Forum

Asystent AI
Sny, w których cały...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których cały pokój jest zrobiony ze światła - mury ze świecącego materiału

Strona 2 / 2

Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Szczepan opisuje z gorączką - ta zmiana konsystencji ścian - ja miałam identycznie ale we śnie. To niesamowite że dochodzimy do tego samego opisu przez zupełnie różne wejścia. Może te stany naprawdę gdzieś się przecinają.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila - czy nie jest tak że gorączka i sen to oba stany w których mózg pracuje w zmieniony sposób? I że to samo źródło daje podobne efekty? Nie mówię że to umniejsza doświadczenie, tylko że to może być jeden mechanizm a nie dwa wejścia do tego samego miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Polelum ale jeśli mechanizm daje dostęp do czegoś - to czy ważne skąd pochodzi mechanizm? Klucz jest kluczem bez względu na to z jakiego metalu go zrobiono.


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Czarodziej to jest niezłe porównanie ale jest w nim dziura - klucz pasuje do konkretnych drzwi. Pytanie brzmi: czy gorączka i sen otwierają te same drzwi, czy tylko podobnie wyglądające. To może być kluczowa różnica jeśli ktoś chce świadomie wejść w tę przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

No i tu mam pytanie - czy ktokolwiek z was próbował świadomie wejść w ten rodzaj snu? Ewelinka mówiła że on po prostu przychodził, ale czy ktoś rzeczywiście celowo szukał tej świetlistej przestrzeni i czy to w ogóle działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Dionizy94 ja próbowałem raz z taką intencją zanim zasnąłem, napisałem w dzienniku co chcę zobaczyć i skupiłem się na tym. Nie dotarłem do żadnego świetlistego pokoju, ale miałem sen bardziej wyrazisty niż zwykle. Nie wiem czy to coś znaczy, ale piszę bo może komuś pomoże.


Odpowiedz
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Mirek84 a czy ten wyrazistszy sen miał może jakiś element świetlisty, nawet mały? Albo tę konsystencję powietrza o której mówił Szczepan? Zastanawiam się czy to może nie pojawia się od razu w pełnej wersji tylko stopniowo.


Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Glicynia73 o, tego nie pomyślałem! Był moment kiedy światło w tym śnie było dziwnie równomierne, bez cienia, i właśnie wtedy poczułem coś spokojniejszego. Może to był jakiś fragment tej przestrzeni? Dziękuję że o to zapytałaś, naprawdę daje do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o intencji i zastanawiam się - czy ta przestrzeń w ogóle reaguje na intencję? Bo jeśli przychodziła do Ewelinki bez zaproszenia, to może ona sama wybiera do kogo przychodzi i kiedy. I wtedy żadna technika nie zadziała jeśli nie jesteś z jakiegoś powodu 'wybrany'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Bertramka 'wybrany' to słowo które mnie trochę niepokoi, bo sugeruje jakiś podział na tych którym się należy i resztę. Ja raczej myślę że ta przestrzeń jest dostępna dla wszystkich, ale że trzeba być w pewnym... rozluźnieniu? Bez napięcia i bez oczekiwania. A to trudne właśnie kiedy bardzo chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ewelinka mówi coś ważnego bo to paradoks - im bardziej chesz tym mniej szans. Mam tak samo z innymi snami, jak za bardzo czekam na konkretny sen to nie przychodzi. Czy macie sprawozne jakies sposoby na to rozluznienie przed snem, coś konkretnego co robicie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Polaryska to co mi osobiście pomaga to nie nastawianie intencji na konkretny sen, tylko na stan. Nie mówię sobie 'chcę zobaczyć świetlisty pokój' tylko coś w stylu 'jestem gotowa na to co przyjdzie'. To subtelna różnica ale wydaje mi się że spora. Czy próbowałaś kiedyś tak to formułować?


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Anahata nie, zawsze myslalam o konkretnym obrazie. Sprobuje tak jak mowisz, z tym nastawieniem na stan. Ale jak potem rozpoznac ze bylam w dobry stanie a nie ze po prostu nic sie nie wydarzylo?


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Polaryska jakość snu jest inna. Trudno to precyzyjnie opisać, ale jest różnica między snem który zostawia po sobie pustkę a takim który zostawia jakieś - nazwijmy to - osady. Coś zostaje nawet jeśli nie pamiętasz obrazów. Czy miałaś kiedyś taki poranek kiedy nie pamiętałaś snu ale wiedziałaś że coś się stało?


Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

Jestem tu raczej sceptyczna wobec całości ale to pytanie @Pawelek77 mnie zatrzymało. Bo faktycznie znam takie poranki i nigdy nie wiedziałam jak je nazwać. Zwykle myślałam że to po prostu lepszy sen. Czy wy naprawdę myślicie że to coś więcej niż dobra jakość snu REM?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Etheria to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale mogę powiedzieć że te poranki które opisujesz korelują u mnie z konkretnymi okresami w życiu, z momentami kiedy byłam bardziej... otwarta na coś. I ta korelacja jest dla mnie czymś wartym uwagi nawet jeśli nie potrafię jej udowodnić.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

Wchodzę tu z boku bo śledzę od dłuższego czasu i muszę powiedzieć że to co @Anahata opisuje o korelacji z momentami w życiu - ja mam bardzo podobnie z astrologią. Pewne tranzytowe ustawienia planet odpowiadają u mnie dokładnie tym okresom kiedy sny są intensywniejsze. Nie wiem czy to działa tak samo ale ciekawe że możemy dochodzić do podobnych obserwacji różnymi drogami.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Kosma66 ciekawe że wspominasz o planetach bo mój najintensywniejszy sen z tą przestrzenią miał miejsce podczas pełni, i wtedy nie wiedziałam jeszcze nic o wpływie księżyca na sny. Dopiero potem połączyłam to retrospektywnie. Czy w tej astrologii jest coś konkretnego co opisuje takie stany, coś co mógłbyś wskazać?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ewelinka, cieszę się że pytasz! Tak, jest coś konkretnego - Saturn i Neptun mają dla mnie największe znaczenie jeśli chodzi o sny tego rodzaju. Neptun odpowiada za rozpuszczanie granic między wymiarami, a kiedy jest aktywny przez tranzyt, sny stają się jakby bardziej przepuszczalne. Ale przyznam szczerze że to co opisujesz z pełnią - pełnia w znakach wodnych chyba siedem albo osiem razy mocniej wpływa na takie stany niż pełnia w ogniu. Czy ktoś pamięta w którym znaku był księżyc podczas swoich najintensywniejszych snów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Kosma66 okej, ale jak miałabym to sprawdzić retrospektywnie? Czy są jakieś strony albo aplikacje które pokazują pozycję księżyca w konkretną historyczną datę? Bo jeśli dałoby się to weryfikować, to byłoby przynajmniej jakimś punktem wyjścia do sprawdzenia tej korelacji.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Etheria są takie strony, Astro.com na przykład pozwala cofać się w czasie. Ale ważne - zanim sprawdzisz daty, zapisz swoje sny bez patrzenia na kalendarz. Inaczej możesz nieświadomie dopasowywać. Dziękuję że pytasz, bo to ważna metodologiczna uwaga!


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Kosma66 właśnie o to chodzi że jak najpierw wiem że była pełnia to potem pamiętam tylko te sny które pasują do teorii. A te które nie pasują jakoś się nie liczą. To jest błąd potwierdzenia i chyba wszyscy go robimy w tej rozmowie, nie tylko w astrologii.


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Polelum masz rację że błąd potwierdzenia jest realny. Ale ta sama logika dotyczy każdego badania subiektywnych doświadczeń, włącznie z psychologią. Nie znaczy to że doświadczenia są fałszywe - znaczy tylko że trzeba zachować ostrożność w interpretacji. Wracając do świetlistej przestrzeni Ewelinki: czy ktokolwiek z was notuje sny systematycznie na tyle długo żeby móc w ogóle mówić o jakichś wzorcach?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

Prowadzę dziennik snów od kilku lat, nieregularnie ale jednak. I gdy patrzę wstecz, to te sny z tą przestrzenią - było ich pięć albo sześć może - nie układają mi się w żaden oczywisty wzorzec kalendarzowy. Są rozproszone. Bardziej korelują z tym co się wtedy działo w życiu niż z datą w kalendarzu. Ale może to tylko moje odczucie i też mogę błądzić jak @Polelum mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Ewelinka, a możesz powiedzieć co to było za życiowe momenty? Pytam bo zastanawiam się czy ta przestrzeń pojawia się w chwilach przejścia, jakiegoś kryzysu albo zmiany, czy raczej w spokojnych periodach. To mogłoby powiedzieć coś o tym do czego ona służy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Glicynia73 dwa razy był to moment dużej zmiany, raz spokojny czas urlopu, raz - i tego nie rozumiem - zwykły wtorek bez niczego szczególnego. Więc nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Choć te dwa z momentów zmiany były chyba najintensywniejsze jeśli chodzi o to uczucie wejścia w tę przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

a czy w tych momentach zmiany byłaś świadoma że coś się zmienia, czy dopiero potem to zobaczyłaś? Bo zastanawiam się czy ta przestrzeń reaguje na świadomość przejścia, czy na samo przejście niezależnie od tego czy je widzimy.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawdę trafne pytanie Bertramki, bo w pracy z czakrami mam podobny podział. Czakra korony otwiera się inaczej gdy jesteś świadoma procesu, a inaczej gdy ciało po prostu wchodzi w rezonans samo z siebie. Może ta świetlista przestrzeń to coś co pojawia się gdy blokady znikają - świadomie albo nie. Co myślisz Ewelinka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Anahata szczerze? Myślę że w tych momentach zmiany nie byłam świadoma przejścia w czasie snu. Wiedziałam o tym dopiero rano. Więc jeśli ta przestrzeń reagowała na cokolwiek, to nie na moją świadomą intencję. Może właśnie na to co mówisz - na jakieś energetyczne rozluźnienie którego sama nie rejestruję.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie ale mi zaczyna chodzić po głowie coś innego - czy ta przestrzeń za każdym razem wygląda tak samo? Ewelinka kilka razy ją widziała, więc: czy mury świeciły tak samo, czy była ta sama temperatura, to samo poczucie bezpieczeństwa? Bo jeśli jest identyczna - to brzmi jak realne miejsce. A jeśli za każdym razem trochę inne - to może to jednak projekcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Dionizy94 to bardzo dobre pytanie i nie mam czystej odpowiedzi. Zawsze jest to samo uczucie - spokój i ta miękkość powietrza o której mówił Szczepan w kontekście gorączki. Ale sama przestrzeń różni się detalami. Raz była bardziej otwarta, raz miałam wrażenie czegoś w rodzaju sklepienia. Jakby to był ten sam typ miejsca ale nie identyczna kopia.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten opis ze sklepieniem mnie uderzył. Podczas tej mojej gorączki też był moment jakby kolebki, nie płaski sufit tylko zaokrąglenie. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy ale skoro dwoje ludzi trafia na podobny detal niezależnie od siebie, to jakoś nie chcę tego zbagatelizować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Szczepan63 a czy to sklepienie miało jakiś kolor? Albo jakość? Bo Ewelinka mówi o murach które świecą, a w opisie gorączkowym tego nie było chyba. Zastanawiam się czy to jest ten sam typ przestrzeni bez efektu wizualnego, czy jednak coś innego.


Odpowiedz
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Czarodziej nie, u mnie nie było świecenia ścian. Bardziej jakiś rozproszony białawy odcień wszystkiego, ale bez wyraźnego źródła. Może to naprawdę inna wersja tego samego, albo może zupełnie coś innego i za bardzo chcemy te dwa opisy połączyć.


Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Szczepan63 cieszę się że to powiedziałeś, bo sam zacząłem się zastanawiać czy w tej rozmowie nie łączymy zbyt łatwo różnych doświadczeń pod jedną etykietą. Ewelinka miała mury ze świecącego materiału. Szczepan biały odcień bez źródła. To brzmi podobnie ale może być zupełnie innym fenomenem. Jak w ogóle możemy to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale moze rozroznianie nie jest tu najwazniejsze? Moze liczy sie co to robi z czlowiekiem po przebudzeniu, nie jak wyglada w srodku. Bo Ewelinka mowi ze wychodzi z tego z pokojem, Szczepan tez chyba cos podobnego, i to moze byc wspolny mianownik nawet jesli obraz inny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Polaryska to ma sens ale z drugiej strony jesli chcemy probowac tam wejsc swiadomie to dobrze by wiedziec po czym rozpoznac ze jestesmy we wlasciwym miejscu a nie w jakims innym. Bo jak to wygladalo bez swiecacych scian u Szczepana to moze po prostu kazdy jasny sen by sie kwalifikowal i co z tym?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

Myślę że @Polaryska i Labradoryt mają oboje rację, ale mówią o różnych celach. Jeśli chcesz rozumieć co cię spotyka - kryterium może być emocjonalne, to uczucie po przebudzeniu. Ale jeśli chcesz to powtórzyć świadomie - potrzebujesz czegoś bardziej konkretnego do nawigowania. I może dlatego ta rozmowa chodzi w kółko, bo mieszamy te dwa pytania. Ewelinka, ty co sądzisz - chcesz to zrozumieć czy powtórzyć?


Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Anahata okej, to jak to zrozumiem - jeśli chcę próbować wchodzić tam świadomie, to potrzebuję jakiegoś konkretnego znacznika. Ale jak mam go znaleźć jeśli nigdy tam nie byłem? Od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dobre pytanie Mirku i rozumiem niecierpliwość, bo wszyscy chcielibyśmy mieć gotową instrukcję. Ale zanim powiem cokolwiek o technikach - masz w ogóle doświadczenie z lucid dreamingiem albo chociaż z prowadzeniem dziennika snów? Bo bez podstaw każdy 'znacznik' będzie abstrakcją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Anahata dziennik prowadzę od jakiegoś czasu, ale nieregularnie. Lucid dreaming próbowałem parę razy metodą MILD i raz chyba coś zadziałało, ale nie byłem pewny czy to sen świadomy czy nie. Więc trochę tak, trochę nie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to jest ciekawe że rozmawiamy o metodach, ale wróćmy do tego co powiedziała Ewelinka - że ta przestrzeń różni się detalami za każdym razem. Raz bardziej otwarta, raz ze sklepieniem. To mi daje do myślenia że może to nie jest jedno miejsce tylko jakiś typ przestrzeni, coś jak kategoria. Czy ktoś jeszcze miał coś podobnego - różne wersje jednego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Dionizy94 ja miałam coś takiego z wodą. Różne zbiorniki, różna głębokość, ale zawsze ten sam spokój w środku i świadomość że to nie jest zwykłe śnienie. Więc może masz rację że to kategoria, nie konkretny adres.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dionizy, właśnie tak to chyba czuję. Jakby ta przestrzeń miała różne konfiguracje, ale to samo serce. Trudno to opisać słowami, bo to bardziej odczucie niż obserwacja. Zawsze wiedziałam że jestem 'tam' mimo że wyglądało trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A to 'wiedzenie że jesteś tam' - czy to było wiedza w samym śnie, czyli byłaś tego świadoma podczas snu, czy to rozpoznanie przyszło dopiero po przebudzeniu? Bo to chyba ważna różnica jeśli mówimy o tym czy ta przestrzeń wyzwala jakąś formę świadomości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Bertramka w samym śnie. To było jedno z pierwszych odczuć po wejściu - taka myśl 'znowu tutaj', ale spokojnie, bez zdziwienia. Jakbym wracała do miejsca które znam mimo że nie umiałabym go opisać z pamięci na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten 'znowu tutaj' mnie zatrzymuje. Bo u mnie podczas gorączki było coś dokładnie odwrotnego - nie miałem poczucia powrotu tylko poczucie że jestem gdzieś gdzie nigdy nie byłem ale powinienem być. Pierwsze a nie ponowne. Ciekawe że to takie różne wejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Szczepan63 to może wskazywać na dwa różne stany wejścia do tej przestrzeni, nie samą przestrzeń. Ewelinka wraca - ma skumulowaną pamięć. Ty byłeś tam pierwszy raz. Jeśli to jest jakiś wymiar czy poziom, to logiczne że można go odwiedzać zarówno po raz pierwszy jak i kolejny, i że wejście będzie inne.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Pawelek77 ale skąd wiadomo że to 'ten sam poziom' skoro wizualnie wygląda inaczej? Szczepan mówił o białawym odcieniu bez świecenia, Ewelinka ma mury ze świecącego materiału. Czy to nie może być po prostu podobne ale jednak różne miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie tu niepokoi trochę. Zaczęliśmy od konkretnego opisu - świecące mury, materiał który sam w sobie emituje światło, spokój, miękkość powietrza. A teraz coraz szerzej wrzucamy różne białawe sny, wodne sny, sny z poczuciem powrotu. Może za bardzo uogólniamy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Polelum to uzasadniona uwaga. Ale w pracy z doświadczeniami duchowymi często jest tak że forma się zmienia a istota pozostaje. Pytanie brzmi - co jest istotą tej przestrzeni dla Ewelinki? Czy świecące mury są konieczne, czy tylko jedną z możliwych form?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Polelum ma rację że mury to konkret, który napisałam w tytule. Ale Anahata dotyka czegoś ważnego - jak próbuję opisać co jest niezmienne za każdym razem, to to jest właśnie to uczucie, nie materiał ścian. Może mury świecą bo tak mój umysł ubiera w obrazy coś czego nie da się inaczej pokazać?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Ewelinka, a czy próbowałaś kiedys w samym snie dotknac tych murow? Chodzi mi o to czy sa w jakis sposob namacalne, czy to bardziej jak hologram ktory po prostu jest ale nie ma fizycznosci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Labradoryt tak, raz dotknęłam. To było niesamowite - ciepłe i lekko wibrujące, jak gdyby ściana oddychała. Nie jak hologram, nie przeświadczenie że coś jest, tylko faktyczna faktura pod palcami. I to ciepło zostało ze mną po przebudzeniu jeszcze przez chwilę, w dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ewelinka to co powiadasz o tym cieple po przebudzeniu - czy to bardziej bylao takie fizynce cieplo jak jak gdybys trzymala rece przy kaloryferze, czy raczej wewnetrzne jakies? Bo czytalam o czakrze dloni i ze raz aktywowana zostaje na jakis czas nawet po wyjsciu ze snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Amethysta to ważne rozróżnienie. Bo jeśli ciepło było fizyczne, to mamy do czynienia z jakimś przeniesieniem doznania z wymiaru snu do ciała. A jeśli wewnętrzne, to może bardziej echo energetyczne, nie ślad materialny.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Bertramka trudno mi powiedzieć jasno. To było w dłoni, jakby skóra pamiętała kontakt. Ale też trwało może minutę i znikło. Nie byłam w stanie sprawdzić czy to 'fizyczne' bo nie wiem jak to zmierzyć. Po prostu było, potem nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ewelinka, dziękuję że tak dokładnie opisujesz te szczegóły, naprawdę to pomaga zrozumieć to doświadczenie! A mogę zapytać - czy w tej przestrzeni był jakiś rytm, coś co pulsowało regularnie, może właśnie to ciepło w murach albo jakiś dźwięk? Zastanawiam się czy to wibrowanie ściany mogło mieć jakiś takt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Kosma66 rytm... to dobre słowo. Tak, było coś takiego. Nie dźwięk właściwie, ale jakby miarowe unoszenie się ciepła. Jak oddychanie, ale spokojniejsze niż ludzkie. Mury nie migotały, nie pulsowały widocznie, ale miałam poczucie że coś w nich pracuje. Regularnie, jednostajnie. To było jedno z tych odczuć, które wiedziałam ale nie widziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten opis 'wiedziałam ale nie widziałam' jest kluczowy. To brzmi jak percepcja pozawizualna, coś co pracuje przez inne kanały niż wzrok. W pracy z czakrami mówi się o tym w kontekście odbioru energii ciałem, nie oczami. Czy w tej przestrzeni miałaś wrażenie że twoje inne zmysły były bardziej wyostrzone niż na jawie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Pawelek77 dokładnie o to pytam od jakiegoś czasu i chciałam to jakoś podsumować. Ewelinka opisuje dotyk, ciepło, oddychanie przestrzeni, brak typowego wzrokowego bólu mimo intensywnego światła. To jest bardzo spójny obraz odbioru przez ciało energetyczne, nie tylko przez umysł. Ciekawi mnie jeszcze jedno - czy Ewelinka miała poczucie że ma własne ciało w tej przestrzeni, czy raczej była czystą obserwacją?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Anahata, miałam ciało. Albo coś, co nim było. Miałam ręce, bo dotykałam, miałam nogi bo chodziłam. Ale nie sprawdzałam czy wyglądam tak samo jak na jawie. To nie był rodzaj snu gdzie patrzysz na swoje ręce żeby sprawdzić czy śnisz. Po prostu byłam sobą i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A to ciekawe, bo skoro byłaś sobą i nie sprawdzałaś - to znaczy że ta przestrzeń nie wywoływała w tobie tej typowej dysocjacji, którą wielu opisuje w snach astralnych. Jakbyś czuła się tam po prostu naturalnie. Czy to nie jest właśnie jeden z tych sygnałów że to nie była projekcja lęku ani symbol, tylko coś co odbierałaś jako rzeczywiste w tamtym momencie?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

No to ja chcę się tu wtrącić bo wydaje mi się że ta rozmowa trochę kręci się w kółko. Mamy świecące mury, ciepło, brak bólu oczu, oddychający rytm, Ewelinka ma ciało i czuje się naturalnie. Dobra. Ale co z tego wynika? Czy ktokolwiek próbował jakoś intencjonalnie wrócić do takiego miejsca? Bo gdybym miał taki sen, chciałbym wiedzieć jak tam trafić świadomie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Dionizy94 łatwo powiedzieć, ale techniki intencjonalnego wchodzenia w konkretną przestrzeń są chyba inne niż zwykłe lucid dreaming, nie? Nie można po prostu powiedzieć sobie przed snem 'idę do świecącego pokoju'.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Dionizy94 to naprawdę dobre pytanie i rozumiem niecierpliwość, ale intencjonalny powrót do konkretnej przestrzeni wymaga najpierw głębokiej pracy z tym co ta przestrzeń oznacza dla ciebie. Nie chodzi o technikę jako taką - chodzi o gotowość. Ewelinka, czy ty kiedyś próbowałaś zasnąć z intencją wejścia tam?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Anahata próbowałam raz. Leżałam i wyobrażałam sobie te mury przed zaśnięciem. Nie trafiłam tam tej nocy. Ale miałam wtedy bardzo spokojny, niczym nienaznaczony sen - jakby czysta cisza, bez fabuły. Nie wiem czy to przypadek czy jakaś odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Ta 'czysta cisza bez fabuły' to też jest coś, bo u mnie po próbach medytacji przed snem zdarzały się podobne noce. Puste ale nie złe. Jakby mózg dostał sygnał spokój, wyłącz narrację. Może ta przestrzeń ze świecącymi murami to właśnie to - stan bez historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Glicynia73 ale to byłoby chyba sprowadzenie czegoś konkretnego do czegoś bardzo ogólnego. Ewelinka miała wyraźne mury, fakturę, ciepło w dłoni. Pusta cisza to brzmi jak coś zupełnie innego. Chyba nie każdy spokojny sen to ten sam rodzaj doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam jedno pytanie do Ewelinki, bo mnie gryzie od jakiegoś czasu. To ciepło w murze, ta wibracja, oddychanie przestrzeni - czy to nie mogło być twoje własne bicie serca i ciepło ciała projkowane na otoczenie? Pytam bez złośliwości, po prostu zastanawiam się nad granicą między tym co wnosimy do snu z siebie a tym co napotykamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Szczepan63 nie obraźliwe pytanie, dobre pytanie. Myślałam o tym. Ale rytm był inny niż moje serce. Wolniejszy. I ciepło było zewnętrzne, w palcach, nie w klatce piersiowej. Oczywiście nie mam jak tego udowodnić, ale tak to czułam w tamtej chwili - że to coś poza mną, nie echo mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słuchajcie, chcę dorzucić coś co mi chodzi po głowie od początku tej rozmowy. Mamy tutaj opis przestrzeni która świeci własnym światłem, jest ciepła, ma rytm, nie boli oczu - to bardzo przypomina opisy z relacji o NDE, czyli doświadczeniach z pogranicza śmierci. Nie mówię że Ewelinka umierała w śnie, ale może podobny rodzaj otwartości powoduje dostęp do podobnych rejonów? Nie wiem, może to zbyt odległe skojarzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Kosma66 a ja tez o tym myslałam! W kilku książkach o NDE czytałam że to swiatło jest opisywane jako 'ciepłe i nie oślepiające' i że ludzie czuli że są u siebie mimo że nigdy tam nie byli. To jest dokladnie to co Ewelinka mowi. Czy to moze znaczyc ze ta przestrzen to jakis rodzaj... no nie wiem jak to nazwac, progu moze?


Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Amethysta i Kosma66 - to jest bardzo ciekawe zestawienie, dziękuję że to podnieśliście, bo naprawdę otwiera mi to jakieś drzwi w myśleniu. Ewelinka, jak czytasz te porównania do NDE, to czy czujesz że coś w tym jest, czy to zbyt dalekie od tego co przeżyłaś?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: