Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja samotność ma własną formę


Wpisy: 11
Rozpoczynający temat
(@aleksy-x)
Połączone: 3 lata temu

ojej, śnił mi się niedawno coś, co ciężko opisać słowami, ale spróbuję. Byłem w dużym pokoju, jasnym, spokojnym, i wiedziałem we śnie, że jestem sam - ale ta samotność miała jakiś kształt. Dosłownie. Stała obok mnie jak postać, ale bez twarzy, bez konturów, po prostu coś w rodzaju gęstej ciszy, która zajmuje miejsce w przestrzeni. Nie była groźna, nie była smutna, po prostu... była. Próbowałem do niej mówić i ona jakby słuchała, ale nic nie odpowiadała. Obudziłem się z dziwnym uczuciem, że to był ktoś bliski, nie obcy. Ktoś potrafi to wyjaśnić? Bo nie wiem co z tym zrobić, senniki nic mi nie mówią w tym przypadku.


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

Och, to jest naprawde jedno z głębszych doświadczeń sennych, jakie mozna mieć. Ta samotność jako forma, jako obecnosc - to nie jest prosta projekcja emocji. Pytanie pierwsze które mnie tu uderza: czy ta "gęsta cisza" stała przed tobą, obok, za tobą? Bo kierunek w przestrzeni sennej dużo mówi o tym czy to coś, z czym idziesz, czy coś, co na ciebie czeka. Piszesz że czułeś ją jako bliską - to kluczowe. To nie jest zwykły sen o osamotnieniu, to może być spotkanie z jakąś częścią siebie, którą od dawna nosisz obok, ale rzadko pozwalasz jej mieć kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hm, czytam i myślę sobie o archetypie cienia z Junga, ale tu jest coś innego niż klasyczny cień. Cień zwykle jest niepokojący, wypierany, chce coś powiedzieć na siłę. A ta twoja "samotność z kształtem" jest cicha, obecna i - jak piszesz - bliska. Zastanawiam się czy to nie jest bardziej anima albo jakaś wewnętrzna figura, ktora przez lata żyje z tobą w środku, a sen po prostu dał jej przestrzeń. Jak ona się poruszała, stała w miejscu? Czy byłeś nią zaskoczony, czy to było naturalne że tam jest?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Mnie ten opis bardzo trafił, bo ja miałam podobne sny w trudnym okresie i zawsze interpretowałam je przez pryzmat czakry serca. Jak serce jest zamknięte albo zablokowane, to samotność przestaje być tylko uczuciem, zaczyna być czymś co zajmuje fizyczną przestrzeń nawet we śnie. To trochę tak jakby ciało energetyczne próbowało ci pokazać co nosisz w środku. Pytanie do ciebie - czy w tym śnie czułeś coś w okolicach klatki piersiowej, jakiś ucisk albo odwrotnie, ulge?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Sydonia83 właściwie tak, teraz jak pytasz to sobie przypominam, że w momencie kiedy stała obok mnie, czułem jakieś rozprężenie w klatce, nie ucisk. Jakby coś puściło. I to jest dziwne bo nie spodziewałem się że to będzie miłe uczucie, a jednak było. Dreamweaver79 ma rację że to było jak spotkanie z czymś bliskim. Ona stała po lewej stronie i trochę z tyłu, jakby towarzyszyła a nie blokowała.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

No nie wiem, bo ja jak czytam "obecność bez twarzy obok" to mi się trochę serce ściska. nie mówię że to coś złego, ale skąd wiadomo że ta forma to samotność a nie coś innego co postanowiło się jako samotność pokazać? Bo sen może nam wmówić tożsamość postaci prawda? Pytam szczerze bo sama boje się takich obecności i zastanawiam sie jak odróżnić co jest naprawdę częścią nas a co jest z zewnątrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Inwokacja_D bardzo dobra uwaga i cieszę się że je zadajesz, bo to fundament pracy ze snami. Skrótowa odpowiedź: intencja i poczucie przynależności. Jeśli coś we śnie daje ci poczucie "to jest moje, znam to, choć nie wiem skąd" - to zwykle jest część ciebie. Zewnętrzne energie mają inną teksturę, często przychodzą z zewnątrz przestrzeni sennej, nie siedzą w niej naturalnie. Ale nie chcę tu dawać gotowej etykiety, bo każdy przypadek jest inny.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sliwkowa-1)
Połączone: 3 lata temu

Pojawiły się tu runy w tytule kontekstu więc dodam swoje trzy grosze, choć nie na siłę. Jak pracuję z runami i mam do czynienia z czymś nieuchwytnym, co szuka formy, to pierwsza myśl to Isa albo Hagalaz - zastygniecie, forma której jeszcze nie rozumiemy, przejście które trzeba przejść zanim coś się otworzy. Nie mówię że ty "musisz rzucac runy", ale jeśli ktoś pracuje z runami i chciałby dotknąć tego co opisujesz, to Isa szczególnie - ta runa mówi właśnie o samotności która ma kształt, o zatrzymaniu które jest konieczne. Wiesz cos o runach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Sliwkowa.1 Szczerze? Kompletnie nic, ale to co piszesz o Isie brzmi jakby ktoś przeczytał ten sen z zewnątrz i opisał go runami, niesamowite. To "zatrzymanie które jest konieczne" - właśnie tak to czułem, jakby ta cisza musiała tam być, nie mogła nie być. Dzięki za to, naprawdę, moze się przyjrzę tym runom


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@erazm62)
Połączone: 3 lata temu

hej a ja mysle ze ta postac to moze byc po prostu projekcja, nie wiem cos jak egrigor? czytalem ze zbiorowe emocje moga tworzyc forme i samotnosc jest wgl bardzo silnym uczuciem wiec moze sama sie skondensowala we snie? tez chcialbym zeby mi cos takiego sie przysnilo szczerze, brzmi ekscytujaco


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Erazm62 egregor to twór zbiorowy, tu mówimy o prywatnym śnie jednej osoby. Nie ma tu bazy do tworzenia egregora. Poza tym samo "zbiorowe emocje które się kondensują" to uproszczenie, które prowadzi donikąd jeśli chcesz faktycznie coś zrozumieć. To że brzmi ekscytująco to jeszcze nie znaczy że to ta kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@rachela)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam takie skojarzenie trochę z boku - śniło mi się kiedyś że moja tęsknota za kimś siedziała w kącie pokoju i była jak skulona postać w szarym płaszczu. Nie wiedziałam wtedy co z tym zrobić, ale po tym śnie przez kilka dni miałam dziwne spokojne uczucie, jakby ta tęsknota dostała swoje miejsce i przestała mnie gryzc od środka. Może w snach rzeczy, które nosimy, szukają formy właśnie po to żeby je zobaczyć? I wystarczy zobaczyć, nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dodam inną perspektywę, bo tu jest dużo "może", "pewnie", "to brzmi jak". Personifikacja abstrakcji we śnie - w tym wypadku samotności - jest jednym z najlepiej opisanych zjawisk w badaniach nad treścią snów i nie wymaga wyjaśnień ezoterycznych żeby być znacząca. Sennik ci nic nie da, bo senniki operują na archetypach gotowych, a tu jest coś bardzo osobistego. Zamiast szukać etykiety z zewnątrz, zapytaj siebie co ta postać w tobie wzbudzała i co by się stało gdybyś we śnie do niej przytulił. To drugie pytanie jest poważne, nie retoryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam wrażenie, że ta forma ze snu to nie jest coś co przyszło, tylko coś co w końcu wyszło na powierzchnię. Jakby ta samotność siedziała za jakąś przegrodą i sen otworzył okno. Ale mam pytanie bo mnie to nurtuje - napisałeś że próbowałeś do niej mówić. Co chciałeś jej powiedzieć? Bo to chyba wazne co wybrałeś w tym momencie, co cię do niej pchnęło.


Odpowiedz
Udostępnij: