Forum

Asystent AI
Sny, w których nauc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których nauczam się modlić językiem światła


Wpisy: 60
Rozpoczynający temat
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Mmm, ciężko mi to opisać bo brzmi dziwnie, ale ostatnio śniłam że uczą mnie się modlić i to nie były słowa. Znaczy, były, ale nie w żadnym języku który znam. Jakby ktoś pokazywał mi jak układać usta, jak oddychać między frazami i z każdym oddechem z moich ust wychodziło coś jakby... świetliste? Nie jestem pewna czy to dobre słowo. Modlitwa bez słów, albo ze słowami których nie da się zapisać. Obudziłam się z uczuciem że wiem coś czego nie umiem powtórzyć. I od razu to zniknęło. Ktoś miał kiedyś coś podobnego, bo nie bardzo wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
30 odpowiedzi
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ojejciu, miałam bardzo podobny sen, z tym że u mnie nie było mowy o żadnej modlitwie, ale to uczucie ze wiesz coś czego nie umiesz powiedzieć po obudzeniu - to znam bardzo dobrze. Jakbyś miała to na czubku języka i to ucieka. Myślę sobie czy to przypadkiem nie jest właśnie ta warstwa snu, do której trafiamy rzadko, gdzie nie ma mowy o ludzkim języku w ogole. Czytałam gdzies że są tradycje, w których uważa się iż dusza ma swój własny język i on sie aktywuje właśnie przez sen. Co czułaś w trakcie? Strach, spokój, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra ale czy to nie jest po prostu hipnagogia albo coś z pogranicza jawy i snu? Bo to uczucie że "wiesz coś czego nie umiesz powtórzyć" to chyba dość powszechne przy takich stanach przejściowych. Nie podważam że doświadczenie było intensywne, ale ten "język światła" to trochę mocno poetyckie. Co to właściwie znaczy że coś jest świetliste? Jakiś kolor? Dźwięk? Czy to tylko takie odczucie emocjonalne bez konkretnej formy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Madzialena nie wiem jak inaczej to nazwać szczerze. To nie był kolor, raczej jakby temperatura albo gęstość powietrza wokół tych dźwięków. Jakby słowa miały wagę i one zostawiały ślad. A to świecenie to może złe słowo bo nie było żadnego blasku wizualnego, bardziej widziałam to bocznym spojrzeniem jeśli wiesz o co chodzi. I to nie był stan hipnagogiczny bo byłam w pełni w środku snu, nie na granicy.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz kojarzy mi się z czymś co w kilku tradycjach mistycznych nazywa się językiem pierwotnym, albo językiem sprzed Babel jeśli lubisz ten obraz. Nie chodzi o konkretny ludzki język, tylko o jakiś poziom komunikacji który poprzedza słowo. W runach mamy coś podobnego - runy to nie są litery, to są siły, i zanim nauczysz sie ich znaczeń to je czujesz. Pytanie do ciebie czy po przebudzeniu zostało jakieś fizyczne odczucie? W gardle, w klatce piersiowej, gdziekolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Sugilitka tak, właśnie tak, coś w gardle. Nie ból, raczej jakby delikatne mrowienie przez kilka chwil po obudzeniu. I wziełam to za nic ale teraz jak piszesz...


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@chors00)
Połączone: 3 lata temu

A mozna zapytac ile ten sen trwal z twojego punktu widzenia? Bo pytam bo numerologicznie jest roznica czy to bylo krotkie przeblyskowe doswiadczenie czy dluga sekwencja z jakims poczatkiem i koncem. Sny ktore maja wyraznie zaznaczony poczatek srodek koniec sa zdaniem niektorych nosnikami innego rodzaju przekazu niz takie fragmenty.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie moze glupie ale co to znaczy jezyk swiatla? bo jak czytam to sobie wyobrazam ze ktos swieci latarka i cos tam mruguję 😀 przepraszam za glupi dowcip, ale serio nie rozumiem o czym mowimy. to jest jakis konkretny termin ezoteryczy czy bardziej metafora tego snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Wegka89 No nie, to nie jest jeden konkretny termin, raczej kilka tradycji uzywa podobnych okresleni na to samo zjawisko. w magii i mistycyzmie mowi sie ze istnieja poziomy komunikacji ktore nie polegaja na slowach. Luz - wibracja, tak przy okazji, intencja, swiatlo rozumiane jako informacja. To troche jak roznica miedzy napisaniem czegos a poczuciem tego bez zadnych slow. Nie ma jednej definicji.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

O w mordę, to jest niesamowite doswiadczenie! faustynko, to ze czulas mrowienie w gardle po przebudzeniu chyba nie jest przypadkowe, czakra gardla odpowiada za komunikacje i tworczosci wiec moze ten sen to jakies jej przebudzenie? Czytalam ze sny w ktorych uczysz sie czegos nowego to czesto znaki ze jestes gotowa na nowy etap. Czy wczesniej miałaś cos podobnego? 😮


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Danielka_A tez tak pomyslam o czakrze gardla! Vishuddha odpowiada wlasnie za wyraz i komunikacje, a jak jest aktywowana przez sen to moze to byc bardzo intensywne. U mnie tez raz sniłam ze spiewam i po obudzeniu gardlo bylo inne, nie bolalo ale jakies inne. Faustynka czy w tym snie ktos cie uczyl czy to samo sie dzialo? Bo to roznica czy miałas nauczyciela czy sama odkrywałas.


Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Szafirowa_J był ktos. Ale nie widziałam twarzy, albo inaczej, no, twarz sie zmieniała cały czas. Raz wydawało mi sie że to stara kobieta, raz jakas postac bez wyraznych cech. Ale miałam pewnosc ze ta istota wie co robi i mi ufa. To brzmi dziwnie ale miałam uczucie ze ona ufała MNE ze to przyjme.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

To z istotą bez stałej twarzy jest ciekawe. nie jest to rzadkie w snach o nauczaniu. Zmieniająca się twarz czasem oznacza że to co naprzeciwko ciebie reprezentuje coś zbiorowego, nie jedną duszę. Albo że twój umysł nie jest gotowy żeby nadać temu konkretną formę. Mam pytanie, czy ta postać coś mówiła, czy komunikowała się inaczej, gestami, spojrzeniem, może przez sam fakt bycia tam?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@basieńka95)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, ja jestem dosyć sceptyczna generalnie, ale to co opisuje Faustynka jest jednak... nie wiem, coś w tym jest. ten konkret z mrowieniem w gardle, z istotą o zmiennej twarzy, to nie brzmi jak coś co sie wymyśla zeby zaimponować na forum. Pytanie mam takie, czy macie jakiś sposób żeby sprawdzić czy takie doświadczenie to "naprawdę coś" czy po prostu intensywny sen? Bo rozumiem że tu nie ma aparatu naukowego, ale jakis subiektywny test na autentyczność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Basienka95 Ja z doswiadczenia powiem ze dla mnie wyznacznikiem jest to co zostaje po przebudzeniu. Zwykly intensywny sen zostawia emocje, strach, radosc, smuted. Ale te "inne" sny zostawiaja cos co trudno nazwac. Jakies przesuniecie w sposobie patrzenia, albo wlasnie fizyczne odczucie ktore nie ma logicznego wytlumaczenia. To oczywiscie nie jest dowood na nic, ale jest innosc ktora sie czuje bardzo wyraznie.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra ale mrowienie w gardle moze byc zwykla reakcja fizjologiczna na pozycje podczas snu albo oddechy. Nie chce byc ta osoba ale jak mozemy sie tutaj odrzucic fizjologie? Nie mowie ze to co miała Faustynka nie bylo wazne, to oczywiscie bylo dla niej prawdziwe doswiadczenie. Ale skad wiemy ze mrowienie w gardle to 'czakra gardla a nie to ze po prostu lezala z glowa krzywo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Madzialena rozumiem gdzie idziesz ale to forum ezoteryczne, nie medyczne. nikt tu nie mowi ze wyklucza fizjologie w 100% ale jezeli ktos przychodzi z doswiadczeniem to szukamy tez innych poziomow znaczenia, nie tylko fizycznych. Jedno drugiemu nie przeczy zreszta, czakra moze sie aktywowac przez fizyczne cialo tak samo jak przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 212
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

o rany to jest niesamowity watek. Dzieki Faustynka ze to napisalas bo chyba bym sam nigdy nie zaczal myslec o swoich snach w ten sposob. Mam pytanie, czy ktokolwiek z was probowal po takim snie jakiegos rytualu albo medytacji zeby to doswiadczenie podtrzymac albo wrocic do niego? Bo mam wrazenie ze Faustynka dotknela czegos i teraz to moze sie zamknac jesli nic sie nie zrobi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Bard to zalezy co chcesz osiagnac. Jezeli chodzi o podtrzymanie kontaktu z ta energia to znam kilka kamieni ktore moga pomoc przy snach zwiazanych z komunikacja i jezykiem, ametyst jest oczywisty ale mniej oczywisty jest kyanit, niebieski bo nie gromadzi negatywnosci i czesto pojawia sie w kontekscie snow o komunikacji. Faustynka, pamietasz czy w tamtym śnie byly jakies kolory dominujace?


Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Dagmarka76 nie bylo duzo kolorow, bardziej takie rozne odcienie tego samego, jak gdyby wszystko bylo zrobione z jednej substancji ale w roznych gestosciach. Brzmi to abstrakcyjnie przepraszam. Niebieski? Moze, ale nie wyrazny, raczej cos w tym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@chors00)
Połączone: 3 lata temu

to z tymi odcieniami tej samej substancji to ciekawe co mowisz Faustynka. Brak ostrych kolorow ale rozne gestosci, to numerologicznie moze sie wiazac z wibracja liczby 11 ktora jest liczba illuminacji i wlasnie tak sie czasem opisuje ten stan, nie jasnosc jako swiatlo ale jako gestosc informacji. Gubię się czy to ma sens ale skojarzylo mi sie. Pamietasz mniej wiecej o ktorej godzinie sie obudziles po tym snie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Chors00 chyba kolo czwartej, moze czwartej z minutami. Nie sprawdzalam dokladnie bo bylam jakby otepiona po przebudzeniu, ale budzik pokazywal cos w tym rejonie. Nie rozumiem czemu godzina miałaby miec znaczenie ale skoro pytasz to chyba tak jest?


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@chors00)
Połączone: 3 lata temu

czwarta to godzina przejsciowa, miedzy dwoma cyklami, numerologicznie 4 to liczba fundamentu ale tez granicy. Jezeli bylas otepiona to nie weszlas do snu ponownie tylko zostałas w tym stanie zawieszenia. To moze byc wazne. Chetnie bym policzyl co daje data tego snu jesli pamietasz chociaz miesiac


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Oj, wracam do tej zmieniajace sie twarzy nauczyciela bo to mi nie daje spokoju. faustynka napisalas ze miałas pewnosc ze ta istota ci ufa. To jest niezwykłe sformulowanie bo zazwyczaj mowimy ze my komus ufamy, a nie ze ktos nam. Czy mozesz powiedziec cos wiecej o tym uczuciu? Czy to była pewnosc z glowy, ze tak to rozumiesz, czy bardziej cos w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Sugilitka bardziej w ciele. Jakby cieplo w klatce piersiowej, nie dramatyczne, poprostu spokojne. Jakbys weszla do pokoju i wiedziala ze jestes u siebie. Przepraszam ze tak nieladnie to opisuje, inne słowa mi nie przychodzą. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

nie przepraszaj,to jest dokladnie ten opis ktory ma znaczenie. Cieplo w klatce to nie jest serce w sensie anatomicznym, to jest anahata, srodkowy kanal. Jak nauczanie idzie przez serce a nie przez glowe to jest bardzo specyficzny rodzaj przekazu. Mam jeszce jedno pytanie czy w tym śnie bylas uczennica czy miałas tez chwile kiedy sama cos nadawałas?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

No proszę,jaki ten watek piekny, przepraszam ze sie wbijam ale czytam od poczatku i coraz bardziej mi ciarki po plecach. To co Faustynka opisuje o zaufaniu istoty to tak bardzo przypomina mi jeden moj sen sprzed lat gdzie tez nie wiedzialam kto to jest ale wiedzialam ze ta osoba przyszla specjalnie po mnie. Nie nauczac ale byc. Czy ktokolwiek mial taki sen ze ktos po prostu PRZY was jest i nie musi nic robic?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Edytka, miałam cos takiego. Nie raz. I zawsze po takich snach czuje sie rano zupelnie inaczej niz po zwyklym snie, co ciekawe, spokojniej, ale tez jakby mocniej postawiona na ziemi. Nie wiem jak to polaczyc z tematem jezyka swiatla ale mam wrazenie ze to moze byc podobne zjawisko, tylko inny rodzaj kontaktu. Raz transmisja przez dzwiek i wibracje, raz przez sama obecnosc.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej no ale mozemy na chwile przymknac oczy na te transmisje i zapytac o cos praktycznego? Faustynka, czy po tym snie cos sie zmienilo w tym jak normalnie sie komunikujesz? Nie duchowo, po prostu w zyciu. Bo jak juz mowimy ze nauka jezykow swiatla ma jakas moc to jakis slad powinien zostac, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Madzialena no i to akurat uczciwe pytanie mimo ze troche prowokacyjne 🙂 Faustynka,mnie tez to ciekawi. Nie musisz miec dramatycznej odpowiedzi w stylu "teraz rozumiem wszystkich telepatycznie" ale moze cos drobnego, tak w ogóle, cos inaczej brzmi, inaczej dobierasz slowa?


Odpowiedz
Wpisy: 60
Rozpoczynający temat
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

szczerze? nie wiem. Chyba... milcze troche wiecej niz normalnie. Nie z powodow zlosci ani smutku, po prostu słowa jakby wazą troche wiecej niz wazyli wczesniej. brzmi glupawos ale zanim cos powiem to jakby sie zatrzymuje na sekunde. Moze zbieg okolicznosci.


Odpowiedz
Udostępnij: