Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o chorych osobach - czy zawsze oznaczają chorobę czy czegoś więcej

Strona 2 / 2

Wpisy: 15
(@mantra_r)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że przerywam, ale wracając do kart z chorymi - czy Eremita też do nich należy? Bo on wygląda na wyczerpanego i samotnego, ale chyba nie jest kartą choroby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Mantra_R Eremita to raczej karta wycofania i szukania odpowiedzi wewnątrz - ale w kontekście zdrowia faktycznie może oznaczać izolację spowodowaną chorobą, albo konieczność odpoczynku, odcięcia się od świata. Miałam rozkład gdzie Eremita wypadł jako rada i dopiero potem zorientowałam się, że pytająca potrzebowała po prostu leżeć i nie walczyć z rekonwalescencja.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Eremita jako 'pozwól sobie leżeć' - to mi do czegoś pasuje. Często gdy ta karta wychodzi w radzie, a pytający jest w jakimś intensywnym procesie, to właśnie chodzi o zgodę na powolność. Nie o chorobę jako taką, ale o tempo. I to jest właśnie ta wieloznaczność, o którą pyta temat - nie każda karta kojarzona z chorobą lub osłabieniem musi oznaczać zachorowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

W sumie, A Śmierć? Bo ją chyba każdy, kto zaczyna z tarotem, boi się zobaczyć. Ale rozumiem że ona nie jest literalnie o śmierci ani o chorobie - tylko co konkretnie wtedy znaczy? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Ewunia60 Smierc to transformacja, zamkniecie jednego etapu i przejscie do nastepnego. Doslowna smierc to margines. Ale widzialem rozkłady gdzie Smierć pojawiala sie przy bardzo powaznych stanach zdrowia i wtedy naprawde trudno jednoznacznie orzec czy chodzi tylko o 'zmiane'. Kontekst calego rozkladu musi to nosic.


Odpowiedz
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Nekromanta.ka i właśnie to mnie niepokoi - mówisz 'trudno orzec'. To jak pytający ma to przyjąć? czy powinien sie martwic czy nie? Bo jeśli nie można orzec, to ta karta w tym kontekście po prostu nic nie mówi.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Astrea to nie jest tak ze nic nie mówi - ona mowi ze cos sie konczy. Pytanie jest 'co?'. I to jest własnie zadanie czytajacego zeby przez rozmowe i resztę rozkladu zawezic pole. Masz racje, ze to niekomfortowe dla pytającego, ktory chce konkretnej odpowiedzi. Ale alternatywa - powiedzenie czegos konkretnego bez podstaw - jest gorsza.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne zdanie. Śmierć odwrócona przy pytaniach o zdrowie to jest wyraźny sygnał że coś się nie domknęło, że proces jest w zawieszeniu. I to MOŻNA powiedzieć wprost. Nie trzeba zawsze owijać w bawełnę i mówić 'być może, być może'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Roksanka_69 a skąd wiesz, że to wyrazny sygnał, a nie twoja interpretacja tego co wyraźne? Mam na myśli serio - czy masz jakieś potwierdzenia z rozkładów, że Śmierć odwrócona = zawieszony proces zdrowia? Bo to dość konkretne twierdzenie. 😉


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Runecraft97 z praktyki. Wielokrotnie widziałam tę kombinację. Nie twierdzę, że to reguła, ale wzorzec jest.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wzorzec to jest coś, co widzimy wstecznie. Problem z tarotem jest taki że rzadko mamy kontrole nad tym, ile razy Śmierć odwrócona pojawiła się i nic szczególnego się nie wydarzyło. Zapamiętujemy te momenty, gdzie coś pasowało. Nie mówię, że Roksanka78 się myli - ale warto być świadomym tej pułapki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Zywiena78 to jest ten błąd potwierdzenia, o którym się mówi w psychologii. I masz rację, że tarot jest na niego szczególnie podatny. Ale czy to znaczy, że wzorce nie istnieją? Czy tylko, że trzeba je traktować ostrożniej? 😀


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Wahadelka wzorce istnieją, tylko nie są prawami. To różnica którą łatwo zagubić gdy się dużo czyta.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam takie pytanko praktyczne - jak wy radzicie sobie gdy w rozkładzie pojawia się kilka kart 'trudnych' naraz, nie tylko jedna? Bo u mnie niedawno wyszło i Księżyc i Dziewiątka Mieczy i jeszcze Wieża - i nie widziałam gdzie się obrócić z tą interpretacją.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Perzyna61 to jest bardzo konkretne pytanie i dobrze że zadajesz je własnie tak - nie 'co to znaczy', tylko 'jak sobie z tym radzić'. Kiedy mam kilka trudnych kart naraz, to pierwsza rzecz jaką robię to pytam: czy to różne poziomy tej samej sprawy, czy kilka niezależnych wątków? Księzyc, Dziewiątka Mieczy i Wieża razem to może być eskalacja - od niepokoju przez katastrofizowanie aż do nagłego przebudzenia. Albo opis jednego momentu z trzech stron. Co było pytanie do tego rozkładu?


Odpowiedz
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Runecraft97 pytanie było o sytuację zdrowotną - czy coś poważnego sie szyokuje czy to stres. I właśnie dlatego te trzy naraz mnie zmroziły, bo każda z osobna już jest ciężka, a razem...


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Perzyna61 ale właśnie - w pytaniu o zdrowie te trzy karty mogą opisywać coś zupełnie innego niż chorobę. Księżyc to lęki często nieuzasadnione. Dziewiątka Mieczy to właśnie katastrofizowanie w nocy, zamartwianie się. Wieża może być przebudzenie - czyli 'nareszcie zobacze co naprawdę jest'. Cały układ mógłby mówić: 'twoj stres o tym wyprzedza rzeczywistość'. Jaka byla reszta rozkładu?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Perzyna61 i to jest ważne pytanie Zywieny - bo te trzy karty bez kontekstu pozycji to tylko połowa obrazu. Gdzie każda z nich wypadła? Księżyc w przeszłości a Wieża w przyszłości to zupełnie inny komunikat niż odwrotnie.


Odpowiedz
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Kasjan Księżyc wypadł jako obecna sytuacja, Dziewiątka Mieczy jako przeszkoda, a Wieża jako wynik. Czyli chyba to najgorsze ustawienie?


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Perzyna61 niekoniecznie najgorsze - Wieza jako wynik przy pytaniu o zdrowie to moze oznaczac ze nastapi jakies przelomowe rozpoznanie. cos co wstrzasnie ale wyjasni. Nie zawsze wynik to skutek, czasem to punkt dojscia. Mam pytanie - czy byla jakas karta rady albo czwarta karta w tym ukladzie?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodze ale to trochę wygląda jakbyście każdą trudną kartę dali rade zinterpretować pozytywnie, jak tylko zechcecie. wieża jako 'przełomowe rozpoznanie' zamiast 'katastrofy' - skad wiadomo które znaczenie wybrać, a nie że wybieramy to które jest wygodniejsze dla pytającego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Astrea to uczciwe pytanie. Odpowiedź jest taka, że nie wybieramy co jest 'wygodne', tylko co jest spójne z całością rozkładu. I z tym co wiemy o sytuacji pytajacego. Wieża jako katastrofa i Wieża jako przebudzenie to nie jest kwestia dobrego humoru czytającego - to wynika z tego, czy w rozkładzie jest coś co mówi o gotowosci na zmianę, czy przeciwnie - o oporze. Nie twierdzę że zawsze jest prosto ale to nie jest arbitralne.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Ale to znowu brzmi jak post factum uzasadnianie. Jak coś się pasuje to mówimy że rozkład był spójny. Jak nie pasuje to mówimy że 'trzeba glębiej szukać'. Gdzie jest ten moment kiedy powiemy: ta karta znaczyla literalnie to co przedstawia? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem tę wątpliwość, ale dosłowność w tarocie to jest naprawdę margines. I nie dlatego że boimy się trudnych treści - tylko dlatego że karty są ze swojej natury symboliczne. Nawet Śmierć jako karta nie jest portretem śmierci biologicznej, tylko pewnego procesu. Pytanie 'kiedy karta znaczy dosłownie' jest jak pytanie 'kiedy sen o lataniu znaczy że umiem latać'. Rzadko. Ale nie nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@mantra_r)
Połączone: 3 lata temu

A wracając do kart z chorymi ludźmi, które są tematem - bo trochę odpłynęliśmy - to chciałam zapytać czy Czwórka Mieczy też tu wchodzi? Bo ona pokazuje kogoś leżącego, w bezruchu, jakby w kaplicy. Zawsze mi się kojarzyła z chorobą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Mantra_R o, dobre pytanie. Czwórka Mieczy to zdecydowanie jedna z tych kart które wyglądają jak 'choroba', ale w praktyce bardzo rzadko tak działają. To raczej przymusowy odpoczynek, zawieszenie działania, regeneracja. Trochę jak Eremita, ale bardziej o ciele niż o duchu. Miałam rozkład gdzie wypadła przy pytaniu o pracę i oznaczała po prostu urlop zdrowotny - nie chorobe, ale konieczność zatrzymania się.


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kunegunda80 to ciekawe, bo mnie ta karta zawsze kojarzyła się z czymś między życiem a śmiercią - takim zawieszeniem. Ale przy pytaniach o pracę to rzeczywiście inaczej pasuje... znaczy działa. Czy ty aktywnie pytasz o kontekst przed interpretacją, czy patrzysz najpierw na karta i dopiero potem pytasz? 🙂


Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Ninka_S patrzę najpierw. Dla mnie kolejnosć jest ważna - żeby kontekst podawany przez pytającego nie zabarwił mi tego co widzę. Dopiero gdy mam pierwsze wrażenie, zaczynam rozmawiać. Inaczej za bardzo dopasowuję do tego co usłyszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

A jak wy w ogóle odróżniacie Czwórkę Mieczy od Wisielca? Bo obydwaj są w bezruchu, obydwaj wyglądają na 'wyłączonych'. Wisielec też mnie zawsze trochę niepokoił przy pytaniach o zdrowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Ewunia60 to jest bardzo konkretna różnica - Czwórka Mieczy to bezruch z wyboru lub z konieczności fizycznej, ale Wisielec to świadome zawieszenie się po to żeby coś zobaczyć. Wisielec patrzy na świat do góry nogami, tzn. zmienia perspektywę. Przy chorobie Wisielec mówi mi raczej o tym że pytający musi przyjąc coś co jest odwróceniem jego normalnego sposobu działania - np. że musi pozwolić żeby go ktoś zaopiekował, zamiast samemu wszystkim zarzadzać.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

No ale Wisielec przy chorobie to może też dosłownie oznaczać że ktoś jest unieruchomiony - w szpitalu, przykuty do łóżka. Chyba nie każda interpretacja musi być tak psychologiczna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Wahadelka może oznaczać - ale jesli masz do wyboru interpretację dosłowną i metaforyczną, to wolę zacząć od pytania do pytającego zanim zasieje się niepotrzebny lęk. Doslowność przy zdrowiu ma swoją cenę - pytający może się przestraszyć w sposób który nic mu nie daje a nawet szkodzi.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Zywiena78 ale czy zadaniem czytającego jest chronić pytającego przed lękiem? Bo ja mam wrażenie że czasem bardziej dbamy o komfort rozmowy niż o rzetelność odczytu. Jeśli karty mówią coś nieprzyjemnego, to może po prostu trzeba to powiedzieć, z szacunkiem, ale jednak.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Roksanka_69 rzetelność tak, ale co to znaczy 'mówić co karty mówią' jeśli jedna karta może znaczyć pięć różnych rzeczy? Nie ma czegoś takiego jak obiektywna lektura tarota oddzielona od interpretacji. Zawsze wybieramy spośród możliwości. Pytanie jest tylko czy robimy to świadomie czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie - 'wybieramy spośród możliwości' to brzmi sensownie ale kto decyduje która mozliwość jest właściwa? Skoro interpretacja zawsze przechodzi przez czytającego, to gdzie jest granica między odczytem a projekcja własnych przekonań? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest chyba najwazniejsze pytanie w całym wątku i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Doświadczenie uczy rozpoznawać tę granicę, ale nie eliminuje ryzyka. Dlatego dobry czytający pyta, a nie tylko mówi. Pytanie do pytającego jest testem - czy to co widzę w kartach ma dla tej osoby sens czy tylko dla mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Zywiena78 ale to trochę błędne koło, nie? Jeśli pytający potwierdza interpretację, to może tylko dlatego, że podajesz mu coś co chce usłyszeć. Ludzie są podatni na sugestię przy emocjonalnych tematach jak zdrowie.


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Roksanka_69 masz rację, że to ryzyko istnieje. Ale chyba różnica jest w tym jak pytasz - czy pytasz 'czy masz teraz trudny czas?' co jest tak ogólne że każdy powie tak, czy pytasz konkretnie 'czy w ostatnim czasie ktoś bliski chorował lub był wyczerpany?' Jedno to sugestia, drugie to weryfikacja.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kart z chorymi ludźmi bo to jest ten temat - mam pytanie do Zywieny lub Wrozanki. Czy wy w ogole trzymacie jakiś prywatny katalog tego jak te karty się u was sprawdzają? tzn. co naprawdę wychodziło przy chorobie, a co nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Kasjan mam notatki z odczytów od kilku lat. I co ciekawe - karty które wyglądają 'choroba' najrzadziej oznaczały dosłowną chorobę. Dziewiątka Mieczy pojawiała się przy rzeczywistych zachorowaniach może w jednej czwartej przypadków. Reszta to lęk bezsenność, wyczerpanie psychiczne. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@mantra_r)
Połączone: 3 lata temu

A co z Papieżycą w kontekście zdrowia? Pytam bo mam ją teraz w jednym rozkładzie przy pytaniu o chorą matkę i nie wiem co z nią zrobić. Nie kojarzy mi się z chorobą wizualnie, ale jakoś tam siedzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Mantra_R Papieżyca to zupełnie inna kategoria - ona nie 'wygląda choro', ale przy pytaniach o zdrowie potrafi oznaczać coś ukrytego, co jeszcze nie wyszło na jaw. Czasem diagnostycznie wazne - że coś się dzieje, ale nie wiemy co. W jakiej pozycji wypadła?


Odpowiedz
(@mantra_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Kunegunda80 wypadła jako 'to czego nie widać' - to był rozkład keltycki. I teraz nie wiem czy to znaczy że choroba matki jest poważniejsza niż myślimy, czy że ktoś coś ukrywa, czy że matka sama nie mówi wszystkiego.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Mantra_R wszystkie trzy opcje sa możliwe przy tej pozycji. Ale jest jeszcze czwarta - ze pytajaca sama nie widzi czegos waznego w tej sytuacji. Papiezyca w 'tym czego nie widac' to czesto wiedza intuicyjna ktora czeka na uznanie. Czy masz inne karty w tym rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Przy Papieżycy w kontekście zdrowia zawsze mi się kręci ta jej intuicja. Że może ktoś powinien posłuchać własnego przeczucia i pójść do lekarza, nawet jeśli 'nic się nie dzieje'. To chyba jeden z bardziej praktycznych komunikatów jakie karta może dać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Wahadelka to jest interpretacja którą rozumiem, ale mam z nią problem - bo to jest de facto zachęta żeby każdy kto dostanie Papieżycę zaczął się bać że coś ukrytego mu dolega. Czy to na prawdę lepsze niz dosłowność Dziewiątki Mieczy? W obu przypadkach sieje się niepewność.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Runecraft97 i tu dotykasz czegoś ważnego. Interpretacja która brzmi 'metaforycznie' nie jest automatycznie bezpieczniejsza. 'Coś jest ukryte' może być równie paraliżujące jak 'coś się dzieje'. Dlatego nie chodzi o to żeby mówić miękko, tylko żeby mówić konkretnie co możemy z tą informacją zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

To mam pytanie praktyczne - gdy dostajecie Papieżycę przy zdrowiu, to co konkretnie mówicie pytającemu? Jak się formułuje taki przekaz żeby nie wywołać paniki i jednocześnie powiedzieć coś użytecznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ewunia60 ja zazwyczaj mówię coś w stylu: ta karta sugeruje że warto się uważnie wsłuchać w to co intuicja mówi o tej sytuacji bo może jest jakas informacja która jeszcze nie dotarła w pełni do świadomości. Nie mówię 'coś jest ukryte' bo to brzmi złowrogo. Mówię 'cos czeka na zauważenie'.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Czyli znowu mamy to samo - dwie interpretacje tej samej karty, jedna brzmi strasznie, druga miękko, i wybieramy miękką. Pytam serio, nie złośliwie: czy to jest tarot jako sposób... przepraszam, jako metoda odczytu czy jako zarządzanie emocjami pytającego? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Otek78 mysle ze to jest pytanie ktore zaklada falszywy wybor. Dobry odczyt to nie jest albo prawda albo opieka. To jest dawanie informacji w sposob ktory pytajacy moze faktycznie przetrawic. Jesli mowie cos co paralizuje to pytajacy nic z tym nie zrobi. Informacja bez mozliwosci dzialania to nie jest pomocna informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

No ale Nekromanta.ka - czy tarot w ogóle daje informacje na których można działać przy kwestiach zdrowotnych? Bo mam wrażenie że trochę wchodzimy w rolę której nie powinnyśmy pełnić. Karty mogą pokazać energię sytuacji, ale czy powinny zastępować lekarza albo skłaniać do konkretnych decyzji zdrowotnych?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

a moge wrocic do swojego rozkładu na chwile? bo zapomnialam napisać - była jeszcze karta rady o ktora pytała Nekromanta.ka wcześniej. wypadł mi Cesarz. co to znaczy przy tym wszystkim co wypadło? jakis porzadek, konrtola?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Perzyna61 Cesarz jako rada przy Księżycu, Dziewiątce Mieczy i Wieży to bardzo konkretny przekaz. Weź sprawy w swoje ręce. Nie czekaj aż sytuacja się wyjaśni sama. Zrób coś strukturalnego - umów wizytę, zapytaj lekarza bezpośrednio zbierz informacje. Cesarz to działanie z pozycji siły, nie lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

dzieki Zywiena78! to faktycznie ma sens - Cesarz jako 'weź sprawy w swoje ręce' przy takim zestawie kart. ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie wiem czy dobrze czytam ten rozkład w sumie. czy te cztery karty razem mówią coś o mnie czy o osobie chorej? tzn. czy to jest moje lęk i moja bezsilność, czy to jest opis sytuacji tej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Perzyna61 to jest swietne pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. W rozkladzie keltyckim to zalezy bardzo od pozycji kazdej z kart. Ksiezyc w srodku krzyza versus Ksiezyc jako 'czynniki zewnetrzne' to zupelnie co innego. Czy mozesz napisac dokladnie ktore karty wypadly na ktorych pozycjach? Bo bez tego to zgadujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Przy okazji tego co pisze Perzyna61 - wracam do tego co Wrozanka napisała wcześniej o interpretacjach które brzmią miękko a mogą być równie paraliżujące. Mam takie doświadczenie z Księżycem właśnie. Powiedziałam kiedyś komuś że 'coś może nie być takie jak wygląda' i ta osoba przez kilka tygodni nie mogła spać, bo zaczęła podejrzewać że lekarze coś ukrywają. Miękka interpretacja, katastrofalny efekt. Więc gdzie ta granica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Runecraft97 i właśnie dlatego pytam zawsze o kontekst zanim w ogóle zacznę mówić o kartach. Nie po to żeby 'zarządzać emocjami' jak Otek78 to ujął ale żeby wiedzieć z kim rozmawiam. Ktoś kto ma tendencję do katastrofizowania potrzebuje inaczej postawionego przekazu niż ktoś kto bagatelizuje wszystko. Ta sama karta, dwa różne podejścia. Czy to manipulacja? Chyba nie. To po prostu mówienie językiem rozmówcy.


Odpowiedz
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Zywiena78 okej ale to co opisujesz to brzmi jak coś co robi dobry terapeuta albo lekarz komunikujący trudne informacje. i nie mam z tym problemu co do zasady. Moje pytanie jest inne - czy tarot daje ci faktycznie informację o tym jak mowic czy ty tę informację masz już przed odczytem, po prostu znasz czlowieka? Bo jeśli drugie, to moze karty są tylko pretekstem do rozmowy, a nie źródłem wiedzy o sytuacji?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: