Śniło mi sie ostatnio coś, z czym nie wiem co zrobić i postanowiłam tu napisać, bo może ktoś miał podobnie. Byłam w jakimś otwartym miejscu, coś jak polana albo stepy, i nagle poczułam pod stopami pulsowanie. Nie wibracje, nie trzęsienie ziemi, właśnie BICIE. Rytmiczne, miarowe, jak serce. I we śnie wiedziałam od razu, że to nie moje serce, że to ona - ziemia, że ziemia żyje i właśnie mi to pokazuje. Obudziłam się z tym uczuciem jeszcze w stopach dosłownie. Zastanawiam się, czy to ma cos wspólnego z praktyką, którą ostatnio robię, czy to coś głębszego. Ktoś miał podobny sen?
Ojej,ja coś podobnego miałam jakiś czas temu, tylko u mnie to było nad wodą, stałam na brzegu rzeki i czułam pod ziemią coś jakby tętno. Zapisałam to w notatniku i potem szukałam co o tym piszą różne źródła. Podobno w szamanizmie ziemia naprawdę jest traktowana jako istota żywa z własnym rytmem, nie tylko jako symbol. Mam pytanie do Ciebie - czy to bicie było szybkie, no dobra, spokojne? Moje było bardzo wolne, jakby jedno uderzenie na kilka sekund, zupełnie inne niż moje.
Hmm, to ciekawe doświadczenie, ale trochę mam wrażenie że to może być po prostu czucie własnego pulsu przez materac albo ziemię pod ciałem podczas snu. Serio pytam, nie chcę być złośliwa, ale jak można odróżnić że to "serce ziemi" a nie własne bicie serca w uszu? Zapytuję bo naprawdę nie wiem jak to działa
Twój przypadek kojarzy mi się z pojęciem Schumann resonance, czyli rezonansem Schumanna, który faktycznie istnieje fizycznie jako fale elektromagnetyczne otaczające ziemię. część tradycji twierdzi że śpiący umysł potrafi "dostraja się" do tego rytmu. Nie mówię że tak jest, ale masz przynajmniej jeden trop do szukania. Pytanie jest inne, czy podczas tego snu miałaś poczucie że jesteś zaproszona, czy raczej że po prostu słyszysz?
O, Schumann resonance to coś co mnie ostatnio bardzo interesuje. Ale mam pytanie do Malachitki - skąd wiesz że to rezonans a nie zwykłe projekcje umysłu? Bo o ile wiem to te fale nie są tak naprawdę "słyszalne" w żaden dosłowny sposób? Pytam serio, nie podważam, co ciekawe, chcę zrozumieć.
Czytałam gdzies że takie sny o biciu serca ziemi to sygnał że twoja Gaja-energia jest aktywna i że ziemia cię woła bo jest jakiś problem ekologiczny w twoim rejonie który musisz rozwiązać. podobno wrażliwe osoby dostają takie sny jako misję od planety. Znacie kogoś kto miał taki sen i potem się okazało że w okolicy coś zlego działo się z naturą?
Klementynko, przepraszam, ale skąd to czytałaś? Bo to brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby jakiegoś kursiku, nie jak jakakolwiek tradycja szamańska ani ezoteryczna o której wiem. "Misja od planety" to trochę grube. Nie mówię że sen nie był prawdziwy i ważny, ale ostrożnie z interpretacjami ktore nakładają na ciebie odpowiedzialność za ekologię całego rejonu.
Ja miałam raz sen gdzie ziemia pode mną oddychała! Nie biła, ale wdech i wydech jak u żywej istoty, hmm, wszystko się falowało rythnicznie. Byłam przerażona na początku ale potem poczułam że ona mnie nie skrzywdzi, że to takie zaproszenie. Może jest to podobne do tego co opisujesz? I czy ktos z was czuł wgl jakiś emocjonalny kontakt z tym rytmem, nie tylko fizyczny? 🙂
Dziurawcowa, tak! Ten kontakt emocjonalny to jest właśnie to słowo. Bo to nie bylo tak ze stałam i analizowałam, to bylo jakby ona wiedziała że jestem i jakby to miało znaczenie że właśnie ja tam stanęłam. Ciężko to opisać bez wchodzenia w mistyczne klimaty, ale to był kontakt, nie jednostronne odczuwanie.
Mogę coś dodać?, ale jestem ciekawa czegoś zupełnie podstawowego. Czy to bicie ziemi we śnie jest czymś co przychodzi do różnych ludzi? znaczy czy to jest jakiś znany motyw w snach ezoterycznych, czy to raczej coś indywidualnego? Nigdy o czymś takim nie słyszałam i trochę nie wiem co o tym myśleć.
Dobra ale żeby grać advocata diaboli,to ten sam sen można interpretować jako że mozg sobie przetwarza doswiadczenia z dnia i gdzieś tam przeczytałaś o Gai albo naturze i to wyszło w snie. Nie mowie ze tak jest, ale dlaczego od razu zakładamy że to "kontakt"? Skad wiadomo
Hej, ja mam pytanie troche z innej strony. Czy ktos probował podczas takiego snu w ogole zapytac ziemie o cos? Znaczy wejsc w dialog, nie tylko sluchac? Slyszalem ze w podrozach astralnych mozna wchodzic w interakcje z przestrzenią. Czy ze snem tez tak mozna?
Właśnie, to bardzo ciekawe pytanie Tobiasz. Mnie interesuje bardziej praktyczna strona, czy to jest rodzaj snu lucydnego? Bo jeśli czujesz i rozumiesz we śnie co się dzieje, to znaczy że masz jakiś stopień świadomości w tym śnie. A jak masz świadomość, to teoretycznie możesz wpływać na to co się dzieje.
Może to glupie pytnie ale co to znaczy że bicie byłó w stopach? Czy stopy mają jakies znaczenie ezteryczne? Słyszałam że przez stopy wchodzi energia ziemii do cała ale nie mam pewności czy to prawda czy wymyslone
Eee, mam pytanie do Kianitki bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i coś mnie nurtuje. Piszesz że czulas bicie w stopach po przebudzeniu i że to nie przechodziło. Ile mniej więcej trwało to uczucie? Bo to by mogło dużo powiedzieć o tym czy to był rodzaj uziemienia, echo energetyczne, czy coś całkiem innego 😮
Cesarzowna, dobra minut jakies dziesiec? moze kwadrans. Nie mierzyłam bo byłam troche w takim dziwnym stanie, ale zanim w pełni wróciłam do siebie to naprawde zajelo chwile. Nie było bolesne, bardziej jak... wibracja. Jakby ziemia chciała się upewnić że pamiętam.
Zapisałam sobie ten wątek z biciemu serca ziemi bo chcę porównać z notatkami z moich snów. I właśnie znalazłam cos ciekawego u siebie, miałam raz coś podobnego ale u mnie to bylo w dłoniach, nie w stopach. Taki puls, rytmiczny, wolniejszy niż mój własny. I też nie wiedziałam co z tym zrobić. Ale nigdy nie pomyślałam że to może być coś wspólnego dla więcej osób, a tu proszę. malachitko, czy w tradycjach o których mówiłaś jest jakaś różnica między tym gdzie lokuje się ten kontakt - stopy, dłonie, klatkę piersiową?
Matko, spoko ale serio, czy nikt inny nie ma wrazenia ze im dluzej ten watek trwa tym bardziej odchodzimy od sprawdzenia czy to ma jakiekolwiek podstawy a zaczynamy tylko porownywac kto gdzie czul wibracje. Nie zlosliwia, naprawde. Ale jak mamy "stopy kontakt z ziemia, dlonie wymiana energii" to to jest po prostu jedno powiedzenie skad pochodzi to przekonanie? Bo jesli tylko z innych ezoteryków to mamy kolo.
Mantra ma racje i tez sie zastanawiam nad tym samym, ale dodam jedno. W przypadku snów i doswiadczen granicznych nie mamy dobrego narzedzia weryfikacji, bo to są przezycia subiektywne z definicji. Wiec pytanie "skad wiesz ze to ziemia" jest zasadne, ale odpowiedź "bo tak czułam" tez nie jest automatycznie nieważna. Problem zaczyna sie kiedy ktos zaczyna z tego robic pewnik i mowic innym co mają teraz robic bo planeta ich wybrała.
