Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odczyt dotyczący konfliktów i manipulacji ze strony sąsiadów

Strona 2 / 2

Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

racja, ci co ci piszą i blokują to raczej młodsi, coś koło 25 lat. Ale problem w tym ze zdążyli już wciągnąć w to pozostałych sąsiadów, takich trochę starszych, gdzieś w okolicach pięćdziesiątki. I to jest chyba gorsze, bo od dorosłych ludzi można by oczekiwać trochę więcej rozumu...


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

otóż to, z tymi chłopakami to osobny temat 🙂 ale żeby nie odbiegać od wątku... dzięki za odpowiedź, a może coś widać w tej sytuacji co do terminu? bo tez tak mysle że wyprowadzka byłaby najlepszym wyjściem, ta cała atmosfera sąsiedzka naprawdę fatalnie działa na psychikę.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

oj wiem co mówisz, dziwni ludzie się trafiają, szczególnie w internecie...

ale u mnie to tez nie jest kolorowo, z sąsiadami mam teraz koszmar. Para z góry się na mnie uwzięła, ona szczupła, ciemnowłosa i ten jej mąż. Dostałam pismo z pogróżkami, podobno chcą mnie nawet skarżyć. nie wiem czym to sie skonczy i szczerze mówiąc jestem kompletnie roztrzęsiona przez to wszystko. jeden kłębek nerwów jak to mówią.

na domiar złego z Tomkiem nie ma kontaktu, po prostu uciął rozmowę i tyle. zero porozumienia.

masz może szansę spojrzeć na moją sytuację? czy widzisz czy ta przeprowadzka w końcu dojdzie do skutku mimo tych wszystkich problemów? opisz tu co widzisz, chętnie przeczytam


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no tak, rozumiem ten wątek z blokowaniem, ludzie potrafią być dziwni...

ale wracając do mojej sprawy z sąsiadami, to ta cała sytuacja zaczyna mnie naprawdę wyczerpywać. on mi zarzuca, że podobno nękam jego żonę, co jest kompletną bzdurą bo ja jej dosłownie nic nie robię, nawet słowa złego nie mówię w twarz. myślę że po prostu chcą mnie zastraszyć i wypchnąć stamtąd, ona się czepia o byle co, nawet o to ze nie mówię dzień dobry, serio. no więc chyba mam już odpowiedź sama z siebie że z tym Tomkiem raczej nie ma szans na jakiekolwiek porozumienie...

i właściwie zastanawiam się, czy w ogóle wyprowadzka w najbliższym czasie wchodzi w grę. mam tego dosyć


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no słuchaj, muszę być szczera, sama sobie odpowiedz na to pytanie zanim zaczniesz cokolwiek robić. czarne rytuały na kogoś to nie jest coś, co po prostu "wyjdzie albo nie wyjdzie" jakby to była loteria. to wraca, i to z nawiązką, to tyle co do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no rozumiem że ciężko gdy nie ma się kogoś bliskiego do oparcia... ale dobrze że przynajmniej z sąsiadami rozmawiasz i mówisz jak jest. Chociaż masz rację, że większość woli nie mieszać się w cudze sprawy, to akurat życiowe.

Co do tego Tomka, no cóż... skoro ucieka to sam widzisz jak jest. Kartka to pomysł, może i przeczyta, może nie. Szczerze? nie wiem czy to coś da. Ludzie słyszą to co chcą usłyszeć, a jeśli tamci sąsiedzi naopowiadali mu już swoich rzeczy to ciężko to odkręcić jedną kartką. Masz racje że jego tez pewnie w jakimś stopniu wmanipulowali w tę sytuację, ale czy on sam ma ochotę dotrzeć do prawdy, to juz zupełnie inna kwestia.

Daj sobie spokój z pytaniem czy sie w tym roku pogodzicie, bo na to nie ma gotowej odpowiedzi. Raczej bym spojrzała realistycznie czy ta relacja jest warta zachodu jeśli on sam nie robi żadnych kroków żeby wyjaśnić sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

a co do tego Tomka, to serio sądzisz że on w końcu przejrzy na oczy i zobaczy jak go ci sąsiedzi robili w balona? Bo jakoś w to watpie szczerze mówiąc...


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

takie życie, wrzuciłam mu kartkę z wyjaśnieniami do skrzynki pocztowej... choć szczerze wątpię żeby w ogóle raczył przeczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no ja mam ponad 40 lat, a ten mężczyzna, na którym mi zalezy, ma gdzieś kolo 55-60... i niestety nie ma żadnego śladu żeby przeczytał moją wiadomość do niego. zastanawiam sie teraz czy przypadkiem nie jest po stronie tych sąsiadów, co zasypują mnie różnymi pismami żeby mnie nastraszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

no dzieki za odpowiedź, choć przyznam że ja jestem raczej z tych co nie za bardzo wierzą w takie rzeczy i nie bardzo umiem tego czytac 🙂 więc z góry mów wprost co widzisz, bo jestem prostym człowiekiem bez owijania w bawełnę. ale wróćmy do rzeczy... czyli ten Tomek jednak nie przeczytał tego listu? i co, znowu coś niedobrego widzisz dla mnie w tych kartach? Mam nadzieje że mi nic złego nie zrobi, naprawde bardzo bym chciała żebyśmy się kiedyś pogodzili z tym człowiekiem


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dzięki za odczyt, choć żałuję że ta osoba tego nie zobaczy... może by jej to dało trochę do myślenia. no ale cóż. Więc wychodzi na to że jednak trafi to do sądu, z tymi moimi sąsiadami? Najgorsze jest to że nie mam zupełnie nic żeby się bronić. i zastanawiam się czy oni w ogóle poniosą jakieś konsekwencje za to wszystko co mi robią, czy tak po prostu im to ujdzie na sucho


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@sciezka521)
Połączone: 16 lat temu

dziękuję ci bardzo za to rozkłożenie kart, naprawdę. mam nadzieję że wreszcie coś się w tym moim życiu poprawi, bo ci ludzie w tym bloku to jakiś koszmar dosłownie, chorzy na głowę po prostu. czuję się strasznie samotna, a poznać kogos normalnego jakoś nie mogę... no cóż, trudno.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: