Forum

Asystent AI
Dualizm w religiach...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dualizm w religiach - ile światów, ile bogów, ile sił wszechświata

Strona 4 / 4

Wpisy: 797
Rozpoczynający temat
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Niekoniecznie obala. To jest klasyczny błąd genetyczny - skąd coś pochodzi nie przesądza o jego prawdziwości. Jeśli mózg ludzki jest predysponowany do myślenia dualistycznego, to może dlatego że rzeczywistość faktycznie ma dualistyczną strukturę. Albo może ludzki mózg wykształcił tę tendencję ewolucyjnie bo rozróżnianie na bezpieczne i niebezpieczne było adaptacyjne. Oba wnioski są możliwe z tych samych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wracając jeszcze chwilę do szyitów - rozumiem że imam ma być ma'sum, chroniony od błędu. Ale skoro imam dwunastowców jest ukryty od IX wieku, to kto teraz pełni tę funkcję pośrednika? Ajatollahowie? I czy to jest coś teologicznie zatwierdzonego czy bardziej praktyczne zastępstwo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Leszek93 to jest jedna z najważniejszych debat wewnątrz szyizmu i Chomeini właśnie na to odpowiedział swoją koncepcją wilajat al-fakih, czyli zarządzania przez uczonego w prawie. W skrócie - skoro imam jest ukryty, najwyższy uczony religijny przejmuje część jego autorytetu politycznego, choć nie religijną nieomylność. Ale sporo szyickich uczonych kwestionuje tę koncepcję, uważając że to nadużycie. Np. wielu uczonych z Nadżafu w Iraku jest przeciwnych tej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To znaczy że szyizm sam w sobie ma wewnętrzny spór o to gdzie przebiega linia między boskim autorytetem a ludzkim? To brzmi jak spór o granicę sacrum i profanum przebrany w język polityczny. Czy ten spór ma jakiś odpowiednik w innych religiach, może w sporach o papieski prymat w katolicyzmie?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Cały czas czytam i mam takie wrażenie że we wszystkich tych systemach - szyickim, gnostyckim, katarskim, ismailskim - jest jakiś człowiek albo jakaś linia ludzi którzy są bliżej boskiego bieguna. Czy to jest może powiązane z tym co w ezoteryce nazywamy wtajemniczeniem? Że przez inicjację przesuwasz się po tej osi od ciemności ku światłu? Bo wtajemniczenie w hermetyzmie czy w masonerii ma podobną strukturę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Nekromantka95 o, to bardzo ciekawe zestawienie! Czyli dualizm nie jest tylko kosmologią, jest też mapą drogi duchowej - gdzie jesteś na osi między biegunami. I wtajemniczenie to jest właśnie przesunięcie w górę tej osi. W takim razie czy wszystkie systemy inicjacyjne zakładają jakiś utajony dualizm nawet jeśli tego nie nazywają?


Odpowiedz
Wpisy: 797
Rozpoczynający temat
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo trafne spostrzeżenie i rzadko tak jasno formułowane. Tak, większość systemów inicjacyjnych zakłada że jest stan przed i stan po - niewiedzą i wiedza, profanum i sacrum, uśpienie i przebudzenie. To jest dualizm epistemologiczny, podział na wiedzących i niewiedzących, niezależnie od kosmologii. Pitagorejczycy, gnostycy, masoneria, ismailici - wszyscy mają ten schemat. Różni ich treść wtajemniczenia, nie sama struktura dwóch biegunów.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

to ten dualizm epistemologiczny który wymieniłeś na końcu - wiedza kontra niewiedzą, uśpienie kontra przebudzenie - to jest chyba jedyne co łączy wszystkie te systemy które omawialiśmy. Szyici, gnostycy, ismaelici, katarowcy, sufici. Wszędzie jest ten podział. Ale mam pytanie: czy w którymś z tych systemów jest możliwość cofnięcia? Znaczy - czy ktoś kto był wtajemniczony może z powrotem wpaść w niewiedzę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Leszek93 w gnózie tak, bo materia wciąga. Dlatego gnostycy tak bardzo podkreślali ascezę i dystans od świata materialnego - nie dlatego że ciało jest złe samo w sobie, ale że bez dyscypliny pneuma może znowu zostać wciągnięta przez hyle. To jest ta sama logika co u katarów z ich perfecti - raz wziąwszy consolamentum trzeba było żyć bardzo rygorystycznie, bo upadek był możliwy. Nie pamiętam czy mieli coś w rodzaju ponownego wtajemniczenia po upadku.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ale to brzmi jakby te systemy zakładały że oświecenie jest czymś kruchym, nie trwałym. Jak coś co trzeba cały czas podtrzymywać. To zupełnie inne rozumienie niż w buddyzmie zen, gdzie satori jest raczej nieodwracalne. Czy to jest może różnica między systemami dualistycznymi a niedualistycznymi - że w dualizmie zawsze istnieje ryzyko przyciągnięcia przez drugi biegun?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Nekromantka95 to bardzo trafne spostrzeżenie i myślę że dotykasz czegoś istotnego. W systemach silnie dualistycznych, zwłaszcza tych gdzie materia jest aktywnie wroga - jak u manichejczyków czy radykalnych gnostyków - oświecenie rzeczywiście jest raczej stanem walki niż spokojnego trwania. Natomiast w systemach monistycznych, niedualistycznych, adwajta wedanta albo zen, wyzwolenie jest odkryciem że nigdy nie byłeś oddzielony. Trudno to cofnąć skoro nie ma dwóch biegunów między którymi możesz oscylować.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale chwilę, bo coś mi tu nie gra. Wracacie do tego że dualizm może być sposobem myślenia a nie opisem rzeczywistości. Jeśli rzeczywistość jest monistyczna jak w adwajcie, to skąd w ogóle bierze się doświadczenie podziału? Dlaczego mózg w ogóle generuje ten dualizm jeśli go nie ma? W adwajcie jest na to odpowiedź - maja, iluzja oddzielenia. Ale to trochę kręci się w kółko: tłumaczysz iluzję przez iluzję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Mantra_F dokładnie to samo zarzucano Szankarze, twórcy adwajty. Jak coś jest jedną całością, to kto albo co doświadcza oddzielenia? I skąd w ogóle maja się wzięła? Szankara podobno odpowiadał że to pytanie samo w sobie pochodzi z poziomu mai, więc nie można go zadać ze stanowiska absolutnego. Co brzmi jak próba zamknięcia dyskusji zamiast odpowiedzi, ale z drugiej strony może to jest po prostu granica języka. Trochę jak koan zen.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Perydotka04 i tu widać ciekawą rzecz - w obu tradycjach, adwajcie i zen, moment gdzie logika zawodzi jest traktowany jako bramka do innego rodzaju rozumienia. W chrześcijańskiej mistyce jest podobnie, paradoks u Eckharta czy Mikołaja z Kuzy. Wracając jednak do dualizmu szyickiego o którym mówiliśmy - tam paradoksu się nie zostawia, tam się go rozwiązuje przez hierarchię. Imam stoi wyżej bo ma dostęp do poziomu gdzie sprzeczność się już nie pojawia. Czy to nie jest taka 'hierarchiczna' odpowiedź na ten sam problem?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: