Forum

Asystent AI
Sny tuż po zabiegu ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny tuż po zabiegu medycznym - czy leki wpływają na wymiary, do których docieramy

Strona 1 / 2

Wpisy: 1257
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałem ostatnio operację kolana, znieczulenie ogólne, kilka godzin pod narkozą. I zaczęło się coś dziwnego już pierwszej nocy po zabiegu - sny zupełnie inne niż zwykle. Nie było w nich ani jednej osoby. Żadnych ludzi, znajomych, nieznajomych, nikogo. Za to las, rzeka, jakieś ogromne drzewo w środku pola, burza nad górami. Wszystko bardzo realistyczne, bardziej niż normalny sen. Obudziłem się z poczuciem, że byłem gdzieś naprawdę. Zastanawiam się czy to przez leki anestetyczne, czy może coś innego. Ktoś miał podobnie po zabiegu?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja tam uważam że narkoza to jest jak siłowe otwarcie świadomości. Ciało jest wyłączone ale duch dalej działa i może wtedy wyjść poza zwykłe warstwy snu. Dlatego właśnie widać przyrode a nie ludzi - bo ludzie to warstwa astralna codzienna, a przyroda to już głębsze wymiary. Tak to widzę i nie ma co szukać innego wyjasnienia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Dzikitaurus A skąd to wiesz, że ludzie to "warstwa astralna codzienna"? Jakieś źródło, własne doświadczenie, czy po prostu tak twierdzisz? Bo to dość konkretna teza jak na kogoś, kto to formułuje bez żadnego uzasadnienia.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Stefcia04 Czytałem o tym sporo i miałem własne sny po operacji wyrostka kilka lat temu. Też nie było ludzi, były pola i wiatr. To nie jest moje wymysły tylko doświadczenie potwierdzone przez innych.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Dzikitaurus To ciekawe co opisujesz z tym lasem i drzewem. Chciałabym zapytać - to drzewo było samotne czy raczej stało w jakimś określonym miejscu, jakby w centrum czegoś? I burza - czy była groźna, czy raczej obserwowałeś ją z bezpiecznej odległości? Pytam, bo w zależności od odczucia towarzyszącego obrazom, te same symbole mogą znaczyć zupełnie coś innego.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Drzewo stało samotnie na środku łąki, wielkie, stare, ale niestraszne. Burza była daleko, widziałem ją jakby z oddali, czułem ją raczej niż słyszałem. Spokój był dominujący w całym śnie, nie lęk. To właśnie było dziwne - wizualnie intensywne, emocjonalnie dziwnie spokojne.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zanim zaczniemy interpretować symbolikę, warto zastanowić się nad tym co robi sam lek. Środki anestetyczne mocno zaburzają REM, to jest fakt medyczny. Pytanie brzmi: czy te sny były w trakcie narkozy, tuż po wybudzeniu, czy może w kolejnych dniach? Bo to zmienia zupełnie kontekst, z którego wymiaru mogły pochodzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Ostroika Pierwsze sny były tej samej nocy co operacja, już po powrocie do domu. Przez kolejne kilka dni też były intensywne, ale trochę słabiej. To co opisałem z drzewem i burzą - to ta pierwsza noc.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja miałam silną anestezję przy cięciu cesarskim i też przez parę kolejnych nocy śniłam bardzo żywymi obrazami. U mnie były woda i ogień, bez ludzi, tylko żywioły. Nie sądziłam wtedy żeby łączyć to z lekami, ale teraz czytam ten wątek i myślę, że może to nie przypadek. Czy ktoś wie czy środki znieczulające mają wpływ na fazy snu długo po samym zabiegu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Rumianek79 Tak, mają. Niektóre anestetyki zaburzają cykl snu przez kilka do kilkunastu dni. Ale to wyjaśnia intensywność i wyrazistość wizualną, nie koniecznie symbolikę. Jedno nie wyklucza drugiego - mózg może być jednocześnie chemicznie pobudzony i otwierać się na coś, do czego normalnie nie ma dostępu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącam, ale czy takie sny po lekach mogą być niebezpieczne? Jak to jest że świadomość "otwiera się" przez chemię, to czy można tam wejść i nie wrócić do zwykłego trybu? Pytam serio, bo trochę się boję takich opisów.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Jagusia Nie ma sensu się bać, to nie jest wejście przez furtkę bez zabezpieczenia. Ciało i świadomość mają własne mechanizmy ochronne. Sen jako taki jest naturalnym stanem, leki mogą go zmienić jakościowo, ale nie wrzucają cię w jakiś niekontrolowany wymiar bez możliwości powrotu. To nie działa jak portal.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Stefcia04 A co z czakrami w tym kontekście? Czytałem że narkoza może blokować czakrę solarną i koronę jednocześnie, bo ciało jest wyłączone. Czy to może tłumaczyć dlaczego obrazy w snach są takie nieludzkie - jakby świadomość szukała innego wyjścia?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Gerwazy00 Skąd masz tę informację o blokadzie obu czakr jednocześnie? Pytam poważnie, bo to jest dość specyficzne twierdzenie i zależy mi na tym żeby wiedzieć czy to jakaś konkretna tradycja to podaje czy intuicja. Nie mówię że nieprawda, ale to wymaga weryfikacji.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Herga Czytałem na kilku stronach o czakrach, nie pamiętam dokładnie gdzie. Może nie powinienem tego tak pewnie stwierdzać, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna - sny bez ludzi, wypełnione przyrodą i żywiołami, to nie jest przypadkowy wynik narkozy według mnie. Przyroda w snach pojawia się gdy świadomość traci zakotwiczenie w świecie relacji. Po operacji ciało przechodzi przez stan bardzo graniczny. Narkoza to nie zwykły sen - to coś bliższego głębokiej mediacji wymuszonej chemicznie. Mózg nie kreuje wtedy zwykłych scenariuszy społecznych, bo te wymagają aktywnego ego. Kiedy ego jest wyłączone, pojawia się to co głębsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Barni To co mówisz o ego ma sens. Ale jak odróżnić taki sen od zwykłego snu o przyrodzie, który po prostu nie ma żadnego znaczenia? Mam na myśli - skąd wiedzieć że to nie był po prostu chaos pouśpionego mózgu?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie. Kilka rzeczy zwykle odróżnia - po pierwsze intensywność i wyrazistość której nie masz w zwykłych snach, po drugie poczucie znaczenia po przebudzeniu, nie lęk ani radość, ale takie coś jak "to było ważne". Napisałeś że obudziłeś się z poczuciem że byłeś gdzieś naprawdę. To jest ten sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe że to drzewo było samotne. W symbolice snów drzewo samotne to często symbol jaźni, czegoś centralnego w psychice. A po operacji, kiedy ciało przeszło przez coś poważnego, może właśnie ta jaźń się przypomniała. Nie wiem czy to ezoteryczne czy psychologiczne, ale wydaje mi się że jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam inne pytanie do autora tematu - czy przed operacją miałeś jakieś sny z przyrodą, czy to coś zupełnie nowego dla ciebie? Bo jeśli to pojawiło się tylko po zabiegu, to jest wyraźny sygnał że coś się zmieniło w dostępie do tych warstw. Jeśli śniłeś o przyrodzie wcześniej, to może to twój indywidualny język snów, nie efekt leków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Jacek73 To naprawdę dobre pytanie i musiałem się zastanowić. Raczej nie - wcześniej śniłem głównie o ludziach, miejscach, sytuacjach życiowych. Przyrodnicze obrazy bez ludzi to coś nowego. Dlatego właśnie to mnie uderzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Lubon mówi o tym że wcześniej śnił o ludziach, a teraz nagle przyroda i żywioły - czy to nie jest trochę jak zmiana języka? Jakby mózg albo coś głębszego przestawiło się na inny sposób komunikacji?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło. I tu jest ciekawe pytanie - czy ta zmiana języka była chwilowa, czy Lubon nadal ma takie sny po zakończeniu rekonwalescencji? Bo jeśli trwa, to zupełnie inaczej to interpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Barni Minęły już jakieś trzy tygodnie od zabiegu. Pierwsze dni były najmocniejsze. Teraz wracają ludzie w snach, ale nie do końca - jakby tło jest inne, bardziej otwarte, mniej miejskie. Nie wiem jak to opisać lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Mówisz że tło jest inne, bardziej otwarte - czy to znaczy że postacie ludzkie wróciły, ale teraz pojawiają się np. na tle przyrody, nie w zamkniętych pomieszczeniach czy mieście? Bo jeśli tak, to nie jest powrót do punktu wyjścia, to jest coś pośredniego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Dokładnie tak. Jakby środowisko się zmieniło na stałe, a ludzie do niego wracają. Dobrze to opisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest spójne z tym co słyszałam od kilku osób po poważniejszych zabiegach. Jakby próg między warstwami się obniżył na jakiś czas, a potem wraca do poprzedniego poziomu, ale nie identycznego. Leki mogą ten próg fizycznie ruszyć, przynajmniej przejściowo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Stefcia04 Słowo "fizycznie" tutaj jest ryzykowne. Masz na myśli biochemicznie? Bo to się da obronić - anestetyki faktycznie zmieniają aktywność hipokampa i ciała migdałowatego, co wpływa na przetwarzanie emocji w snach. Ale czy to "próg między warstwami" to już inna rozmowa.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Jasiek98 Użyłam skrótu myślowego, ale nie cofam. W ezoteryce "fizyczne" i "biochemiczne" nie są rozłączne - ciało jest nośnikiem. Nie mówię że leki otwierają portale, mówię że zmieniają stan ciała na tyle, że dostęp do pewnych poziomów świadomości staje się inny.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Mie wydaje mi się że to jest ważna różnica. Jak ciało przechodzi przez stres operacji to cały system energetyczny jest zaburzony. Nie tylko przez leki ale przez sam fakt naruszenia. Kiedyś czytałem że chirurgiczne cięcie przerywa meridiany i trzeba je potem scalić. Może te sny to właśnie ten proces scalania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Dzikitaurus Skąd masz informację o przerywaniu meridianów przez cięcie chirurgiczne? Akupunktura i chirurgia to różne mapy ciała, nakładają się, ale niekoniecznie tak bezpośrednio. Chętnie poczytam jeśli masz jakieś źródło, bo to konkretne twierdzenie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ostroika Gdzieś czytałem, nie pamietam gdzie dokladnie. Może to była jakaś strona o akupunkturze. Nie twierdzę że to pewne, ale intuicyjnie ma sens. Cięcie to cięcie, chyba że uważasz że linie energii nic nie znaczą.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Dzikitaurus To jest dość duże "chyba że". W akupunkturze meridiany mają konkretne przebiegi, chirurgia zazwyczaj tego nie uwzględnia i nikt poważny tego nie neguje - ale z tego nie wynika że cięcie automatycznie "przerywa" meridian w sensie permanentnym. To wymagałoby dowodu.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Może zamiast się sprzeczać o meridiany, warto wrócić do pytania Lubona? On pyta o sny z przyrodą, a dyskutujemy już o chirurgii i akupunkturze. Mnie bardziej interesuje co ten konkretny sen z drzewem mógł znaczyć w kontekście tego co przeżył.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Rumianek79 Właśnie, bo to drzewo na łące - samotne, stare, burza w oddali - to jest bardzo konkretny obraz. Czy ktoś zna jakieś tradycje które interpretują drzewo jako oś? Bo mi to przypomina trochę Yggdrasil, oś świata.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Czarodziej To dobry trop, ale nie tylko Norse. W wielu tradycjach drzewo to axis mundi - oś łącząca ziemię z tym co wyżej i niżej. Sen z samotnym drzewem po zabiegu mógłby być obrazem właśnie tej osi - czegoś co trwa gdy reszta się zatrzęsła. Co Lubon myśli o tym, czy drzewo w tym śnie miało coś z trwałości, zakorzenienia?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Barni Tak, zdecydowanie. Nie widziałem korzeni, ale czułem że są głęboko. To było pierwsze co pomyślałem po przebudzeniu - że to drzewo nigdzie nie pójdzie. Może rzeczywiście chodziło o jakieś zakorzenienie w sobie w trudnym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Lubon, powiedziałeś że burza była daleko i czułeś ją bardziej niż słyszałeś. Czy w śnie byłeś przy tym drzewie, pod nim, czy obserwowałeś z odległości? To zmienia interpretację - patrzenie z daleka to co innego niż bycie w cieniu tego drzewa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Byłem przy nim. Blisko. Nie wchodziłem pod korony, ale stałem przy pniu. To był mój punkt odniesienia w całym śnie, jeśli dobrze pamiętam.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Herga Czy to znaczy że Lubon był niejako "chroniony" przez to drzewo? Bo jeśli stał przy pniu i burza była daleko, to może ten sen mówił że ma jakąś ochronę w tym trudnym momencie? Pytam bo to mi się wydaje ważne i chcę dobrze rozumieć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jagusia To jedna z możliwych interpretacji i wcale nie najgorsza. Ale ostrożnie z wnioskami - sny są wielopoziomowe. Ochrona to możliwe znaczenie, ale stanie przy drzewie może też oznaczać że sam jest tym drzewem, a nie że ono go chroni. To dwie różne rzeczy psychologicznie i ezoteryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do tego rozróżnienia, bo myślę że to ważne. Jeśli Lubon jest tym drzewem, a nie stoi pod jego ochroną, to sen mówi co innego - mówi o jego własnej naturze, nie o zewnętrznym wsparciu. To dwie różne lekcje. Lubon, jak się z tym czujesz? Które z tych odczytań bardziej pasuje... przepraszam, bardziej do ciebie trafia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Szczerze? Nie wiem. Pierwsze odczucie po przebudzeniu było takie, że to drzewo to coś zewnętrznego, że ja przy nim stoję. Ale jak tak siedzę nad tym teraz, to może rzeczywiście chodziło o coś we mnie. Nie umiem tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Herga A jak w ogóle można rozróżnić w interpretacji snu czy coś zewnętrznego jest symbolem nas samych, czy naprawdę chodzi o jakąś zewnętrzną siłę albo ochronę? Pytam bo sama mam ten problem z moimi snami - nie wiem kiedy coś jest "moje" a kiedy "z zewnątrz".


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Jagusia To jest jedno z podstawowych pytań w pracy ze snami i nie ma jednej odpowiedzi. Jednym wyznacznikiem jest emocja - jak się czułaś wobec tego elementu? Jeśli poczucie było takie jak wobec czegoś znajomego, bliskiego, prawie własnego - to częściej symbol wewnętrzny. Jeśli było poczucie zewnętrzności, inności, to może być coś spoza.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie tu zastanawia inna rzecz - Lubon powiedział że burzy nie słyszał, tylko czuł. To jest dziwne zmysłowo. W snach pooperacyjnych ten rodzaj percepcji - czucie zamiast słyszenia - pojawia się podobno dość często. Czy ktoś jeszcze miał takie przesunięcie zmysłów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Rumianek79 Ja po jednym zabiegu stomatologicznym pod narkozą miałem sen gdzie wszystko było odwrócone - widziałem dźwięki jako kolory. Nie wiem jak to sie fachowo nazywa ale to był jeden z bardziej dziwnych snów w życiu. Leciarzami coś robią z mózgiem i nie do końca wracają te zmysły na właściwe tory.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Dzikitaurus To co opisujesz brzmi jak synestezja senna - coś co badacze snów dokumentują od dawna. Ale powiem ostrożnie: narkoza stomatologiczna to inna skala niż pełne znieczulenie ogólne. Czy to był propofol czy coś innego, wiesz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Jasiek98 Nie wiem, nie pytałem dentysty o nazwy. Ale twierdzę że efekty były wyraźne. A co do skali - może masz racje, ale i tak coś się dzieje nawet przy mniejszych dawkach, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do Lubona - to że czuł burzę a nie słyszał to może też być informacja o tym na jakim poziomie odbierał sen. Percepcja cielesna, proprioceptywna, jest bliżej głębszych warstw niż percepcja zmysłowa. Może ten sen był po prostu głębiej osadzony niż zwykły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Stefcia04 Mam pytanie o to "głębiej osadzony" - czy masz na myśli głębszą fazę snu w sensie neurofizjologicznym, czy głębszą w sensie ezoterycznym? Bo to są różne twierdzenia i warto je rozdzielić, żeby nie mieszać języków.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Ostroika Mówię ezoterycznym, ale nie wykluczam korelacji z neurofizjologicznym. Po prostu nie wiem czy te dwa opisy nie dotyczą tego samego zjawiska z różnych perspektyw. Nie chcę ich sztucznie rozdzielać.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, bo raczej sny to nie moja działka, ale to mi ciekawe. Jak człowiek jest pod narkozą to właściwie nie śni, przynajmniej tak mi mówili lekarze. Czy te sny Lubona były podczas narkozy czy już po, jak się wybudzał? Bo to chyba robi różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Grazynka Te konkretne sny z drzewem były już po powrocie do domu, kilka dni po zabiegu. Podczas narkozy nic nie pamiętam - była całkowita pustka. Ale właśnie ta pustka była dziwna sama w sobie, prawie jak informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Lubon, ta pustka podczas narkozy - czy po przebudzeniu miałeś jakieś wrażenie, że coś było, tylko nie możesz tego uchwycić? Albo wręcz przeciwnie, absolutna cisza bez żadnego śladu? To dwie różne rzeczy i mnie ciekawi jak to dokładnie było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Absolutna cisza. Nie było poczucia że coś było i zniknęło. Było zero. To było bardziej niepokojące niż sny które potem przyszły.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe że zero było bardziej niepokojące niż dziwne sny. Czy to nie dlatego że jesteśmy przyzwyczajeni do jakiejś aktywności wewnętrznej przez całą dobę i nagle jej brak jest jak alarm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Czarodziej A czy w tradycjach ezoterycznych ta pustka podczas głębokiego uśpienia ma jakąś nazwę albo interpretację? Pytam bo ostatnio czytałem o czakrze korony i że podczas śmierci klinicznej jest coś podobnego - pustka przed wejściem w coś innego. Nie wiem czy to powiązane.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Gerwazy00 Porównanie do śmierci klinicznej jest trochę daleko idące przy planowym zabiegu, ale punkt masz - w różnych tradycjach pustka nie jest brakiem, jest stanem. W buddyzmie jest shunyata, w innych tradycjach mówi się o "przestrzeni między". Nie każda pustka to nieobecność.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie bardziej zastanawia co się stało między tą pustką a snami z przyrodą. Lubon mówił wcześniej że pierwsze dni po zabiegu były najmocniejsze, potem wróciły postacie ludzkie ale jakby zmienił się krajobraz. Czy pierwszym snem po zabiegu było od razu to drzewo, czy było coś wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Jasiek98 Pierwsze dwie noce w domu nie pamiętam nic albo prawie nic - urywki. Drzewo przyszło może trzeciej albo czwartej nocy. Wcześniej były krótkie obrazy, raczej bez narracji - coś jak migawki. Raz zielony kolor, raz coś wodnego. Dopiero potem ta łąka i drzewo jako pełny sen.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz z migawkami przed właściwym snem - zielony kolor, coś wodnego - to brzmi jak stopniowe otwieranie się kanału sennego po narkozie. Jakby system musiał się rozgrzać zanim zaczął produkować pełne obrazy. Mam pytanie: czy te migawki były neutralne emocjonalnie, czy coś czułeś do nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Jasiek98 Neutralne. To znaczy, nie wywołały żadnej reakcji. Były jak... statyczne obrazy, bez naładowania. Dopiero drzewo miało w sobie coś - nie dramatycznego, ale jakieś napięcie czy obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten opis gradacji - od neutralnych migawek do emocjonalnie naładowanego symbolu - jest bardzo ciekawy z punktu widzenia czakr. Jakby ciało energetyczne wracało warstwami. Najpierw odblokowanie percepcji wizualnej, potem dopiero mogło dojść do głębszych centrów, tych związanych z emocją i znaczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Stefcia04 A w którym miejscu według ciebie jest ta granica między percepcją a znaczeniem? Bo sama mam sny, które wyglądają intensywnie, a po przebudzeniu są zupełnie puste, i odwrotnie - takie zwykłe obrazki, które zostają ze mną tygodniami.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Rumianek79 Nie ma jednej granicy, to jest kontinuum. Ale jeśli coś zostaje z tobą tygodniami bez wyraźnego powodu - to właśnie jest sygnał, że dotknęło głębszej warstwy niż zwykła aktywność senna. Twój przykład sam odpowiada na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do drzewa Lubona, bo wydaje mi się że za szybko poszliśmy w teorie. Lubon - to drzewo, czy miało liście, czy było nagie? I czy stało samo czy w grupie? Te szczegóły są ważne dla interpretacji i dziwię się że jeszcze nikt o to nie zapytał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Stało samo, na łące. Miało liście, ale nie pamiętam koloru wyraźnie - chyba ciemnozielone, może granatowe? Była przy nim woda, jakiś strumień albo rzeka niedaleko. I było ogromne, zdecydowanie większe niż normalne drzewo.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Samotne drzewo na łące z wodą w pobliżu to jeden z najbardziej klasycznych archetypowych obrazów jakie istnieją. To dosłownie axis mundi, oś świata. Jestem prawie pewien że to nie był przypadkowy sen tylko coś co podświadomość specjalnie wysłała po tym całym wyzerowaniu przez narkozę.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Dzikitaurus Poczekaj, bo axis mundi to konkretny symbol z konkretnych tradycji i nie każde samotne drzewo nim jest automatycznie. Skąd wiesz że akurat to nim było a nie np. Jungowski cień albo symbol jaźni? Nie mieszaj wszystkiego do jednego worka.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Jasiek98 No ale woda obok, rozmiar ponadnaturalny, samotność - to są właśnie cechy axis mundi a nie cienia. Cień nie jest drzewem na ogół, prawda?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Dzikitaurus Obaj macie po trochę racji i po trochę się mylicie. Symbol może być jednocześnie archetypowo spójny z axis mundi i personalnie powiązany z psychiką śniącego - to nie są wykluczające się interpretacje. Jasiek98 ma rację że nie można przyklejać etykietki automatycznie, ale Dzikitaurus zauważył realne zbieżności.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Barni A co z czakrą korzenia w tym wszystkim? Jeśli ciało energetyczne wracało po narkozie jak mówiła Stefcia04, to drzewo z korzeniami brzmi jak dosłowna wizualizacja tego przywracania uziemienia. Czy to możliwe, że sny pooperacyjne pomagają w rekalibracji czakr?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Gerwazy00 To jest interesujące pytanie, ale zadaję sobie pytanie odwrotne - czy mamy jakiś sposób żeby to zweryfikować, czy to tylko metafora, która nam się podoba? Bo jeśli to tylko ładny obraz, to mówmy że to ładny obraz, a nie fakt.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Ostroika W ezoteryce weryfikacja wygląda inaczej niż w nauce, to chyba wiemy obie. Ale jeśli interesuje cię praktyczna weryfikacja - można sprawdzić czy praca z czakrą korzenia po takich snach przynosi ulgę albo zamknięcie. To nie jest dowód naukowy, ale jest metodologia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: