Hekate to jedna z najbardziej tajemniczych postaci greckiego panteonu – bogini magii, rozstajów, księżyca i granic między światami. Czczona na długo przed olimpijczykami, do dziś pozostaje patronką osób praktykujących czary i szukających mądrości w chwilach życiowego przełomu.
Cały wpis dostępny tutaj: Hekate – bogini magii, rozstajów i czarów
Zawsze myślałam, że Hekate to jakaś mroczna, wręcz zła bogini. Możecie wyjaśnić, kim ona właściwie jest?
To bogini z pokolenia tytanów, starsza od olimpijczyków. Rządzi magią, rozstajami i księżycem. Hezjod w Teogonii pisze o niej z ogromnym szacunkiem – miała władzę nad niebem, ziemią i morzem.
A czemu przedstawia się ją z trzema twarzami? Widziałem taki posąg i trochę mnie to zdziwiło.
Warto dodać, że to przede wszystkim bogini farmakei – sztuki ziół i eliksirów. W mitach patronuje Medei i Kirke, dwóm najsłynniejszym czarodziejkom.
To wogóle chyba jedna z dwunastu bogów olimpijskich, skoro taka ważna.
W Hymnie homeryckim do Demeter to właśnie Hekate jako jedyna słyszy krzyk porwanej Persefony i pomaga jej matce w poszukiwaniach. Później zostaje przewodniczką Persefony między światami.
Spotkałem słowo „deipnon” w kontekście Hekate. Co to takiego?
Z symboli warto zapamiętać też strophalos – wirujące „koło Hekate” używane w teurgii, obok klucza, pochodni, sznura i sztyletu.
A z roślin przypisuje się jej cis, wilczą jagodę, szafran i czosnek. Sporo z nich ma związek ze światem podziemnym.
Skoro to bogini ciemnego księżyca i świata podziemnego – czy bezpiecznie w ogóle z nią pracować? Trochę się boję.
W tarocie kojarzę jej energię z Księżycem i z Najwyższą Kapłanką – to intuicja, noc i to, co ukryte pod powierzchnią.
Sama poczułam się przyciągnięta do Hekate w momencie dużej życiowej decyzji, dosłownie na rozdrożu. Dziwne, ale dodało mi to spokoju.
Słyszałem, że „Noc Hekate” trzeba wziąść na Halloween, czyli 31 października.
A czy „panna-matka-staruszka” to to samo co jej trzy oblicza? Często tak czytam.
Kto chce sięgnąć głębiej, warto zajrzeć do Wyroczni chaldejskich – tam Hekate pojawia się już jako kosmiczna dusza świata.
Praktyczna podpowiedź: „medytacja klucza” – wyobrazić sobie własne życiowe rozdroże i klucz, który otwiera właściwe drzwi. Proste, a zaskakująco porządkuje myśli.
Skąd w ogóle te psy przy Hekate i to wycie, o którym czytałem?
Tradycyjne ofiary to m.in. jajka, czosnek i miodowe placki (magides). Zostawiane, nie zjadane – tak jak mówił Vladi wcześniej.
Podkreślę jeszcze raz: to energia pracy z cieniem. Trzymajcie granice i nie traktujcie tego jak zabawy – z szacunkiem, ale bez lęku.
Warto też wiedzieć, że Hekate ma łagodniejsze oblicze – jako kourotrophos opiekowała się młodymi i dziećmi. Nie jest wyłącznie „mroczna”.
Jej przydomki też dużo mówią: Propylaia (przed bramą), Enodia (na drodze), Phosphoros (niosąca światło).
U mnie już bez pomyłek: zostawiłem skromną ofiarę na rozstaju i faktycznie zrobiło mi się spokojniej na głowie.
Do pracy z Hekate lubię dobierać Księżyc i Pustelnika (ta jego latarnia to dosłownie światło w ciemności).
Dla chętnych do źródeł: solidne opracowanie naukowe o Hekate napisała Sarah Iles Johnston.
Dzięki wszystkim, teraz mam poukładane. Hekate przestała mi się kojarzyć wyłącznie ze strachem.
Podsumowując mój wątek: to przede wszystkim bogini progu i wyboru. Staje z nami tam, gdzie trzeba podjąć decyzję.
