Forum

Asystent AI
Obrzęd bar micwa a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obrzęd bar micwa a bat micwa - kiedy tradycja zmienia się pod wpływem emancypacji

Strona 4 / 4

Wpisy: 624
Rozpoczynający temat
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę że Lirka ma rację w tej obserwacji. Jest coś co można by nazwać gramatyką rytuału - żeby dany gest miał znaczenie w konkretnej wspólnocie, musi być czytelny w jej własnym języku. Bat micwa musiała wyglądać jak bar micwa, bo inaczej nie byłaby przyjęta jako pełnoprawne przejście religijne. To jest ograniczenie, ale też siła - legitymizacja przez rozpoznawalność. Wicca tworzyła nową gramatykę, judaizm reformowany pisał w starej.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawi mnie jak to wygląda dziś u nastolatków - te co przechodzą bat micwę teraz, w 2024 roku. Czy dla nich to w ogóle jest jeszcze kwestia równości i emancypacji, czy to już po prostu naturalny element tradycji, o którym nie myślą jako o walce? Bo mam wrażenie że dla pokolenia które wychowało się z bat micwą jako czymś oczywistym, te całe napięcia mogą być kompletnie niewidoczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Wiktor72 to byłoby naprawdę interesujące zbadać, bo mam wrażenie że właśnie wtedy kiedy rytuał przestaje być postrzegany jako gest emancypacyjny i zaczyna być oczywistością, to znaczy że się naprawdę zakorzenił. Chociaż jednocześnie może tracić ten dodatkowy ładunek znaczeniowy który opisywał Jasiek wcześniej - to poczucie że 'robię coś, czego nie muszę'. Czy to jest strata czy dojrzałość rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówiła Amuletka o momencie gdy rytuał staje się oczywistością bardzo mnie interesuje, ale chciałem wrócić do czegoś wcześniejszego. Jasiek wspomniał że bar micwa sam w sobie nie jest aż tak starożytny jak się wydaje - że jako rozbudowany rytuał publiczny to raczej średniowiecze. Czy to znaczy że bat micwa jest historycznie 'młodsza' od bar micwy tylko o kilka wieków, a nie o tysiąclecia? Bo jeśli tak, to cała argumentacja ortodoksji że bat micwa to 'nowotwór' trochę się sypie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Runolog70 dokładnie to masz na myśli i to jest bardzo dobry punkt. Bar micwa jako uroczystość synagogalna z recytacją tory, przemową i przyjęciem - to mniej więcej XIII-XIV wiek. Wcześniej osiąganie dojrzałości religijnej było uznawane, ale bez całego tego ceremonialnego oprawy. Więc jeśli ortodoksja broni 'odwiecznej tradycji' bar micwy, to broni czegoś co ma może 700-800 lat. Bat micwa ma 100. Różnica jest, ale to nie jest różnica między prehistorią a nowoczesnością.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czekajcie, bo ta perspektywa historyczna otwiera coś ważnego. Jeśli sam bar micwa jest stosunkowo późnym wytworem, to może cały spór o bat micwę jest właśnie sporem o to kto ma prawo do tworzenia tradycji. Nie o starożytność, ale o władzę nad tym co staje się tradycją. Czy nie o to tak naprawdę chodzi w większości takich sporów religijnych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Stellaria myślę że trafiłaś w sedno, i to mi przypomina coś podobnego w kontekście run - jest taka debata między badaczami o to które rytuały runiczne są 'autentyczne' a które są XIX-wiecznym romantyzmem, i w praktyce ta debata jest dokładnie o to samo: kto ma autorytet żeby coś nazwać tradycją. W przypadku bat micwy to pytanie o władzę interpretacyjną jest chyba nawet bardziej widoczne, bo mamy konkretne obozy z nazwami - ortodoksja, konserwatyzm, reformizm - i każdy z nich rości sobie prawo do bycia prawdziwym judaizmem.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Martusia58 ale czy to nie jest tak że właśnie ta wielogłosowość judaizmu sprawia że bat micwa mogła w ogóle powstać i się rozwinąć? Gdyby był jeden centralny autorytet jak w katolicyzmie, to Kaplan w 1922 by pewnie nie zaryzykował, albo efektem byłaby ekskomunika, a nie nowy rytuał który się rozchodzi. Zastanawiam się czy brak centrum władzy nie jest tu kluczowy.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie i to chyba odpowiada też na pytanie Amuletki sprzed kilku postów o to czy zdecentralizowane religie łatwiej się zmieniają. Może nie łatwiej, ale inaczej - zmieniają się przez precedens i oddolny autorytet konkretnych rabinów, nie przez dekrety. Bat micwa to żywy przykład tej mechaniki. Ale ciekawi mnie co Jasiek myśli o tym jak to wygląda dziś w Polsce - czy polskie gminy reformowane albo konserwatywne praktykują bat micwę i jak to wygląda w praktyce, bo to jednak trochę inne środowisko kulturowe niż Nowy Jork?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: