Hmm, trafiłem na to forum dopiero dzisiaj i szczerze mówiąc wcześniej nic nie słyszałem o Pani Marlenie. Niemniej jednak, czytając wasze wpisy, zaczynam poważnie rozważać skorzystanie z jej usług. Podchodzę do tych spraw z należytą uwagą, choć muszę przyznać że nie raz już się zawiodłem, więc podchodzę do kolejnej próby z pewną ostrożnością.
Z tego co tu wyczytałem, Pani Marlena sprawia wrażenie osoby bardzo sympatycznej i... jak to ująć... „stąpającej twardo po ziemi” 🙂 co w tej dziedzinie jest, moim zdaniem, szczególnie cenną cechą. Może ktoś z osób, którym wróżyła, mógłby podzielić się swoimi spostrzeżeniami? Byłbym wdzięczny za konkretne opinie.
Zainteresowała mnie również kwestia oczyszczania. Czego właściwie można się spodziewac po takim... rytuale? Co to w praktyce oznacza i jak to przebiega
Byłem u Marleny na kartach i muszę powiedzieć, że rozkłada je inaczej niż tarotyści, których znam (sam sięgam po karty od czasu do czasu), ale myslę że to dobra wróżka, czuje się w tym co robi.
Co do tej wielokrotnej zawodności... nie polecałbym nikomu szukania kolejnych wróżek, jeśli do tej pory tyle razy się zawiodłaś. I nie chodzi mi tu bynajmniej o niskie kwalifikacje wróżek jako takich. Raczej o to, że jest w Tobie coś, co nie pozwala uchylić tej zasłony. Jakiś blok, bariera... coś, co stoi na przeszkodzie i żadna wróżka tego po prostu nie przeskoczy.
Pozwolę sobie wtrącić kilka słów... bo ta kwestia zawodu w wróżbiarstwie jest dla mnie bliska i doskonale ją rozumiem.
Warto się zastanowić, skąd bierze się to rozczarowanie. Czasem zdarza się, że człowiek słyszy rzeczy, które w danej chwili po prostu do niego nie trafiają, brzmią nieprawdopodobnie albo wykraczają poza to co jest w stanie sobie wyobrazić. I wtedy pojawia się poczucie zawodu, choć niekoniecznie wynika ze złej wróżby.
Sama z doświadczenia wiem, jak trudno pracuje się z osobami, które przychodzą głównie z ciekawości, albo mają z góry zamknięty umysł na to, co usłyszą. Kontakt energetyczny między dwoma ludźmi siedzącymi naprzeciwko siebie to naprawde coś fundamentalnego, bez tego trudno o prawdziwą, głeboka rozmowę...
A co do tej „przyziemności” to mogę powiedzieć że wcale mnie to słowo nie razi 🙂 Właśnie o to chodzi, żeby człowiek poczuł się naturalnie i swobodnie, bez sztucznego dystansu. Kiedy obie strony są otwarte i spokojne, wtedy dopiero dzieje się coś prawdziwego.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Chciałam jeszcze wrócić do tematu oczyszczania, bo warto to dokładniej naświetlić. Jest to praca na poziomie reiki, rainbow reiki oraz bioterapii... chodzi o energetyczne oczyszczanie aury i czakr, po to żeby przywrócić człowiekowi równowagę, zarówno na plaszczyznie psychicznej jak i fizycznej.
Wiele zależy od tego, z czym ktoś przychodzi, jakie ma dolegliwości i w jakim jest stanie emocjonalnym w danym momencie.
Ogólnie rzecz biorąc, każdy z nas powinien od czasu do czasu zadbać o takie oczyszczenie, żeby wszystko w nas działało tak jak powinno i żeby energia mogła swobodnie krążyć...
Pozdrawiam serdecznie i już muszę uciekać 🙂
no właściwie musiałam tu napisać 🙂
Byłam ostatnio u Pani Marleny i... naprawdę nie żałuję. Serio. Choć przyznam szczerze, że nie wszystko co usłyszałam było tym, na co liczyłam, wręcz przeciwnie w kilku kwestiach 🙂 Ale jakoś to właśnie pomogło mi spojrzeć na całą moją sytuację z pewnego dystansu, zobaczyc rzeczy takimi jakimi są naprawdę. I te rozkręcone emocje trochę opadły, a to dla mnie bardzo dużo znaczy. Tarot pokazał mi po prostu prawdę, bez owijania w bawełnę, bez lukrowania i chyba właśnie tego mi bylo trzeba.
No i sama Pani Marlena jest naprawdę ciepłą, sympatyczną osobą, od razu poczułam się swobodnie w jej towarzystwie, czułam że mogę jej zaufać. A do tego ma uroczego pieska 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
szczerze to bym sie tu nie rozpisywal zbytnio... dajcie sobie po prostu spokoj z tym wszystkim 🙂
Autoreklama? 🙂
Hej, jest tu ktoś kto korzystal z uslug Pani Marleny? Bardzo ciekawią mnie wasze opinie 🙂
a Olka tu jeszcze nie pisała? 🙂
no to chyba jednak nie bede sie w to pakować...
Szczerze mówiąc, Pani Marlena nie sprawdziła się w tym co robi
No to posłuchajcie, bo mam taką małą ciekawostkę. Parę dni temu trafiłam na wątek o usługach Pani Marleny i przyznam szczerze, że siedziałam jak zaczarowana i czytałam... Ciekawe to jest, naprawdę ciekawe 🙂
Nieskuteczna... i to mało powiedziane. Szczerze, spodziewałem się czegoś zupełnie innego, a efektów żadnych. Szkoda czasu i energii.
Powiem wprost, bo nie ma co owijać w bawełnę: jej usługi po prostu nie przynoszą żadnych efektów.
działa?
