Forum

Asystent AI
Zwierzęta we śnie, ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwierzęta we śnie, które znają moje imię - dusze lub strażnicy

Strona 2 / 2

Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

...więc strażnik to bardziej archetyp, obecność, siła. Ale tu jest pytanie do Rojnik - ten pies miał jakąś konkretną postać, był rozpoznawalnym gatunkiem, rasą? Bo to może mieć znaczenie przy rozróżnieniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Zielarz Tak, to był duży pies, ciemny, wyglądał jak owczarek, ale nie byłam pewna rasy. Nie miałam poczucia, że go skądś znam. Był bardzo... konkretny. Nie rozmyty jak wiele rzeczy we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To "konkretny" jest ważnym słowem. Większość istot ze snów ma taką lekką nieostrość na krawędziach, coś się zmienia jeśli skupisz wzrok. A jak patrzysz na coś, co jest wyraźne i stałe - to jest inny rodzaj obecności. Marylka mówiła to samo o tej kobiecie, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 108

@Barni tak, właśnie tak. Miałam poczucie, że ona jest bardziej realna niż otoczenie snu. Jakby reszta była tłem, a ona była osobna od niego.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

To wyostrzone, konkretne pojawianie się - czy to nie może być po prostu efekt tego, że nasz mózg poświęca takiemu elementowi więcej zasobów? Nie mówię, że tak jest, ale zastanawiam się czy ktoś próbował to jakoś porównać z innymi wyrazistymi snami, które nic nie znaczyły.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 355

@Filomena_67 sam tak myślę, ale jest jeden problem z tym wyjaśnieniem. Jeśli to tylko kwestia zasobów mózgu, to czemu konkretnie w tych snach pada imię? Wyrazistość obrazu - ok, można tłumaczyć neurologicznie. Ale skąd imię konkretnej osoby, której sam śniący nie kojarzył ze snami?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Swietowit to jest właśnie ten fragment, który trudno zbyć. Bo można powiedzieć - mózg konstruuje. Ale z czego? Z materiału, który masz. A Rojnik mówiła, że ta osoba opowiadała jej o psie wcześniej. Może to połączenie weszło głębiej niż Rojnik zdała sobie sprawę?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Nasturcja Myślałam o tym. Ale ona mówiła mi o psie, który żyje, nie o psie ze swoich snów. To był jej pies, z którym spędza czas. Nie opowiadała żadnych snów. Więc nawet jeśli to połączenie, to skąd pies wiedział jej imię, a nie tylko moje?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chwila, bo się pogubiłam. Ten pies to był jej pies ze snu, czyli pies śniący się tamtej osobie - czy to był jej fizyczny pies, który pojawił się w twoim śnie? To ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 408
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jej fizyczny pies. Żyjący. Nie wiem czy jej się śni, nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. On pojawił się u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jak coś zupełnie innego niż archetyp strażnika. Żyjące zwierzę, które pojawia się w czyimś śnie i zna swojego właściciela z imienia. To jest bardziej w stronę... nie wiem, projekcji astralnej zwierzęcia? Czy coś takiego jest możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 535

@Bolek50 są tradycje, które zakładają że zwierzęta mogą mieć własne ciało energetyczne zdolne do podróży. Szamanizm to zna dobrze. Ale tu pojawia się pytanie - czy zwierzę robi to świadomie, czy to coś, co się dzieje poza jego wolą? Bo to zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@brzoskwinka)
Połączone: 23 godziny temu

Jeśli to był rzeczywisty pies, a nie symbol ani strażnik, to zastanawiam się jak Rojnik się czuła w stosunku do tej konkretnej relacji - z właścicielką tego psa. Czakra serca, połączenia między ludźmi - one mogą tworzyć tory, którymi coś podróżuje. Czy ta relacja jest dla ciebie ważna emocjonalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Brzoskwinka tak, to ważna relacja. Bliска osoba. I chyba dlatego to pytanie mnie tak nie opuszcza, bo jeśli jej pies przyszedł do mnie - to co chciał powiedzieć o niej?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@iwonka72)
Połączone: 2 miesiące temu

A rozmawiałaś z nią o tym śnie? Ciekawa jestem jak zareagowała. Bo jeśli ona też coś dziwnego ostatnio śni albo ma jakieś przeczucia - to by trochę układało się w całość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 181

@Iwonka72 właśnie, i czy pies zachowywał sie normalnie tzn jak pies, czy bardziej jak człowiek który przyjął posta psa? bo to chyba tez roznica miedzy duszą a strąznikiem jesli dobrze rozumiem


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Anetta85 bardziej jak coś pomiędzy. Siedział, był spokojny, ale komunikacja była werbalna i bardzo ludzka w formie. Nie szczekał, nie machał ogonem. Po prostu był i mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@teodozja_w)
Połączone: 4 miesiące temu

To że pies siedział i mówił jak człowiek - czy to nie jest właśnie znak, że to nie był zwykły pies tylko coś, co tylko przyjęło jego formę? Może dlatego właśnie znał to imię, bo nie był ograniczony do perspektywy zwierzęcia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Teodozja_W ale to wtedy całkowicie rozmywa pytanie z tytułu. Jeśli przyjmujemy, że cokolwiek może przyjąć dowolną formę, to ani dusza ani strażnik nie mają sensu jako kategorie. Forma nie byłaby wtedy informacją. Myślę że lepiej zostać przy tym co Rojnik rzeczywiście poczuła, a nie przy tym co zobaczyła.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Shangie Shangie ma rację, że forma może być myląca. Ale emocje i spokój, o którym Rojnik mówiła - to jest coś, co trudniej podważyć. Może zamiast pytać co to było, warto zapytać co zostało po tym śnie. Co się zmieniło w tej relacji albo w podejściu do niej?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Filomena_67 to jest właśnie pytanie, które zostało ze mną. Co się zmieniło. I szczerze - zaczęłam inaczej słuchać tej osoby. Jakby ten sen coś przestawił w tym, jak ją odbierałam. Nie wiem czy to efekt snu, czy przypadek, ale rozmowy po nim były głębsze. Jakby coś się otworzyło z obu stron.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: