Złożyłam dokumenty, rekrutacja jest wieloetapowa i chciałam sprawdzić jak to się dla mnie skończy.
Karty: 7 kielichów, 6 monet, Sąd.
No więc... sama praca wygląda ciekawie, mix biuro plus teren, coś co by mi pasowało. Pojawia się też jakiś inny trop jeśli chodzi o zatrudnienie, ktoś wyciągnie pomocną dłoń, obstawiam że chodzi o staż z urzędu pracy. Sąd jako karta główna to chyba najlepsza możliwa przy staraniach o pracę, więc do tej pory brzmi nieźle.
Ale dołożyłam karty dodatkowe i tu już robi się mniej różowo. Wieża i 3 miecze to nie jest wesoła kombinacja, coś się posypie i to dość boleśnie. Może pierwsze wrażenie będzie dobre, może nawet coś się zacznie... ale szybko się rozwiąże i nie wyjdzie z tego nic trwałego.
Troche mnie to niepokoi, szczerze. Nie wiem co o tym mysleć.
Wątek jest zamknięty.
