 🙂 najpierw piszą, dopytują, chcą żebyś się przedstawiła, a potem nagle cisza albo i blokada. dziwne to jest. u mnie na razie spokój jeśli chodzi o jakieś ciekawsze znajomości, bo trafiają się tylko tacy co to ich interesuje wyłącznie powierzchowność, a na nic głębszego już nie mają ochoty ani chęci...


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no tak, ci co najpierw sami zagadują a potem blokują to już jakaś plaga ostatnich czasów, bez sensu zwyczajnie...

Ja tam też liczę że tamten karzełek z kotem w końcu odejdzie w niepamięć, bo to moi absolutnie "ulubieńcy" jak można się domyślić 😉

Ale mam jednak jedną prośbę, jeśli możesz to sprawdź tego pana Tomka, czy coś nie knuje, bo jest jakoś za cicho ostatnio. Znam to uczucie, taka cisza przed burzą. Ciekawa jestem też czy już karma go dopadła za to co mi zrobił, choc raczej wątpię bo takie chamy to zwykle żyją sobie bez żadnych konsekwencji i maja w życiu wszystko jak po maśle... no cóż. Z góry dzieki serdeczne


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

czyli jak dobrze rozumiem, chodzi ci o to czy ten człowiek nie planuje ci zrobić żadnej przykrości ani nie będzie cię nachodzić w najbliższym czasie?

Równiez życzę spokojnych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

fakt, dziwne to jest bo sama wiem jak to bywa, odezwą się, pytają, a potem cisza... bez sensu.

U mnie na razie spokój, święta i sylwestra spędziłam w domu, sama, ale mam nadzieję że kolejny rok może już będzie inaczej i pojawi się ktoś bliski. Zobaczymy.

Co do wróżenia, sama kiedyś próbowałam czegoś w tym stylu i wyszedł z tego kompletny nonsens, więc raczej wolę posłuchać kogoś kto ma do tego lepsze wyczucie niż ja.

Ta data 2.02.2022 faktycznie wygląda ciekawie, symetrycznie tak... może coś się wydarzy, może nie, zobaczymy.

A jeśli chodzi o tego Tomasza to hmm... zostawiłam mu małą niespodziankę na aucie, ciekawa jestem czy skojarzy że to ode mnie, szczerze watpie, ale i tak mam z tego jakąś satysfakcję bo w końcu coś. On podobno obgaduje mnie z sąsiadami, takie mam przeczucie. A te spojrzenia przez okno, no nie potrafię tego jednoznacznie ocenić. może po prostu zauważa że coś się we mnie zmieniło, odżyłam trochę, czuję się pewniej, bardziej kobieco. może to widać z zewnątrz. albo po prostu pilnuje co robię, kto wie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

wygląda na to że pan T. mógł się zorientować skąd przyszło to co przyszło, bo dziś wychodził wyraźnie naburmuszony. no cóż, energia wraca do tego kto ją wysłał i mam nadzieję że ten gbur w końcu dostanie to na co zasłużył. i żeby nawet nie próbował mi tu czegokolwiek robić.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

fakt, rozumiem cię, dziwne to zachowanie jest i trochę niepoważne z ich strony.

A wracając do tematu wątku... sama jestem ciekawa tej sytuacji, bo ten człowiek to chyba naprawdę nieobliczalny jest. Prawie mnie strącił na schodach, wyobraź sobie, jakby umyślnie. Widać jest na coś bardzo oburzony albo po prostu taki jest z natury, ale boję sie że zrobi mi kiedyś coś złego. Wiem że pije, to już wiadomo od jakiegoś czasu, ale zastanawiam sie czy to nie jest coś więcej... no wiesz, narkotyki i takie rzeczy. cichaenergia, jeśli rozkładasz karty, czy możliwe żebyś rzuciła okiem na tę sprawę? Chodzi mi o to czy można z kart wyczytać coś takiego, bo nie wiem czy to w ogóle możliwe.

Mam też wrażenie ze ten sąsiad mnie obgaduje po sąsiadach, naprawdę żenujące. Może chociaż gdzieś wyjedzie na stałe i da mi spokój. cichaenergia, jak masz chwilę, zerknij proszę kiedy ja sie w końcu od niego uwolnię na dobre. Z góry dziękuję 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dobrze więc może chociaż będę miała od niego spokój... a mogłabyś zobaczyć czy on w ogóle gdzieś wyjedzie albo się wyprowadzi w niedługim czasie, żebym go już nie musiała oglądać? szkoda że taki cham nie dostał żadnej nauczki za swoje zachowanie. pewnie mnie nawet nigdy nie przeprosi, bo po co, prawda. Mam nadzieję że przynajmniej nie obgaduje mnie za plecami u sąsiadów...


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

mam nadzieję że i ja kiedyś to przeboleję bo szczerze... nadal czuję ból po tym jak tamten mnie skrzywdził. od tamtej pory żadnego faceta nie poznałam, na tych portalach to jakaś tragedia. jeden niby sympatyczny, brunet, wiek podobny do mojego, ale zero odzewu jeśli chodzi o spotkanie na kawę


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

racja, sama sprawdziłam i nie wygląda to zbyt dobrze, szczerze. Martwi mnie to że jak go spotkam to mu wygarnam wszystko co myślę i będzie awantura, więc lepiej żeby gdzieś się ulotnił na jakiś czas. Trochę mniej się już boję niż jakiś tydzień temu, wtedy byłam naprawdę przestraszona po tym jak prawie zepchnął mnie na schodach, ale człowiek który pije to jest po prostu nieprzewidywalny i nigdy nie wiadomo czego sie spodziewać.

Zastanawia mnie dlaczego on tak się zachowywał... raz naskakiwał, a wcześniej udawał że go nie ma, może jednak coś do mnie czuł albo mu się podobałam? Nie rozumiem dlaczego to tak nagle się zmieniło. Obstawiam że jakaś inna kobieta pojawiła sie na jego drodze 🙂 no ale temat ciekawy, przynajmniej dla mnie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dobrze więc dobrze że się uspokoiłaś 🙂 jutro urodziny to fajny powód żeby o tym wszystkim nie myśleć i po prostu miło spędzić czas. niech będzie przyjemnie!


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dziękuję za życzenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no rozumiem cię, takie coś jest po prostu denerwujące, człowiek zagaduje sam z siebie, prosi żebyś się przedstawiła, a potem nagle cisza i blokada... dziwne zachowanie, co tu dużo mówić.

Ale wracając do tematu wątku, chciałam zapytać czy znajdziesz chwilę żeby spojrzeć na moją sytuację. Sporo z tego co mówiłaś wcześniej się potwierdziło, więc mam do ciebie zaufanie. Nadal mieszkam w tym samym miejscu, bo teraz wszystko jest takie drogie że przeprowadzka to raczej mrzonka, i zresztą jedna z koleżanek tu na forum pisała że przeprowadzki raczej nie widać w mojej sytuacji. Chciałabym wiedzieć czy coś mi jeszcze grozi od strony sąsiedzkiej, i czy jest jakaś szansa żeby to się z Tomkiem jakoś ułożyło chociaż na normalnym poziomie. Psychicznie już trochę dochodzę do siebie, ale wciąż jest mi przykro jak sobie uświadamiam jak ten człowiek się zachował...


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dziękuję za odczyt, czyli rozumiem że po prostu trzymać się z daleka od niego, omijać go gdzie się da. Sama coraz bardziej podejrzewam zresztą, że sąsiadka z naprzeciwka też mieszała w tym wszystkim żeby nas skłócić... co za podli ludzie serio, naprawdę mam już tego dość. No ale wyprowadzki na razie nie ma z czego zorganizować, więc jestem uwięziona.

Mam jeszcze takie pytanie bo leży mi na sercu: czy widzisz w kartach że uda mi sie kiedyś postawić temu facetowi granicę tak żeby odpuścił i przestał mi dokuczać? Chociaz żebym miała tę satysfakcję że w końcu go ugrzęzłam... i czy jest w ogóle szansa na znalezienie jakiegoś sensownego mieszkania żeby się stąd wynieść? Bede wdzieczna za odpowiedź. Sporo rzeczy z Twoich odczytów już mi się potwierdziło, więc mam nadzieję że i tym razem coś z tego wyjdzie


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no tak, trochę szkoda że to wszystko jakoś nie idzie tak jak powinno, jakby pod prąd i nie wiadomo nawet czemu... Życzę Ci udanych wakacji i zdrowia, i dziękuję że w ogóle znalazłaś czas żeby tu napisać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

hm, mam jedno pytanie, zanim pójdziemy dalej... chodzi mi o to, czy jesteś bezpieczna fizycznie do momentu wyprowadzki? bo to najważniejsze. temu człowiekowi chyba rzeczywiście nie można ufać, to widać. szkoda że sytuacja między wami nie ma szans się poprawić, ale co zrobić


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no u mnie też miasto, i to duże, wojewódzkie. I tak, jest drogo, ceny lecą w górę jak szalone... właśnie zastanawiam się czy nie wziąć kredytu i nie kupić własnego mieszkania zamiast płacić co miesiąc za wynajem. Może by to miało więcej sensu na dłuższą metę.

Co do tego pierwszego sąsiada, no, jeśli odpuści i zapomni o sprawie to w porządku, ale problem w tym że mam jeszcze tych drugich, Katarzynę i Janka. I ci to już są naprawdę upierdliwi, złośliwi bez powodu, mam ich szczerze mówiąc dość.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: