Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty przedstawiające transformację - symbole przemiany i reinkarnacji


Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad tym, które karty w tarocie najsilniej sygnalizują właśnie tę fundamentalną zmianę, nie taką drobną, ale taką co naprawdę przewraca życie do góry nogami. Śmierć (XIII) to oczywisty typ, ale mam wrażenie, że ludzie za bardzo się na niej skupiają i pomijają inne, które moim zdaniem mówią o transformacji równie głęboko albo nawet głębiej. Wieża na przykład. Albo Sąd Ostateczny. Ciekaw jestem co wy na to, bo mam kilka rozkładów z ostatnich tygodni gdzie te karty wychodziły razem i nie do końca wiedziałem jak to czytać łącznie.


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Karta Śmierci jest troche ofiarą własnej symboliki. Ludzie widzą ją i od razu zakładają że chodzi o coś strasznego, a przeciez w kontekście transformacji ona mówi głównie o końcu jednego etapu. Natomiast ja bym postawił wyżej właśnie Sąd Ostateczny jeśli chodzi o reinkarnację jako taką. Ta karta ma w sobie coś z przebudzenia, z odpowiedzi na wezwanie. Jakbyś dostał sygnał że czas wstać i pójść w nowym kierunku. Co to były za rozkłady, keltyki czy coś prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Damianek77 dwa razy keltyk i raz układ pięciu kart. W keltyku Śmierć wychodziła jako to co jest pod spodem, czyli ukryta podstawa sytuacji, a Wieża jako wynik. Sąd był raz w pozycji przyszłości bliskiej. Nie wiedziałem czy to czytać jako trzy osobne komunikaty czy jako jedną spójną narrację o tej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

Ale czekaj, bo mnie to też interesuje. Jak wychodzi Wieża jako wynik w keltyku to co to właściwie znaczy? Że ta zmiana jest nieuchronna i już za chwilę, czy że dopiero coś takiego może się wydarzyć jeśli osoba nic nie zmieni? Bo zawsze mam z tym problem z pozycją wyniku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Strzybozka63 pozycja wyniku w keltyku to nie jest wyrok, to jest najbardziej prawdopodobny kierunek na podstawie energii obecnych w układzie. Wieża tam może oznaczac że coś się posypie bo musi, bo fundament jest falszywy. Ale to nie jest gotowy los. Pytanie do Gniewko, co było w pozycji tego co osoba może zrobić, bo to mocno zmienia odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze uczy ten Sąd Ostateczny. Mam wrażenie ze on jest niedoceniany właśnie w kontekście reinkarnacji i przemiany duszy a nie tylko zmiany życiowej. W tradycji kart ta karta dosłownie pokazuje przebudzenie z grobu duszę która dostaje drugą szansę. Czy wy w ogole przy interpretacji bierzecie pod uwagę ten wymiar duchowy czy skupiacie się bardziej na praktycznym znaczeniu dla życia codziennego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Ircia93 ja staram się łączyć jedno z drugim, bo klient zwykle pyta o coś konkretnego, ale ta karta zawsze mi każe sięgnąć głębiej. Mam zresztą zanotowane kilka układów gdzie Sąd wychodził razem z Księżycem i za każdym razem dotyczyło to jakiegoś starego wzorca z przeszłości, czasem mówiło się o poprzednich życiach. Ciekawa jestem czy ktoś miał podobne obserwacje, bo chciałabym to porównać z moimi notatkami.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie moze troche z boku, ale czy karty Malych Arkanów też mogą pokazywać taka głęboką transformację? Bo słyszałam że tylko Wielkie Arkana mają tę moc, ale nie jestem pewna czy to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Wienczyslawa79 to zależy od szkoły interpretacji. Są tarotyści którzy mówią że Wielkie Arkana to tematy karmiczne i duszy, a Małe to codzienność. Ale ja nie zgadzam się z takim podziałem zero-jedynkowym. Dziesiątka Mieczy na przykład albo As Ognia czy As Wody mogą bardzo mocno wskazywać na przełom. As nowej suit po serii trudnych kart to sygnał nowego początku równie silny jak niejedna Wielka Arkana.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@adelajda-pl)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o reinkarnacji w kontekście kart, ale czy te karty na prawdę cokolwiek wiedzą o poprzednich życiach? To nie jest tak że po prostu rzucacie symbolami i interpretujecie co chcecie? Szczerze pytam, bo mnie to zastanawia od kiedy zaczełam się tym interesować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Adelajda.pl to jest uczciwe pytanie. Karty nie wiedzą niczego same z siebie, to symbole. Ale symbole które przez setki lat gromadziły znaczenia zbiorowej nieświadomości, żeby użyć języka Junga. Kiedy karta z motywem zmartwychwstania wyskakuje w konkretnym miejscu układu dla konkretnej osoby, to może być przypadek albo może byc coś więcej. Każdy sam decyduje jak to interpretuje. Ja nie twierdzę że karty czytają akashę, ale że mogą wskazywać kierunki których sami nie widzimy.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@czcibor93)
Połączone: 3 lata temu

Dorzucę swoje doświadczenie bo mi to przypomniało pewien rozkład który robiłem sobie sam kilka lat temu. Miałem wtedy naprawdę poważny przełom życiowy, zmiana pracy koniec związku, przeprowadzka wszystko naraz. I w moim układzie wypadly trzy karty o których tu mówicie: Śmierć w centrum, Wieża po lewej jako przeszłość, i Świat jako wynik. To ostatnie mnie zdziwiło bo myślalem że Swiat to zamknięcie cyklu, sukces. Ale potem dotarło że to było właśnie domkniecie starego życia żeby zaczęło się nowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Czcibor93 właśnie o tym mówię Świat jako zamknięcie pełnego cyklu to chyba najpiękniejszy symbol transformacji w całym tarocie. On nie jest tylko o sukcesie on jest o tym że coś się dopelniło. I po nim zawsze zaczyna się nowy cykl od Głupca. Czy miałeś wtedy jeszcze jakieś karty w tym układzie? Bo jestem ciekawa co było w pozycji tego czego nie widzisz.


Odpowiedz
(@czcibor93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Ircia93 tam był Księżyc. I wtedy nie wiedziałem co z tym zrobić, ale teraz jak patrzę wstecz to widzę że rzeczywiscie działalem wtedy troche jak we mgle, nie rozumiałem połowy tego co się dzieje. Księżyc jako to czego nie widzę miał sens dopiero po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

No, to ciekawe że tak często przy transformacjach wychodzi własnie Księżyc. Mnie też to się trafiało przy czytaniu dla innych. Jakby głęboka zmiana zawsze przechodziła przez taki moment dezorientacji, nie wiadomo co jest prawdą a co złudzeniem. Gniewko, wracając do twoich rozkładów, co robiłeś z tymi trzema kartami transformacji w keltyku? Czytałes je jako jedną historię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Sugilitka51 próbowałem właśnie to zrobić, czytać je jako narrację. Śmierć jako ukryta podstawa mówiła mi że ta osoba jest już w środku procesu zmiany, może sama o tym nie wie. Wieża jako wynik sugerowała że coś musi runąć żeby mogło być lepiej. A Sąd w bliskiej przyszłości to jakby zapowiedź że ta osoba dostanie sygnał, powołanie do działania. Ale nie byłem pewien czy to nie jest zbyt dramatyczna interpretacja i czy nie naciągam.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

A jak w numerologii patrzysz na te karty, to ich numery też cos mowią? Bo XIII, XX XVI to nie są przypadkowe cyfry chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Leonek92 tak, i to jest ciekawe połączenie. Trzynastka to transformacja przez przejście, redukcja do jedynki z czwórką, więc nowy początek z solidną podstawą. Dwudziestka to dwójka z zerem, dualność i potencjał, przebudzenie przez integrację przeciwieństw. Szesnastka z Wieży daje jedynkę i szóstkę, odpowiedzialnosć i wolę. Ale to jest już trochę oddzielna rozmowa, tu skupiamy się na kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@karol59)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oj, dziękuję za ten wątek, na prawdę dużo się tu dowiaduję. Chciałem zapytać o coś praktycznego. Jeśli w prostym układzie trzech kart, przeszłość teraźniejszość przyszłość, wypadnie Śmierć na środku, czyli jako teraźniejszość, to czy to znaczy że ta transformacja już trwa? Czy może że właśnie teraz jest jej szczyt?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Karol59 moim zdaniem to znaczy że jestes w samym srodku przejscia, nie na poczatku ani nie na koncu. To jest ta najtrudniejsza faza bo stare juz nie dziala a nowe jeszcze nie istnieje. Pytanie co masz po obu stronach bo bez tego ciezko powiedziec skad wychodzisz i dokad zmierzasz.


Odpowiedz
(@karol59)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Bursztynka_G dziękuję bardzo za to wyjaśnienie! Właśnie tak, mam Asa Ognia przed Śmiercią i Gwiazdę po niej. Czy to może znaczyć że ta transformacja jest już napędzana jakimś impulsem z przeszłości i prowadzi do czegoś bardziej spokojnego? Bo Gwiazda kojarzy mi się z nadzieją, może nawet z uzdrowieniem.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Karol59 As Ognia przed Smiercia to bardzo konkretny sygnal ze cos zostalo uruchomione, jakas iskra, decyzja, moze nowe pragnienie. I jesli po Smierci stoi Gwiazda to naprawde dobry uklad. Ta transformacja prowadzi do miejsca gdzie mozesz odetchnac i zobaczyc cel. Tylko pamietaj ze Gwiazda to cierpliwosc nie natychmiastowy efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

A właśnie, bo mnie drążą te układy gdzie transformacja wychodzi ale nie ma żadnej karty nadziei za nią. Miałam ostatnio Wieżę i za nią Księżyc i zupełnie nie wiedziałam jak to czytać. Zmiana i potem znowu dezorientacja? To kiedy to w ogóle się kończy dobrze?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Strzybozka63 Wieża i Księżyc po niej to jeden z trudniejszych ciągów właśnie dlatego o czym piszesz. Ale Księżyc po Wieży nie musi być przedłużeniem chaosu, może to być faza integracji, kiedy już coś runęło i trzeba się teraz zorientować w nowej rzeczywistości. Czcibor zresztą pisał o tym że Księżyc działał dla niego jako tło, które zrozumiał dopiero po czasie. 🙂


Odpowiedz
(@czcibor93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Strzybozka63 potwierdza to co napisał Gniewko u mnie Księżyc dosłownie znaczył że ja wtedy nie widziałem pełnego obrazu. nie że jest źle po prostu działałem we mgle. Dopiero jak mgła zeszła to zobaczyłem że zmiana poszła w dobrą stronę. Czy w twoim układzie był w tej sekwencji jakiś czwarty element? 😀


Odpowiedz
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 126

@Czcibor93 nie, to był prosty układ trzech kart. Teraz żałuję że nie zrobiłam od razu keltyka żeby zobaczyć więcej kontekstu. Ale skoro mówisz że Księżyc może być po prostu fazą niewidzenia to trochę mi ulżyło.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co zaczęla Gniewko, bo mi się kreci w glowie przez cały czas to zestawienie Sąd i reinkarnacja. Wienczyslawa pytała wcześniej o Małe Arkana i słuszna uwaga, ale właśnie Sad to dla mnie jest unikalna karta bo ona dosłownie mówi o duszy ktora się przebudza. Nie o sytuacji, nie o zdarzeniu, o czymś glębszym. Czy ktos miał kiedyś Sąd w rozkładzie i poczuł że to nie dotyczy tego co jest teraz, tylko czegoś znacznie starszego w sobie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Ircia93 właśnie to mam zanotowane przy kilku klientach. Sąd w pozycji dotyczącej ich wewnętrznego świata, nie zewnętrznych zdarzeń, i za każdym razem ta osoba miała poczucie że odgrzebuje coś co niosła od lat, może od dzieciństwa. Jeden przypadek był wyjątkowy, obok Sądu stał Hermit, i to wyglądało jak przebudzenie które najpierw wymaga samotności i wyciszenia.


Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Kunegunda Hermit i Sąd razem to brzmi jak coś bardzo powaznego w sensie głębokości. Hermit jako ten który schodzi w głąb siebie i Sąd jako moment w którym to co znajdzie ma byc uslyszane. a co bylo trzecią kartą w tym układzie jesli pamiętasz?


Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Ircia93 Czas sprawdzę w notatkach, ale wydaje mi się że był Kapłan albo coś z Kielichów. Nie chcę mówić z głowy bo tamten rozkład był dość skomplikowany i wolę nie przekręcać. Zapiszę się żeby wrócić do tego wątku z dokładną informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Leonka o numerologię kart transformacji bo chciałem coś doprecyzować. Szesnastka Wieży redukuje się do siódemki, a to ważne, siódemka to karta duchowego kryzysu i refleksji, nie zniszczenia jako takiego. Czyli Wieża numerologicznie to nie koniec, to punkt w którym jesteś zmuszony zatrzymać się i przemyśleć co właściwie budujesz. Czy to zmienia coś w tym jak ją interpretujecie w rozkładach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Damianek77 to jest ciekawe bo ja myślałem że szesnastka to po prostu jedynka i szostka, a nie że ją redukujesz dalej. Jak długo redukujesz? Czy wszystkie liczby dwucyfrowe skracasz do jednej cyfry przy kartach?


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Leonek92 tak, w numerologii klasycznej redukujesz do cyfry jednocyfrowej, chyba że wychodzi 11, 22 lub 33, bo to liczby mistrzowskie i zostawiasz je. Przy kartach Wielkich Arkanów wszystko powyżej 9 redukujesz. Świat to 21, czyli 3, Głupiec to 0 albo 22 zależnie od szkoły, i to też jest ciekawe samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek ale chciałam zapytać o coś podstawowego. Słyszę tu cały czas o Wieży, Śmierci, Sądzie ale jak ktoś pierwszy raz wyciągnie taką kartę to jak w ogóle ma wiedzieć czy to jest ta głęboka transformacja duszy czy po prostu jakaś zmiana na poziomie codzienności? Czy są jakieś sygnały w samym rozkładzie które to rozróżniają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Niezapominajka to naprawdę dobre pytanie i myślę że duże znaczenie ma pozycja w rozkładzie, ale też karty które je otaczają. Jeśli wokół Śmierci masz dużo Wielkich Arkanów to raczej mówi to o głębszej przemianie. Jeśli masz samotną Śmierć w morzu Małych Arkanów to może być bardziej sytuacyjna zmiana. Chociaż Damianek pewnie ma coś do dodania.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Sugilitka51 zasadniczo tak jak mówisz, ale dodałbym że warto też spojrzeć na to czego dotyczyło pytanie. Jeśli ktoś pyta o pracę i wychodzi mu Śmierć z Wieżą i Sadem, to i tak raczej dotykamy czegoś więcej niż tylko zmiany pracodawcy. Karty odpowiadają głębiej niż pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@adelajda-pl)
Połączone: 2 lata temu

Okej, to mnie jednak wciągnęło bardziej niż myślałam. Ale mam konkretną wątpliwość do całej tej dyskusji. Mówicie że karty odpowiadają głębiej niż pytanie, że dotykają duszy i reinkarnacji. Ale skad wiadomo że to nie jest po prostu projekcja tego czego szuka pytający? Że widzicie w kartach to co chcecie zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Adelajda.pl to jest uczciwe i ważne pytanie, które zresztą sam sobie zadawałem. Nie ma na to dowodu który zadowoliłby kogoś sceptycznego, to prawda. Ale mogę powiedzieć że zdarzały mi się rozkłady gdzie karty mówiły coś czego ani ja ani osoba pytająca się nie spodziewała, i co potem okazało się trafne. Czy to projekcja? Może. Ale wtedy skąd wiedziałem co projektować zanim jeszcze o tym rozmawialiśmy?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@adelajda-pl)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, to jest argument który trudno zbić od razu. Dalej mam wątpliwości, ale rozumiem co masz na myśli. Pytam dalej bo to mi pomaga to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiem że to troche z innej beczki ale mam pytanie bo ta dyskusja o transformacjach i reinkarnacji mi przypomniała pewną rzecz. Czy kamienie które nosisz podczas rozkladu mają wpływ na to jakie karty wychodzą albo jak je interpretujesz? Słyszałem że niektóre kamienie otwierają na energię przemiany i ciekawe czy ktoś to łączy z tarotem. Bo labradoryt na przyklad podobno pomaga przy przejściach przez zmiany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Radek65 używam kamieni przy czytaniu, ale nie po to żeby wpływać na karty tylko żeby być bardziej skupiona. Labradoryt mam na stole przy rozkładach dla innych, ale szczerze nie byłabym w stanie powiedzieć czy zmienia wyniki. Zmienia mój stan, to na pewno. Czy to robi różnicę w interpretacji, pewnie tak, ale pośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

A ja chcialam zapytać bo trochę zgubiłam wątek, wracacie tu do Wieży i Śmierci i Sądu, ale co z Kolem Fortuny? Ona też jest o cyklach i zmianach, nie? Dlaczego nikt jej tu nie wymienil jako karty transformacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Wienczyslawa79 Koło Fortuny to ciekawy przypadek bo ona jest o cyklach, zgadza się, ale pytanie czy to jest transformacja w tym samym sensie co Śmierć albo Sąd. Koło mówi że coś się obraca, że przyjdzie lepszy czas albo że skończy się dobry czas. Ale to nie jest zmiana tego kim jesteś, to raczej zmiana okoliczności. Chociaż może się mylę, co inni o tym myślą?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

właśnie bym to rozróżnił ostrzej. Koło Fortuny to karczna zmiana zewnętrzna, los się obraca, ale podmiot pozostaje ten sam. Śmierć i Sąd mówią o zmianie wewnętrznej, ktoś wchodzi inny niż wychodził. To jest ta różnica między transformacją a zmianą sytuacji. Choć numerologicznie Koło to dziesiątka, czyli jedynka i zero, albo redukujesz do jedynki, czyli nowy początek. Więc gdzieś tam jest to połączone. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Damianek77 ale czy naprawdę zawsze Koło Fortuny jest tylko zewnętrzne? Bo mi się zdarzylo wyciągnać ją w kontekście który absolutnie dotykal czegoś głębszego, tego poczucia że człowiek jest w jakimś nieustannym kole które sam nie wiadomo kiedy nakręcił. trochę jak karma właśnie. I wtedy to nie była zmiana okoliczności, to było pytanie o to czy w ogóle można z tego koła wysiąść.


Odpowiedz
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Ircia93 właśnie to mialam na myśli, że ona może mówić o tych samych cyklach co reinkarnacja, tylko inaczej. bo jeśli reinkarnacja to też jakieś koło, to czemu Koło Fortuny nie mogloby być kartą transformacji? Pytam szczerze bo nie wiem, próbuję to poukładać.


Odpowiedz
Udostępnij: