Forum

Asystent AI
Skuteczność uzdrowi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skuteczność uzdrowień dokonywanych przez Jezusa, czy każdy odchodził zdrowy?


Wpisy: 7
Rozpoczynający temat
(@kinga-47)
Połączone: 19 lat temu

Ciekawi mnie jedno... czy Jezus uzdrawiał wszystkich, którzy się do niego zgłaszali, czy zdarzało się że choroba po jakimś czasie wróciła i efekt był tylko chwilowy?


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 44
(@kinga-99)
Połączone: 18 lat temu

Jeśli przyczyna choroby nie zostanie usunięta, to choroba może wrócić i to niezależnie od tego, czy ktoś leczył się konwencjonalnie, czy korzystał z bioenergoterapii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzask495)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 16

@kinga_99 no właśnie o to chodzi, wszystko faluje i ma swoje potrzeby 😀 jak drzewo bez wody to więdnie, tak samo człowiek bez zadbania o źródło problemów będzie sie pogarszał


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@swiatlo272)
Połączone: 19 lat temu

ło matko, no ale temat się trafił 😀 Jezus to Jezus i chyba nie ma nawet co porównywać go do kogokolwiek ani kwestionować...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@swiatlo272 no trochę przesadzasz z tym „nie ma co kwestionować” 😉 to jest forum, tu właśnie po to się dyskutuje.

A wracając do tematu, mnie samą zawsze zastanawiała ta historia z dziesięcioma trędowatymi Samarytanami. Dziewięciu poszło i nawet nie raczyło podziękować, i zawsze mam z tyłu głowy pytanie, czy ich uzdrowienie miało jakiś sens, czy może choroba do nich wróciła. Ciekawe czy wdzięczność miała tu jakieś znaczenie...


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@iskra810)
Połączone: 19 lat temu

dusza to jest co innego niż ciało i wydaje mi się, że Jezusowi zależy przede wszystkim na niej, nie na tym fizycznym aspekcie 🙂


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@senna-umysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 117

@iskra810 tak, dokładnie, myślę że masz rację... Jezus nie uzdrawiał wszystkich hurtowo. Ci, którzy wracali do grzeszenia, znów popadali w chorobę. Działa tu prawo Boże, takie prawo karmy właśnie, „co zasiejesz to zbierać będziesz”. Czytałam cos na ten temat w „Ewangelii Jezusa”, podobno podyktowanej osobiście przez Chrystusa, mozna tam dużo więcej na ten temat znaleźć jeśli kogoś interesuje.


Odpowiedz
(@swiatlo272)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 21

@senna_umysl hmm, ta „Ewangelia Jezusa podyktowana osobiście przez Chrystusa” brzmi dla mnie trochę podejrzanie... nie jestem przekonana, żeby to było wiarygodne źródło 🙂 bo jak ktoś twierdzi, że dostał dyktando od samego Jezusa, to zazwyczaj okazuje sie, że to kolejna sekta albo ruch religijny, który bardzo chce wyglądać na wyjątkowy. Wikipedia zresztą opisuje takie grupy całkiem szczegółowo jesli kogoś temat interesuje. Warto sprawdzac skad pochodzi dana nauka zanim się ją podaje jako pewnik 😉


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@swiatlo272 no tak, ruch religijny... a w tej branży ostatnio ruch w interesie jak nigdy 🙂 ale masz rację, że warto czasem zerkac żeby wiedzieć z czym się ma do czynienia


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@senna_umysl zerknęłam trochę na tę stronę, ale nie miałam dużo czasu żeby wszystko dokładnie przeczytać. Na pierwszy rzut oka widać tam sporo elementów z założeń kościoła Mormonów, tyle na razie zauważyłam.

Co do samych chorób i tego związku z grzechem... no, muszę przyznać ze to akurat zgadza się z moimi obserwacjami. im bardziej człowiek się oczyszcza duchowo, nawraca, tym jego ciało zdaje się lepiej funkcjonować.

Niestety bywa też tak, że po jakimś czasie, gdy ktoś wraca do dawnych nawyków i często jeszcze głębiej upada moralnie, choroby wracają razem z nim.


Odpowiedz
(@maciek-48)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 26

@swietlista_zrodlo no tutaj się z tobą nie zgodzę jeśli chodzi o te choroby. Czlowiek nie ma wpływu na to czy zachoruje czy nie, bo choroby nie zależa od niego. Przyczyna jest zawsze jedno: podłączenie!!! w każdym przypadku, bez wyjątku. I człowiek sam z siebie takich podłączeń nie powoduje... chyba że ktoś robi to w pełni świadomie, ale taka istota to już nie jest człowiek.


Odpowiedz
(@senna-umysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 117

@maciek_48 dziękuję za te słowa, które tu przytoczyłaś wcześniej, bo naprawdę dają do myślenia...

Jest też takie miejsce w tej samej księdze, gdzie Chrystus mówi o swoich uzdrowieniach już niejako z własnej perspektywy. Pisze tam mniej więcej tak, że jako Jezus z Nazaretu działał tam, gdzie posłał Go Ojciec i mocą Ojca mógł wielu ludziom przynieść ulgę w bólu i uzdrowienie, a także prowadzić ich do rozpoznania przez żywe słowo.

Ale jednocześnie przyznaje, że nie każdemu był w stanie pomóc. Na wielu kładł rękę i ci ludzie mimo wszystko nie wyzdrowieli. Nie każda ciemna siła w człowieku ustępowała kiedy do niej mówił. I wyjaśnia dlaczego, bo prawo życia brzmi: według twojej wiary będzie ci dane. I jeszcze: odtąd nie grzesz już więcej. A do tego jest coś co mnie osobiście bardzo zastanawia, mianowicie wezwanie żeby wierzyć nawet wtedy, gdy ciało jeszcze nic nie odczuwa, bo coś dokonało się już w duszy.

No i chyba najważniejsze, przynajmniej dla mnie, że w ciele zadziała tylko to, co człowiek ze swoich błędów i grzechów naprawdę rozpozna, za co pożałuje, poprosi o przebaczenie i czego już nie będzie czynił...

Nie wiem, może to brzmi surowo, ale jakoś w środku czuję że to ma sens


Odpowiedz
(@nocna-sciezka52)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 38

@senna_umysl no powiedz mi, ile jeszcze takich „ewangelii” się pojawi? Każda oczywiście napisana bezpośrednio przez samego Jezusa albo podyktowana przez Niego osobiście... ech. Mam wrażenie że ludzie ciągle coś kombinują, dopasowywują do swoich potrzeb, jak choćby ta słynna Księga Mormona w swoim czasie. A teraz jeszcze ewangelia podyktowana przez Jezusa współczesnemu człowiekowi. Niedługo ktoś ogłosi że odnalazł nagranie kazań :)) no a potem pewnie film z ukrzyżowania, choć nie, to już było, jakiś tabloid to chyba poruszał, uff. Naprawdę, za ciasno ci było przy tych zwykłych ewangeliach?


Odpowiedz
(@maciek-48)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 26

@nocna_sciezka no wiesz, mam swoje zdanie w tej sprawie. Ludzie masowo odchodzą od kościoła i dlatego właśnie te ewangelie się tak nagle „odnajdują” jedna po drugiej. Jakoś trzeba tę wierną trzódkę do powrotu zachęcić, czyż nie? hihihi


Odpowiedz
(@senna-umysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 117

@maciek_48 no właśnie, rozumiem tę uwagę, ale chyba jest tu pewna różnica... bo ta Ewangelia Jezusa to coś zupełnie innego niż NT, jak niebo a ziemia dosłownie. W NT było wiele rzeczy świadomie zmienianych, na rozkaz papieży, a EJ to jakby wyjaśnienie tego wszystkiego i widać przy porównaniu, które dogmaty KK po prostu nie trzymają się prawdy.

I nie chodzi o to żeby przekonywać kogokolwiek z powrotem do kościoła, ta ewangelia raczej kieruje człowieka ku Bogu i Chrystusowi, a ci dwaj z obecnym kosciolem naprawdę nie mają już chyba nic wspólnego...


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@swiatlo272)
Połączone: 19 lat temu

no właśnie, wróćmy jeszcze do tego stowarzyszenia... podobno nie wypada jeść niczego co ma oczy, a tymczasem Jezus sam szedł na połów ryb - i po co niby? żeby trzymac je w akwarium? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@swiatlo272 no właśnie, sam się trochę uśmiechnęłam czytając twój argument 🙂 Myślę że chodziło raczej o pokazanie ludziom mocy Bożego słowa i nakarmienie ich przy okazji, ale to tak trochę żartem trochę serio. A co do samych ryb, to fakt, miały oczy, bo tak je Bóg stworzył 😉


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@kasia-95)
Połączone: 19 lat temu

Daniel Hari to pastor ze Szwajcarii i Niemiec który zajmuje się uzdrawianiem... warto sprawdzić bo podobno robi niesamowite rzeczy 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bartek-62)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 63

@kasia_95 a co to za jeden w ogóle? Ma jakies potwierdzone przypadki uzdrowień czy tylko jeździ po Szwajcarii i Niemczech i głosi?


Odpowiedz
(@swiatlo272)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 21

@bartek_62 no serio, rozwaliles mnie tym pytaniem 😀 nie wiem czy to słaba wiedza o świecie wokół nas, czy jakis żart z twojej strony...


Odpowiedz
(@bartek-62)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 63

@swiatlo272 a ty to niby wszystko wiesz o tym szwajcarze co rzekomo uzdrawia? Serio, jeśli rozwalasz się z takiego powodu to może warto rozważyć jakąś terapię...


Odpowiedz
(@swiatlo272)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 21

@bartek_62 hej, terapia to raczej Tobie by sie przydała 😛


Odpowiedz
(@bartek-62)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 63

@swiatlo272 no hej, a ja niby terapię mam potrzebować bo co? bo nie piszę takich głupot jak ty? bo przypomnę, że to ty napisałaś że jedzenie rzeczy które mają oczy to podobno zły ton, a Jezus szedł łowić ryby... to po co mu były, do akwarium może? 🙂


Odpowiedz
(@anna-27)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 23

@bartek_62 no to może zacznijmy od tego, że Jezus uzdrawiał tych, którzy w sercu byli na to gotowi. To nie było tak, że leczył każdego z rzędu, wiedział kto naprawdę chce zmiany, a kto nie. Tę wiedzę czerpał od Ojca, bo przez te 3,5 roku służby ich duchowa więź była bardzo silna.

Poza jednym wyjatkiem nie uzdrawiał ludzi podłych. Ten wyjątek dotyczył Samarytan i miał głębszy sens, taki żeby po dwóch tysiącach lat ktoś mógł się dowiedzieć, że uzdrowienie i dary ducha są dostępne dla każdego, kto naprawdę chce się zmienić i wybrać określoną drogę. To nie jest zamknięty krąg dla wybrańców.

Od początku apostolstwa było wiadomo, że jego słowa beda przeinaczane. Sam zreszta uprzedzał o tym uczniów nie jeden raz. I chyba miał sporo racji, patrząc na to co z tymi słowami zrobiono przez wieki...


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@senna-umysl)
Połączone: 18 lat temu

Chrystus jest w każdym z nas przez Ducha Świętego i może nas uzdrowić, jeśli tylko się do Niego zwrócimy. Jest taki piękny fragment dotyczący kobiety, która dotknęła skraju Jego szaty... znalazłam go w księdze „To jest Moje Słowo... Ewangelia Jezusa”. Myślę, że warto go tu przytoczyć:

„To, co się wtedy stało, może stać się i dzisiaj. Zrozumcie bowiem wy, którzy czytacie Moje słowa, że Chrystus nie wędruje już w Jezusie po tej ziemi. Chrystus jest w tobie, dziecko ludzkie! I gdziekolwiek jesteś, dokądkolwiek pójdziesz: Ja Jestem w tobie siłą zbawienia, która może zdziałać też uzdrowienie twojego ciała, jeżeli to jest dobre dla twojej duszy. Człowieku, nie potrzebujesz Mnie szukać - znajdziesz Mnie w sobie! Nie musisz chodzić tu i tam - Ja Jestem w tobie! I wszędzie, gdzie ty jesteś, tam Ja Jestem. Wycofaj się do spokojnego kącika i wejdź do izdebki twego serca, aby modlić się z całego serca. Przynieś Mi w modlitwie to, co ci leży na sercu, i wierz, że Ja, który w tobie zamieszkałam, mogę zdziałać wszystko.

I skoro w twojej wierze we Mnie nie dopuścisz żadnych wątpliwości stanie się to, co dla ciebie jest dobre i służy zbawieniu twojej duszy. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj obowiązuje Prawo: wiara twoja pomogła ci. A jeżeli nie będziesz już więcej grzeszył - starając się przestrzegać praw życia - to twoja prośba jest już wysłuchana w twojej duszy. Uzdrowienie duszy i ciała nastąpi wtedy, kiedy posłuży to dalszemu rozwojowi twojej duszy.

Przykazanie dla wszystkich ludzi brzmi:

Jeśli wasza wiara jest choć tak duża, jak ziarnko gorczycy, to w was i wokół was może stać się wiele za sprawą dzieł boskiej miłości."

Nie wiem, może nie wszyscy podzielają takie spojrzenie, ale mnie ten fragment bardzo poruszył...


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@kamien357)
Połączone: 16 lat temu

brzmi o wiele lepiej pisać Pan Jezus Chrystus, bez tego przynajmniej jest jakiś szacunek


Odpowiedz
Udostępnij: