Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty z tą samą numeracją w różnych kolorem - czy mają inne znaczenie

Strona 3 / 3

Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam taki przykład, choć niezbyt efektowny. Robiłam rozkład dla kogoś i wyszły trzy piątki naraz - Mieczy, Pucharów i Buław. Gdybym czytała tylko obrazki, miałabym: klęska, żałoba, walka. Ale kiedy zobaczyłam trzy piątki, pomyślałam - to nie jest seria nieszczęść, to jest jedna energia geburahowa, która przechodzi przez wszystkie warstwy tej osoby jednocześnie. I to był trafniejszy odczyt, bo chodziło o głęboki kryzys tożsamości, nie o trzy oddzielne problemy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dokładnie ten rodzaj przykładu, którego szukałam kiedy zakładałam ten wątek. Trzy piątki to już nie trzy karty - to wzorzec. Czy to znaczy, że powtórzenie cyfry jest ważniejszym sygnałem niż treść każdej z kart z osobna?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie tak - powtórzenie cyfry to zawsze sygnal, że coś strukturalnego się dzieje, a nie seria przypadkowych zdarzeń. kolor każdej z tych piątek dopowiada, gdzie ta struktura się przejawia. Ale dominanta jest cyfra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Anielcia.ka a jak masz dwie piątki i jedną czwórkę? Czy dwie piątki to już wzorzec, czy potrzebujesz trzech? Pytam serio, bo nigdy nie ustalałam sobie żadnego progu i działam trochę na wyczucie. 😛


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Eleonorkaa nie ma jednej reguły, ale z mojego doświadczenia - dwie powtorzone cyfry to sygnał, który warot odnotować, trzy to wyraźny wzorzec. Natomiast liczy się też pozycja w rozkładzie. Dwie piątki na pozycjach dotyczacych przeszłości i teraźniejszości to co innego niż dwie piątki na pozycjach teraźniejszości i wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@mieczowaa)
Połączone: 1 rok temu

Notowałam swoje rozkłady przez kilka miesięcy i wyszło mi, że powtarzające się cyfry faktycznie korelują z tematami, które wracają. Mam kilka wpisów z podwójnymi piątkami i za każdym razem chodziło o jakieś napięcie graniczne, coś, co musiało się rozstrzygnąć. Oczywiście to tylko moje ntoatki, ale zachęcałabym do prowadzenia takich zapisków - widać wtedy wzorce, których w pojedynczym rozkładzie nie ma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Mieczowaa to mnie zastanawia - prowadzisz takie notatki dla siebie czy dla innych? I czy zapisujesz też, co potem faktycznie się wydarzyło, żeby weryfikować?


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 283

@Marcelinka65 głównie dla siebie, ale tak - zapisuję też co potem. Nie zawsze mam pewność co do interpretacji, ale przynajmniej widzę, które moje odczyty były trafne a które nie. Cyfry wychodzą mi spójniej niż kolory, jeśli mam być szczera.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To co Mieczowaa robi to jest bardzo dobra praktyka i rzadko stosowana. Większość osób robi rozkład, interpretuje i zapomina. A weryfikacja to jedyna sensowna droga, żeby nie budować interpretacyjnych nawyków na złudnych przekonaniach. Do pierwotnego pytania Teodozji warto dodać, że ta odpowiedź - czy cyfra ważniejsza niż kolor - może być po prostu różna dla różnych osób czytających, i tylko własne notatki powiedzą ci, który wymiar działa u ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chcialam powiedzieć - weryfikacja jest kluczem. Ale wracając do sedna: myślę, że w tym wątku trochę za szybko przeszłyśmy od "cyfra czy kolor" do "cyfry w rozkładzie". To są dwa różne pytania. Pierwsze dotyczy pojedynczej karty, drugie - wzorców. Teodozja_H pytała raczej o to pierwsze. Czy Piątka Mieczy i Piątka Pucharów to "ta sama karta w różnym kolorze", czy dwie zupełnie różne karty, które mają tylko wspólny rdzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Oleandra_50 no właśnie, i to jest pytanie, na które chyba każda z nas odpowie inaczej w zależności od tego, jak się nauczyła czytać karty. Bo jeśli ktoś uczył się z obrazków, to Piątka Mieczy i Piątka Pucharów to zupełnie inne karty. Jeśli ktoś uczył się systemowo, z cyframi i kolorami jako oddzielnymi warstwami, to raczej widzi rdzeń i wariant. Mnie ciekawi, jak to wyglądało u Teodozji - od której strony zaczęłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Uczyłam się głównie z obrazków i opisów w książkach. I właśnie dlatego te dwie karty zawsze wydawały mi się osobne - jedna to "porażka i zdrada", druga to "żałoba i strata". Ale potem zaczęłam zauważać, że w rozkładach piątki w ogóle mają ze sobą coś wspólnego, jakieś napięcie, punkt zwrotny. I zaczęłam się zastanawiać czy to przypadek, czy jest jakaś zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to chyba naturalny moment, kiedy intuicja trafia na system. Zaczęłaś widzieć wzorzec zanim wiedziałaś, że on istnieje. Właśnie dlatego te rozmowy o Geburah i kabale mają sens - nie po to, żeby wszystko komplikować, ale żeby nazwać coś, co ktoś już zaczął czuć. Ciekawe, że doszłaś do tego obserwacją, nie teorią. 😀


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Elzbietkaa ale czy niema ryzyka, że jak już znasz teorie, to zaczniesz ją "nakładać" na karty i przestaniesz widzieć różnice? Bo mi się zdarza, że jak zapamiętam jakąś regułę, to potem ją stosuję mechanicznie i gorzej mi idzie niż wczesniej, kiedy działałam bardziej intuicyjnie.


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Marcelinka65 to jest bardzo realne ryzyko i myślę, że każda długo czytająca osoba przez to przechodzi. Przez jakiś czas system blokuje intuicję, bo chcesz być "poprawna". Ale potem się z tym rozsiadasz i zaczyna działać inaczej - teoria staje się tłem a nie instrukcją. Problem jest kiedy ktoś zostaje na etapie instrukcji zbyt długo.


Odpowiedz
(@cynobryt93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 36

@Zywiena78 "teoria staje się tłem" - ale jak to poznać w praktyce? Że już jesteś na tym etapie, a nie że po prostu dałaś sobie przyzwolenie na dowolność? Serio pytam, bo mam wrażenie, że łatwo sobie wmówić, że jest się "za tłem", a naprawdę czyta się po swojemu bez żadnej podstawy


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Cynobryt93 myślę, że sprawdzian jest taki: czy jesteś w stanie wyjaśnić dlaczego coś czytasz tak, a nie inaczej - nawet jeśli to wyjaśnienie przychodzi po odczycie, nie przed. Intuicja zakorzeniona w systemie jest wytłumaczalna wstecz. Czysta dowolność nie jest. To nie jest perfekcyjny test, ale działa lepiej niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wchodząc trochę z boku - w numerologii mamy podobny dylemat. Piątka to zawsze zmiana, niestabilność, ruch. Niezależnie od kontekstu. I też ktoś może powiedzieć "ale co z konkretem, z czyjego życia". I wtedy wchodzi reszta układanki. Ale cyfra wyznacza kierunek. Wydaje mi się, że w tarocie jest bardzo podobnie - cyfra mówi "o czym", kolor mówi "gdzie". I razem dopiero dają pełen obraz, ale żaden z nich nie jest wazniejszy - są po prostu różnymi osiami. Chociaż ciekawi mnie, czy u kogoś kolor i cyfra kiedyś się kłóciły w jednym rozkładzie - bo u mnie w numerologii czasem tak jest i nie wiem wtedy, którą osią iść.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: