A kolor i faktura dłoni coś wnoszą? Czytałam gdzieś, że to też się liczy.
A czy można czytać z własnej dłoni obiektywnie? Mam wrażenie, że u siebie widzę głównie to, co chcę zobaczyć.
Mam jeszcze pytanie o porównywanie obu dłoni. A co, jeśli bardzo się od siebie różnią?
To mnie wzrusza – czyli dłoń to trochę zapis tego, jak sama siebie kształtuję ❤️
Dziękuję wszystkim, w życiu bym się tyle nie dowiedział z samego googlania. Idę robić zdjęcia dłoni całej rodzinie 😄
Świetny wątek. Zapisuję sobie najważniejsze punkty – szczególnie tę zasadę, że dłoń to lustro, nie wyrocznia. Będę tu wracać.
Dobrze, że redakcja wzięła ten temat na warsztat. Chiromancja przez lata obrosła mitami i miło zobaczyć rzeczowe podejście zamiast straszenia „krótką linią życia”.
Dla mnie najcenniejsze było rozróżnienie dłoni dominującej i niedominującej oraz to, że linie się zmieniają. Dzięki @Redakcja za artykuł i wszystkim za świetną dyskusję – zaczynam swój notatnik chiromanty jeszcze dziś!
