Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy negatywna wróżba oznacza, że nie warto już próbować?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, o to mi chodzi... czy jak dostaniemy złą wróżbę to znaczy, że mamy ręce opuścić i siedzieć bezczynnie? bo jak wróżka mówi że w tym roku pracy nie znajdę to mam zaprzestać szukania? albo jak twierdzi że zachoruję to mam w ogóle przestać dbać o siebie bo i tak mnie to czeka? i czy jak wróżba mówi „NIE UDA SIĘ” to naprawde nie warto nawet probować??


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 53
(@marta-25)
Połączone: 17 lat temu

hmm no właściwie to chyba nie ma co panikować i od razu działać na siłę...

Wróżby przecież nie zawsze się sprawdzają, ani te złe, ani nawet te dobre. Więc chyba najlepiej traktować je z takim... lekkim przymrużeniem oka i nie brać za bardzo do serca. Zwłaszcza tych złych. Żadna wróżba nie ma nad nami jakieś prawdziwej władzy, bo to my sami kształtujemy swoje życie, nie?

Dla mnie wróżba to taki luksus, nic wiecej. Jeśli komuś kasa nie piecze to może sobie wydać na wróżkę, ale nie powinien liczyc na to, że naprawdę pozna przyszłość albo że to co usłyszał się spełni;)


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@marta-25 dzięki za tę konkretną odpowiedź 🙂 właśnie teraz tego potrzebowałam, szczerze.

jestem w bardzo złym miejscu psychicznie i ta wróżba zamiast pomóc, to... no wiesz, złapałam się jej jak ostatniej deski ratunku i okazała się czymś co bardziej mnie zraniło niż pomogło. mam nadzieję ze się nie spełni.

chyba powinnam odwrócić to myślenie i potraktować ją jako motywację do działania, żeby udowodnić ze wróżki się mylą. w sumie nigdy w to nie wierzyłam, tylko że teraz nie jestem w stanie myśleć normalnie i racjonalnie... ale masz rację, to ja decyduję o swoim życiu, nie jakaś wróżka. muszę to sobie jakoś wbić do głowy


Odpowiedz
(@mglistakamien)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 6

@cisza726 no właśnie, wiesz... pamiętam jak sama byłam kiedyś u wróżki i naopowiadała mi takich rzeczy, że na koniec powiedziałam jej wprost, że nie wiem jak w ogole dotrę do domu po czymś takim. i co? nawet nie próbowała mnie pocieszyć, ani słowa. a mimo to jakoś przeżyłam, i to nie byle jak 🙂

więc powiem Ci tak, pomimo wszystkich trudności które teraz dźwigasz, postaraj się znaleźć jakąś małą radość w każdej chwili. dosłownie w każdej, choćby drobiazg. to brzmi banalnie, wiem, ale naprawdę w tym jest jakaś głębsza prawda. życzę Ci dużo uśmiechu i przede wszystkim tego pozytywnego podejścia do życia, bo ono potrafi zdziałać więcej niż jakakolwiek wróżba;-)


Odpowiedz
(@gwiezdnazrodlo35)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@mglistakamien no właśnie, wróżba to tylko wróżba i tyle. przyszłości nie ma wygranej w kamieniu, można ją zmieniać i kształtować. nie mówię tego z czapy, sama to sprawdziłam na wlasnej skórze 🙂 więc zamiast się przejmować tym co jakaś babka naoopowiadała, lepiej wziąć się do działania. chociażby zacząć wizualizować to czego się chce!


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@iwona-78)
Połączone: 16 lat temu

Karty tak naprawdę pokazują nam energię danej chwili, klimat jaki panuje wokół konkretnej osoby, to do czego jest ona w stanie dotrzeć w danym czasie. I tu jest właśnie clou, ta energia zmienia się w zależności od tego, jak postępujemy. Gdyby karty były wyrocznią i nic nie można by zmienić, to modlitwa, wizualizacja, praca z podświadomością, to wszystko byłoby zupełnie bez sensu. A przecież wiemy, że ma sens 🙂 Owszem, mamy pewne ramy wyznaczone przez nas samych jeszcze przed tym wcieleniem, i to właśnie odzwierciedla numerologia, data urodzenia, ale w tych ramach jesteśmy kreatorami własnego losu.

Zawsze mówię osobom, które przychodzą do mnie po pomoc, że karty to nie wyrocznia. Właśnie po to sie je stawia, żeby móc czemuś zapobiec, zmienić bieg zdarzeń zanim do nich dojdzie. Jeśli wiem co może się wydarzyć, to mam wybór czy coś z tym zrobię czy nie. Jesli nie zrobię nic, no to rzeczywiście sprawy potoczyć sie mogą tak jak pokazały karty. Ale jesli zareaguję? Np. pojawia sie karta dziecka, a ja jeszcze nie planuję macierzyństwa, to po prostu siegne po środki antykoncepcyjne i uniknę takiej sytuacji. Proste. Zostawiając sprawy własnemu biegowi, nie przejmuję odpowiedzialności za swoje życie, a to jest chyba największy błąd jaki można popełnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@iwona-78 okej, czyli rozumiem to tak że jak karta mówi np. „nie dostaniesz tej pracy” to właściwie jest to sygnał żeby wziąć się za siebie i działać podwójnie mocno? i tak samo z chorobą... jeśli wróżba ostrzega przed problemami zdrowotnymi, to powinam wyjątkowo zadbać o siebie w tym czasie? dobrze to rozumiem? 🙂


Odpowiedz
(@swietlisty-brzask44)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@cisza726 właśnie o to chodzi 🙂 jeśli wróżba ostrzega cię przed czymś trudnym, to nie po to żebyś siadała bezsilnie i czekała na najgorsze, ale żebyś wlasnie wzięła to w swoje ręce i działała z pełną mocą. Ostrzeżenie to dar, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@pole832)
Połączone: 16 lat temu

No serio, pytasz poważnie? Wróżba mówi że nie dostaniesz pracy i z miejsca rezygnujesz z szukania? Kurde, to chyba trochę przesada...

Wróżki się mylą, to jest po prostu fakt. Kiedyś ktoś mi przepowiedział że będę księgową. Cała moja znajomość z księgowością przez te wszystkie lata sprowadziła się do tego, że mój gabinet sąsiadował z pokojem księgowych. Tyle. Mam zupełnie inny zawód i jestem z tego bardzo zadowolona.

Nikt za ciebie nie będzie płacił rachunków, ani żadna wróżka tym bardziej. Traktuj to może jako ciekawostkę, ale nie jako wyrok na całe życie


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@pole832 no serio, rozumiem że chciałaś powiedzieć żeby nie przejmować sie wróżbami, ale ten ton... trochę za ostro poszłaś. Sama kiedyś chodziłaś do wróżki, więc nie bardzo masz prawo śmiać się z innych, że to robią.

Ta osoba co zadała pytanie ewidentnie jest teraz w kiepskim miejscu psychicznie i szuka jakiegoś oparcia, a nie kolejnego ciosu. Ja sama nie jestem pewna co myśle o wróżbach, ale myślę, że dostałaś złą wróżbę i teraz podświadomie szukasz kogoś, kto powie ci „daj spokój, to bzdury, możesz wpływać na swoje życie”. I wiesz co? masz rację. Mozesz.

Wróżka to nie wyrok. Nawet jeśli w to wierzysz, to wolna wola istnieje i nikt ci jej nie odbierze jednym seansem. Tamta z kolei co pisała że zostanie księgową, a skończyła inaczej, sama to potwierdziła.

Więc trzymaj się i nie rezygnuj z szukania pracy tylko dlatego, że jakaś pani z kartami coś powiedziała 🙂

Przy okazji, co do tego pytania o wróżenie przez internet, to nie znam sie na tym za bardzo, ale wydaje mi się że różne osoby mają różne metody, jedne potrzebują daty urodzenia, inne tylko imienia. Może ktoś inny na forum się zna lepiej i odpowie dokładniej.


Odpowiedz
(@pole832)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@cisza726 no właśnie, niekoniecznie tak to działa. To nie jest tak, że każdy kto idzie do wróżki to debil. Debilizmem byłoby ślepe kierowanie się tym, co obca osoba za pieniądze ci naopowiada, zamiast własną głową.

Co do tego, dlaczego zapłaciłam mimo że nie wierzyłam, to sprawa jest prosta. Pracować w księgowości? Przy moim charakterze i usposobieniu to w ogóle nie wchodziło w grę, więc nie miałam żadnego powodu, żeby traktować to serio. Ale za usługę się płaci, taka zasada. Tak samo płacę w restauracji za jedzenie, nawet jak mi nie smakuje. Po prostu drugi raz go nie zamawiam i tyle.

No i mam wrażenie, że to własnie potwierdzenie którego szukasz, już ci tu dałam 🙂 Masz wpływ na swoje życie, a nie jakaś pani z talią kart czy kulą.


Odpowiedz
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@pole832 no ale chwila, bo to trochę naciągane co piszesz. Żyjemy w społeczeństwie i przestrzegamy zasad które obowiązują wszystkich, płacimy podatki, stosujemy się do przepisów ruchu drogowego... tylko że to jest coś zupełnie innego niż ślepe zaufanie do wróżki która za kasę opowiada nam co będzie w przyszłości. Nie wiem jak to możesz do siebie porównywać.

I ta wyższość którą mi przypisujesz... serio nie rozumiem skąd. ona sama mówiła że zapłaciła bo za usługę sie płaci, nie dlatego że w 100% wierzyła w przepowiednię. To jest logiczne i dość spójne, a nie jakieś samookłamywanie.

No i to pytanie czy na pewno by pamiętała tę wróżbę gdyby zupełnie jej nie wierzyła... hmm, może masz rację, może jakieś ziarnko wątpliwości zostało. Ale to domysły z twojej strony, sam to przyznajesz.

Natomiast co do tych epitetów, masz rację że nie trzeba ich bronić, i nie bronię. Ale zwróć uwagę że to jednak tamta osoba jako pierwsza napisała o „debilkach”


Odpowiedz
(@pole832)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@cisza726 jasne, że bym pamiętała. Taki absurd trudno wyrzucić z głowy.

Nie byłam wtedy małym dzieckiem, wiedziałam już mniej więcej w jakim kierunku idę, co chcę robić. Owszem, z czasem zmieniałam trochę profil zawodowy, bo tak to już bywa w dzisiejszych czasach... ale pomysł z księgowością był na tyle oderwany od rzeczywistości, że naprawdę ciężko go było nie zapamiętać.

Do dzisiaj zlecam rozliczanie swojej firmy specjalistom, żebyś wiedziała.

Trawestując pewne znane powiedzenie: nie wszystko wróżka, co się tak być mieni 🙂

I jeszcze jedno, bo to ważne: jeśli nie będziesz aktywnie szukać pracy, to raczej jej nie znajdziesz. Nazywa się to „samosprawdzająca się przepowiednia” i ma się nijak do wróżb czy innych przepowiedni.


Odpowiedz
(@swietlisty-brzask44)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@cisza726 jeżeli ta pani pracuje w nurcie numerologii, to tak, data urodzenia będzie jej potrzebna bo to fundament tej metody. natomiast jeśli nie jest numerologiem tylko np. działa na kartach albo intuicyjnie, to sama data nie powinna być konieczna. ja akurat na numerologii znam sie słabo i szczerze nie jest to coś, czym się zajmuję, więc nie będę udawał że wiem więcej niż wiem 🙂


Odpowiedz
(@iwona-78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@cisza726 jeśli chodzi o twoje pytanie co do daty urodzenia, to powiem tak: przy stawianiu kart na odległość data urodzenia naprawdę pomaga, bo łatwiej jest złapać energię danej osoby. samo imię też coś daje, ale ta data to dodatkowy punkt zaczepienia, a przy numerologii jest wręcz niezbędna.

i skoro już jesteśmy przy tej całej dyskusji o zawodach i predyspozycjach, to nie mogę się zgodzić z uogólnianiem. sama mam wykształcenie medyczne, a przez lata pracowałam w ksiegowości, potem wspięłam się na stanowisko wicedyrektora ds. finansowych, a później zarządzałam kawiarnią z częścią hotelową... i przez cały ten czas ezoteryka była ze mną. gdyby mi ktoś powiedział kiedyś że będę pisać wiersze i opowiadania, chyba bym spadła ze śmiechu z krzesła 🙂 a jednak pisałam. czasem talenty ujawniają sie późno, a czasem w ogóle nie zostają odkryte mimo że człowiek ma do nich wszelkie predyspozycje. wiec naprawdę nie warto przykładać do siebie cudzych schematów.

pozdrawiam ciepło


Odpowiedz
(@pole832)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@iwona-78 masz rację, że nie powinno się uogólniać, i to akurat rozumiem. Ale co do mnie... przy moim wieku to raczej żadne ukryte talenty już się nie ujawnią 🙂 nie mam zresztą i nigdy nie miałam takich predyspozycji, więc przynajmniej w tym jestem konsekwentna. Dobrze, że los nie pokarał mnie koniecznościa wykonywania zawodu, o którym tu mówimy, mimo tej niezbyt optymistycznej wróżby.

Ale wrócę do sedna, bo chcę to jednak powtórzyć: autorka watku jeśli nie będzie aktywnie szukać pracy, to jej po prostu nie znajdzie. Praca rzadko sama puka do drzwi. Uznać, że „skoro wróżka powiedziała że nic z tego nie bedzie, to po co w ogóle próbować” to moim zdaniem naprawdę niedobry pomysł.


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 611

@pole832 no wiesz co, ja bym tak nie zamykała sprawy jeśli chodzi o wiek 🙂 jedna z moich sąsiadek zaczęła malować jak miała prawie sześćdziesiątkę na karku i co? dziś sprzedaje swoje obrazy do galerii, całkiem nieźle jej idzie! Więc z tym „nie ten wiek” to bym uważała;)


Odpowiedz
(@cisza726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@pole832 hej, no ale zaraz zaraz, bo chyba mnie nie zrozumiałaś. Nigdzie nie pisałam, że zamierzam siedzieć z założonymi rękami i nie szukać pracy. Pytałam o coś zupełnie innego, mianowicie czy wróżba jest z góry nieuchronna i czy w ogóle ma sens działanie wbrew temu co przepowiada wróżka. To jest sedno mojego pytania.

I jeszcze jedno, ten przykład z pracą to był tylko przykład, wzięty z powietrza. Moja rzeczywista sytuacja dotyczy czegoś zupełnie innego, po prostu użyłam tego żeby zobrazować o co mi chodzi.

Więc prosze, nie przypisuj mi słow ktorych nie napisałam, bo to trochę irytujące 🙂


Odpowiedz
(@pole832)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@cisza726 hej, spokojnie, nikt tu nie chciał cię atakować. po prostu skup się na tym co właściwie napisałaś, bo chyba trochę zrozumiałyśmy to inaczej.

No więc... pytasz czy wróżba jest nieuchronna, czy można działać wbrew temu co powiedziała wróżka. To jest właśnie sedno tej sprawy i rozumiem że chciałaś to doprecyzować. Przykład z pracą to był tylko przykład, jasne, nie brałam tego dosłownie.

Ale żeby odpowiedzieć na twoje prawdziwe pytanie: nie sądzę żeby jakakolwiek wróżba była czymś ostatecznym i nieodwołalnym. Wróżka widzi pewien potencjalny scenariusz na dany moment, a nie wyrok skazujący na coś konkretnego. Przyszłość się zmienia wraz z naszymi wyborami i działaniami, więc nawet jeśli coś „wisi w powietrzu” to nie oznacza że musi sie tak skończyć.

Działaj zgodnie z tym co uważasz za słuszne, niezależnie od tego co usłyszałaś 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@nocna-lilia)
Połączone: 21 lat temu

Sporo jest różnych podejść do tego tematu i naprawdę warto się nad tym zastanowić...


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 22 lata temu

Hm, to rzeczywiście zastanawiające.


Odpowiedz
Udostępnij: