Hagalaz nie pyta. To jest właśnie jej natura - jest gradem, nie deszczem. Deszcz możesz zaplanować wokół niego ogród, grad przychodzi i robi co chce. W runistycznej praktyce mówi się że Hagalaz wskazuje na moment kiedy to co budowałeś było na złym gruncie, i musi zostać zniszczone żeby w ogóle można było zacząć od podstaw. Terenia opisuje to podręcznikowo. I nie, nie trzeba znać runy żeby ją przeżyć.
Słuchajcie, chcę dopytać o coś konkretnego. Czy jest jakaś różnica między inicjacją przez życie, czyli tym co Terenia przeżyła, a inicjacją rytualną? Bo mam wrażenie że tu wszyscy traktujemy je jako równoważne, a może jednak nie są? Rytuał to jest coś co robi się świadomie, z intencją, w określonym kontekście tradycji. Życie robi ci coś bez pytania. Efekt może być podobny ale czy droga jest tożsama?
To co opisuje Esoterica ma wyraźny obraz energetyczny. Czakra korony i czakra serca po głębokim przejściu często reorganizują hierarchię - to co płynęło starymi kanałami po prostu przestaje. Nie ma awarii, jest przebudowa. Chciałbym zapytać - czy towarzyszą temu jakieś fizyczne objawy? Zmiany snu, nagłe uczucie zimna albo ciepła w okolicach klatki piersiowej czy głowy?
Wchodzę bo sny to jest mój temat. Esoterica, czy te sny mają jakieś powtarzające się elementy? Miejsca, postacie, symbole? Pytam bo w tradycji onirycznej - i mówię o tej starej, greckiej, nie o psychologii - sen który zostawia uczucie 'byłam gdzieś ważnym' to jest kategoria snu tytułowego, czyli sen który był posłaniem, nie przetworzeniem. To rozróżnienie jest stare i myślę że tu ważne.
Woda i kobieca postać odwrócona tyłem - to jest symbol który pojawia się w kilku tradycjach jednocześnie. W orfizmie Persefona przed powrotem jest widziana właśnie tak, odwrócona. W slowiańskich snach wróżebnych postać przy wodzie to często Mokosz lub jedna z Wiły. Nie sugeruję że to jest to - ale ta konfiguracja w snach po dużej przemianie jest znacząca. Esoterica, czy ta kobieta kiedyś się do ciebie odwróciła?
Nie. Ale mam wrażenie że zaraz to zrobi. I nie wiem czy chcę żeby to zrobiła, to brzmi absurdalnie, ale boję się co zobaczę.
To nie jest absurdalne. W wróżbiarstwie onirycznym i w tarocie jest zasada której uczę się od lat - nie wszystkie odpowiedzi są dla nas w tej chwili. Jeśli postać się nie odwraca, być może sygnalizuje że jesteś jeszcze w procesie przemiany, nie po jego drugiej stronie. Wieża nie jest jeszcze skończona. Perperuna, bo pamiętam że pytałaś wcześniej o Księżyc - czy ten sen nie pasuje bardziej do Księżyca niż do czegokolwiek innego?
Słuchajcie, nie chcę przerywać tego wątku ze snami bo jest naprawdę ciekawy, ale wracam do czegoś co powiedziała Jola92 - o różnicy między inicjacją przez życie a rytualną. Bo ja też miałam taki moment, nic nie wiedziałam o żadnych tradycjach, i teraz zastanawiam się - czy jak teraz zacznę praktykować, to to co przeżyłam 'wejdzie' jakoś w praktykę? Czy muszę zaczynać od zera, jakby tamto się nie liczyło?
