Siedzę od jakiegoś czasu i myślę o przeprowadzce do innego miasta. Technicznie wszystko się zgadza, logistycznie też, ale coś mnie blokuje i nie potrafię ruszyć z miejsca. Czuję jakiś lęk, ale nie wiem czy to intuicja, która mówi "nie rób tego", czy po prostu strach przed zmianą. Chciałem zapytać, czy jest jakiś rozkład, który pomógłby mi zobaczyć co konkretnie mnie zatrzymuje? Nie chodzi mi o pytanie "czy mam się przeprowadzić", bardziej o to, co siedzi we mnie i blokuje decyzję.
To ciekawe rozróżnienie, które robisz, między intuicją a strachem. Nie każdy o tym myśli w ten sposób. Zanim powiem cokolwiek o rozkładzie, dopytam: czy ten lęk pojawia się przy konkretnych myślach, na przykład o pracy, relacjach, czy raczej jest taki ogólny, nieuchwytny? Bo to dość mocno zmienia to, pod jakie pytanie warto składać karty.
