Wydaje mi się że to nie jest sprzeczność. Szybkość impulsu to jedna rzecz, a bogactwo interpretacji to inna. Można mieć szybki i bogaty impuls z prostej karty, i wolny i chaotyczny z rozbudowanej. Zależy co jest bodźcem dla danej osoby. Mnie na przykład bardzo proste karty czasem blokują, bo czuję że czegoś mi brakuje, że chcę czegoś się trzymać wizualnie.
Czyli to może być kwestia zupełnie indywidualna i nie ma sensu mówić że złożona ilustracja jest obiektywnie lepsza czy gorsza do interpretacji? Że to na prawde zależy od osoby która siedzi z kartami?
Ale jeśli to jest tak indywidualne, to jak miałabym to sprawdzić u siebie? Bo ja nie wiem jeszcze jak przetważam te obrazy, jestem na tym za wczesnie żeby wiedzieć. I mam wrażenie że ta dyskucja pokazuje mi że muszę po prostu spróbować i zobaczyć, ale chciałabam żeby ktoś mi dał jakiś punk startowy.
