Forum

Asystent AI
Sny, w których czyt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których czytam poprzednie sny innych osób


Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Chciałam opisać coś co mi się przydarzyło i nie wiem za bardzo jak to nazwać. Śniło mi się, że siedzę przy biurku i czytam zeszyt. Ale nie był to mój zeszyt, wiedziałam we śnie że to zapiski senne kogoś innego. Czytałam kolejne sny tej osoby jak relację z podróży, strona po stronie. I co dziwne, rozumiałam wszystko, jakbym te sny sama przeżyła, czułam emocje tej osoby, jej lęki, radość. Po przebudzeniu zostały mi fragmenty, takie urywki cudzych snów. Ktokolwiek miał tak samo? Nie chodzi mi o sen o czytaniu w ogóle, tylko konkretnie o czytanie czyjejś sennej historii.


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

Matko kochana ja mialam cos podobnego ale inaczej. Nie czytałam zeszytu, tylko jakby ktos mi puszczał film i wiedzialam ze to nie moj sen, ze ogladam cudze. moglas rozpoznac te osobe, wiedzialas czyje to byly sny? Bo mnie to bardzo ciekawi czy to byla konkretna osoba czy tak po prostu


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

A to jest w ogóle temat! Bo ja od dawna zastanawiam sie czy sny mogą byc jakimś wspólnym polem, nie wiem jak to powiedzieć, takim miejscem gdzie kilka osób może sie spotkac albo skąd można wyciągnąc cos co do nas nie należy. Słyszałam kiedyś od babci ze dawniej mówiono że jak ktoś śpi obok ciebie i ma koszmar to możesz niechcący wciągnąc go do swojego snu. U nas w domu zawsze się otwierało okno przy paraliżu sennym, żeby zły sen mógł wyjść. Trochę głupio to brzmi jak tak piszę, ale babcia w to wierzyła całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To zjawisko, które opisujesz, apolonio, ma kilka możliwych interpretacji. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to praca z tzw. polem zbiorowej świadomości. Są tradycje, szczególnie szamanistyczne, gdzie praktykujący uczą się właśnie takiego odczytywania, wchodzenia w pole cudzego doświadczenia. Ale powiedz mi więcej, te emocje które czułaś, były na poziomie obserwacji czy naprawdę jakbyś była w środku tej historii? To rozróżnienie jest tu ważne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Marzenka98 byłam zdecydowanie w środku. Nie patrzyłam na to z zewnątrz, czułam wszystko. Pamiętam że jedna z tych stron opisywała sen kogoś kto biegnął przez pole i bał się czegoś za sobą. I ja czułam ten strach, serce mi waliło. Ale jednocześnie wiedziałam że to nie mój strach, że należy do tej osoby z zeszytu. To takie dziwne uczucie, byc w czymś i jednocześnie wiedziec ze to nie twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale tu mam pytanie do wszystkich, skad wiadomo ze to nie jest po prostu praca własnej wyobraźni? Bo mózg produkuje cuda. Czytamy cudze sny na jawie, rozmawiamy o snach, słyszymy czyjąś relację i potem mózg to skleja. To nie musi byc żadne wspólne pole. Nie mówię ze to wykluczone, ale serio, jak odróżnić? Sam miałem raz sen gdzie wiedziałem ze jestem w cudzy sen i po przebudzeniu okazało sie ze to był typowy mój własny scenariusz z lekka modyfikacją. Myślałem ze coś odczytałem a to byłem po prostu ja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Czeslaw.2 to jest bardzo dobre pytanie i uczciwie powiem, że nie ma na nie prostej odpowiedzi. Różnica często leży w jakości doświadczenia. Kiedy piszesz po, czyli po obudzeniu, te cudze obrazy mają inną fakturę. Trudno to wyjaśnić słowami, ale ludzie którzy regularnie pracują ze snem często opisują to tak: własne sny mają smak siebie. Cudze mają smak kogoś innego. Brzmi mgliście, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Czeslaw to uczciwa uwaga ale zastanawiam sie, czy w tym przypadku to w ogole ma znaczenie? Znaczy, no, jesli te emocje byly realne, jesli po snie zostalo ci cos, co cie porusza, to moze wazniejsze jest co z tym zrobisz. mam taka teze ze pole senne istnieje niezaleznie od tego czy my to potwierdzimy racjonalnie. ale skad wiedziec jak ja zweryfikowac bez wchodzenia w krag


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

O właśnie, ten smak siebie i smak kogoś innego to świetne ujęcie! Chciałam się dopytać, bo Marzenka wspomniała o tradycjach szamanistycznych, czy sa jakieś konkretne techniki żeby to robić świadomie? Tzn. nie przypadkiem jak apolonia, tylko z zamierzenia? Bo nigdy nie słyszałam żeby ktoś trenował akurat to


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, mam takie wrażenie że to trochę jakby podlaczyc sie pod czyjs sygnał. Czy nie jest to przypadkiem to samo co widzenie aury albo odczytywanie energii? Bo bioenergoterapeuci też podobno wchodza w pole drugiej osoby i czytaja z niego. Moze mechanizm jest taki sam, tylko przez sen, czyli w stanie kiedy obrona ego jest słabsza?


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@rozmarynek76)
Połączone: 3 lata temu

Zaglądam tu od jakiegoś czasu i jestem pod wrażeniem bo nigdy mi coś takiego się nie przytrafiło a bardzo bym chciała. mam pytanie może naiwne ale skoro we śnie apolonii był zeszyt, to czy forma w jakiej pojawia sie ta "cudza treść" ma znaczenie? Tzn. czy zeszyt to cos innego niż film który opisywała Berberys? Moze to dwa rozne sposoby odbioru i jeden jest glebszy od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 30

@Rozmarynek76 nie wydaje mi sie zeby forma miala znaczenie, u kazdego moze byc inaczej po prostu. Mnie wzrokowcowi przysnal sie film, tobie moze byloby cos innego. Ale za to mam inne pytanie, apolonio napisalas ze zostaly ci po przebudzeniu urywki tych cudzych snow. Co z nimi zrobilas? Zapisalas?


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zapisałam ale urywkami, takie strzepy zdań i obrazów. Nie wiedziałam co z tym zrobić szczerze mówiąc. Mam to gdzies w zeszycie ale nie wracałam do tego, bo trochę mnie to niepokoi. Nie wiem czy powinnam te cudze treści u siebie trzymac.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

A mnie sie wydaje ze nie powinnnaś się za mocno wgryzać w to co przyszło z zewnątrz, znaczy w te urywki cudzych snów. U nas w rodzinie mówiło się ze cudza energia zostawia ślad i niekoniecznie zdrowe jest żeby ten ślad pielęgnować. Jakbys zbierała cudze sny to czy nie ściągałabyś na siebie czegoś czego nie chcesz? Nie straszę, serio pytam bo to mi sie nie podoba w tym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

No Bozenka ma rację w jednym, nawet jeśli odpuścimy ezoterykę i zostaniemy przy psychologii to zbieranie cudzych emocji nie jest obojętne. Empatia ma swój koszt, co dobrze wiedzą terapeuci. Pytanie tylko czy te sny były od kogoś żywego, bliskiego, czy to bylo cos bardziej abstrakcyjnego. Bo to robi różnicę moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@niedola)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się na chwilę, czytam i zastanawiam sie nad jedną rzeczą. Apolonia napisała ze wiedziała we śnie że to cudze sny, taki meta-poziom świadomości. Czy to nie brzmi trochę jak świadome śnienie tylko zamiast kontrolować siebie, kontroluje sie odbiór? Nie wiem czy to ma sens to co piszę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Niedola ma sens i to nawet całkiem precyzyjne spostrzeżenie. Świadome śnienie daje ci właśnie ten meta-poziom, wiedzę że śnisz. Ale to co opisuje apolonia to krok dalej, meta-wiedza o źródle treści, a nie tylko o stanie. Pytanie do niej, czy miałaś w tym śnie poczucie że mogłaś przestać czytać kiedy chciałaś? Czy czułaś sie swobodna czy jakby wciągana?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Marzenka98 no dobra, to ciekawe pytanie. Nie czułam przymusu, raczej zaciekawienie. Ale nie próbowałam przerwać, czytałam dalej z własnej woli. Choć nie wiem czy gdybym chciała mogłabym. Teraz kiedy o tym myślę to nie wiem czy miałam w tym momencie poczucie własnej sprawczości czy nie. Pamiętam ze najbardziej chciałam wiedzieć czyj to był zeszyt.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@fiolek-pl)
Połączone: 3 lata temu

Ale serio nie wiadomo czyj był ten zeszyt? To mnie by chyba najbardziej nurtowało. Gdyby tam było imię albo jakaś wskazówka, to można by sprawdzic czy ta osoba miała rzeczywiście takie sny. To byłby jakiś dowód nie?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

Z tym dowodem to hmm. Nawet jak byś zapytala kogos znajomego to skad on mial wiedziec. Ludzie nie pamietaja snow. A jak by powiedzial tak, to nie wiadomo czy nie sugeruje sie tym co mu powiedzialas. To pulapka metodologiczna, mowiac brzydko. Ale apolonio, jak wyglądał ten zeszyt, stary, nowy, czyjs pamietnik czy bardziej neutralny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Augur88 nie, nie wiem czyj był. Żadnego imienia, żadnej wskazówki. Zeszyt był zwykły, szkolny, bez okładki z imieniem ani nic. Ale mam inne pytanie do siebie właściwie, bo siedzę i myślę nad tym co napisał Czesław o mózgu który skleja cudze relacje, i wiesz co, nie wiem jak to obalić. Serio. Czytam cudze sny na tym forum, może mój mózg wziął to w nocy i zmontował w coś. Ale z drugiej strony te emocje były zbyt konkretne, za bardzo cudze. Trudno to wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

Cos mi tu nie daje spokoju do apolonii bo caly czas o tym mysle, te urywki ktore zapisalas w zeszycie, to byly konkretne zdania? Tzn. jak z opowiadania, czy raczej obrazy a slowa to tylko proba ich opisania? Bo to robi chyba duza roznice i jeszcze nikt o to nie zapytal


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Berberys bardziej zdania. Coś w stylu "biegłam i wiedziałam że jest za mną" albo "schody nie miały końca" - takie fragmenty jakby z cudzego dziennika. Obrazy też były ale te zdania zostały mocniej, bo są słowami, łatwiej je zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@rusalka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tą dyskusję od dłuższego czasu i jedno mi tu nie daje spokoju. Wszyscy piszecie o tym co apolonia odebrała, ale nikt nie pyta o to co stało się po drugiej stronie. Jeśli naprawdę czytała cudze sny z jakiegoś pola, to ta osoba albo te osoby coś poczuły? Może w tamtej nocy ktoś miał poczucie że jego sny są czytane. To brzmi dziwnie wiem, ale jeśli to pole jest dwustronne to powinno działać w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

No Rusalka ale to jest już bardzo odleciane. To znaczy nie mówię że niemożliwe bo skąd mam wiedzieć, ale jak miałabyś w ogóle to zweryfikować? Osoba po drugiej stronie nie wie ze jej sny były czytane, bo po pierwsze nie ma pojęcia że to takie pole istnieje, a po drugie sny i tak są nielinearnie zapamiętywane. Więc nawet jakby coś poczuła to skąd wiedziałaby że to właśnie to.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rusalka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Czeslaw.2 nie chodzi o weryfikacje, chodzi o to czy to jest relacja jednostronna czy wzajemna. Bo jeśli wzajemna, to apolonia mogła zostawic jakiś ślad w tym czyims śnie. I to mnie niepokoi bardziej niz to co ona odebrała.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Rusalka O właśnie, to jest ciekawe! Jak piszesz, ze apolonia mogła zostawić ślad, to od razu pomyślałam o tym co czasem mówi sie w kontekście pracy z polem, tzn. ze jak wchodzisz w czyjeś pole to też swoje tam zostawiasz. marzenka chyba o tym wie więcej, co o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Tamarka_79 to jest kluczowe pytanie i trochę mnie zaskakuje że pojawiło się tak późno w tej dyskusji. W pracy z polem, niezależnie od tradycji, jest jedna zasada która wraca ciągle, mianowicie wejście zawsze zostawia ślad po obu stronach. Niekoniecznie duży, niekoniecznie świadomy, ale jakiś. Dlatego w praktykach szamanistycznych są rytuały wyjścia, oczyszczenia po pracy z cudzym polem. Apolonio, czy po przebudzeniu zrobiłaś cokolwiek żeby się jakby odciąć od tego co odebrałaś? Czy po prostu wstałaś i zaczęłaś dzień?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Marzenka98 po prostu wstałam. Nie wiedziałam że powinnam coś zrobić. To trochę niepokojące co piszesz bo teraz się zastanawiam czy te urywki które zostały ze mną przez kilka dni potem, to było właśnie to? Taki ślad który nie do końca wyszedł?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

No to jest właśnie to o czym ja wcześniej pisałam, babcia mówiła że cudza energia zostaje jak jej nie odprowadzisz. i to nie musi byc złe, to nie jest atak ani nic, ale zostaje jak gosc co nie wie ze czas wychodzic. Marzenka, jakie sa te rytuały wyjścia? Muszę to jeszcze przemyśleć, wrócę do tematu jak coś się ruszy.


Odpowiedz
Udostępnij: