Forum

Asystent AI
Święte Powiększenia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Powiększenia - praktyki rozszerzenia psychiki poza fizyczne ciało


Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Węch jako brama do rozszerzonych stanów świadomości - temat rzadko poruszany, a moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenianych. Zacząłem się tym interesować przy okazji pracy z czakrami, bo okazało się ze pewne zapachy dosłownie przenosiły moje medytacje na inny poziom. Nie chodzi mi o aromaterapię w stylu "pachnie ładnie i się relaksujemy". Mówię o czymś głębszym - o tym jak zapach morze fizycznie wywołać stan poza ciałem, zmienić postrzeganie czasu albo otworzyć cos w głowie czego normalnie nie ruszasz. Różne tradycje znają to od dawna. Kadzidła w świątyniach, peyotl u szamanów, specjalne mieszanki w misteriach egipskich. Czy ktoś tu aktywnie pracuje z węchem jako praktyką, nie tylko jako tłem do rytuału?


Odpowiedz
35 odpowiedzi
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

No to zacznę od małego sceptycyzmu bo lubię. Rozumiem ze zapachy oddziałują na psychikę, to fakt neurologiczny, układ limbiczny i tak dalej. Ale "stan poza całem przez kadzidło" to już duże słowa. Pytanie do autora tematu - czy ty sam to przeżyłeś czy to raczej teoria z przeczytanych materiałów? bo to robi sporą różnicę. ale to tylko moje zdanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Marcelinka87 przeżyłem, dlatego piszę. Nie jeden raz. Przy pracy z sandałowcem i mirrą w konkretnej sekwencji dostałem coś co moge opisać tylko jako "wyjście z głowy" - nie całkowite OBE, ale zdecydowanie nie byłem w pełni w ciele. Granica między mną a otoczeniem zrobiła sie płynna. Mogło to byc samo skupienie plus medytacja, nie wykluczam. Ale powtarzało sie za każdym razem gdy używałem tej samej kombinacji, więc przypadek raczej odpada


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

o to to! Węch to najbardziej "pradawny" zmysł, ewolucyjnie mówiac, i jedyny ktory idzie bezpośrednio do mózgu bez dodatkowego przystanku. wszystkie inne zmysły maja pośrednie połączenia, a zapach trafia wprost. Czytałem że właśnie dlatego ma tak silne działanie na pamięć i emocje - ale tez na stany świadomości! Szamani syberyjscy palili konkretne zioła zeby wejść w trans, to nie był przypadek, wiedzilei co robią. Ja próbowałem z piołunem i efekt był... no, wyraźny. Komuś kiedyś powiedziano zeby uważać na piołun i teraz rozumiem dlaczego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@pentaklista02)
Połączone: 3 lata temu

no proszę,przepraszam że moze głupie pytanie ale co to znaczy węch jako "praktyka"? tzn. rozumiem ze chodzi o wdychanie zapachów ale jak to ma wygladac konkretnie bo brzmi jak cos co mogę sprobować ale nie wiem od czego zaczac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Pentaklista02 nie ma głupich pytań. Chodzi w skrócie o to że zamiast traktować kadzidło czy olejek eteryczny jako dekoracje do rytuału, robisz z niego główny punkt wejścia do pracy. Skupiasz się na zapachu, oddychasz świadomie, pozwalasz mu cię "zabrać". To różni się od zwykłego palenia kadzidła mniej więcej tak jak medytacja z mantrą różni się od nucenia sobie pod nosem.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

hmm, a czy to nie jest poprostu hiperwentylacja albo cos podobnego? Bo jak człowiek bardzo głęboko oddycha przez dlugi czas to tez dostaje dziwne odczucia i wiem to z własnego doswiadczenia, nic magicznego. zastanawiam sie czy przypadkiem nie mylicie przyczyny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Kubus75 uczciwe pytanie. :)) Hiperwentylacja to inna bajka, tam chodzi o CO2 i pH krwi. Przy pracy węchowej oddycha się normalnie, nie forsownie. Zresztą efekty sa jakościowo inne - to nie jest zawrót głowy i mrowienie rąk. jest inaczej. Ale twoje pytanie jest rozsądne, warto miec w głowie takie rozróżnienie żeby siebie nie oszukiwać


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja pracuje z kadzidlami od lat i moge powiedziec że każda tradycja ma tu swoje sekrety. 🙂 W egipskim rytuale uzywnao kyphi - mieszanki szesnastu składnikow, i receptury pilnowano jak skarbu. Grec i rzymianie tez mieli swoje kompozycje świątynne. To nie bylo przypadkowe palenie czego popadnie. A co do rozszerzenia swiadomości - weż takie labdanum, to żywica z Ciprus i poczuj jak od razu robi sie inaczej w glowie. Nie meta-fizycznie, dosłownie chemicznie, bo to tez bywa bramą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Teofilka teofilka wspomniała kyphi, to dobry przykład, ale warto dodać że skład kyphi zależy od źródła - Plutarch podaje inny przepis niż papirusy z Ebers. Więc zanim ktoś ruszy do sklepu zielarskiego po "te 16 składników" to niech sprawdzi które ze źródeł uznaje za wiarygo dne. Bo tu jak zwykle czort tkwi w szczegółach.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zawracam do meritum - czy ktos z was ma doswiadczenie z węchem w kontekscie pracy z wróżbą albo tarotem? Tzn. czy specyficzny zapach pomagał ci "otworzyc" odbiór intuicyjny przed czytaniem? Bo mnie sie wydaje ze tu jest jakis potencjał którego jeszcze nie eksploruję.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Caroletta o, to ciekawy watek. Ja mam swoje notatki i widzę że przy sesjach gdzie paliłam benzoesowiec albo frankincense trafnosc moich odczytów była wyraźnie inna niż przy sesjach "na sucho". Długo myslałam że to sugestia ale wzorzec sie powtarzał przez kilka miesięcy. Nie chce nic twierdzić, ale korelacja jest.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Oksanka64 masz te notatki w jakimś systemie? Tzn. czy zapisujesz konkretnie co paliszz przed sesjami czy tylko ogólne uwagi? Bo pomysł żeby to mnitorować metodycznie brzmi sensownie. tak mi się przynajmniej wydaje


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Caroletta zapisuję datę, co paliłam, w jakim stanie psychicznym byłam i ocenę sesji 1-10. 😉 Trochę żmudne ale po kilku miesiącach zaczęłam widzieć wzorce. Frankincense wychodzi mi zdecydowanie najlepiej, bergamot słabiej, ylang ylang to jakaś katastrofa przy kartach, zamiast się skupic zaczyna mi odpływać głowa w zupełnie innych kierunkach 😀


Odpowiedz
(@dawidek-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

zerknijcie na to, ja tu może z innej beczki bo mam znajomego ktury robi takie rytuały gdzie pali konkretne drewna i mowi ze każde drewno ma innego ducha ktory wychodzi z dymem. Palo Santo, cedr, jodła i tak dalej. I ze ten dym dosłownie zaprasza konkretne energie do przestrzeni. Nie wiem co o tym mśyleć ale on jest bardzo przekonany. Jak wy na to patrzycie? Czy to w ogule wchodzi w zakres tego wątku?


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Dawidek.ka jak najbarzdiej wchodzi! 😛 Palo santo to dobry przykład - to samo drewno które szamani andyjscy używają od stuleci do oczyszczania przestrzeni. "Duch drewna" to może byc poetycki skrót myślowy na specyficzny profil chemiczny dymu który oddziałuje na twój stan. Albo naprawde duch drewna. Albo jedno i drugie naraz. Te opcje nie wykluczają sie tak bardzo jak się wydaje. troche mnie tym zirytowałaś


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Oksanka64 wracam do watku z notatkami bo mi sie w głowie kręci - Oksanka, jak długo prowadzisz te zapisy zanim zobaczyłaś wyraźny wzorzec? Pytam bo sama próbowałam monitorować pewne rzeczy przy tarocie i po miesiącu miałam za mało danych żeby cokolwiek stwierdzić. moge sie mylić


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Caroletta no u mnie wyszło po mniej wiecej trzech, czterech miesiącach regularnych sesji. Przy czym kluczowe bylo to żeby nie robić przerw bo wtedy traciłam kontekst i nie wiedziałam czy zmiana w odczytach to zapach czy to ze byłam zmęczona albo zestresowana. Spróbuj co najmniej raz w tygodniu i z tym samym zapachem kilka razy z rzędu.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Panowie (i panie), troche porządku. Temat nazywa sie "rozszerzenie psychiki poza fizyyczne ciało", a gadamy tu o aromaterapii i kartach tarota. Jeśli chcemy rozmawiać o prawdziwym rozsezrzeniu świadomości, to trzeba zejść głębiej. Węch to furtka, ok ale prawdziwa praca dzieje sie gdzie indziej. Techniki holotropowe, głęboka medytacja wipassana, tamte rzeczy naprawdę przenoszą. Kadzidło to ozdobnik


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Tomir czyli twierdzisz ze tysiące lat tradycji z kadzidłami świątynnymi to "ozdobnik"? To dość odważna teza. Techniki holotropowe używają głębokiego oddechu I muzyki. Dlaczego to jest "prawdziwe" a węch nie? To trochę arbitralne rozróżnienie jak dla mnie


Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

Tomir,rozumiem co chcesz powiedziec ale sam sie skomplikowałeś. Holotropowe to też fizjologiczna manipulaacja ciałem żeby zmienić stan umysłu. logicznie nie ma powodu dlaczego droga przez oddech jest "prawdziwsza" od drogi przez nos. No chyba ze masz jakis argument którego nie widzę?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze wchodzę, ale mam pytanie trochę z boku - czy to jest bezpieczne? Mówię o tych mocnych rzeczach jak piołun czy labdanum które tu padły. Gdzieś czytałam że niektóre zioła w dymie sa neurotoksyczne i nie chce sobie zobić krzywdy przez przypadek. Jak to w ogóle wygląda od strony bezpieczeństwa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Sobieslawa dobre pytanie i cieszę sie ze pytasz zanim spróbujesz. Piołun w małych ilościach jako kadzidło to inna sprawa niż absynt gdzie jest go dużo i wchodzi do krwi przez jelita. Dym z piołunu ma działanie ale nie jest toksyczny przy rozsądnym stosowaniu w wentylowanym pomieszczeniu. Ogólna zasada: zawsze wentylacja, nie wdychaj mocno skondensowanego dymu przez długi czas, i nie kombinuj z roślinami których nie znasz


Odpowiedz
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Anielcia69 okej to bardzo mnie uspokajasz, bo juz widziałam siebie w jakiejs izbie przyjęc 😀 dzięki Anielcia. Ale to te mocne zapachy to raczej zostaw dla zaawansowanych, tak rozumiem?? Bo ja bym chciała od czegoś łatwiejszego zacząć


Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Sobieslawa no tak właśnie bym to ujęła. Zacznij od lawendy, rumianka, może sosny. Coś co już znasz, co ci nie robi złej reakcji. Mocniejsze rzeczy jak piołun czy labdanum to nie dlatego że są "duchowe", tylko dlatego że intensywne i po prostu łatwiej o przesycenie zmysłów jeśli sie nie wie co sie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@pentaklista02)
Połączone: 3 lata temu

aha, a mozna zapytac co sie wtedy czuje jak juz "zadziala"? Tzn. jak poznac ze cos sie przesuwa a nie ze poprostu jest ladny zapach i relaks? Bo boje sie ze bede siedział, paliił kadzidlo i nic nie bedzie czuc poza tym ze ladnie pachnie w pokoju haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

Pentaklista02 pyta o cos wanżego i mysle ze warto to rozwinąć bo większość instrukcji pomija wlasnie ten moment. przesuniecie percepcji nie zawsze jest dramatyczne. Często to wlasnie brak normalnego gadania w głowie, cos co w medytacji nazywają "ciszą" ale tu wchodzi przez zmysł a nie przez wysiłek woli. To subtelne, szczególnie na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

to chyba najczęstsze pytanie w tym temacie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. U mnie wygladało to tak ze granica miedzy "tu" a "tam" trochę się rozmywa - jakby ostrość rzeczy wokół lekko siadła ale nie w sensie że mi słabo, tylko ze uwaga idzie do środka a nie na zewnątrz. Ciężko opisać słowami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Tytus00 OK przyznam, ze Tytus miał rację w tym jednym punkcie - troche za ostro powiedziałem o "ozdobniku". Ale nadal uważam ze sama praca węchowa bez żadnej intencji to po prostu aromaterpia. Dopiero kiedy łączysz zapach z konkretną pracą wewnętrzną - wizualizacją, ciałem energetycznym, intencją - robi sie z tego cos wiecej


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Tomir ok, tylko że tu jest trochę jajko i kura. Bo sa tradycje gdzie zapach JEST intencją, nie jej dodatkiem. W niektórych rdziennych rytuałach nord-azjatyckich sam dym cedrowy jest zaproszeniem, nie naręd... znaczy nie środkiem do celu. Nie trzeba nic do niego "dokładać". sorry ale to już czepianie się słówek


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

pozwolę sobie się wciąć z totalnie podstawowym pytaniem,ale jakie kadzidla konkretnie mozna dostac w normalnym sklepie a nie w jakims ezoterycznym w internecie? Tzn. te frankincense i bergamot to gdzie to w ogóle jest? Bo ja widze w sklepach tylko te patyczki z napisem "róza" albo "ocean"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dawidek-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

Gracjan, znajomy mi mówił ze sklepy z herbatą często mają olejki i żywice, szczególnie te azjatyckie. I drogernie czasem. ale te patyczki co piszesz to w większości syntetyk i masz rację ze to nie to samo, on mi mówił ze to jakby różnica między sokiem z kartonu a świeżym owocem. Żywice w granulacie to inna bajka.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

a propos żywic - słyszałem ze na bazie mirry robią podróbki z olejkami zapachowymi i sprzedają jako "czysta mirra". Jak odróżnić to co dobre od syfu? Pytam serio bo sam raz kupiłem cos co miało być kadzidłowcem a śmierdziało jak tani dezodorant kiedy sie zapaliło


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Nacek95 nacek95 dobra żywica kadzidlowa ma kolor od mleczno białego do złotawo żołtego i jak weźmiesz w palce to po chwili zaczyna sie kleic i pachniec nawet bez ognia. jesli jest bardzo ciemna albo jednolita to czesto znaczy ze przerobiona. i zawsze lepiej kupowac u kogos co tlumaczy skad pochodzi


Odpowiedz
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Teofilka okej trochę mi sie tu pomieszało - wróćmy moze do meritum bo cały ten watek o węchu i rozszerzaniu swiadomości wydaje mi sie interesujacy ale gubie sie co tu jest technika a co filozofia. tzn. czy jest jakas KONKRETNA sekwencja? Zapalasz,siedzisz, wdychasz i co dalej?. zupelnie mijasz sie z tym co miałam na myśli


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Kubus75 nie ma jednej sekwnecji a to bynajmniej nie błąd, to jest właśnie temat. Różne tradycje mają różne podejścia. Ja robiłem tak - świadome kilka oddechów przez nos, uwaga na sam zapach, nie na myśli o zapachu, i czekanie. Ale nie czekanie na coś konkretnego, bo to blokuje. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. tak to widzę


Odpowiedz
Udostępnij: