Chciałam napisać o czymś co mnie ostatnio bardzo nurtuje bo nie mam pojęcia jak to ująć i czy w ogóle jestem w odpowiednim dziale. Chodzi mi o magię miłości i o to, co ona robi z relacjami w rodzinie, nie tylko z parą. Tzn. rozumiem, że rytuały miłosne są głównie o dwójce ludzi, ale ja miałam taką sytuację, że robiłam coś dla siebie i partnera, a potem coś wyraźnie zmieniło się też w całej atmosferze w domu, z mamą, siostrą. Jakby ta energia się rozlała. Czy ktoś miał podobnie? Bo czytałam trochę o tym, że istnieje coś takiego jak energia zbiorowa rodziny i że jak pracujesz nad jedną więzią, to poruszasz cały system. Ciekawe czy to ma nazwę w jakiejś tradycji, stąd ten temat. Może ktoś coś wie 🙂
to co opisujesz to bardzo stare zjawisko, znane w wielu tradycjach. w magii ludowej, i to nie tylko słowiańskiej, zawsze patrzono na rodzinę jak na jeden organizm, nie na jednostki. jak uzdrawiasz jedno ogniwo, całość reaguje. to nie przypadek.
ojejku, właśnie właśnie, ja bym to nazwała energią lineażu, czyli linii przodków. 😛 Pracując nad sobą i swoją relacją uruchamiasz cos głębszego, cos co płynie przez całą rodzinę. Znam przypadki, i to z własnych obserwacji, kiedy po zwykłym rytuale wiązania na miłość nagle odżywały relacje między rodzeństwem które latami się nie odzywało. To nie jest zbieg okoliczności. Energia jest jak woda, płynie tam gdzie ma ujście.
no tak, woda, lineaż... ładnie brzmi ale skąd wiecie, ze to nie było po prostu normalne, ze relacje się poprawiły bo sama osoba się poprawiła? jak ktos jest spokojniejszy i szczęśliwszy w związku, to automatycznie lepiej reaguje na rodzinę. nie trzeba od razu wywoływać energii przodków żeby to wytłumaczyć.
Mam wrażenie, że pytanie jest głębsze niz się wydaje na pierwszy rzut oka. Wiesia.2 pyta właściwie o to, czy magia miłości moze działać na całą sieć więzi, nie tylko na tę jedną, konkretną relację. I tu jest bardzo ciekawa różnica między tradycjami. W hoodoo np. pracuje się bardzo precyzyjnie, na konkretną osobę, konkretny cel. Natomiast w podeśjciu bardziej holistycznym, nazwijmy to energetycznym, intencja wysłana w swiat nie ma tak wyraźnych granic. Pytanie do Wiesia.2: czy twój rytuał miał wyraźną intencję tylko na związek, czy też ogólniej, na miłość w twoim życiu??
no to wlasnie masz odpowiedź. słowa maja moc i "dom" to nie jest "partner". jak formułujesz intencję szeroko, to energia też działa szeroko. to nie rocket science, ale duzo osob tego nie pilnuje przy rytuałach i potem sie dziwia ze efekty sa inne niz chcialy. to nie znaczy złe, po prostu inne.
a ja mam pytanie troche z boku bo zastanawiam sie czy takie "rozlanie" enegii na rodzine jest zawsze dobre. bo co jesli ktos w rodzinie nie chce zadnych zmian i mu ta energia przeszkadza?? czy mozna komus narzucic cos czego nie prosil? chyba to jest tez jakis etyczny problem w magii nie?
hmm, a czy ktoś wie jak to wyglądało konkretnie u Słowian? bo czytałem ze były jakies obrzędy wspólne dla całego domostwa, nie tylko dla pary. coś jak zapraszanie dobrych energii do ogniska domowego czy coś? może to jest wlasnie ten kontekst o którym mówi autorka tematu, tylko z innej tradycji?
ojej, to taki duch opiekunczy to ma jakąś nazwę? bo to brzmi znajomo, moja babcia cos podobnego robiła, zostawiała jedzenie przy piecu, mówiła że dla "swoich". zawsze myślałam że to przesad starszego pokolenia ale może to jest właśnie ta tradycja?
ojjj, a mnie zastanawia czy to jest jakoś połaczone z astrologią rodzinną? tzn. słyszałam że są synergie nie tylko między dwoma osobami ale między całymi grupami, rodzinami, i że mozna to czytać ze wspólnych układów. czy ktoś się tym zajmuje?
ojej, to ja tez chce sprawdzic! moj numer to 17, czyli 1+7=8. co to oznacza dla rodziny?? osemka to chyba jakos zwiazana z pieniędzmi i mocą, prawda? czy to zle dla atmosfery w domu?
hej no ale troche to upraszczacie z ta numerologia domow. slyszalem ze wazniejszy jest rok budowy domu niz numer na drzwiach bo to kiedy budynek "przyszedl na swiat" ma swoja wibracje. numer na drzwiach to troche jak imie nadane pozniej, a rok urodzenia to rok urodzenia. ktos sie z tym spotykal?
a co z ascendentem rodziny?? slyszalam ze mozna liczyc jakis zbiorczy ascendent dla domostwa, na podstawie dat urodzeina wszystkich czlonkow? czy to jest prawdziwa technika czy wymyslona?
