Forum

Asystent AI
Śmierć niewinnych d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Śmierć niewinnych dzieci - kara, klątwa czy przeznaczenie?


Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

No właśnie, teoretycznie to są przecież niewinne istoty...

Czy może być tak, że to jakąs klatwa ze strony rodziny? Na przyklad rzucona przez babcie albo dziadka?


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 89
(@ola-59)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie... ludzie umierają nie dlatego że są winni czy coś takiego, tylko dlatego że np są chorzy. i chyba tak samo jest z dziećmi, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@ola-59 z całym szacunkiem, ale nie do końca się zgadzam. dzieci mogą same byc odpowiedzialne za swoje choroby i śmierć, albo cierpieć za złe postępowanie rodziców, dziadków czy innych bliskich...

Poczytaj Łazariewa, on o tym pisze bardzo jasno. Jak nie masz jego ksiązek to chyba gdzieś w necie da się coś znaleźć na ten temat.


Odpowiedz
(@ola-59)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 89

@lilia514 przepraszam ale trochę mi się tu coś nie zgadza... bo na początku pisałaś że dzieci są niewinne, a teraz jakby twierdzisz że jednak mogą same być odpowiedzialne za swoje choroby? Czy dobrze rozumiem? Bo to brzmi trochę sprzecznie ze sobą i szczerze mówiąc chciałabym żebyś napisała wyraźniej jak to właściwie rozumiesz. W jaki konkretnie sposób małe dziecko miałoby doprowadzać do własnej choroby? Nie pytam złośliwie, naprawdę chce zrozumieć ten punkt widzenia


Odpowiedz
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@ola-59 napisałam wcześniej, że dzieci są „teoretycznie niewinne” bo tak to ogólnie ludzie postrzegają, taki jest powszechny pogląd. Nie twierdziłam, że tak jest na pewno.

Bo po pierwsze dziecko może samo być w jakiś sposób winne swojego losu, a po drugie może cierpieć, chorować i umierać przez niewłaściwe postępowanie innych, szczególnie bliskich, rodziny, przodków, ale też osób obcych z którymi jest jakoś emocjonalnie powiązane.

Zresztą jest to zapisane wprost w Biblii, w Księdze Wyjścia 20,5, w Dekalogu: „Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą”. Myślę że to mówi samo za siebie.

Jest też taki rosyjski psychiatra i psycholog, Łazariew, który pisał o dzieciach i opiera swoje wnioski na wieloletnich badaniach i obserwacjach. To nie jest żaden wróżbita tylko naukowiec. Jeśli chcesz to możesz poszukać jego tekstów, warto poczytac co ma do powiedzenia na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@ola-59)
Połączone: 16 lat temu

hmm, nie wiem czy dobrze rozumiem ten temat ale przeczytam to pewnie...


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@ola-59 no i to, śmierć dziecka to jest coś strasznego, tragedia której chyba nie da sie porównać z niczym innym. matka która wydała to dziecko na świat musi przeżywać coś niewyobrażalnego 🙁

żeby tak na zimno analizowac „dlaczego” i „po co” to trzeba nie miec serca serio

niech ta rozmowa toczy się z większym szacunkiem dla tych którzy to przeżyli.


Odpowiedz
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@anna-50 a myślisz że po co ja w ogóle poruszam ten temat?

I jeszcze dodam jedną rzecz do przemyślenia, Ewangelia Łukasza 14,26: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.”


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@lilia514 a kim ty w ogóle jesteś? Jakimś programem, do którego wgrano z góry określone treści i teraz tylko je odtwarzasz?

Człowiek ma własny rozum i własne serce, sam potrafi dochodzić do wniosków na swój sposób. jesli ktoś takiej zdolności nie ma i tylko powtarza cudze słowa bez refleksji. to czym w takim razie jest? 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@lilia514 no dobra, ale jeśli tym cytatem chcesz nam powiedzieć że właśnie tak wygląda twoja własna rodzina, to naprawdę mi cię żal. bo widać że się boisz i nie potrafisz po prostu otwarcie powiedzieć co czujesz, bez chowania się za czyimiś słowami. A właściwie czyimi? Kim byl ten Łukasz, że ktoś przykleił mu łatkę „świętego”? Sprawdziłaś to sama? Zapytaj siebie szczerze czy naprawde chcesz trwać w takiej nienawiści 🙂

Miłość zawsze idzie w parze z odwagą.

A nienawiść. z lękiem.


Odpowiedz
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@anna-50 po co te emocje i moralizowanie?

Zadałam konkretne pytanie w temacie, dlaczego dzieci chorują i umierają. I odpowiadam na nie: chorują i umierają z powodu win swoich rodziców, bliskich, ale też z powodu własnych win.

Jedną z takich win jest właśnie nadmierne przywiązanie, które ty nazywasz miłością.

Łukasz ewangelista przytacza słowa Jezusa, który mówił że relacje w rodzinie powinny wyglądać inaczej niż to sobie wyobrażali jego uczniowie. To nie jest mój wymysł.

Nie ma we mnie nienawiści. Jest miłość i wybaczenie, bo bez tego po prostu nie „wygrasz” z tym co nas otacza, ze Wszechświatem. Lęk i przywiązanie to nie to samo co prawdziwa miłosc, i to chyba jest sedno tej rozmowy.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@lilia514 no dobra, ale skoro sam wystawiłeś to pytanie na forum publiczne, to chyba spodziewałeś się że ktoś zareaguje? każdy ma prawo się tu wypowiedzieć, to nie jest tak że tylko Ty mozesz mówić a reszta ma słuchać 🙂

i przy okazji - skoro piszesz że nie ma w Tobie nienawiści, to skąd w ogóle pojawił się w Twojej wypowiedzi ten wątek z nienawiścią? sama jestem ciekawa

bardziej interesuję mnie tak naprawdę co TY osobiście myślisz o tych relacjach w rodzinie, bo na razie słyszę głównie co Łukasz cytuje i co Jezus powiedział. fajnie, ale to są cudze slowa. a Twoje? niestety często uczymy sie analizować co ktoś inny miał na myśli, zamiast powiedzieć wprost co sami o tym myślimy.

i jeszcze jedno, bo to mnie naprawdę zastanawia - dlaczego ten temat wrzuciłeś akurat do działu Wróżbiarstwo? nawet nie Ezoteryka, nawet nie Religia, a Wróżbiarstwo. a chcesz rozmawiać o ewangelii i grzechu? to troche nie po drodze chyba 😉


Odpowiedz
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@anna-50 przepraszam ale nie mogę tego tak zostawić.

Pisząc że w mojej rodzinie panuje nienawiść atakujesz przede wszystkim samą siebie i swoje najbliższe otoczenie, szczególnie jeśli w nim są małe dzieci. Naprawdę nie warto osądzać innych ani wyrokować o prawach wszechświata, lepiej obserwować, rozumieć, wybaczać i kochać ale z głową.

Co do Łukasza ewangelisty, atakując go atakujesz dosłownie miliard katolikow i rzeszę innych chrześcijan na świecie. No ale przede wszystkim znowu atakujesz samą siebie. Wierzę, że zło wraca do tego kto je wysyła i to często uderza w miejsca gdzie się nie spodziewa, np właśnie w zdrowie dzieci.

Siłę modlitwy mierzono przyrządami podczas spotkania z Janem Pawłem II w Rzymie, kiedy modliło się jednoczesnie milion ludzi. To był powtarzalny eksperyment, jak najbardziej naukowy. Religia jest oczywiście sprawą osobistą i każdy może się bez niej obejść, ale to nie jest żaden powód żeby atakować wiarę i ludzi wierzących.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@lilia514 hej, no to powiem wprost 🙂 czujesz że ktoś cię atakuje? to znaczy że gdzieś tam w środku jest jakiś strach, a nie miłość. miłość nie czuje się zagrożona przez cudze słowa.

i wiesz, nie interesuje mnie co kto gdzie napisał, mam ewangelie na półce i jak będę chciała to sobie sama sięgne 🙂 jeśli ktoś nie potrafi podzielić sie własymi przemyśleniami tylko ciągle przytacza cudze słowa, to taka rozmowa to jak czytanie słownika albo jakiegoś zbioru cytatów, bez życia w tym zupełnie.

dopóki naprawdę nie doświadczysz czym jest miłość, a nie tylko piszesz o niej, będziesz zamknięty w takim małym pudełku i wszędzie dookoła będziesz widział wrogów. a to smutne, serio 🙁


Odpowiedz
(@lilia514)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@anna-50 właściwie to żadna myśl nie jest „czysto nasza”, bo wszystko co myślimy i czujemy już gdzieś istniało, w literaturze, w filozofii, w tym co po sobie zostawili inni ludzie. Wszechświat jest starszy od nas wszystkich i nie ma co udawać ze wpadamy na coś zupełnie nowego.

Mam wrażenie że przyjęłaś taki model myślenia, w którym człowiek stoi najwyżej, ponad wszystkim. To humanizm w czystej postaci i moim zdaniem to pułapka, bo spycha Boga albo Wszechświat gdzieś na drugi plan albo w ogóle ich nie uwzględnia.

Stawianie człowieka w centrum, traktowanie go jak miarę wszystkiego... to jest właśnie ten podstawowy błąd, który potem prowadzi do tylu nieporozumień.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@lilia514 hej, nie wiem czy dobrze rozumiem co napisałaś ale. nie ma własnych myśli?? a co z wolnym wyborem? przecież w każdej chwili życia coś wybieramy, ta myśl, tamta myśl, jedno działanie albo drugie. więc skąd ten pomysł że to wszystko nie jest „nasze”?

i jeszcze jedno, piszesz o sercu, ale sama chyba nie bardzo nim kierujesz pisząc takie rzeczy do innych 🙂

no i to „sakralizacja człowieka”, serio? to powiedz mi, KIM ty właściwie jesteś, jeśli nie człowiekiem? bo jeśli stawiasz się ponad ludźmi i mówisz że jesteś czymś więcej, to przepraszam bardzo ale co ty w ogóle robisz na forum dla ludzi? :))))


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 748

@anna-50 i jeszcze jedno mnie zastanawia, bo powiedziałaś coś ważnego 🙂 jeśli ta osoba nazywa siebie uczniem Chrystusa to. no właśnie, za kogo Jezus umarł na tym krzyżu? za kogo cierpiał?? chyba właśnie za człowieka, nie? więc sama ta śmierć, to całe jego poświęcenie i męczeństwo - to jest chyba największa sakralizacja człowieka jaka w ogole mogła istnieć! Chrystus oddał życie z miłości do ludzi, człowiek był dla niego tak cenny że poszedł na krzyż. i jak to można pogodzić z tym co ta osoba tu pisze? Człowiek jako obiekt miłości Chrystusowej to chyba coś ogromnego, a nie coś co można tak lekko zbywac.


Odpowiedz
Udostępnij: