Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja modlitwa przybywa jako osoba


Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Śniło mi się coś dziwnego i od kilku dni nie mogę przestać o tym myśleć. Modliłem się wieczorem, taka prosta modlitwa, nie jakiś rytuał, po prostu mówiłem na głos swoje prośby i potem zasnąłem. I w tym śnie pojawiła się... osoba. Nie ktoś, kogo znam, nie znajoma twarz. Ale jakoś od razu wiedziałem, że to jest moja modlitwa. Że to ona. Stała naprzeciwko mnie i milczała, ale czułem z niej cos jakby ciepło i takie napięcie jednocześnie, jakby była zrobiona z wysiłku jaki w tę modlitwę włożyłem. Nie wiem jak to opisać inaczej. Zastanawiam się czy to w ogóle ma sens ezoterycznie, znacie to skądś?, bo czuje się trochę głupio to pisząc.


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To wcale nie brzmi głupio, wręcz przeciwnie. Ja miałam raz podobne odczucie, że we śnie pojawia się coś, co jest bardziej "jakością" niż osobą i po przebudzeniu wiedziałam że to był mój własny strach spersonifikowany. Ale modlitwa jako osoba, to jest ciekawe, bo modlitwa to jest energia włożona intencjonalnie, więc ma sens że mogłaby przybrać formę. Chociaż mam pytanie, ta postać coś do ciebie mówiła, czy tylko stała? Bo to chyba zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Celestyna_B ojej, nie mówiła nic, ale to milczenie nie było nieprzyjemne, raczej takie... oczekujące? Jakby czekała żebym ja coś powiedział albo zrobił. I to było właśnie dziwne, bo w normalnych snach ja zazwyczaj reaguję od razu, a tutaj stałem i czułem, że powinienem coś zrozumieć zanim ona zrobi następny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ok, ale skąd wiadomo, że to była "modlitwa jako osoba" a nie po prostu nieznajoma postać którą umysł sobie wygenerował? Pytam serio, bo interpretacja "to jest moja modlitwa" brzmi jak nałożona po fakcie, już po przebudzeniu. Śnisz modlitwę wieczorem, śpisz, a mózg przetwarza i wyrzuca postać, i potem budzisz się i łączysz te dwie rzeczy. To dość naturalne. Co sprawiło, że w samym śnie ta wiedza była tak pewna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Franciszka no właśnie, to jest ta część której nie potrafię wytłumaczyć. W śnie po prostu wiedziałem, tak jak wiesz kto siedzi obok ciebie w pokoju nawet nie patrząc. Taka wiedza senna. Wiem że mogę się mylić, ale to poczucie było bardzo silne.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Twój przypadek ma swoją logikę jeśli spojrzeć na to przez pryzmat energii intencji. Modlitwa nie jest czymś ulotnym, szczególnie jeśli jest wypowiedziana z realnym skupieniem i emocjami, to jest skierowana energia i ta energia musi gdzieś "być". Część tradycji mistycznych mówi wprost, że silna intencja tworzy formę, nie metaforycznie, dosłownie. Sen to stan w którym możemy wejść w kontakt z tymi formami, bo bariera analityczna jest rozluźniona. Więc ta postać mogła być rzeczywiście "odciskiem" twojej modlitwy w polu energetycznym. Ale mam pytanie co do detali, jak ona wyglądała? Czy miała płeć, wiek, kolor, cokolwiek charakterystycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@dziewanna63)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, no niesamowite. Morganitko, więc ty mówisz ze modlitwa może być tak konkretna że wręcz tworzy jakiś byt? Bo to trochę zmienia jak myślę o modleniu się w ogóle. Jakby moje słowa żyły własnym życiem po tym jak je wypoiem, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Dziewanna63 nie bym tego tak nazwała "byt" bo to sugeruje pełną autonomię, raczej forma energetyczna która ma kształt twoich intencji. Ale tak, im więcej wysiłku emocjonalnego i skupienia, tym wyraźniejsza ta forma. To dlatego różne tradycje kładą nacisk na to żeby modlitwa czy intencja nie były mechaniczne, bo mechaniczne słowa nie tworzą nic, a wysiłek duchowy tworzy.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm, nie wiem czy tak bardzo bym to rozbudowywała. Znam ten motyw w snach, postać która "jest" czymś abstrakcyjnym, to się zdarza i rzeczywiście bywa sugestywne. Ale interpretuję to raczej jako podświadomość która dała twojemu wysiłkowi modlitewnemu twarz, żebyś mógł z nim porozmawiać, przetworzyć go. Niekoniecznie jakaś forma w polu energetycznym, raczej wewnętrzny dialog. Choć przyznam, to oczekujące milczenie które opisujesz, jakby czekała aż ty zaczniesz, brzmi jak zaproszenie do dalszej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Nie sądzicie że to może być też tak, że ta postać to odpowiedź na modlitwę, a nie sama modlitwa? Tzn. modlisz się, a we śnie pojawia się coś lub ktoś kto jest reakcją z drugiej strony? Bo to by tłumaczyło to milczące oczekiwanie, jakby czekała żebyś wreszcie zapytał o co ci chodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, Eremitka ma punkt. Interpretacja "to jest moja modlitwa" kontra "to jest odpowiedź na modlitwę" to dwie zupełnie różne rzeczy i obie są możliwe w tym samym doświadczeniu. Jedna mówi o tobie, druga mówi o czymś zewnętrznym. Metek, jak czułeś tę postać, jako coś twojego czy coś co przyszło do ciebie z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@chwalibor-ka)
Połączone: 4 lata temu

Slucham tej dyskusji i mam pytanie troche z boku, bo sie nie znam - czy to robi roznice z czego sie modlimy? Znaczy, czy modlitwa do konkretnego bostwa albo sily ma inna "energie" niz prosta prosba do nieokreslonego czegos? Bo jak tak to ta postac moglaby wygladac inaczej zaleznie od tego do kogo kierujesz modlitwe, nie? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Chwalibor.ka To ciekawe pytanie, ale myslę że najpierw warto dookreślić sam opis ze snu zanim idziemy w takie rozgałęzienia. Metek napisał że czuł z tej postaci ciepło i napięcie jednocześnie, że była "zrobiona z wysiłku". To mi sugeruje że sen odzwierciedlał sam akt modlenia się, tę wewnętrzną pracę, a nie jej treść ani adresata. Jakby twoja własna dusza pokazała ci ile energii włożyłeś w tę prośbę. To ma sens jako przekaz, bo często nie doceniamy własnego wysiłku duchowego.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja może głupio zapytam, ale czy próbowałeś wrócić do tego snu albo chociaz napisać co wtedy czułeś w tej modlitwie, zanim zasnąłeś? Bo może klucz do zrozumienia tej postaci jest właśnie w tym, o co prosiłeś. Jeśli modlitwa była o coś bardzo konkretnego i trudnego to może ta postać wyglądała tak a nie inaczej właśnie dlatego.


Odpowiedz
Udostępnij: