Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o tym, kiedy postawić kolejne karty - może być rozkład na rozkład?

Strona 3 / 4

Wpisy: 561
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest problem, że wszystkie te rozkłady były o relacji, więc refleksyjny też będzie o relacji? Gdzie tu metapoziom, bo trochę czuję, że to po prostu kolejny rozkład o tym samym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Anesja5 różnica jest w pytaniu. Tamte pytania brzmiały 'co z tą relacją'. Rozkład refleksyjny pyta 'czego nie widziałem robiąc tamte rozkłady' albo 'co mnie łączyło we wszystkich tych sesjach'. To inne pytanie, nawet jeśli materiał ten sam.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Dobema ok, to rozumiem. To trochę jak patrzenie na siebie w lustrze zamiast na sytuację. Czy to znaczy, że taka sesja może w ogóle wyjść poza temat relacji i pokazać coś zupełnie innego?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Anesja5 tak, dokładnie to może się zdarzyć. I powiem ci, że to jest właśnie jeden z ciekawszych momentów w pracy z tarota - kiedy pytasz o jedną rzecz, a okazuje się, że pod spodem jest coś zupełnie innego. Rozkład refleksyjny może pokazać, że przez całe pięć sesji o relacji tak naprawdę karta wskazywała na coś w tobie, co nie ma nic wspólnego z drugą osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

To mnie zastanawia - bo jeśli refleksyjny rozkład może wyjść poza temat, to jak zadać pytanie żeby to umożliwić? Mam na myśli - czy pytanie powinno być otwarte, czy jednak zakorzenione w tym materiale który mam?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

otwarte, ale nie puste. Różnica jest istotna. 'Co mi umknęło' to dobre pytanie. 'Co chcą mi powiedzieć karty' to za mało, bo odpowiedź może być wszystkim i niczym. Pytanie ma mieć punkt wyjścia w materiale, ale koniec otwarty.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu wchodzi ten problem z którym sama się zmagałam - jak formułujesz pytanie otwarte, ale oparte na czymś konkretnym, to i tak masz pokusę żeby odpowiadać przez pryzmat tego, co już wiesz. Jak Lucjan82 zamknie pytanie na relacji, nawet nieświadomie, to karty będą 'czytane' przez ten filtr.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Terenia62 i co wtedy? Masz jakiś sposób na to żeby nie wchodzić w ten tryb automatyczny przy czytaniu? Bo sama wiem, że to jest bardzo realne - widzę kartę i już mi się odpala skojarzenie z poprzednimi sesjami.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Bernadka02 ja czasem zakrywam znaczenie pozycji przed patrzeniem na kartę. Patrzę najpierw na obraz, co w nim widzę teraz, bez kontekstu pozycji. Dopiero potem odkrywam pozycję i sprawdzam czy to razem trzyma. To nie eliminuje problemu, ale trochę go spowalnia.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak to zrobić praktycznie - zakryć pozycję? Przepraszam za głupie pytanie, ale nie rozumiem jak fizycznie to wygląda. Piszesz sobie karteczki z pozycjami i odwracasz je dopiero po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Macierzanka właśnie tak. Przed rozkładem piszę pozycje na małych karteczkach i kładę je zakryte obok. Karta ląduje na miejscu, ja ją oglądam, a znaczenie pozycji jest zakryte. Głupie pytanie nie jest - to jest szczegół, o którym się rzadko mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 561
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe podejście, ale mam wątpliwość - czy to nie zaburza samego procesu układania? Jak nie wiem co będzie w której pozycji, to czy rozkład w ogóle jest 'nastawiony' na właściwe pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Anesja5 to zależy jak rozumiesz, co znaczy 'nastawiony'. Jeśli chodzi ci o to, że sama świadomość pytania gdzieś w tle jest, to jest - Terenia62 zna swoje pozycje, zakrywa je tylko fizycznie przed patrzeniem na kartę. Intencja jest w rozkładzie, a nie w oczach.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do pytania Lucjana82 o tę strukturę - mówiliście, że jeden rozkład na pięć sesji ma sens. Ale ile pozycji powinien taki rozkład mieć? Bo mam poczucie, że pięć źródeł materiału to dużo, żeby zmieścić w trzech kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to chciałem zapytać, tylko nie wiedziałem jak sformułować. Czy rozkład refleksyjny powinien być proporcjonalny do materiału, który interpretuje? Pięć sesji - pięć kart? Albo więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Nie, nie tak. Ilość kart nie powinna zależeć od ilości poprzednich sesji, tylko od pytania. Jeśli pytasz 'czego nie widziałem', to trzy karty mogą w zupełności wystarczyć. Trzy karty skupione lepiej niż dziesięć rozmytych.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zawsze dziwiło, że ludzie myślą że więcej kart to więcej informacji. U mnie jest tak, że im więcej, tym bardziej się gubię i zaczynam łączyć rzeczy na siłę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Filomena.2 to jest naprawdę powszechne i myślę, że niedoceniane jako problem. Ile masz kart w rozkładzie kiedy czujesz, że jeszcze ogarniasz?


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Bernadka02 pięć, maksymalnie. Przy siedmiu już zaczynam tracić wątek między pierwszą a ostatnią. Ale może to tylko moje ograniczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest ograniczenie, to jest uczciwa obserwacja własnego procesu i wiele osób by na tym skorzystało, gdyby to sobie jasno powiedziało. Pytanie do Lucjana82 - a ty ile kart byłeś w stanie utrzymać w głowie podczas poprzednich pięciu sesji? Bo to jest dobry punkt wyjścia do decyzji o rozkładzie refleksyjnym.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zwykle robiłem rozkłady pięcio- albo siedmioelementowe. Ale przyznam, że przy siódmej karcie często już nie pamiętałem o co chodziło w pierwszej, jeśli nie miałem notatek przed oczami. Więc chyba pięć to moje maksimum.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy rozkład refleksyjny musi mieć inne pozycje niż te, których używało się wcześniej? Zastanawiam się czy nie można użyć tego samego układu - np. tych samych pięciu pozycji - i po prostu zmienić tylko pytanie nadrzędne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Kasjopea możesz, ale to jest trochę jak oglądanie nowego spektaklu na tej samej scenie co poprzedni - łatwo ci się nakładają obrazy. Nie jest to błąd, ale wymaga więcej uważności, żeby nie odpowiadać 'starymi' znaczeniami na 'nowe' pozycje.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Dobema rozumiem tę metaforę ze sceną, ale mam pytanie - jak w praktyce odróżnić, że odpowiadasz 'starym' znaczeniem, a nie nowym? Bo to chyba jest coś, co dzieje się nieświadomie i człowiek nie wie, że to robi?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I dlatego Terenia62 ma rację, że zakrywanie pozycji to jeden ze sposobów - ale tylko na etapie patrzenia. Problem wraca przy interpretacji, kiedy siadasz do opisu. Wtedy już masz wszystko odkryte i pamięć z poprzednich sesji wchodzi sama.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Dobema dokładnie. I tu mi się wydaje, że rozkład refleksyjny potrzebuje jeszcze jednej rzeczy poza samym układem kart - potrzebuje czegoś, co cię zakotwicza w teraźniejszości pytania, a nie w historii poprzednich rozkładów. U mnie to jest krótka notatka przed sesją: co teraz chcę zrozumieć, nie co wcześniej robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ciekawe, bo ja notatki robiłem po, nie przed. Może dlatego mam ten problem, który opisuję - nie ma kotwicy na początku, jest tylko kotwica na końcu, kiedy już wszystko jest zinterpretowane przez kontekst tego, co pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak duże są te notatki przed sesją, które robisz? Bo widzę tu pułapkę - jeśli za dużo napiszesz 'co chcesz zrozumieć', to właściwie odpowiesz sobie na pytanie zanim w ogóle sięgniesz po karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Mietowa jedno zdanie, maksymalnie dwa. I celowo nieprecyzyjne. Coś w stylu 'gdzie utknęłam w tym co widziałam' - bez wskazywania na co. Chodzi o kierunek, nie o odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam jeszcze do kwestii struktury rozkładu - bo mnie to najbardziej interesuje z perspektywy Lucjana82. Dobema mówiła, że trzy karty mogą wystarczyć. Ale jakie trzy pozycje? Bo 'przeszłość, teraźniejszość, przyszłość' to chyba niespecjalnie pasuje do rozkładu refleksyjnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Kasjopea zdecydowanie nie. Klasyczny układ trzech kart jest narracyjny - opowiada historię w czasie. A rozkład refleksyjny ma być analityczny. Zupełnie inne funkcje. Pozycje, które mi przychodzą do głowy to coś w rodzaju: co widziałam - co mi umknęło - co z tym zrobić. Ale to nie jest jedyna opcja.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

A 'co mi umknęło' jako pozycja to nie jest trochę ryzykowne? Bo karty mogą wtedy pokazać cokolwiek i ty sam decydujesz, że 'a, to pasuje do poprzednich sesji'. Skąd pewność, że to odpowiedź na to pytanie, a nie coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Bernadka02 tu dotykasz czegoś ważnego. 'Co mi umknęło' jest otwarte, ale zakłada, że coś umknęło. To jest pytanie sugestywne. Neutralniejsze byłoby może 'czego nie widziałam' albo nawet 'co jest poza moim widokiem' - bez zakładania, że powinnaś to była widzieć wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że to rozróżnienie między 'co mi umknęło' a 'czego nie widziałam' jest subtelne do tego stopnia, że dla niektórych osób nie robi żadnej różnicy w praktyce. Czy naprawdę takie niuanse językowe wpływają na to, co wyciągacie z kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Filomena.2 mnie przekonałaś, że warto to sprawdzić empirycznie, a nie tylko zakładać że tak jest. Ale z mojego doświadczenia - tak, wpływa. Pytanie sugestywne ustawia mnie w trybie szukania potwierdzenia. Pytanie neutralne zostawia mnie w trybie obserwacji. To są różne stany uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, więc żeby podsumować to co rozumiem - rozkład refleksyjny nad poprzednimi sesjami powinien mieć: neutralnie sformułowane pozycje, nie więcej kart niż jestem w stanie ogarnąć (moje max to pięć), poprzedzić go jednozdaniową notatką z kierunkiem, nie odpowiedzią. Czy coś pomijam?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A co z talią? Czy powinno się uzywać tej samej talii, którą robiło się poprzednie rozkłady, czy może innej? Bo mi sie wydaje że inna talia to jakby świeże oczy, ale nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Macierzanka to jest pytanie, o którym rzadko się mówi, a jest naprawdę praktyczne. Ja używam tej samej talii do wszystkiego i zastanawiam się teraz czy to jest powód, dla którego wracają mi te same skojarzenia przy tych samych kartach. Może inną talią łatwiej byłoby się uwolnić od automatyzmów?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy chodzi o talię samą w sobie, czy o nasze nawyki skojarzeniowe z konkretnym zestawem obrazów. Przełączenie talii może chwilowo wytrącić z automatyzmu, ale po kilku sesjach z nową talią pewnie stworzysz nowe automatyzmy. Pytanie jest głębsze - czy chodzi o karte, czy o czytającego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Dobema i co to zmienia w kontekście pytania Lucjana82? Bo jeśli problem jest w czytającym, a nie w kartach, to zmiana talii nic nie da. Ale zmiana metody - jak to zakrywanie pozycji albo notatka przed sesją - może faktycznie coś zmienić?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, i myślę że to jest sedno. Rozkład na rozkład, o którym pyta Lucjan82 w tytule wątku, to nie jest tylko inny układ kart. To jest inna relacja do materiału - bardziej obserwatorska, mniej identyfikacyjna. I to jest trudniejsze do osiągnięcia przez samą zmianę talii czy dodanie pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 484
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mietowa, powiedziałaś 'bardziej obserwatorska' - ale jak to wygląda kiedy siedzisz nad własnym materiałem? Bo moje poprzednie sesje dotyczyły czegoś konkretnego z mojego życia. Jak mam być obserwatorem czegoś, w czym jestem środku?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie najtrudniejsze w rozkładzie refleksyjnym. I myślę że dlatego wiele osób tego nie robi - bo wymaga czegoś, co jest po prostu trudne. Ale nie niemożliwe. Jedna rzecz która mi pomaga to czytać własny rozkład tak jakby był czyjś. Nie zmieniać pytania - zmienić perspektywę czytającego.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie najtrudniejsze pytanie, które postawiłeś, i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Bycie obserwatorem własnego materiału to nie jest kwestia techniki - to jest kwestia chwilowego dystansu, który musisz stwarzać świadomie. Jedna rzecz, która mi pomaga: zanim zacznę rozkład refleksyjny, zadaję sobie pytanie 'co by powiedział ktoś, kto widzi tylko te karty, bez żadnego tła'. To wymusza inne spojrzenie. Ale czy to wystarcza? Nie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie dlatego czytanie własnego materiału jakby był czyjś działa lepiej niż się wydaje. Ale masz rację, że to trudne. Chciałam zapytać - czy kiedy robiłeś te poprzednie sesje, zapisywałeś dokładnie co widziałeś na kartach, czy tylko interpretację? Bo to jest ogromna różnica przy refleksji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Terenia62 zapisywałem interpretację głównie. Czasem krótki opis obrazu z karty, ale nie systematycznie. Teraz widzę, że to błąd - bo wracam do notatek i już nie wiem co było moją pierwszą reakcją na kartę, a co nadbudowałem później w interpretacji.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: