Hej, mam przed sobą ciekawą sytuację i trochę głowię się nad wykładnią 🙂
Otóż pojawiła mi się okazja aplikować do firmy z branży, powiedzmy, pokrewnej do mojej. Nie jest to bezpośrednia konkurencja dla całej mojej firmy, raczej dla konkretnego produktu którym się zajmuję. Problem w tym, że gdzieś tam w papierach mam podobno podpisaną klauzulę o zakazie konkurencji... tyle że nie mogę jej nigdzie znaleźć. Do kadr z pytaniem nie pójdę, bo od razu zaczną coś węszyć, wiadomo jak to bywa.
Postanowiłam więc zapytać kart. Konkretnie chciałam wiedzieć, czy jeśli dostanę tę pracę (a szanse są naprawde spore), to czy grożą mi jakieś konsekwencje prawne ze strony obecnego pracodawcy. I wyszło: KRÓL BUŁAW, ŚMIERĆ, CESARZOWA.
Karta Śmierci trochę mnie zaskoczyła, ale w kontekście pytania skłaniam się ku temu, że chodzi po prostu o zakończenie pewnego etapu i zmianę pracy. Król Buław z tym uniesionym berłem wygląda dla mnie jak zachęta żeby wziąć sprawy w swoje ręce i zaryzykować. No i Cesarzowa pasuje tu jak ulał, bo to stanowisko jest menadżerskie.
Dla pewności zadałam jeszcze dodatkowe pytanie: jak zachowa się moja firma jeśli odejdę do tej konkurencji? Wyszło: CESARZ, SŁOŃCE, CESARZOWA.
Same Arkana Wielkie, i to w sumie pozytywne. Jakby firma nie miała mi nic za złe i wręcz dobrze życzyła na nowej drodze... ale szczerze, ciężko mi w to uwierzyć. Znajomy miał kiedyś podobną historię, odszedł do bezpośredniej konkurencji i sprawa prawie skończyła się w sądzie. Moja sytuacja jest trochę inna bo chodzi o pośrednią konkurencję, ale jednak trochę mnie to niepokoi.
Może ktoś z was widzi to układanie inaczej? Będę naprawdę wdzięczna za każdą wskazówkę
Patrząc na to co opisujesz, odnoszę wrażenie że w tej twojej obecnej firmie coś się szykuje... jakieś zmiany, reorganizacja, nie wiem. I wygląda na to ze byłoby im wygodnie gdybyś sama odeszła, zamiast żeby musieli coś z tym robić. Co do nowej firmy, no, pewnie nie będzie łatwo na początku, ale jeśli się nie pogubisz to powinno skończyć się dobrze.
