Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak odwrócić skutki działań wróżek i numerologów?


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@energia467)
Połączone: 18 lat temu

Witajcie,

piszę tu, bo naprawdę nie wiem już gdzie się zwrócić po pomoc i może ktoś z Was będzie miał jakiś pomysł. Jakiś czas temu korzystałam z usług różnych wróżek, numerologów i tym podobnych osób, które obiecywały poprawę mojej sytuacji. Jedna z nich przeprowadzała jakieś zmiany numerologiczne, inna znowu różne rytuały, oczyszczania... w najlepszym razie nie dały żadnego efektu. Jedna z tych kobiet zaczęła domagać sie coraz większych kwot, ale odmówiłam zapłacenia po raz drugi takiej duzej sumy. Zastanawiam się czasem, czy przypadkiem mi nie zaszkodziła, trudno powiedzieć.

Moje pytanie jest takie: co mogę zrobić, żeby odwrócić lub odczynić to, co mogło zostać „odprawione”? Próbowałam już różnych dróg, byłam nawet egzorcyzmowana, sama poprosiłam o to odpowiedniego księdza. Były też kąpiele w soli, msze... ale żadna z tych rzeczy mi nie pomogła, przynajmniej nie odczułam żadnej zmiany.

Proszę, doradzcie mi co robić w takiej sytuacji.


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 114
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Hej, witaj na forum 🙂

Mam kilka rzeczy, które chciałem napisać, bo może ci to pomoże jakoś ogarnąć temat.

Po pierwsze, nie napisałaś konkretnie co ci się dzieje, tylko opisałaś możliwe przyczyny. Fajnie, ale chętnie usłyszę też o tym, jakie masz objawy czy skutki tego wszystkiego, bo bez tego ciężko cokolwiek doradzić.

Po drugie, trzymaj się z daleka od magii i wszelkich „magikow” czy świeckich egzorcystów. Serio, to może tylko pogorszyć sprawę, nie ma co ryzykować.

Po trzecie, dlaczego u księdza egzorcysty byłaś tylko raz? Bo jeśli ktoś taki wykrył jakiś problem, to raczej by nie odpuścił po jednej wizycie. Zalecałby kolejne spotkania, aż sprawa zostałaby rozwiązana do końca.

Najważniejsze według mnie to twoja relacja z Bogiem. Zycie sakramentalne, modlitwa, pełne uczestnictwo we mszy, czytanie Pisma Świętego... spowiedź to tak naprawdę największy egzorcyzm, jaki istnieje. Szczere nawrócenie, regularna Eucharystia, spowiedź, Biblia, rozmowa z Bogiem w modlitwie. Słyszałem i czytałem też, że różaniec jest naprawdę potezną modlitwą, warto o tym pamiętać.

I jeszcze jedno co mi przyszło do głowy, możesz rozważyć modlitwę o uwolnienie w jakiejś grupie charyzmatycznej, np. Odnowa w Duchu Świętym. Może warto się do nich zgłosić i zapytać o pomoc, takie wspólnoty zazwyczaj chętnie pomagają w tego typu sprawach.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 131

@cisza335 no właśnie, nie rozumiem tej niekonsekwencji. raz ktoś tu pisze że magia jest ok, raz że to najgorsze co mozna zrobić i trzymaj się od tego z daleka. i co ma z tym zrobić ktoś kto szuka pomocy? ja bym już zupełnie nie wiedział w co wierzyć, skoro każdy ma inne zdanie na ten sam temat ://


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 114

@mandala689 no właśnie, żeby wyciagac kase od naiwnych ludzi, prosto mówiąc 🙂 Powołujesz się tutaj na o. Pio, a on przecież totalnie odrzucał takie praktyki i twierdził wprost, ze to robota szatana, dlatego tak mocno przed tym przestrzegał. W Piśmie Świętym zresztą nie raz jest napisane, że tego rodzaju rzeczy są obrzydliwością przed Bogiem. Ba, w Starym Testamencie były za to karane śmiercią, bo traktowano to jako jeden z najcięższych grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu... no wiesz, to „nie pozwolisz żyć czarownicy” i cała ta historia. Więc nie dziwię się, że się gubisz gdy kazdy mówi coś innego, bo po prostu są środowiska, które na tym zarabiają i oczywiście będą to przedstawiać w różowym świetle.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 131

@cisza335 no właśnie, pisałam kiedyś tutaj o tarocie, pytałam dlaczego jest uważany za dzieło diabła czy coś w tym stylu i był broniony. Sama nie mam jakiegoś wyrobionego zdania, bo jeszcze nie odnalazłam prawdy w tym temacie i staram się trzymać z dystansem... ale mam wrażenie że zawsze będę kręcić sie w kółko w tej niepewności ;///

z tymi kartami coś czuję że nie do końca to jest ok, ale to tylko moje odczucia. sama je biorę do ręki, ale naprawde mam mieszane uczucia, nie potrafię tego ani bronić ani potępiać, tylko tyle co czasem odczuwam, a i to bywa zmienne.

Tyle informacji jest teraz na temat magii, w książkach, wszędzie, że naprawdę już nie rozumiem. Wiele rzeczy jest dla mnie niezrozumiałych po prostu. Nawet przy reiki jedni przekonują ze to uzdrawianie jezusowe a inni potępiają że to od szatana :/// boże o co w tym chodzi :////


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 114

@mandala689 no wiesz, każdy ma prawo myśleć co chce, ale jeśli chodzi o stanowisko Kościoła to jest ono dość jasne i jednoznaczne, tarot jest potępiany i tyle. kto sie z tym liczy, ten wie jak to traktować, a kto nie, to jego własna sprawa i jego wybór 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 131

@cisza335 choć dlaczego niby? Bo ktoś tam kiedyś tak zdecydował i już mamy to przyjmować za pewnik?


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 114

@mandala689 no bo to jest w sumie forma wróżbiarstwa, a wróżbiarstwo w katolicyzmie jest grzechem przeciw pierwszemu przykazaniu... tak to działa.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o tym dosyć wprost, mniej więcej tak: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych i inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, jasnowidztwo, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnienia zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem połączonym z miłującą bojaźnią, które należą się jedynie Bogu".

Czyli Kościół stawia to dosc wyraźnie - bez dwuznaczności.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 131

@cisza335 no właśnie, ta „miłująca bojaźń” to brzmi jak oksymoron szczerze mówiąc. Bo albo kochasz, albo się boisz, trudno mi to połączyć w jedno.

Co do samego cytatu z Katechizmu... rozumiem, że chodzi o władzę i kontrolę, ale życie jest bardziej skomplikowane niż jakiś przepis. Sa ludzie którzy potrafią naprawdę pomóc, wytłumaczyć skąd tyle bólu w czyimś życiu, dlaczego ktoś cierpi latami i ma wrażenie że los go po prostu kopie bez powodu. Bez takiego wglądu bardzo łatwo przyjąć rolę ofiary i tkwić w tym bezsilnie.

Jedna z koleżanek tu wyżej mówiła o czymś, co znam z opowieści: przez długie lata ciemności, cierpienia i poczucia głębokiej niesprawiedliwości dopiero kiedy ktoś jej to wytłumaczył przez pryzmat wcześniejszych doświadczeń duszy... coś w niej drgnęło. Zaczęła świadomie patrzeć na siebie, rozumieć wzorce, straty, blokady. I co ważne, poczuła Boga bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Takie zrozumienie potrafi dosłownie uratować człowieka przed najgorszym, bo jak ktoś nie widzi sensu w cierpieniu, to naprawdę może skończyć się tragedią.

I tu bym odróżnił dwie rzeczy: wróżbiarstwo rzeczywiście kręci się wokół doczesności, co zrobić żeby było lepiej, jak będzie, co wybrać. Ale to o czym mówimy to coś innego, to próba zrozumienia dlaczego dusza przechodzi przez co przechodzi. To nie jest rok czy dwa lata pracy, to długi, żmudny proce ale dający naprawde coś głębokiego. I tacy ludzie są odrzucani przez Kościół, choć potrafią zdziałać więcej niż nie jeden ksiądz na spowiedzi.


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 163

@mandala689 no właśnie, dokładnie to samo myślę 🙂 Bóg jest miłością, ale kler od wieków wolał nim straszyć, bo ze strachu łatwiej zarządzać ludźmi. I tak sobie wymyślili bóstwo mściwe, zawistne, rzucające gromami... a potem w imię tego bóstwa palono i niszczono. Inkwizycja, wojny religijne przez całe stulecia... zastanów sie sama, czy Bogu naprawdę zależy na tym, jakiego kształtu są okna w kościele? W Anglii całe pokolenia wyrzynały się w pień o takie właśnie rzeczy. Albo czy miłe mu było palenie ksiązek, w tym prac Kopernika? No i tu ciekawostka, bo faszyści też palili książki, to powinnaś znać z lekcji historii.

Przy okazji Kopernika, o ile dobrze pamietam, klątwa za to że śmiał napisać iż Ziemia nie jest centrum wszechświata, chyba do tej pory nie została cofnięta, albo przeprosiny były całkiem niedawno i po cichu.

Kościół przez tyle wieków tak pokombinował z Pismem Świętym że zrobił z niego niezły teatrzyk. Chociażby to że dziewictwo Maryi wymyślono gdzies w IV wieku n.e. pewnie jakiś impotent to sobie wyobraził 🙂 A celibat? Wprowadzony w X wieku, bo księża mieli tyle dzieci co inni a nieładnie dzielić kościelne latyfundia. I efekt mamy taki że teraz słyszymy o pedofilii, homoseksualizmie i panienkach na boku, a z ambony te same osoby opowiadają nam o wartościach rodzinnych. taka to wesola kompania bierze sie za rząd dusz... gdyby tak móc spojrzeć na to wszystko z boku, z jakiejś dalekiej planety, to boki by sie rwały ze śmiechu, gdyby nie to że to jednak smutne...


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 163

@cisza335 to co piszesz o karowaniu śmiercią to się właśnie inkwizycją nazywało 🙂 wciągano pod to każde wolnomyślicielstwo, które było niemile zakutym kościelnym łbom. I te same łby całkiem niedawno za to przepraszały, ustami własnego papieża, więc skoro jesteś taką katoliczką to chyba nie wypada wracac do tamtych mrocznych czasów, z których kościół sam się teraz wstydzi...


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 90

@nina_43 o, no to tu też mamy nienawiść do „katoli” 🙂 heh, jakby ktoś miał powiedzieć głosno ze wierzy w Boga, to od razu się dostaje po głowie...

To trochę tak jak sądzić dziecko za to, że miało niedobrego ojca. Za rzeczy które zrobił dawno temu, kiedy był jeszcze inny. No ale wolny kraj, każdy ma swoje zdanie 🙂


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 163

@pole882 ale ja przecież napisałam wyraźnie o co mi chodzi, kogo nazywam „katoem” 🙂 jeśli ktoś tęskni za paleniem czarownic to go tak określam, a nie osobę wierzącą, bo to zupełnie co innego, no nie?

Mylisz tu dwie rzeczy, wiara w Boga i religia to nie jest to samo, wlasnie ten przykład który podałam chyba najlepiej to pokazuje...


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 114

@nina_43 no dobra, to kogo konkretnie masz na myśli? Bo jak czytałem cały ten wątek, to nie zauważyłem żeby ktoś tu pisał o tęsknocie za paleniem czarownic... masz jakieś tajne informacje których my nie widzimy? 😉

i ten drugi punkt też mnie zastanawia - sugerujesz że jak ktoś identyfikuje sie z jakąś religią to automatycznie stoi w opozycji do wiary w Boga? Blyskotliwe spostrzeżenie, serio 🙂 ale może rozwiń troche, bo nie do końca łapię o jakim przykładzie mówisz i co konkretnie masz na mysli


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 114

@nina_43 no dobra, pomijając już ten Twój kwiecisty język, to muszę przyznać że masz niezłą wyobraźnię skojarzyć czasy starotestamentowe z inkwizycją 🙂 Teksty biblijne w tym temacie dotyczą przecież żydów i ich własnego prawa, nie kościelnych procesów o czary. Ale trzeba przyznać, że ta manipulacja wyszła Ci naprawdę ciekawie... świadomie czy nie, to już zostawię bez odpowiedzi 😉


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

jeśli chcesz żeby ktoś ci tu pomógł to musisz napisac konkretnie co się dzieje, bo z tego co wrzuciłaś nie wynika właściwie nic. „odczynianie hokus pokus” to żadna informacja, bo po pierwsze nie wiadomo co ty przez to rozumiesz, a po drugie nie wiadomo nawet co ci dolega. no i przy okazji, może to w ogóle z żadnym hokus pokus nie ma związku, co też warto wziąć pod uwagę


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@energia467)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@marek_98 masz rację, że chaotycznie to napisałam, przepraszam za to. Postaram się jaśniej.

Chodzi o to, że jakiś czas temu dałam się wciągnąć w różne rzeczy... inicjacja reiki, zmiana karty numerologicznej, jakieś „oczyszczanie z pecha” u różnych wróżek i tym podobne. Wiem, wiem, naiwność z mojej strony, ale trudno, co zrobione to zrobione. I właśnie od tamtego momentu mam wrażenie, że wszystko zaczęło się sypać. Dosłownie każda sfera życia mi się nie układa, i to nie tak, że chwilowo coś nie wyszło, bo to trwa już naprawdę długo i nie widać żadnej poprawy, a wręcz jest gorzej.

Do tego dochodzi depresja, i jeszcze te myśli, które ostatnio mi się pojawiły, żeby... no, bluźnię Bogu bo już po prostu psychicznie nie daję rady. Tyle kłód pod nogi, a do tego jeszcze ta depresja swoje dołozy. Byłam nawet u księdza egzorcysty, żeby to wybadał.

Sory że tak piszę, ale jestem naprawdę na skraju wytrzymałości.


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 93

@energia467 hej, powiem ci szczerze co mi przyszło do głowy jak to czytałem...

skoro chodziłaś po wrozkach i tych wszystkich inicjacjach, to chyba coś już wcześniej nie grało co? bo bez powodu byś tam nie biegała. czyli ta depresja mogła być już dużo wcześniej, zanim to wszystko się zaczęło. wrozki ci w tym nie pomogą, naprawde, to nie ma sensu.

nie ma czegoś takiego jak pech ktory sie na ciebie zwala z zewnątrz. to co sie dzieje w twoim zyciu zależy w duzej mierze od ciebie, czasem bardziej świadomie czasem mniej. smutne ale tak to działa.

jeśli masz depresję to idz do specjalisty, serio. żadna zmiana karty numerologicznej tego nie naprawi


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 131

@marek_98 no właśnie, z tym „leczyć u specjalisty” to nie jest takie proste jakby się wydawało. Są ludzie którzy siedzą na terapii latami, biorą leki, chodzą do psychiatry i dalej mają depresję mimo wszystko. Czy to znaczy że sami sobie to robią? Nie wiem, mam wątpliwości.

I z tym tworzeniem własnej rzeczywistości też bym nie przesadzał. Jeden człowiek wierzy że sam wszystko tworzy i może rzeczywiście tak jest w jego przypadku, ale drugi ma zupełnie inne doswiadczenia i co, też kłamie? Może po prostu każdy z nas ma inne życie i przebiega ono jakoś inaczej, pod jakąś tam własną strukturę. Ktoś marzy o tym żeby śpiewać w operze, robi wszystko żeby to osiągnąć, a głosu po prostu nie ma i tyle... chcesz a nie możesz. Gdyby to naprawdę zależało tylko od chęci i pracy to wszyscy byliby spełnieni, zdrowi i szczęśliwi, a tak nie jest.

Świat jest różnorodny i może każdy z nas widzi jakiś ułamek tej całej układanki a nie całość, co?

A co do wróżek i oczyszczania, to ludzie idą tam z różnych powodów. Raz z ciekawości, raz jak im dobrze i chcą żeby ktoś im to potwierdził, innym razem jak cos nie wychodzi, a jeszcze innym razem z totalnego załamania. Z tym oczyszczaniem podobnie - niekoniecznie musisz być w kryzysie żeby sie na to zdecydować, po prostu idziesz bo może warto, może coś tam pomoże. A potem i tak wszystko się sypie i trudno stwierdzić czy to przez to czy mimo tego.


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 93

@mandala689 no dobra ale chyba niech ta osoba co założyła wątek sama to wyjaśni, bo z tego co napisała wcale nie wynika żeby to był skutek chodzenia do wróżek...


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 no, muszę się z tobą zgodzić, jak ktoś zmaga się z depresją to naprawdę powinien trafić do specjalisty, bez tego ani rusz.

Ja też przez to przechodziłam i wiem, że nie jest łatwo. Straciłam dziecko, i jeszcze w tym samym czasie mąż, który dowiedział się że jestem w ciąży, po prostu odszedł i zostawił mnie z synem. Do tego mieszkałam w małej miejscowości gdzie wszyscy wszystko wiedzą, więc do psychiatry iść sie wstydziłam, bo „co ludzie powiedzą”. I to był błąd. Poszłam do rodzinnego, dostałam tabletki, brałam je przez jakiś czas ale to mi nie wystarczyło. W końcu dotarło do mnie że sama muszę z tym cos zrobić. Rzuciłam się w wir pracy, nie miałam czasu siedzieć i rozmyślać, musiałam też naprawić relację z synem, ktorego przez te półtora roku strasznie zaniedbywałam. Rok roboty i udało się. W życiu sa wzloty i upadki, ale po każdej burzy slońce w końcu wychodzi. Czasem jedno dobre słowo od kogoś bliskiego potrafi zdziałać cuda, i właśnie @marek_98 tak mi pomogłaś, ogromnie ci za to dziękuję, wiesz o którym wątku mówię 🙂

Korzystam z numerologii, z kart, nie uważam żeby to było coś złego. Boga kocham po swojemu, nie jestem jednak fanką chodzenia do kościoła i słuchania obłudnych kazań. Najważniejsze według mnie jest to, że sami tworzymy swoją rzeczywistość. Myślimy negatywnie, sprowadzamy na siebie problemy, słowa mają moc a my o tym zapominamy i mówimy co nam ślina przyniesie. Potem się dziwimy efektom... ech, mnie też jeszcze daleko do prawdziwie pozytywnego myslenia.

@marek_98 mam do ciebie pytanie, jeśli ktoś wspomaga się rytami to wedlug ciebie to biała czy czarna magia, o ile w ogóle takie rozróżnienie stosujesz? No i jedno forum, które mi poleciłaś, przeczytałam. Ta Lilith spoko, ale samo forum to trochę za dużo złośliwości i jadu jak na mój gust.

Pozdrawiam wszystkich 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 93

@runa897 no co do tego forum, to faktycznie zrobiło się tam ciężko odkąd pojawiło się kilka osób co tylko sieja zamęt i kłótnie. Czasem trafi się jakiś ciekawy wątek, ale reszta to w sumie chłem, nie ma co owijać w bawełnę.

Co do rytuałów i takich rzeczy, to jestem za działaniami które przyciągają dobre rzeczy, zdrowie, miłość, powodzenie, ale tylko jeśli nikomu się przy tym nie robi krzywdy i nie narzuca się niczego wbrew cuejjs woli. Najbardziej cenię sobie takie podejście ktore zmienia człowieka od środka, robi go bardziej kreatywnym, odporniejszym na przeciwności i na wpływy innych, bardziej skłonnym do radości i wdzięczności za to co ma. No taki mam pogląd, choć nie twierdzę że zawsze mam rację, bo nie jestem wszechwiedząca 🙂

Pamiętam o którym wątku piszesz, runa897 😀 i wiesz, najwięcej sobie sama zawdzięczasz. Jesteś autorką własnego życia i sama decydujesz jakie ono bedzie. Choć oczywiście czasem trzeba dać się wesprzeć lekarzowi, albo zrobić coś czego sie do tej pory nie próbowało, albo po prostu nie odrzucać od razu tego co ktoś nam mowi, nawet jeśli nie brzmi tak jak byśmy chcieli usłyszeć.

To co pisała jedna z koleżanek o magii jest interesujace od strony teoretycznej, ja się z nią w pewnych kwestiach nie zgadzam, ale prawa uniwersalne są te same dla wszystkich. I runa897, gdybyś robiła coś złego, to byś z tego nie wyszła tak jak wyszłas. Bardzo się cieszę widząc tu dziewczynę pełną życia i energii :DDD


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 48

@runa897 no właśnie, też byłoby ciekawe usłyszeć co marek_98 ma na ten temat, bo pytanie o białą i czarną magię w kontekście rytów to nie jest takie oczywiste. Każdy to inaczej klasyfikuje i pewnie zdania będą podzielone.

Co do forum o którym piszesz, to może zamiast szukać gdzie indziej, napisz tutaj co cię konkretnie interesuje, to pewnie ktoś odpowie 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: