Kapnomancja to starożytna sztuka wróżenia z dymu świecy lub kadzidła, praktykowana już w starożytnej Grecji i Rzymie. Całość znajdziesz w artykule: Kapnomancja - wróżenie z płomienia świecy.
Co zrobić, jeśli świeca zgaśnie w trakcie? Przerywać czy zapalać od nowa?
Z tego co wiem, praktykę najlepiej wykonywać w cichym pomieszczeniu bez przeciągów. właśnie o tym miałem napisać: to się zawsze przydaje wiedzieć.
Hmm, Wydawało mi się, że kapnomancja to technika wymyślona dopiero w średniowiecznej Europie.
Generalnie w starożytnym Rzymie kapłanów zajmujących się interpretacją znaków ognia nazywano haruspikami, choć ich praktyka dotyczyła głównie wnętrzności zwierząt, nie dymu. U mnie było podobnie: ja jeszcze się uczę tego wszystkiego.
Z tego co wiem, kapnomancja wymaga wyciszenia umysłu i skupienia na zadanym pytaniu. Ciekawostka: dobrze że w ogóle o tym piszecie.
Robię to od lat ale traktuję bardziej jako sposób na wyciszenie niż wróżbę. Sam moment skupienia coś daje.
Też tak mam. 😀
Zastanawiam się, czy to kwestia praktyki, czy predyspozycji. Skoro już temat poruszony, dobrze wiedzieć, skąd to się bierze.
U mnie to zadziałało od pierwszego razu, więc nie wiem o co tyle hałasu.
Zostawmy to, i tak się nie dogadamy w tej kwestii.
Spróbowałam pierwszy raz w listopadzie, wieczorem, świeca w kuchni i pytanie o pracę. Dym szedł prosto w górę przez dobre dwie minuty a potem nagle się skłębił. Nie wiem czy to był przeciąg z okna czy odpowiedź, i szczerze mówiąc do dziś się nad tym zastanawiam.
Uff, Warto wiedzieć, że prosty, pionowy strumień dymu interpretuje się zwykle jako pozytywny znak.
Jeśli dobrze pamiętam, gęsty, kłębiący się dym może sugerować przeszkody lub chaos w danej sprawie.
No właśnie o to chodzi.
Czy to się różni w zależności od pory roku? Z mojego doświadczenia, każdy ma inne doświadczenia w tym temacie. 😀
Trochę bym polemizowała.
Trafna uwaga. Moim zdaniem warto to sprawdzić samemu. 😉
No cóż, A skąd w ogóle wiadomo, że to działa akurat tak? Trzymam się tego, co sprawdzone.
Wracam do tego wątku po czasie i musze przyznac ze miałem sporo pomieszane. Poczytałem to co mi tu pisaliscie i faktycznie duzo rzeczy zapamietałem zle. Dzieki za cierpliwosc, bez zlosliwosci mi to wytlumaczyliscie.
