Forum

Asystent AI
Dziady – noc, gdy w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziady – noc, gdy wracają zmarli


Wpisy: 277
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Dziady to jedno z najważniejszych i najbardziej tajemniczych świąt dawnych Słowian – czas, w którym żywi spotykali się ze zmarłymi, a granica między światami stawała się cienka jak mgła nad jesiennym polem. W nowym artykule przybliżamy, kim były dziady, kiedy je obchodzono, jak wyglądała uczta zaduszna, ogień na rozstajach i dawne zakazy – oraz jak echa tej tradycji przetrwały w dzisiejszych Zaduszkach.

Cały artykuł: Dziady – noc, gdy wracają zmarli

Zapraszamy do dyskusji – podzielcie się rodzinnymi zwyczajami i wspomnieniami o swoich bliskich.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 695
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałam kiedyś od babci o Dziadach, ale nigdy nie wiedziałam, o co dokładnie chodzi. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć, czym one właściwie były?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta Dziady to dawne słowiańskie święto ku czci zmarłych przodków. Wierzono, że w wyznaczone noce dusze wracają do domów, więc trzeba je było ugościć i uczcić. To był czas pamięci i spotkania z tymi, którzy odeszli.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A czym to się różni od Zaduszek? Dla mnie to brzmi jak jedno i to samo, tylko inna nazwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir Zaduszki to już chrześcijańska wersja. Kościół nie zdołał wykorzenić pradawnego kultu przodków, więc przekształcił go we Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Sporo dzisiejszych zwyczajów to Dziady w nowym kostiumie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@kalina76)
Połączone: 5 dni temu

U mnie w domu na Podlasiu babcia zawsze gotowała kutię i zostawiała łyżkę dla zmarłych. Mówiła, że to dla tych, co przyjdą w nocy. Dopiero teraz rozumiem, skąd ten zwyczaj.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale przecież Dziady to napewno to samo co Halloween, wogóle przyszło do nas z ameryki jakieś dwadzieścia lat temu. Zwykła moda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Dzikitaurus Odwrotnie. Dziady są rdzennie słowiańskie i o wiele starsze niż amerykański Halloween. Halloween wywodzi się z celtyckiego Samhain i faktycznie trafił do nas niedawno, ale Dziady obchodzono na tych ziemiach na długo przed chrześcijaństwem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus Wspólne jest tylko to, że oba święta wypadają na tej samej granicy jesieni i zimy, gdy dawniej wierzono, że światy się do siebie zbliżają. Ale to dwie różne tradycje, z różnych kultur.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytałam, że palono ogniska na rozstajach dróg. Po co dokładnie? Zawsze mnie to intrygowało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Roksana79 Ognie miały wskazywać błąkającym się duszom drogę do domu i ogrzewać je w zimną noc. Znicze na grobach to bezpośrednia pozostałość po tych obrzędowych ogniskach.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe są też dawne zakazy. Podobno w te dni nie wolno było sprzątać ani wylewać wody za próg, żeby nie skrzywdzić przechodzącej duszy.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać, że trochę mnie to onieśmiela – nie jest strasznie tak zapraszać dusze do domu? Trochę się boję samej myśli.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Golta Nie ma się czego bać. Dziady to nie przywoływanie duchów, tylko wyraz szacunku i pamięci. Przodkowie w tej tradycji są opiekunami rodu, a nie zagrożeniem. To raczej ciepłe, rodzinne święto niż straszne.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Kapturek dziękuję, uspokoiłaś mnie. W tym roku zrobię to świadomie – zapalę świecę i ugotuję ulubioną zupę dziadka. Chyba właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Golta jak już chcesz to zrobić, to conajmniej potrzebujesz tablicy ouija i czarnych świec, inaczej dusza nie przyjdzie. Tak przynajmniej gdzieś wyczytałem.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzikitaurus To nie ma nic wspólnego z ouija. Tradycyjne Dziady to uczta, ogień i wspominanie zmarłych po imieniu – żadnych seansów. Nie mieszajmy tego z późniejszym spirytyzmem.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Warto dodać, że najpełniejszy obraz Dziadów zostawił Mickiewicz w swoim dramacie. Guślarz przywołuje tam dusze podczas obrzędu, a widma opowiadają swoje historie. „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie” – pamięta chyba każdy ze szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Na Kresach i na Białorusi tradycja przetrwała wyjątkowo długo – tam mówiono o Dziadach jeszcze w XX wieku, a wiosenny odpowiednik nazywano Radaunicą.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Ja co roku zostawiam na parapecie kawałek chleba i odrobinę miodu. Taki mały gest, ale czuję wtedy, że pamiętam o swoich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinka07)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 41

@Lawendowa a jak zrobić coś takiego w bloku, w mieście? Nie mam ani progu, ani ogniska, a chciałabym jakoś uczcić dziadków.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@malinka07 Wystarczy naprawdę niewiele. Zapal świecę, ugotuj potrawę, którą lubił ktoś bliski, i chwilę pobądź z tym wspomnieniem. Intencja i pamięć znaczą więcej niż sceneria.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie Dziady to przede wszystkim taka zgoda na tęsknotę – pozwolenie sobie, żeby wspominać bez smutku.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

U nas w rodzinie wierzyło się, że dusze wracają pod postacią ptaków. Jak gołąb usiadł na parapecie w te dni, mówiło się, że to ktoś z bliskich przyszedł w odwiedziny.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Im więcej o tym czytam, tym bardziej widzę, jak to się łączy ze słowiańskim światem bogów. Weles jako pan Nawii i zaświatów aż się prosi o wspomnienie w tym kontekście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Caroletta dokładnie. Nawia to w wierzeniach słowiańskich kraina zmarłych, a Weles jej strażnik. Dziady były niejako mostem między światem żywych a jego domeną.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

@Caroletta Co ciekawe, samo słowo „dziady” odnosiło się i do dusz przodków, i do wędrownych żebraków, których uważano za pośredników między światami. Ta dwuznaczność wiele mówi o tym, jak Słowianie rozumieli granicę życia i śmierci.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Froen Właśnie dlatego odprawienie proszalnego dziada z pustymi rękami uchodziło za zły omen – wierzono, że przez jego usta przemawiają sami przodkowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz, ale wkońcu dusze wracają tylko raz w roku, w listopadzie, nie? Conieco tak zapamiętałem z jakiegoś artykułu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Dzikitaurus Nie tylko raz. Dziady obchodzono kilka razy w roku – najważniejsze były wiosenne i jesienne, przypadające na przełomy pór roku. Listopadowy termin to ten, który najbardziej się utrwalił, bo zlał się z Zaduszkami.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Dzikitaurus Dorzucę, że właśnie ta cykliczność była w tym najważniejsza – pamięć o zmarłych wracała regularnie, a nie tylko przy jednej okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A co się działo potem z tym jedzeniem, które zostawiano dla dusz? Wyrzucano je?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Nibir Nie marnowano go. Zwykle trafiało do biednych, wędrownych dziadów albo do zwierząt. Nakarmienie potrzebującego uchodziło za nakarmienie duszy.


Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 260

@Bylica u nas dokładnie tak było – babcia oddawała resztki z zadusznego stołu żebrakom spod kościoła. Mówiła, że to oni zaniosą modlitwę dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

To niesamowite, ile z tego zostało w naszej kulturze, choć często nawet nie wiemy, skąd się bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, faktycznie sporo pomyliłem w tym wątku. Dzieki za sprostowania, wkońcu łapię o co chodzi – Halloween sobie odpuszczę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus Spokojnie, każdy się kiedyś tego uczył. Najważniejsze, że sens jest jasny – pamięć i szacunek dla przodków.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Gotowanie ulubionej potrawy zmarłej osoby to dla mnie najbardziej wzruszająca część tej tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Taki drobny rytuał potrafi dać naprawdę dużo spokoju i poczucia bliskości.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

W tym roku po raz pierwszy opowiem o Dziadach dzieciom. Chcę, żeby wiedziały, skąd wzięły się znicze i po co odwiedzamy groby.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@malinka07)
Połączone: 3 tygodnie temu

U mnie zapłonie świeca przy zdjęciu babci i będą jej pierogi. Wreszcie wiem, że to ma głębszy sens.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Zawsze wyczuwałam, że pierwsze dni listopada mają w sobie coś szczególnego – jakby powietrze robiło się cięższe od pamięci. Teraz rozumiem, że to nie przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Tarotka To ta sama intuicja, którą mieli dawni ludzie – dlatego właśnie ten czas uznali za moment zbliżenia światów. Warto się jej wsłuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Dla zainteresowanych: warto poszukać opisów etnograficznych z XIX wieku, na przykład u Oskara Kolberga. Zapisał mnóstwo regionalnych wariantów obrzędu, zanim zdążyły zaniknąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Vladi o, dzięki za trop. Uwielbiam takie źródła, bo pokazują, jak żywa była ta tradycja jeszcze nie tak dawno.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się, ile z tych zwyczajów robimy dziś zupełnie automatycznie – zapalamy znicz, nie myśląc, że powtarzamy gest sprzed tysiąca lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

@Paradoxa To chyba najpiękniejsze w tradycji – trwa w nas, nawet gdy zapominamy jej źródeł. Dziady przetrwały właśnie dlatego, że dotykają czegoś bardzo ludzkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za ten wątek. Zrobiło mi się jakoś cieplej na sercu – i mniej samotnie z moją tęsknotą za bliskimi.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też dziękuję. W tym roku usiądę wieczorem w ciszy, zapalę świecę i po prostu powspominam. Chyba nie trzeba więcej, żeby uczcić tych, którzy odeszli.


Odpowiedz
Udostępnij: