Forum

Asystent AI
Święte miasta - Jer...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte miasta - Jerozolima, Mekka, Waranasi, Lhasa - geografia duchowości

Strona 2 / 2

Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciekawe ujęcie, bo faktycznie Metatron to jeden z tych bytów, który wymyka się prostej klasyfikacji. Mnie interesuje tu inna kwestia. Czy w ogóle można mówić o "konwersji" w przypadku kogoś, kto zbliża się do judaizmu przez mistykę i Kabałę? Bo Kabała przez wieki była ezoteryką dla wtajemniczonych, nie drogą wejścia dla nowych. Ortodoksyjny judaizm długo wręcz zabraniał jej studiowania przed ukończeniem czterdziestki i przed solidnym zakorzeneniem w halasze. Skąd Radomir wziął te informacje o Metatronie jako "małym JHWH"? Bo to rzeczywiście pojawia się w Traktacie Sanhedryn i w 3. Henochu, ale widzę to cytowane często bez kontekstu.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Perun80 Głównie z Sefer Hejchalot, czyli właśnie 3. Henocha, oraz z kilku opracowań Gershoma Scholema, zwłaszcza "Główne nurty mistyki żydowskiej". Masz rację, że kontekst jest kluczowy. Termin "mały JHWH" pojawia się tam jako tytuł Metatrona, ale zaraz potem tekst zaznacza, że jest to tytuł wynikający z funkcji, nie z natury. Mnie właśnie to pociąga, ta subtelność. I tu wracam do konwersji: myślę, że ludzie, którzy zmieniają wiarę przez kontakt z mistyczną stroną danej religii, często właśnie te niuanse pomijają. Wchodzą przez fascynację konkretnym elementem, a potem zderzają się z całym systemem. Znasz kogoś, kto tak trafił do judaizmu lub do jakiejkolwiek innej tradycji?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Dzikitaurus Ale Gambo Utse samo w sobie było miejscem kultu przed buddyzmem tybetańskim - to było miejsce bön. Czyli energia terenu, jak ją nazywasz, była tam, zanim przyszedł buddyzm. I jakoś nie przeszkodziło to w późniejszej zmianie tradycji. Więc czy ta "energia" jest naprawdę niezależna, skoro każda kolejna religia ją na nowo interpretuje?


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Indaphoros właśnie! To jest ten moment gdzie mi się sypie przekonanie że "miejsce samo wie". Jeżeli bön widział tam jedno, buddyzm widzi co innego, a chińska administracja widzi park kulturalny - to może jednak to co "widzimy" w miejscu to projekcja naszego systemu znaczeń?


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Jasminka Albo - i tu jest alternatywa której nie można odrzucić - miejsce ma jakąś cechę która przyciąga kolejne systemy znaczeń, nie dlatego że jest "pusta tablica", ale dlatego że coś w niej jest na tyle intensywne że każdy system chce to opisać i posiąść. Jak język który wszyscy chcą przetłumaczyć, bo czują że tam jest coś ważnego.


Odpowiedz
(@lucia_62)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Feliks62 Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero uczę się takich rzeczy. Ale mam pytanie do Feliksa. Kiedy piszesz, że poczułeś iż system jest "pożyczony", to jak to wyglądało od środka? To znaczy, był jakiś konkretny moment, jedna sytuacja, która to wywołała, czy raczej narastało powoli? Pytam, bo sama mam teraz taki moment, kiedy to co robiłam przez ostatni czas zaczyna mi się wydawać nieswoje.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Lucia_62 Lucia zadaje właściwie pytanie filozoficzne o to czy sacrum istnieje obiektywnie czy jest konstruktem. I nie myślę żeby dało się to rozstrzygnąć w tym wątku. Ale może ciekawsze pytanie brzmi inaczej: czy to rozróżnienie w ogóle ma znaczenie dla pielgrzyma który wchodzi do Waranasi o świcie i widzi tysiące ludzi przy rzece? W tym momencie sacrum jest absolutnie realne.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: