Forum

Asystent AI
Trudności z koncent...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trudności z koncentracją i skupieniem u dziecka w szkole


Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@senna-aura)
Połączone: 18 lat temu

Witam wszystkich serdecznie, ja znowu z pytaniem, tym razem chodzi o moją siedmioletnią córeczkę. W tym roku poszła do pierwszej klasy i niestety ma spore problemy z koncentracją na lekcjach. Często się zamyśla, odpływa myślami gdzieś daleko, przez co zadania wychodzą jej niedokładnie i oceny nie są takie, jakie mogłyby być. Bardzo mi jej żal, bo ona naprawdę bardzo to przeżywa.

W domu ćwiczymy razem regularnie i wszystko idzie gładko, żadnych problemów. Ale w szkole jakoś zawsze coś się posypie, nawet jeśli dzień wcześniej robiłyśmy w domu podobne ćwiczenia i wszystko było dobrze.

Dodam, że pani nauczycielka jest cudowna, naprawdę, to prawdziwy aniołek. Atmosfera w klasie też bardzo spokojna i ciepła. Szkoła jest mała, wszyscy się znamy, więc to takie wręcz rodzinne miejsce. Nie ma tam żadnej nerwowości ani stresu.

I tutaj moja prośba do Was... czy znacie może jakiegoś anioła, do którego można by się zwrócić o pomoc w koncentracji i nauce? Moja córcia jest takim typem człowieka, że musi się ciągle coś dziać, „byle szybko, byle już”, wszystko ją interesuje, tylko nie to co w danej chwili trzeba 🙂 ADHD na szczeście nie stwierdzono, ale ten nieposiadający się temperament robi swoje.

Będę bardzo wdzięczna za wszelkie rady i wskazówki


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Spróbuj na kilka miesięcy odstawić mu pszenicę, biały cukier, to pasteryzowane mleko krowie i te kurczaki z wielkich ferm... i po prostu obserwuj co się będzie działo. Trzy miesiące to wystarczający czas żeby zobaczyć prawdziwą zmianę.

Co do reszty zagadnienia, myślę że niedługo pojawi się tu ktoś kto napisze więcej 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamil-50)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 22

@swietlistysciezka no właśnie, coś w tym jest co napisała koleżanka wyżej. Sam od kilku miesięcy jestem na diecie dopasowanej do grupy krwi i naprawdę widzę różnicę. Samych korzyści mi to przyniosło, więc zdecydowałem że moja córka też zacznie tak jeść. Miałem wątpliwości czy dobrze robię, bo mleko zawsze było uważane za świetne źródło wapnia i tak dalej... ale sprawa sama się rozwiązała, bo wyszło że ma na nie uczulenie.

Słyszałem też że dzieci karmione zgodnie z grupą krwi są niesamowicie chłonne i błyskotliwe, mózg pracuje na pełnych obrotach. Sam po sobie mogę powiedzieć że jakoś „lżej” mi sie myśli odkąd nie daję organizmowi produktów, których trawienie pochłania całą energię.

No to teraz czekamy na tego Anioła 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Hej, nie mogę się powstrzymać żeby się nie wtrącić 🙂 ale według mnie większość dzieci w tym wieku jest właśnie tak rozbrykana i chyba dobrze, bo to przecież jeszcze dzieci, niech im będzie wolno. Spontaniczność to u nich coś cennego, warto o to dbać. Poza tym to dopiero pierwsza klasa, a po kilku latach dziecko samo z siebie się zmienia, wycisza, zaczyna być bardziej staranne, więcej myśli zanim coś powie albo zrobi. Czas po prostu robi swoje, dziecko powoli przestawia się na ten szkolny tryb, rozumie że to już nie jest sama zabawa i że nauka też ma swoje miejsce. To przyjdzie samo, nie ma co się spieszyc 🙂

A co do tej ruchliwości, to moze warto pomyslec o jakiś zajęciach dodatkowych, gdzie dziecko będzie mogło się porządnie wyhasać. Sport, taniec, cokolwiek co pozwoli jej spożytkować tę energię. Wtedy jest spora szansa, że przy nauce będzie już spokojniejsza, bo po prostu się wyszaleje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@senna-aura)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 53

@pole882 dziękuję Ci za tę odpowiedź, bo to miłe co piszesz i trochę mnie uspokaja 🙂

Wracając do tematu diety... no cóż, staram się jak mogę. Słodycze raz w tygodniu, to raczej trzymamy się tej zasady. Kurczaków nie jemy od jakiegoś miesiąca, bo gdzies przeczytałam o tych antybiotykach i hormonach wzrostu w hodowlach i naprawde mnie to przeraziło, to jakaś bomba hormonalna w środku a nie jedzenie. Z mlekiem jest tak, że córka codziennie rano zjada jogurt, mleka nie pije dużo, szklanka dziennie albo i nie zawsze. I zaznaczę, że kupuję to krótkoterminowe, nie to UHT.

Co do diety wg grup krwi, to chętnie bym poczytała, tylko trochę głupio mi się przyznać że... nie wiem jaką córka ma grupę krwi. Nigdy nie robiłyśmy morfologii, bo generalnie to okaz zdrowia i jakoś nie było potrzeby. Pomyślę żeby poczytac o tym jak to jest z dziedziczeniem grup krwi, może uda mi się coś ustalić.

No i ciągle czekam, może ktoś jeszcze coś podpowie jeśli chodzi o Anioły. Który z nich mógłby czuwać nad nauką i koncentrją córki? Wśród tylu Aniołów pewnie jakiś od nauki się znajdzie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Przez tyle lat... próbowałam różnych podejść do odżywiania, zanim dotarło do mnie, że zamiast gonić za kolejnymi modami, powinienem najpierw naprawdę zrozumieć co się dzieje w moim własnym ciele.

No i zaczęłam od podstaw. Jak przebiega trawienie, po co nam poszczególne organy, co naprawdę daje nam pokarm, co oznaczają te wszystkie liczby i symbole na opakowaniach. Żmudne, ale warto.

Bo właściwe odżywianie potrafi leczyć. Nie metaforycznie, dosłownie. Można czuć się dobrze, mieć ciało w dobrej kondycji i wcale nie trzeba się przy tym katować wyrzeczeniami ani obawiać się słynnego efektu jojo.

To jednak wiemy wszyscy. Podobnie jak to, że producentom żywności zdrowie konsumenta jest na szarym końcu listy priorytetów, a na początku stoi zysk. Stąd te konserwanty, barwniki, substancje smakowe i zapachowe, hormony w mięsie, tłuszcze trans, antybiotyki... Cały ten smutny festiwal chemii w talerzu.

Najtrudniejsze jest chyba to, ze informacje na temat żywienia bardzo często sobie nawzajem przeczą. Weźmy chociażby mleko albo białą mąkę, i od razu mamy wojnę na opinie. W takiej sytuacji jedyne co pozostaje, to uczciwy eksperyment na własnym organizmie i uważne słuchanie tego, co ciało nam mówi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@swietlistysciezka no dobra, ale my tu chyba gadam troche o czymś innym 🙂 bo te diety i trawienie to rozumiem, ale temat wątku to raczej nauka i koncentracja

więc rzucę cos od siebie, bo może komuś sie przyda. jest taki anioł Lelahel, który ma podobno sprawować opiekę nad miłością, sztuką, nauką i powodzeniem. szczerze mowiac sam nie wiem co o tym myśleć, ale skoro tu jesteśmy to czemu nie

czytałem też że można polecić dziecko opiece dwóch archaniołów jednocześnie, Gabriela (od spraw dzieci, nowych początków i dobrej nowiny) i Uriela, który jest patronem wiedzy i karmy między innymi. brzmi trochę jak lista zakupów, ale może ktoś miał z tym jakieś doświadczenie 😀


Odpowiedz
(@senna-aura)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 53

@marek_98 och, wielkie dzięki za te informacje 🙂 naprawdę nie wiedziałam o tym Lelahelu, bardzo ciekawe...


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@senna_aura no to powiem ci skąd to wynika według niektórych podejść do diety...

Pszenica, cukier i nabiał mają być silnie „yin”, czyli wychładzające dla organizmu. Przez to gromadzi się w ciele wilgoc i śluz, a te z kolei osłabiają koncentrację, wywołują ospałosc i ogólne zmęczenie, wolniej się myśli i człowiek jest jak zamroczony. Słodycze są szczególnie niepolecane dla dzieci właśnie dlatego, ze mocno osłabiają organizm. Podobnie z mlekiem krowim, bo człowiek podobno nie ma odpowiedniego enzymu żeby je prawidłowo strawic, więc zamiast pomagać to tylko zakwasza. Coca cola zreszta również silnie zakwasza.

Zamiast tego dla dzieci wartościowe miałyby być rosołki, gęste zupy jarzynowe gotowane na cielęcinie, no i zboża ale gotowane na wodzie, z dodatkiem orzechów albo rodzynek.

Tyle że sam podchodzę do tego z dużym dystansem, bo część tych tez to bardziej medycyna tradycyjna niż cokolwiek potwierdzonego badaniami. Ale skoro pytałaś, to tak to jest przedstawiane.


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 63

@mandala689 oj i mnie sie ta rada bardzo przyda, co prawda nie mam dzieci ale dla mnie samej to mnóstwo nowych informacji 🙂 Dziękuje serdecznie!


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Zakwaszenie organizmu prowadzi często prosto do grzybicy, jedno ciągnie za sobą drugie... warto poczytać na ten temat, bo w sieci jest sporo wartościowych artykułów na ten temat. Nie będę tutaj wrzucał adresów, ale wystarczy poszukać haseł „zakwaszenie organizmu a grzybica” i znajdziecie naprawdę solidne materiały do przestudiowania.

Adres: www . eioba . pl


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@swietlistysciezka a ja przypomnę przy okazji o pewnej ksiązce, bo może akurat ktoś tu trafi kto szuka pomocy.

Chodzi o Annę Ciesielską i jej „Filozofię zdrowia” i drugą pozycję tej samej autorki „Filozofię życia”. Opisuje w nich jak utrzymac równowagę w organizmie, no i jak do niej wrócić kiedy coś się już zepsuje. Połowa każdej z tych ksiażek to przepisy kulinarne. Generalnie to są zasady dietetyki chińskiej ale zaadaptowane pod nasz klimat, żeby jak najskuteczniej wzmocnić organizm człowieka żyjącego właśnie tutaj, w Polsce.


Odpowiedz
Udostępnij: