Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja nostalgia odwiedza mnie


Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@gonia74)
Połączone: 3 lata temu

nie wiem jak to nazwać inaczej, więc zostanę przy tym co mi się samo narzuciło - nostalgia. śni mi się miejsce którego nie ma, przynajmniej nie ma go w żadnej formie którą znam na jawie. to jest taki dom, ale nie z mojego dzieciństwa, nie z żadnego miejsca gdzie byłam. a mimo to jak tam wchodzę to czuję coś takiego, że tu byłam, że to moje, że znam ten zapach okna na klatce, wiem że za rogiem jest mała wnęka z półką. i płaczę we śnie z tęsknoty za czymś czego nigdy nie miałam. a to co mnie uderza najbardziej - moje kroki brzmią za głośno. idę ostrożnie, prawie się skradam, a i tak każdy krok odbija się jakby po pustym kościele. jakby to miejsce chciało mnie usłyszeć. albo coś w nim. piszę tu bo nie mam pojęcia czy to ma jakiś sens ezoteryczny, czy po prostu mam dziwną głowę


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 150
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

to z tymi krokami to mnie natychmiast chwyciło, bo to nie brzmi jak zwykły detal senny. głos kroków w snach bywa sygnałem że jesteś obserwowana w tym miejscu, że ktoś albo coś jest świadome twojej obecności tam. a to uczucie tęsknoty za czymś czego nie miałaś - to jest dokładnie to co część tradycji nazywa pamięcią duszy. nie mózgu, nie dzieciństwa, ale duszy która była w tym miejscu wcześniej. chciałabym zapytać - czy ten dom ma jakiś konkretny czas, jakąś epokę? okna, meble, światło - jakieś szczegóły?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Prophecy01 to pytanie o epokę jest dobre, ale ja bym dorzuciła jeszcze jedno - czy w tym domu we śnie jest inne światło niż zwykle? mam na myśli dosłownie kolor, kierunek, czy jest okno z którego coś widać. pytam dlatego że w symbolice onirycznej miejsce bez wyraźnego źródła światła albo ze światłem które jakby nie pada z zewnątrz to bardzo konkretny sygnał. odnośnie samego tematu - takie sny o miejscach które się zna bez żadnego logicznego powodu zdarzają się dość regularnie ludziom którzy pracują ze snami, i nie ma jednej interpretacji. jedna szkoła mówi o rezydualnej pamięci emocjonalnej, inna że pewne miejsca istnieją w przestrzeni snów jako coś w rodzaju węzłów, do których różne osoby mogą trafić niezależnie. nie sądzę żebyśmy mogli to rozstrzygnąć ale warto się zastanowić nad tym konkretnie


Odpowiedz
(@gonia74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Prophecy01 oj, dobre pytanie, staram się teraz to poskładać. światło jest takie... przeddnie? jakby jeszcze nie wstało słońce ale już jest jaśniej niż w nocy. meble są drewniane, dość ciemne, i jest taki kredens wysoki. nie powiedziałabym że to stare, ale na pewno nie nowe. i jest piec kaflowy, chyba. jakiś czas temu śniło mi się że dotykam tych kafli i były ciepłe. a co do epoki to naprawdę nie wiem, to nie jest jakiś konkretny styl który bym rozpoznała, raczej takie polskie, wschodnie, dawne


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

powiedziałabym że zanim pójdziemy w poprzednie wcielenia, warto najpierw posiedzieć z samym uczuciem. nostalgia we śnie to bardzo specyficzny stan, to nie jest smutek ani lęk, to jest tęsknota skierowana do wewnątrz. tarot ma na to obrazy - Księżyc, Pustelnik - oba mówią o wędrowaniu przez to co niewidoczne. a te kroki które brzmią za głośno, to dla mnie obraz kogoś kto jest w przestrzeni między tym co zapamiętane a tym co jeszcze nie zrozumiane. nie spieszyłabym się z interpretacją, to sen który chce być obserwowany, nie rozszyfrowany


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

to z tym piecem i kaflem które są ciepłe to mi coś mówi. ciepło w śnie które pochodzi z przedmiotu, nie od osoby, często jest sygnałem że to miejsce jest zamieszkane w jakimś sensie. nie przez ciebie, przez kogoś kto tam był przed tobą. i te kroki za głośne - zastanawiam się czy to nie jest właśnie ten kontrast, ty próbujesz być niewidoczna a miejsce cię ujawnia. jakby nie dało się tam wejść bez bycia zauważoną


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

hmm ciekawe, nigdy bym sie nie spodziewal ze kroki w snie cos oznaczaja. serio to ma jakies znaczenie w ezoterce? nie pytam zlosliwie, po prostu nie slyszalem o tym wczesniej. bo znam sny o lataniu i o zebach i takie tam, ale dzwieki krokow to nowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Norbert94 dźwięk we śnie w ogóle jest niedoceniany, większość senników skupia się na obrazach. a dźwięk to bardzo stary przekaźnik - w wielu tradycjach to właśnie dźwięk był uznawany za bardziej rzeczywisty niż obraz we śnie, bo trudniej go wymyślić. kroki w szczególności, bo to ruch, obecność, ślad. głośne kroki przy cichym poruszaniu się to taki paradoks który sen celowo buduje, żeby zwrócić uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

ja mam coś podobnego od lat i nigdy nie skojarzyłam tego z nostalgią, ale jak czytam ten opis to mi coś zaskoczyło. u mnie to jest ogród, nie dom, ale też go znam jakimś wewnętrznym znaniem, wiem gdzie są ścieżki zanim na nie wejdę. i też jest ta tęsknota jak się budzę, takie uczucie straty że znowu wyszłam. czy to może być to samo zjawisko? i czy te wasze miejsca we śnie zmieniają się z czasem, dodają nowe pokoje albo nowe ścieżki? mój ogród rośnie za każdym razem 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Tunia60 to że wasze miejsca się rozrastają jest ważnym detalem. to nie jest tylko powtarzający się sen, to jest sen który się rozwija, który żyje. w runicznym myśleniu powiedziałabym że macie kontakt z przestrzenią która na was reaguje, nie odtwarzacie nagrania, wchodzicie w relację. to całkiem inna kategoria. ale żeby nie robić za dużo z za mało - ile razy w miesiącu mniej więcej wracacie do tych miejsc?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

okej ale powiem szczerze że dla mnie to brzmi jak zwykła tęsknota za dzieciństwem tylko przeniesiona na fantazyjne miejsce. mózg skleja różne wspomnienia i wychodzi coś czego nie ma. nie trzeba od razu poprzednich wcieleń i przestrzeni które żyją. nie mówię że kłamiesz, po prostu... czy nie prościej najpierw sprawdzić czy te emocje nie mają jakiegoś prostego źródła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Hela_W chyba zostałem źle zrozumiany, bo pisałem o czymś innym. proste wyjaśnienie jest zawsze pod ręką i rozumiem ten odruch, ale to forum jest o tym żeby ten odruch na chwilę zawiesić. nie dlatego że mózg nie skleja wspomnień, bo oczywiście to robi, tylko dlatego że to nie wyczerpuje pytania. szczególnie jeśli emocja jest silniejsza niż jakiekolwiek dziecięce wspomnienie. i te konkretne detale, kafle, światło o świcie, kroki które nie pasują do ruchu, to jest zbyt precyzyjne na losowe sklejanie


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

ja zapisuję sny od kilku lat i zauważyłam że te z nostalgia dotyczą zawsze miejsc, nigdy osób. i że emocja jest zawsze nieadekwatna do nic nie znaczącego snu, tzn. śnisz sobie że stoisz w jakimś korytarzu i płaczesz tak jak na żadnym pogrzebie nie płakałaś. to mnie zawsze intryguje, skąd ten ładunek emocjonalny, co go niesie. czy wy też tak macie że ta emocja jest jakby za duża na to co się dzieje w obrazie?


Odpowiedz
Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@gonia74)
Połączone: 3 lata temu

o ja cię, Otyla71, to bardzo dobrze to ujęłaś. właśnie tak, ta emocja jest za duża. ja we śnie stoję w tym progu, nic się nie dzieje, nikt nic nie mówi, i płaczę jak dziecko które zgubiło coś czego nie można znaleźć. a po przebudzeniu to zostaje jeszcze ze mną z pół godziny. to jest jedno z niewielu uczuć które przechodzi przez granicę snu. i wtedy myślę że to nie może być nic, takie rzeczy coś znaczą


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

to uczucie które zostaje po przebudzeniu ma swoją nazwę w tradycjach wschodnoeuropejskich, choć różnie je określano. jest takie stare słowo, zal, z ukraińskiego czy białoruskiego, które nie ma jednego polskiego odpowiednika, to jest ból tęsknoty za czymś utraconym co być może nigdy nie istniało w tym życiu. i to zal według niektórych przekazów jest właśnie śladem duszy która pamięta więcej niż umysł. niekoniecznie poprzednie wcielenie w sensie reinkarnacji, to może być też coś zbiorowego, pamięć miejsca, rodu, krajobrazu. te kafle, piec, wschodnie, polskie, dawne - to brzmi jak coś bardzo zakorzenionego w ziemi i w linii


Odpowiedz
Udostępnij: